Racjonalista - Strona głównaDo treści
 Przegląd wątków w dziale Filozofia i światopogląd

« Wróć do działów Forum
Pokaż starsze wątki  /  Pokaż nowsze wątki

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 13 (przedawniony)
13-02-2005InsipienterThe Meaning of Life
Czy logiczną implikacją braku "sensu istnienia" jest nihilizm?
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 11 (przedawniony)
13-02-2005D. NieckaPRZEMIANA światopoglądu
Jeszcze do niedawna uważałam wartości takie jak współczucie, altruizm, słuchanie głosu serca za niezbędne, potrzebne, słuszne. Niedawno jednak mój światopogląd uległ niemal zupełnemu odwróceniu. Wczorajsze wartości to dzisiaj dla mnie przejaw słabości. Nie współczuję i nie chcę współczucia. Zamiast tego pragnę być silna i zdecydowana, a przy tym szlachetna o wyraziście ukształtowanej indywidualności, daleka od konformizmu i oportunizmu.
Dawniej wierzyłam w idee równości. Teraz wiem, że: wprowadzanie idei równości, mimo wyrazistych różnic indywidualnych między jednostkami, staje się niebezpieczne również i dla rozwoju kultury.
Kiedyś uważałam się za (prawie) marksistkę, ale teraz nie wiem kim jestem (w sensie filozoficznym).
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 7 (przedawniony)
11-02-2005Nick0demMoralność nietolerancji
Istnieje kanon wartości, z którymi albo się utożsamiamy, albo przynajmniej publicznie deklarujemy związek. To tak zwana poprawność polityczna. Nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie dziś mówił publicznie, że chorych na AIDS należy zabijać, że należy zabronić Murzynom czy Arabom przyjeżdżać do Polski, tudzież że małżeństwa międzyetniczne powinny być zakazane (w szczególności "polskiej kobiety o włosach jak len" z "taką małpą co z afrykańskiego drzewa dopiero co zlazła").
Interesuje mnie jednak problem tolerowania nietolerancji wobec wszystkiego co nie mieści się w owym kanonie. Zwłaszcza w Polsce potrzeba dyskryminacji jest bardzo silna. Dlatego z takim rozmachem powstają wszelkiej maści ruchy "poparcia", "zwalczania", "ochrony", których ideą jest... dyskryminacja wszystkiego (i wszystkich), co (którzy) mogą stanowić zagrożenie lub chociaż niedogodność dla przedmiotu "kultu". I prawdę mówiąc nierzadko nie przebierają przy tym w środkach...
Problem ten dotyczy społeczeństwa postrzeganego jako całość, ale dotyczy również jednostki w społeczeństwie. Państwo jako umowa społeczna siłą rzeczy dokonało spacyfikowania niezależności jednostki. Zmusiło ją do przestrzegania określonych norm dając w zamian poczucie przynależności do grupy oraz złudzenie bezpieczeństwa i opieki. Na ile jesteśmy skłonni rezygnować z naszej wolności i prywatności (które według wszelkich badań cenimy nader wysoko) w imię wygody i bezpieczeństwa? W dobie wysokiego zagrożenia przestępczością i terroryzmem nie czujemy..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 7 (przedawniony)
09-02-2005jeyesWierzący "beton"
Mariusz Agnosiewicz napisał (www.racjonalista.pl/forum.php/s,12634#w12637):
"Jednak człowiek jest tylko człowiekiem i nawet część ludzi nauki jest gotowa wyprzeć ze swojej świadomości nieprzyjemne fakty, na rzecz życia w ułudzie. Determinacja z jaką nasz kolega [wuj Zbooj] toczy swą batalię widać, że zmaga się on nade wszystko z samym sobą, że to sprawa osobista."

Mając za sobą lekturę niezliczonej ilości wypowiedzi osób - dla uproszczenia nazwę ich wspólnym mianem "wierzący" - całkowicie odpornych na jakiekolwiek argumenty, dowody, rozumowania nie pozostawiające żadnych wątpliwości co do:
a) pochodzenia ich przekonań o istnieniu Boga (Stwórcy, Siły Wyższej, Absolutu - jak kto chce),
b) sensu tego, w co wierzą (lub przynajmniej deklarują wiarę)
zastanawiam się co może być przyczyną owej odporności.
Widzę dwa rozwiązania:
1) jak nadmienił M.A. - te osoby zmagają się z jakimiś problemami natury wewnętrznej, przy czym ich całkowite "zabetonowanie" (klapki na oczach) może być wynikiem mniej czy bardziej uświadomionego zdawania sobie sprawy, że ich wiara pozbawiona jest jakichkolwiek podstaw innych niż indoktrynacja (tradycja, siła autorytetu), ale boją się przyznać do tego same przed sobą, bo wówczas ich jakże prościutki świat dziecka pod opieką kochającego "Boga-Ojca" rozpadł by się w proch i pył zmuszając je do wzięcia odpowiedzialności za własne życie,
2) rację ma neuroteologia i takie osoby nie są po prostu zdolne do refleksji nad własną religijnością, bo natura..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 6 (przedawniony)
09-02-2005olivkadlaczego człowiek boi się wolności
dlaczego tak jest, ze człowiek woli podporządkować się wodzowi niż żyć według swoich praw? czy to nie jest tak,ze my poprostu boimy się tej wolności?
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 15 (przedawniony)
08-02-2005yaotzinFormalny dowod na istnienie boga.
Ten dowod jest przedstawiony na tej stronie
totalizm.20fr.com/tekst_8.htm
Nalezy wybrac do sciagniecia plik Tekst tomu 6, ZIP (3/5/03).
Czy z racjonalnego punktu widzenia mozna przyjac ten dowod? Jezeli nie to dlaczego? Bardzo mnie to interesuje i mysle ze racjonalistow tez to powinno zainteresowac gdyz jest to jedyny naukowy dowod na istnienie boga.
Mam nadziej ze ten post nie zostanie usuniety tak jak wczesniejszy na ten temat.Do tej pory miaem dobre zdanie o tym forum ktore jako jedno z nielicznych nie stosuje cenzury.
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 17 (przedawniony)
07-02-2005Holy_Grail_SeekerJak ateista chciał wykazać teiście, że ten nie myśli...
Jak ateista chciał wykazać teiście, że ten nie myśli...


"Małej wiary, czemuś zwątpił?"


Mt 14,31


Witam wszystkich ponownie.
Tym razem chciałbym zachęcić do przemyślenia nieracjonalnych poglądów, jakoby człowiek wierzący nie myślał.
Jako, że "kto mieczem wojuje, od miecza ginie" będe posługiwał się głównie cytatami z tego serwisu.
Wielu "tolerancyjnych wolnomyślicieli"-ateistów rozpoczyna swoje artykuły, w dość utarty sposób:
"O ileż wiara w boga jest przeważnie wynikiem wirusowego zaniechania myślenia, o tyle niewiara nie jest li tylko inną wiarą, lecz z czegoś wynika, z chwilowego rozruszania szarych komórek i przynajmniej z tego powodu zasługuje na większą wartość.",
www.racjonalista.pl/kk.php/s,1649
który świadczy raczej o braku tak cenionego w Oświeceniu konceptu, niż tolerancyjności.
Ci sami ludzie [tu: ateiści-racjonaliści], lubią głosić swoje poglądy krótko i zwięźle:
"Zdając sobie sprawę z ułomności ludzkiej wiedzy i poznania w ogólności, w stosunku do kwestii boga - zateizowany jestem całkowicie."
www.racjonalista.pl/kk.php/s,2161
Teraz wyjaśnienie, co zacz ta wiara (słownik filozoficzny, wydawnictwo Zielona Sowa):
"wiara - przekonanie, zwłaszcza przekonanie nie w pełni uzasadnione czynnikami poznawczymi (tzw. "wiara że..."). [...] Szczególną odmianą wiary jest wiara religijna: stanowi ona system przekonań (tzw. credo) [...]"
W związku z tym, z całą pewnością możemy stwierdzić, że ateiści wierzą, choćby na podstawie kilku cytatów:
"W to można jedynie..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 18 (przedawniony)
07-02-2005ELDER WITCHTo Wam rzecze nihilista.
Walka z samą sobą, czyli wynurzenia nihilisty.
Nihilizm- negowanie, zupełna relatywizacja wszelkich wartości.Pogląd, postawa negująca normy, wartości społeczne, religijne, etyczne itp. przyjęte w danej epoce i społeczności, występująca głównie w 2. poł. XIX w. w filozofii niemieckiej i rosyjskiej
No właśnie: zupełna relatwizacja wszelkich wartości. Przecież od dawna już powtarzałam, że wszelkie wartości są relatywne(tj.: względne, warunkowe), a jednak nie zdawałam sobie sprawy z pewnej rzeczy: znajomość koncepcji, systemów filozoficznych, samej filozofii, etyki nie chroni w żadnym stopniu przed nihilizmem. Odczułam to niedawno na własnej skórze kiedy to zdałam sobie sprawę z pewnego faktu - jestem nihilistą. Co skłoniło mnie do tak daleko idących przemyśleń i wniosków,( bo o nich będzie mowa za chwilę)? Nie wiem: być może pierwsze symptomy takiej "diagnozy" przyniosła jesień - pora melancholii i szczerości. Do bólu szczerości. Nie są ważne jednak okoliczności olśnienia (w końcu nie zamierzam pisać eseju), ale przytłaczające wnioski nie pozwalające zapomnieć o dramacie prawdy. Słyszałam nieraz: "Przesadzasz!". Nie, nie przesadzam... odkąd zdałam sobie sprawę, co tak naprawdę jest moim problemem. Imię jego Nihilizm - mój własny nihilizm. Dość późno dostrzegłam u siebie te objawy - zbyt późno!
Nie o tym miała jednak traktować ta wypowiedź (kolejna moja przypadłość: częsta dygresja). Udam jednak, że chodziło mi o tak rozbudowany wstęp i zacznę pisać dalej.
Jak walczyć..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 8 (przedawniony)
04-02-2005kotovnikCzy to prawda?
o co chodzi w zyciu? zyje dopiero 21lat ale mysle ze chodzi np o to aby udowodnic reszcie swoje racje. np. swiadek jechowy nawraca kazdego, katolik zwalcza swiadka jak ssmana, ateista dziwi sie jak oni uwierzyli w te brednie, i tworzy jakas strone internetowa do potwierdzenia swych pogladow, tych przykladow mozna przytaczac w nieskonczonosc i dojdziemy chyba do wniosku ze na ty sie opiera wszystko. kiedy czuje \my ze ktos ma inny poglad od naszego to chcielibysmy go "nawrocic" albo sami sie nawracamy, co wogole decyduje o slusznosci jakiegos pogladu. 1000 ludzi mowi ze aborcja jest zla, 2000 mowi ze dobra , a jak jest naprawde?czy wiec calo zycie nie ma sensu, albo czy chodzi o to zeby nawrocic jak najwiecej ludzi, lub byc po prostu oportunista i olac wszystkie takie przemyslenia? o co chodzi??? gg 9229421 lp.airetni@kinvotok
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 26 (przedawniony)
02-02-2005Holy_Grail_SeekerGdyby Boga nie było...
Gdyby Boga nie było, należało by go wymyślić,
cała jednak natura przekonuje nas, że on istnieje.


Wolter


Witam wszystkich !
Jestem chrześcijaninem i chciałbym zachęcić wszystkich do głębszej refleksji nad swoim [właściwie to waszym] ateizmem. Zakładam, że wszyscy czytający są racjonalistami, i wedle słów:
"de omnibus dubitandum" Kartezjusza,
we wszystko wątpią włącznie z ateizmem i nikt nie podejdzie do tej kwestii jako programowy ateista (bo przecież racjonalista odrzuca programowe podejście do wszystkiego).
Wstęp ten jest podyktowany troską o krytyczne (obiektywne) spojrzenie na problem istnienia boga, szczególnie przez te osoby, które nie wierzą w Boga [zwróć uwagę: boga Boga]. Mając na myśli Boga, mam na myśli Boga chrześcijan.
Cytat z książki "W czasach Woltera i Stanisława Augusta" Marcina Cieńskiego:
"Część ludzi [...] uważała, że Bóg* ograniczył swe działanie do stworzenia świata, nadania mu praw i puszczenia w ruch ([...] Bóg-Zegarmistrz), a zwolenników tego poglądu nazywano deistami [...]"
*W tym przypadku, przyjmijmy, że Bóg = bóg (bo mój Bóg ingeruje w świat, a bóg, u deistów to rodzaj najwyższej istoty, nie ingerującej [...]).
Tak więc jako pierwsze, zastanówcie się nie czy istnieje Bóg, ale czy istnieje bóg. Bo udowadnianie, że boga [boga, nie Boga] nie ma, na podstawie Biblii i elementów religii chrześcijańskiej , nie jest dowodem:
Ateizm (gr. bez boga) - pogląd zaprzeczający istnieniu Boga i wszelkich sił nadprzyrodzonych, wyrażający..
Zobacz wypowiedzi..

Starsze [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] [70] [71] [72] [73] [74] [75] [76] [77] [78] [79] [80] [81] [82] [83] [84] [85] [86] [87] [88] [89] [90] [91] [92] [93] [94] [95] [96] [97] [98] [99] [100] [101] [102] [103] [104] [105] [106] [107] [108] [109] [110] [111] [112] [113] [114] [115] [116] [117] [118] [119] [120] [121] [122] [123] [124] [125] [126] [127] [128] [129] [130] [131] [132] [133] [134] [135] [136] [137] [138] [139] [140] [141] [142] [143] [144] [145] [146] [147] [148] [149] [150] [151] [152] [153] [154] [155] [156] [157] [158] [159] [160] [161] [162] [163] [164] [165] [166] [167] [168] [169] [170] [171] [172] [173] [174] [175] [176] [177] [178] [179] [180] [181] [182] [183] [184] [185] [186] [187] [188] [189] [190] [191] [192] [193] [194] [195] [196] [197] [198] [199] [200] [201] [202] [203] [204] [205] [206] [207] [208] [209] [210] [211] [212] [213] [214] [215] [216] [217] [218] [219] [220] [221] [222] [223] [224] [225] [226] [227] [228] [229] [230] [231] [232] [233] [234] [235] [236] [237] [238] [239] [240] [241] [242] [243] [244] [245] [246] [247] [248] [249] [250] [251] [252] [253] [254] [255] [256] [257] [258] [259] [260] [261] [262] [263] [264] [265] [266] [267] [268] [269] [270] [271] [272] [273] [274] [275] [276] [277] [278] [279] [280] [281] [282] [283] [284] [285] [286] [287] [288] [289] [290] [291] [292] [293] [294] [295] [296] [297] [298] [299] [300] [301] [302] [303] [304] [305] [306] [307] [308] [309] [310] [311] [312] [313] [314] [315] [316] [317] [318] [319] [320] [321] [322] [323] [324] [325] [326] [327] [328] [329] [330] [331] [332] [333] [334] [335] [336] [337] [338] [339] [340] [341] [342] [343] [344] [345] [346] [347] [348] [349] [350] [351] [352] [353] [354] [355] [356] [357] [358] [359] [360] [361] [362] [363] [364] [365] [366] [367] [368] [369] [370] [371] [372] [373] [374] [375] [376] [377] [378] [379] [380] [381] [382] [383] [384] [385] [386] [387] [388] [389] [390] [391] [392] [393] [394] [395] [396] [397] [398] [399] [400] [401] [402] [403] [404] [405] [406] [407] [408] Pokaż nowsze wątki
Aby pisać w tym dziale, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów
« Wróć do działów Forum


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)