Racjonalista - Strona głównaDo treści
 Przegląd wątków w dziale Filozofia i światopogląd

« Wróć do działów Forum
Pokaż starsze wątki  /  Pokaż nowsze wątki

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 133 (przedawniony)
31-07-2009QwerkatJeśli po śmierci nic nie ma...
...czyż nie lepiej następnych w ogóle nie rodzić?
Po co mają się rodzić skoro potem i tak umrą i przestaną istnieć?

A jeśli jednak po śmierci będziemy istnieć to czyż nie lepiej następnych rodzić już po drugiej stronie?

Darujmy następnym ten ziemski etap istnienia, a zaoszczędzimy im wysiłków w dążeniu do szczęścia i przede wszystkim uchronimy niezliczone rzesze istot przed cierpieniami... (Cóż... raczej tylko ci którzy doświadczyli rozumieją jak to jest ważne - po prostu to jest najważniejsze na tym świecie.)

P.S.: Czy instynkt samozachowawczy jest silniejszy od naszego rozumu? Przecież nie jesteśmy bykami na arenie walczącymi z czerwoną płachtą... jesteśmy Homo sapiens!
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 8 (przedawniony)
30-07-2009Piotr KostrzewaPejoratyzacja pojęcia "liberał"
Artykuł o wychowaniu dzieci, życiu w rodzinie.

www.edziec(*)1,Wychowac_w_dobrym_stylu.html

Moją uwagę przyciągnął kontekst w jakim użyto słowa "liberalna":

Liberalne rodziny, których i dzisiaj możemy wiele spotkać, charakteryzują się przede wszystkim tym, że nie wiadomo za bardzo kto w nich rządzi

Liberalni rodzice nie chcą dzieciom robić przykrości, boją się swojej stanowczości.

Od jakiegoś czasu obserwuje jak w mediach i języku potocznym pojęcie, słowo, i wszystko skojarzone z liberalizmem zostaje zepchnięte na tę gorszą część słownictwa.
Jak widać liberalny rodzić musi być słaby, pogrążony w złudzeniach i w konsekwencji zły. W tym kontekście nie dziwią mnie już słowa pewnego hierarchy kościoła katolickiego stawiającego liberalizm w jednej linii z komunizmem, nazizmem i aborcją.
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 32 (przedawniony)
29-07-2009makuśEfekt Lucyfera 2
Efekt Lucyfera

„Większość z nas konstruuje umacniające własną pozycje , obronne , egotystyczne atrybucje , które sprawiają , że uważamy się za wyjątkowych – nigdy za zwyczajnych , a z pewnością „powyżej przeciętnej” . Takie inklinacje ( tendencje ) poznawcze pełnią wartościową funkcję , polegającą na podnoszeniu naszego poczucia własnej wartości i chronienia nas przed ciosami życia . Pozwalają nam usprawiedliwiać porażki , przypisywać sobie zasługę za osiągnięte sukcesy i wypierać się odpowiedzialności za złe decyzje , dzięki czemu postrzegamy nasz subiektywny świat przez różowe okulary .”str. 278)

Wiara w Boga polegająca na przekonaniu , że dzięki bożej miłości jesteśmy szczególni , wybrani , zdolni do większej szlachetności , godniejsi , prawdziwsi i po prostu lepsi jest bezsprzecznie realizowaniem tych egotystycznych tendencji .


pozdrawiam
makuś
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 4 (przedawniony)
28-07-2009NieIstniejeszO co walczymy?
Na nowej fali Wielkiego Zwątpienia Mego, przyszedł mi do głowy kolejne problem.
Tym razem chodzi o poglądy - czy człowiek posiadający określony pogląd na określony temat, faktycznie pragnie, żeby jego pogląd został wcielony w życie, a raczej dlaczego tego pragnie.

Przykład - pewna osoba uważa, że wszystkim należy się wszystkiego po równo, a druga uważa, że wszystko trzeba sobie samemu wywalczyć i nic nikomu się z góry nie należy. Między tymi dwiema osobami następuje oczywiście wymiana poglądów, która w przypadku tak skrajnych stanowisk, zamienia się szybko w osobistą wojnę. Im konflikt jest silniejszy, tym bardziej obie strony utwierdzają się w swych stanowiskach, ponieważ do głosu coraz silniej dochodzą emocje. Nikną szanse na jakikolwiek kompromis, a nawet na chłodną dyskusję.

Im większa rozbieżność między poglądami stron, tym mniej racjonalne stają się argumenty, a w zasadzie stają się niezrozumiałe, abstrakcyjne, dla strony przeciwnej.

I właśnie to trzeba wziąć pod uwagę - czy jeśli wymieniam z kimś poglądy, a on zaczyna przyjmować moje zdanie, decyduje o tym racjonalność, logiczność mojego wywodu, czy raczej inne cechy, np. autorytet, styl wypowiedzi, zrozumiałość. Moim zdaniem właśnie te czynniki tak naprawdę mające nikle znaczenie dla ustalenia "prawdy" mają decydujące znaczenie. Czy w związku z tym dojście do prawdy (w tym tylko kontekście, oczywiście) jest w ogóle możliwe, innymi słowy dyskusja to wojna argumentów czy wojna stanowisk?

Kolejna rzecz - jak duże znaczenie..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 23 (przedawniony)
24-07-20090pako0Myślę, więc jestem ? Na pewno ?
Nie dowiedziałem Racjonalisty przez jakieś 2 lata, w ciągu których moje poglądy polityczne przewędrowały chyba większą część spektrum politycznego, a postaw filozoficznych, a nawet religijnych również wielu próbowałem. Zawsze staram się wszystkiego doświadczać i analizować osobiście oraz być otwartym na każde poglądy nawet jeśli cała moja wiedza mówi mi że są bezsensowne. Mam jednak wrażenie że ani o krok nie mogę posunąć się do przodu w poszukiwaniu odpowiedzi na fundamentalne pytania, a zamiast wniosków otrzymuje tylko coraz więcej, coraz trudniejszych pytań. Mam teraz dylemat odnośnie tzw świadomości.

Obecnie moje przemyślenia na ten temat zatrzymały się na etapie który postaram się jak najkrócej opisać:
Uważam że powinno się oddzielić pojęcia myślenia, oraz posiadania świadomości. Inteligencja może istnieć bez świadomości. Nie zbudowano jeszcze w pełni inteligentnej maszyny ale jesteśmy tak blisko tego celu że można założyć że jest to możliwe. Najbliższe temu celowi są algorytmy genetyczne, kopiujące naturalne procesy ewolucyjne. Nie poznano jeszcze działania ludzkiego mózgu ale uważam za prawdopodobną teorię że działa on w bardzo podobny sposób. Właściwie to inteligencja i ewolucja mogą być tym samym zjawiskiem. Analogia jest dosyć jasna. W ewolucji biologicznej mamy gatunek, który opowiada „myśli” w naszym mózgu. Tak jak dobór naturalny „wybiera” pozytywne z losowych mutacji, tak nasz mózg może przeprowadzać symulacje i losowo generować, mutować..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 28 (przedawniony)
24-07-2009makuśWolna wola i dar miłości
REFLEKSJE
Wolna wola i dar miłości
Jeżeli miłość jest darem to czy można żądać lub nawet oczekiwać miłości od kogokolwiek ?
Ważne też jest to jak definiujemy miłość .
Bowiem jeśli szacunek i posłuszeństwo to atrybuty miłości to nie możemy rozmawiać o miłości romantycznej , o uniesieniach i euforiach , mistycznych ekstazach . Oczywiście problem nie istnieje dla ludzi , którzy sądzą , że odwzajemniają boski dar miłości .
Jeżeli nie będziesz mnie kochał i miłował to ja ciebie również nie będę – czy nie brzmi to przynajmniej
dziwnie ?
Natomiast twierdzenie , że jeżeli nie będziesz mnie szanował i nie będziesz mi posłuszny ( co oznacza być posłusznym też należy zdefiniować ) to ja też nie będą cię szanował i nie będę posłuszny tobie – brzmi już bardziej rozsądnie .
Po co wprowadzać miłość w relacje pomiędzy bogiem a ludźmi skoro miłość ma być darem a więc czymś czego nie wolno wymuszać ani nikogo karać za to , że nam tej miłości nie ofiarował ?
To przecież tylko kompletnie rujnuje rozumienie tego o czym mówimy !
Tym bardziej kiedy umiejscowimy to w kontekście wolnej woli !
Jeśli mówimy : Nie zabijaj mnie , nie okradaj mnie , nie oszukuj mnie – wiemy mniej więcej o czym mówimy
Jeśli mówimy : Kochaj mnie ! – nie wiemy właściwie co to ma oznaczać
Nie wiemy też jak mamy reagować kiedy ten do którego mówimy odpowiada , że nas nie kocha !
Czy mamy go za to karać ?
Czy mamy mimo to , wymuszać na nim odpowiednie , korzystne dla nas zachowania ?
Człowiek który..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 17 (przedawniony)
21-07-2009simon777Dobro i zło z perspektywy ateizmu.
Czy ateista wierzy w istnienie dobra i zła? Czy ateista ma sumienie? Jak wytłumaczyć te fenomeny w sposób empiryczny?
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 62 (przedawniony)
19-07-2009tricksterRozum a Serce
Drodzy Przyjaciele z web portalu, kwestia ta trudniejsza jest niźli się wydaje, gdyż pomimo iż każdy rozsądny człek wie i przyzna że wszystko co ludzie uczynili na świecie pięknego i użytecznego, jak choćby rozmaite urządzenia techincze, porządki społeczne czy traktaty filozoficzne, swój poczatek w rozumowym myśleniu mają, natomiast wszystko to co jest ujmą dla człeka i nieszczęście sprowadza na niego tudzież jego bliskich, czestokroć sromoty i hańby mu przysparzając, winą jest oczywistą emocji nienawiści, żądzy czy też źle miarkowanej miłości. To także należałoby przyznać, że ludzie z natury swej są zgoła w większośći próżni, nikczemni i leniwi i częściej coś z osobistych żądzy i pragnień czynią, niźli ze zdrowego rozsądku, to zdaje się także że i wielcy wynalazcy i myśliciele, prędzej poprzez żądzę sławy czy chęć pomocy innym czynią swe cuda, a niepospolity rozum ich jakoby w służbie u tych dwóch pierwszych był.

Tako pytam was, czy człek rozsądny w życiu swym powinien raczej umysłem i rozsądkeim się kierować czy też uczuciami swymi, które nierzadko w opozycji do tego pierwszego stoją, tudzież może istnieje inna, trzecia droga, ani do pierwszej, ani do drugiej niepodobna?
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 20 (przedawniony)
18-07-2009notheeGadu Gadu, czy to tylko komunikator?
gadu gadu. taki prosty komercyjny program, do rozmow ze znajomymi. pol polski posiada. a co z nieznajomymi? Czy uzywajac tylko slow mozna poznac czlowieka?
Siedzac w domu samotnie, rozmawiamy z komputerem, z mysla w glowie ze gdzies tam jest ktos kto robi to samo.
cala znajomosc opiera sie na wyobrazni. czlowiek odarty ze wszystkiego, poza wlasna dusza.
czy to wystarczy zeby poznac inna osobe? Jesli oboje "uczestnikow" potrafia sie otworzyc przed tym ekranem, to zdawac by sie moglo ze to realne.
A jesli te osoby nie beda mogly sie spotkac? nigdy? Czy taka znajomosc ma szanse przetrwac? Nietrudno sie domyslic, ze chodzi mi tu o kobiete i mezczyzne.
Jak dlugo mozna byc zakochanym w komputerze? Wiedzac ze po drugiej stronie siedzi marzenie, ale nie mogac nic z tym zrobic...
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 18 (przedawniony)
17-07-2009tmp_guestGładki język i ustalenie dawki dobrotliwości.
Interesuje mnie pewien wątek jaki można zaobserwować w licznych publikacjach na temat sztuki mowy. Konkretnie mówiąc, wiele pozycji koncentruje uwagę ku sposobowi bycia, wmawia czytelnikowi, że nie jest sam na świecie, że jego potrzeby właściwie nikogo nie obchodzą, że trzeba i warto kierować wzrok ku innym ludziom. Całość opiera się głównie na fakcie, iż nie jesteśmy najważniejsi, by zaakceptować, że są lepsi od nas. Potem dopiero pojawiają się rady, które pozwalają poruszać się za pomocą tej przewodniej myśli. Czytelnik poznaje kolejne elementy takie jak, kierowanie się empatią, by móc zrozumieć działania innych jednostek, by krytyki nie stosować w celu rozwiązywaniu spraw, by pobudzać osoby trafnymi spostrzeżeniami i tak dalej. W świetle tego świata tak postępujący człowiek jest wzorem osoby do prac społecznych, a mimo to biznesmeni rządni są tego typu spojrzenia. Ja sam w przeszłości uległem tego typu tekstom (by ulec zmianie) tak, że oderwałem uwagę od siebie i zacząłem być osobą aktywną dla innych. Rozmawiałem by podnieść kogoś (umyślnie) na duchu, by przedstawić w ciekawy sposób radę, by ułatwić komuś rzecz, by po prostu ułatwić komuś naukę i zrozumienie pewnych faktów. W tym spojrzeniu po pewnym czasie zrozumiałem, że JA czyli ten kto posiadł wiedzę na temat skutecznej mowy stał się ofiarą całego spisku. To ja byłem najbardziej wykorzystywany i to ode mnie wypływały oferty dla innych. Właściwie nic poza urojonej satysfakcji nie otrzymałem. Jedno czego jestem pewny to,..
Zobacz wypowiedzi..

Starsze [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] [70] [71] [72] [73] [74] [75] [76] [77] [78] [79] [80] [81] [82] [83] [84] [85] [86] [87] [88] [89] [90] [91] [92] [93] [94] [95] [96] [97] [98] [99] [100] [101] [102] [103] [104] [105] [106] [107] [108] [109] [110] [111] [112] [113] [114] [115] [116] [117] [118] [119] [120] [121] [122] [123] [124] [125] [126] [127] [128] [129] [130] [131] [132] [133] [134] [135] [136] [137] [138] [139] [140] [141] [142] [143] [144] [145] [146] [147] [148] [149] [150] [151] [152] [153] [154] [155] [156] [157] [158] [159] [160] [161] [162] [163] [164] [165] [166] [167] [168] [169] [170] [171] [172] [173] [174] [175] [176] [177] [178] [179] [180] [181] [182] [183] [184] [185] [186] [187] [188] [189] [190] [191] [192] [193] [194] [195] [196] [197] [198] [199] [200] [201] [202] [203] [204] [205] [206] [207] [208] [209] [210] [211] [212] [213] [214] [215] [216] [217] [218] [219] [220] [221] [222] [223] [224] [225] [226] [227] [228] [229] [230] [231] [232] [233] [234] [235] [236] [237] [238] [239] [240] [241] [242] [243] [244] [245] [246] [247] [248] [249] [250] [251] [252] [253] [254] [255] [256] [257] [258] [259] [260] [261] [262] [263] [264] [265] [266] [267] [268] [269] [270] [271] [272] [273] [274] [275] [276] [277] [278] [279] [280] [281] [282] [283] [284] [285] [286] [287] [288] [289] [290] [291] [292] [293] [294] [295] [296] [297] [298] [299] [300] [301] [302] [303] [304] [305] [306] [307] [308] [309] [310] [311] [312] [313] [314] [315] [316] [317] [318] [319] [320] [321] [322] [323] [324] [325] [326] [327] [328] [329] [330] [331] [332] [333] [334] [335] [336] [337] [338] [339] [340] [341] [342] [343] [344] [345] [346] [347] [348] [349] [350] [351] [352] [353] [354] [355] [356] [357] [358] [359] [360] [361] [362] [363] [364] [365] [366] [367] [368] [369] [370] [371] [372] [373] [374] [375] [376] [377] [378] [379] [380] [381] [382] [383] [384] [385] [386] [387] [388] [389] [390] [391] [392] [393] [394] [395] [396] [397] [398] [399] [400] [401] [402] [403] [404] [405] [406] [407] [408] Pokaż nowsze wątki
Aby pisać w tym dziale, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów
« Wróć do działów Forum


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)