 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 21-02-2009 22:33 | diogenes (42753 punktów) | Węzeł mózgu
1 na 1 | Mózg działa tylko w czasie teraźniejszym. Czym jest więc przeszłość, czym przyszłość? Czym czasowa różnica między przyczyną a skutkiem? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
7 na 7 | Scorp (5381 punktów) | >Mózg działa tylko w czasie teraźniejszym.
Działał też w czasie przeszłym i będzie działał w przyszłym.
>Czym jest więc przeszłość, czym przyszłość?
Przeszłość jest tym, co możemy poznać, ale nie możemy zmienić, a przyszłość tym, co możemy zmienić, ale nie możemy poznać. -
|
|
 | 4 na 4 | jimmy's girl (817 punktów) | >>Mózg działa tylko w czasie teraźniejszym. >Działał też w czasie przeszłym i będzie działał w przyszłym. >>Czym jest więc przeszłość, czym przyszłość? >Przeszłość jest tym, co możemy poznać, ale nie możemy zmienić, a przyszłość tym, co możemy zmienić, ale nie możemy poznać. Przeszłość się zna, nie można tego zmienić - zgodzę się, ale przyszłość? Też nie można jej zmienić, bo jak zmieniać rzeczy niedokonane? Co najwyżej przyszłośc można planować, ale czy osiągnie się zawsze zamierzony cel?
"Być nietzscheanistą nie oznacza myśleć tak samo jak Nietzsche, ale myśleć wraz z nim, zakorzenić własną refleksję w krajobrazie intelektualnym radykalnie przeobrażonym dzięki filozofii Nietzschego" - Michel Onfray. natalka_88gno
|
|
|  | 2 na 2 | Scorp (5381 punktów) | >Przeszłość się zna, nie można tego zmienić - zgodzę się, ale przyszłość?
Cokolwiek zrobisz teraz, zmienisz stan rzeczy w przyszłości, mówiąc krótko, zmienisz przyszłość. Będzie (przyszłość) tak lub inaczej w zależności od tego, co dokona się teraz (teraźniejszość). Czy nie jest tak? Nawet jeżeli (czego nie zamierzam) palnę sobie w łeb z wiatrówki, to zmienię przyszłość, ale znać jej nie będę.
>Też nie można jej zmienić, bo jak zmieniać rzeczy niedokonane?
Zmieniając coś w chwili obecnej i licząc na to, że nadal będzie istnieć ciągłość czasu i ciągłość stanów w czasie. To założenie jak dotychczas nieźle się sprawdza...
>Co najwyżej przyszłośc można planować, ale czy osiągnie się zawsze zamierzony cel?
Wiemy wszyscy, że nie każdy cel i nie zawsze, ale o celowości nie było mowy, tylko o przyczynowości. -
|
|
| |  | 1 na 1 | jad11 (18783 punktów) |
>Cokolwiek zrobisz teraz, zmienisz stan rzeczy w przyszłości, mówiąc krótko, zmienisz przyszłość. Będzie (przyszłość) tak lub inaczej w zależności od tego, co dokona się teraz (teraźniejszość). Czy nie jest tak?
Raczej nie. Przyszłość nie istnieje (jeszcze). "Cokolwiek zrobisz teraz"- takie coś też nie istnieje, bo de facto zrobisz to w przyszłości, nawet jeśli najbliższej to jednak. Przyszłości nie zmieniasz tylko w jakiś sposób ją kreujesz. Żadnej innej niż ta, która nadejdzie nie będzie.
"Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie." Wuch.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Scorp (5381 punktów) | >>Cokolwiek zrobisz teraz, zmienisz stan rzeczy w przyszłości, mówiąc krótko, zmienisz przyszłość. Będzie (przyszłość) tak lub inaczej w zależności od tego, co dokona się teraz (teraźniejszość). Czy nie jest tak?
>Raczej nie. Przyszłość nie istnieje (jeszcze). "Cokolwiek zrobisz teraz"- takie coś też nie istnieje,
No, co Ty? Właśnie teraz robię cokolwiek, czyli klepię w klawiaturę, ja naprawdę to robię, a to nie istnieje? Co za pech!
> bo de facto zrobisz to w przyszłości,
Zrobię to teraz i wyślę zaraz, nawet jeżeli uznajesz to za niemożliwe.
Wygląda mi na to, że Twoje 'teraz' ma zerowy rozmiar a moje oznacza odcinek czasu, w którym dzieje się to, co się właśnie dzieje. Podobnie 'przyszłość': moja oznacza stan rzeczy w przyszłości (co jest chyba centrum znaczeniowym tego słowa), a Twoja co oznacza? Jakieś nieokreślone 'będzie'?
>Przyszłości nie zmieniasz tylko w jakiś sposób ją kreujesz.
Jeżeli nie mamy absolutnie żadnej projekcji przyszłości (co się raczej nie zdarza), to rzeczywiście kreujemy ją, a raczej kreuje się sama. Z reguły jednak mamy jakieś wyobrażenie tego, co będzie i staramy się wpłynąć na bieg spraw. W gruncie rzeczy całe życie staramy się zmienić przyszłość na lepszą niż taka, jaka byłaby bez naszych starań.
> Żadnej innej niż ta, która nadejdzie nie będzie.
Zgoda! -
|
|
| | | |  | 1 na 1 | jad11 (18783 punktów) | > >>Cokolwiek zrobisz teraz, zmienisz stan rzeczy w przyszłości, mówiąc krótko, zmienisz przyszłość. Będzie (przyszłość) tak lub inaczej w zależności od tego, co dokona się teraz (teraźniejszość). Czy nie jest tak?> >Raczej nie. Przyszłość nie istnieje (jeszcze). "Cokolwiek zrobisz teraz"- takie coś też nie istnieje, Cytat:>No, co Ty? Właśnie teraz robię cokolwiek, czyli klepię w klawiaturę, ja naprawdę to robię, a to nie istnieje? Co za pech! Wobec tego "cokolwiek robisz" a nie "cokolwiek zrobisz" Cytat:>Zrobię to teraz i wyślę zaraz, nawet jeżeli uznajesz to za niemożliwe. Nie niemożliwe tylko źle nazwane. Cytat:>Wygląda mi na to, że Twoje 'teraz' ma zerowy rozmiar a moje oznacza odcinek czasu, w którym dzieje się to, co się właśnie dzieje. Nie tyle zerowy co nieskończenie mały. Jak długi jest odcinek czasu Twojego "teraz"? Cytat:Podobnie 'przyszłość': moja oznacza stan rzeczy w przyszłości Moja też; jednak stan rzeczy jeszcze nie istniejący i dlatego tylko w mniejszym lub większym stopniu prawdopodobny, nigdy ustalony. Cytat:>Jeżeli nie mamy absolutnie żadnej projekcji przyszłości (co się raczej nie zdarza), to rzeczywiście kreujemy ją, a raczej kreuje się sama. Z reguły jednak mamy jakieś wyobrażenie tego, co będzie i staramy się wpłynąć na bieg spraw. Projekcja przyszłości to jedna sprawa a przyszłość to druga. Projekcję można zmieniać wiele razy albo nawet nieprzerwanie. Cytat: W gruncie rzeczy całe życie staramy się zmienić przyszłość na lepszą niż taka, jaka byłaby bez naszych starań. Umownie masz rację. Tak się mówi- "zmienić przyszłość". Jednak jako, że bywam chorobliwie upierdliwy to racji Ci nie przyznaję  Nie można zmienić czegoś, co nie istnieje. W jakimś stopniu nasze obecne działania (teraźniejszość) wpływają na to, jaka będzie przyszłość, przyczyniamy się do jej wykreowania a nie zmiany. Jednocześnie zmieniamy "projekcję przyszłości".
"Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie." Wuch.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | >Wygląda mi na to, że Twoje 'teraz' ma zerowy rozmiar a moje oznacza odcinek czasu, w którym dzieje się to, co się właśnie dzieje.
Niektóre obserwacje i eksperymenty neuropsychologiczne zdają się potwierdzać, że integracyjna zdolność mózgu wynosi ok. 3 s: jest to porcja czasu, w której bodźce zostają połączone w jeden wzorzec spostrzeżeniowy (gestalt). Tak więc psychologicznie rozumiana teraźniejszość wynosiłaby ok. 3 sekundy. Z takich segmentów mózg składa (na bazie semantycznych związków i pamięci) iluzję przepływu, a właściwie - przesuwania się, czasu (klatek teraźniejszości). To, co się właśnie dzieje , miałoby wedle tej koncepcji naturę "kwantową". Mówimy tu rzecz jasna o przeżyciu czasu,a nie jego jakimś matematycznym modelu z fizyki. Chociaż i ten psychologiczny zostanie najprawdopodobniej sformalizowany.
>> Żadnej innej [przyszłości] niż ta, która nadejdzie nie będzie.
Przyszłość nie nadchodzi. To raczej teraźniejszość się zmienia. Zawsze w rytmie: od teraz do teraz. (Jeśli za godzinę przyjdą do mnie goście, to nie idą oni do mnie z jakiejś domniemanej przyszłości.)
|
|
| |  | 2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | >o celowości nie było mowy, tylko o przyczynowości.
Klasycy, za Arystotelesem, wymieniali cztery przyczyny: materialną, sprawczą, celową i wzorczą.
|
|
 | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >>Mózg działa tylko w czasie teraźniejszym. >Działał też w czasie przeszłym...
Być może. Dostępny jest jednak wyłącznie tu i teraz. Nie ma możliwości dotarcie do jego wczorajszych pokładów. Przeszłość to dziś - napisał poeta. To samo jest z pamięcią, również tzw. społeczną.
>i będzie działał w przyszłym.
Działa jednak teraz. Parafrazując Norwida: przyszłość to dziś.
>Przeszłość jest tym, co możemy poznać,...
Poznać możemy to, co jest. A jest nasza relacja do aktualnej pamięci.
>...co możemy zmienić...
Zmienić, tak jak i poznać, możemy tylko to, co jest: teraźniejszość.
|
|
2 na 2 | jimmy's girl (817 punktów) | > Czym czasowa różnica między przyczyną> a skutkiem?Związek przyczyny i skutku można określić jako związek między jakimiś zdarzeniami. Emisją takiej porcji informacji albo energii jest jedno ze zdarzeń (to za pomocą którego uzyskujemy skutek czyli to zdarzenie drugie), biorcą owej inf. lub energii jest zdarzenie drugie. Jest to pewien rodzaj generowania jednych rzeczy przez drugie. Wydaje mi się, że przyczyna na pewnym etapie musi być w styczności ze skutkiem skoro charakteryzują się określonym trwaniem, lecz rozum człowieka nie potrafi ogarnąć pojęcia takiej czasowości. Zanim jednak nastąpi skutek, przyczyna musi go wywołać czyli wystąpić wcześniej. Z pewnością są to ułamki bilionów sekund, których nie dostrzegamy. Poza tym jak dostrzec czas? Czy czas można określić jeśli nie zna się nawet jego zaistnienia w danym momencie? Jest to ciągłość, więc wszystko co istnieje na naszej planecie jest ze sobą ściśle powiązane, każdy ruch, każdy przepływ myśli jest więc przyczyną tego wszystkiego co robimy na co dzień, jak się zachowujemy, o czym myślimy i mimo że możemy powiedzieć o manipulacji jaką stosuje gdzieś podświadomie każdy z nas (wobec własnego życia i codziennej egzystencji) to wszystko jest warunkowane w naturalnym biegu w ok. 50%, zakładając iż- 50% to naturalny bieg wydarzeń, 40% ingerencja własna, 10% wpływ otoczenia (nieświadomy 95%, świadomy 5%). Ale to tylko moje założenia  Mario Bunge, argentyński filozof i fizyk badał powiązania między przyczyną i skutkiem opisał je w książce: "O przyczynowości - miejsce zasady przyczynowości we współczesnej nauce".
"Być nietzscheanistą nie oznacza myśleć tak samo jak Nietzsche, ale myśleć wraz z nim, zakorzenić własną refleksję w krajobrazie intelektualnym radykalnie przeobrażonym dzięki filozofii Nietzschego" - Michel Onfray. natalka_88gno
|
|
| Ojciec Dyrektor (1704 punktów) | > Mózg działa tylko w czasie teraźniejszym.Ale opierając się o informacje z przeszłości. > Czym jest więc przeszłość, czym przyszłość?Pomińmy to, proszę, chyba że oczekujesz ode mnie poetyckich bądź bardzo głębokich przemyśleń na ten temat. > Czym czasowa różnica między przyczyną> a skutkiem?Pisze się "sutkiem"  Pozdrawiam.
Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
|
|
2 na 2 | MichaQ (1056 punktów) | Przeszłość - zbiór zdarzeń, który miał miejsce wcześniej od danej chwili obecnej. Przyszłość - zbiór zdarzeń, który miał miejsce później od danej chwili obecnej. Czas - zbiór momentów Chwila - klasa abstrakcji od relacji równoczesności
"Czym czasowa różnica między przyczyną a skutkiem?" Chwilą (patrz wyżej)
|
|
 | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >Przeszłość - zbiór zdarzeń, który miał miejsce wcześniej od danej chwili obecnej.
Chodzi jednak o sposób istnienia tego domniemanego zbioru, jego świadomościowy i materialną substrat. Z przeszłości istnieje de facto tylko aktualna pamięć. Przeszłość jest więc pewnego rodzaju projekcją, aspektem chwili obecnej.Mamy dostęp do pamięci, nie do przeszłości.
>Przyszłość - zbiór zdarzeń, który miał miejsce później od danej chwili obecnej.
Zaskakujące jest to, że podstawą myślenia o przyszłości jest ten sam, funkconujący w teraźniejszości mózg (podobnie świadomość). Tak więc przyszłość jest też tylko aspektem teraźniejszości.
>Czas - zbiór momentów
W sensie psychologicznym nie widzę możliwości określenia czasu bez pamięci.
>Chwila - klasa abstrakcji od relacji równoczesności
Co w tym sensie znaczy zwrot: Wrócę za chwilę ?
|
|
| Fidel (4130 punktów) | >Mózg działa tylko w czasie teraźniejszym. >Czym jest więc przeszłość, czym przyszłość? >Czym czasowa różnica między przyczyną >a skutkiem? Dorzucę swoje trzy grosze do tej dyskusji. Mózg funkcjonuje fizycznie (hardwar-owo) w teraźniejszości, w oparciu o przeszłość, skutki jego działania będą odczuwalne w przyszłości. Ale najbardziej dołujące są doniesienia naukowców, skądinąd całkiem logiczne, jakoby nasza świadomość (więc zasadnicza część softwar-u) operowała z pewnym opóźnieniem, a więc osadzona była w przeszłości - co komplikuje dywagacje na temat osadzenia w czasie.
A jednak się kręci Słońce dookoła Ziemi Zaświadczą o tym księża palcami swemi K. Staszewski
|
|
 | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >Mózg funkcjonuje fizycznie (hardwar-owo) w teraźniejszości, w oparciu o przeszłość...
OK. Ale przecież przeszłość fizycznie nie istnieje. Jest tu i teraz zapisana w mózgu i (ewentualnie) pojawia się w świadomości jako pewnego rodzaju wyobrażenie. Wygląda na to, że aktualna przeszłość (czyli pamięć) jest przyczyną teraźniejszości. Jeśli bredzę, to powiedz, w którym miejscu.
|
|
2 na 2 | Tomek Bogusiak (170 punktów) | >Czym jest więc przeszłość, czym przyszłość? Przeszłość wszystkimi przyczynami teraźniejszości, a przyszłość jej skutkami.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|