Ludzie tak pragną wyjaśnień - a właściwie sensacji! - że czepią się wszystkiego. A im bardziej bezkształtne, tym bardziej formowalne. Richard Feynman mniej więcej tak zilustrował kiedyś studentom, dlaczego nie powinno się sprawdzać teorii tym samym, co posłużyło do jej stworzenia: Widziałem dziś na parkingu samochód o numerze rejestracyjnym ******. Pomyślcie, to niesamowite! Jakie było prawdopodobieństwo, że spośród wszystkich samochodów zobaczę właśnie ten?!Tak na marginesie, to mi się nasuwa ilekroć ktoś pragnie się zdumiewać znikomo małym prawdopodobieństwem np. zaistnienia życia czy wyewoluowania człowieka, i oczywiście widzi od razu stojącego za tym boga. > pierwsze maski bardziej przypominałypyski słoni niż świń...To na pewno była nieścisłość tłumaczenia, albo Nostradamus nie znał się aż tak dobrze na zoologii, aby w mglistych skądinąd wizjach odróżnić oba zwierzątka
|