Racjonalista - Strona głównaDo treści
 Przegląd wątków w dziale Filozofia i światopogląd

« Wróć do działów Forum
Pokaż starsze wątki  /  Pokaż nowsze wątki

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 15 (przedawniony)
06-07-2010oskoCzy racjonalizm jest oparty na empirii?
Co o tym sądzicie? Nie jestem autorem tego tekstu, pochodzi z tego wątku:
www.racjonalista.pl/forum.php/p,20/s,20006

"Racjonalizm oparty jest na empirii, tylko ciekawe w którym miejscu. Racjonalizm jest po prostu kolejną z metafizyk. Nie da się go zbudować w oparciu o empirię, bo już choćby samo stwierdzenie, że jest oparty na empirii z samej empirii nijak nie wynika. Tak samo z tą logiką. Nie może być na niej oparty, ponieważ jego źródła uprawomocnienia są koliste. Np. teza, że rozum jest jedynym prawomocnym autorytetem poznawczym jest błędnokołowa, ponieważ tylko rozum może być twórcą takiej tezy. Tak samo błędnokołowa a conajmniej metafizyczna jest teza o jedynosłuszności poznania zmysłowego. Nie można tego uzasadnić, bo każde odwołanie się do zmysłów będzie tu znów koliste. Jeśli zaś unikniemy odwołania się do zmysłów i odwołamy się się do rozumu, aby uzasadnić tę tezę, to mamy taki sam problem jak wspomniany przed chwilą: rozum sam swoich koncepcji uzasadnić nie może, bo będzie to błęde koło. Można więc przyjąć to tylko na wiarę i wtedy jest to metaffizyczne założenie. Podstawy waszego światopoglądu są więc czysto metafizyczne, lub błędnokołowe, jeśli chce się je uzasadnić. Pisanie zatem, że jest to oparte na empirii jest po prostu przejawem zbyt dobrego samopoczucia, lub naiwnej wiary, głupoty, nieświadomości, roztargnienia, niczym więcej. "
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 13 (przedawniony)
02-07-2010LadyTillyPansomatyzm
„[…] oprócz ciał i próżni nie można zostawić w liczbie rzeczy żadnej trzeciej samoistnej natury, ani która by kiedykolwiek podpadła pod nasze zmysły, ani którą by mógł ktoś rozumowaniem uchwycić” (Titus Lucretius Carus Carus, De rerum natura natura). Wydaje mi się, ze to trochę nawiązuje do filozofii Kotarbińskiego:
Pansomatyzm
= wszelki przedmiot jest ciałem
• „Wszelka dusza jest ciałem
– oto teza somatyzmu somatyzmu”
• „Dusza jest tożsama z jakimś fragmentem osobnika
fizycznego. Który to jest fragment: całość układu
nerwowego czy wielki mózg, czy jego określony wycinek,
czy jakiś inny fragment organizmu, czy organizm
wreszcie w całości – tego somatyzm jako taki nie
przesądza”.
• (Tadeusz Kotarbiński,
Myśli pansomatyzmu pansomatyzmu)
Czy taki pogląd filozoficzny jest Wam bliski?
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 41 (przedawniony)
02-07-2010BKamilWiara w Boga jako dziecięcy zmyślony przyjaciel
Wiara w Boga jest jak wiara naiwnego dziecka które ma swojego zmyślonego przyjaciela.
Człowiek jest silny gdy sam potrafi wybrać drogę swojego życia, nawet jeśli rodzice, dziadkowie ,siostra, brat mieli poglądy katolickie a my wychowani przez większość narzuconego myślenia, tradycji , które są zazwyczaj bez wartości tylko z przyzwyczajenia mogliśmy jednak stać sie jednostką wolnomyślącą potwierdza jak silną osobą jest ateista. Na pewno nie jest to bunt młodzieńczy ponieważ człowiek przed strachem do Boga nie jest w stanie go odrzucić dla buntu.Trzeba urodzic się inteligętnym , odważnym, dużo rozmyślać o istnieniu czy też nie istnieniu Boga.Dlaczego Bóg miałby nas stworzyć i nakazywać czcić swoja osobę? Czy "jest" on na tyle samolubny, zadufany w sobie iż sam fakt nie wiary w niego stawia nas w najgorszą sytuacje, skazuje nas na cierpienie?Ateista może nie wierzyć w Boga całe życie walczyć z nim a jeśli sie okaże, że on jednak istnieje a byłem dobrym czlowiekiem , mialem własna wartosc, starałem byc dobrym człowiekiem to odrzuci mnie dlatego bo w niego nie wierzyłem?Gdy powiem mu jako ateista na sadzie ostatecznym "Nie wierzyłem w Ciebie ale byłem dobrym człowiekiem innym od innych nie zdradzałem żony, starałem się pomagać ludzią,nie mam bierzmowania zaś moi ruwieśnicy przyjmowalu bierzmowanie pod wplywem narkotyków.Jest tysiącde dowodów na nie istnienie boga a brak choć jednego racjonalnego na istnienie.Czlowiek po przez tradycje nie potrafi udzwignąć samodzielnej decyzji.Strach..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 9 (przedawniony)
01-07-2010fuckyeaByt Arystotelesa - metafizyka
Mam krótkie pytanie dotyczące filozofii Arystotelesa, mianowicie:
Czy arystotelesowska metafizyka zajmuje się jedynie 'bytem samym w sobie' tj. substancją czy również innymi przykładami bytu?

W "Mysli Starożytnej" Reale zaznacza, że Arystoteles pojmuje byt przede wszystkim w 4 znaczeniach: byt przypadłościowy, byt jako prawda, byt jako możność i akt oraz substancja. Z kolei Copleston pisze dość wyraźnie, że tymi rodzajami bytu metafizyka się nie zajmuje.

Czy mógłby mi ktoś powiedzieć, któremu z panów mam wierzyć?
pozdrawiam
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 14 (przedawniony)
01-07-2010diogenesGranice demokracji
Benjamin Lee Whorf (Język, myślenie, rzeczywistość) rozważa problem świata, w którym ludzie ze względu na fizjologiczny defekt wszystko widzieliby na niebiesko (podobnie jak Picasso w pewnym okresie twórczości). W takim świecie, sądzi, nikt nie zauważyłby niebieskiego koloru. W języku takich ludzi nie byłoby nawet słowa błękit.

Postawmy podobny problem: Jak wyglądałby świat, w którym każdy byłby artystą. Czy w takim świecie byłaby jeszcze sztuka?

Albo ten sam problem w wersji teologicznej: czy w świecie, w którym każdy wierzyłby w tego samego boga, ostałaby się religia? Czy totalny monoteizm byłby totalnym ateizmem?

Każdy, a więc nikt?
Nikt, a więc każdy?
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 7 (przedawniony)
01-07-2010władysław BojczukKsiążka: Ewangelia według Chrystusa
Poszukuję książki "Ewangelia według Chrystusa" Autor SARAMAGO
Może ktoś mi pomoze. Nie mogę sobie poradzić, nawet nie dowiedziałem się czy została przetłumaczona na polski.
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 43 (przedawniony)
01-07-2010oskoNieśmiertelność jest możliwa...
Nie jest to nieśmiertelność prawdziwie wieczna, ale w porównaniu z krótkotrwałością i ulotnością naszego żywota, można ją tak potraktować. Jak ją osiągnąć? Drogą techniczną oczywiście.
Na początek należy zastąpić ciało sztucznym - bardziej odpornym na przemijanie i działanie entropii niż nasze obecne. Na razie nie jest to oczywiście możliwe, ale w przyszłości jak najbardziej.
A co począć z mózgiem, siedliskiem świadomości? Kopiowanie umysłu do cyfrowego nośnika nic nie da - powstałaby po prostu kopia nas, a myśmy sami by pomarli w końcu razem z naszym biologicznym mózgiem. Być może da się powstrzymać jego starzenie i degenerację, ale zawsze byłby on najsłabszym ogniwem.
Należy więc zastąpić mózg sztucznym metodą małych kroków - po kawałku zamieniać porcje neuronów na ich sztuczne analogi, zachowując przy tym wszystkie ich połączenia i funkcje. Jak to osiągnąć? Nie wiadomo, być może przy użyciu nanotechnologii. Utrata tak małej części mózgu jak kilka neuronów nie ma praktycznie wpływu na człowieka. Podczas tego procesu świadomość byłaby cały czas zachowana, aż do momenty gdy mózg zostałby całkowicie zastąpiony mechanicznym analogiem, w pełni funkcjonalnym jak oryginał - a może i lepszym jakościowo.
Otrzymalibyśmy zatem postczłowieka - wyzwolonego z ograniczeń ludzkiego ciała. Tylko co począć jak już ten cel się zrealizuje? Jak odmienny byłby od nas taki byt? Na pocieszenie dodam - nasze pokolenie zapewne przed takim dylemetem jeszcze nie stanie. A szkoda.
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 14 (przedawniony)
28-06-2010LadyTillyPunkt widzenia
Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia - mawiają niektórzy lub inaczej co dla jednych jest podłogą, to dla innych staje się sufitem. Za punkt widzenia większość uzna wyrażenie własnego zdania lub stanowiska nie bacząc na to, że i kropka może być punktem widzenia. I debatując nad punktem widzenia można również wypowiedzieć swój punkt widzenia. To co mnie przekonuje w posiadaniu i wyrażaniu własnego punktu widzenia to moje motto: nie wierzcie w jakiekolwiek przekazy tylko dlatego, że przez długi czas obowiązywały w wielu krajach. Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że wielu ludzi od dawna to powtarza. Nie akceptujcie niczego tylko z tego powodu, że ktoś inny to powiedział, że popiera to swoim autorytetem jakiś mędrzec, lub że jest to napisane w jakiejś mądrej książce. Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że brzmi prawdopodobnie. Nie wierzcie w wizje lub wyobrażenia, które uważacie za zesłane przez boga. Miejcie zaufanie do tego, co uznaliście za prawdziwe po długim sprawdzaniu, do tego, co przynosi powodzenie wam i innym. Mój punkt widzenia - z którym możecie się nie zgodzić, bo macie swój punkt widzenia - jest taki by wątpić w każdą wypowiedź i badać jak się rzeczy miewają. Nie popadajmy w ograniczenia a jeśli je mamy to starajmy się rozszerzać. Każdy człowiek ma określony horyzont - również ja. Gdy ten się zawęża i staje się nieskończenie mały, ogranicza się do punktu. Wówczas człowiek powiada: to jest mój punkt widzenia. Nawiązując do strony, na której od kilku dni mam profil -..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 298 (przedawniony)
27-06-2010Andrzej BogusławskiTeologia w świeckich uczelniach.
Ostatnio porozmawialiśmy sobie z Madame de Montsegur oraz z Darlove o teologii. Madame zakończyła wypowiedzią:

"Teologia jest koherencyjną teorią prawdy, wewnętrznie spójną i niesprzeczną, której przedmiot prawdopodobnie nie istnieje. A sensie praktycznym jest królową nauk. Ci, którzy żyją ze sprzedawania naiwnym Pałacu Kultury, mogą się wiele nauczyć od czarnej armii zajmującej się sprzedażą miejscówek w Królestwie Niebieskim. Gigant marketing, gigant kampania promocyjna. Każdej firmie życzyłabym takiego product manager jak Mr St Paul. Chapeau bas."

Uważam, że warto się zastanowić czy teologia jest nauką i jaka jest jej rola na świeckich /państwowych/ uczelniach oraz czy i ile dzięki temu nasze uczelnie zyskują na światowej reputacji naukowej.

Mam w swojej bibliotece "Wprowadzenie do teologii" Jose Moralesa.
W rozdziale I książki pt. Teologia autor zaczyna od wyjaśnienia "Znaczenia i natury działalności teologicznej"

"Teologią nazywamy działanie wierzących, mające na celu głębsze zrozumienie Słowa Bożego oraz przedstawienie go w sposób uporządkowany i usystematyzowany, w oparciu o Pismo Święte, Tradycję Kościoła i rozum ludzki oświecony przez wiarę.
Teologia zakłada wiarę w Boga Żywego, Boga Objawienia judeochrześcijańskiego, który jest Bogiem Abrahama, Izaaka, i Jakuba, a nade wszystko Bogiem i Ojcem Jezusa Chrystusa. Opiera się ona na zdolności rozumu ludzkiego do przybliżania tajemnic objawionych, kontemplowania ich i wykładania z możliwie największą ścisłością i religijnym..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 78 (przedawniony)
27-06-2010Andrzej BogusławskiAteizm i niewiara
Dokowski, forumowy autor z dużym dorobkiem przedstawił nam swój ateizm, a także niejaka Dilema wystosowała "Apel do ateistów" pomyślałem, że pomimo dużej znajomości, a może właśnie dlatego warto podjąć ponowną próbę pewnego uporządkowania pojęć i problematyki z nimi związanej:

Istnieniu boga zaprzecza ateizm, podczas gdy agnostycyzm twierdzi, iż ta hipoteza jest niemożliwa zarówno do udowodnienia, jak i do obalenia, i jako taka nie przedstawia wartości poznawczej. Ateizm można podzielić na teoretyczny i praktyczny (będący najczęściej indyferentyzmem, czyli obojętnością religijną). Współczesne rozumienie ateizmu teoretycznego oddaje bardzo dobrze Barbara Stanosz: Fałszywe są, zdaniem ateisty, mitologiczne i naiwne wersje tezy teizmu, które przedstawiają Boga czy bogów jako istoty cielesne; niezrozumiałe natomiast są jej wersje teologiczne i filozoficzne, które opisują Boga jako bezcielesny absolut, istnienie samoistne czy byt realny sam z siebie, a więc definiują go za pomocą wyrażeń, które same nie mają sensu".

Według soborowej Konstytucji o Kościele w świecie współczesnym nie istnieje jednoznaczna definicja ateizmu i wymienia jego wiele postaci: odrzucanie prawdy absolutnej, zaprzeczanie istnieniu Boga, zniekształcanie idei Boga, odrzucanie idei Boga jako protest przeciw złu, stawianie człowieka na miejscu Boga, ubóstwianie niektórych dóbr czy wartości ludzkich, wyolbrzymianie autonomii i wolności człowieka przy jednoczesnym zaprzeczaniu zależności człowieka od Boga,..
Zobacz wypowiedzi..

Starsze [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] [70] [71] [72] [73] [74] [75] [76] [77] [78] [79] [80] [81] [82] [83] [84] [85] [86] [87] [88] [89] [90] [91] [92] [93] [94] [95] [96] [97] [98] [99] [100] [101] [102] [103] [104] [105] [106] [107] [108] [109] [110] [111] [112] [113] [114] [115] [116] [117] [118] [119] [120] [121] [122] [123] [124] [125] [126] [127] [128] [129] [130] [131] [132] [133] [134] [135] [136] [137] [138] [139] [140] [141] [142] [143] [144] [145] [146] [147] [148] [149] [150] [151] [152] [153] [154] [155] [156] [157] [158] [159] [160] [161] [162] [163] [164] [165] [166] [167] [168] [169] [170] [171] [172] [173] [174] [175] [176] [177] [178] [179] [180] [181] [182] [183] [184] [185] [186] [187] [188] [189] [190] [191] [192] [193] [194] [195] [196] [197] [198] [199] [200] [201] [202] [203] [204] [205] [206] [207] [208] [209] [210] [211] [212] [213] [214] [215] [216] [217] [218] [219] [220] [221] [222] [223] [224] [225] [226] [227] [228] [229] [230] [231] [232] [233] [234] [235] [236] [237] [238] [239] [240] [241] [242] [243] [244] [245] [246] [247] [248] [249] [250] [251] [252] [253] [254] [255] [256] [257] [258] [259] [260] [261] [262] [263] [264] [265] [266] [267] [268] [269] [270] [271] [272] [273] [274] [275] [276] [277] [278] [279] [280] [281] [282] [283] [284] [285] [286] [287] [288] [289] [290] [291] [292] [293] [294] [295] [296] [297] [298] [299] [300] [301] [302] [303] [304] [305] [306] [307] [308] [309] [310] [311] [312] [313] [314] [315] [316] [317] [318] [319] [320] [321] [322] [323] [324] [325] [326] [327] [328] [329] [330] [331] [332] [333] [334] [335] [336] [337] [338] [339] [340] [341] [342] [343] [344] [345] [346] [347] [348] [349] [350] [351] [352] [353] [354] [355] [356] [357] [358] [359] [360] [361] [362] [363] [364] [365] [366] [367] [368] [369] [370] [371] [372] [373] [374] [375] [376] [377] [378] [379] [380] [381] [382] [383] [384] [385] [386] [387] [388] [389] [390] [391] [392] [393] [394] [395] [396] [397] [398] [399] [400] [401] [402] [403] [404] [405] [406] [407] [408] Pokaż nowsze wątki
Aby pisać w tym dziale, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów
« Wróć do działów Forum


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)