Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czy media manipulują ludźmi?!?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
01-04-2007 16:03zagdanski (19 punktów)Czy media manipulują ludźmi?!?
Media jako środki masowego przekazu zdolne zmanipulować ludzi...?!?

W dzisiejszych czasach nawet najdrobniejsza informacja może zostać przekazana prawie natychmiast za pośrednictwem np. telewizji lub internetu w dowolne miejsce naszego globu, rzadko kiedy zastanawiamy się nad tym, czego przed chwilą się dowiedzieliśmy oraz nad tym czy ów informacje nie służą przypadkiem innym celom.... Wyobraźmy sobie np. (zacznijmy trochę teoretyzować) świat, w którym ludzie są tak uzależnieni od TV i internetu, że przyjmują bez cienia wątpliwości wszystko co zostanie im podane na odpowiedniej tacy w formie, która jest najłatwiej przyswajalna. Zastanówmy się czy teraz przypadkiem nie żyjemy w takim świecie, a teraz pomyślmy jakie to daje możliwości. Mianowicie chodzi mi o to, że można teraz wmówić "wszystko" dziesiątkom milionów ludzi, którzy nie są już prawie zdolni do oddzielania rzeczywistości od tego wszystkiego co im się chce wmówić, moim zdaniem teraz prawie nie ma w pełni obiektywnych programów informacyjnych w TV, zazwyczaj chodzi tylko o oglądalność, a żeby to osiągnąć informacje muszą być tak "przekształcone", aby zainteresowały większą widownie (czasem nie łączy się tego z główną ideą powstania TV, czyli przekazywaniem informacji w formie jak najbardziej obiektywnej). Ja podczas oglądania np. "Wiadomości", staram się oddzielać to wszystko czym została "przyozdobiona" dana informacja i staram się wyodrębnić z tego "suche" fakty. Często dochodzę do wniosku, że ów programy nie są narzędziem informacyjnym społeczeństwa, a raczej narzędziem które daje niewyobrażalne możliwości dezinformacyjne i manipulacyjne społeczeństwa. Jestem przekonany, że w niedługiej przyszłości (jeżeli ludzie nie zaczną operować własnym rozumem) powstaną państwa w których np. kordony policji do trzymania w "ryzach" obywateli, zostaną zastąpione przez odpowiednie środki przekazu, które będą miały wystarczający wpływ, aby trzymać ludzi w "nie wiedzy" o rzeczywistości co doprowadzi do tego, że nie będą nawet myśleć o buncie przeciw władzy (wiem, że wydaje się to fantastyką, ale..). Pamiętajmy, że we wszystkich państwach gdzie prawa ludzi zostawały łamane, a władza chciała "wolnej" ręki we wszystkich swoich poczynaniach, wykorzystywano jako jedno z głównych narzędzi po siłach militarnych właśnie media, które wmawiały ludziom, że u nich żyje się dobrze, a wszyscy, którzy są przeciw temu ustrojowi są wrogami ich samych i tego "raju" na ziemi, który władza zapewniła swoim obywatelom. Spróbujmy teraz zastanowić się, czy aby na pewno nie żyjemy w takim świecie manipulacji czy nie zaczęło się już formować państwo, w którym ludźmi rządzi niewidzialna ręka środków masowego przekazu. Po tych rozmyślaniach, spróbujmy zobrazować społeczeństwo w USA, to czemu wierzą i czemu ufają oraz jaki mają rząd ze swoimi poczynaniami na świecie i jaki jest stosunek ich do np. obywateli innych państw. Zauważmy to wszystko co tam się stało z umysłami ludzi po "11 września" i czy można było to wykorzystać do swoich celów np. przez ich rząd i czy nie wykorzystuje się teraz ludzkiego strachu. Moim zdaniem w USA ludzie byli już absolutnie zależni np. od TV, a "11 września" stał się tylko pretekstem do tego, aby w przyszłości traktować tę tragedie jako pewnego rodzaju symbol bliżej nieokreślonego zagrożenia, obecnie społeczeństwo jest tak sterroryzowane, że jest gotowe do ograniczenia nawet sobie swobód obywatelskich w imię tzw. "bezpieczeństwa", a na dodatek przez ostanie lata są oni bombardowani informacjami o czającym się wszędzie zagrożeniu, z którym trzeba walczyć. To poczucie "osaczenia" pozwoliło nawet usprawiedliwić śmierć setek tysięcy ludzi w Iraku i Afganistanie, z czego zdecydowana większość to zwykli ludzie, którzy nikomu nic złego nie zrobili, przypomina mi się widok krwi na ulicy i ludzkich szczątków na targowisku w Afganistanie, które zostało "pomyłkowo" zbombardowane, takiego użyto słowa. Nikogo nie obchodziło to, że komuś np. urwało nogę lub jakieś dziecko zostało zmasakrowane przez odłamki. Czy choć raz takie "pomyłki" zostały skomentowane przez media w taki sposób na jaki one zasługiwali?? Zazwyczaj tego typu wydarzenia zostawały przemilczane lub przedstawione jako mało znaczące incydent w walce z terroryzmem. Można by się zastanowić czy tamte ofiary były chociaż ludźmi (straszne, ale można na to tak patrzeć), a jak mogą na to patrzeć ludzie w sytuacji gdy w TV setki tysięcy niewinnych ofiar polityki USA zostają zignorowane, a każda strata człowieka po stronie wojsk np. USA jest przedstawiana jako wielka tragedia i od razu ludzie się "solidaryzują". Nikogo nie obchodzą ofiary po drugiej stronie barykady, a niby jak mogą obchodzić jak media "mówią" że nie warto się nimi przejmować. Właśnie tak moim zdaniem manipulują media milionami ludzi, którzy ślepo przyjmują to co usłyszą np. w TV. Zachęcam do obejrzenia np. filmiku o Afganistanie (tego na pewno w TV nie pokażą!!!). Oto link www.liveleak.com/view?i=df800c533d
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Olmlyr (79 punktów)
Święta racja człowieku! Nie ogladam telewizji od około 3 lat (no może jakiś mecz, albo kabaret na TVP2) ponieważ NIGDY stacje telewizyjne "cywilizacji Zachodu" - a w takiej żyjemy - nie przedstawiają informacji obiektywnie oraz nie mają odwagi pokazać racji i poglądów tych, którzy do "naszej cywilizacji" nie należą. Głos tej drugiej stronie próbował dawać śp. Waldemar Milewicz (pamiętam jego wycieczki po ruinach Groznego i wywiady z tymi, o których zapomniał świat), szkoda że już go nie ma....
Stacje telewizyjne państw, które są sojusznikami Stanów Zjednoczonych w ich (samobójczej) wojnie ze światem Wschodu przedstawiają świat w swych informacjach dwubiegunowo:
- My - czyli USA i sojusznicy
- Oni - czyli... reszta
Jak trafnie zauważyłeś, mediów nie obchodzi jakiś zabity wieśniak z Afganistanu, no bo dlaczego? Jest biedny, mieszka na końcu swiata, nie jest z naszego kręgu kulturowego, nie jest chrześcijaninem ani żydem no i wojna z terroryzmem wymaga ofiar. Gdy zginie amerykański czy brytyjski żołnierz albo zachodni obywatel w tej śmiesznej wojnie to od razu wszystkie media wyją o bezduszności tych muzłumańskich dzikusów i przedstawiają to w taki sposób, że prosty farmer z Montany jest gotów stwierdzić, że za każdego zabitego amerykańskiego żołnierza powinno się zabić 100 irackich wieśniaków.
Gdy czytam artykuł informacyjny np. na Onecie to zawsze potem przeglądam komentarze do tego artykułu. Można się z nich dowiedzieć naprawde interesujących rzeczy odnośnie przedstawionego problemu np. że treść jest kłamstwem, przeinaczeniem, nadinterpretacją lub tylko szczytem góry lodowej napisanej przez nie kompetentnych ludzi. Mam wolną wole, myśle, więc poddaje krytyce każdą informacje. Nie ma jednej prawdy, tyle dróg ilu ludzi na świecie.
J.Szulc (5723 punktów)
> Święta racja człowieku! Nie ogladam telewizji od około 3 lat (no może jakiś mecz, albo kabaret na TVP2) ponieważ NIGDY stacje telewizyjne "cywilizacji Zachodu" - a w takiej żyjemy - nie przedstawiają informacji obiektywnie oraz nie mają odwagi pokazać racji i poglądów tych, którzy do "naszej cywilizacji" nie należą. Głos tej drugiej stronie próbował dawać śp. Waldemar Milewicz (pamiętam jego wycieczki po ruinach Groznego i wywiady z tymi, o których zapomniał świat), szkoda że już go nie ma....
> Stacje telewizyjne państw, które są sojusznikami Stanów Zjednoczonych w ich (samobójczej) wojnie ze światem Wschodu przedstawiają świat w swych informacjach dwubiegunowo:
>- My - czyli USA i sojusznicy
>- Oni - czyli... reszta
> Jak trafnie zauważyłeś, mediów nie obchodzi jakiś zabity wieśniak z Afganistanu, no bo dlaczego? Jest biedny, mieszka na końcu swiata, nie jest z naszego kręgu kulturowego, nie jest chrześcijaninem ani żydem no i wojna z terroryzmem wymaga ofiar. Gdy zginie amerykański czy brytyjski żołnierz albo zachodni obywatel w tej śmiesznej wojnie to od razu wszystkie media wyją o bezduszności tych muzłumańskich dzikusów i przedstawiają to w taki sposób, że prosty farmer z Montany jest gotów stwierdzić, że za każdego zabitego amerykańskiego żołnierza powinno się zabić 100 irackich wieśniaków.
> Gdy czytam artykuł informacyjny np. na Onecie to zawsze potem przeglądam komentarze do tego artykułu. Można się z nich dowiedzieć naprawde interesujących rzeczy odnośnie przedstawionego problemu np. że treść jest kłamstwem, przeinaczeniem, nadinterpretacją lub tylko szczytem góry lodowej napisanej przez nie kompetentnych ludzi. Mam wolną wole, myśle, więc poddaje krytyce każdą informacje. Nie ma jednej prawdy, tyle dróg ilu ludzi na świecie.
Mogę się podpisać pod słowami autora.
Tak się składa, że mam telewizor, ale faktycznie szkoda czasu na to, co w większości serwują nam stacje telewizyjne.
Jeśli już mam awersje do innych czynności, oglądam programy przyrodnicze. Tak raczej nie da sie manipulować.
Tak jak przedmówcy, uważam, że media coraz bardziej służą do przekazywania "prawd" wygodnych tym, którzy więcej zapłacą, albo mają szerszy dostęp do środków przekazu.
"Odczłowieczenie" tego, co na dziennie oglądamy, wiąże się z
kasą i prestiżem na liście oglądalności.
Im lepiej coś jest zmanipulowane, tym lepiej sie sprzeda.
Po co komu zastanowienie, solidarność, za to nie płacą.
Wiecie, co mnie ostatnio bardzo zabolało?
Prezentowanie dzieciaków z chorobą nowotworową na antenie TV.
To czysta manipulacja, granie na uczuciach...
Wszystko byłoby do przeżycia, gdyby nie te dziecięce twarze i te smutne oczy....
Dziecko żebrzące o możliwość przeżycia, o szansę... a właściwie żebrzące o pieniądzem
A tu buduje się świątynie, jeździ po świecie, kupuje nowe samochody dla posłów.... o tym się nie mówi. To niewygodne.

---
Zyga (1539 punktów)
>> Święta racja człowieku! Nie ogladam telewizji od około 3 lat (no może jakiś mecz, albo kabaret na TVP2)

>Tak się składa, że mam telewizor, ale faktycznie szkoda czasu na to, co w większości serwują nam stacje telewizyjne.

A ja myślałem, że coś ze mną nie tak bo nie oglądam TV, a tu widać takich więcej
Thorvoy (6588 punktów)
Znacznie więcej. Ja na dobre nie oglądam TV gdzieś tak od końca szkoły średniej.
Tofik (5585 punktów)
>TV. Zachęcam do obejrzenia np. filmiku o Afganistanie (tego
>na pewno w TV nie pokażą!!!). Oto link
>www.liveleak.com/view?i=df800c533d

To faktycznie smutne. Ale podziwiam ludzi, którzy z uśmiechem na twarzy i miłością trzymali te dzieci na rękach. Nie każdy tak potrafi, dużo patrzyłoby na nie z urazem, ale to przecież też są dzieci.


"Fanatyzm: mieszanka wybuchowa tępoty i energii." Herbert von Karajan
kanaka (17 punktów)
Bardzo mnie interesuje ten temat od pewnego już czasu. Spotkałem się z opinią, że skuteczna może być dezinformacja jawna (a ukryta już nie). A jeżeli jest inaczej, obie są skuteczne, czy powinniśmy spać spokojnie?
J.Szulc (5723 punktów)
>Bardzo mnie interesuje ten temat od pewnego już czasu. Spotkałem się z opinią, że skuteczna może być dezinformacja jawna (a ukryta już nie). A jeżeli jest inaczej, obie są skuteczne, czy powinniśmy spać spokojnie?
Możesz spać spokojnie, ale przedtem odetnij sie od prania mózgu . Tylko jak długo można żyć poza rzeczywistością? To już alienacja. Trzeba nauczyć sie dochodzić do sedna, wyłuskiwać to, co "pachnie" prawdą. Ja chyba jestem na to za leniwa.


---
kanaka (17 punktów)
Dziękuję za radę. Odetchnąłem z ulgą. Oczywiście zanadto ukryta dezinformacja (np. nieświadomy błąd) może wcale nie zostać dostrzeżona (podobnie jak i informacja), nic więc nie zakłóci snu. Żadna słabo dęta trąbka. I nie jest to prośba o coś mocniejszego! Pójdziemy spać bez poczucia, że coś nam umknęło. To nie znaczy, że szczegóły nigdy nie są ważne i należy ograniczyć się jedynie do kwestii zasadniczych. Przeciwnie, to właśnie detale i konkretne przypadki pozwalają niekiedy wykryć błąd ogólnej koncepcji. A dalej bywa różnie. Pozdrawiam.
diogenes (42753 punktów)
[autocenzura:-]
Ocykan (3528 punktów)
Nawet prawdziwa informacja, odpowiednio "podana", moze być manipulacją.

Kiedy nowo mianowany kardynał z Meksyku przyleciał do Watykanu z pierwszą wizytą ad limina apostolorum, na rzymskim lotnisku, zaraz po wylądowaniu jakiś dziennikarz zadał mu pytanie:
Czy podczas pobytu w Watykanie Wasza Ekscelencja zamierza odwiedzić nocne lokale?
Kardynał (zdziwiony): A czy w Watykanie są nocne lokale?
Nazajutrz w gazecie ukazał się tekst tego dziennikarza pod ogromnym tytułem:
Pierwsze słowa nowego kardynała - "Czy w Watykanie są nocne lokale?"
Podobno autentyczne.
Thorvoy (6588 punktów)
Haha, dobre.

To prawda, manipulacja nie zawsze znaczy kłamstwo. Warto się jej nauczyć w dialogach z tymi, którzy mają do wyboru PSR i LPR. Wiem, że to nieetyczne, ale chyba warto kiedyś przestać używać cepów przeciwko mieczom.

Pozdrawiam.
machejno (761 punktów)
Ale manipulowanie wymaga zgody manipulowanego. Ta zgoda zazwyczaj jest nieuświadamiana, bo wynika z umysłowego lenistwa. Jeśli ktoś nie chce by ktoś nim manipulował, może to (nawet znacznie) ograniczyć. Nie wierzę w żadne spiski, które mogłyby wykorzystywać media (np TV) do manipulacji w określonym, innym niż materialnym (ewentualnie czysto zabawowym) celu.
Ale media też ulegają manipulacji. Dostosowują rodzaj informacji i sposób ich podania do oczekiwań potencjalnych odbiorców. Nie wiadomo, czy twórcy mediów są idiotami, dostarczając idiotycznych (zupełnie nieistotnych) informacji, czy odbiorcy, którzy takich wieści pragną?
I jedno jest jeszcze istotne. Od tępych odbiorców na zasadzie sprzężenia zwrotnego można oczekiwać całkiem sympatycznej odpowiedzi w postaci rzeki (albo strumienia) dochodów. Od bardziej wymagających niestety nie. Pamiętam takie czasopisma jak "Astronautyka", "Delta", nawet z dzieciństwa pamiętam "Szkiełko i oko", wszystkie upadły. A tymczasem "Przyjaciółka", czy inne tego typu świetnie prosperują.
Bo ja myślę, ze ludziska lubią, gdy ktoś nimi manipuluje. Nie muszą wtedy samodzielnie myśleć.
Thorvoy (6588 punktów)
> Nie wierzę w żadne spiski, które mogłyby wykorzystywać media (np TV) do manipulacji w określonym, innym niż materialnym (ewentualnie czysto zabawowym) celu.

Ostatecznie zawsze chodzi o pieniądze. Albo religię. W Polsce jednak stawiałbym na to pierwsze.

>Ale media też ulegają manipulacji. Dostosowują rodzaj informacji i sposób ich podania do oczekiwań potencjalnych odbiorców. Nie wiadomo, czy twórcy mediów są idiotami, dostarczając idiotycznych (zupełnie nieistotnych) informacji, czy odbiorcy, którzy takich wieści pragną?

Nie wiem, co myśleć. Z jednej strony niegłupie jest dostosowywanie się do gustu większości. Z drugiej- część mediów zeszła poniżej poziomu mułu na dnie Rowu Mariańskiego, sprawiając, że nawet mniej wymagający odbiorcy zaczynają się pukać w czoło.

Ale- jak mawiał bohater "Skrzypka na dachu"- z drugiej znów strony... Gdyby to się NIE opłacało, media wyśrubowałyby standardy. Efektem tego jest paskudna konkluzja, że żyjemy w głupim i pozbawionym smaku społeczeństwie.

>I jedno jest jeszcze istotne. Od tępych odbiorców na zasadzie sprzężenia zwrotnego można oczekiwać całkiem sympatycznej odpowiedzi w postaci rzeki (albo strumienia) dochodów. Od bardziej wymagających niestety nie.

E... Dlaczego na przykład nie poprowadzić programu popularnonaukowego, pod którego koniec następowałby jakiś tele-quiz? Nic nie jest niemożliwe. Gorzej, jeśli to audio-tele nie będzie odbiegać poziomem od dotychczasowych, czyli:

Co jest głównym składnikiem zupy mlecznej?
a) mleko
b) stonka ziemniaczana
c) nie rzucim ziemi, skąd nasz ród
d) nie wiem

> Pamiętam takie czasopisma jak "Astronautyka", "Delta", nawet z dzieciństwa pamiętam "Szkiełko i oko", wszystkie upadły.

Jak przez mgłę pamiętam "Szkiełko i oko". Nie miałem więcej niż 5 lat, kiedy widziałem ostatni numer. Zapadł mi w pamięć, albowiem jako dziecko o dosłownym umyśle nie bardzo rozumiałem sens tytułu i stanowił on dla mnie niewyjaśnialną abstrakcję. O reszcie pierwszy raz słyszę.

> A tymczasem "Przyjaciółka", czy inne tego typu świetnie prosperują.

Źle się dzieje w państwie polskim.

>Bo ja myślę, ze ludziska lubią, gdy ktoś nimi manipuluje. Nie muszą wtedy samodzielnie myśleć.

Coś w tym jest.

Pozdrawiam.
wyszpolski (447 punktów)
Oczywiście że media manipulują bo są 4th branch of the government Zresztą i tak jesteśmy mniej manipulowani niż w USA, bo tam pranie mózgu jest straszne.

www.lyrics(*)e 4th Branch Lyrics.html
Thorvoy (6588 punktów)
Szczerze- gdzie ludzie NIE są manipulowani?

Inna sprawa, że tej manipulacji jakby mniej w krajach bardziej rozwiniętych (nie licząc USA, które jest ewenementem, jeśli chodzi o relację: poziom świadomości obywatela - jakość życia.
J.Szulc (5723 punktów)
>Szczerze- gdzie ludzie NIE są manipulowani?
>Inna sprawa, że tej manipulacji jakby mniej w krajach bardziej rozwiniętych (nie licząc USA, które jest ewenementem, jeśli chodzi o relację: poziom świadomości obywatela - jakość życia.
Manipulowani jesteśmy wszędzie!
Dobrze, gdy zdajemy sobie z tego sprawę i potrafimy być choć trochę krytyczni.

---
APawłowski (1150 punktów)
Przypomniał mi się dialog z jakiegoś polskiego filmu:
dziennikarz telewizyjny w towarzystwie kamerzysty podtyka mikrofon jakiemuś bezdomnemu:
- jesteśmy z Telewizji Niezależnej
- Niezależnej, od kogo?
Nie ulega wątpliwości że dziennikarze mają jakieś poglądy i nie uda im się zachować obiektywizmu w ocenach. Nawet podając najprostsze fakty nie potrafią się powstrzymać od komentarza. Często te komentarze są redagowane w zbyt dużym pośpiechu i nie zawsze są poparte rzetelną oceną wszystkich stron. W pogoni za dobrym tematem idzie w świat informacja która jest podana w sposób tendencyjny i ostatecznie szkodząca. Z drugiej strony często następuje coś w stylu autocenzury, tylko po to aby nie spowodować jakiegoś negatywnego osądu w spawach politycznie porawnych.
Puszczyk
Polecam artykuł:

www.irak.pl/Szygiel-IrackiPrimaAprilis.htm

Jessika Lynch - bohater narodowy wykreowany przez media i agencje PR

video.goog(*)139565&q=peace+propaganda+land

Peace, Propaganda and the Promised Land: Media & the Israel-Palestine Conflict - film na którym pokazano metody jakimi posługuje się państwo Izrael by przeciągnąc opinię publiczną na swoją stronę.

commentisf(*)n_steele/2006/06/post_155.html - opinia na temat tłumaczenia słów prezydenta Iranu.

A pamiętacie jaka histeria była w Kosowie? Serbowie to byli ci źli. Później się okazało, że sami zostani poddani czystkom etnicznym, a liczba ofiar wsród Albanczykow nie przekraczała liczby Serbów zabitych w bombardowaniach NATO.
Michał Stanislawkiewicz (1358 punktów)
(zablokowany)
Najczęstszą medialną manipulacją (tak pospolitą, że jej nie zauważamy) jest prezentowanie ogłupiałemu społeczeństwu rzekomych korzyści, jakie daje rozbuchany, pasożytniczy aparat administracyjno - fiskalny.
Przykłady:

"Polska dostała z Unii Europejskiej miliard euro"
Powinno być - "zabrano pod przymusem szarym Polakom 5 miliardów złotych w podatkach, które powędrowały do Brukseli, a stamtąd po odtrąceniu haraczu dla brukselskich urzędników wróciły do samorządów i innych, indywidualnych oraz instytucjonalnych cwaniaków, którzy potrafili wydobyć dla siebie część łupu. Większość szarych ludzi straciła pieniądze bezpowrotnie".

"Gmina zafundowała mieszkańcom nową szkołę"
Powinno być - "władze gminy zabrały podatnikom pod przymusem dwa miliony złotych, wzięły dla siebie trzysta tysięcy, milion siedemset dały firmie, która buduje szkołę - gdy zbudowanie tej szkoły bez przymusowego pośrednictwa gminy kosztowałoby tylko milion. Podatnicy zbudowali szkołę i stracili dodatkowo na pasożytów milion złotych"

"Benzyna podrożała na stacjach benzynowych do 4 zł za litr"
Powinno być - "benzyna staniała z 1 zł 80 groszy do 1 zł 70 groszy za litr, lecz wzrosły podatki zawarte w benzynie, za którą teraz wraz z podatkami kupujący benzynę w Filiach Paliwowych Urzędów Podatkowych (zwanych niegdyś stacjami benzynowymi) muszą wysupłać z kieszeni 4 zł za każdy zakupiony litr"

I tak dalej...
Thorvoy (6588 punktów)
Chyba właśnie podsunąłeś znakomity temat, w którym należy uświadamiać ludzi.

Mamy już kilka: niewierzące dzieci/młodzież i ich prawa, możliwość organizowania zajęć z etyki w szkołach, teraz dochodzi manipulacja medialna. Trzeba jednak uświadamiać ludzi dokładnie w taki sposób, jak przedstawiłeś, a nie na dotychczasowej zasadzie "media kłamią; które i jak- sami się domyślajcie".

Plusik ode mnie.
mohawk (2936 punktów)
To co Ty proponujesz to jest wbudowanie w każdą przekazywaną informację libertariańskiej ideologii. Nie widać po temu powodów. Przykłady, które podajesz są w najwyższym stopniu wątpliwe. Posądzenie zaś przekaziorów głównego nurtu (zwanych w Radiu Maryja 'mediami liberalnymi') o sprzyjanie rozwiązaniom etatystycznym i fiskalizmowi brzmi jak surrealistyczny żart.

>"Polska dostała z Unii Europejskiej miliard euro"
>Powinno być - "zabrano pod przymusem szarym Polakom 5 miliardów złotych w podatkach, które powędrowały do Brukseli, a stamtąd po odtrąceniu haraczu dla brukselskich urzędników wróciły do samorządów i innych, indywidualnych oraz instytucjonalnych cwaniaków, którzy potrafili wydobyć dla siebie część łupu. Większość szarych ludzi straciła pieniądze bezpowrotnie".

To, czy Polska otrzymuje jakieś środki z Unii, czy nie, jest sprawdzalnym faktem, niezależnie od tego, jaki system fiskalny lub model integracji europejskiej uważalibyśmy za właściwy. Jeśli informacja głosi, iż "Polska dostała..." to znaczy to mniej więcej tyle, że przy obowiązujących regułach, przepisach prawnych i 'stratach na łączach' rzeczywiście tyle dostała. Nie ma tu manipulacji, bo pominięcie owych szczegółów korzysta z naturalnego domniemania, że informacja winna zdawać sprawę z tego, jak jest, a nie wikłać się w rozważania na temat tego, jak być powinno [co zresztą wymagałoby dopiero uzasadnienia i debaty], a w dodatku nie ma sensu na każdym kroku eksponować coś, co jest oczywistym, codziennym doświadczeniem każdego człowieka (tj. faktu istnienia podatków i biurokracji). Co więcej, Twoja interpretacja 'przykładu' sugeruje, iż Polska jest płatnikiem netto do budżetu Unii, podczas gdy tak nie jest, sama więc może zostać uznana za przykład manipulacji. Zaś ta Wasza (mam na myśli wyznawców tej ideologii) troska o 'szarych ludzi' czy 'podatników' jest o tyle zwodnicza, że skutki zmian systemu podatkowego i wydatkowego finansów publicznych właśnie dla owych szarych ludzi są najmniej oczywiste.

>"Benzyna podrożała na stacjach benzynowych do 4 zł za litr"
>Powinno być - "benzyna staniała z 1 zł 80 groszy do 1 zł 70 groszy za litr, lecz wzrosły podatki zawarte w benzynie, za którą teraz wraz z podatkami kupujący benzynę w Filiach Paliwowych Urzędów Podatkowych (zwanych niegdyś stacjami benzynowymi) muszą wysupłać z kieszeni 4 zł za każdy zakupiony litr"

To już kompletna bzdura. Akurat przekaziory w Polsce nigdy nie omieszkają powiedzieć, że wzrost cen benzyny wynika ze wzrostu akcyzy. Nawet jeśli wzrost wynika z tendencji na rynkach światowych zawsze pomstuje się na wysokość akcyzy.
czytelnik
na pytanie czy media manipulują odpowiadam:

proszę zajrzeć do Gazety Wyborczej- wiadomość o taśmach Oleksego które pogrążyły "capo de tuttti capi" lewicy postkomunistycznej-beneficjentach symbiozy polityki z biznesem Pana Olka Kwaśniewskiego

wiadomość o taśmach na 8 stronie!!!

słownie: NA ÓSMEJ STRONIE

na pierwszej informacja:"Polacy częściej latają samolotami"

zabawna ta Wyborcza
mohawk (2936 punktów)
Parę uwag ode mnie na ten ciekawy i ważny temat, który zresztą, o ile wiem, był już potraktowany dogłębniej i systematyczniej w wielu pracach, niektórych nawet w języku polskim, i jest już w znacznym stopniu rozpoznany.

Po pierwsze, medialna manipulacja nie jest wyłącznie domeną telewizji (której "główną ideą" nie było nigdy przekazywanie "obiektywnej" informacji), choć ze względu na wysokie 'bariery wejścia' to właśnie w sferze przekazu telewizyjnego najdotkliwiej daje się odczuć brak alternatyw (gazety niszowe wszak istnieją; telewizje - nie).

Po drugie, wydaje mi się, że rozważania o medialnej manipulacji nie powinny być odskocznią do pseudo-racjonalistycznego rojenia, że oto jacyś my, racjonaliści, widzimy manipulację, a manipulowana jest wyłącznie bezrefleksyjna gawiedź. Problem polega na tym, że właśnie tak nie jest, że manipulacji podlegają wszyscy.

Po trzecie, manipulacja nie polega tylko na przekazywaniu fałszywych informacji, ale również na ich selekcji, na rugowaniu jednych wiadomości (ba, całych zagadnień i ich zespołów) i eksponowaniu innych - samych w sobie niekoniecznie fałszywych, lecz naświetlonych zgodnie z określoną, założoną z góry i stale w tle obecną wizją świata.

Zatem problem dotyczy nie tylko niezbyt zainteresowanego polityką i sprawami międzynarodowymi tzw. 'szarego' obywatela, ale przede wszystkim osób, które często i intensywnie obcują z medialnie spreparowaną informacją, a nie dysponują w gruncie rzeczy żadnymi sposobami jej weryfikacji (wydaje się wszakże, iż najbardziej prymitywne sposoby manipulacji daje się zastosować przede wszystkim w stosunku do odbiorcy masowego - niejako z definicji słabiej wyrobionego). Nieoglądanie nie jest bynajmniej żadnym wyjściem z sytuacji (jak niektórzy tu sugerują).

Przykłady - jednostkowe, kompleksowe i systemowe - można mnożyć. Ktoś dał link do artykułu Jerzego Szygiela o Jessice Lynch. Do dziś można (a w każdym razie do niedawna można było) nabyć w Empiku pokłosie tej medialnej produkcji - ową książkę o rzekomej bohaterce w polskim tłumaczeniu.

Niedawno czytałem na którymś z portali informację o niebezpieczeństwie 'misji' afgańskiej. Przywołane dane o ofiarach (za jakiś okres) wyglądały mniej więcej tak: cztery tysiące zabitych z czego, uwaga, AŻ sto kilkadziesiąt to żołnierze sił okupacyjnych. Czy to nie brzmi jak jakiś rasistowski żart? Podobną miarkę, jak słusznie zauważasz, stosuje się do Iraku. Twórczo zastosowano stalinowską myśl o tym, iż śmierć jednostki to tragedia, milionów to statystyka. Wszystkich 'naszych' (=żołnierzy "koalicji") zlicza się 'co do grosza', mają oni rodziny, które ich opłakują, a których rząd nie pozostawi samym sobie itd. Tamtejszych zaś 'dzikusów' zmarło ponad pół miliona. I co? I nic. W końcu sami organizują na siebie zamachy, no nie?

Zalew kłamliwej propagandy i wściekła manipulacja medialna przed i w trakcie wojny - i to bynajmniej nie tylko w USA - to temat osobny i obszerny, ale chyba najdokładniej zbadany i (wydawałoby się) do szczętu obnażony. Choć oczywiście - i to kolejny ciekawy szczegół propagandy w społeczeństwach demokratycznych - dementi nigdy nie jest rozpropagowane szeroko.

No i najbardziej aktualny obecnie (przynajmniej z polskiego punktu widzenia) - temat tarczy antyrakietowej.

Co można w tej sytuacji zrobić? Chyba niewiele, a i tak nie można być pewnym powodzenia. Przede wszystkim jednak warto dywersyfikować źródła informacji (w miarę możliwości również międzynarodowo) i podchodzić do nich z nieufnością (cui bono?). A to przecież i tak tylko rozwiązanie dla 'koneserów', dla osób zainteresowanych i dysponujących zasobami pozwalającymi zdobywać informację z różnych źródeł.
pike70 (214 punktów)
Cytat:
Hugo Chavez zdecydowanie wygrał plebiscyt na "Człowieka Roku 2006", trwający wiele tygodni na stronie internetowej amerykańskiego tygodnika "TIME". Radykalny, zapowiadający budowę socjalizmu prezydent Wenezueli (niedawno ponownie wybrany, głosami 62% obywateli - marzenie ściętej głowy Kaczyńskiego czy Busha) zdystansował konkurentów, zdobywając 35% głosów internautów. Drugie miejsce zdobył ...prezydent Iranu, Mahmud Ahmadinedżad z 21%, a trzecie, z zaledwie 12%, Nancy Pelosi - przewodnicząca amerykańskiej Izby Reprezentantów od czasu, gdy w niedawnych wyborach Partia Demokratyczna zdobyła większość mandatów.

Co w takiej niewygodnej sytuacji zrobił amerykański "Wprost"? Ano, całkowicie zignorował głosy czytelników i ogłosił "Człowiekiem Roku" organizatorów systemu YouTube, który umożliwia milionom udostępnianie nagrań video w Internecie zwykłym użytkownikom. YouTube z pewnością zasługuje na docenienie, podobnie jak wszystko, co sprzyja decentralizacji przekazu informacji (a więc przełamywanie monopolu mediów komercyjnych), jednak w ankiecie czytelników TIME jego twórcy znaleźli się dopiero na czwartym miejscu, z 11% głosów.

Wyniki ankiety internetowej czym prędzej przestały być dostępne ze strony startowej TIME, a w numerze tego czasopisma poświęconym Człowiekowi Roku nie znalazła się o nich nawet wzmianka.

Wolność mediów, rzecz święta: jeśli opinia publiczna nie daje sobą przewodzić, zawsze media mogą ją rozwiązać i wybrać sobie nową...

Wyniki do obejrzenia tutaj:http://www.time.com/time/personoftheyear/2006/walkup/

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365