Racjonalista - Strona głównaDo treści
 Przegląd wątków w dziale Filozofia i światopogląd

« Wróć do działów Forum
Pokaż starsze wątki  /  Pokaż nowsze wątki

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 49 (przedawniony)
18-02-2010Jacek TabiszJednostka, grupa, naród, ludzkość, natura ożywiona.
W obrębie rozmów prowadzonych na tym portalu zastanawiam się co jest naszym punktem odniesienia i co powinno nim być w refleksji możliwie jak najbardziej obiektywnej, racjonalnej. Mówimy o różnych zagadnieniach, i chcąc nie chcąc odnosimy je nie tylko do siebie (choćby przez sam fakt rozmowy). Co powinno być głównym punktem odniesienia? Rozważę kilka możliwości.

1. Jednostka. Punkt widzenia najmodniejszy wśród wolnomyślicieli i całkiem możliwe, że niezbyt prawdziwy. Można by rzecz, że im większa moda na indywidualizm, tym mniej go na świecie. Nie znam żadnego indywidualisty, który nie korzystałby ze współpracy z innymi ludźmi - używamy pisma, języka, artykułów spożywczych etc. To wszystko są elementy współpracy i godzą w skrajnie rozumiany indywidualizm. Do tego należy dodać, iż ewolucja Homo sapiens, jego inteligencji, która "zmieniła ziemię", oparta byłą w dużej mierze na relacjach społecznych. Całkiem możliwe, że nasz mózg urósł tak szybko dzięki plotkom. Być może myślenie jest dialogiem i przeciwieństwem jakkolwiek pojętego indywidualizmu i to nie na gruncie filozoficznym, ale też czysto genetycznym.
2. Grupa. Z uwagi na to, czym zakończyłem punkt pierwszy, jest to niejako nasza najbardziej intuicyjna przestrzeń działania. Całkiem możliwe, że mamy w mózgu swoiste "sloty", w liczbie około dwudziestu, na instynktowne pamiętanie dossier członków naszej grupy. Być może to silniejsze od nas, tak jak posiadanie nosa. Musimy mieć tę swoją 20 - ę, albo też odczuwamy jej brak. Co..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 10 (przedawniony)
17-02-2010ZikkoSamolub.
Witam,

od jakiegoś czasu jedna z teorii, którą wypracował mój mózg nie daje mi spokoju. W związku z czym proszę aby Państwo podzielili się swoimi uwagami na temat kilku linijek w których pozwolę sobie opisać w skrócie moją wizję pewnych zachowań i ich interpretacji.

W związku z tym, że w swoim środowisku nie uchodzę za nadzwyczaj uprzejmą i uczynną osobę, niektóre moje zachowania zmusiły mnie do zastanowienia się nad źródłem moich cech charakteru. Doszedłem do wniosku, że po prostu robię to co sprawie mi przyjemność. Jeżeli ktoś prosi mnie o przysługę, to odmawiam ale robię to dlatego, że zamiast tracić czas na przysługi wolę go wykorzystać dla siebie i mieć z tego przyjemność. To typowy przykład postawy samolubnej z definicji jaka powszechnie panuje w społeczeństwie. Weźmy teraz inną osobę, która jest już uznawana za bardziej uczynną, ten ktoś nie odmówi przysługi i zostanie uznany na personalnego bohatera osoby proszącej o pomoc. Motywy działania osoby, która pomaga są identyczne jak moje, sprawianie komuś przysługi musi dawać znacznie więcej przyjemności niż działanie na własną korzyść. Poczucie winy to jedno z najpotężniejszych narzędzi, które potrafi wytworzyć ludzki mózg.

W ten sposób możemy określać każdy ludzki czyn jako taki, który prowadzi do samozadowolenia np:
- bogacz który wykupuje seriami samochody luksusowe
- działacz organizacji charytatywnej
- dziennikarz prowadzący korespondencję w kraju objętym wojną
- skorumpowany polityk

Wszyscy wyżej wymienieni działają..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 11 (przedawniony)
17-02-2010Zella Przyszłość Europy a religie.
Europejski Trybunał Praw Człowieka w sprawach: obywatel kontra instytucje religijne, zajmuje stanowisko opierające się na obowiązującym w Unii, ścisłym oddzieleniu państwa od religii. Państwa mają być neutralne światopoglądowo. Prawo unijne i prawa narodowe jednocześnie gwarantują i chronią wolność religii. Kto chce, może działać na tym polu bez ograniczeń. Przykładem są Stany Zjednoczone , w których na mocy konstytucji w instytucjach publicznych, w tym również w szkołach, obowiązuje ścisły rozdział państwa i religii.
Na mocy konstytucji w instytucjach, uczelniach, szkołach, nie ma żadnych symboli, znaków religijnych. Natomiast, o czym powszechnie wiadomo, w Stanach Zjednoczonych , życie religijne jest zorganizowane w różne
Kościoły ,organizacje i sekty, najbujniej w całym świecie zachodnim. Poza instytucjami państwowymi sama konstytucja pozwala wszystkim korzystać z wolności wyznania .
W Europie wolności "sumienia i wyznania" strzegą :prawo unijne i konstytucje państwowe .Wielowiekowa dominacja religii w życiu społeczeństw
nie obroniła się przed zaistnieniem państw neutralnych światopoglądowo
Dla religii współcześnie wyodrębniły się trzy scenariusze:
separacja, dialog i współpraca, oraz konfrontacja.
Dla zrozumienia tych scenariuszy konieczne są konkretne przykłady.
Separacja powoli sprowadza życie religijne na marginesy. Określono nawet, że chrześcijanie , jak niegdyś w starożytnym Rzymie, schodzą do katakumb. Ale Europejczycy z tej perspektywy i tak nie pogodzą się..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 25 (przedawniony)
16-02-2010Michał C.O tolerancji...
O tolerancji..

Mam ostatnio następujące przemyślenia:

1. Tolerancja stała się modnym hasłem wręcz stylem bycia w Europie i w Polsce..
( O reszcie świata nie piszę )
2. W imię powszechnej dobrze rozumianej tolerancji wypada nam tolerować innowierców, niewierzących, homoseksualistów, imigrantów itp..
3. Tejże tolerancji powszechnie się naucza młodzieży..

Jednocześnie:

1. Zapominane jest słowo "utylitaryzm" czyli w skrócie postawa zakładająca, że dobre jest to co jest dobre dla większości.
2. Słowo "pragmatyzm" u nas w Polsce chyba w ogóle nie występuje.. czyli wszystkie postawy które są użyteczne..

I tak sobie myślę dlaczego tolerancja tak dobrze się zakorzeniła.

1. Tolerancja zakłada nie robienie nic w spotkaniu z odmiennością, a więc widząc geja, katolika, muzułmanina czy niewierzącego, już nie czuje się dany człowiek w obowiązku do "nawracania" danego "innego" osobnika na swoje uznane przez większość prawa i obowiązki.
A więc tolerancja pozwala nam nie robić nic, czyli być leniwymi a to zawsze nam się bardziej spodoba niż robienie "czegoś" co może się wiązać z kłopotami.
Czy nie stąd także biorą się przypadki nieinterweniowania gdy widzimy jak chuligani na ulicy kopią bezbronnego? Taka nasza "tolerancja" dla chuliganów? Albo wyrobiony nawyk, że nawet gdy ktoś robi coś całkiem innego niż to jest powszechnie przyjęte to ja muszę się dwa razy zastanowić co z tym zrobić?

2. Tolerowanie można nazwać tchórzostwem? Czy bezpieczniej jest dla mnie tolerować inność, nawet jeżeli..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 10 (przedawniony)
15-02-2010AmmyProśba o pomoc!

Witam wszystkich
Podziwiam Was za te mądre wypowiedzi i dociekanie prawdy.
Mam mały problem z którym ciężko mi sobie poradzić, a wiem, że dla Was to będzie pryszcz.
Mam do napisania pracę: Społeczna rola filozofii.
W oparciu o wiedzę i swoje własne przemyślenia.
Potrzebna mi WIEDZA )
bardzo proszę o pomoc!!!!
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 20 (przedawniony)
14-02-2010ancheZmiany mentalne nas.
Anche.
Wiele osób to czyta i wiele podejmuje sie pisania czegoś tam.
a przecierz istnieje rada naukowa która zerka czasm za pośrednictwem pilnującego.
czy to ma sens, jestem i jesteśmy nadzorowani przez kogoś.
Owszem mamy prawa i możemy wiele, ale jak to ma się do swobody wypowiedzi.
Czy obecne trendy nie są narzucane. Czy istnieje nowa myśl filozoficzna dziś. Czy to tylko powielanie wczoraj.
jest ktoś kto niesie świeże. Chyba brakuje takiej myśli. Coś nie tak w, i z, społeczeństwem.
Kto jest dziś filozofem naczelnym w tym państwie?
Kościół narzuca i kosicół bierze. A Ateizm, co robi?
Tajne spotkania są tajne, nie podnoszą wagi problemu, sa tajne i ukryte.
Więc po co rola i obecność racjonalisty, skoro i ta na marginesie?
kiedy w końcu ktoś powie, że trzeba zmian, kiedy przyjdzie czas na wprowadzenie ich?
Kiedy racjonaliści???
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 81 (przedawniony)
14-02-2010LukeoJak sobie radzicie z tym problemem?
Piszę tu do was gdyż kiedyś n lat temu zajrzałem tu po tych latach wpadłem tu znowu. Słowo wpadłem jest zbyt przypadkowe, może lepiej słowo wdepnąłem żeby trochę celowości temu nadać co mam nadzieję rozdrażni Was drogie przypadki ewolucji.

moje pytanie brzmi:
Jak radzicie sobie z tym że wyznając postawę naturalizmu i materializmu stworzyliście nową religię. podążając Waszymi metodami domagam się udowodnienia! że metafizyka nie zachodzi nie istnieje nie jest możliwa. Jeśli tego nie możecie udowodnić to muszę z przykrością zawiadomić że jesteście sektą dosyć słabo wykształconych krzykaczy która wyznaję religię pt racjonalizm zwany świeckim humanizmem.

Kiedy odczujecie bezsens swojej postawy proponuję w świecie pozbawionym sensu (ten przecież proponujecie) przyjąć jedyne możliwe rozwiązanie w postaci strzelenia samobója. MAcie przecież do tego prawo i do tego coniektórych z Was zachęcam w ramach wolności wyznania i solidarności z egzystencjalistami którzy z racji swoich poglądów są gatunkiem ciągle wymierającym. W ten sposób wyświadczycie ludzkości przysługę pozostawiąjąc w społeczeństwie 2 opcje. Myślących tak fundamentalistycznie i fanatycznie jak ja oraz idiotów fanów reklam i Polsatu. Wolę jednak skrajności niż pokrętnych pseudo uczonych. Nim obszczekacie mnie wiedzcie że zaprezentowałem postawą analogiczną do waszej czyli bezkrytycznego chamstwa światopoglądowego...
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 83 (przedawniony)
12-02-2010SzemalEpistemologiczny dowód na niewystarczalność nauki
Czołem!

Z góry przepraszam, jeżeli już było. Szukałem po archiwum forum, ale nie znalazłem takiego wątku, a jestem ciekaw, jak się tu rozkładają głosy.

Z grubsza sprawa przedstawia się następująco:

Rozpocznijmy od modelu dedukcyjno-nomologicznego wyjaśnienia naukowego, przyjmując, że dobrze oddaje on intuicyjne rozumienie wyjaśnienia. W ramach tego modelu wyjaśnienie zajścia pewnego stanu rzeczy X polega na podaniu:
* zdania opisującego dany stan rzeczy: x
* zdania opisującego wcześniejszy stan rzeczy: y
* prawa ogólnego, tj. zdania pozwalającego na wydedukowanie x z y.

Prawem ogólnym będziemy nazywać dowolne zdanie zawierające terminy ogólne, które może być użyte do przeprowadzenia wyjaśnienia naukowego. Potwierdzanie praw ogólnych następuje poprzez predykcje, tj. generowanie zdań x-podobnych i obserwacje stanów y-podobnych, eksperymenty, tj. generowanie stanów rzeczy y-podobnych itd. W najogólniejszym sensie prawa ogólne zyskują ważność poprzez konfrontację z mnogością jednostkowych stanów rzeczy - dalej można rozróżniać na modele konfirmacyjne, falsyfikacyjne, modele a la verisimilitude Poppera itd., ale to nie ma tutaj większego znaczenia.

Problem 1. W ramach takiego modelu nie istnieje wyjaśnienie dla praw ogólnych, innymi słowy możliwe jest tylko wyjaśnienie, dlaczego zachodzi określony stan rzeczy, a nie przeciwny stan rzeczy, nie zaś, dlaczego działa jakiekolwiek prawo ogólne, a nie prawo przeciwne. Wyjaśnienie prawa ogólnego miałoby sens tylko wtedy, gdyby uznać..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 12 (przedawniony)
12-02-2010mcgrbvProteofobia - prośba o definicję
Natknąłem się u Baumana na termin 'proteofobia', którego autor używa jako terminu w domyśle zrozumiałego dla czytelnika. Dla mnie termin ten nie jest zrozumiały, a w necie znalazłem jedynie definicje po hiszpańsku (google translation nie jest tu dobrym rozwiązaniem). Uprzejmie proszę o podanie zwięzłej definicji 'proteofobii'.
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 17 (przedawniony)
09-02-2010winfiverWiara
Witajcie

Mam taki dylemat. Nie jestem wierzący w siły nadprzyrodzone. Jeśli ma coś być to trzeba to wyjaśnić, a nie wierzyć bądź nie. Wiem natomiast, że wiara jako taka jest potrzebna do życia, nie wiara religijna, czy wiara w Boga, ale wiara w sens. W sens tego co się robi, sens swojej pracy itp. Jeśli nie ma wiary, życie jest mechaniczne, puste i bez sensu.

Tyle o moich poglądach. Chciałbym poznać opinie innych na temat dzisiejszej filozofii dotyczącej kierowania swoim życiem poprzez pozytywne nastawienie i wierzenie w swój cel. Jest mnóstwo przykładów np w internecie czy w książkach. Chyba nawet NLP o tym mówi.. Książka to np. Alchemik, czy w "złotych myślach" np "Jak uzyskać i utrzymać nastawienie zwycięscy". Są to treści mówiące o bogactwie dostępnym dla każdego, popełnianych błędach jako lekcjach, o myśleniu przyciągającym do siebie rzeczy, ludzi i okoliczności zgodnych z własnym nastawieniem, czy wreszcie wprost o "sile", która pracuje dla nas..

Znacie to ? Takie informacje w internecie ? Z jednej strony zgadza się myślenie, nastawienie i przede wszystkim adekwatne działanie przynoszą efekty, ale aż na taką skalę ? Aż tak można by było się zmienić by osiągnąć to co się chce, mimo, iż dziś wydaje się to zupełnie nierealne ? I co powiecie o tej "sile, która przenika wszystko i działa na naszą korzyść"

Nie wiem, czy dobrze napisałem o co mi chodzi, ale być może będziecie kojarzyć o czym pisze..
Zobacz wypowiedzi..

Starsze [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] [70] [71] [72] [73] [74] [75] [76] [77] [78] [79] [80] [81] [82] [83] [84] [85] [86] [87] [88] [89] [90] [91] [92] [93] [94] [95] [96] [97] [98] [99] [100] [101] [102] [103] [104] [105] [106] [107] [108] [109] [110] [111] [112] [113] [114] [115] [116] [117] [118] [119] [120] [121] [122] [123] [124] [125] [126] [127] [128] [129] [130] [131] [132] [133] [134] [135] [136] [137] [138] [139] [140] [141] [142] [143] [144] [145] [146] [147] [148] [149] [150] [151] [152] [153] [154] [155] [156] [157] [158] [159] [160] [161] [162] [163] [164] [165] [166] [167] [168] [169] [170] [171] [172] [173] [174] [175] [176] [177] [178] [179] [180] [181] [182] [183] [184] [185] [186] [187] [188] [189] [190] [191] [192] [193] [194] [195] [196] [197] [198] [199] [200] [201] [202] [203] [204] [205] [206] [207] [208] [209] [210] [211] [212] [213] [214] [215] [216] [217] [218] [219] [220] [221] [222] [223] [224] [225] [226] [227] [228] [229] [230] [231] [232] [233] [234] [235] [236] [237] [238] [239] [240] [241] [242] [243] [244] [245] [246] [247] [248] [249] [250] [251] [252] [253] [254] [255] [256] [257] [258] [259] [260] [261] [262] [263] [264] [265] [266] [267] [268] [269] [270] [271] [272] [273] [274] [275] [276] [277] [278] [279] [280] [281] [282] [283] [284] [285] [286] [287] [288] [289] [290] [291] [292] [293] [294] [295] [296] [297] [298] [299] [300] [301] [302] [303] [304] [305] [306] [307] [308] [309] [310] [311] [312] [313] [314] [315] [316] [317] [318] [319] [320] [321] [322] [323] [324] [325] [326] [327] [328] [329] [330] [331] [332] [333] [334] [335] [336] [337] [338] [339] [340] [341] [342] [343] [344] [345] [346] [347] [348] [349] [350] [351] [352] [353] [354] [355] [356] [357] [358] [359] [360] [361] [362] [363] [364] [365] [366] [367] [368] [369] [370] [371] [372] [373] [374] [375] [376] [377] [378] [379] [380] [381] [382] [383] [384] [385] [386] [387] [388] [389] [390] [391] [392] [393] [394] [395] [396] [397] [398] [399] [400] [401] [402] [403] [404] [405] [406] [407] [408] Pokaż nowsze wątki
Aby pisać w tym dziale, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów
« Wróć do działów Forum


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)