Racjonalista - Strona głównaDo treści
 Przegląd wątków w dziale Filozofia i światopogląd

« Wróć do działów Forum
Pokaż starsze wątki  /  Pokaż nowsze wątki

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 39 (przedawniony)
04-10-2010ArtasoSzczęście a egzystencja

Wersja długa: W granicach uniwersum, w którym żyje człowiek, można wyznaczyć pewne ramy, w których zawiera się jego suma wrażeń z obecnego stanu świadomości (rozumianej abstrakcyjnie jako "ja", nie jako funkcja "techniczna"). Jesteśmy najedzeni bądź nie, wyspani, odczuwamy przyjemność z właśnie odbytej erekcji, cieszymy się szacunkiem jako uznany kompozytor etc. Bądź nie. Po raz kolejny w ramach pewnych subiektywnych kryteriów każdy człowiek może określić stan swojego spełnienia w danej dziedzinie, a więc odczuwanie szczęścia. Przy czym cały układ jest całkowicie zależny od tymczasowych warunków; biedak głodujący na dworcu stwierdzi, że odczuwa szczęście, kiedy może zjeść bułkę z masłem, człowiek stojący od kilku godzin w autobusie odczuwa pewien rodzaj krótkotrwałego szczęścia (rzućcie okiem odnośnie "trwałości szczęścia" na pytanie "na marginesie" pod spodem) kiedy może usiąść i dać odpocząć plecom - i tak dalej.
No a co w takim razie z tymi, którzy nie muszą już zaspokajać czegokolwiek żeby odczuwać szczęście - albo raczej: nie odczuwać nieszczęścia? Jeśli kategorie spełnienia przestają obowiązywać to nie możemy stwierdzić, że śmierć jest nieszczęściem. Wraz z końcem świadomości kończy się doznawanie tego wahadłowego systemu, w związku z czym powstaje pytanie czy czasem uwalniając (się?) z tych ram uniwersum nie osiąga się jedynego stanu szczęścia wiecznego, jaki jest bądź będzie dostępny człowiekowi - czyli nieświadomość.

I "pytanie na marginesie": w jaki sposób wy,..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 29 (przedawniony)
01-10-2010Jacek TabiszZgrzyt w pięknej rozmowie.
Znalazłem tę piękną rozmowę w sieci i sobie ją oglądam, materiał jest szczęśliwie długi. Denneth absolutnie genialny, Dawkins też wspaniały, Harris trochę miesza, ale też cool. No i słucham sobie czwartego rozmówcy, Hitchensa. Przez pierwsze 7 odsłon rozmowy przyjemnie mnie zaskakiwał, gdyż zawsze go miałem za osobę o węższych horyzontach niż Denneth, czy Dawkins. Aż tu nagle, w 8 odsłonie, na samym początku, Hitchens zaczyna mieszać. Po czym uznaje, iż fundamentalistycznych muzułmanów należy po prostu wytępić. Trochę mnie to przeraziło i w związku z tym jeszcze raz ostrzegam was wszystkich przed islamofobią. Jeśli fundamentaliści muzułmańscy zasługują na wytępienie, to nie zapominajmy o fundamentalistach chrześcijańskich. Rzeki krwi by popłynęły, a osoby myślące zrównałyby się niegodziwością z najbardziej okrutnymi dealerami i ćpaczami religii.

Oto ten materiał, wystarczy obejrzeć parę pierwszych minut.

www.youtub(*)36564&v=jNN1pFpClfo&feature=iv

To dziwne, że Hitchens, któremu starczyło mądrości, by zerwać z dealerką wiary i zająć się czymś wręcz odwrotnym, osobnik wrażliwy, tak bardzo dał się przepoić medialnie obecną, wojenną nienawiścią, służącą dobrze Amerykanom w ich "wojnie z terroryzmem" (atak na kraje w zamian za zburzenie budynku przez ludzi nie będących reprezentantami swojego państwa) w ich "walce o pokój". Takie bezmyślne nasączenie się slaganami i TVemocjami na sprzedarz niestety daje taki efekt. Ucieszyła mnie rozsądna..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 1 (przedawniony) (Zamknięty)
30-09-2010KowalŚmierć kliniczna
Czy to nie zastanawiające że dobitna ilość osób które przeżyły śmierć kliniczną (nawet ci niewierzący) opisują wizje, gdy widzą światełko w tunelu czy też unoszą się nad własnym ciałem.
Dziś mnie to zastanowiło gdy oglądałem film fabularny, w którym gościu raczej mało uduchowiony (program nie był na temat śmierci, tylko o zespole rockowym więc to nie jest katolicka propaganda lub jakakolwiek inna [choć kto wie ]), opowiadał że przedawkował - zatrzymała mu się praca serca, widział jak unosi się nad ciałem a gdy dostał zastrzyki adrenaliny poczuł i zaczął wracać do ciała.
Wiem że to o niczym nie świadczy, po prostu chcę wiedzieć co o tym myślicie.
Bujna wyobraźnia, zła praca mózgu? nie zostało to naukowo opisane...
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 3 (przedawniony)
30-09-2010LadyTillyBuraku-absurd
Jest to największa mniejszość w Japonii i mimo, iż konstytucja Japonii z 1948 roku zagwarantowała im pełną równość, to u progu XXI wieku buraku są nadal marginalizowani na wielu obszarach życia społecznego. Wynika z tego, że choć Japonczycy są w o wiele mniejszym stopniu rasistami niz Polacy, ale ich traktowanie Buraku nie jest konsekwentne. Problem w tym, ze jesli ktos byl rzeznikiem 1000 lat temu, to teraz jego potomkowie maja problem, a wspolczesni rzeznicy japonscy maja sie dobrze i nie sa Buraku, bo 1000 lat temu ich przodkowie zajmowali sie akurat czyms innym. Jak to się ma do rzeczywistości? czyż to nie absurd?
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 31 (przedawniony)
29-09-2010ancykryst przegrzeszonyAteizm a polityczna poprawność
Kłaniam się nisko, jestem nowy na niniejszym forum, a że nowi tradycyjnie zadają głupie pytania, więc ja też mam jedno:

Czy ateista musi być politycznie poprawny?

Bo ja nie jestem, mimo że w swoim czasie usilnie starałem się być. Ateistą jestem zażartym i wojującym, naukowe widzenie świata to moja Biblia, ale co do reszty...:
Wielokulturowość - mam mnóstwo obiekcji typu huntingtonowskiego i nie tylko;
Równość rasowa - bardzo wiele wskazuje, iż jest to pepemrzonka, niestety;
Feminizm - to już nie feminizm, a jakiś feminiotyzm, i w ogóle straszna herstoria;
Zydzi - niesłychanie wiele przecierpieli, ale pamiętajmy, że jest to owładnięta manią religijną grupa etniczna, która przez setki lat świadomie izolowała się od społeczeństw, wśród których żyła, uważając się za jakiś tam ,,naród wybrany'';
Geje i lesbijki - tu nie mam żadnych zastrzeżeń, całkowicie popieram tolerancję seksualną, ale dlaczego nie mówi się jasno, że to właśnie w judaiźmie tkwią korzenie całej aseksualności naszej kultury?
Islam - na tym forum nie wolno propagować przemocy, więc nie powiem Wam, co moim zdaniem należałoby z tymi .............. zrobić.
Itp. itd.
A co Wy, kochani bezbożnicy, o tym wszystkim myślicie? Zapraszam do dyskusji.
Na zakończenie proponuję zabawę dla znawców amerykańskiej PP. Chodzi o wymyślenie kawału, za który jak największa liczba obrażonych powlecze do sądu. Mógłby zaczynać się np. tak: ,,Łódką płynie czarna kobieta lesbijka, niepełnosprawny Żyd, który w dzieciństwie był obrzezany, lecz..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 70 (przedawniony)
28-09-2010prof. GrabowskaSeks i zbrodnia.
Czy zauważyli Państwo, że seks jest bardziej potępiany niż zbrodnia zabójstwa? Weźmy taki przykład jak dwa filmy. The Last Temptation of Christ - film w reżyserii Martina Scorsese z 1988 roku, oraz Pasja ang. The Passion of the Christ – dramat filmowy z 2004 roku w reżyserii Mela Gibsona. Film Scorsese był odsądzony od czci i wiary, ponieważ Chrystus miał tam czelność mieć stosunki seksualne z kobietą. Marią Magdaleną. A "Pasja" była ubóstwiona przez Kościół! Bo tam Chrystus był skatowany i okrwawiony do imentu. Nigdy nie słyszałam, aby księża protestowali przeciwko brutalności w telewizji, pokazywaniu tam zbrodni zabójstwa. Ale za to oburzają się jak pokazuje się akty seksualne. Z czego to wynika?
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 73 (przedawniony)
27-09-2010Tau.Hierarchia niewidzialna
W pierwszym pomieszczeniu znajduje się człowiek, żaden szczególny, przypadkowy przedstawiciel rasy ludzkiej.
W drugim pomieszczeniu znajduje się pies.
Musisz wybrać, jedno z pomieszczeń zostanie wypełnione trującą substancją, istoty znajdujące się wewnątrz umrą.

I co wybieracie, co ma żyć? Człowiek czy pies?





PIES
Dlaczego?






CZŁOWIEK
Ten wybór jest bardziej prawdopodobny i pewnie większość tak wybierze. No to jeszcze raz. Sytuacja analogiczna.
W pierwszym pomieszczeniu znajduje się człowiek, żaden szczególny, przypadkowy przedstawiciel rasy ludzkiej.
W drugim pomieszczeniu znajduje się dwanaście psów.

Znowu wybierzecie człowieka? A gdyby znajdowało się tam tysiąc zwierząt? Przy ilu istotach mieszczących się w "koszcie" istnienia człowieka zdecydowalibyście się na zabicie człowieka?
A może nigdy? I w sytuacji ultimatum "Jeden człowiek lub cała fauna na Ziemi" dalej obstawalibyście przy pierwszej opcji?
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 84 (przedawniony)
25-09-2010Ratatoskrwolna wola - czy to pojęcie ma w ogóle sens?
Dyskutując sobie właśnie z pewnym Logikiem, zaczęłam się zastanawiać, czy aby "wolna wola" nie jest podobną abstrakcją jak "grzech", "zbawienie", "wszechmoc" i "wszechwiedza".

Jest moją wolą, ja chcę.


Tak działają komputery cyfrowe:
Zakładając, że wszechświat jest w pełni deterministyczny, wszystko zostało w nim już określone. Decyzje odległe o miliardy lat, są jedynie konsekwencją obecnego stanu wszechświata.

Zasada nieoznaczoności przynosi nam jednak wytchnienie. Uf... jednak nie jesteśmy tylko wielkim zegarem - wolna wola istnieje.


Tak działa wszechświat i nasze mózgi:
Przyjmijmy zatem, że faktycznie wszelkie fluktuacje kwantowe są w pełni losowe, czyli, że nie ma tam żadnych ukrytych zmiennych, i że (idealna) kwantowa losowość jest cechą wszechświata nie zaś efektem ubocznym naszej niedostatecznej wiedzy o mikroświecie. Czy to jednak faktycznie ratuje koncepcję wolnej woli?

Weźmy teraz komputer z algorytmem filtrującym np. bazę danych wedle określonego kryterium. Nie ma on wolnej woli. Podepnijmy z kolei do niego kwantowy generator liczb losowych randomizujący nieco proces wyborów. Czy uzyskał przez to wolną wolę? Czy może raczej tylko trochę białego szumu w wynikach?

Teraz wracając do komputera (tego bez szumów):
Podejmuje on "rozumnie" decyzje, optymalizując funkcję celu. Czy fakt, że decyzje te są zdeterminowane oznacza, że nie są one wolne?

Wyobraźmy sobie samoświadomy komputer, ew. ludzką świadomość emulowaną w środowisku cyfrowego komputera...
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 36 (przedawniony)
23-09-2010drHaustCzy potrzebujemy boga żeby być szczęśliwym...?
czy potrzebujemy boga żeby być szczęśliwym, żeby żyć szczęśliwie?


nie, czyli tak...?

nie, bo - potrzebujemy tylko poczucia, że to co tak pieczołowicie gromadzimy i zdobywamy, nie zostanie nam pewnego dnia o pewnej godzinie - zabrane, bo tak to trzeba nazwać.
mam wszystko, absolut posiadania. i ?i właśnie moje poczucie posiadania cały czas jest w lekkim strachu bo?
tak. bo tak...
jutro, po jutrze, w środę, niedziele - wybija moja godzina i wszystko co z takim trudem zdobywałem, co tak bardzo sprawiało mi przyjemność po prostu znika. nieuchronnie i nieodwracalnie. absolutnie. nie ma i juz. czyli... czy to - zdobywanie - traci sens?

...a my cały czas posiadamy ogromny egoizm, mamy bardzo wybujale poczucie wartości. jesteśmy wspaniali najlepsi, niezniszczalni. wieczni i wszechmocni. i co ? i negujemy to ze to bajka. bo realnie potrafimy jednak to ocenić. czasem...
wiec?
więc.. potrzebujemy boga który przedłuży nasze marzenia o tę nieskończoność o życie wieczne..amen..
i bóg jest tak wymyślony, idealnie wymyślony ze ciężko go zanegować, bo jak udowodnić ze boga nie ma. jak udowodnić ze nie ma tego czego nie ma. bo skoro ja wierze ze jest, to udowodnij mi ze .... i zaczyna sie nakręcanie spiralki absurdu...
a przecież i tak wiadomo ze ja mam racje więc i tak nie będę zważał na twoje zdanie... i juz...

więc?
tak, tak! - potrzebujemy boga żeby być szczęśliwym, ale - potrzebujemy swojego boga. który tylko nas/mnie uczyni szczęśliwym.
i kilku pociotków...
bo reszta powinna szczęznąć..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 56 (przedawniony)
21-09-2010Stadnina EgzystencjiHeteroseksualizm to choroba. Homoseksualizm dla wybitnych
Mam na to żelazne dowody.
Przecież to jakiś nienaturalny popęd. To chora rzecz która doprowadza do tego że mężczyzna wiąże się z kobietą na całe życie. Przecież naturalnym towarzystwem dla mężczyzny jest mężczyzna. To dwóch mężczyzn razem oglądają mecz, spotykają się na piwie, dyskutują o samochodach. Natomiast kobiety plotkują, myją naczynia i oglądają seriale. A ten chory heteroseksualny popęd zmusza ich do bycia razem - nic dziwnego że tyle małżeństw kończy się rozwodami, a tylu ludzi ma kochanków. Przecież kobieta i mężczyzna nie mogąc nic wspólnego robić prócz seksu.
Ale jest rozwiązanie tego problemu, rzecz wybitna - homoseksualizm. Homoseksualiści(będę opisywał na podstawie gejów ale the same apply for lesbijki) mogą razem wypić sobie piwo, pooglądać mecz itp. Jest to niezwykłe połączenie jednoczesnego posiadania najlepszego przyjaciela i niezwykłej miłości. Jest to niezwykła hybryda która pozwala na nowo zdefiniować pojęcie miłości.

A heteroseksualiści mają tylko seks a potem kiedy partner przestaje być atrakcyjny upada cały sens ich małżeństwa - a homoseksualiści mają sens do końca życia, nawet kiedy już nie uprawiają seksu.

Ale wcale nie twierdzę że heteroseksualistów należy leczyć - niech sobie żyją w swoich męczarniach, kiedyś sami będą prosili o leczenie.
Zobacz wypowiedzi..

Starsze [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] [70] [71] [72] [73] [74] [75] [76] [77] [78] [79] [80] [81] [82] [83] [84] [85] [86] [87] [88] [89] [90] [91] [92] [93] [94] [95] [96] [97] [98] [99] [100] [101] [102] [103] [104] [105] [106] [107] [108] [109] [110] [111] [112] [113] [114] [115] [116] [117] [118] [119] [120] [121] [122] [123] [124] [125] [126] [127] [128] [129] [130] [131] [132] [133] [134] [135] [136] [137] [138] [139] [140] [141] [142] [143] [144] [145] [146] [147] [148] [149] [150] [151] [152] [153] [154] [155] [156] [157] [158] [159] [160] [161] [162] [163] [164] [165] [166] [167] [168] [169] [170] [171] [172] [173] [174] [175] [176] [177] [178] [179] [180] [181] [182] [183] [184] [185] [186] [187] [188] [189] [190] [191] [192] [193] [194] [195] [196] [197] [198] [199] [200] [201] [202] [203] [204] [205] [206] [207] [208] [209] [210] [211] [212] [213] [214] [215] [216] [217] [218] [219] [220] [221] [222] [223] [224] [225] [226] [227] [228] [229] [230] [231] [232] [233] [234] [235] [236] [237] [238] [239] [240] [241] [242] [243] [244] [245] [246] [247] [248] [249] [250] [251] [252] [253] [254] [255] [256] [257] [258] [259] [260] [261] [262] [263] [264] [265] [266] [267] [268] [269] [270] [271] [272] [273] [274] [275] [276] [277] [278] [279] [280] [281] [282] [283] [284] [285] [286] [287] [288] [289] [290] [291] [292] [293] [294] [295] [296] [297] [298] [299] [300] [301] [302] [303] [304] [305] [306] [307] [308] [309] [310] [311] [312] [313] [314] [315] [316] [317] [318] [319] [320] [321] [322] [323] [324] [325] [326] [327] [328] [329] [330] [331] [332] [333] [334] [335] [336] [337] [338] [339] [340] [341] [342] [343] [344] [345] [346] [347] [348] [349] [350] [351] [352] [353] [354] [355] [356] [357] [358] [359] [360] [361] [362] [363] [364] [365] [366] [367] [368] [369] [370] [371] [372] [373] [374] [375] [376] [377] [378] [379] [380] [381] [382] [383] [384] [385] [386] [387] [388] [389] [390] [391] [392] [393] [394] [395] [396] [397] [398] [399] [400] [401] [402] [403] [404] [405] [406] [407] [408] Pokaż nowsze wątki
Aby pisać w tym dziale, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów
« Wróć do działów Forum


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)