 |
Przegląd wątków w dziale Filozofia i światopogląd
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 14 (przedawniony) | | 25-01-2014 | mieszko2 | dowód z miłosierdzia na obecne nieistnienie Boga |
Klasyczny już dowód ontologiczny istnienia Boga był przedmiotem wielu analiz, w tym również na stronach Racjonalisty. Wykorzystując pewne intuicje anzelmiańskie, chciałbym przedstawić i poddać dyskusji autorskie rozumowanie, które określam jako „dowód z miłosierdzia na obecne nieistnienie Boga”. Dowód ten opiera się na kilku założeniach, które, jak się wydaje, są akceptowalne na gruncie teologii katolickiej, jednakże konsekwentnie przeprowadzone rozumowanie prowadzi do wniosku niezgodnego z doktryną katolicką.
Założenia dowodu: (i) jest taki odcinek czasu, w którym Bóg istnieje; (ii) Bóg jest istotą osobową; (iii) Bóg jest istotą wszechmogącą; (iv) Bóg jest czymś, ponad co nic miłosierniejszego nie może być pomyślane; (v) miłosierdzie Boga wobec człowieka polega na złożeniu przez Niego ofiary, poświęceniu się; (vi) wielkość miłosierdzia jest wprost proporcjonalna do wielkości złożonej ofiary.
Samo rozumowanie przyjmuje postać czterech przesłanek (p1-p4) i wniosku (w):
Jeżeli (p1) Bóg jest czymś, ponad co nic miłosierniejszego nie może być pomyślane, i (p2) wielkość miłosierdzia Bożego wobec człowieka wyraża się wielkością poniesionej przez Niego ofiary, i (p3) największa ofiara jaką może uczynić Bóg, to rezygnacja ze wszystkich atrybutów boskości, i (p4) jednym z atrybutów Boga jest Jego istnienie, to (w) Bóg, będąc czymś, ponad co nic miłosierniejszego nie może być pomyślane, ofiarował swoje istnienie i obecnie nie istnieje.
Niezmiernie jestem ciekawy Waszych.. | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 19 (przedawniony) | | 16-01-2014 | Jacek Tabisz | Czym się różni różaniec od maści homeopatycznej? |
Ten temat ostatnio jest na czasie. Przeczytajcie i powiedzcie co sądzicie na temat czegoś, co ja osobiście nazywam "racjonalizmem wybiórczym". Zauważyłem ostatnio niezwykłą tendencję u niektórych przedstawicieli środowisk świeckich. Posiadają oni prostą i dość dogmatyczną odpowiedź na tytułowe pytanie, odpowiedź, której ja osobiście nie uważam za tak łatwą i oczywistą. Oczywiście w sferze czysto opisowej istnieją ogromne różnice między różańcem a maścią homeopatyczną. Jeden przedmiot to paciorki na sznurku z dominującym "super paciorkiem". Drugi przedmiot to tubka z czymś smolistym. Co ciekawe maść o walorach leczniczych z zewnątrz wygląda podobnie jak maść homeopatyczna, podobnie niejeden naszyjnik może przypominać w wyglądzie różaniec. Mamy jednak również dużo podobieństw między tymi dwoma obiektami. Maść homeopatyczna, jeśli pacjent wierzy w jej działanie, może pomóc na zasadzie placebo. Różaniec, jeśli ktoś wierzy, może pomóc na zasadzie placebo. Obydwie rzeczy mają jakąś cenę, którą można by przeznaczyć na specyfiki o bardziej sprawdzonym działaniu. Obydwie rzeczy są reklamowane jako najprawdziwsze pod Słońcem kuracje "ciała, duszy i serca", reklama zaś nawiązuje do wiekowych tradycji i tłumnie potwierdzonej skuteczności. Interesy homeopatów i wytwórców różańców są bronione przez całe zastępy chętnych użytkowników i wynajętych przez nich w razie potrzeb prawników. cd. www.psr.or(*)aniec-od-masci-homeopatycznej? | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 12 (przedawniony) | | 15-01-2014 | Jacek Tabisz | Czy racjonaliści powinni się zajmować religioznawstwem? |
W trakcie dyskusji nad tym, jaki ma być Racjonalista po zmianach w Redakcji, pojawiła się w dyskusjach kwestia religioznawstwa. Czy powinno być tematem na Racjonaliście? Uważam, że religie i myślenie plemienno - magiczne są jednymi z głównym adwersarzy myślenia racjonalnego, które powinno się opierać na spokojnej, możliwie sceptycznej i obiektywnej analizie faktów. Wiele wskazuje na to, że z natury jesteśmy bardzo skłonni do szkodliwych irracjonalizmów, zaś opanowanie ich wymaga pracy nad sobą, czyli dobrej edukacji uczącej samodzielnego i krytycznego myślenia. Uważam, że religioznawstwo może być bardzo pomocnym narzędziem przezwyciężania w ludziach myślenia religijnego i rytualno magicznego. Więcej: www.psr.or(*)sie-zajmowac-religioznawstwem?Jakie jest Wasze zdanie w tej kwestii?  | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 194 (przedawniony) | | 09-01-2014 | Ratatoskr | Tzw: Ateizm 2.0 - co o nim sądzicie? |
Ateizm 2.0 czyli: jestem ateistą, ale lubię kolędy i nie atakuję religii? (Chyba, że macie jakieś lepsze definicje).
Z mojego punktu widzenia to zjawisko jest w ogólności jakieś dziwne. Dla mnie ateizm to po prostu brak wiary w bogów. Nic nie mówi o estetyce, sposobie życia itp.
Ponadto odnoszę wrażenie, że po tym pierwszym, głośno wyrażonym "ale..." idzie jeszcze drugie "ale..." przemycone w podtekstach. I to "ale" mówi: A skoro ktoś jest ateistą i nie lubi kolęd i/lub atakuje religie, to znaczy, że jest uprzedzony, agresywny i ma problem.
Jakoś tak się składa, że katolicka celebra nigdy (nawet za czasów wierzenia) nie wywoływała we mnie pozytywnych emocji. Kolędy mi się nie podobały, kompot z suszu uznawałam za paskudztwo, a większość chrześcijańskiej mitologii uważałam (nawet jako teistka) za średnio mądre bajki. Mity greckie były ciekawsze, nordyckie bardziej tajemnicze, a słowiańskie (a raczej ich strzępy) bardziej swojskie. Jeśli coś religijnego mi się w ogóle podoba, to współczesne pogan-etno pieśni do Swaroga (chociaż w niego też oczywiście nie wierzę).
Nie atakowanie/krytykowanie religii (zwłaszcza w polskich warunkach) jest postulatem jeszcze dziwniejszym. Mam wierzących przyjaciół, nie nawracam ich siłą i nawet nie otwieram takich tematów, ale jeśli ktoś sam zaczyna nie jestem dłużna. Formalne związki wyznaniowe też niewiele by mnie obchodziły, gdyby same z kolei nie atakowały głośno i dobitnie wszystkiego, co nie zgadza się z ich własną linią. Jeśli ktoś.. | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 10 (przedawniony) | | 04-01-2014 | Jacek Tabisz | Szczęśliwego Nowego Roku! |
Chciałbym życzyć moim przyjaciołom z Racjonalisty Szczęśliwego Nowego Roku. Wymyśliłem takie dość podstępne życzenia, aby zachęcić koleżanki i kolegów z PSR do świętowania Dnia Darwina, który przypada na 12 lutego. W Lublinie i we Wrocławiu już się szykują atrakcje  A oto życzenia: www.psr.or(*)m/733-szczesliwego-nowego-rokuJak je przeczytacie, zrozumiałym się stanie, dlaczego umieściłem je w dziale filozofia i światopogląd. W życzeniach zawarte jest ciekawe moim zdaniem pytanie, może zechcecie powiedzieć, co o nim sądzicie?  | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 17 (przedawniony) | | 01-01-2014 | Kacprzyński | Racjonalizm a inteligencja i jej brak |
Mam pytanie.
Czy osoba wyprana z inteligencji ( nie chodzi tu o skalę Wechslera, ja np. mam w niej dość wysokie wyniki, ale jestem mimo to osobą mało inteligentną ), nielogiczna, uczuciowa, emocjonalna, podatna na wpływy ( w sensie braku wyraźnej tożsamości własnej ), może być racjonalna ?. Może się zdobyć na logiczne myślenie, choćby w formie tzw. chłopskiego rozumu ?.
A osoba niepełnosprawna ( psychicznie, neurologicznie, bądź intelektualnie ) może być racjonalna ?. | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 27 (przedawniony) | | 30-12-2013 | Jacek Tabisz | Historia pewnej ballaty. Czy bylibyśmy sobą w innych czasach |
Jako, że ostatnio na Racjonaliście pojawia się coraz więcej artykułów historycznych, chciałem przedstawić Wam rozważania o tym, dlaczego urodziliśmy się w tym, a nie innym czasie. Uważam, że są dobre na koniec roku. Czy gdyby ta sama konfiguracja genów, z jakiej powstaliśmy zdarzyła się w XIV wieku, otworzylibyśmy te same oczy na błotnistych zaułkach średniowiecznej Florencji? Kim bylibyśmy wtedy z tymi samymi skłonnościami i umiejętnościami? Czy mielibyśmy skłonność do sceptycznego myślenia, czy też mamy ją w sobie tylko i wyłącznie dzięki udanej edukacji? www.psr.or(*)em/729-historia-pewnej-ballatyDo owych rozważań zainspirowała mnie mroczna legenda ciążąca na pewnej pięknej ballacie, której możecie posłuchać w linkach podanych w powyższym artykule. Ilekroć jej słucham wyobrażam sobie osobę świadomą, rzeczywiście najlepiej kobietę, która urodziła się i żyje w XIV wieku. Wyobrażam sobie ateistkę, pełną naukowych intuicji, żyjącą w społeczeństwie całkowicie pogrążonym w myśleniu rytualno magicznym. Takie osoby rzeczywiście istniały w przeszłości - pomyślmy choćby o naszym Kazimierzu Łyszczyńskim, którego ateizm był fenomenem w XVII wiecznej Polsce. | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 98 (przedawniony) | | 23-12-2013 | worek kości | Gender |
Przy okazji ostatniego zamieszania wokół Michalika na świeczniku znaleźli się zwolennicy tzw. teorii gender, którzy, jak wieść gminna niesie, m.in. utrzymują, że o tożsamości płciowej świadczy bardziej wychowanie i kultura niż biologia. Wstyd się przyznać, ale jako osoba o wykształceniu humanistycznym mam dość mętne pojęcie o metodologii gender studies, jednak po obejrzeniu np. tego filmu: www.youtube.com/watch?v=5oGL7njQwrgZaczynam sympatyzować ze stroną gender-sceptyczną. Co ciekawe, a o czym się jakoś zbyt głośno nie mówi, między innymi pod wpływem zamieszania wywołanego przez autora tych reportaży, zamknięto w Norwegii instytut gender studies. Jak się komuś nie chce tego oglądać - chociaż film jest całkiem zgrabnie zmontowany - główne tezy: 1. Istnieją twarde, empiryczne dowody, że dzieci przejawiają cechy "typowo męskie" lub "typowo kobiece" już w pierwszych miesiącach życia, zanim w ogóle nastąpi jakikolwiek proces kulturowej socjalizacji. 2. W bogatych krajach, gdzie warunki ekonomiczne pozwalają kształtować się zawodowo zgodnie z zainteresowaniami, a nie pod przymusem, ujawniają się naturalne ludzkie inklinacje - faceci wybierają zawody techniczne, a kobiety - społeczne (np. w bogatej i tolerancyjnej Norwegii 90% inżynierów to mężczyźni, a 90% pielęgniarek stanowią kobiety). 3. Badacze promujący genders ignorują wyniki badań przyrodniczych w imię "rzucania intelektualnego wyzwania myśleniu biologicznemu" i promują swoje pomysły wbrew empirycznym faktom. Wniosek:.. | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 16 (przedawniony) | | 23-12-2013 | Jennifer85 | Kącik wyznań: zostałem zseksualizowany jako dziecko |
Nie mogę dojsć do siebie, bo zacząłem wspominać dzieciństwo i rozmawiać o nim ze swoją rodziną. Szok!
Jako niemowlak i szkrab nosiłem dziewczęce ciuszki, bo innych nie było. Miałem długie (za długie!) włoski. W przedszkolu zaś, żadna pani nie zareagowała, kiedy bawiliśmy się z koleżankami w dom i wcielałem się w rolę żony gotując, piorąc i przewijając lalkę! Moja Boziu! Pani powiedziała mi raz coś takiego: "Pomyśl sobie, jakbyś się czuł na miejscu Ani gdyby ktoś ciebie ciagnął za włosy?" albo "Pomyśl sobie, ile obowiązków ma twoja mamusia. Wyobraź sobie pranie, gotowanie, zmywanie" (moja mamusia też pracowała, a tatuś sam się demaskulinizował gotując obiady i piorąc sobie gacie). Perfidia! Aha, jako dziecko uwielbiałem się przebierać. Mama i tato nic nie mówili, kiedy przymierzałem dla zabawy sukienki mamy (a powinni dać klapsa!). Przyznaję się też, że robiłem z kolegą na podwórku "babki z piasku" i "ciapę rapę" jako produkt "spożywczy", co jest ewidentnie zajęciem dziewczynek.
Potem w szkole nauczyciele zorganizowali szatański iwent pod tytułem "Wybory Miss Wiosny" gdzie chłopcy, w tym ja, przebierali się za Marzanny (tak, tak, to ta pogańska bogini)! Skandal! Seksualizowano nas od najłodszych lat! A na lekcjach pracy techniki? Chłopcom kazano robić sałatki! SAŁATKI! I przyszywaliśmy guziki! Jak kobiety! Skandal. Widziałem też na wlasne oczy, jak dziewczynki wbijały gwoździe i grały "w gałę".
Ciekaw jestem, czy mają Państwo więcej przykładów ze swojego doświadczenia.
Na.. | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 61 (przedawniony) | | 19-12-2013 | Asphodelus1 | Problem z profesorem Lwem-Starowiczem. |
Człowiek ten, jest dla mnie postacią przedziwną gdyż jego poglądy etyczne, oraz zawód jaki uprawia wzajem się wykluczają. 1. Bodajże z rok temu był reportaż w ''Wiadomościach'' TVP 1 o kondomach. W jednym z epizodów tegoż reportażu na chwilę pojawił się Lew-Starowicz, i mówił mniej więcej tak: ''prezerwatywie powinno postawić się pomnik w każdym mieście''. Stoi to w sprzeczności z deklarowanym przezeń katolickim światopoglądem. (Nie pamiętam daty edycji tego odcinka) 2. W ''Neewsweek-u'' z dnia 18.11.13 (ten z Cejrowskim i tęczą na okładce) ukazał się artykuł ''Pan od seksu'' o Starowiczu, w artykule jest napisane o jego katolickości, i o tym, że gdy przychodziły do niego zakonnice, to dawał im środki hamujące popęd płciowy. Czyli zachował się tak, jakby polecił człowiekowi przechodzącemu głodówkę, zagłodzić się dalej, na śmierć. 3. W komentarzach do jednego z nowszych artykułów napisano, iż udzielił wywiadu do katolickiego tygodnika, gdzie krytykuje masturbację: www.racjonalista.pl/index.php/s,35/d,9483#c115448Cytat:Nie wchodząc w dyskusję na ten temat. Mogę tylko dać info., że Lech Starowicz wypowiada się z obecnym tygodniku "Do Rzeczy" między jnnymi na temat masturbacji. Oczywiście mówi, że nie jest to normalne. Ale resztę to musi pani sobie już sama doczytać. To chyba prawda, powyższy cytat, jeśli się poczyta Starowicza wypowiedzi na Frondzie: www.fronda(*)ba-sie-tylko-elitom,32371.html[cytat]Ta aktywność.. | Zobacz wypowiedzi..
Starsze [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] [70] [71] [72] [73] [74] [75] [76] [77] [78] [79] [80] [81] [82] [83] [84] [85] [86] [87] [88] [89] [90] [91] [92] [93] [94] [95] [96] [97] [98] [99] [100] [101] [102] [103] [104] [105] [106] [107] [108] [109] [110] [111] [112] [113] [114] [115] [116] [117] [118] [119] [120] [121] [122] [123] [124] [125] [126] [127] [128] [129] [130] [131] [132] [133] [134] [135] [136] [137] [138] [139] [140] [141] [142] [143] [144] [145] [146] [147] [148] [149] [150] [151] [152] [153] [154] [155] [156] [157] [158] [159] [160] [161] [162] [163] [164] [165] [166] [167] [168] [169] [170] [171] [172] [173] [174] [175] [176] [177] [178] [179] [180] [181] [182] [183] [184] [185] [186] [187] [188] [189] [190] [191] [192] [193] [194] [195] [196] [197] [198] [199] [200] [201] [202] [203] [204] [205] [206] [207] [208] [209] [210] [211] [212] [213] [214] [215] [216] [217] [218] [219] [220] [221] [222] [223] [224] [225] [226] [227] [228] [229] [230] [231] [232] [233] [234] [235] [236] [237] [238] [239] [240] [241] [242] [243] [244] [245] [246] [247] [248] [249] [250] [251] [252] [253] [254] [255] [256] [257] [258] [259] [260] [261] [262] [263] [264] [265] [266] [267] [268] [269] [270] [271] [272] [273] [274] [275] [276] [277] [278] [279] [280] [281] [282] [283] [284] [285] [286] [287] [288] [289] [290] [291] [292] [293] [294] [295] [296] [297] [298] [299] [300] [301] [302] [303] [304] [305] [306] [307] [308] [309] [310] [311] [312] [313] [314] [315] [316] [317] [318] [319] [320] [321] [322] [323] [324] [325] [326] [327] [328] [329] [330] [331] [332] [333] [334] [335] [336] [337] [338] [339] [340] [341] [342] [343] [344] [345] [346] [347] [348] [349] [350] [351] [352] [353] [354] [355] [356] [357] [358] [359] [360] [361] [362] [363] [364] [365] [366] [367] [368] [369] [370] [371] [372] [373] [374] [375] [376] [377] [378] [379] [380] [381] [382] [383] [384] [385] [386] [387] [388] [389] [390] [391] [392] [393] [394] [395] [396] [397] [398] [399] [400] [401] [402] [403] [404] [405] [406] [407] [408] [409] Pokaż nowsze wątki Aby pisać w tym dziale, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów
|
 |