Racjonalista - Strona głównaDo treści
 Przegląd wątków w dziale Filozofia i światopogląd

« Wróć do działów Forum
Pokaż starsze wątki  /  Pokaż nowsze wątki

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 4 (przedawniony)
18-03-2014Kuba_DW_PWNWpływ najnowszej technologii na funkcjonowania człowieka
Chciałem rozpocząć dyskusję na temat wpływu najnowszej technologii na sposób funkcjonowania człowieka.
Do refleksji skłoniła mnie książka Williama Powersa „Wyloguj się do życia" - nowość PWN, którą kupiłem 3 marca, w której autor opisuje w jaki sposób urządzenia mobilne zmieniły nasz sposób pracy, życia i kontaktów ze znajomymi we współczesnym społeczeństwie.

Jak Waszym zdaniem nieograniczony dostęp do sieci wpływa na otaczający nas świat?
Czy obserwujecie zjawiska, które nie rozwinęłyby się, gdyby nie popularność urządzeń mobilnych?
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 646 (przedawniony)
17-03-2014Andrzej BogusławskiWojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii
.
Świętej pamięci forumowiczy - pan Zbysław Śmigielski wyraził kiedyś takie zdanie:
"Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii" i to zdanie pan Niestadny wczoraj (22.02) uzupełnił:
Ech, to były czasy... Ateistyczne mohery/ateooszołomstwo nie doszło jeszcze do głosu a wytwór ludzkiej wyobraźni
o nazwie "Bóg" nie był głównym tematem na Racjonaliście.

A pan Klapacjusz dzisiaj uzupełnił akapitem pana Śmigielskiego podsumowującym jego wątek:
"A może zajęlibyście się racjonalizmem?!"
W tym wątku zanotowano ponad 200 wypowiedzi. Oceniam, że mniej, niżeli 30 to wypowiedzi "na temat". Resztę stanowią "przebłyski geniuszu" domorosłych gadaczy, plotących byle co o byle czym. Zastępujących wiedzę - niewiele wartymi poglądami. Za to zgodnymi z tak zwaną demokracją, co oznacza, że każdemu wolno wszystko.

Pan Sobieski20 zaś pyta: Co to znaczy wojujący ateista?? Czy ktoś kto publicznie mówi że bóg to urojenie jest już wojującym ateistą? A jeśli otwarcie mówi że krasnoludki są tylko w bajkach to też jest Wojującym krasnoludkowym ateistą?

Red. Mariusz Agnosiewicza ostatnio nam zadeklarował:
[color=navy]Chcę to zmienić. Racjonalista popierając ideę państwa świeckiego nie może ograniczać..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 26 (przedawniony)
14-03-2014maniek1Moralność - teleturniej
Inspiracją do spłodzenia tego wątku stał się reportaż w DDTVN i moja refleksja z nim związana. Zaproszona do studio kobieta, mówiła o pomocy najbiedniejszym i bardzo potrzebującym tej pomocy ludziom (w tym przede wszystkim dzieciom) z innego kontynentu.
Zastanawiam się czy bóg katolików chce aby jego owieczki:
a) wydawały niebotyczne fortuny na budowanie potężnych gmachów - gdzie będą mogli oddawać mu cześć, wspomagając przy tym (co jest dość istotne) finansowo jego najbogatszych na ziemi przedstawicieli ?
b) pomagały (za ułamek tych fortun) tym, o których on zapomniał i nie uwzględnił w swoim boskim planie ?
c) naprawiały w naukowy sposób (medycyna, nie modlitwa, której najwyraźniej nie słyszy, lub nie rozumie) to, co on spier......ł ?

Zobaczyłem w TV uśmiech dzieci (tych zapomnianych) i pomyślałem, że szczęście na ich twarzach, jest efektem zaangażowania wielu wspaniałych, dobrych ludzi, czerpiących radość i satysfakcję z bezinteresowego dawania pomocy innym (nie majacym tyle szczęścia w życiu, co oni sami). Uważam, że zasługują na największy szacunek i uznanie. Zastanawiam się ile chorych, biednych dzieci możnaby "uszczęśliwić" za pieniądze - na dziesiatki pomników i tysięcy kościołów.(?)
Jeśli bylibyście katolikami (założenie hipotetyczne), którą odpowiedź bytście zaznaczyli?
Oto słowo na niedzielę - amen
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 15 (przedawniony)
13-03-2014Asphodelus1Jezus i kosmici w jednym stoją domu.
Od jakiegoś czasu zacząłem głębiej interesować się UFO. Zaskoczyło mnie u różnych ufomaniaków i ufosekciarzy jak mocno jest przez ich wykorzystywana postać Jezusa z Nazaret. Oczywiście ma to na celu pozyskanie do ufosekt (które chyba wszystkie są destrukcyjne, a i wobec tego szkodliwe)ludzi wychowanych w chrześcijaństwie. Aczkolwiek wcześniej uważałem, że są one bardziej antychrześcijańskie.

1. Księga Urantii - ezoteryczno-kosmiczna księga, mówi, że Jezus jest którymś tam z kolei wcieleniem ''wyzszgo bytu'' MIchała z Nebadon.
księga ta ma błędy historyczne i geologiczne.
members.optusnet.com.au/~fandors/P120.htm
Sama historia Jezusa jest w miarę zgodna z biblijną.
members.optusnet.com.au/~mpjaworski/

2. Ufo z Pleiad- Jezus ''prawdziwy'' ma na imię Emmanuel, jest synem kosmity Gabriela i ziemianki Marii. Oczywiście na krzyżu nie umarł, poszedł potem do Indii gdzie miał żonę i dzieci.
www.youtube.com/watch?v=va40n9yPGg8
www.youtube.com/watch?v=Dgjsiz3NxcM
Jednak prawdopodobnie inspirator powyższych filmów jest oszustem.
czajniczek(*)t.com/2010/02/billy-meier.html

www.racjonalista.pl/forum.php/s,283091
Skoro owi kosmici posiadają (jak sam Meier twierdzi) niezwykle zaawansowaną medycynę, do dlaczego swemu przyjacielowi i pośrednikowi nie odtworzyli ręki, którą stracił w wypadku? Wiem, że to pytanie retoryczne, le żaden ze zwolenników tej teorii jakoś sobie jej nie zadaje.
Kolejny, ewidentny przykład oszustwa:
www.parano..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 149 (przedawniony)
12-03-2014KORUNDAteista "wojujący", czyli jaki?
-Co znaczy wojować i kto jest wojujący?. Czy ta ewentualna wojowniczość to cecha, którą przypisujemy komuś na stałe, czy tylko w danych okolicznościach, a może ktoś jest wojujący tylko w danej chwili i na dany temat? Dlaczego ten epitet „przypinany” jest tak wielu ateistom i to nie tylko przez wierzących? Oczywiście nie mówimy tu o klasycznym wojowaniu, czyli wszelkich działaniach w czasie konfliktu zbrojnego, lecz o walce idei, koncepcji ustrojowych, filozofii życiowych, forsowaniu danej wizji postrzegania rzeczywistości.
-Jak rozumiem to „wojowanie”? To podejmowanie wysiłku fizycznego, organizacyjnego finansowego i propagandowego, w tym działań często bardzo radykalnych, mających na celu rozpowszechnianie danej ideologii tak, aby stała się dominująca na jak największym terenie. To akurat, wypisz wymaluj, działania religii, kościołów, sekt, hierarchów poszczególnych wyznań i zwykłych wiernych, aktywnie działających na rzecz swoich religii (wojujących religiantów?). Co prawda dzisiaj Kościół, tu konkretnie rzymskokatolicki, nie wojuje w sensie dosłownym, jak to był zwykł czynić dawniej, z wyprawami krzyżowymi, inkwizycją, stosami i salami tortur dla czarownic, ateistów, czy innowierców. Wciąż jednak robi wszystko, aby zwiększać liczbę wiernych, by wywierać wpływ na władze świeckie, ciągle posługuje się indoktrynacją wobec dzieci, ciągle stara się utrzymywać i zwiększać swoje wpływy we wszystkich zakątkach świata. Nawet tam gdzie Kościół jest prześladowany,..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 226 (przedawniony)
11-03-2014Elżbieta Binswanger-StefańskaNeoateizm a ksenofobia
Temat na co najmniej esej, ale póki co krótko:

Podział na ateistów i wierzących to kryptoksenofobia a de facto nowa odmiana ksenofobii, lęku przez obcym. To głęboki paskudny (!) atawizm. Podział na "swoich" i "obcych" miał w ewolucji kolosalne znaczenie. Grupa "swoich" gwarantowała przeżycie, "obcy" mógł zabić a przynajmniej ograbić. Linia podziału jasna: rodzina, klan, język, naród, rasa. No i, oczywiście, RELIGIA, która wiąże "swoich" a odrzuca "obcych", wg systemu definiującego: panteon bogów (boga i świętych), kodeks zachowań i obrzędy. Oczywiście "nasza" religia jest lepsza, "inne" gorsze. Ateizm oczywiście nie jest religią, ALE: tzw. neoateizm (Dawkins & Co.), który powstał w reakcji na 11.9. ustanowił nowy podział: religie to ZŁO, ateizm to DOBRO. Połączenie ze sobą w nową grupę "swoich" z wyłączeniem "obcych", wierzących, to nowy podział w atawistycznym duchu. Zgodnie z zapisanym w najstarszej części mózgu, gadzim mózgu (archipalium) lękiem (fobią): obcy to ZŁO. Stąd nasi ortodoksyjni "uczniowie" neoateizmu tak bardzo nawołują do ścisłej, rozpoznawalnej linii podziału. Wszelkie odcienie są be. Wszelkie próby porozumień zwalczane (exemplum maximum: Andreas Breivik - zabić tych spośród swoich, którzy "budują mosty"). A w gruncie rzeczy ludzie dzielą się na porządnych i drani, niezależnie od ras, nacji i wiar.
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 51 (przedawniony)
08-03-2014SzanownyPan27Wiara Dawkinsa
Czytając materiały w sieci związane z ewolucją pozwolę sobie dzisiaj zacytować wypowiedź najwyżej punktowanego użytkownika za "trafny komentarz dotyczący Richarda Dawkinsa".

"Teorie Dawkinsa są strasznie kruche. Wystarczy powiew Platona (który był anty teistą) aby udowodnić, że Dawkins na dobrą sprawę jako dowodu na "nie istnienie" boga używa braku dowodów na jego "istnienie". Przypomina to pewną "teorię" chińskiego czajniczka krążącego po orbicie dookoła słońca. Jestem ateistą, ale do póki ktoś mi w tyłek nie wsadza religii - dlaczego mam z nim walczyć? I jak mogę walczyć z czymś, czego wg. mnie nie ma? Dawkins z bogiem walczy, a twierdzi, że nie wierzy. Jak można walczyć z nicością? Dlatego Dawkins jest śmieszny z tymi swoimi teoryjkami będącymi skradzionymi przeinaczonymi twierdzeniami Platona, Kanta, Freuda i wielu, wielu innych. Dawkins tylko dodał od siebie populizm i trochę edycji. Ludzie popierający Dawkinsa tak na prawdę nie różnią się od moherowego beretu - bo wieżą, że boga nie ma. Ateista NIE WIERZY WCALE, a skoro nie wieży, to znaczy, że dla niego boga nie ma. A jeśli nie ma - to z czym walczy? Dawkins jest scjentystą, wierzy w rzeczy głupsze niż dziadek na chmurce, ale tego się nie nagłaśnia jakoś "

Tak oto (sądząc po największej ilości pozytywnych głosów) czytelnicy pewnego serwisu rozumieją działania Dawkinsa.Najgorsze w tym wszystkim jest to, że człowiek mianujący się ateistą twierdzi, że "Dawkins walczy z Bogiem, w którego nie wierzy".
Na książkę nie wystarczy..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 72 (przedawniony)
08-03-2014herrborassObowiązek alimentacyjny dziadków wobec wnucząt.
Obowiązek alimentacyjny dziadków wobec wnucząt. Rozsądne prawo czy pozostałość po aranżowanych małżeństwach i klanowej strukturze społeczeństwa ?


Żeby uczynić problem bardziej realnym pisze tu historie która autentycznie zdarzyła się moim znajomym. Zmienię tylko niektóre fakty oraz imiona bohaterów.
Marcin miał 23 lata. Był synem zamożnych przedsiębiorców. Młody, przystojny, miał pieniądze. Korzystał z życia .
Basia jego rówieśnica. Bardzo atrakcyjna dziewczyna, która swoją edukacje zakończyła gdzieś w połowie liceum, bo uznała ze dyskoteki i imprezy są ciekawsze, zwłaszcza ze i tak dzięki swojej urodzie i „podejściu” mężczyźni kupowali jej to co chciała, wiec praca albo nauka wydawała jej się stratą czasu.
Spotkali się na jakiejś dyskotece. Zaczeli z sobą chodzić, ale Basia była nieco sprytniejsza od innych jego podbojów, bo kiedy już od niej odchodził zaszła w ciąże. Ze względu na okoliczności, których nie mogę tu przytoczyć, prawdopodobieństwo, ze była to wpadka jest nikłe.
Wzieli ślub. Zamieszkali w mieszkaniu kupionym przez jego rodziców. On pracował w rodzinnej firmie, ona nigdy w zyciu nie zhańbiła się jakimkolwiek płatnym zajęciem, bo po co. Uważała ze dzięki dziecku jest ustawiona do końca życia.
Niestety Marcin spowodował wypadek samochodowy w którym zginął jego wujek, brat ojca. Nie był pijany, nie jechał za szybko, po prostu chwila nieuwagi i samochód którym jechali uderzył w drzewo. Marcin wyszedł z wypadku bardzo poturbowany, ale..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 135 (przedawniony)
28-02-2014Marek MatejewskiJKM: "Gdyby Boga nie było należałoby go wymyślić"
Jakoś ciężko przejść mi obojętnie obok monologu zaserwowanego dla jednej ze stacji radiowych przez Janusza Korwin-Mikkego. Materiał można zobaczyć tutaj.

Fragment nawiązujący do tytułu wątku zaczyna się od 30:05 i w miarę upływu sekund robi się coraz śmieszniej (albo straszniej). Tytułowe słowa to oczywiście nie tyle oryginalne słowa JKM, co cytat z Voltaire'a (patrona Racjonalisty), na którego przewodniczący Nowej Prawicy się powołuje. Dodaje, że Voltaire będąc ateistą "doskonale rozumiał, że wiara w Boga jest potrzebna". To ja się pytam komu (tym którzy chcą władzy?) i co Państwo na to?

JKM proponuje zatem świadome budowanie cywilizacji na wielkiej mistyfikacji (no bo jak to inaczej nazwać?) - gdyż twierdzi, że takowe kłamstwo okazuje się jego zdaniem bardzo korzystne i jest wręcz koniecznym warunkiem utrzymania ładu i rozwoju. Czy w długofalowej perspektywie (kolejne setki i tysiące lat) cywilizacja faktycznie może dobrze wyjść na takim gigantycznym kłamstwie?

Do tego wszystkiego dochodzi wiele wynurzeń z którymi zgodzić nijak się nie da. Postaram się większość z nich wyliczyć, a padają tam następujące twierdzenia:
1) UE zakazuje wiary w Boga.
2) Jeżeli ludzie wierzą w Boga to myślą o przyszłości.
3) Jeżeli ludzie wierzą w Boga to nie martwią się że umrą.
4) Zanegowanie istnienia Boga sprawiło, że ludzie nagle zaczęli bać się ryzykować w obronie prawdy i honoru.
5) Ludzie..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 221 (przedawniony)
27-02-2014wronowataAborcja na życzenie, a sprawa ojcostwa i alimentów
Jak się ma prawo do aborcji z kwestią ojcostwa i obowiązku alimentacyjnego?

Myślę o jednej kwestii: jeżeli mężczyzna spłodzi jakieś kobiecie dziecko to jest za nie odpowiedzialny finansowo, musi płacić alimenty. Wydaje się to zrozumiałe.
Jednak jeżeli kobiety uzyskają prawo do legalnej aborcji na życzenie, to czy również nie powinna w takim przypadku istnieć możliwość zrzeczenia się alimentów przez ojca dziecka?
Oczywiście nie zastanawiam się nad kwestią w której obydwoje rodziców chciało dziecko, a potem się rozeszli - jest to zupełnie inna sprawa. Chodzi mi tylko o kwestię tzw. "wpadki", przypadkowy kontakt seksualny, z którego pojawia się dziecko. Czy w takim momencie, kobieta poza decydowaniem o sobie i swoim życiu ma prawo do decydowania o losie mężczyzny?

W przypadku w którym uważamy, że kobieta ma prawo decydowania o sobie - kwestia tego czy chce dziecko, jednocześnie mężczyzna w tym momencie jest poza decydowaniem - doprowadzamy faktycznie do niesymetryczności względem prawa. Kobieta w takim przypadku może decydować zarówno o swoim losie, jak i o losie mężczyzny, niezgodnie z jego wolą.
Zobacz wypowiedzi..

Starsze [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] [70] [71] [72] [73] [74] [75] [76] [77] [78] [79] [80] [81] [82] [83] [84] [85] [86] [87] [88] [89] [90] [91] [92] [93] [94] [95] [96] [97] [98] [99] [100] [101] [102] [103] [104] [105] [106] [107] [108] [109] [110] [111] [112] [113] [114] [115] [116] [117] [118] [119] [120] [121] [122] [123] [124] [125] [126] [127] [128] [129] [130] [131] [132] [133] [134] [135] [136] [137] [138] [139] [140] [141] [142] [143] [144] [145] [146] [147] [148] [149] [150] [151] [152] [153] [154] [155] [156] [157] [158] [159] [160] [161] [162] [163] [164] [165] [166] [167] [168] [169] [170] [171] [172] [173] [174] [175] [176] [177] [178] [179] [180] [181] [182] [183] [184] [185] [186] [187] [188] [189] [190] [191] [192] [193] [194] [195] [196] [197] [198] [199] [200] [201] [202] [203] [204] [205] [206] [207] [208] [209] [210] [211] [212] [213] [214] [215] [216] [217] [218] [219] [220] [221] [222] [223] [224] [225] [226] [227] [228] [229] [230] [231] [232] [233] [234] [235] [236] [237] [238] [239] [240] [241] [242] [243] [244] [245] [246] [247] [248] [249] [250] [251] [252] [253] [254] [255] [256] [257] [258] [259] [260] [261] [262] [263] [264] [265] [266] [267] [268] [269] [270] [271] [272] [273] [274] [275] [276] [277] [278] [279] [280] [281] [282] [283] [284] [285] [286] [287] [288] [289] [290] [291] [292] [293] [294] [295] [296] [297] [298] [299] [300] [301] [302] [303] [304] [305] [306] [307] [308] [309] [310] [311] [312] [313] [314] [315] [316] [317] [318] [319] [320] [321] [322] [323] [324] [325] [326] [327] [328] [329] [330] [331] [332] [333] [334] [335] [336] [337] [338] [339] [340] [341] [342] [343] [344] [345] [346] [347] [348] [349] [350] [351] [352] [353] [354] [355] [356] [357] [358] [359] [360] [361] [362] [363] [364] [365] [366] [367] [368] [369] [370] [371] [372] [373] [374] [375] [376] [377] [378] [379] [380] [381] [382] [383] [384] [385] [386] [387] [388] [389] [390] [391] [392] [393] [394] [395] [396] [397] [398] [399] [400] [401] [402] [403] [404] [405] [406] [407] [408] Pokaż nowsze wątki
Aby pisać w tym dziale, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów
« Wróć do działów Forum


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)