 |
Przegląd wątków w dziale Filozofia i światopogląd
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 61 (przedawniony) | | 29-12-2010 | dajmonion | Kwestia zasady przyczynowości |
Czy oprócz bezpośredniego sąsiedztwa i następstwa zdarzeń zachodzi coś jeszcze? Oto, co na ten temat sądzi znany fizyk i filozof:
"Aplikowanie zasady przyczynowości do nauk empirycznych poddawane było częstej krytyce (Hume, Wittgenstein). Pomiędzy zdarzeniami, traktowanymi jako przyczyna i skutek - argumentowano - można co najwyżej stwierdzić następstwo czasowe, ale nie sam związek przyczynowo - skutkowy; można stwierdzić, że "A nastapiło po B", ale stwierdzenie, że "A wywołało B" jest już nadinterpretacją.
Przeciwko powyższej krytyce zasady przyczynowości przemawia praktyka naukowa i skuteczność metody naukowej, opartej na budowaniu matematycznych modeli fizycznej rzeczywistości, w których formalne symbole przyporządkowane są (za pomocą odpowiednich reguł) do świata fizycznego. Wynikanie logiczne pomiędzy matematycznymi symbolami modelu wskazuje, że pomiędzy fizycznymi zdarzeniami (lub własnościami świata), które odpowiadają symbolom, również zachodzi takie wynikanie, a nie tylko następstwo czasowe (w matematycznym modelu można w ogóle zrezygnować z parametru czasu). Co prawda samo wynikanie logiczne nie jest jeszcze przyczynowaniem, ale to przyczynowanie skutecznie modeluje.
W przypadku mechaniki kwantowej model przyczynowania jest bardziej skomplikowany niż w mechanice klasycznej, ponieważ układ jest tu opisywany przez bardziej złożoną strukturę matematyczną. W strukturze tej prawdopodobieństwa wynikają jednoznacznie, natomiast wyniki pomiarów tylko probabilistycznie. Właśnie.. | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 10 (przedawniony) | | 29-12-2010 | Brzostowski | Co to za koncepcja Boga |
Intuicyjnie ktoś odczuwa, że istnieje jakaś siła/świadoma energia (coś co niektórzy określają Bogiem). Nie potrafi powiedzieć dlaczego, tak odczuwa, nie wie tego, może działa to podobnie jak instynkt? W każdym razie czuje że jest jakaś siła/energia - świadoma, zdolna do tworzenia, niszczenia, przekształcania. Nazwijmy tego kogoś roboczo Theo (w odróżnieniu od Boga). Theo nie jest nikim irracjonalnym, On jest z "tego świata". Theo może ingerować w ten świat kiedy chce, może robić "cuda", może nawet stworzyć kamień którego nie podniesie, może sam siebie ograniczyć i cofnąć to ograniczenie. Theo nie musi być wszechmocny (tzn nie wiadomo czy taki jest), wszechwiedzący i w ogóle wszech... Theo potrafi zamieniać jedną energię w drugą, w sposób dowolny (tzn wg potencjalnej percepcji, bo być może ma jakieś ograniczenia) - znaczy "cuda" umie robić. Theo powymyślał ludziom religie (no te wszystkie, od plemiennych po całe systemy). Theo prowadzi z ludźmi grę, po co? Nie wiadomo. Wymyśla zakazy, nakazy, potem niektóre zmienia. Może to jakiś badacz? A może ludzi kocha i prowadzi "krętą ścieżką". Nie wiadomo. Ma jakiś plan? Też nie wiadomo. Dobry On czy zły? Niewiadomo. Tyle co wiadomo to jakieś przeczucie że taka siła istnieje. Ot i tyle.
Mam do Was pytanie, czy podobne poglądy, zbliżone, są znane w filozofii, kto je głosił, idealnie byłoby aby ktoś podał literaturę, proszę o info i oczywiście o komentarz do samej koncepcji.
| Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 48 (przedawniony) | | 29-12-2010 | prof. Grabowska | Der Mensch ist, was er ißt. |
Ja chciałam podyskutować o wegetarianizmie i weganizmie. Czy faktycznie, to co wprowadzamy przez jamę gębową do organizmu jest takie istotne? I wpływa na nasze życie. Czy to nie aby nasz stosunek do życia jest ważniejszy, a nie to co jemy? Jak się cieszymy z jedzenia w McDonald`s, bo tam jemy z ukochana osobą , to nam nic nie zaszkodzi. A jak zjemy wigilię ze znienawidzoną ciocią, to nam bokiem ona wyjdzie. Jak uważacie, czy uważać na to co się je i pije, czy chrzanić to? Najważniejsze jest z kim jemy i jak się przy tym czujemy? | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 36 (przedawniony) | | 28-12-2010 | Krzysztof Jóźwiak | Matematyczny Wszechświat HIPOTEZA |
Gdyby Wszechświat (rozumiany jako Wszystko) udało się opisać jednym równaniem, po jednej ze stron byłoby zero (rozumiane jako Nicość).
Jak ktoś wie, niech napisze 'dlaczego w ogóle coś istnieje' ? | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 101 (przedawniony) | | 27-12-2010 | Anxetrius | ludzie sie rozmnazaja latwo i sa glupcami. |
Dlaczego nieladnie jest powiedziec glupiemu czlowiekowi ze jest glupi? Jeden z najwiekszych absurdow tego swiata to glupota broniona przez medrcow. Niech sie rodzi mniej ludzi. Moze storzyc jakies naukowe metody selekcji? np. szkola - czas trawia: 2 lata - od 14 do 16 roku zycia. w pierszym tygodniu musisz napisac wypracowanie na temat: ''jestem czescia tego swiata, a nie jednostka totalnie niezalezna. musze myslec o swiecie i brac odpowiedzialnosc za jego ksztalt. uzasadnij.'' masz dwa lata aby udowodnic, ze zrozumiales i mozesz dolaczyc do spolecznosci. jesli nie zrozumiales tej podstawy czeka cie bezbolesna smierc. wprowadzenie kontroli populacji w skali globalnej jest nieuniknione, tak czy inaczej.
| Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 30 (przedawniony) | | 24-12-2010 | Almentyna | Irracjonalne bywa racjonalne...? |
Najpierw wstęp: racjonalizm jest podstawą na tym forum. W porządku, to hasło sztandarowe. W opisie głównych zasad znajdujemy też sceptycyzm (i humanizm i filozofię naukową). Przykład irracjonalizmu (pierwszy z brzegu): ustawianie choinki, potem kolacja wigilijna, składanie życzeń, dbałość o miły nastrój. Racjonalnie rzecz biorąc, same idiotyzmy. Widzę tu dwa aspekty: - stosunek do religii; - potrzeba zabawy. O ile stosunek do religii na tym forum jest jednoznaczny, a ja go podzielam, o tyle drugi aspekt jest bardziej złożony. Według niektórych autorów świętowanie jest pewną formą zabawy: Potrzeba świętowania zawsze towarzyszyła ludzkiemu życiu. Kazimierz Żygulski uważa, że "o ile pozostaje sama w sobie celem, to święto nie jest celem samoistnym. W ramach święta pojawiają się zabawy i rozrywki, dla jednostki udział w święcie jest społecznym rozkazem". Bawimy się uczestnicząc w świętach kultowych i państwowych, ale przede wszystkim w ramach codziennego czasu wolnego od pracy i obowiązków. "Wszędzie tam, gdzie święto zaczyna być traktowane jak rodzaj czasu wolnego, występuje w rzeczywistości jego zanik i upadek" Wynika z tej obserwacji, że dzisiejsze formy świąt chrześcijańskich, zrytualizowane i merkantylne, prowadzą prosto do zaniku i upadku tych świąt. Wystarczy poczekać. Mieliśmy tu dyskusję wokół problemu z wigilią szkolną. Wiele wypowiedzi.. | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 53 (przedawniony) | | 20-12-2010 | Kuba Śruba | Filozofia dla opornego |
Filozofia jest na pewno szlachetną dziedziną działalności ludzkiej. Tym niemniej jako przedstawiciel nauki ścisłej mam problem, żeby ją docenić. Ostatnio wypytywałem znajomych, co dobrego przyniosła ludzkości i mieli oni problem z odpowiedzią na to pytanie. Zajrzałem więc na "racjonalistę.pl i przeczytałem kilka artykułów na ten temat: www.racjon(*)p/s,4251/q,Czym.jest.filozofiawww.racjon(*)q,Czy.filozofia.jest.potrzebnawww.racjon(*)php/s,3081/q,Filozofia.a.naukaW pierwszym z nich autorka zauważa, że z filozofii wywodzą się niemalże wszystkie gałęzie współczesnej nauki. To prawda, ale jest to tak jak podkreślanie, że największą zasługą Marii Curie-Skłodowskiej było urodzenie i wychowanie noblistki Ireny. Chodzi mi o docenienie dziedziny samej w sobie, o podanie jakiś konkretów, bo na razie wydaje mi się, że filozofia i "konkret" to pojęcia kompletnie rozbieżne. Michał Heller jest autorem stwierdzenia: "Do istotnego poznania przyrody dochodzi się nie wmyśliwaniem się w naturę bytu, lecz matematycznym modelowaniem tego, co da się zmierzyć". Ja się z nim zgadzam: z filozoficznych rozważań o naturze czasu, materii, ruchu nie wynikło nic, w porównaniu do sukcesu fizyki i chemii na tym polu. Kolejne pojęcia były wydzierane filozofii przez nauki ścisłe (a później humanistyczne). To ciekawe, że Demokryt postulował atomową strukturę materii, ale była to teoria tak samo dobra jak koncepcja czterech żywiołów. Dopóki nie.. | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 158 (przedawniony) | | 18-12-2010 | Kowalska | Czy ze śmiercią da się żyć? |
Od pewnego czasu dostałam jakiejś obsesji na punkcie śmierci i strachu przed nią. To ponoć normalne, i każdy taki etap przechodzi. I że to mija.
Ja panicznie boję się, że uznają mnie za zmarłą, pochowają, a ja się obudzę w tej trumnie pod ziemią. Na samą myśl, że przywalą mnie tą ziemią dosłownie się duszę.
Jak oswoić śmierć i strach przed nią? Czy tylko wiara w jakiegoś boga potrafi ułatwić odejście i dać nadzieję, że śmierć to nie koniec? Czy po to ludzie wykupują miejsca na cmentarzach jeszcze za życia, obmyślają swoje nagrobki żeby pogodzić się jakoś z tym co nieuniknione?
| Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 23 (przedawniony) | | 18-12-2010 | dajmonion | Krąpiec o sceptycyźmie |
"Już na gruncie myśli platońskiej Sextus Empiryk , w swych Zarysach pirrońskich, wypowiadał się, że nie może rozstrzygnąć zagadnień dotyczących świata realnego , znajdującego się "na zewnątrz" w stosunku do świadomości poznającej. Trzeba przyznać, że w stosunku do przyjętego "punktu wyjścia" jego filozofii takie stanowisko było chyba najbardziej słuszne. Błędne było jednak całe założone stanowisko poznawcze, albowiem przedmiotem filozoficznego poznania nie jest świat dany nam w ideach, czyli po prostu "idee" rzeczy, jak głosił platonizm, lecz sam realnie istniejący świat. Idee zaś są w normalnym poznaniu nie przedmiotem poznania, ale sposobem intelektualnego, pojęciowego poznania samej rzeczy. Jeśli zatem stanie się na neoplatońskich pozycjach teorii poznania (i całej filozofii, której przedmiotem jest samo poznanie), to sceptycyzm można przezwyciężyć jakimś "dogmatyzmem", a więc apriorycznym założeniem jakichś bezwzględnych "prawd", które są uznawane na mocy ich samego przyjęcia za prawdę i podstawę prawdziwościowego tłumaczenia.
Niestety, takim także "dogmatyzmem" filozoficznym jest stanowisko powszechnego, metodycznego wątpienia, głoszone przez Kartezjusza, doprowadzone do dogmatu cogito, który ustawia ludzką myśl właśnie na pozycjach "bez wyjścia" w dziedzinie poznania świata. Oto wyniki metodycznego powszechnego wątpienia:
"Zakładam więc, że wszystko, co widzę, jest fałszywe, wierzę, że nie istniało nigdy nic z tego, co mi kłamliwa pamięć przedstawia, nie.. | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 7 (przedawniony) | | 17-12-2010 | Przemekk | Locke i jego teoria poznania. |
Czytając "Dzieje Filozofii Zachodu" Russella, natknąłem się na fragment ( w rozdziale o Locke'owskiej teorii poznania):
Twierdzi, że posiadamy trojaką wiedzę o rzeczywistym istnieniu. Wiedza o własnym istnieniu jest intuicyjna, wiedza o istnieniu Boga jest demonstratywna, a wiedza o rzeczach obecnych dla zmysłów jest zmysłowa.
Co to znaczy, że wiedzia o istnieniu Boga jest demonstratywna?
| Zobacz wypowiedzi..
Starsze [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] [70] [71] [72] [73] [74] [75] [76] [77] [78] [79] [80] [81] [82] [83] [84] [85] [86] [87] [88] [89] [90] [91] [92] [93] [94] [95] [96] [97] [98] [99] [100] [101] [102] [103] [104] [105] [106] [107] [108] [109] [110] [111] [112] [113] [114] [115] [116] [117] [118] [119] [120] [121] [122] [123] [124] [125] [126] [127] [128] [129] [130] [131] [132] [133] [134] [135] [136] [137] [138] [139] [140] [141] [142] [143] [144] [145] [146] [147] [148] [149] [150] [151] [152] [153] [154] [155] [156] [157] [158] [159] [160] [161] [162] [163] [164] [165] [166] [167] [168] [169] [170] [171] [172] [173] [174] [175] [176] [177] [178] [179] [180] [181] [182] [183] [184] [185] [186] [187] [188] [189] [190] [191] [192] [193] [194] [195] [196] [197] [198] [199] [200] [201] [202] [203] [204] [205] [206] [207] [208] [209] [210] [211] [212] [213] [214] [215] [216] [217] [218] [219] [220] [221] [222] [223] [224] [225] [226] [227] [228] [229] [230] [231] [232] [233] [234] [235] [236] [237] [238] [239] [240] [241] [242] [243] [244] [245] [246] [247] [248] [249] [250] [251] [252] [253] [254] [255] [256] [257] [258] [259] [260] [261] [262] [263] [264] [265] [266] [267] [268] [269] [270] [271] [272] [273] [274] [275] [276] [277] [278] [279] [280] [281] [282] [283] [284] [285] [286] [287] [288] [289] [290] [291] [292] [293] [294] [295] [296] [297] [298] [299] [300] [301] [302] [303] [304] [305] [306] [307] [308] [309] [310] [311] [312] [313] [314] [315] [316] [317] [318] [319] [320] [321] [322] [323] [324] [325] [326] [327] [328] [329] [330] [331] [332] [333] [334] [335] [336] [337] [338] [339] [340] [341] [342] [343] [344] [345] [346] [347] [348] [349] [350] [351] [352] [353] [354] [355] [356] [357] [358] [359] [360] [361] [362] [363] [364] [365] [366] [367] [368] [369] [370] [371] [372] [373] [374] [375] [376] [377] [378] [379] [380] [381] [382] [383] [384] [385] [386] [387] [388] [389] [390] [391] [392] [393] [394] [395] [396] [397] [398] [399] [400] [401] [402] [403] [404] [405] [406] [407] [408] Pokaż nowsze wątki Aby pisać w tym dziale, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów
|
 |