 |
Przegląd wątków w dziale Filozofia i światopogląd
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 17 (przedawniony) | | 17-03-2007 | Andrzej Bogusławski | Od kiedy małpoludy mają duszę? |
@@@ Na sąsiednim wątku zapytałem: Czym lub kim jest trafione jajo? Co faktycznie było pytaniem o nasze indywidualne dusze. Teraz chciałbym to uzupełnić to pytaniem o naszą "duszę zbiorową" Zwierzęta duszy nie mają, a od kiedy mają ją ludzie? Czy neandertalczyk miał duszę? A inne gatunki człowiekowatych? Dla nauki nie ma żadnych wątpliwości, że należymy do królestwa zwierząt. O naszym "rodowodzie" Jean Rostand powiedział: Człowiek jest wnukiem ryby, ciotecznym wnukiem nagiego ślimaka, potomkiem meduz, pełzających robaków, śliskich ryb i kudłatych ssaków. Jesteśmy blisko spokrewnieni z wielkimi małpami: szympansami, gorylami i orangutanami. Wywodzimy się od wspólnych przodków i w przeszłości mieliśmy jeszcze wielu innych wspólnych krewnych, którzy nie dożyli do współczesności. Czy ci krewni mieli dusze? Podobieństw i różnic między nami a innymi naczelnymi jest wiele, ale większość z nich możemy uznać za drugorzędne. Zasadniczą cechą wyróżniającą nas ze zwierzęcego świata jest mózg, a szczególnie jego najmłodsze ewolucyjnie struktury, wśród których najbardziej istotne są płaty czołowe kory mózgowej. Nikt nigdy nie wyznaczy momentu, gdy pramałpa stała się praczłowiekiem. (O ile naszych wspólnych praprzodków można w ogóle tak nazywać.) Długo trwało, zanim osiągnęliśmy obecny poziom intelektualnego rozwoju. Cztery miliardy lat temu pojawiły się pierwsze replikatory. Ponad cztery miliony lat temu w niektórych częściach Afryki pojawiły się wczesne formy przedludzkie z czaszką o.. | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 6 (przedawniony) | | 16-03-2007 | MENTAT | Jak długo musisz rozwiązywać problem, aby go rozwiązać? |
Nie ma nic gorszego dla człowieka niż powtarzanie sobie, dlaczego chcę lub nie chce podjąć takiej a nie innej decyzji, czytaj analiza rozumowa. Takie podejście sprawia, że podejmowanie decyzji jest wielką udręką, a człowiek ucieka od nich jak tylko potrafi, odwlekając je w czasie, precyzując najmniej precyzyjnie jak potrafi, czy też o zgrozo wybierając pierwsze rozwiązanie, które ma pod ręką. Nic, więc dziwnego, że ludzie nie lubią podejmować decyzji.
Jaki jest drugi kraniec pakietu?
Człowiek, dla którego podejmowanie decyzji jest przyjemnością, wyzwaniem. Nie boi się ich. Eliminuje wahania jedno po drugim, aż pojawi się błysk, impuls. Wtedy już wie, co ma zrobić i robi to, bo wie, że dla niego w tej sytuacji, w tym momencie to jest dobre.
Instrukcja na przygodę z decyzjami:
Najpierw spraw, aby było Ci dobrze. Miejsce, muzyka, przyjaciele, używki, użyj wszystkiego cokolwiek sprawia Ci przyjemność. Jak już będzie Ci dobrze, ustal sobie cel i przenieś się w czasie do chwili, kiedy ten cel już zrealizujesz. Opowiedz o tym przyjaciołom, napisz do siebie list z opisem chwil tam spędzonych. Myśl o tym najczęściej jak możesz. Myśl o tym zamiast o decyzjach, które masz podjąć. Jak już zobaczysz wszystkie szczegóły zaplanuj działania, które masz wykonać i zrób je. Takie decyzje, wszystkie są trafne.
Przeszkody:
Uważaj, aby nie zbagatelizować dobrego samopoczucia, optymistycznego nastawienia, życzliwych Ci ludzi. Jeżeli to zrobisz, będziesz podejmować decyzje w stresie, z bólem głowy,.. | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 14 (przedawniony) | | 15-03-2007 | $kRz@tEi$tK@ | Filozofia w szkole |
Czy nie uważacie, że filozofia byłaby potrzebna w szkole??? Mogłaby rzucić nowe światło na istnienie, a młodzież mogłaby się rozwijać w tejże dziedzinie. Filozofia jest właściwie w naszych czasach tworzona z zamiłowania, ale ja nigdy nie przypuszczałabym, że mogę lubić matematykę gdybym nie poszła do szkoły, albo by jej nie wykładali. Czy wię warto nakłaniać młodych ludzi do spojrzenia na świat z innej perspektywy??? | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 5 (przedawniony) | | 15-03-2007 | Głąbiński | Spojrzenie na normalność |
W wątku "niekonsekwencja ateistów" padło pytanie o znaczenie słowa "normalność", co skłania mnie do założenia nowego tytułu brzmieniem podobnego do widniuejącego w sąsiedztwie. Sądzę, że określenie "normalny", które powinno wyrażać, że ktoś (czy coś) odpowiada normom, czyli obowiązującym prawom, przepisom, czy jak się zwał, całkiem wyzbyło się swojego pierwotnego sensu i używane jest wyłącznie jako epitet. Nie wyobrażam sobie w jakimkolwiek znanym mi przypadku użycia tego określenia możliwości logicznego uzasadnienia sądu, że ktoś jest lub nie jest normalny, czy że sytuacja lub czyjeś postępowanie spełnia warunek "normalności". Wydaje się, że odwołując się do "normalności" sporządzamy sobie dla potrzeb chwili jakiś rejestr wzorców postępowania określony jedynie od strony wartości ujemnych (nie przypominam sobie przypadku określenia geniusza, lub szlachetnej postaci jako "nienormalnego"), ustanowienie natomiast zasad obowiązujących w tej mierze wszystkich i w każdym czasie chyba jest niemożliwe. Jak wiadomo, nawet psychiatria, dysponująca przecież wiedzą i doświadczeniem, ma z tym kłopoty.
| Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 111 (przedawniony) | | 13-03-2007 | Totus | Siły nadnaturalne |
Jako stały czytelnik a w tym forum i dyskusji w jednym z działów mam kłopot z ustaleniem chociażby teoretycznego desygnatu dla jakiejkolwiek siły działającej we Wszechświecie skądkolwiek na cokolwiek by nazwać ją nadnaturalną. Czy pojęcie, którym Państwo operujecie ujmuje siły nie działające we Wszechświecie co czyniłoby je nadnaturalnymi? Wreszcie jak nauka może nie móc stwierdzić istnienia sił nadnaturalnych, skoro one nie mogą występować we Wszechświecie bo były by naturalne, czyż nie? Jak nauka krok po kroku stwierdza brak istnienia sił nadnaturalnych? - czyżby chodziło, że nauka jest lekarstwem, które wyzwala nas spod wpływu sił nadnaturalnych czyli generowanego przez ludzkie mózgi fałszu (kłamstwa) na temat rzeczywistości? Jak uważacie? | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 44 (przedawniony) | | 13-03-2007 | waligóra | Drogi myślących - Michał Heller |
Niejednokrotnie na forum wspominano (wspominałem) o profesorze M. Hellerze. Jak zapewne wiadomo jest on znanym kosmologiem, co nie przeszkadza mu ponadto w pełnieniu posługi kapłańskiej. Jego opinie bywają zazwyczaj przywoływane w kontekscie sporów związanych z tematem "Nauka-Wiara". Ostanio nieco przez przypadek natrafiłem na relacje z okazji 70-tych urodzin prof. Hellera (wiem, wiem to było pół roku temu ) Pod podanym linkiem można się zapoznać z felietonem upamiętniającym to wydarzenie. www.tarnow.pl/proponujemy/wszechswiat.phpJa chciałbym zwrócić szczególną uwagę na rozmowę J. Baczyńskiego z M. Hellerem (wersja dźwiękowa). Poruszona jest tam min. kwestia stosunku jubilata do kanonu wiary chrześcijańskiej. W moim odczuciu ks. Heller prezentuje bardzo racjonalny światopogląd jednak tak naprawdę jest on na pograniczu katolicyzmu - zwłaszcza katolicyzmu w polskim wydaniu, w którym dziewica Boża rodzicielka wraz z plejadą świętych przyćmiewają samego Boga Ojca  Mówi bowiem raczej o Bogu filozofów niż o Bogu Nowego Testamentu. No i właśnie czy "Bóg" (słowo Bóg w cudzysłowiu) Platona,Spinozy,Einsteina itp może być pogodzony z obrazem Boga prezentowanym przez kościół katolicki ? Czy kontemplacja obrazu natury wystarcza do poznania Boga ? Co ogólnie o tym sądzicie ? | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 2 (przedawniony) | | 12-03-2007 | Kornowski | Jarosław Haszek i inni jasnowidze :-) |
Jarosław Haszek w swojej książce o przygodach dobrego wojaka Szwejka opisał pewnego dowódcę, który swych podwładnych nazywał "świńskimi psami". Czy nie jest to dowód na jasnowidzenie, skoro w ówczesnych czasach o genetyce nikomu się jeszcze nie śniło? Teraz drodzy forumowicze zadam wam jedno pytanie: czym powyższy żart różni się od współczesnych interpretacji słów Nostradamusa? Przykładowo interpretacja ludzi-świń jako żołnierzy w maskach P. Gaz w czasie którejś tam wojny światowej. Przecież pierwsze maski bardziej przypominałypyski słoni niż świń... | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 14 (przedawniony) | | 12-03-2007 | sceptymucha | Spojrzenie na moralność |
Witam. Trafiłem na całkiem ciekawy artykuł traktujący o badaniu moralności: portalwied(*)1123,1395122,1,czasopisma.htmlOsobiście rownież poszukiwałbym zródeł naszej ludzkiej moralności w przystosowaniu się człowieka do życia spolecznego, ktore to przystosowanie, jak podejrzewam, ma odbicie w naszej budowie mózgu. Odrzucałbym za to moralność daną z 'góry', transcendentną, nieuchwytną czy też od zera przekazywaną jako kod kulturowy. Pozdrawiam | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 39 (przedawniony) | | 12-03-2007 | freethinker | Fanatyczny wolnomyśliciel |
Witam wszystkich. Chciałem się z wami czymś podzielić i poznać waszą opinię na ten temat. Otóż, zarówno na stronie Polskiego Stowarzyszenia Wolnomyślicieli jak i na tym serwisie znajduje się artykuł pt. "niedola boga", którego autor w ohydny sposób opluwa katolicyzm i wrzuca wszystkich katolików do jednego worka. Nie jestem już katolikiem i nie popieram Kościoła, ale to naprawdę było przegięcie. Przecież wolnomyślicielstwo to nie tylko popieranie racjonalizmu w myśleniu i popieranie laicyzacji życia społecznego, ale też AFIRMACJA swobody przekonań religijnych. Afirmacja, czyli zgoda na coś, akceptacja. Ten artykuł raczej nie miał nic wspólnego z tolerancją i szacunkiem dla wierzących. To był raczej manifest fanatycznego ateisty, tak to odbieram. W żadnym wypadku nie bronię fanatycznych katolików i ich dewocyjnych procederów, ale czy takie artykuły nie szkodzą wizerunkowi wolnomyślicieli?
| Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 3 (przedawniony) | | 12-03-2007 | monza | Ciesz się z potencjalnego nieszczęścia |
Np:Jestem z kimś w związku (np:6lat) mamy się pobrać jest nam razem wspaniale i świata poza soba nie widzimy,nagle coś się psuje i rozstajemy się.Ja sobie układam życie,moja była miłość robi to samo(nieważne w jaki sposób). Po czterech latach spotykamy się przypadkowo, pojawiają się wspomnienia i sentymenty.Pamiętasz,jak było nam razem dobrze mieliśmy się pobrać mogliśmy mieć razem dom,dzieci,psa, samochód i mogło być tak cudownie.Tak pamiętam jak było nam razem dobrze i wcale nie musiało być tak jak mówisz,bo mogliśmy mieć dom,dzieci,psa,samochód i zginąć razem z dziećmi i psem w pożarze który w nocy ogarnął nasz dom. Dlaczego ludzie płaczą za tym co mogło być fajne i miłe,ale nie cieszą się z tego,że mogli uniknąć tak samo prawdopodobnego nieszczęścia??? Myślę,że wyraziłem się jasno. medal
| Zobacz wypowiedzi..
Starsze [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] [70] [71] [72] [73] [74] [75] [76] [77] [78] [79] [80] [81] [82] [83] [84] [85] [86] [87] [88] [89] [90] [91] [92] [93] [94] [95] [96] [97] [98] [99] [100] [101] [102] [103] [104] [105] [106] [107] [108] [109] [110] [111] [112] [113] [114] [115] [116] [117] [118] [119] [120] [121] [122] [123] [124] [125] [126] [127] [128] [129] [130] [131] [132] [133] [134] [135] [136] [137] [138] [139] [140] [141] [142] [143] [144] [145] [146] [147] [148] [149] [150] [151] [152] [153] [154] [155] [156] [157] [158] [159] [160] [161] [162] [163] [164] [165] [166] [167] [168] [169] [170] [171] [172] [173] [174] [175] [176] [177] [178] [179] [180] [181] [182] [183] [184] [185] [186] [187] [188] [189] [190] [191] [192] [193] [194] [195] [196] [197] [198] [199] [200] [201] [202] [203] [204] [205] [206] [207] [208] [209] [210] [211] [212] [213] [214] [215] [216] [217] [218] [219] [220] [221] [222] [223] [224] [225] [226] [227] [228] [229] [230] [231] [232] [233] [234] [235] [236] [237] [238] [239] [240] [241] [242] [243] [244] [245] [246] [247] [248] [249] [250] [251] [252] [253] [254] [255] [256] [257] [258] [259] [260] [261] [262] [263] [264] [265] [266] [267] [268] [269] [270] [271] [272] [273] [274] [275] [276] [277] [278] [279] [280] [281] [282] [283] [284] [285] [286] [287] [288] [289] [290] [291] [292] [293] [294] [295] [296] [297] [298] [299] [300] [301] [302] [303] [304] [305] [306] [307] [308] [309] [310] [311] [312] [313] [314] [315] [316] [317] [318] [319] [320] [321] [322] [323] [324] [325] [326] [327] [328] [329] [330] [331] [332] [333] [334] [335] [336] [337] [338] [339] [340] [341] [342] [343] [344] [345] [346] [347] [348] [349] [350] [351] [352] [353] [354] [355] [356] [357] [358] [359] [360] [361] [362] [363] [364] [365] [366] [367] [368] [369] [370] [371] [372] [373] [374] [375] [376] [377] [378] [379] [380] [381] [382] [383] [384] [385] [386] [387] [388] [389] [390] [391] [392] [393] [394] [395] [396] [397] [398] [399] [400] [401] [402] [403] [404] [405] [406] [407] [408] Pokaż nowsze wątki Aby pisać w tym dziale, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów
|
 |