 |
Przegląd wątków w dziale Filozofia i światopogląd
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 127 (przedawniony) | | 07-09-2010 | stonehenge | Od kiedy człowiek? (odnośnie rozwoju prenatalnego) |
Proces rozwoju człowieka w stanie prenatalnym jest procesem, w którym - zależnie od kontekstu - można wyróżnić wiele etapów. Albo nie wyróżniać ich wcale i mówić już tylko o procesie rozwoju istoty ludzkiej. Nie wiadomo właściwie dlaczego powstało pytanie: na jakim etapie tego procesu można - o tym, co się w jego ramach (w łonie matki, czy też gdziekolwiek indziej) rozwija - już mówić jako o istocie ludzkiej itd. Pytanie to jednak nie ma żadnego sensu naukowego, czy też biologicznego. Wręcz przeciwnie, pytanie to powstało ze względów zupełnie pozanaukowych i pozabiologicznych. Zadający to pytanie próbują udowodnić pewną tezę, bądź jej zaprzeczyć. Teza ta zawiera się oczywiście już w tym pytaniu: na jakim etapie tego procesu możemy już mówić o istocie ludzkiej? Zadający to pytanie z góry już ignorują prawidłową i jedynie możliwą na nie odpowiedź. Odpowiedź bowiem brzmi: na każdym etapie tego procesu - mamy do czynienia z rozwojem istoty ludzkiej. Jak więc widać zadający to pytanie, ignorują już z góry jedyną możliwą na nie odpowiedź, gdyż narzucają z góry wersję mówiącą o tym iż jednak nie na każdym etapie mamy do czynienia z rozwoje istoty ludzkiej, a dopiero na jakimś/od jakiegoś konkretnego etapu tego(jakiego już wówczas?) procesu. Dlaczego to robią? Jak już powiedziałem, z powodów zupełnie poza naukowych, czy też biologicznych. Prawidłowe rozumowanie - takie pytania wyklucza.
Jak ten proces się dalej potoczy, w tym kontekście nie ma już znaczenia. My możemy jedynie.. | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 34 (przedawniony) | | 05-09-2010 | stonehenge | Od kiedy człowiek? (odnośnie rozwoju prenatalnego). Narodziny. |
Cytat: Makbet! bądź mężny, nieugięty, srogi, Gardź siłą ludzką i skrytymi wrogi, Z tych bowiem, których rodziła kobieta, Nikt potężnego nie zmoże Makbeta.
W.Szekspir, Makbet. Co to znaczy "urodzić się"? Kiedy następują narodziny? Co można uznać za fakt narodzin, a co jeszcze nie? Dziwne pytanie? Nasunęło mi się ono jednak po lekturze kilku wypowiedzi pod moją ostatnią notką Od kiedy człowiek? (odnośnie rozwoju prenatalnego). Pierwszy tydzień. Wydawałoby się bowiem iż za fakt nie-narodzin można uznać tylko... nienarodzenie się. Tak to się przynajmniej dotychczas toczyło... Kto się nie narodził, ten nie żył. O co chodzi? Za fakt narodzin uznaje się potocznie moment, w którym "dziecko przychodzi na świat". Jest to niewątpliwie prawda nie tylko w tym potocznym sensie, ale i w ogóle. Jeśli jednak prawdę tę potraktujemy zbyt potocznie, tzn. dosłownie, a może nawet właściwszym byłoby tu powiedzenie - zbyt naocznie, wówczas z prawdy tej zostanie tylko tyle ile zdołamy uchwycić w danym momencie danym okiem. Czyli niewiele. Jeśli bowiem uznamy za przyjście dziecka na świat ten moment, w którym opuści ono łono matki o jej i własnych - że tak powiem, używając wiadomego skrótu myślowego - siłach, czyli dojdzie do tzw. naturalnego porodu, w którym dziecko już jest (i tu znowuż nasuwa się samo przez się to potoczne, co wcale nie znaczy iż nie słuszne, określenie) gotowe do samodzielnego bytowania poza organizmem matki, rozwinięte na tyle, aby móc już funkcjonować.. | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 55 (przedawniony) | | 02-09-2010 | stonehenge | Od kiedy człowiek? (odnośnie rozwoju prenatalnego). Pierwszy tydzień. |
W swojej poprzedniej notce - od której już bynajmniej trochę czasu minęło, ale to chyba nie szkodzi, temat bowiem jest wciąż aktualny i jak sądzę długo jeszcze będzie - napisałem jak wg mnie należy podchodzić do kwestii wyrażonej już w samym zapytaniu w tytule wątku: od kiedy człowiek?
Swoje rozumowanie oparłem na tezie, którą tym samym poddałem tam pod dyskusję, a mianowicie:
na każdym etapie rozwoju prenatalnego (i nie tylko zresztą, człowiek bowiem w tym sensie rozwija się przynajmniej do pewnego etapu, który można już nazwać etapem starzenia się) mamy do czynienia z rozwojem istoty ludzkiej.
Teza przeciwna (przecząca) mogłaby zatem brzmieć: nie na każdym etapie rozwoju prenatalnego mamy do czynienia z rozwojem istoty ludzkiej. A skoro tak, tzn. iż dopiero od pewnego etapu rozwoju prenatalnego mamy do czynienia z rozwojem istoty ludzkiej.
I w istocie są tacy, którzy tezę tę (w tej odwróconej postaci) za wszelką cenę usiłują udowodnić. Wydaje im się bowiem iż po udowodnieniu tej tezy będą mogli powiedzieć iż: rozwój tego oto czegoś, z czym mamy do czynienia przed tym etapem, od wejścia w który dopiero możemy mówić o rozwoju (obecności w jakimś tu przyjętym sensie) istoty ludzkiej, a przed jeszcze nie - możemy w każdej chwili, tylko za wolą, przerwać, gdyż nie przysługuje temu ochrona prawna na zasadzie iż mamy już tutaj do czynienia z rozwojem istoty ludzkiej i przerwanie tego rozwoju (procesu) jest przerwaniem rozwoju.. | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 4 (przedawniony) | | 01-09-2010 | Stadnina Egzystencji | Wpływ piękna na postrzeganie osoby/zwierzęcia |
Racjonaliści to mniejsi hipokryci niż wierzący w większości spraw ale w niektórych nie różnią się nawet na gram.
Chodzi o wartościowanie ludzi/zwierząt ze względu na piękny/miły wygląd. Zabijanie miłych kotków/piesków jest złe amoralne każdy się oburza(choćby ten ostatni przypadek co film jest na liveleak) a zabijanie krów, ryb, much jest w porządku. Ma to także inny wymiar - ocenianie dziewczyn ładnych jako milszych, inteligentniejszych nawet jeśli faktycznie wcale tak nie jest (są na to badania naukowe), a także ogólne lepsze traktowanie.
I ci sami ludzie którzy tak traktują zwierzęta i ludzi jednocześnie twierdzą że nie ocenia się po wyglądzie a po wnętrzu. No ale oni sami świadomi tego swojego oceniania nie są, chroni ich nieświadomość. To ona decyduje o ocenie zwierzaka/człowieka, a także pozwala świadomości na myślenie sobie że się ocenia nie po wyglądzie.
Skoro to zjawisko istnieje to w jakiś sposób musiało być opłacalne - ale w jaki? Jaki jest sens w takim nieracjonalnym ocenianiu? Może po to żeby ta cała "miłość" brzmiała pięknie - że się kocha za charakter, inteligencje itp.(a nieświadomość wie swoje i zakochuje nas w osobach atrakcyjnych fizycznie)? | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 64 (przedawniony) | | 01-09-2010 | Stadnina Egzystencji | Produkcja ludzi (min.do konsumpcji) |
Dlaczego matka nie może produkować dzieci na sprzedaż? Osoba która je kupi mogłaby z nimi zrobić co by chciała np.zgwałcić, zabić, wykorzystać do niewolniczej pracy albo po prostu zjeść na obiad.
Przecież wyprodukowanie dziecka to tylko pewien koszt jedzenia(ludzie powstają z jedzenia). Czym różni się produkowanie ludzi na konsumpcję od produkowania kurczaków na konsumpcję? Przecież działa to na tych samych zasadach. Choć pewne różnice są np.produkcja człowieka jest znacznie droższa.
Kurczak ma świadomość i chęć życia. Człowiek ma świadomość i chęć życia.
Skoro kurczaki są produkowane do konsumpcji logiczne jest że człowiek również powinien być(jeśli byłby na niego popyt). Są też kurczaki produkowane do innych celów np.jako maszyna przetwarzająca ziarno na jajka. Więc tak samo i człowiek mógłby być produkowany do różnych celów np.: -jako maszyna robocza (tzn.do ciężkiej niewolniczej pracy) -jako obiekt do wyładowania na nim agresji -jako obiekt do zaspokajani sadystycznych i antyspołecznych ludzkich pragnień (zamiast na zwykłych ludziach sadyści znęcaliby się na tych wyprodukowanych) -jako obiekt do testowania nowych leków i modyfikacji genetycznych -itp.
Wykorzystywanie wyprodukowanych ludzi daje maksymalne możliwości wykorzystania potencjału planety Ziemi.
Nie rozumiem jakim prawem ludziom wydaje się że do nich należy ich życie i są wolni. To matka wyprodukowała dziecko a państwo zapewniło tej matce min.byt. Dlatego dziecko jest własnością matki lub państwa(w zależności.. | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 105 (przedawniony) | | 31-08-2010 | Beatus | Ateizm a homoseksualizm |
Z ateizmem skojarzona została tolerancja wobec związków homoseksualnych. Rozglądając się wokół zastanawiam się czy te dwa poglądy faktycznie mają ze sobą coś wspólnego? Narzuca się podejrzenie, że tolerancja dla homoseksualizmu jest związana nie tyle z przekonaniem o równowartości związków hetero i homo seksualnych, ale raczej z chęcią propagowania poglądów odmiennych od KK. A jakie jest wasze zdanie na ten temat?
| Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 83 (przedawniony) | | 31-08-2010 | spellbinder | Nowe pokolenie moherów |
Ludzie krytykują przedstawicieli prokrzyżowej polityki żałobnej. Ciemnogrodem zwą, debilami, epitetów moc. Trudno nie przyznać im racji. W obecnych warunkach podstarzali obrońcy krzyża są tylko odbiciami dawno minionych wartości, które przybrały dość drastyczną formę.
Z tymi dziadami zawsze był problem. Jojczą tylko, że świat schodzi na psy. Że nie można już bezkarnie obrażać młodych ludzi, oczekując jednocześnie szacunku, bowiem w czasach dziadków szacunek działał tylko w jedną stronę. Nie rozumieją, że kobieta może chcieć pracować. Nie rozumieją, że ostry makijaż i odsłonięte nerki nie muszą od razu klasyfikować kobiety jako panny negocjowalnego afektu. Nie kapują, że seks przedmałżeński jest rzeczą należną każdemu człowiekowi, że nikt nie ma obowiązku posiadania dzieci w wieku lat dwudziestu, a noszenie przez faceta obcisłej koszulki w kolorze łososiowym nie oznacza od razu, że młodzian jest homo niewiadomo.
Nie rozumieją, że wartości uległy zmianom i ich walenie łbami o kościelne posadzki nie jest już modne.
Bo tak się składa, że kulturę tworzą w większej części ludzie młodzi. A tworząc ją nikt nie myśli o dinozaurach, tylko o sobie.
Zryw pod krzyżem można potraktować z litością, jest to bowiem nic więcej jak złorzeczenie odchodzących w cień pokoleń, z ich przestarzała ideologią i fałszywymi prorokami.
Jednak...
Nie widzimy przy tym jednej rzeczy. Że człowiek tak mocno wgryza się w ideologię swojej młodości, że tak kurczowo się jej trzyma, i nie może tego zmienić. I.. | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 58 (przedawniony) | | 31-08-2010 | Szczepanik | Zawartość podręcznika do etyki |
Na ostatnim spotkaniu kawiarni filozoficznej PSR zastanawialiśmy się nad tym jak powinien wyglądać podręcznik do etyki. Zobowiązałem się do zaprezentowania swojej propozycji struktury takiego podręcznika co niniejszym poniżej czynię. Zaproponowana struktura jest dla 3 klas licealnych (myślę, że udało by się przekazać tą wiedzę w takim czasie). Prosiłbym o Wasze uwagi, a jeszcze lepiej o Wasze propozycje zawartości takiego podręcznika. 1 Wstęp i cele podręcznika 2 2 Podstawy wiedzy o życiu 2 2.1 Powstanie życia 2 2.2 Ewolucja życia biologicznego 2 2.3 Genetyka 2 3 Koncepcje filozoficzne 2 3.1 Filozofie greckie 2 3.2 Filozofie dalekiego wschodu 2 3.3 Filozofie chrześcijańskie 2 3.4 Filozofie nowożytne 2 3.5 Filozofie ewolucyjne 2 4 Budowa własnego systemu filozoficznego 2 4.1 Aksjomaty systemu filozoficznego 2 4.2 Model systemu filozoficznego 2 4.3 Przystawanie modelu filozoficznego do rzeczywistości 2 4.4 Przykłady modeli systemów filozoficznych 2 5 Ćwiczenia 2 5.1 Dyskusje 2 5.1.1 Co to jest życie? 2 5.1.2 Co to jest sens życia? 2 5.1.3 .... 2 5.2 Gry rozwijające umiejętności określenia ryzyka, budowania strategi działania oraz blefowania 3 5.2.1 Poker texas holden 3 5.2.2 Gra w policjanta i złodzieja 3 5.2.3 Inne gry 3 5.3 Gry rozwijające umiejętności współpracy 3 5.3.1 Brydż 3 5.3.2 Gry typu role playing 3 5.3.3 Inne gry 3 5.4 Gry ewolucyjne 3 5.4.1 Gra w ewolucję 3 5.4.2 Gra w grę ewolucyjną o wspólnie ustalonych zasadach 3
Pozdrawiam.. | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 531 (przedawniony) | | 31-08-2010 | Andrzej Bogusławski | Czym, lub kim jest trafione jajo? |
. Prof. Grabowska zepsuła mi wątek o teologii swoimi obsesjami o aborcji. Postanowiłem jej dać satysfakcję i założyć wątek, w którym będzie mogła się swoją wiedzą wykazać.
Wielce Szanowni Państwo, co czyni nas człowiekiem i od kiedy nim się stajemy? Kształty, ciało, czy mózg pracujący? Osobno jajo i plemnik jeszcze człowiekiem nie jest. Czy wystarczy ich spotkanie - zapłodnienie. Po 30 godzinach zygota dzieli się na dwie komórki. Szóstego dnia już jako kilkaset komórek nazywanych blastocystą dociera do macicy, aby po około dwu tygodniach zagnieździć się w jej ścianie. Od tego momentu nazywana zarodkiem rozwija się dalej, tak by po dwu miesiącach osiągnąć punkt, od którego zaczyna nazywać się płodem. Rozwijać się będzie pod tą nazwą jeszcze przez ponad 200 dni - do chwili, kiedy przyjdzie na świat dziecko.
"Dla chrześcijaństwa człowiek jest bytem. Bytem przejętym, w odróżnieniu od Boga, który jest bytem absolutnym. Został stworzony z natury, zdolny jest dzięki łasce poznać i umiłować Boga. Jest bytem jednostkowym (substantia), w którym można wyróżnić "istotę" (essentia) i "istnienie" (existentia). Ale choć jest bytem złożonym, to żywe ciało człowieka wraz z duszą stanowi psychofizyczną jedność. Nieśmiertelna dusza stwarzana dla każdego ludzkiego bytu w chwili poczęcia stanowi za życia samą istotę ciała. Jest jego przyczyną i organizacją, a więc to dusza stanowi o mózgu, a nie mózg o duszy. Po śmierci oddziela się od materii przechodząc w istnienie.. | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 38 (przedawniony) | | 17-08-2010 | prof. Grabowska | Time machine. |
Proszę sobie wyobrazić, że dysponujemy machiną czasu. Przenosimy się w przeszłość. Lądujemy ileś tam set tysięcy lat temu na stepie, a tu wychodzi nam na przeciw jakiś włochaty stwór. A my zastanawiamy się człowiek to czy nie człowiek. Antropolodzy mówią o długim procesie uczłowieczania. Moim zdaniem nie można określić momentu w którym coś przestało być nie-człowiekiem. Na przestrzeni lat ubywało mu powoli cech "zwierzęcych" albo "nie-ludzkich" , a nabywał cech i właściwości określanych jako "ludzkie". Proces ten prawdopodobnie trwa do dzisiaj. Pewnie z dnia na dzień jako gatunek stajemy się bardziej ludzcy. Jest jednak problem z duszą. Skoro nie ma skokowego przejścia od nie człowieka do człowieka tylko ciągłe, to nie może tym samym być momentu uzyskania duszy ludzkiej, nieśmiertelnej. Cech ludzkich można nabywać stopniowo, pozbywając się jednocześnie stopniowo cech nie-ludzkich, ale dusza nie może stopniowo nabywać nieśmiertelności. Nie może być częściowo nieśmiertelna. To tylko w PRL-u sprzedawano jajeczko częściowo nieświeże. Dusza ludzka, zdaje się, może być tylko, albo śmiertelna, albo nieśmiertelna. Skoro tak by było to nijak nie można jej przypasować do ewoluującego jej nośnika, czyli ciała. Tak więc z teorii ewolucji wynika, że człowiek nie może mieć duszy nieśmiertelnej.
| Zobacz wypowiedzi..
Starsze [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] [70] [71] [72] [73] [74] [75] [76] [77] [78] [79] [80] [81] [82] [83] [84] [85] [86] [87] [88] [89] [90] [91] [92] [93] [94] [95] [96] [97] [98] [99] [100] [101] [102] [103] [104] [105] [106] [107] [108] [109] [110] [111] [112] [113] [114] [115] [116] [117] [118] [119] [120] [121] [122] [123] [124] [125] [126] [127] [128] [129] [130] [131] [132] [133] [134] [135] [136] [137] [138] [139] [140] [141] [142] [143] [144] [145] [146] [147] [148] [149] [150] [151] [152] [153] [154] [155] [156] [157] [158] [159] [160] [161] [162] [163] [164] [165] [166] [167] [168] [169] [170] [171] [172] [173] [174] [175] [176] [177] [178] [179] [180] [181] [182] [183] [184] [185] [186] [187] [188] [189] [190] [191] [192] [193] [194] [195] [196] [197] [198] [199] [200] [201] [202] [203] [204] [205] [206] [207] [208] [209] [210] [211] [212] [213] [214] [215] [216] [217] [218] [219] [220] [221] [222] [223] [224] [225] [226] [227] [228] [229] [230] [231] [232] [233] [234] [235] [236] [237] [238] [239] [240] [241] [242] [243] [244] [245] [246] [247] [248] [249] [250] [251] [252] [253] [254] [255] [256] [257] [258] [259] [260] [261] [262] [263] [264] [265] [266] [267] [268] [269] [270] [271] [272] [273] [274] [275] [276] [277] [278] [279] [280] [281] [282] [283] [284] [285] [286] [287] [288] [289] [290] [291] [292] [293] [294] [295] [296] [297] [298] [299] [300] [301] [302] [303] [304] [305] [306] [307] [308] [309] [310] [311] [312] [313] [314] [315] [316] [317] [318] [319] [320] [321] [322] [323] [324] [325] [326] [327] [328] [329] [330] [331] [332] [333] [334] [335] [336] [337] [338] [339] [340] [341] [342] [343] [344] [345] [346] [347] [348] [349] [350] [351] [352] [353] [354] [355] [356] [357] [358] [359] [360] [361] [362] [363] [364] [365] [366] [367] [368] [369] [370] [371] [372] [373] [374] [375] [376] [377] [378] [379] [380] [381] [382] [383] [384] [385] [386] [387] [388] [389] [390] [391] [392] [393] [394] [395] [396] [397] [398] [399] [400] [401] [402] [403] [404] [405] [406] [407] [408] Pokaż nowsze wątki Aby pisać w tym dziale, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów
|
 |