Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czy to prawda?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
23-01-2005 00:38kotovnikCzy to prawda?
o co chodzi w zyciu? zyje dopiero 21lat ale mysle ze chodzi np o to aby udowodnic reszcie swoje racje. np. swiadek jechowy nawraca kazdego, katolik zwalcza swiadka jak ssmana, ateista dziwi sie jak oni uwierzyli w te brednie, i tworzy jakas strone internetowa do potwierdzenia swych pogladow, tych przykladow mozna przytaczac w nieskonczonosc i dojdziemy chyba do wniosku ze na ty sie opiera wszystko. kiedy czuje \my ze ktos ma inny poglad od naszego to chcielibysmy go "nawrocic" albo sami sie nawracamy, co wogole decyduje o slusznosci jakiegos pogladu. 1000 ludzi mowi ze aborcja jest zla, 2000 mowi ze dobra , a jak jest naprawde?czy wiec calo zycie nie ma sensu, albo czy chodzi o to zeby nawrocic jak najwiecej ludzi, lub byc po prostu oportunista i olac wszystkie takie przemyslenia? o co chodzi??? gg 9229421 lp.airetni@kinvotok

Starszy
Serdeńko, nie tylko religie istnieją!
Źle zacząłem!
Przed religiami istnieje coś dużo wcześniej!
Odkryj, co! Wtedy wszystko będiesz wiedizał!
Pozdrawiam,
Starszy
Krutki (1550 punktów)
Ja żyję jeszcze krócej, bo 19 lat i też nie wiem o co chodzi... . Podobno trzeba znaleźć jakiś sens, ale ja takowego nie mogę znaleźć, nie potrafię wybrać, albo nie potrafię stworzyć. Bo świat jest tak przepełniony wszelkimi teoriami i filozofiami, że przytłacza to ogromnie! Z jednej strony żałuję, że nie żyję w czasach wcześniejszych, gdzie wiele rzeczy nie było jeszcze pojętych jak dziś - nie byłoby wielu problemów, nie pojmowałbym wielu rzeczy jak dziś, a z drugiej cieszę się, że mam możliwość poznania tego wszystkiego co stworzył człowiek dotychczas - bo jest to na pewno rzecz wielka! Uważam, że ciągła możliwość naszego doskonalenia, poszerzania horyzontów myślowych, poznaniowych to rzecz najważniejsza. To przez nią kreujemy siebie (o ile potrafimy mieć własne zdanie), własną wartość, własny światopogląd, własną filozofię, własne ja - to właśnie staje się źródłem wszelkich konfliktów - nasza niewiedza, nasze subiektywne podejście do wielu rzeczy.
jeyes (2281 punktów)
(zablokowany)
>Podobno trzeba znaleźć jakiś sens, ale ja takowego nie mogę znaleźć, nie potrafię wybrać, albo nie potrafię stworzyć.
Dlaczego piszesz, że nie znalazłeś, skoro znalazłeś:
"Uważam, że ciągła możliwość naszego doskonalenia, poszerzania horyzontów myślowych, poznaniowych to rzecz najważniejsza."
Krutki (1550 punktów)

>Dlaczego piszesz, że nie znalazłeś, skoro znalazłeś:
>"Uważam, że ciągła możliwość naszego doskonalenia, poszerzania horyzontów myślowych, poznaniowych to rzecz najważniejsza."
>
Najwidoczniej w trakcie pisania naszły mnie jakieś rozważania, a potem już nie zwróciłem na to uwagi. Nawet nie zdążyłem przeczytać. Ale dziękuję za pomoc merytoryczną Z drugiej strony to możliwość, ale czy sens???
jeyes (2281 punktów)
(zablokowany)
>>"Uważam, że ciągła możliwość naszego doskonalenia, poszerzania horyzontów myślowych, poznaniowych to rzecz najważniejsza."
>[...]Z drugiej strony to możliwość, ale czy sens???
Uważam, że to całkiem dobry pomysł na sens życia. Na pewno o wiele lepszy niż np. oczekiwanie na śmierć i wejście do "nieba".
św.Marek
>o co chodzi w zyciu?

Od kilku tysięcy lat najtęższe umysły póbują znaleźć odpowiedź na to pytanie i jak dotąd nikt się nawet o nią nie otarł. Być może o to, żeby podtrzymać gatunek, a może aby zminić nasz postrzegalny świat i podtrzymać owo nieznaczne wahnięcie entropii, które nas wykreowało. A może jedno i drugie jest tożsame? Kto to wie...

>zyje dopiero 21lat ale mysle ze chodzi np o to aby udowodnic reszcie swoje racje. np. swiadek jechowy nawraca kazdego, katolik zwalcza swiadka jak ssmana, ateista dziwi sie jak oni uwierzyli w te brednie, i tworzy jakas strone internetowa do potwierdzenia swych pogladow, tych przykladow mozna przytaczac w nieskonczonosc i dojdziemy chyba do wniosku ze na ty sie opiera wszystko.

To nie o racje chodzi. Racja z logicznego punktu widzenia to takie stanowisko, które poparte jest bardziej racjonalnymi argumentami. Tyle, że religie nie kierują się racjonalizmem, więc każdy punkt widzenia jest tyle samo wart: nic. Nawracanie i zwalczanie się w ramach religii jest więc tylko udowadnianiem swojej przewagi: liczebnej, mentalnej, czy nawet zbrojnej, jako drzewiej bywało. Czasem ktoś o większym od innych intelekcie zauważa, że gdyby można było dokonać unifikacji religii, czy chociaż zbliżyć je do siebie, możnaby zminimalizować skutki społeczne wynikające z różnic poglądów. Są nawet czynione spektakularne kroki, nistety z góry skazane na klęskę, bo problem nie leży w różnicy między religiami, a ludźmi nauczonymi lub chcącymi kierować się własnymi interesami.

>kiedy czuje \my ze ktos ma inny poglad od naszego to chcielibysmy go "nawrocic" albo sami sie nawracamy, co wogole decyduje o slusznosci jakiegos pogladu. 1000 ludzi mowi ze aborcja jest zla, 2000 mowi ze dobra , a jak jest naprawde?czy wiec calo zycie nie ma sensu, albo czy chodzi o to zeby nawrocic jak najwiecej ludzi, lub byc po prostu oportunista i olac wszystkie takie przemyslenia? o co chodzi???

Każdy musi sam znajdywać odpowiedzi na takie pytania. Naprawdę liczy się tylko myślenie. Aborcja jest i zła, i dobra. Zła gdy dokonywana jest bez potrzeby, bezmyślnie, jako chęć uniknięcia konsekwencji własnej bezmyślności. Dobra, bo często jest jedynym sposobm uratowania życia lub zdrowia, likwidacją skutków zbrodni. Powinien zawsze decydować rozum. Poglądy mamy różne, bo nie możemy mieć identycznych. Mamy pełne prawo przekonywać każdego do swoich poglądów; na cóż by nam się one przydały, gdybyśmy musieli je zachowywać dla siebie? Zło nie leży w przekonywaniu, namawianiu, czy nawracaniu - jak zwał, tak zwał. Ono jest w akceptacji tego, co jest nieracjonalne, głupie, szkodliwe. A jak nauczyć się odróżniać, to już inna rozmowa.


___________
Pozdrawiam
jasio
witam serdecznie

moją osobistą odpowiedzią jest przebudzenie czyli osiągnięcie pewnego specjalnego stanu ducha. co prawda na "racjonaliście" opowieści o duchowości są źle widziane ale jednak: nie wszystko da się objąć rozumowaniem, chociażby dlatego, że świat nie da się dobrze opisać za pomocą logiki klasycznej a i samo rozumowanie bywa zawodne.
samotyja
Moim zdaniem rodzimy sie aby przezyć swoje a potem umzeć właściwie. Czasami zastanawiam się po co się wogule rodzimy i czy to ma jakiś ses bo przeciesz i tak długo nie zabawimy na tym swiecie ale zal konczyc te życie wcześniej bo człowiek jest ciekawy co jeszcze odkryje na temat powstania istnienia człowieka czy ziemi i wogule wszystkiego co nas otacza jest poprostu ciekawy .


Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365