Racjonalista - Strona głównaDo treści
 Przegląd wątków w dziale Filozofia i światopogląd

« Wróć do działów Forum
Pokaż starsze wątki  /  Pokaż nowsze wątki

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 14 (przedawniony)
26-04-2007Joanna TrzópekFilozofia outsiderów
Colin Wilson napisze:"człowiek zainteresowany pytaniem, jak powinien żyć- zamiast przyjmować życie po prostu tak jak płynie- automatycznie staje sie outsiderem"...

Stawiam pytanie banalne w sposobie, lecz niebanalne w sposobie i możliwościach kreacji odpowiedzi...kim jest outsider?Kim jest ta część ludzkiej,stadnej społeczności, która zadaje sobie pytanie..o powód i przyczynę egzystencji w tej właśnie gildii...

Czy nie jest przesadzonym fakt uznający takie jednostki za wybitne...?

Fascynująca wydaje sie być filozofia modernistyczna, umiejętność zastosowania utylitaryzmu w kontekście światopoglądu Henri Bergsona..

Od 2 lat pracuję nad studium myśli Immanuela Kanta, wyrażonych w sentencji:"Niebo gwiaździste nade mną, prawo moralne we mnie",usiłuję stworzyć syntezę Sokrates-Kant-Schopenhauer..jest to o tyle trudne, o ile nierealne...

W tym celu proszę outsiderów z poczucia moralnego o interpretację powyższego aforyzmu
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 12 (przedawniony)
26-04-2007nieobecnyAteizm - sposób na zdrowie i bogactwo
Powinni to przeczytać nasi politycy...
ateo.blox.(*)zm-a-zdrowe-spoleczenstwo.html
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 60 (przedawniony)
25-04-2007AnastazyRacjonalizm praktyczny
Witam,
Jestem nowy na tym forum. Zawsze interesowały mnie sprawy światopoglądów, systemów religijnych, filozoficznych itd. Jednak mam do tego podejście raczej racjonalne, co wg mnie oznacza praktyczne. Dużo tu dyskusji typu religia a ateizm, wiara a niewiara, dzielenia włosa na czworo niczym średniowieczni scholastycy i wzajemnego nawracania, co raczej z góry jest skazane na niepowodzenie i skrajnie kończy się wzajemnym obrzucaniem błotem albo wyśmiewaniem, co już racjonalne raczej nie jest. Wolałbym raczej wiedzieć, czy uprawianie jakiegoś kultu daje Ci coś czego inaczej byś nie uzyskał? Wiara, czy niewiara nawet nie ma tu dla mnie znaczenia. Po co mi bóg, który może i istnieje, jeśli nie może on dać mi nic, co by pomogło mi lepiej żyć (nie wspominajmy tutaj o kwestiach pozagrobowych). Z tego punktu widzenia to czy nawet w niego wierzę, czy nie to sprawa w sumie drugorzędna i raczej należy do sfery pewnej duchowej estetyki. To samo dotyczy ateizmu czy innych poglądów. Liczy się skuteczność i realny wpływ na to kim jesteśmy. Nie ma sensu przekonywać się używając negacji, lepiej wskazać elementy konstruktywne i konkretne korzyści jakie może przynieść dany system żeby nam i innym się żyło lepiej. Czego każdemu z forumowiczów życzę
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 27 (przedawniony)
19-04-2007GłąbińskiŹródła etyki
Na forum pojawiły się dwa podobne wątki: pytania o "paradoks Dostojewskiego" i o powody, które ateistów mogą skłonić do postępowania moralnego. Sądzę, że w obu sprawę postawiono błędnie. Rzeczywiste zróżnicowanie poglądów na źródła etyki wyrazić należy przez wydzielenie nast. trzech grup:

1. Ludzie dla których jedyny powód postępowania godziwego stanowi obawa przed karą. W przypadku wierzącego chodzi tu oczywiście o piekło (czyśca też zresztą warto uniknąć), dla ateisty to będzie obawa przed reakcją otoczenia, które może zareagować na zasadzie odpłacenia "pięknym za nadobne".

2. Inni, dla których etyka wynika z miłości wyrażającej się w woli czynienia kochanym osobom (kochanej osobie) tego, co sprawi im (jej) przyjemność, uczyni ich (ją) szczęśliwymi. W tej grupie znowu wierzący mają ułatwione zdefiniowanie przedmiotu miłości, którym jest Bóg. Dla ateistów będą to inni ludzie, czy może ogólniej istoty posiadające zdolność odczuwania. Możliwe jednak są różne wyobrażenia tego przedmiotu utrudniające jednoznaczność. Np. Dostojewskiemu przypisuje się - ilustrujący wspomnianą kontrowersję - aforyzm, że "im bardziej kocham ludzkość, tym mniej kocham człowieka" (i - oczywiście - vice versa).

3. W trzeciej grupie nie widzę rozróżnienia między czcicielami Boga i ateistami, gdyż wszyscy zaliczeni do niej kierują się tym samym przekonaniem, że postępowanie etyczne jest ... Tu powstaje trudność wynikająca z tego, że nie istnieje słowo wyrażające to, co należy wstawić na miejsce kropek;..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 24 (przedawniony)
17-04-2007zagdanskiCzy media manipulują ludźmi?!?
Media jako środki masowego przekazu zdolne zmanipulować ludzi...?!?

W dzisiejszych czasach nawet najdrobniejsza informacja może zostać przekazana prawie natychmiast za pośrednictwem np. telewizji lub internetu w dowolne miejsce naszego globu, rzadko kiedy zastanawiamy się nad tym, czego przed chwilą się dowiedzieliśmy oraz nad tym czy ów informacje nie służą przypadkiem innym celom.... Wyobraźmy sobie np. (zacznijmy trochę teoretyzować) świat, w którym ludzie są tak uzależnieni od TV i internetu, że przyjmują bez cienia wątpliwości wszystko co zostanie im podane na odpowiedniej tacy w formie, która jest najłatwiej przyswajalna. Zastanówmy się czy teraz przypadkiem nie żyjemy w takim świecie, a teraz pomyślmy jakie to daje możliwości. Mianowicie chodzi mi o to, że można teraz wmówić "wszystko" dziesiątkom milionów ludzi, którzy nie są już prawie zdolni do oddzielania rzeczywistości od tego wszystkiego co im się chce wmówić, moim zdaniem teraz prawie nie ma w pełni obiektywnych programów informacyjnych w TV, zazwyczaj chodzi tylko o oglądalność, a żeby to osiągnąć informacje muszą być tak "przekształcone", aby zainteresowały większą widownie (czasem nie łączy się tego z główną ideą powstania TV, czyli przekazywaniem informacji w formie jak najbardziej obiektywnej). Ja podczas oglądania np. "Wiadomości", staram się oddzielać to wszystko czym została "przyozdobiona" dana informacja i staram się wyodrębnić z tego "suche" fakty. Często dochodzę do wniosku, że ów programy nie są narzędziem..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 95 (przedawniony)
16-04-2007RaisaDo Ateistów: skąd bierzecie wartości?
Chodzi mi o te wartości, na podstawie których dokonujecie wyborów, wartościowań i ocen. Czyli o system aksjonormatywny, który jest niezbędny do podjęcia jakiegokolwiek działania.
W przypadku systemów religijnych zródła systemu aksjonormatywnego są oczywite: to Bóg jest zródłem i legitymacją dla wartości,na które człowiek orientuje swoje zachowanie (Dekalog, Prawo Boskie, etc.)
Jeśli jednak nie uznaję tezy o istnieniu Boga, jak uzasadnić własne wartości?
Osobiście widzę dwie możliwości:
1) Możliwe jest przyjęcie założenia o istnieniu "naturalnych" praw moralnych, danych człowiekowi z sumieniem.
2) Przyjęcie tezy o kulturowym uwarunkowaniu wszelkich wartości.
Przy pierwszym ujęciu wartości są immanentną cechą rzeczywistości; są niezmienne w czasie i przestrzeni; są odkrywane przez człowieka. Jest to silna legitymizacja dla wartości - istnieją obiektywnie i niezależnie od człowieka. Ale skrajnie totalitarna zarazem - gdyż implikuje narzucenie wszystkim ludziom jednej i tej samej wizji moralności.
W drugim ujęciu (kulturowe uwarunkowanie wartości) wszelkie systemy aksjonormatywne są tworem ludzkim, a zatem jako takie mogą podlegać zmianie. To ujęcie jest bliższe duchem współczesnym naukom humanistycznym - ale czy daje silne przesłanki do uzasadniania swoich wartości i racji? Prowadziłoby to do tłumaczenia swojego działania mniej więcej w ten sposób: "Postępuję w ten sposób, bo wszyscy sądzą, że to jest dobre"

Stąd moje pytanie: Ateiści, a jak uzasadniacie swoje wartości, swoje zachowania,..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 52 (przedawniony)
16-04-2007RaisaDo Ateistów: święta - świętujecie? jak?
Inspiracją do rozpoczęcia nowego wątku jest dla mnie dokładnie pewne wahanie co do jutrzejszego śniadania (śniadanie wielkanocne). Obchodzone będzie w gronie większej rodziny, raczej religijnej. Modlitwa przed śniadaniem, życzenia, etc. Powstaje następująca wątpliwość:
Zmówić modlitwę przed śniadaniem - potraktować to jako element tradycji? Czy też demonstracyjnie odejść od stołu? A może złożyć ręce i cicho stać, nie zwracając na siebie uwagi?

Kwestia ta, może sama w sobie błaha, wpisuje się w szerszy problem nie-katolika: w jaki sposób uczestniczyć w wydarzeniach, które są z jednej strony integralnym elementem życia mojego otoczenia, stanowią część mojej tradycji, a z drugiej - są świętem katolickim?

Zaznaczam, że samo zmówienie modlitwy, uczestnictwo we mszy (np. ślub czy pogrzeb), czy nawet przyjęcie sakramentu nie jest tutaj problemem. Bo skoro ateista nie uznaje istnienia istoty, wobec której te rytuały są sprawowane, to stają się one w istocie puste. Niewierzący może uczestniczyć w formalnym życiu religijnym bez jakiejkolwiek poczucia gwałtu na własnej tożsamości.

Pojawia się natomiast inny problem: uczestnictwo w rytuałach, uznanych przez KK jako obowiązujące katolików, jest wyrazem podległości strukturze kościelnej - a przynajmniej za takie jest uważane przez otoczenie. Uczestnictwo to jest zatem umiejscowianiem się (samo-umiejscowianiem!) gdzieś w strukturach podległości wobec instytucji. Jest deklaracją wobec moich najbliższych: może nie jestem do końca wierzący/a..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 12 (przedawniony)
16-04-2007AdamskiNowy kalendarz?
W nawiązaniu do artykułu "O świętach i świętowaniu" A. Górskiego chciałbym zaproponować rozważenie kwestii, czy możliwym byłoby stworzenie lepszego kalendarza niż obecnie istniejący.
A może ten jest najdoskonalszy z możliwych?
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 12 (przedawniony)
11-04-2007trebuhFilozofia Kubricka w "Mechanicznej pomarańczy"
Cześć,
jestem fanem Kubricka. Ogromne wrażenie wywarł na mnie film "Mechaniczna pomarańcza", analizujący relacje między jednostką a formami kultury. Czy uważacie, że człowiek pozbawiony jest wolnej woli? Zastanawia mnie wybór Kubricka, który decyduje się na zakończenie filmu inne niż książkowe, gdzie Alex dojrzewa do życia w społeczeństwie.
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 10 (przedawniony)
08-04-2007Niklas"Wybór" czy "Bóg"?
Bóg jest nieskończenie milosierny. Tak musi być; dobro to wlasnie Bog, zlo szatan (w religii) oczywiscie. Mam problem.

Do tej pory myslalem 'nikt sie nie musi sie przejmowac bo skoro nieskonczenie Milosierny to kazdy wierzacy pojdzie do nieba (jak zwal tak zwal)'. Jest tylko problem takiej natury: co z tym tzw. szatanem? Czy nieskonczone milosierdzie to za malo zeby isc do tego wiecznego luksusu?

Jedyne co wymyslilem: szatan jest milosierdziem Boga do czlowieka. Wolność wyboru. Pojawia sie tylko pytanie co z 'nomenklaturą' - Czy patrzac na to z tej strony nie jest bardziej prawidlowo nazywac Boga Wyborem albo Absolutem?
Zobacz wypowiedzi..

Starsze [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] [70] [71] [72] [73] [74] [75] [76] [77] [78] [79] [80] [81] [82] [83] [84] [85] [86] [87] [88] [89] [90] [91] [92] [93] [94] [95] [96] [97] [98] [99] [100] [101] [102] [103] [104] [105] [106] [107] [108] [109] [110] [111] [112] [113] [114] [115] [116] [117] [118] [119] [120] [121] [122] [123] [124] [125] [126] [127] [128] [129] [130] [131] [132] [133] [134] [135] [136] [137] [138] [139] [140] [141] [142] [143] [144] [145] [146] [147] [148] [149] [150] [151] [152] [153] [154] [155] [156] [157] [158] [159] [160] [161] [162] [163] [164] [165] [166] [167] [168] [169] [170] [171] [172] [173] [174] [175] [176] [177] [178] [179] [180] [181] [182] [183] [184] [185] [186] [187] [188] [189] [190] [191] [192] [193] [194] [195] [196] [197] [198] [199] [200] [201] [202] [203] [204] [205] [206] [207] [208] [209] [210] [211] [212] [213] [214] [215] [216] [217] [218] [219] [220] [221] [222] [223] [224] [225] [226] [227] [228] [229] [230] [231] [232] [233] [234] [235] [236] [237] [238] [239] [240] [241] [242] [243] [244] [245] [246] [247] [248] [249] [250] [251] [252] [253] [254] [255] [256] [257] [258] [259] [260] [261] [262] [263] [264] [265] [266] [267] [268] [269] [270] [271] [272] [273] [274] [275] [276] [277] [278] [279] [280] [281] [282] [283] [284] [285] [286] [287] [288] [289] [290] [291] [292] [293] [294] [295] [296] [297] [298] [299] [300] [301] [302] [303] [304] [305] [306] [307] [308] [309] [310] [311] [312] [313] [314] [315] [316] [317] [318] [319] [320] [321] [322] [323] [324] [325] [326] [327] [328] [329] [330] [331] [332] [333] [334] [335] [336] [337] [338] [339] [340] [341] [342] [343] [344] [345] [346] [347] [348] [349] [350] [351] [352] [353] [354] [355] [356] [357] [358] [359] [360] [361] [362] [363] [364] [365] [366] [367] [368] [369] [370] [371] [372] [373] [374] [375] [376] [377] [378] [379] [380] [381] [382] [383] [384] [385] [386] [387] [388] [389] [390] [391] [392] [393] [394] [395] [396] [397] [398] [399] [400] [401] [402] [403] [404] [405] [406] [407] [408] Pokaż nowsze wątki
Aby pisać w tym dziale, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów
« Wróć do działów Forum


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)