 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 04-02-2009 15:12 | Konowal (6291 punktów) | Wierzący ateiści
1 na 1 | fakty.interia.pl/raport/ateisciBardzo ciekawy raport. Zdanie podsumowujące to chyba będzie takie "Wygląda na to, że polscy ateiści mają, jako grupa, jedną wspólną cechę z polskimi katolikami: przeważają wśród nich tacy, którym "się nie chce", czyli inaczej mówiąc: ateiści-lenie, na podobieństwo katolików-leni. Taki w każdym razie wniosek można wysnuć z raportu opracowanego przez krakowskiego socjologa, Radosława Tyrałę" następny ważny fakt to moim zdaniem "Z badań opinii publicznej wynika, że odsetek osób niewierzących w Polsce jest znikomy - to zaledwie trzy procent populacji." - czyli nie za wiele w demokratycznym ustroju. I jeszcze co do dyskryminacji - to raczej jest w sferze obyczajowej niż prawnej. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | >Bardzo ciekawy raport.
Być może. Moim zdaniem współczesna dyskusja o bogu ma historyczny bądź li tylko towarzyski charakter. Jeśli jest prowadzona - to na bocznym torze (z poza poznawczych względów). Jest zasadniczo zbędna i nie wiąże się w żaden sposób z racjonalnym poznaniem. Wczoraj zapukało do mnie dwóch świadków Jehowy. Czy miałem wdawać się z nimi w dyskusję? Niby o czym? Zapytałem, czy są głodni. A jako że nie byli - odprawiłem ich z kwitkiem. Nie wiem, czy to jest ateizm, ale nie ma to najmniejszego znaczenia. Podobnie potraktowałbym domokrążców-ateistów.
|
|
 | | Konowal (6291 punktów) | racjonalnie patrząc to mimo nieracjonalności postępowania wierzących skutek jest rzeczywisty więc, nie może być rozmowa o Bogu tylko historyczna czy towarzyska bo wiara ma rzeczywiste wpływy na konkretne rzeczy. Np. bodajże druga intifada wybuchła bo premier Izraela odwiedził jakieś święte miejsce Palestyńczyków (dla Żydów też zresztą) co uznali za profanację i wrogi akt - może i on to potraktował historycznie i towarzysko a wywołał wojnę.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
|  | 4 na 4 | diogenes (42753 punktów) | >racjonalnie patrząc to mimo nieracjonalności postępowania wierzących skutek jest rzeczywisty...
Nie kwestionuję rzeczywistych skutków aktów wiary, chociaż uważam, że kryje się za nimi wyłącznie doczesność, dobre samopoczucie przede wszsytkim. Chodziło mi o poznawczy aspekt wiary religijnej, która pod tym względem jest ślepa. Nie wnosi do poznania nic. Co zaś do powodów wybuchu drugiej intifady to nie sądzę, aby była nim wizyta kogoś gdzieś. Bezpośrednią przyczyną strzału z pistoletu jest naciśnięcie spustu, ale przyczyny kumulowały się czasem przez lata lub nawet tysiąclecia. Dla wygody ograniczamy się do przyczyn najbliższych. Poznanie nie ogranicza się jednak tylko do nich. Dlatego często jest kłopotliwe.
|
|
 | 1 na 1 | Adam Wojtkiewicz (3958 punktów) | > >Bardzo ciekawy raport.> Być może.> Zapytałem, czy są głodni. A jako że nie byli - odprawiłem ich z kwitkiem. Nie wiem, czy to jest ateizm, ale nie ma to najmniejszego znaczenia. Podobnie potraktowałbym domokrążców-ateistów.O to super, ja wpadne kiedyś na obiadek  Bardzo to szlachetne z twojej strony, normalnie "głodnego nakarmić".  Pozdrawiam Adam
|
|
|  | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | > Bardzo to szlachetne z twojej strony, normalnie "głodnego nakarmić".  Byłem w 100%ach pewny, że odmówią. I intuicja mnie nie zawiodła.
|
|
youzwiak (20202 punktów) (zablokowany) | Ciekawe wyniki tej sondy... (  ) "Jak określiłbyś swój światopogląd?"
"Największy błąd popełnia ten, kto sądząc, że może zrobić niewiele, nie robi nic"
|
|
8 na 8 | Adamiak (36436 punktów) | > fakty.interia.pl/raport/ateisci> Bardzo ciekawy raport. Zdanie podsumowujące to chyba będzie takie "Wygląda na to, że polscy ateiści> mają, jako grupa, jedną wspólną cechę z polskimi katolikami: przeważają wśród nich tacy, którym "się> nie chce", czyli inaczej mówiąc: ateiści-lenie, na podobieństwo katolików-leni. Taki w każdym razie> wniosek można wysnuć z raportu opracowanego przez krakowskiego socjologa, Radosława Tyrałę"Taki wniosek wyartykułował Roman Graczyk, autor artykułu "Nasi ateiści świadczą o nas". Biorąc pod uwagę jego, Graczyka, konotacje rzymsko-katolickie, nie dziwię się pejoratywnemu akcentowi na konformizm i lenistwo polskich ateistów, lecz uważam, że nie pisał o mnie. Nie jestem leniem bo mi się nie chce chodzić do kościoła, tylko jestem leniem z powodu: nie cierpię hipokryzji, co jest częścią składową mojego racjonalizmu.  Znamienne jest zdanie Graczyka: > Badania Radosława Tyrały pokazują, że tylko 27 proc. naszych ateistów odczuwa dumę z dokonanego wyboru światopoglądowego, a aż 68 proc. spośród nich nie odczuwa z tego tytułu "żadnych uczuć". Te liczby korelują z innymi, które z kolei pokazują motywy wyboru światopoglądu ateistycznego.>......świadczące, że uważa ateizm za inny rodzaj wiary. Otóż uważam, że światopoglądów nie wybiera się w "hurtowni światopoglądów wszelakich"  Choć obserwuję takie postrzeganie ateizmu również i na tym forum... Te 68% "bezuczuciowych" również świadczą o traktowaniu przez nich ateizmu jako czegoś "normalnego", czyli inaczej niż to interpretuje autor. Moją uwagę zwróciła tendencja o której mówi Tyrała w wywiadzie z Marcinem Ogdowskim, dziennikarzem interia.pl., 14.pl/wywiad_z_Tyrala mianowicie coś, co Tyrała nazywa "zabiegiem semantycznym" a moim zdaniem mija się z prawdą lub nietrafnie ocenia wyniki swoich badań. Chodzi o fragment: > - Część kazała się określać mianem "humanisty", prawda? >> - Owszem. Mamy tu do czynienia z celowymi zabiegami na poziomie semantycznym. To taki powiew z Zachodu, gdzie ruchy ateistyczne działają znacznie dłużej. Zmieniając terminy, za pomocą których się samookreślają i definiują jednocześnie, niejako próbują zmienić samych siebie oraz swój wizerunek na zewnątrz. W Polsce mówimy "ateista" i jest to określenie zbudowane na zaprzeczeniu, na opozycji. Bo ateista, to jest przeciwieństwo teisty, prawda? Tymczasem terminy "racjonalista" i "humanista" wnoszą nową jakość, niosą ze sobą pewien pozytywny, konstruktywny program: " My nie chcemy być anty, my, po prostu, jesteśmy inni". >(wytłuszczenie moje).Tyrała uważa, że chodzi o tylko o semantykę więc imputuje- poniekąd- ateistom hipokryzję. Tylko zdanie pogrubione dotyczy mnie - ja jestem inny. Lecz zgadzam się, że raport dostarcza sporo ciekawych informacji.
|
|
 | 6 na 6 | Gawor (42 punktów) | Moim zdaniem wnioskowanie na podstawię badania, które zostało przeprowadzone o ilości ateistów w Polsce jest niewiarygodne, ponieważ należy przebadać wszystkich obywateli aby wnioskować pewnie.. Myślę, że nie powinniśmy zwracać w ogóle uwagi na takie badania bo w rzeczywistości ateistów jest o wiele, wiele więcej tylko boją się ujawniać(obawa przed społeczna dyskryminacją) lub potocznie mówiąc sami nie wiedzą czego chcą.. i wtedy z 3% ateistów robi się co najmniej 20% a to w 40 milionowym kraju sporo jednostek! Powinno się przede wszystkim propagować( może to złe słowo) ale na pewno rozpowszechniać myśl że każdy ma prawo wybrać w co chce wierzyć (tak zresztą stanowi Konstytucja i Prawa Człowieka) i jak żyć!
|
|
|  | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | > Moim zdaniem wnioskowanie na podstawię badania, które zostało przeprowadzone o ilości ateistów w Polsce jest niewiarygodne, ponieważ należy przebadać wszystkich obywateli aby wnioskować pewnie.. >Nie bardzo rozumiem, jak takie badania miałyby wyglądać...? Jakie proponujesz by uzyskać "pewność"? > Powinno się przede wszystkim propagować( może to złe słowo) ale na pewno rozpowszechniać myśl że każdy ma prawo wybrać w co chce wierzyć (tak zresztą stanowi Konstytucja i Prawa Człowieka) i jak żyć!>Fakt, że każdy może wierzyć (lub nie) w co chce, jest ogólnie znany - polski problem z wiarą tkwi w rytuałach oraz indoktrynacji od niemowlaka... choć wierzący są innego zdania  Jak żyć?- mnie wystarczy wiedzieć i pamiętać, że moja wolność kończy się tam, gdzie zaczyna wolność innego człowieka.
|
|
| |  | 4 na 4 | diogenes (42753 punktów) | >moja wolność kończy się tam, gdzie zaczyna wolność innego człowieka.
To często, zdaje się, że zbyt często powtarzana na forum mantra. Nasze stosunki między ludźmi są, jakby powiedział Hegel, zapośredniczone na tyle sposobów, że praktycznie nigdy nie stajemy z drugim człowiekiem twarzą w twarz. Kiedy wchodzisz np. do urzędu nie rozmawiasz z człowiekiem, ale z pewną jego zmutowaną formą zwaną urzędnikiem. Tu na forum każdy "inny" - to również regulamin forum, który pośredniczy w naszych kontaktach. Nawet na randce dziewczyna to nie tylko dziewczyna, ale wiele jej społecznych ról, które (po to są randki) na jakiś czas zostają zawieszone. Wspomniana mantra nabiera zupełnie innego znaczenia w sytuacjach wyjątkowych, np. w sytuacji paniki. Kiedy ludziska w dymie lub wodzie pchają się do wyjścia lub otworu ewakuacyjnego, to problem polega na tym, że ich wolność majaczy gdzieś przed nimi, w tym samym miejscu, tzn. w drzwiach dających życie. Wtedy, żeby nie być wdeptany w ziemię lub podłogę, najprawdopodobniej pobiegniesz do wyjścia choćby po trupach .
|
|
| | |  | 4 na 4 | Adamiak (36436 punktów) | > >moja wolność kończy się tam, gdzie zaczyna wolność innego człowieka.> To często, zdaje się, że zbyt często powtarzana na forum mantra.>Nie zaglądałem tu trzy tygodnie... się narobiło!  > Nasze stosunki między ludźmi są, jakby powiedział Hegel, zapośredniczone na tyle sposobów, że praktycznie nigdy nie stajemy z drugim człowiekiem twarzą w twarz.>Nie wiem co powiedziałby Hegel, ale jeśli Ty wiesz to się z wami nie zgadzam. Mogę palić papierosy tam, gdzie nie ma zakazu palenia, lecz pytam niepalącego czy mu to nie przeszkadza. Mogę słuchać głośnej muzyki między 6:00 a 22:00, lecz tego nie robię bo nie chcę przeszkadzać sąsiadom. Mogę wieszać swój ręcznik kąpielowy w sposób, który denerwuje i przeszkadza mojej żonie, lecz tego nie robię...itd, itp. Brak żony w ostatnim przykładzie nie jest jedynym powodem takiego wieszania  Wolność postrzegam jako efekt czy bilans relacji z rzeczywistością więc i ludźmi którzy są jej sporą częścią. Dbanie- między innymi- o równowagę emocjonalną w tychże relacjach pokuszę się nazwać wolnością. > Wspomniana mantra nabiera zupełnie innego znaczenia w sytuacjach wyjątkowych, np. w sytuacji paniki. Kiedy ludziska w dymie lub wodzie pchają się do wyjścia lub otworu ewakuacyjnego, to problem polega na tym, że ich wolność majaczy gdzieś przed nimi, w tym samym miejscu, tzn. w drzwiach dających życie. Wtedy, żeby nie być wdeptany w ziemię lub podłogę, najprawdopodobniej pobiegniesz do wyjścia choćby po trupach .> >Muzyki słucham codziennie, kąpię się równie często, że o paleniu nie wspomnę. Tę mantrę, jak powiadasz, realizuję na co dzień, a nie wyjątkowo. Nie wiem co zrobię w sytuacji wyjątkowej, która się zdarza- jak sama nazwa wskazuje- wyjątkowo i niecyklicznie. A życia codziennego nie mam zamiaru traktować jak stanu wyjątkowego. Nie będę podpalał wieżowca by znać odpowiedź na Twoje wątpliwości. Nie podłożę też trotylu pod lokalną tamę na Kaczej. Fakt, że nie mieszkam w wieżowcu też nie jest tu jedyną przyczyną. Ani brak trotylu oraz tamy na Kaczej.
|
|
| | | |  | 3 na 3 | diogenes (42753 punktów) | >Mogę słuchać głośnej muzyki między 6:00 a 22:00, lecz tego nie robię bo nie chcę przeszkadzać sąsiadom.
Czy nie mylisz pojęcia wolności z grzecznością, dobrym wychowaniem, moralnością? Wolność to spuszczenie głośnika na sznurku kilka pięter niżej i obudzenie sąsiada 1000_watową muzyką lub przemówieniem polityka sprzed 50 lat.
|
|
| | | | |  | | Adamiak (36436 punktów) | >>Mogę słuchać głośnej muzyki między 6:00 a 22:00, lecz tego nie robię bo nie chcę przeszkadzać sąsiadom. >Czy nie mylisz pojęcia wolności z grzecznością, dobrym wychowaniem, moralnością? >
Nie mylę. Chcę nie przeszkadzać sąsiadom (nie naruszać ich wolności), by mieć- między innymi- "prawo" reakcji na ich potencjalne zachowania naruszające moją wolność. Reakcji w celu zachowania równowagi w relacjach.
>Wolność to spuszczenie głośnika na sznurku kilka pięter niżej i obudzenie sąsiada 1000_watową muzyką...>
Pomyliłeś 100 watowe chamstwo z wolnością.
>... lub przemówieniem polityka sprzed 50 lat.>
Ściema sprzed 50 lat ma większą siłę rażenia?
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >>Pomyliłeś 100 watowe chamstwo z wolnością.
Nie, nie pomyliłem. Jeden wybiera grzeczność, inny wybiera chamstwo. Jeszcze inny rznie głupa lub filozofa. Ktoś wybierze samobójstwo lub morderstwo. Wszędzie tam, gdzie jest to wybór, jest to wolność.
|
|
| | | | | | |  | | Adamiak (36436 punktów) | > Jeden wybiera grzeczność, inny wybiera chamstwo.> Jeszcze inny rznie głupa lub filozofa.> Ktoś wybierze samobójstwo lub morderstwo.> Wszędzie tam, gdzie jest to wybór,> jest to wolność.>Jasne...  W filozofowaniu i tych tam... innych, Tobie nie dorównam, więc zostanę przy swojej- jak to nazwałeś- mantrze, że moja wolność kończy się tam, gdzie zaczyna wolność innego człowieka. Jakoś bez morderstw, chamstwa, filozofowania oraz codziennych samobójstw lepiej mi się żyje z moją zwykłą, szarą "wolnością".
|
|
|  | 3 na 3 | diogenes (42753 punktów) | >w rzeczywistości ateistów jest o wiele, wiele więcej ...
Też tak sądzę. Poglądy człowiek wyraża nie tylko w zdaniach, ale przede wszystkim w zachowaniu, w postępowaniu, w czynach. Większość religijnych owieczek i ich pasterzy żyje wyłącznie w światowym, "ateistycznym" wymiarze. Nie należy dać się zwodzić ich religijnym frazesom. Najdziwniejszą formą ateizmu jest ateizm w religijnym przebraniu. Myślę, że badania ukierunkowane w tę stronę dałyby o wiele bardziej interesujące wyniki.
|
|
| |  | | Konowal (6291 punktów) | >>w rzeczywistości ateistów jest o wiele, wiele więcej ... >Też tak sądzę. >Poglądy człowiek wyraża nie tylko w zdaniach, ale przede wszystkim w zachowaniu, w postępowaniu, w czynach. Większość religijnych owieczek i ich pasterzy żyje wyłącznie w światowym, "ateistycznym" wymiarze. Nie należy dać się zwodzić ich religijnym frazesom. Najdziwniejszą formą ateizmu jest ateizm w religijnym przebraniu. Myślę, że badania ukierunkowane w tę stronę dałyby o wiele bardziej interesujące wyniki.
no ale nie rozpatrujemy tego jak rzeczywiście jest bo przecież w głowy nie zajrzymy , tylko deklaratywnie - pewnie niejeden by się zdziwił wynikami jeżeli byłyby one rzeczywiste - moim zdaniem 90% byłoby bezideowych
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | |  | 2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | >nie rozpatrujemy tego jak rzeczywiście jest bo przecież w głowy nie zajrzymy...
Nie musimy. Wystarczy patrzeć na ręce.
|
|
| | | |  | | Konowal (6291 punktów) | >>nie rozpatrujemy tego jak rzeczywiście jest bo przecież w głowy nie zajrzymy... >Nie musimy. Wystarczy patrzeć na ręce.
a cóż do tego mają ręce?
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | |  | | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) | > >nie rozpatrujemy tego jak rzeczywiście jest bo przecież w głowy nie zajrzymy...> Nie musimy. Wystarczy patrzeć na ręce.Zwięźle i celnie.  Pozdrawiam - Zbyszek 
Przewartościowanie wszelkich wartości - oto moja formuła dla aktu najwyższego namysłu ludzkości nad sobą, aktu, który stał się we mnie ciałem i geniuszem. /Friedrich Nietzsche/
|
|
|  | 1 na 1 Tomasz (568 punktów) (zablokowany) | > Moim zdaniem wnioskowanie na podstawię badania, które zostało przeprowadzone o ilości ateistów w Polsce jest niewiarygodne [...]No właśnie, w lipcu 2008 Pan Tyrała ocenił odsetek ateistów w Polsce na 10% ( www.przegl(*)ndex.php?site=artykul&id=12668), minęło 5 miesięcy i zmalał do 3%. Poza tym, ankieta p. Tyrały była kierowana wyłącznie do ateistów ( www.racjonalista.pl/forum.php/s,168143) - jakim cudem na tej podstawie oszacował liczbę ateistów w Polsce? Nb. pytania ankiety były takie sobie. Tak sobie myślę (mogę się mylić), że p. Tyrała ma silne parcie na doktorat oraz na zaistnienie w mediach.
|
|
| |  | | Konowal (6291 punktów) | teraz też się przewija 10% z tym że 3% to zdeklarowani ateiści zaś 7% to tz. obojętni - razem 10%
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
|  | 2 na 2 | keymak (3379 punktów) | >w rzeczywistości ateistów jest o wiele, wiele więcej tylko boją się ujawniać(obawa przed społeczna dyskryminacją) To jest chyba sprawa oczywista. Szukanie ateistów w naszym kraju, to jak szukanie kibiców Lecha Poznań w Warszawie.
Pozdrawiam.
|
|
| |  | | mercury18 (42 punktów) | >Szukanie ateistów w naszym kraju, to jak szukanie kibiców Lecha Poznań w Warszawie.
Ale skoro żyjemy w konstytucyjnym państwie prawa to ani kibic lecha nie powinien bać się ujawniać na łazienkowskiej.. ani ateista w Polsce.. bo jeśli tak jest (a jest tak!) to co z tą Polską?! zadaję sobie pytanie gdzie jest demokracja i swoboda wolności obywatelskich?
|
|
 | | Konowal (6291 punktów) | a może właśnie wynika z raportu że jacy katolicy tacy ateiści ?  Co do sematyki - to może jednak faktycznie bycie tylko anty nie daje pełni światopoglądu (nie wiem jak to nazwać) bo jak już się uporamy z tym co nam się nie podobba to pojawia się pytanie - co dalej. Racjonalista, humanista jest nie tylko anty ale tworzy własny światopogląd. Może ateizm to taki bunt przeciwko rzeczywistości ?
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
|  | 1 na 1 | mercury18 (42 punktów) | zgadzam się w pełni z wypowiedzią diogenes!! bardzo mądrze napisane. a co do odpowiedzi na pytanie jak wyobrażam sobie takie badanie przeprowadzić.. to odpowiedź brzmi: nie przeprowadzałbym w ogóle badań, które dają niepewne wnioski.. bo po co to robić.. Załóżmy, że badacz przeprowadza swe doświadczenie na 100 osobach (podkreślam, że to tylko założenie), w tych 100 osobach znajduje się 99% katolików, natomiast jedna osoba to ateista. Analogicznie zróbmy takie samo badanie tylko na innej grupie osób gdzie będzie 60% ateistów a resztę będą stanowić ludzie wierzący w trójcę święta itd itd.. takich "mini-badań" możemy przeprowadzać bardzo wiele.. oczywistą rzeczą jest, iż każde następne będzie uprawdopodobniało prawdziwość wniosku ze stanem rzeczywistym.. ale tak jak wspomniałem wcześniej.. aby otrzymać racjonalny pewny wniosek musimy przebadać wszystkich obywateli przy założeniu, że każdy powie prawdę, a jak pisaliśmy wcześniej nie każdy się przyznaję.. dlatego uważam iż takie sondaże, ankiety, badania są tylko stratą czasu! ps. zmieniłem nick z Gawor.
|
|
| |  | 3 na 3 | Sylwek (15472 punktów) | >zgadzam się w pełni z wypowiedzią diogenes!! bardzo mądrze napisane. a co do odpowiedzi na pytanie jak wyobrażam sobie takie badanie przeprowadzić.. to odpowiedź brzmi: nie przeprowadzałbym w ogóle badań, które dają niepewne wnioski.. bo po co to robić..
Cóż, gdybyśmy mieli badać tylko rzeczy o których możemy uzyskać wiedzę pewną, to niestety musielibyśmy przerwać badania nad czymkolwiek.
|
|
| | |  | 1 na 1 | mercury18 (42 punktów) | >Cóż, gdybyśmy mieli badać tylko rzeczy o których możemy uzyskać wiedzę pewną, to niestety musielibyśmy przerwać badania nad czymkolwiek.
W życiu trzeba dążyć do doskonałości.. słabeusze odpadają.
|
|
| | | |  | | Konowal (6291 punktów) | > >Cóż, gdybyśmy mieli badać tylko rzeczy o których możemy uzyskać wiedzę pewną, to niestety musielibyśmy przerwać badania nad czymkolwiek.> W życiu trzeba dążyć do doskonałości.. słabeusze odpadają.w demokracji to do przeciętności  , a słabeuszy się ratuje
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Sylwek (15472 punktów) | > w demokracji to do przeciętności , a słabeuszy się ratujeWielką zaletą demokracji jest, iż nie trzeba w niej do niczego dążyć.
|
|
| | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | > >w demokracji to do przeciętności , a słabeuszy się ratuje> Wielką zaletą demokracji jest, iż nie trzeba w niej do niczego dążyć.ja uważam to za wielką słabość - demokracja promuje średniaków, czyli de facto ciągnie w dół
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | > >>w demokracji to do przeciętności , a słabeuszy się ratuje> >Wielką zaletą demokracji jest, iż nie trzeba w niej do niczego dążyć.>> ja uważam to za wielką słabość - demokracja promuje średniaków, czyli de facto ciągnie w dół>Średniak będzie średniakiem w każdym ustroju.
|
|
| | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | > >>>w demokracji to do przeciętności , a słabeuszy się ratuje> >>Wielką zaletą demokracji jest, iż nie trzeba w niej do niczego dążyć.>>ja uważam to za wielką słabość - demokracja promuje średniaków, czyli de facto ciągnie w dół>Średniak będzie średniakiem w każdym ustroju.jasne tyle że nastepne pokolenie średniaków będzie uśredniane od średniaków 
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | |  | | Adamiak (36436 punktów) | > >>>>w demokracji to do przeciętności , a słabeuszy się ratuje> >>>Wielką zaletą demokracji jest, iż nie trzeba w niej do niczego dążyć.>>ja uważam to za wielką słabość - demokracja promuje średniaków, czyli de facto ciągnie w dół>Średniak będzie średniakiem w każdym ustroju.> jasne tyle że nastepne pokolenie średniaków będzie uśredniane od średniaków >Uważam, że ustrój ma niewielki wpływ w kształtowaniu silnych osobowości... średniak jak zdechła ryba - zawsze płynie z prądem. Idąc Twoim tokiem rozumowania wszyscy ludzie od Łaby po Kamczatkę powinni już dawno być komunistami.
|
|
| | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) |  >Uważam, że ustrój ma niewielki wpływ w kształtowaniu silnych osobowości... średniak jak zdechła ryba - zawsze płynie z prądem. no jak dwóch chłopców spod budki piwa przegłosowuje profesora - to chyba nosisz różowe okulary jak nie widzisz wpływu ustroju może pokażesz mi jakiegoś męża stanu w obecnym sejmie ? wiesz takiego pokroju Witosa, Dmowskiego, Paderewskiego czy Piłsudskiego > Idąc Twoim tokiem rozumowania wszyscy ludzie od Łaby po Kamczatkę powinni już dawno być komunistami.> a nie są? no niech będzie prawie wszyscy
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Adamiak (36436 punktów) | > >Uważam, że ustrój ma niewielki wpływ w kształtowaniu silnych osobowości... średniak jak zdechła ryba - zawsze płynie z prądem.> no jak dwóch chłopców spod budki piwa przegłosowuje profesora - to chyba nosisz różowe okulary jak nie widzisz wpływu ustroju>> może pokażesz mi jakiegoś męża stanu w obecnym sejmie ? wiesz takiego pokroju Witosa, Dmowskiego, Paderewskiego czy Piłsudskiego>Chyba masz na myśli koślawą Ordynację Wyborczą, a nie ustrój polityczny. Bo na niektórych "profesorów" to faktycznie trzeźwi nie głosowali. A jeśli głosowali na trzeźwo - tym gorzej dla nich.  > >Idąc Twoim tokiem rozumowania wszyscy ludzie od Łaby po Kamczatkę powinni już dawno być komunistami.> >> a nie są? no niech będzie prawie wszyscy>Doceniam, że mnie dostrzegłeś
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | >Chyba masz na myśli koślawą Ordynację Wyborczą, a nie ustrój polityczny.
myślisz że ordynacja wytworzyła się z powietrza ? nie jest produktem ustroju - ba nawet tak jest zrobiona że największa premię dostają średnie partie
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | >>Chyba masz na myśli koślawą Ordynację Wyborczą, a nie ustrój polityczny. >myślisz że ordynacja wytworzyła się z powietrza ? nie jest produktem ustroju >?
Jeśli masz wrzód na dupie to cała dupa jest do dupy?
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Konowal (6291 punktów) | > >>Chyba masz na myśli koślawą Ordynację Wyborczą, a nie ustrój polityczny.> >myślisz że ordynacja wytworzyła się z powietrza ? nie jest produktem ustroju> ?> Jeśli masz wrzód na dupie to cała dupa jest do dupy?> nie ale na pewno nie możesz wygodnie siąść 
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | > >>>Chyba masz na myśli koślawą Ordynację Wyborczą, a nie ustrój polityczny.> >>myślisz że ordynacja wytworzyła się z powietrza ? nie jest produktem ustroju> ?> >Jeśli masz wrzód na dupie to cała dupa jest do dupy?> >> nie ale na pewno nie możesz wygodnie siąść  Wolę niewygodnie siedzieć w demokracji niż wygodnie w komunistycznym, "wesołym więzieńku"
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Konowal (6291 punktów) | > >>>>Chyba masz na myśli koślawą Ordynację Wyborczą, a nie ustrój polityczny.> >>>myślisz że ordynacja wytworzyła się z powietrza ? nie jest produktem ustroju> ?> >>Jeśli masz wrzód na dupie to cała dupa jest do dupy?> >>> >nie ale na pewno nie możesz wygodnie siąść  > Wolę niewygodnie siedzieć w demokracji niż wygodnie w komunistycznym, "wesołym więzieńku"  a nie lepiej w kapitalistycznej krainie wolności mlekiem i miodem płynącej  - no ale w komuniźmie to zamiast dupy masz wrzód - ale nie o takim przypadku rozmawiamy bo tam nieważne kto głosuje ważne kto liczy głosy - jak to mawiał bodajże wujek Lenin
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | |  | | Sylwek (15472 punktów) |
>ja uważam to za wielką słabość - demokracja promuje średniaków, czyli de facto ciągnie w dół Promuje? To znaczy wyjmuje ich spod władzy nieprzeciętnych?
A tak w ogóle musisz mieć o sobie niezwykle wysokie mniemanie, iż z taką łatwością wyłączasz się z grona przeciętniaków. Ja na przykład uważam się za beneficjenta demokracji. Ale to może dlatago, że jeszcze kilkaset lat temu byłby w tym kraju niewolnikiem.
|
|
| | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | >>ja uważam to za wielką słabość - demokracja promuje średniaków, czyli de facto ciągnie w dół > Promuje? To znaczy wyjmuje ich spod władzy nieprzeciętnych?
nie mówimy o panowaniu tylko o przewodnictwie
>A tak w ogóle musisz mieć o sobie niezwykle wysokie mniemanie, iż z taką łatwością wyłączasz się z grona przeciętniaków. Ja na przykład uważam się za beneficjenta demokracji. Ale to może dlatago, że jeszcze kilkaset lat temu byłby w tym kraju niewolnikiem.
co ma do tego mniemanie ?? jak w klasie masz 30 uczniów (norma w polskich szkołach) to jaką wiedzę nauczyciel przekazuje? czy ci zdolniejsi mają możliwość się rozwinąć ? - to są proste pytania i proste odpowiedzi. Krzywa gausa pokazuje kto w demokracji ma rację.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
 | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >zgadzam się, że raport dostarcza sporo ciekawych informacji.
Ciekawe to byłyby badania ateizmu w Watykanie, z B16 włącznie.
|
|
|  | 4 na 4 | Adamiak (36436 punktów) | >>zgadzam się, że raport dostarcza sporo ciekawych informacji. >Ciekawe to byłyby badania ateizmu w Watykanie, z B16 włącznie.>
Owszem, ciekawe. Choć znam kilku księży wierzących.
Znam też jednego nie hipokrytę, remontowałem dach na "jego" kościele. Często mówił: niech pan dzwoni, panie Jurku, po 21:00...o tej porze wracam z roboty.
|
|
1 na 1 |
 | | Konowal (6291 punktów) | > .> www.racjonalista.pl/forum.php/s,75557> "Wierzącymi uznawanym przez siebie autorytetom. Większość ludzi nie ma wystarczającej wiedzy, możliwości umysłowych ani aparatury badawczej, które by pozwoliły na przeprowadzenie eksperymentów oraz wyciągnięcie z nich prawidłowych wniosków *" myślę że jest w tym dużo racji - bo dyskutujemy raczej za pomocą czegoś co inni powiedzieli niż podpierając się swoim doświadczeniem, tym bardziej że nie wszystko po głębszym zastanowieniu/przyjrzeniu okazuje się tym co na pierwszy rzut oka/umysłu widać
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| lotrek (14275 punktów) |
>Bardzo ciekawy raport. Zdanie podsumowujące to chyba będzie takie "Wygląda na to, że polscy ateiści >mają, jako grupa, jedną wspólną cechę z polskimi katolikami: przeważają wśród nich tacy, którym "się >nie chce", czyli inaczej mówiąc: ateiści-lenie
Święta prawda... ta o ateistach leniach . Sam mam całą masę znajomych, którzy od dziesiątków lat nie chodzą do kościoła, księdza psem szczują, są nawet wojującymi antyklerykałami a wypisać się z tej instytucji się im nie chce. Na wszystkie moje argumenty, odpowiadają właśnie, że im się nie chce, że za dużo zachodu i że nie będą sobie tym zawracać głowy. Nie przekonują ich nawet argumenty, że to przez nich Kościół się chwali, że w Polsce jest 90 kilka procent wierzących.
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
 | 5 na 5 Tomasz@niewierny (568 punktów) (zablokowany) | >Sam mam całą masę znajomych, którzy od dziesiątków lat nie chodzą do kościoła, księdza psem szczują, są nawet wojującymi antyklerykałami a wypisać się z tej instytucji się im nie chce. Na wszystkie moje argumenty, odpowiadają właśnie, że im się nie chce, że za dużo zachodu i że nie będą sobie tym zawracać głowy. Nie przekonują ich nawet argumenty, że to przez nich Kościół się chwali, że w Polsce jest 90 kilka procent wierzących.
I jak uważasz, co bardziej zabolało KK? Twoja apostazja, czy odcięcie od gotówki w wykonaniu "leni"? Szanuję ludzi, którzy zdecydowali się na formalną apostazję i nie uważam, że to działanie "na pokaz" - myślę raczej, że to było im bardzo potrzebne. Jednakoż ja nie mam zamiaru dokonywać formalnej apostazji, ponieważ: 1. nie uważam, że masowa apostazja spowoduje, że KK przestanie bredzić o 90% katolicyzmie polskiego spoleczeństwa (na początku lat 90-tych podawali przecież 98%, teraz to już tylko 90%, a przecież aż tylu apostazji nie dokonano) - w tym wypadku głosuje się nogami (chodzenie do kościoła) i portfelem (taca, "kolęda") 2. apostazja wymaga jednak (chociażby na czas tego aktu) uznania "władzy" proboszcza w tej sprawie - to budzi mój sprzeciw 3. myślę, że dla KK jednak najbardziej dokuczliwy jest argument finansowy. I popatrz: proboszczyna, który ma pieczę nad moim miejscem zamieszkania już wie, że ma zakaz wstępu na moją posesję (odpada kasa za "kolędę"), że nikogo z naszej rodziny na oczy nigdy nie widział (zero kasy z tacy), że dzieci nie chodzą na "katechezę" (zero kasy z "sakramentów" - bierzmowanie, ślub) - jeśli głupi nie jest wie też, że nie będzie kasy za pogrzeb (mój i żony) 4. przed sąsiadami, znajomymi, rodziną - nie kryję się z moim światopoglądem. Sądzę, że wszyscy widzą, że ateista może być (wbrew temu, co bredzą czarni) uczciwy, życzliwy, pracowity - no jak wzrcowy katolik niemalże:D Mam nadzieję, że ta moja postawa sprawi, że chociaż jedna osoba zrobi to, co ja. A za tym idzie znowu - mąż/żona tej osoby, ich dzieci itd. I to jest to, co napawa przerażeniem KK - wiedzą, że w perspektywie 10-20-40 lat będą stopniowo, ale nieubłagalnie odcinani od tego, co kochają najbardziej - czyli od kasy.
I to by było na tyle
|
|
|  | | Konowal (6291 punktów) | popieram takie postępowanie bo jest czytelne - ciekawe co byś zrobił jakbyś trafił na autentycznego kapłana społecznika - też w imię zasad spisałbyś go na straty 
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| |  | 2 na 2 Tomasz@niewierny (568 punktów) (zablokowany) | > ciekawe co byś zrobił jakbyś trafił na autentycznego kapłana społecznika - też w imię zasad spisałbyś go na straty  Nie trafię, bo nie utrzymuję kontaktów z organizacją pt. KK w ogóle. Tak samo jak nie trafię na uczciwego członka zorganizowanej grupy przestępczej - nie po drodze mi z obiema ww. organizacjami. Pozdrawiam PS. Wiem, słyszałem, że są tacy księża, ale, sorki, dla mnie oni uwiarygadniają instytucję, która jednak więcej zła czyni niż dobra.
|
|
| | |  | | Konowal (6291 punktów) | tak z ciekawości - to jaką instytucję o takiej wielości jak KK uważasz za godną polecenia ?
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | |  | Tomasz@niewierny (568 punktów) (zablokowany) | >tak z ciekawości - to jaką instytucję o takiej wielości jak KK uważasz za godną polecenia ? Wielości? O co chodzi, bo nie łapię?
|
|
| | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | >>tak z ciekawości - to jaką instytucję o takiej wielości jak KK uważasz za godną polecenia ? > Wielości? O co chodzi, bo nie łapię?
no wielkości np. Microsoft, Sycylijska Mafia, ONZ
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 Tomasz@niewierny (568 punktów) (zablokowany) | >no wielkości np. Microsoft, Sycylijska Mafia, ONZ
No sam widzisz, że liczba członków nie świadczy o tym, że dana organizacja jest godna polecenia. Próbuj z innym kryterium.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|