Racjonalista - Strona głównaDo treści
 Przegląd wątków w dziale Filozofia i światopogląd

« Wróć do działów Forum
Pokaż starsze wątki  /  Pokaż nowsze wątki

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 8 (przedawniony)
13-03-2009atreAnaliza władzy.

Chociaż stworzenie tego wątku zapowiedziałem w pewnej rozmowie już kilka dni temu to jednak zwlekałem z nim do czasu aż pojawi się na forum wątek o podobnej skądinąd problematyce. Długo nie musiałem czekać. Myślę tutaj o ostatnim wątku w dziale Bazgroły pt. Bóg jest bez sensu(bez złośliwości). Nawiązała się w nim dyskusja na temat istoty Boga w kontekście pewnych antynomii jak: 1. stwórca, czyli - skoro istnienia świata nie można wytłumaczyć (jak się twierdzi) bez Boga... to jak w takim razie wytłumaczyć istnienie Boga? Czy już Jego istnienia nie należy tłumaczyć przez nic więcej? itd. 2.wszechwiedza, czyli - skoro Bóg jest wszechwiedzący to znaczy iż wie On zawczasu o wszystkich naszych uczynkach... a skoro tak to znaczy iż wszystko zostało przez Niego zaplanowane i nie ma w tym miejsca na nic więcej, a my sami zostaliśmy w owym sensie przeznaczeni do tego lub owego, a więc nie moglibyśmy mieć w istocie żadnego wpływu na to, o czym w danej chwili zadecydujemy itd.
Nawiązując na wstępie do tych kwestii postaram się jedynie wskazać na istotę owych zagadnień, czy też - inaczej mówiąc - sformułować je w sposób bardziej ścisły, aby móc poprowadzić dalej dyskusję, w toku której dopiero można porwać się na coś więcej.
Zacznę od pierwszego zagadnienia, a więc:

1. stwórca, czyli - skoro istnienia świata nie można wytłumaczyć (jak się twierdzi) bez Boga... to jak w takim razie wytłumaczyć istnienie Boga? Czy już Jego istnienia nie należy tłumaczyć przez nic więcej? itd.

W jakim..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 68 (przedawniony)
12-03-2009jimmy_88gnoRelatywizm niebezpieczeństwem zachowania irracjonalizmów.
Niebywale szybko rozprzestrzenia się ostatnimi czasy moda na tolerancję.
Hasło oświecenia, jakobyśmy mieli dawać sobie ucinać głowy za czyjeś zdanie, paradoksalnie propagują - nie zresztą od dziś - zwłaszcza ludzie zawiązani wokół... metafizyki i dzięki pojęciu metafizyki istniejący: kapłani, wróżki, bioenergoterapeuci, astrologowie - o których ostatnio tak głośno - oraz inni iluminaci; słowem - "magnetyczni, sympatyczni, sekretowi doktorowie". Niektórzy ateiści, którzy niemało w Polsce już doświadczyli, również ulegają presji narzuconej tolerancji.

W zasadzie za brak tolerancji i radykalizm jest się już obrzuconym sankcjami moralnymi. Choćby nasz rozmówca mijał się prawdą - mamy jego minięcie tolerować, ponieważ tego wymaga szeroko pojęta kultura. Umoralnianie ma to do siebie, że - znów paradoksalnie - skrywa w sobie wszelkie zbrodnie. Pojęcie moralności uchodzi jakimś dziwnym trafem prawu i ma stanowić o ludzkiej tzw. "wartościowości". Tymczasem moralność to potwarz będąca pierwszorzędną przyczyną braku jakiegokolwiek racjonalnego zachowania. Racjonalne zachowanie nie jest krzywdzące, co tylko zwiększa absurdalność uprzywilejowania wyimaginowanego głosu wyimaginowanego rozumnego serca, bowiem prawdziwa etyka (czy też zachowania zamknięte w rzetelnym prawodawstwie) zgodna jest z rozumem.

Dostajemy wytyczne rozmowy. Kościół katolicki lubuje się w mówieniu o dialogu: dialog społeczny, dialog polityczny, dialog międzyreligijny, dialog międzyetniczny, dialog ekumeniczny, dialog..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 0 (przedawniony)
12-03-2009atreAnaliza władzy.

Chociaż stworzenie tego wątku zapowiedziałem w pewnej rozmowie już kilka dni temu to jednak zwlekałem z nim do czasu aż pojawi się na forum wątek o podobnej skądinąd problematyce. Długo nie musiałem czekać. Myślę tutaj o ostatnim wątku w dziale Bazgroły pt. Bóg jest bez sensu(bez złośliwości). Nawiązała się w nim dyskusja na temat istoty Boga w kontekście pewnych antynomii jak: 1. stwórca, czyli - skoro istnienia świata nie można wytłumaczyć (jak się twierdzi) bez Boga... to jak w takim razie wytłumaczyć istnienie Boga? Czy już Jego istnienia nie należy tłumaczyć przez nic więcej? itd. 2.wszechwiedza, czyli - skoro Bóg jest wszechwiedzący to znaczy iż wie On zawczasu o wszystkich naszych uczynkach... a skoro tak to znaczy iż wszystko zostało przez Niego zaplanowane i nie ma w tym miejsca na nic więcej, a my sami zostaliśmy w owym sensie przeznaczeni do tego lub owego, a więc nie moglibyśmy mieć w istocie żadnego wpływu na to, o czym w danej chwili zadecydujemy itd.
Nawiązując na wstępie do tych kwestii postaram się jedynie wskazać na istotę owych zagadnień, czy też - inaczej mówiąc - sformułować je w sposób bardziej ścisły, aby móc poprowadzić dalej dyskusję, w toku której dopiero można porwać się na coś więcej.
Zacznę od pierwszego zagadnienia, a więc:

1. stwórca, czyli - skoro istnienia świata nie można wytłumaczyć (jak się twierdzi) bez Boga... to jak w takim razie wytłumaczyć istnienie Boga? Czy już Jego istnienia nie należy tłumaczyć przez nic więcej? itd.

W jakim sensie..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 5 (przedawniony)
06-03-2009ktoś...Pomocy...
Witam wszystkich serdecznie,
jestem nową forumowiczką, która dostała zadanie od szefa i nie może sobie z nim poradzić, dlatego zwracam się z prośbą o pomoc. Mój szef zlecił mi opracowanie trzech pojęć: dedukcja, wola działania, sposób podejmowania decyzji, może to się wydaje banalne zadanie, ale nie dla mnie. Średnio znam się na filozofii, a te pojęcia mają być solidnie opracowane, podparte przykładami albo przyrównane do innych dziedzin i do różnych koncepcji. Jakby, ktoś miał jakiś pomysł, albo jakąś podpowiedź gdzie mogę tego szukać to będę bardzo wdzięczna za każdą wskazówkę. Bardzo wszystkim dziękuje!!!
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 22 (przedawniony)
05-03-2009erypisSOS - wątpiący materialista.
Czy ktoś zbudował w laboratorium komórkę. W średniowieczu panował pogląd, że z brudu rodzą się małe organizmy. Czy owi badacze przyrody byli prekursorami materializmu? Czy znęcając się nad materią. Zbliżając i oddalając przestrzennie atomy zmusimy je do zrodzenia żywej komórki. Żywy organizm powstaje z takich przemieszczeń? Gdy atomy tworzące żywą komórkę postanowią ją uśmiercić, to wtedy zmieniają strukturę międzyatomową?

Jak atomy mające zaszczyt istnienia w mózgu, obdarzone już życiem na skutek szczególnego ustawienia, postanowiły jeszcze nieco inaczej zatańczyć, by wyrzucać z siebie coś jeszcze bardziej atomowo subtelnego, wyrzucać myśli i atomowe opary, które w tanecznym szale uzyskują świadomość a nawet samoświadomość, nazywając swoją akcję, wraz z innymi koloniami specyficznych grup atomowych, człowiekiem.


Światło odbite od przedmiotu wpada do oka, impulsy świetlne zamieniane są w procesy elektromagnetyczno chemiczne w mózgu, a te wyczarowują (gdzie? –w atomach, pomiędzy atomami) przeżycie przedmiotu (czerwonego jabłka). „Kto” lub może lepiej „co” posiada przeżycie czerwieni jabłka? Przeżycie czerwieni jabłka nie może być czymś niematerialnym. Może mózg się czerwieni i widać to na specjalnych urządzeniach prześwietlających mózg?. W rzeczywistość poza materialną wierzą tylko ludzie zabobonni, i których wypada jedynie tolerować, a w żadnym wypadku nie należy się wdawać z nimi w dyskusję. Nie potrafią oni logicznie myśleć. Istnieje..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 60 (przedawniony)
03-03-2009MichaQPrawda jako problem etyczny.
Nie mam zamiaru rozpisywać się tutaj ani dywagować nad tym, czy zawsze należy mówić prawdę, a czy czasami trzeba skłamać. Tematem tego, co niżej zostanie napisane, ma byc problem postawy ludzi wobec prawdziwości wypowiadanych przez nich zdań oraz przyjmowania argumentów strony przeciwnej. Mimo że "prawdziwość" oraz "argument" to kwestie z dziedziny epistemologii i logiki, w życiu codziennym mają one jeszcze drugie, etyczne dno.
Ponoć żyjemy w czasach postmodernizmu. Abstrahując od trafności tej diagnozy, wszędobylski relatywizm epistemologiczny jest aż nazbyt zauważalny. Oprócz całego podłoża aksjologicznego zjawisko to powstało również na skutek oddziaływania demokracji i liberalizmu, które są od siebie nieoddzielnie złączone i dominują jako modele życia w większości państw na świecie*. W takim demokratyczno-liberalnym modelu musi istnieć dyskusja i wymiana poglądów, dlatego każda opinia jest cenna. Wartość tego pluralizmu jest o tyle cenna, że w wielu spornych kwestiach nie możemy twierdzić nic na pewno. Wiele twierdzeń, które kiedyś były uważane za pewniki, dziś uważa się za absurdy. John Stuart Mill miał rację, gdy powyższymi uwagami argumentował za wolnością słowa. Niestety doszliśmy do stanu, którego nawet Mill optujący z czysto społecznych powodów za relatywizmem z pewnością by sobie nie życzył. Wielu ludziom przestało zależeć na tym, czy to, co mówią, jest prawdziwe. Całkowicie nie przeszkadzają im sprzeczności w wyznawanym przez nich światopoglądzie, a jeśli nawet podejmą..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 8 (przedawniony)
28-02-2009brakplaton
o czym jest 6 ksiega platona?
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 7 (przedawniony)
27-02-2009RhiannonCzyj to cytat?
Poszukuję nazwiska francuskiego teologa, który jest autorem cytatu sparafrazowanego przez Leszka Kołakowskiego w jednym z wywiadów:
"Powiadał on, że może zrozumieć ludzi, którzy nie wierzą w Boga, ale że istnieją ludzie, którzy nie wierzą w diabła, to przechodzi jego pojęcie..."
Gdyby ktoś mógł pomóc to będę wdzięczna, bo poszukiwania przez google okazały się bezowocne :/
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 16 (przedawniony)
24-02-2009diogenesWęzeł mózgu
Mózg działa tylko w czasie teraźniejszym.
Czym jest więc przeszłość, czym przyszłość?
Czym czasowa różnica między przyczyną
a skutkiem?
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 6 (przedawniony)
23-02-2009Janusz SwiderSens znaczenie oraz prawo
Nie dowiemy się tego z prac, nawet doświadczonych naukowców, z encyklopedii czy też, od światłych w naszym zrozumieniu. Każdy podaje jakby kierunek, formułuje odpowiedź pod kątem pytania dziecka; po co? ..... - dodatkowo sugeruje, że to jakby dobry wybór, jeśli nasze działanie posiada sens. Czy sens to dobro ? a może warunek istnienia - konieczność. Co to oznacza istnieć, bez sensu i jaki jest powód tego w czymkolwiek.
Zbliżyć do zrozumienia sensu i znaczenia, układu, geometrii, formy, trafu, programu - oznacza też, wrócić niemalże, do początku wszystkiego. Aby cokolwiek miało jakieś znaczenie, konieczny jest tego sens. Sens może, być rozpoznany lub zrozumiany lecz, nie jest to niezbędne do jego istnienia w ogóle. Czym zatem, jest sens naprawdę, lub co jest a nawet, kto to jest ? - ów sens. Co oznacza sytuacja, że zdarzenie którego akcja przebiega jest sensowna lub nie. Jakie minimum konieczne jest do zaistnienia sensu ?. Wydaje się, że dobrze rozpocząć od wirtualnej sytuacji – założenia; oto wszystko cokolwiek myślimy, jest możliwe do realnego spełnienia!. Dalej wszystko możemy i wolno nam to robić!. Co to może, oznaczać dla normalnego wolnego bytu ?. W pierwszej chwili widzimy uśmiech na twarzy niemalże, każdego. Następnie widzimy mętlik w jego jaźni, bowiem niby chce, wszystkiego a nie potrafi sformułować, listy kolejności swoich życzeń. Po czym, trwanie tej sytuacji doprowadza np. człowieka, do zapaści i w ogóle braku chęci wydania życzenia w jakiejkolwiek sprawie...
Zobacz wypowiedzi..

Starsze [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] [70] [71] [72] [73] [74] [75] [76] [77] [78] [79] [80] [81] [82] [83] [84] [85] [86] [87] [88] [89] [90] [91] [92] [93] [94] [95] [96] [97] [98] [99] [100] [101] [102] [103] [104] [105] [106] [107] [108] [109] [110] [111] [112] [113] [114] [115] [116] [117] [118] [119] [120] [121] [122] [123] [124] [125] [126] [127] [128] [129] [130] [131] [132] [133] [134] [135] [136] [137] [138] [139] [140] [141] [142] [143] [144] [145] [146] [147] [148] [149] [150] [151] [152] [153] [154] [155] [156] [157] [158] [159] [160] [161] [162] [163] [164] [165] [166] [167] [168] [169] [170] [171] [172] [173] [174] [175] [176] [177] [178] [179] [180] [181] [182] [183] [184] [185] [186] [187] [188] [189] [190] [191] [192] [193] [194] [195] [196] [197] [198] [199] [200] [201] [202] [203] [204] [205] [206] [207] [208] [209] [210] [211] [212] [213] [214] [215] [216] [217] [218] [219] [220] [221] [222] [223] [224] [225] [226] [227] [228] [229] [230] [231] [232] [233] [234] [235] [236] [237] [238] [239] [240] [241] [242] [243] [244] [245] [246] [247] [248] [249] [250] [251] [252] [253] [254] [255] [256] [257] [258] [259] [260] [261] [262] [263] [264] [265] [266] [267] [268] [269] [270] [271] [272] [273] [274] [275] [276] [277] [278] [279] [280] [281] [282] [283] [284] [285] [286] [287] [288] [289] [290] [291] [292] [293] [294] [295] [296] [297] [298] [299] [300] [301] [302] [303] [304] [305] [306] [307] [308] [309] [310] [311] [312] [313] [314] [315] [316] [317] [318] [319] [320] [321] [322] [323] [324] [325] [326] [327] [328] [329] [330] [331] [332] [333] [334] [335] [336] [337] [338] [339] [340] [341] [342] [343] [344] [345] [346] [347] [348] [349] [350] [351] [352] [353] [354] [355] [356] [357] [358] [359] [360] [361] [362] [363] [364] [365] [366] [367] [368] [369] [370] [371] [372] [373] [374] [375] [376] [377] [378] [379] [380] [381] [382] [383] [384] [385] [386] [387] [388] [389] [390] [391] [392] [393] [394] [395] [396] [397] [398] [399] [400] [401] [402] [403] [404] [405] [406] [407] [408] Pokaż nowsze wątki
Aby pisać w tym dziale, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów
« Wróć do działów Forum


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)