Racjonalista - Strona głównaDo treści
 Przegląd wątków w dziale Filozofia i światopogląd

« Wróć do działów Forum
Pokaż starsze wątki  /  Pokaż nowsze wątki

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 26 (przedawniony)
17-02-2009pawelSens i cel Wszechswiata
Witam.
Czy Wszechswiat ma sens i cel? Czy wg Panstwa zasada antropiczna (w jej silnej lub slabej postaci i innych wersjach) stanowi satysfakcjonujace wyjasnienie? Czy Wszechswiat mial swoj poczatek w Big Bangu, a moze Fred Hoyle byl blizszy prawdzie twierdzac, ze Kosmos nie mial poczatku, a materia powstaje ciagle z niczego? Co myslicie Panstwo o inflacji i koncepcjach Alana Gutha,Andrieja Lindego i innych? Wartosci fundamentalnych stalych fizycznych tj. predkosc swiatla, stala Plancka, stala grawitacji, ladunek elektronu i masa protonu - czy to zestrojenie faktycznie jest tylko po to by zycie moglo zaistniec? Czy teorie wielu swiatow (a w nich inne wartosci stalych fizycznych), powtarzajacych sie w nieskonczonosc wielkich wybuchow, trwania Kosmosu i tworzenia materii z niczego naprawde do Panstwa przemawiaja, czy po prostu dzieje sie tak z braku innego, do tej pory nieuchwtnego wytlumaczenia Wszechswiata? Jakie sa PRYWATNE (na podstawie zgromadzonej wiedzy i wiadomosci) opinie i przemyslenia w tym temacie?

pollux
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 47 (przedawniony)
16-02-2009zachajCzy wierzący naprawdę wierzą?
Zakładam nowy wątek gdyż chciałbym się dowiedzieć czy ludzie wierzący szczególnie młodzi naprawde wierzą w Boga.wiem ze moja babcia wierzy, wierzy tak mocno że Radio Maryja działa na nią jak wyrocznia.Wierzy że za słowami ludzi wypowiadających sie w tym radiu stoi sam Bóg i nic innego do niej nie przemawia.(zresztą pozbyła się TV i teraz Radio Maryja jest jej "oknem na świat" a właściwie "uchem".ale wróćmy do młodych katolików.Czasami mam wrażenie szczególnie gdy ich wypowiedzi mają charakter misjonarski że ich wiara niejednokrotnie zostaje zachwiana poprzez wypowiedzi ateistów.Gdy słysza stwierdzenia ze najprawdopodobniej Boga nie ma ,cos w nich pęka, nie mogą sie pogodzić ze ktoś tak może nawet pomyśleć i wtedy muszą nawracać.Ale czy to wynika z ich słabej wiary czy z ekspansywnej cechy religii.Czy wiara która poprzez zjednywanie sobie nowych zagubionych owieczek, poprawia pewność w dogmaty, polepsza samopoczucie pozostałych członków? - liczniejsza o tych nowych,nawróconych.Czy czym wieksza grupa tym silniejsza wiara ?Ja ateista nie potrzebuje nawracać nikogo.Mój światopogląd jest silny.A to ze ateistów bedzie wiecej go nie umocni.To odnowi moją nadzieje w ludzi, pokaże tylko ze rozwijamy sie, ze wkraczamy na nowy poziom swiadomosci, ze swiat sie zmienia.Mam pełen szacunek do ludzi wierzących i niewierzacych.Ogólnie mam szacunek do wszystkich ludzi.prosze o wypowiedzi i refleksje obie strony.dziękuję
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 27 (przedawniony)
14-02-2009FurmańskiZło ?
Z punktu widzenia metafizyki zło nie istnieje. Zło istnieje tylko z punktu widzenia moralności. Czy w takim razie zło moralne jest bytem realnym.
Zło rozumiemy jako brak dobra. Jak to przenieś na grunt moralności, gdy coś ukradne to nie ma tu uczciwości ale jest konkretny zły czyn a więc jest jakaś pozytywna natura zła, jest dany byt. Jak rozumieć brak dobra w złym czynie?
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 31 (przedawniony)
14-02-2009DidaSens życia
Sens życia
Czasami zastanawiam się jaki jest sens życia..czy jest nim Bóg czy też miłość..Niestety żaden z nas tego nigdy się nie dowie.Pozostaje tylko zaufać swojej intuicji czy powołaniu które i tak często zostaje zmienianie przez doświadczenia,które kształtują nasze wnętrze.Ciężko jest uwierzyć w coś czego nie potrafimy ująć w słowa czego nie dostrzegamy gołym okiem.Czy warto w coś wierzyć?Pewnie że tak..wiara kształtuje człowieka jego wnętrze staje się bogatsze a sam człowiek jest silniejszy ..łatwiej mu pokonywać trudności które tak często doświadcza które ciągle ranią i burza to wszystko co zostało zbudowane przez tą wiarę..i tak ciągnie się to przez cale życie..ten brak wiary we wszystko co na nas ludzi najmocniej działa..sprawia ze jesteśmy skazani cierpieć i czasami cieszyć gdy wiara w coś czego pragniemy staje sie bliska..niemal widzialna..którą możemy niemal dotknąć..a gdy sie do niej zbliżamy znika..i to tak boli gdy czegoś pragniemy z całego serca..co teoretycznie jest osiągalne..a jednak nigdy tego szczęścia nie doświadczyliśmy w pełni..To ,że jesteśmy skazani na cierpienie wie każdy..ale tego po co żyć?jaki jest sens naszego istnienia? Pozostanie tajemnicą o która będą się kłucic ludzie myślący..niestety to będą kolejne pytania..spekulacje..które umocnią tajemnice życia ludzkiego.

KamiBe
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 19 (przedawniony)
10-02-2009erypisBycie a wiedza. Czy racja też się rodzi?
Bycie jest najbardziej bezpośrednim doświadczeniem. Czy mogę wątpić w to, że „jestem”. Mogę się dalej pytać co czyni moje jestem coraz mocniejszym. Podczas snu nie mam już takiej pewności, że jestem. Świat zewnętrzny, który doświadczam zmysłami pomaga mi w rozpoznawaniu swojego jestem. Ja i świat. Jeżeli na pewien czas, zniknął by dla mnie świat, gdzie wtedy moje „ja” znalazłoby podparcie, dla utrzymania poczucia siebie. Mój świat myśli. On zwrócony jest na świat zewnętrzny. Teraz nie mógłbym myślami opracowywać świata zewnętrznego. Żeby utrzymywać poczucie „ja” musiałbym intensywniej i przez to coraz bardziej świadomie poruszać się w „substancji myślowej” (nazwa robocza). Jeżeli nie byłbym w stanie ćwiczyć takiej aktywności, tworzącej coraz mocniejszą podporę dla poczucia jestem, to zasnąłbym, przeszedłbym w stan świadomości w którym nie miałbym poczucia własnego „ja”. Do umacniania poczucia „ja” skłania nas świat zewnętrzny, dostarczany przez zmysły, i życie myślowe. W nich moje „ja” znajduje podporę, opór. Żeby chodzić potrzebne są nogi i potrzebna jest Ziemia. Nie mogę chodzić po wodzie czy powietrzu. Korzyści praktycznych z chodzenia nie trzeba uzasadniać. Jest też i inna z chodzenia korzyść. Z każdym krokiem moje „ja” za sprawą woli unoszącej się również w obszarze nóg, i jeszcze bardziej pobudzonej przez opór podłoża po którym idę, moje „ja” nie zasypia, ono..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 147 (przedawniony)
09-02-2009AttagenWiara w ateizm

Chrześcijanie wierzą w boga osobowego, w byt grający cały czas w bardzo rozbudowane "SIMSY". Gdy już znudzi mu się rozgrywka rozliczy wszystkie swoje "SIMKI". Te które które zachowywały się odpowiednio nagrodzi resztę ukarze.
Śmieszne prawda?

Ateiści wierzą w człowieka, jego umysł, w jego dążenie do doskonałości.
Wierzą że życie bez religii, wiary i kościoła byłoby lepsze.
Ateizm różni się od Teizmu jedną rzeczą, teiści wierzą w boga a ateiści
w człowieka.
Lecz o zgrozo cóż się dzieje!! Włączam TV Informacje- zabójstwo, porwanie, wyPOwiedź
pewnego POlityka, cudotwórcy mówiącego że jednak cudu nie będzie i rozpacz ludzi którzy uwierzyli że nagle za sprawą tegoż cudu staniemy się Irlandią. Uff nareszcie koniec tego piętnastominutowego koszmaru. Można już wyłączyć TV no chyba że chce się ktoś odmóżdżyć jakimś ambitnym serialem.
Wszędzie otacza nas głupota i kłamstwo.

No tak to wszystko przez tę cholerną religię ktoś powie.
Przez tę cholerną religię mamy społeczeństwo jakie mamy, gdyby nie ona ludzie żyliby
w pokoju, zero zbrodni, żadnych kradzieży, tylko mądrzy i uczciwi politycy, ciekawe i naprawdę ambitne kino, zero biedy i bezrobocia jednym słowem arkadia.
To dopiero jest śmieszne!!!!

Osobiście wierzę w wiarę i zadaję pytanie ludziom wierzącym w ateizm na jakich
podstawach twierdzą że wiara w człowieka sprawdzi się lepiej niż wiara boga.

Mówiąc szczerze nie liczę zbytnio na rzeczową dyskusję, gdyż portal ten w moim odczuciu stał się miejscem spotkań ludzi wzajemnie liżących..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 55 (przedawniony)
09-02-2009KonowalWierzący ateiści
fakty.interia.pl/raport/ateisci

Bardzo ciekawy raport. Zdanie podsumowujące to chyba będzie takie "Wygląda na to, że polscy ateiści mają, jako grupa, jedną wspólną cechę z polskimi katolikami: przeważają wśród nich tacy, którym "się nie chce", czyli inaczej mówiąc: ateiści-lenie, na podobieństwo katolików-leni. Taki w każdym razie wniosek można wysnuć z raportu opracowanego przez krakowskiego socjologa, Radosława Tyrałę"

następny ważny fakt to moim zdaniem "Z badań opinii publicznej wynika, że odsetek osób niewierzących w Polsce jest znikomy - to zaledwie trzy procent populacji." - czyli nie za wiele w demokratycznym ustroju. I jeszcze co do dyskryminacji - to raczej jest w sferze obyczajowej niż prawnej.
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 81 (przedawniony)
05-02-2009atreCo czyni nas ludźmi - odpowiemy razem.

Na ostatnim wątku pt. Co czyni nas ludźmi? poruszono kwestię świadomości. Do tego też chciałbym teraz nawiązać w sposób bardziej szczegółowy, co pozwoli nam być może postawić owe pytanie w bardziej jasnym świetle umożliwiając odpowiedź na nie.

Zaczniemy od tego w jakim sensie w języku potocznym używamy pojęcia świadomość.
Mówimy np. Jestem tego świadomy. W tym sensie świadomość zastępuje słowo wiem . Wiem o tym, czyli Jestem tego świadomy.
Nie mówimy przecież Jestem świadomy... bo po co mielibyśmy to mówić? Na co komu takie oznajmienie?
W języku potocznym więc pojęcie świadomości jest używane tak jakby w zastępstwie słowa wiem , np. Jestem świadomy tego, iż to jest możliwe. Nie mówimy wiem, że to jest możliwe , ponieważ słowo wiem rezerwujemy raczej do jakiejś wiedzy pewnej, sprawdzalnej, niemodalnej.
Jakie jednak mamy powody aby traktować świadomość jako pewną funkcję umysłu niezależną od przyjmowanej, czy też zakładanej wiedzy? Jako coś co niejako uprzedza to o czym mówimy, czy też raczej w stosunku do czego mówimy.
Taką teorię świadomości przyjął Sartre. Egzystencja wyprzedza esencję. I takie też rozumienie świadomości wydaje się być najbardziej rozpowszechnione.
Sartre nie traktował egzystencji jako czegoś niejako odrębnego od esencji, przypominam, aby nie było nieporozumień. Nie chodziło o jakieś mechaniczne oddzielenie jednego od drugiego. Wychodził on raczej z takiego rozumowania:

Możemy powiedzieć: jesteśmy tym lub..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 42 (przedawniony)
05-02-2009OcykanŻydzi są mądrzy, ale...
Nikt nie przeczy (nawet antysemici), że Żydzi są mądrzy. Wielu nawet twierdzi (zwłaszcza antysemici), że są za mądrzy. Tymczasem popełnili takie głupstwo... Wiele osób uważa, że utworzenie państwa Izrael w ten sposób jak to się odbyło, to była zbrodnia. Mylą się, to była gorzej niż zbrodnia, to był błąd. W ten bowiem sposób utworzono państwo, które znajduje się w stanie stałego zagrożenia.
Żydzi walczyli z Arabami metodami, które można by usprawiedliwić, gdyby Arabowie im tę ziemię zabrali. Tymczasem tak przecież nie było. Kiedy Arabowie zajęli Palestynę, większość jej ludności stanowili chrześcijanie pochodzenia greckiego.
Wyobraźmy sobie co by było, gdyby Cyganie (pardon, Romowie) zapragnęli nagle wrócić do swej dawnej ojczyzny i zażądali od Indii oddania im odpowiedniej enklawy. Taka sama mniej więcej powinna być reakcja świata na żądania syjonistów. W świetle bowiem prawa międzynarodowego Żydzi nie mieli do Palestyny żadnych praw. Stało się inaczej z dwóch powodów. Po pierwsze, syjoniści cynicznie wykorzystali współczucie dla Żydów jako ofiar zagłady. Ale to by nie wystarczyło. Decydujące okazało się poparcie USA i ZSRR.
Nie można potępiać Żydów za to, że chcieli mieć własne państwo i że (skoro im na to pozwolono) je utworzyli. Głupio by zrobili, gdyby postąpili inaczej.
Dziwić się można natomiast, że Żydzi, którzy zawdzięczają swoje przetrwanie i zachowanie tożsamości narodowej (mimo wieków diaspory) dyplomacji i umiejętności unikania ostrych starć, poszli na otwarty konflikt..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 11 (przedawniony)
05-02-2009AristoHeideggerowskie bycie -ku -smierci jako wołanie o autentyzm
Martin Heidegger w swojej filozofii postawił problem autetyzmu ludzkiej egzystencji . Według niego człowiek nie ma być "się" ale sobą, ma realizować się we własnej egzystencji. Głosem, który pozwala mu to dokonać jest zew sumienia oraz nieodparta świadomość , iż nasza egzystencja zbliża się z dnia na dzień, ku śmierci. To własnie ten egzystencjał, każe człowiekowi być autentycznym i przybrać powągę swych codziennych decycyzji. Jezeli jest ktos chetny do rozmowy to zapraszam.
Zobacz wypowiedzi..

Starsze [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] [70] [71] [72] [73] [74] [75] [76] [77] [78] [79] [80] [81] [82] [83] [84] [85] [86] [87] [88] [89] [90] [91] [92] [93] [94] [95] [96] [97] [98] [99] [100] [101] [102] [103] [104] [105] [106] [107] [108] [109] [110] [111] [112] [113] [114] [115] [116] [117] [118] [119] [120] [121] [122] [123] [124] [125] [126] [127] [128] [129] [130] [131] [132] [133] [134] [135] [136] [137] [138] [139] [140] [141] [142] [143] [144] [145] [146] [147] [148] [149] [150] [151] [152] [153] [154] [155] [156] [157] [158] [159] [160] [161] [162] [163] [164] [165] [166] [167] [168] [169] [170] [171] [172] [173] [174] [175] [176] [177] [178] [179] [180] [181] [182] [183] [184] [185] [186] [187] [188] [189] [190] [191] [192] [193] [194] [195] [196] [197] [198] [199] [200] [201] [202] [203] [204] [205] [206] [207] [208] [209] [210] [211] [212] [213] [214] [215] [216] [217] [218] [219] [220] [221] [222] [223] [224] [225] [226] [227] [228] [229] [230] [231] [232] [233] [234] [235] [236] [237] [238] [239] [240] [241] [242] [243] [244] [245] [246] [247] [248] [249] [250] [251] [252] [253] [254] [255] [256] [257] [258] [259] [260] [261] [262] [263] [264] [265] [266] [267] [268] [269] [270] [271] [272] [273] [274] [275] [276] [277] [278] [279] [280] [281] [282] [283] [284] [285] [286] [287] [288] [289] [290] [291] [292] [293] [294] [295] [296] [297] [298] [299] [300] [301] [302] [303] [304] [305] [306] [307] [308] [309] [310] [311] [312] [313] [314] [315] [316] [317] [318] [319] [320] [321] [322] [323] [324] [325] [326] [327] [328] [329] [330] [331] [332] [333] [334] [335] [336] [337] [338] [339] [340] [341] [342] [343] [344] [345] [346] [347] [348] [349] [350] [351] [352] [353] [354] [355] [356] [357] [358] [359] [360] [361] [362] [363] [364] [365] [366] [367] [368] [369] [370] [371] [372] [373] [374] [375] [376] [377] [378] [379] [380] [381] [382] [383] [384] [385] [386] [387] [388] [389] [390] [391] [392] [393] [394] [395] [396] [397] [398] [399] [400] [401] [402] [403] [404] [405] [406] [407] [408] Pokaż nowsze wątki
Aby pisać w tym dziale, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów
« Wróć do działów Forum


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)