Racjonalista - Strona głównaDo treści
 Przegląd wątków w dziale Filozofia i światopogląd

« Wróć do działów Forum
Pokaż starsze wątki  /  Pokaż nowsze wątki

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 1 (przedawniony)
15-01-2004HolozofFilozofia, nauka, religia czy sztuka?
Widzę jak różni ludzie piszą na tym forum. Zastanawia mnie jakie jest ich podejście do tych wszystkich dziedzin które wymieniłem na początku. Oczekuję luźnych uwag, refleksji.
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 16 (przedawniony)
09-01-2004Jazonkara śmierci
Przeczytałem niedawno artykuł p. Agnosiewicza na temat kary śmierci i musze przyznać, że jest to żenujące - gdzie my jesteśmy w średniowieczu?? i kto to pisze wyznawca racjonalizmu??? Ruchu niby to wiodącego w nowoczesnej myśli światowej???????
Pozwolę więc sobie wyrazić własną opinię na ten posępny temat
Przede wszystkim kara śmierci jest morderstwem wcale nie lepszym od morderstwa pospolitego a do tego dokonanym na człowieku nienormalnym w pospolitym ujęciu tego słowa. Morderstwem w majestacie prawa, prawa kraju barbarzyńskiego które to prawa - miałem nadzieję - odeszły w przeszłość wraz z dziecinną świadomością ludzkości.
Już niedługo nadejdą takie czasy że mordercy będą poddawani resocjalizacji w postaci dogłębnej psychoterapii, więzienia będą zlikwidowane a na ich miejscu powstaną zakłady psychoterapeutyczne leczące tych nieszczęśliwych ludzi. W przeważającej większości mordercy to ludzie którzy wywodzą się z nizin społecznych wychowani lub raczej niewychowani w rodzinach patologicznych i prędzej raczej wypadałoby wsadzić do więzienia rodziców tychże morderców niż ich samych to są ludzie o b.niskiej świadomości mający kłopoty w odróżnianiu dobra od zła i należy im się raczej psychoterapeuta niż kat.Nie wiem czy przypominacie sobie powiedzenie "ząb za ząb"jak ulał pasuje to do artykułu p.Agnosiewicza racjonalisty wyznającego zasady ze starego testamentu.
Pozdrawiam
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 5 (przedawniony)
31-12-2003Mariusz AgnosiewiczŻYCZENIA
Mój znajomy zapytał mnie:
"Czy zyczenie Wesolych Swiat to nietakt w Racjonaliscie? (Ja osobiscie mam spory sentyment do swiat, chociaz oczywiscie zwyczajowo-kulturowy, a nie religijny)."
No to wlasnie jest pewnym dylematem, biorac pod uwage ze czesc moze w ogole nie obchodzic swiat skladam zyczenia na nowy rok, ale mysle, ze wiekszosc z nas jest tak wrosnieta w nasze tradycje, ze jakos tam te swieta obchodzi, a jak przekonuje BM w swym ostatnim tekscie, to 25 grudnia bynajmniej nie dotyczyl tylko swietowania akurat okreslonej religii, lecz wielu poganskich, zwiazanych takze ze Sloncem.
Jesli o mnie chodzi to również nie wiażę swojego swiatopogladu z jakas totalna kontestacja tradycji, takze tej wiazanej z religią.
Osobiście zatem nie uważam, aby życzenie sobie Wesołych Świąt było jakimś "nietaktem" w Racjonaliście.
Życzę zatem wszystkim wesołych świąt. Powiedziałbym, że życzę to zarówno wierzącym, jak i niewierzącym, ale to pewne uproszczenie, gdyż zdaje się wszyscy jesteśmy na swój sposób wierzącymi, że każdy w coś wierzy. Jedni wierzą w Boga, inni w Człowieka, jedni wierzą, że po śmierci czeka ich lepsze życie, inni wierzą, że lepsze życie może nadejdzie nieco wcześniej. Oczywiście wszystkie te wiary mogą okazać się błędne, ale jeśli tylko dają nam siły, chęć do życia, a zarazem nie utrudniają życia innym, to są czymś całkowicie pozytywnym.
Życzę każdemu, aby odnalazł w życiu swoją pasję, jakąś fascynację, która jest ciekawa, twórcza oraz rozwija naszą osobowość. Życzę..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 1 (przedawniony)
28-12-2003JonalethNiesprawiedliwość
Jak moge milczeć kiedy świat upada?
Jak to możliwe że nikt nie widzi niesprawiedliwości jaka się dziś dzieje na świecie? Chodzi mi tu głównie o Irak i oto jak został ofiarą Kapitalistycznego świata na którego czele stoi USA. Czy bogate kraje mają aż taką siłę propagandową iż cały świat kibicuje najeźćcy a ofiare obwinia o rzeczy których nawet nieda sie sprecyzować?
Powiedzcie mi tylko DLACZEGO my, siedząc przed telewizorami, przytulamy spokojnie swoje pociechy obserwując jak, niegdyś bastion kultury i ciwilizacji, Irak pada na kolana przed "naszą" pseudorzeczywistością którą nazywamy SPAWIEDLIWOŚCIĄ? Dlaczego, widząc że media pokazują nam jedynie jedną część medalu, oglądamy "panoramę" w przeświadczeniu że "nareszcie sprawiedliwości stało się zadość"? Czy nasze społeczeństwo ma aż taki niedosyt samodowartościowania?
Pytam tylko o jedną rzecz: za co winimy Hitlera? Jesteśmy dziś świadkami identycznej agresji i, przepraszam za kolokwializm, jebane gówno sobie z tego robimy, a wręcz sami chętnie byśmy zmietli cywilizacje które niepasują do naszej wizji świata.
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 7 (przedawniony)
20-12-2003Asmoeth_betaDowód ontologiczny...
Piszę w kwestii tzw. dowodu ontologicznego, o którym mniemacie, że jest fałszywy i w kwestii pani B. Stanosz, z którą wywiad zamieściliście, nie wspominając o tym ani słowem, że pani logik popełniła wielki błąd logiczny w tym wywiadzie (a już swoimi lekcyjkami filozofii w FiM się kompromituje zupełnie), czego wytłumaczenie znajduje się tutaj. www.filozofia.pl/dysputy/odp.php3?nzw=25722
Ufam, że panowie racjonaliści zechcą to skomentować na odpowiednim poziomie, bez naiwnegi i niezbyt oryginalnego sprowadzania ad absurdum lub wyśmiewania w mniej lub też bardziej inteligentny sposób.
Pozdrawiam.
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 0 (przedawniony)
19-12-2003HarryKosmos
Mieszkam w małym polskim miasteczku. Ultrakatolickość wyznacza tu granice egzystencji. Szczęśliwie urodziłem się w okresie osłabienia Kościoła rzymskokatolickiego. PRL to nie był kraj moich marzeń , ale nie czuło się tej presji uwsteczniającego, tkwiącego w średniowieczu kleru. Teraz pełen goryczy czekam, jak cierpliwy Słowianin, że coś się zmieni. Nic Nicea nie zmieni, opus dei ? Patrzymy z dziećmi w szklany ekran propagandy i tylko lisie przebiegłe, socjotechniczne TV... . Te wszystkie maski muszą opaść, a komunikatywność połączy Europę z bogiem czy bez to nie ma znaczenia. My ludzie żyjemy chwilą , świat jest naszym domem a kosmos schronem. Wojna zniszczy ludzi, kosmos nas obudzi.

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 0 (przedawniony)
19-12-2003Mariusz AgnosiewiczErudyci na wymarciu
Przejawy głębokiej erudycji pojawiają się coraz rzadziej. Lista lektur powszechnie obowiązujących każdego humanistę staje się coraz odleglejszym wspomnieniem. Hasło powszechnej dostępności książki zostało zastąpione ideą powszechnej edukacji akademickiej, gdzie celem jest jedynie "obdarzenie każdego, kto nie opiera się zbyt mocno, dyplomem ukończenia wyższej uczelni". Statystyki siłą rzeczy nie uwzględniają poziomu wiedzy, erudycji ani inteligencji - mówią za to o wielkim sukcesie w postaci gwałtownego wzrostu liczby studiujących. Tyle że obecność wielkiej masy na uczelniach ma też skutki negatywne. Tak studiujących, jak władze akademickie jednoczy bowiem ten sam cel, osiągany niekoniecznie czystymi metodami. Jest nim interes - pisze w PRZEGLĄDZIE POLITYCZNYM (62-63) Jan Tomkowski z Instytutu Badań Literackich PAN. [za: Tygodnik. Powszechny]

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 7 (przedawniony)
17-12-2003Szymon JarząbekTradycja oświeceniowa
Zastanawiam się, jak autorzy tej strony (a także zamieszczanych tu tekstów, nie pomijając osób odwiedzających tę stronę)rozumieja tę "tradycję oświeceniową"(bo mam mocne podejrzenia, że moje rozumienie jest troche inne)? Byłbym bardzo wdzięczny, gdyby znalazła się osoba chcąca i mogąca udzielić mi odpowiedzi... POZDRAWIAM!!! SJ
Jeszcze prosił bym o wyjaśnienie mi dwóch innych pojęć... mianowicie: (1) "naukowy światopogląd"; (2) "neutralność światopoglądowa"... Obawiam się, że mam problemy ze zrozumieniem, o co chodzi... Jeszcze raz pozdrawiam... mnohih liet... SJ
lp.pw@bazrajs
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 3 (przedawniony)
14-12-2003JoannaNeuroteologia
Cykl o neuroteologii trochę mnie zaniepokoił. Fakt - nie przeczytałam jeszcze całości, pozostaję zresztą pod wrażeniem rozległości tematu i Twojej orientacji w nim, mam jednak kilka wątpliwości. Jako że nie zajmowałam się tym problemem do tej pory, mogą wydać Ci się amatorskie, ale trudno.
Jak wiesz, skłaniam się jeśli nie ku relatywizmowi (kulturowemu i poznawczemu), to na pewne ku kulturologicznemu punktowi widzenia, dlatego też uważam, że ustalenia naukowe, jako również uwikłane w system kulturowy również powinny być podejrzliwie obejrzane - czy i na ile realizują pewnien ogólny model (por.np. Foucault). Dla mnie obiektywizm jest postulatem, nie faktem. Dlatego też - już odnosząc się do tego, o czym piszez w tekście - uważam, że kierunek relacji, związku między "rzeczami" czy zdarzeniami nie musi spełniać warunku przyczyny i skutku (zresztą nie wierzę w taki redukcjonizm, nigdy nie ma jednej przyczyny, zjawiska są zawsze multigenetyczne). Jeśli zatem sztuczne drażnienie mózgu powoduje uczucia mistyczne, to według mnie wcale nie oznacza to, że te drugie mają status wyłącznie omamów - może świadczyć, że mózg wytworzył te chemiczne związku właśnie dlatego, że stykał się często z zewntrznymi zjawiskami wywyłującymi takie reakcje, analogicznie jak dzieje się, gdy powstają nowe połęcznia między neuronami, gdy "ćwiczy" się umysł. Innymi slowy - wpierw jest "rzecz" czy czynność - potem reakcja mózgu.
Po drugie, to że można wywołać złudzenie nie świadczy o tym, że odniesienie stanowi..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 24 (przedawniony)
13-12-2003Mieczysław SękJałowość ateizmu?
Dzień dobry

Od jakiegoś czasu zastanawia mnie pewien problem natury filozoficznej. A mianowicie: co oferuje ateizm w zamian za wyrzeczenie sie zabobonów wiary?

Panstwo zapewniają, że nauka jest jedyną racjonalną i wiarygodną formą poznania, i ja się z tym zgadzam. Rzecz jednak w tym, że nauka nie daje odpowiedzi na zasadnicze egzystencjalne pytania, w tym na najważniejsze: jaki jest sens życia. Nauka nie tylko nie zna na nie odpowiedzi - ona nigdy nie będzie w stanie jej poznać, gdyż pytanie to odnosi się do czegoś, co jest poza naszym światem, czyli do czegoś, czego z definicji nauka nie obejmuje.

Zaś pytanie o sens życia jest przecież integralną częścią naszej natury. Człowiek nigdy nie był w stanie odpowiedzieć na nie racjonalnie - w oparciu o rozum i dlatego właśnie ''odnalazł'' odpowiedź w różnorakich wierzeniach. Oczywiście jako istota skłonna do przesady, z czasem zaczął przesadnie w te zastępcze odpowiedzi wierzyć, niemniej to właśnie wiara religijna zapewniła mu spokój - ukoiła jego egzystencjalny niepokój.

Ateizm tego nie daje. Ateizm będąc mocno związanym z nauką odmawia zajmowania sie rzeczami znajdujacymi sie poza nią. Co za tym idzie - nie zajmuje sie po prostu pytaniem o sens życia. Innymi słowy tak jak wierzący radzi sobie z tym pytaniem za pomocą fantastycznych baśni, tak ataista radzi sobie z nim po prostu je w sobie zagłuszając. Jedna i druga technika jest moim zdaniem tyleż samo skuteczna, co nieuczciwa wobec własnej nautury...
Zobacz wypowiedzi..

Starsze [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] [70] [71] [72] [73] [74] [75] [76] [77] [78] [79] [80] [81] [82] [83] [84] [85] [86] [87] [88] [89] [90] [91] [92] [93] [94] [95] [96] [97] [98] [99] [100] [101] [102] [103] [104] [105] [106] [107] [108] [109] [110] [111] [112] [113] [114] [115] [116] [117] [118] [119] [120] [121] [122] [123] [124] [125] [126] [127] [128] [129] [130] [131] [132] [133] [134] [135] [136] [137] [138] [139] [140] [141] [142] [143] [144] [145] [146] [147] [148] [149] [150] [151] [152] [153] [154] [155] [156] [157] [158] [159] [160] [161] [162] [163] [164] [165] [166] [167] [168] [169] [170] [171] [172] [173] [174] [175] [176] [177] [178] [179] [180] [181] [182] [183] [184] [185] [186] [187] [188] [189] [190] [191] [192] [193] [194] [195] [196] [197] [198] [199] [200] [201] [202] [203] [204] [205] [206] [207] [208] [209] [210] [211] [212] [213] [214] [215] [216] [217] [218] [219] [220] [221] [222] [223] [224] [225] [226] [227] [228] [229] [230] [231] [232] [233] [234] [235] [236] [237] [238] [239] [240] [241] [242] [243] [244] [245] [246] [247] [248] [249] [250] [251] [252] [253] [254] [255] [256] [257] [258] [259] [260] [261] [262] [263] [264] [265] [266] [267] [268] [269] [270] [271] [272] [273] [274] [275] [276] [277] [278] [279] [280] [281] [282] [283] [284] [285] [286] [287] [288] [289] [290] [291] [292] [293] [294] [295] [296] [297] [298] [299] [300] [301] [302] [303] [304] [305] [306] [307] [308] [309] [310] [311] [312] [313] [314] [315] [316] [317] [318] [319] [320] [321] [322] [323] [324] [325] [326] [327] [328] [329] [330] [331] [332] [333] [334] [335] [336] [337] [338] [339] [340] [341] [342] [343] [344] [345] [346] [347] [348] [349] [350] [351] [352] [353] [354] [355] [356] [357] [358] [359] [360] [361] [362] [363] [364] [365] [366] [367] [368] [369] [370] [371] [372] [373] [374] [375] [376] [377] [378] [379] [380] [381] [382] [383] [384] [385] [386] [387] [388] [389] [390] [391] [392] [393] [394] [395] [396] [397] [398] [399] [400] [401] [402] [403] [404] [405] [406] [407] [408] Pokaż nowsze wątki
Aby pisać w tym dziale, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów
« Wróć do działów Forum


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)