 |
Ateista "wojujący", czyli jaki? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 05-03-2014 11:33 | KORUND (4922 punktów) | Ateista "wojujący", czyli jaki?
29 na 29 | -Co znaczy wojować i kto jest wojujący?. Czy ta ewentualna wojowniczość to cecha, którą przypisujemy komuś na stałe, czy tylko w danych okolicznościach, a może ktoś jest wojujący tylko w danej chwili i na dany temat? Dlaczego ten epitet „przypinany” jest tak wielu ateistom i to nie tylko przez wierzących? Oczywiście nie mówimy tu o klasycznym wojowaniu, czyli wszelkich działaniach w czasie konfliktu zbrojnego, lecz o walce idei, koncepcji ustrojowych, filozofii życiowych, forsowaniu danej wizji postrzegania rzeczywistości. -Jak rozumiem to „wojowanie”? To podejmowanie wysiłku fizycznego, organizacyjnego finansowego i propagandowego, w tym działań często bardzo radykalnych, mających na celu rozpowszechnianie danej ideologii tak, aby stała się dominująca na jak największym terenie. To akurat, wypisz wymaluj, działania religii, kościołów, sekt, hierarchów poszczególnych wyznań i zwykłych wiernych, aktywnie działających na rzecz swoich religii (wojujących religiantów?). Co prawda dzisiaj Kościół, tu konkretnie rzymskokatolicki, nie wojuje w sensie dosłownym, jak to był zwykł czynić dawniej, z wyprawami krzyżowymi, inkwizycją, stosami i salami tortur dla czarownic, ateistów, czy innowierców. Wciąż jednak robi wszystko, aby zwiększać liczbę wiernych, by wywierać wpływ na władze świeckie, ciągle posługuje się indoktrynacją wobec dzieci, ciągle stara się utrzymywać i zwiększać swoje wpływy we wszystkich zakątkach świata. Nawet tam gdzie Kościół jest prześladowany, gdzie palone są świątynie, a misjonarze zabijani, następni „bojownicy” w sutannach i habitach są sukcesywnie posyłani do walki o dusze, umysły i utrzymanie „przyczółków”, mimo świadomości zagrożeń. Czy coś takiego można zarzucić ateistom? Czy nawet wyraźne, bojowe nastawienie u krytyków Kościoła i religii, używanie ostrych słów, da się z tym porównać? Czy ateiści robią pikiety przeciwko budowie kościołów, spalili jakiś? Czy blokują procesje, pielgrzymki, zakłócają msze? Czy tak „wojują”? -Przykład Świadków Jehowy. Pogodni, uśmiechnięci i uprzejmi, niby nie przejawiają bojowej postawy, ale czy nie wojują? Czy nie poświęcają swego czasu i pieniędzy, ba życia, na propagowanie swojej wersji chrześcijaństwa? Przechodzą specjalne szkolenia, aby zdobywać wiernych dla swojej sekty. Czy odprawianie ich z obejścia, nawet nieuprzejme, jest wojowaniem? Czy raczej ich upór, natarczywość, odporność na argumenty, poczucie misji i wyższości nad rozmówcą są temu bliższe? W końcu kto do czyjego domu przychodzi? Kto kogo chce nawrócić? Kiedy i jakim prawem uznali, że wiedzą coś więcej ode mnie, że jestem od nich głupszy? Bo przecież nauczać mnie przyszli. Zna ktoś ateistów pukających do drzwi i namawiających do porzucenia wiary? -Konkluzja. Problem ateisty, jeżeli uzna to za problem, polega na tym, że nigdy nie wie, kiedy zostanie tak określony, gdyż zależy to, nie tyle od jego postawy, ani używanych określeń, czy argumentów, lecz od tego, kto go w danym momencie ocenia i w jakim jest nastroju (ten oceniający). Im bardziej ktoś jest w swoją wiarę zaangażowany emocjonalnie, im bardziej jest na jej punkcie przewrażliwiony, im bardziej przekonany o jej wartościach moralnych i wyższości nad innymi poglądami, tym łatwiej określa swoich oponentów jako "wojujących". To ma być etykietka klasyfikująca przeciwników, którzy w jakikolwiek sposób podważają istnienie stwórcy, prawdziwość świętych pism, sens ewangelizacji i metody indoktrynacji. Kogoś z etykietką łatwiej z góry ocenić, nawet znienawidzić, a jego argumenty już nie są tak groźne i warte rozpatrywania. Ostatecznie, rzekoma wojowniczość ateisty, w decydującym stopniu zależy od ego wierzącego. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
-6 na 6 Monentor (475 punktów) (zablokowany) | Jeżeli Ateiści wykluczają istnienie Boga, to z czym walczą? Dawkinsa ostatnio ktoś tutaj pięknie podsumował - scjentologa
|
|
 | 23 na 23 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | > Jeżeli Ateiści wykluczają istnienie Boga, to z czym walczą? Dawkinsa ostatnio ktoś tutaj pięknie podsumował - scjentologa  Jesli ateicie katolik wpycha sie w odbyt, macice i wszystkie inne sfery osobistego zycia to ateista jak najbardziej moze sie bronic. I jesli katolik nazwie to wojowaniem? A niech k..a nazywa sobie to jak chce  Najsmiesniejsze jest to, ze katolik do wpojenia swojej chorej moralnosci reszcie swiata musi uciekac sie do pomocy swieckiej wladzy  Ich bog nie jest az tak wszechmocny jak kiedys i dlatego katolik musi dzis zakaz swojego boga dotyczacy aborcji egzekwowac za pomoca swieckiego prawa bo inaczej nawet i szeregowy katolik mialby w dupie ten boski zakaz
|
|
|  | 12 na 12 | diogenes (42753 punktów) | > ...katolik do wpojenia swojej chorej moralnosci reszcie swiata musi uciekac sie do pomocy swieckiej wladzy Ich bog nie jest az tak wszechmocny...Otóż to. Religia nie jest koniecznym warunkiem życia. Ktoś, kto z jakichś powodów (lub bez powodu) odrzuca jego religijna formę, jest kamieniem obrazy teistycznie nastawionych doktrynerów. Skoro można żyć bez boga, widocznie nie należy on do istoty człowieczeństwa; podobnie sprawa ma się ze społecznym wymiarem wiary. W takiej sytuacji nie pozostaje nic innego, jak mniej lub bardziej zawoalowany nacisk, a jak trzeba - przemoc. Jej sens jest prosty: bóg potrzebuje ofiary, bowiem wbrew metafizykom i apologetom, nie jest bytem samoistnym. Pozostańmy na naszym, polskim podwórku. Aby istnieć w głowach kapłanów bóg potrzebuje pieniędzy poczynając od miotły kościelnego, poprzez rachunki za prąd i szambo, a na luksusach katabasów i ich rodzin kończąc. Świecka władza chętnie kolaboruje z religijnymi elitami: obce są jej idee oświecenia, nie jest w stanie sama zapanować nad społecznym żywiołem, zaproponwać skutecznej wizji rozwoju. I tak łapa łapę myje.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
 | 10 na 10 | Selanos (12869 punktów) | > Jeżeli Ateiści wykluczają istnienie Boga, to z czym walczą? Dawkinsa ostatnio ktoś tutaj pięknie podsumował - scjentologa  Jakże banalne pytanie, toż to podstawa. Ateiści nie walczą z bogami, bo bogów nie ma. Ateiści mogą ewentualnie walczyć z przekonaniem że bogowie istnieją, albo raczej ze szkodliwymi efektami tego przekonania. Może wytłumaczęna przykładzie: w Polsce, która nie jest najbogatszym krajem, wydaje się grube miliardy na ksi ężowskie ubezpieczenia, na Świątynię Opatrzności Bożej, na lekcje religii etc. Mógłbym znaleźć tysiąc i jeden cel na który można by przeznaczyć te pieniądze, a najlepiej to nie wydawać ich wcale, bo tak się składa, że nasze długi rosną.
|
|
20 na 20 | Heremis (587 punktów) | >Ostatecznie, rzekoma >wojowniczość ateisty, w decydującym stopniu zależy od ego wierzącego. W pełni się zgodzę, niedawno był podobny temat na forum, jeden użytkownik trafnie zauważył, że Kościół ukuł pojęcie wojującego ateizmu i w zasadzie każda inicjatywa ateistów może być uznana za przykład "wojowania". Kolejna brudna i obłudna zagrywka Kościoła Katolickiego, moralność Kalego w pełnej krasie. Dla mnie wojowanie to nachalne ładowanie się ze swoim światopoglądem do sfery moich prywatnych przekonań religijnych. Rozumiem krytykę, ale nie muszę się nią przejmować, póki nikt nie zabrania mi mojej wiary. Najwięcej wojują ci, którzy zarzucają innym wojowanie.
|
|
6 na 6 | hamp (3461 punktów) | Zgadzam się Chciałbym jedynie zwrócić uwagę na określanie Światków Jehowy mianem sekty. Według mnie jest to religia jak każda inna (moim zdaniem nawet bardziej chrześcijańska od katolicyzmu), i każdą religię można by nazwać sektą, jako że dziś praktycznie (zupełnie?) nie występują "oryginalne wierzenia" - wszystkie są przekształceniami dawniejszych. sjp.pwn:1. «odłam wyznaniowy jakiejś religii; też: grupa ludzi skupiona wokół jakiegoś przywódcy, mająca własną religię» 2. «grupa społeczna stanowiąca odłam wśród wyznawców jakiejś ideologii» Słowo sekta jest natomiast pejoratywnie nacechowane, i jeżeli go używamy, znaczy że krytykujemy daną doktrynę, stoimy w opozycji do niej. Katolik uważa, że ŚJ są błądzącą schizmą chrześcijaństwa, i nazywają ich sektą. Jednak z ateistycznego punktu widzenia wszystkie religie są sobie równe (w nie pozytywnym znaczeniu). Rozpatrujemy różnice miedzy wierzącymi a ateistami, nie ma powodu do dyskryminacji jednego wyznania
|
|
 | 3 na 3 | KORUND (4922 punktów) | >Zgadzam się >Chciałbym jedynie zwrócić uwagę na określanie Światków Jehowy mianem sekty. Według mnie jest to religia jak każda inna (moim zdaniem nawet bardziej chrześcijańska od katolicyzmu), i każdą religię można by nazwać sektą, jako że dziś praktycznie (zupełnie?) nie występują "oryginalne wierzenia" - wszystkie są przekształceniami dawniejszych. -Tak, dla mnie to religia jak każda. Nazywając ich sektą chodzi mi o grupę ludzi, która odłącza się od większej grupy wyznawców, by wierzyć i praktykować "inaczej". Odnoszę się do proporcji ilościowych członków ŚJ względem np. KRK i czasu powstania tego wyznania, czyli dość późno w stosunku do chrześcijaństwa, bo dopiero w XIX w. Jest to więc jego odłam.
|
|
27 na 27 | Anna Salman (16360 punktów) | > Co znaczy wojować i kto jest wojujący?...Po prostu krk w Polsce nie był przyzwyczajony do jakiegokolwiek czynnego oporu wobec własnej pazerności, poniżania ludzi, indoktrynacji itd. Ideolodzy tej organizacji zawsze mieli pozycję uprzywilejowaną i jako propagatorzy archaicznego porządku świata, który w Europie zaczął się sypać już w XVIw., byli pupilkami decydentów. Po 1989r otrzymali gwarancje przywrócenia dawnych przywilejów, czego długo nikt nie kwestionował z uwagi na wkład w walkę z komuną. Hierarchowie nie przewidzieli jednego - kilkadziesiąt lat darmowej i powszechnie dostępnej edukacji przeorało mentalność społeczeństwa na tyle, że owe przywileje przestały być odbierane, jako coś oczywiście należnego. Reszty dopełnił kryzys i rosnące poczucie niesprawiedliwości. Obecnie nie mogą uderzyć w społeczeństwo, bo to byt nieco abstrakcyjny, więc wychwytują otwartych, zadeklarowanych ateistów i skupiają na nich swoją agresję, starając się uczynić z nich kozła ofiarnego dzisiejszej, niekomfortowej dla wielu sytuacji gospodarczej i politycznej. Do wielu to trafia, do coraz większej części już niekoniecznie. > ...dzisiaj Kościół, tu konkretnie rzymskokatolicki, nie wojuje w sensie dosłownym, jak to był zwykł czynić dawniej, ...Ale nadal wykorzystuje przymus państwowy do realizacji swoich celów, tyle że w międzyczasie etyka społeczna na tyle wyewoluowała, że muszą stosować inne metody, (pewnie niechętnie). > ...Przykład Świadków Jehowy. ...Nieporównywalne - oni rzeczywiście usiłują nawracać słowem, nie korzystają z ochrony państwa, a przy tym są przekonani do idei, dlatego poświęcają własny czas i pieniądze. Ich można do domu nie wpuścić albo po jakimś czasie wyprosić. Krk ma media, w tym publiczne i nawet jeśli ktoś nie ogląda, to musi płacić, tak samo jak za pomniki i muzea (przykład świeży - wyciskarka na Wilanowie). > ... Problem ateisty ... polega na tym, że nigdy nie wie, kiedy zostanie tak określony, gdyż zależy to, nie tyle od jego postawy, ... lecz od tego, kto go w danym momencie ocenia i w jakim jest nastroju (ten oceniający).Dlatego nie należy się przejmować, bo lepiej zostać ukaranym za coś co się zrobiło, niż za niewinność. > Ostatecznie, rzekoma wojowniczość ateisty, w decydującym stopniu zależy od ego wierzącego.Czyli sam sobie wyjaśniłeś.
|
|
-7 na 11 | worek kości (2937 punktów) | > rozpowszechnianie danej ideologii tak, aby stała się dominująca na jak największym terenie.Czego ateistom zarzucić nie można? > Nawet tam gdzie Kościół jest prześladowany, gdzie palone są świątynie, a misjonarze zabijani, następni w sutannach i habitach są sukcesywnie posyłani do walki o dusze, umysły i utrzymanie przyczółków, mimo świadomości zagrożeń. Czy coś takiego można zarzucić ateistom?Czy ateiści potrafią świadomie narażać swoje życie dla dobra innych? Nie mam pojęcia. Potrafią? > robi wszystko, aby zwiększać liczbę wiernych, by wywierać wpływ na władze świeckie, ciągle posługuje się indoktrynacją wobec dzieciNowi ateiści publikują książki, zrzeszają się, naciskają na polityków i organizują kampanie społeczne. Próbują także zakazać nauki religii w szkołach, proponując własne książeczki dla dzieci, jawnie ateistyczne. > Czy ateiści robią pikiety przeciwko budowie kościołów, spalili jakiś?W krajach, gdzie rządzili ateiści, blokowanie budowy kościołów było standardem. > Czy blokują procesje, pielgrzymki, zakłócają msze?wsumie.pl/(*)8938-feministki-zaklocily-msze
bembergiem w berg
|
|
 | 18 na 18 | pawel_wr (4297 punktów) | >Czy ateiści potrafią świadomie narażać swoje życie dla dobra innych? Nie mam pojęcia. Potrafią?
Czy któryś z polskich biskupów : Hoser ,Głódź,Pieronek,Depo,Wielgus, Kaszak,Paetz,Jarecki,Nycz,Dydycz potrafiłby świadomie narażać życie dla dobra innych ? Nie mam pojęcia. Potrafiliby ?
>Nowi ateiści publikują książki, zrzeszają się, naciskają na polityków i organizują kampanie społeczne. Próbują także zakazać nauki religii w szkołach, proponując własne książeczki dla dzieci, jawnie ateistyczne.
A co w tym złego ?!?! Potrafisz uzasadnić ?
Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
|
|
|  | -3 na 3 | worek kości (2937 punktów) | >Czy któryś z polskich biskupów
Mowa była o misjonarzach.
>>Nowi ateiści publikują książki, zrzeszają się, naciskają na polityków i organizują kampanie społeczne. Próbują także zakazać nauki religii w szkołach, proponując własne książeczki dla dzieci, jawnie ateistyczne. >A co w tym złego ?!?!
A co złego w tym, że KK robi podobnie?
bembergiem w berg
|
|
| |  | 27 na 27 | Anna Salman (16360 punktów) | >Mowa była o misjonarzach. Wesołowski i Gil to misjonarze? Podziwiam ich, że tak narażali zdrowie, bo przecież przy "powszechnej", jak pisano, prostytucji dziecięcej na Dominikanie, jak nic mogli złapać trypra. >A co złego w tym, że KK robi podobnie? Nic złego, gdyby ... robili to za własne pieniądze, czyli dobrowolnie darowane przez członków kościoła. Tymczasem ciągną pieniądze z budżetu, z dotacji unijnych (spłacać będą wszyscy obywatele), a pryz tym odmawiają prawa do takich działań osobom o innych światopoglądach. Zakaz nauki religii w szkole odciążyłby budżet - wszystkich obywateli, natomiast "dociążyłby" zapewne część rodziców. Możliwe, że część by wówczas zrezygnowała z przyczyn finansowych. I tego obawia się hierarchia kościelna. Protestanci w Polsce mają katechezę poza szkołą i za to płacą ich rodzice. Przy okazji płacą jednak za naukę religii rzymskokatolickiej w szkole. Uczciwe? A ateiści naciskają tylko w tym celu, aby państwo było, tak jak zapisano w konstytucji, neutralne światopoglądowo. Polska konstytucja się hierarchom nie podoba? To można wyjechać na misję ... do Dominikany,
|
|
| | |  | -3 na 7 | worek kości (2937 punktów) | >>Mowa była o misjonarzach. >Wesołowski i Gil
Nie przypominam sobie, żeby rozmowa dotyczyła konkretnych osób.
>Tymczasem ciągną pieniądze z budżetu, z dotacji unijnych
Ateiści też mogą składać wnioski o dotacje.
>Zakaz nauki religii w szkole odciążyłby budżet
Jeśli większość społeczeństwa tego chce - uroki demokracji.
>A ateiści naciskają tylko w tym celu, aby państwo było, tak jak zapisano w konstytucji, neutralne światopoglądowo.
Czemu neutralność światopoglądowa miałaby być światopoglądowym ateizmem? A może to właśnie teizm jest neutralny?
bembergiem w berg
|
|
| | | |  | 13 na 15 | Anna Salman (16360 punktów) | >Nie przypominam sobie, żeby rozmowa dotyczyła konkretnych osób. Cóż, to jedyne nazwiska polskich misjonarzy, które znam. Inni po prostu jeszcze nie wpadli. >Ateiści też mogą składać wnioski o dotacje. Każdy może, ale już nie w przypadku budżetu. Religia w szkole, czy działalność Caritasu są finansowane "z automatu". >Jeśli większość społeczeństwa tego chce - uroki demokracji. A ktoś pytał społeczeństwo? Rozumiem, że w feudalnej teokracji decyzje podejmują politycy - wasale hierarchii duchownej. Jednak nie należy tego nazywać demokracją, lepiej stworzyć mechanizm wyłączający część obywateli spod dyktatu owej teokracji. Ponadto skoro ten "statystyczny" argument jest tak ważny, to może i inne, na przykład nakaz nadużywania alkoholu i stosowania przemocy domowej. W Polsce akurat rzymscy katolicy najwięcej piją, pewnie byliby za. >Czemu neutralność światopoglądowa miałaby być światopoglądowym ateizmem? A może to właśnie teizm jest neutralny? A cóż to takiego ten teizm? Czyjeś deklaracje dotyczące przekonań, niepoparte jednak dowodami na istnienie owych przekonań? I kto mówi o światopoglądowym ateizmie? Przecież nie zakaz katechezy w ogóle, lecz zakaz takowej w szkole lub nawet w szkole, ale na zasadzie wynajmu sal. Obecnie tak naukę religii odbierają protestanci, a nawet prawosławni w Warszawie. I jakoś jedni i drudzy robią na mnie wrażenie bardziej wierzących, niż rzymscy katolicy.
|
|
| | | | |  | -2 na 4 | worek kości (2937 punktów) | > >Nie przypominam sobie, żeby rozmowa dotyczyła konkretnych osób.> Cóż, to jedyne nazwiska polskich misjonarzy, które znam.Z kościelnych statystyk: Cytat:Liczba misjonarzy świeckich wynosi 320.226, z ogólnym wzrostem o 3.390. Ta liczba wzrasta w Afryce (+ 736), w Azji (+ 3.774) i w Europie (+ 428), podczas gdy spadki odnotowuje się w Ameryce (-1.531) i na Oceanii (- 17). Liczba katechetów wzrosła o 68.515 dochodząc do 3.151.077. Wzrosty dotyczą Afryki (+ 19.538), Ameryki (+ 36.319), Azji (+ 13.365) i Oceanii (+ 287), a jedyny kontynent, na którym liczba maleje to Europa (- 994). centrummisyjne.pl/index.php/statystyka-misyjnaNeo-racjonalizm - nie wiem, ale się wypowiem. > Religia w szkoleSkoro większość społeczeństwa chce. > działalność CaritasuCo masz do Caritasu? > >Jeśli większość społeczeństwa tego chce - uroki demokracji.> A ktoś pytał społeczeństwo?A do czego służą wybory powszechne? > Ponadto skoro ten "statystyczny" argument jest tak ważny, to może i inne, na przykład nakaz nadużywania alkoholu i stosowania przemocy domowej. W Polsce akurat rzymscy katolicy najwięcej piją, pewnie byliby za.Picie alkoholu to od razu patologia? > >Czemu neutralność światopoglądowa miałaby być światopoglądowym ateizmem? A może to właśnie teizm jest neutralny?> A cóż to takiego ten teizm?Odsyłam do encyklopedii. > Czyjeś deklaracje dotyczące przekonań, niepoparte jednak dowodami na istnienie owych przekonań?A ateiści mają jakieś dowody dla uzasadnienia swoich przekonań?
bembergiem w berg
|
|
| | | | | |  | 7 na 7 | hamp (3461 punktów) | >>Religia w szkole >Skoro większość społeczeństwa chce. To akurat jest kwestia świeckości państwa, a nie upodobań społeczeństwa.
Jest mi wstyd, że na moich świadectwach widnieje taki przedmiot jak religia (nie mogłem się z niego wypisać bo nie miałem zgody rodziców xD). Szkoła ma uczyć a nie indoktrynować.
|
|
| | | | | |  | 11 na 13 | Anna Salman (16360 punktów) | >Z kościelnych statystyk: ... >Neo-racjonalizm - nie wiem, ale się wypowiem. Apropos czego ten komentarz? Z cytowanych statystyk nie wynika tym bardziej, żeby owi misjonarze narażali życie. Ich liczba wzrasta, więc chyba warunki mają tam niezłe. Jakoś nie widzę owego poświęcenia, natomiast ekspansywność owszem. >Skoro większość społeczeństwa chce. Religię do szkół wprowadzono tylnymi drzwiami, na podstawie zarządzenia. I żadne chcenie nie miało tu nic do rzeczy. A potem badań nie robiono. >Co masz do Caritasu? To, że znowu jest to przekładanie ze wspólnej kieszeni do kieszeni krk. Przecież dofinansowujemy wszyscy, nie dobrowolnie, a korzystają tylko rzymscy katolicy - nie obchodzi mnie, jak to korzystanie wygląda w obrębie owej organizacji. Uczciwe? >A do czego służą wybory powszechne? Do tego, aby wybrać polityków, realizujących zasady konstytucyjne oraz dążących do poprawy życia obywateli, w tym realizacji zasady niedyskryminowania żadnej z grup. Niestety, po wyborach okazuje się co innego. >Picie alkoholu to od razu patologia? Nadużywanie. >>A cóż to takiego ten teizm? >Odsyłam do encyklopedii. Zapytałam w sensie zjawiska społecznego - nie istnieje. Nie mówimy o walce z przekonaniami, lecz z konkretną instytucją. >A ateiści mają jakieś dowody dla uzasadnienia swoich przekonań? A czy swoje przekonanie (jedno) obudowali systemem dogmatów, rytuałów i domagają się finansowania owych? Na nieistnienie boga główny dowód to istnienie kościoła rzymskokatolickiego.
|
|
| | | | | | |  | | worek kości (2937 punktów) | > Z cytowanych statystyk nie wynika tym bardziej, żeby owi misjonarze narażali życie. Ich liczba wzrasta, więc chyba warunki mają tam niezłe.www.naszdziennik.pl/wp/64539,gina-misjonarze.html> >Co masz do Caritasu?> To, że znowu jest to przekładanie ze wspólnej kieszeni do kieszeni krk.A WOŚP to przekładanie do kieszeni Owsiaka. > >A ateiści mają jakieś dowody dla uzasadnienia swoich przekonań?> A czy swoje przekonanie (jedno) obudowali systemem dogmatów, rytuałów i domagają się finansowania owych?KK nie jest finansowany z budżetu państwa, tylko w niektórych sferach jest zwolniony z podatków - przede wszystkim tam, gdzie pełni służbę publiczną - szkoły, internaty, ochrona zabytków itd.
bembergiem w berg
|
|
| | | | | | | |  | 9 na 9 | Anna Salman (16360 punktów) | > www.naszdziennik.pl/wp/64539,gina-misjonarze.htmlAha, czyli najwięcej misjonarzy zginęło z państw w Ameryce Łacińskiej oraz w ... Ameryce Łacińskiej. Jeżeli to ci sami, to zginęli u siebie (sukces ewangelizacyjny?), jeśli nie - niepotrzebnie się przemieszczali. > A WOŚP to przekładanie do kieszeni Owsiaka.Tyle, że tu ja decyduję - przekładam, czy nie. I wcale nie jestem fanką Owsiaka, ani jakichkolwiek akcji charytatywnych. Dla mnie to szantaż emocjonalny, bo dzieci, bo staruszkowie, a podatki najlepiej rozpieprzyć na państwowe synekury, stojące na bocznicach p*****lino, stadiony i inne bzdety. > KK nie jest finansowany z budżetu państwa, tylko w niektórych sferach jest zwolniony z podatków - przede wszystkim tam, gdzie pełni służbę publiczną - szkoły, internaty, ochrona zabytków itd.Czy to jest budżet centralny, czy samorządowy, jeden pies - pieniądze wspólne, a katecheci biorą pieniądze państwowe, tak samo jak kapelani szpitalni, wojskowi, policyjni. "Pokropki" różnych miejsc - też z budżetów samorządowych, fundusz emerytalny - z podatków, szkoły i szpitale katolickie - dofinansowane w lwiej części z podatków (czasem szkoły świeckie przekazywane są kościołowi), ochrona procesji i innych publicznych i masowych imprez, w tym pielgrzymek - finansowane z podatków. Ponadto tzw. zwolnienia podatkowe to też w gruncie rzeczy finansowanie ze wspólnej kieszeni, bo tam gdzie jedni nie płacą, inni muszą płacić więcej. I tak, oprócz zwolnień finansowych, beztroskie przekazywanie nieruchomości za ułamek ich wartości, darowizny pieniężne nielimitowane, co skutkuje uchylaniem się do płacenia podatków, zwolnienie z opłat za działalność gospodarczą, prowadzoną pod przykrywką kultu itd. itp. Dodaj sobie pomniki JPII, dofinansowanie miejsc kultu (ostatni występ min. Zdrojewskiego i wcześniejszy Struzika - a Mazowsze tonie w długach) i masz jakieś 80% kwot darowanych kościołowi ze wspólnej kieszeni. Do tego pieniądze państwowe podobno płyną na owe misje pod szyldem pomocy dla państw trzeciego świata.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | worek kości (2937 punktów) | Nie rozumiem cynizmu odnośnie śmierci misjonarzy. Chyba masz jakiś problem. > 80% kwot darowanych kościołowi ze wspólnej kieszeni.80% pochodzi z dobrowolnych datków. wiadomosci(*)zy,wid,14361986,wiadomosc.html
bembergiem w berg
|
|
| | | | | | | | | |  | 6 na 6 | Anna Salman (16360 punktów) | >Nie rozumiem cynizmu odnośnie śmierci misjonarzy. Chyba masz jakiś problem. Ja mam problem? Po prostu ktoś, kto decyduje się na wyjazd / działalność w rejonie działań zbrojnych, powinien wkalkulować ryzyko. To samo dotyczy żołnierzy zawodowych, nie wstrząsają mną informacje o śmierci kolejnych - ich wybór zawodu. A z drugiej strony każdy z nich liczy na to, że jemu się to nie przytrafi. >80% pochodzi z dobrowolnych datków. Tak, rzeczywiście wiarygodne wyliczenia. Tylko że oni nie prowadzą ewidencji owych tac, natomiast podnoszenie tylko kwestii funduszu emerytalnego jest oszustwem. Owo finansowanie pochodzi z bardzo różnych źródeł, na przykład przekazywanie gruntów przez samorządy. Sam fundusz od lat jest nielegalny, bo z chwilą zakończenia prac KM powinien był zostać z automatu zlikwidowany. Zwrot majątków w ramach KM to niekończący się szwindel. Owszem, może nominalnie wyszło im 5mld, ale wycena owych gruntów / nieruchomości i ich zamienników była celowo zaniżana, często już chwilę później sprzedawano je z wielokrotnym przebiciem. Krk nigdy nie przedstawił listy owego majątku przejętego w okresie PRL-u, więc skąd wiadomo ile to było? I czy zwrócono im połowę / całość, czy dużo więcej. To są takie szacunki na podstawie deklaracji - wszystko na gębę z założeniem, że rzekomo wiarygodni. A to, co dają wierni to na przysłowiowe waciki.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | worek kości (2937 punktów) | >>Nie rozumiem cynizmu odnośnie śmierci misjonarzy. Chyba masz jakiś problem. >Ja mam problem? Po prostu ktoś, kto decyduje się na wyjazd / działalność w rejonie działań zbrojnych, powinien wkalkulować ryzyko.
Jak się takie ryzyko kalkuluje?
>skąd wiadomo ile to było? I czy zwrócono im połowę / całość, czy dużo więcej.
No, nie wiadomo. Ale ty już tam swoje wiesz.
bembergiem w berg
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 8 na 8 | Anna Salman (16360 punktów) | >Jak się takie ryzyko kalkuluje? Najprościej zostać ... bibliotekarzem albo weterynarzem i spada ryzyko bycia zabitym w obszarze działań wojennych, o ile wojna nie wybuchnie w pobliżu. >>skąd wiadomo ile to było? ... >No, nie wiadomo. Ale ty już tam swoje wiesz. Widzisz, mamy taką samą podstawę wyliczenia. Oni z sufitu i ja z sufitu. Tyle, że w ich przypadku niezależnie, czy kwota wyłudzona wynosi 500 tys., czy 5 mld zawsze to jest kradzież. W moim przypadku - fantazja. I po raz ostatni się żegnam (chociaż jestem ateistką) i pozdrawiam.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | paganus (731 punktów) | >Jak się takie ryzyko kalkuluje?
>No, nie wiadomo. Ale ty już tam swoje wiesz.
Nie ładnie worku kości, nie ładnie. Będziesz tak długo zadawał bezsensownie drążące pytania, aż Anna Salman się "wypatroszy", a Ty wtedy stwierdzisz, że Cię nie przekonała. Jej powyższe odpowiedzi zawierały D R U Z G O C Z Ą C E argumenty, więc jako człowiek honoru, powinieneś przynajmniej zamilknąć.
* Kradnij, zdradzaj, oszukuj ile wlezie, a potem się wyspowiadaj i będzie gitara.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | worek kości (2937 punktów) | >D R U Z G O C Z Ą C E argumenty
Argument, który zaczyna się od "nie wiem, jak było, ale wydaje mi się, że było tak i tak", jak już coś zdruzgocze, to logikę.
bembergiem w berg
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | paganus (731 punktów) | >Argument, który zaczyna się od "nie wiem, jak było, ale wydaje mi się, że było tak i tak", jak już coś zdruzgocze, to logikę.
To chyba różne wątki czytamy.
* Kradnij, zdradzaj, oszukuj ile wlezie, a potem się wyspowiadaj i będzie gitara.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 |
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | paganus (731 punktów) | Racja, dziękuję za korektę. Nerwy robią swoje.
* Kradnij, zdradzaj, oszukuj ile wlezie, a potem się wyspowiadaj i będzie gitara.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | niestadny (2492 punktów) |
Spoko.  Nerwy są złym doradcą. Więcej luzu i dystansu szczerze życzę. Poprawią atmosferę dyskusji i zapewnią komfort psychiczny. Warto spróbować. 
stado czyni myślących bezmyślnymi /Zbyszek Bryłowski/
|
|
| | | | | | |  | | Lodowy (1486 punktów) | >>Co masz do Caritasu? >To, że znowu jest to przekładanie ze wspólnej kieszeni do kieszeni krk. Przecież dofinansowujemy wszyscy, nie dobrowolnie, a korzystają tylko rzymscy katolicy - nie obchodzi mnie, jak to korzystanie wygląda w obrębie owej organizacji. Uczciwe? Kieszeń Caritasu nie jest kieszenią KRK. Z pomocy Caritasu korzystają nie tylko katolicy. Nie chcę bronić tej organizacji, bo znam nadużycia z ośrodka koło mnie. Niemniej muszę Cię sprostować.
>Do tego, aby wybrać polityków, realizujących zasady konstytucyjne oraz dążących do poprawy życia obywateli, w tym realizacji zasady niedyskryminowania żadnej z grup. Niestety, po wyborach okazuje się co innego. Masz jakiś inny lepszy pomysł?
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Anna Salman (16360 punktów) | >Kieszeń Caritasu nie jest kieszenią KRK. Dziwne - to organizacja rzymskokatolicka. >Z pomocy Caritasu korzystają nie tylko katolicy. ... Być może znasz takie przypadki, ja nie. Sama też bym nie skorzystała. Być może korzystają ludzie, dla których nie ma alternatywy, bo państwo zwalnia się od działalności pomocowej, przekazując ją w ręce organizacji religijnych. >Masz jakiś inny lepszy pomysł? Są różne. Ze swej strony realizuję zasadę patrzenia im na ręce. Zdarzało mi się oddawać tzw. nieważny głos, bo nie popieram wyboru mniejszego zła. Generalnie jestem za zwiększeniem zawartości demokracji w demokracji.
|
|
| | | | | | | | |  | | Lodowy (1486 punktów) | >>Kieszeń Caritasu nie jest kieszenią KRK. >Dziwne - to organizacja rzymskokatolicka. Musisz określić co dla Ciebie jest kieszenią KRK, wg mnie nie wszystko co katolickie należy do Kościoła. W końcu większość Polaków to katolicy. >>Z pomocy Caritasu korzystają nie tylko katolicy. ... >Być może znasz takie przypadki, ja nie. Znam. > Sama też bym nie skorzystała. Jak byś była w prawdziwej potrzebie myślę, że byś skorzystała, a jeśli nie, to było by to nieracjonalne. >Być może korzystają ludzie, dla których nie ma alternatywy, bo państwo zwalnia się od działalności pomocowej, przekazując ją w ręce organizacji religijnych. To już jest pochwała Caritasu i krytyka państwa. Tak na prawdę państwo realizuje działalność pomocową przez różne fundacje, dotacje dostaje nie tylko Caritas. Ja bym je oceniał po tym co i jak robią anie jaki mają rodowód. >Są różne. Ze swej strony realizuję zasadę patrzenia im na ręce. Zdarzało mi się oddawać tzw. nieważny głos, bo nie popieram wyboru mniejszego zła. Generalnie jestem za zwiększeniem zawartości demokracji w demokracji. To jest tak idealistyczne sformułowanie, że zgodziłoby się z tym 100% ludzi. Dlatego nic nie znaczy.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Anna Salman (16360 punktów) | >Musisz określić ... Nic nie muszę - krk to krk i wszystkie pieniądze tam przekazywane trafiają do krk. >W końcu większość Polaków to katolicy. To dlaczego ta większość sama nie zacznie utrzymywać swojej organizacji? >Jak byś była w prawdziwej potrzebie myślę, że byś skorzystała, a jeśli nie, to było by to nieracjonalne. Może i jestem nieracjonalna, ale bywałam już w prawdziwej potrzebie i nie korzystałam z organizacji pomocowych. Inaczej mnie wychowano - feudalizm to system wyzysku i jałmużnictwa. Tym bardziej upokarzający, że najpierw zabiera się moje pieniądze, a potem zmusza do żebraniny w instytucji o tak wątpliwych walorach etycznych. >To już jest pochwała Caritasu i krytyka państwa. Krytyka państwa tak, pochwała Caritasu - nie, chyba żebym chwaliła umiejętności biznesowe. Przy tym korzystanie z organizacji świeckiej jest neutralne i równościowe dla wszystkich. >To jest tak idealistyczne sformułowanie, że zgodziłoby się z tym 100% ludzi. Dlatego nic nie znaczy. Naprawdę nie rozumiesz idei demokracji partycypacyjnej? Tak by cię zabolało, gdybyś współtworzył prawo, współdecydował o własnym życiu? A nawet w warunkach fasadowej polskiej demokracji można coś realizować. Na przykład od czasu do czasu napisać do posła z okręgu w jakiejś istotniej społecznie sprawie. Ale nie spotkałam się, aby poza mną ktoś to robił. Z reguły ludzie nie wiedzą, kto ich reprezentuje. Można brać udział w protestach, podpisywać petycje itd. No ale lepiej siedzieć i jęczeć, że się nie ma wpływu i pozostaje tylko się modlić.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | mayolina (2278 punktów) | > Kieszeń Caritasu nie jest kieszenią KRKpopatrz sobie na zarząd Caritasu. Znasz ludzi w koloratkach, z ks. lub o. przed nazwiskiem, którzy nie reprezentują KrK?
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 Hotbit (1772 punktów) (zablokowany) | > Liczba katechetów wzrosła o 68.515 dochodząc do 3.151.077.
Lol, lepiej sobie radzą niż McDonald's czy Foxconn.
|
|
| | | |  | 9 na 9 | diogenes (42753 punktów) | >Jeśli większość społeczeństwa tego chce - uroki demokracji.
To jest właśnie cynizm: tak manipulować większością, aby wreszcie chciała to, co roi sobie klesza mniejszość. To fałszywa świadomość w czystej postaci. W ostatniej fazie, kiedy delikwenta ogryzają do kości, sprawia mu to nawet przyjemność.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| | | |  | 2 na 4 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) |
> Jeśli większość społeczeństwa tego chce - uroki demokracji.A gdzie ta slawna, mityczna wolna wola, ktora bog w swojej dobrodusznosci i milosci nas obdarowal?? Gdzie jest moja wolna wola, ktora glosno sie domaga, zeby religii nie bylo w szkole? Czyzby demokracja byla silniejsza od boga? A moze tego pojebanego boga w ogole nie ma a wolna wola=wola silniejszego?
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | worek kości (2937 punktów) | >A gdzie ta slawna, mityczna wolna wola, ktora bog w swojej dobrodusznosci i milosci nas obdarowal??
Tutaj:
"glosno sie domaga, zeby religii nie bylo w szkole"
bembergiem w berg
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | > >A gdzie ta slawna, mityczna wolna wola, ktora bog w swojej dobrodusznosci i milosci nas obdarowal??> Tutaj:> "glosno sie domaga, zeby religii nie bylo w szkole"Czyli wolna wola to nic innego jak zyczenie. Bog dajac nam wolna wole nie mial w planach aby ta wola byla spelniana czy chocby respektowana? Wystarczy, ze powiem gwalcicielowi "nie gwalc mnie" a filozofia wolnej woli staje sie logiczna - gwalciciel gwalci (jego wolna wola spelnia sie) a wolna wola gwalconego rowniez sie spelnia (bo wedlug definicji worka wolna wola to tylko deklaracja a nie czyn)  Brawo katolicka logiko!!!
|
|
| | | | | | |  | | worek kości (2937 punktów) | Wolna wola oznacza zdolność do świadomego wyboru i stanowi o odpowiedzialności człowieka za jego czyny. Zakładając istnienie wolnej woli, uznajemy, że ludzie samodzielnie podejmują decyzje. I tyle. Ewidentnie masz problem, żeby zrozumieć dość prostą rzecz.
bembergiem w berg
|
|
| | | | | | | |  | 4 na 4 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | > Wolna wola oznacza zdolność do świadomego wyboru i stanowi o odpowiedzialności człowieka za jego czyny. Zakładając istnienie wolnej woli, uznajemy, że ludzie samodzielnie podejmują decyzje. I tyle. Ewidentnie masz problem, żeby zrozumieć dość prostą rzecz.No przeciez napisalem, ze katolicka wersji wolnej woli nie ma nic wspolnego z jej spelnieniem. Wolna wola to tylko deklaracja, slowo, zyczenie. Gwalciciel podejmuje decyzje gwalcenia a gwalcony podejmuje decyzje aby nie byc zgwalconym. Wolna wola wolna wola ale racja jest zawsze po stronie silniejszego  Szkoda, ze katolicy tej wolnej woli nie respektuja u "wojujacych" ateistow
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | worek kości (2937 punktów) | >Wolna wola wolna wola ale racja jest zawsze po stronie silniejszego
To rozmawiamy teraz o wolnej woli, czy o racjach silniejszego? Bo jakby nie było, to dwie różne rzeczy.
bembergiem w berg
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | > >Wolna wola wolna wola ale racja jest zawsze po stronie silniejszego> To rozmawiamy teraz o wolnej woli, czy o racjach silniejszego? Bo jakby nie było, toRozmawiamy o katolickiej wersji wolnej woli. Ja sobie moge miec wolna wole ale i tak racja bedzie lezala po stronie silnijszej wiekszosci katolickiej (przy czym nie jest to wola wiekszosci a jedynie decyzja politykow, ktorzy w obawie o glosy wyborcow zachowuja sie jak 400 lat wstecz). Wolna wola jest taka sama metafora jak dowolna historyjka w biblii: jesli katolikowi (czyli Tobie) pasuje to wolna wola jest aktem, czynem, czyms fizycznie namacalnym a jesli nie pasuje (jak w tej dyskusji) to wolna wola jest jedynie slowem, reakcja w mozgu
|
|
| | | | | | | | | | |  | | worek kości (2937 punktów) | >Ja sobie moge miec wolna wole ale i tak racja
A ja mogę w kółko pisać, że wolna wola nie ma nic wspólnego z posiadaniem racji, a ty i tak to ze sobą połączysz. No cóż, wolna wola.
bembergiem w berg
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 3 | paganus (731 punktów) | >Wolna wola oznacza zdolność do świadomego wyboru i stanowi o odpowiedzialności człowieka za jego czyny. Zakładając istnienie wolnej woli, uznajemy, że ludzie samodzielnie podejmują decyzje. I tyle. Ewidentnie masz problem, żeby zrozumieć dość prostą rzecz.
Rozgryzłeś mnie, bo rzeczywiście mam problem, aby zrozumieć Wszechmocnego, dlaczego jego przedstawiciele na tej planecie z rozkoszą masakrowali ciała bliźnich, paląc ich na stosach, kierując się przy tym darem boskim, jaką była i jest wolna wola.
* Kradnij, zdradzaj, oszukuj ile wlezie, a potem się wyspowiadaj i będzie gitara.
|
|
| | | | | | | | |  | | worek kości (2937 punktów) | >>Wolna wola oznacza >Rozgryzłeś mnie, bo rzeczywiście mam problem, aby zrozumieć Wszechmocnego
Pisałem o wolnej woli.
bembergiem w berg
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | paganus (731 punktów) | >>>Wolna wola oznacza >>Rozgryzłeś mnie, bo rzeczywiście mam problem, aby zrozumieć Wszechmocnego >Pisałem o wolnej woli.
A od kogo otrzymaliśmy wolną wolę według Ciebie ?
Przyglądając się historii ludzkości, można dojść tylko do jednego wniosku, że nie udała się stwórcy wolna wola. Przesadził z zaufaniem do nas. Ja na jego miejscu dałbym wolną wolę z wykastrowanym złem.
* Kradnij, zdradzaj, oszukuj ile wlezie, a potem się wyspowiadaj i będzie gitara.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | worek kości (2937 punktów) | >Ja na jego miejscu dałbym wolną wolę z wykastrowanym złem.
Czyli dałbyś ludziom możliwość wyboru, ale bez możliwości wyboru. Seems legit.
bembergiem w berg
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | paganus (731 punktów) | >>Ja na jego miejscu dałbym wolną wolę z wykastrowanym złem. >Czyli dałbyś ludziom możliwość wyboru, ale bez możliwości wyboru. Seems legit.
Oczywiście, przecież byłbym wszechmogący. Poza tym, gdyby zło nie istniało, to nie byliby w niczym ograniczeni mając nadal wolną wolę.
* Kradnij, zdradzaj, oszukuj ile wlezie, a potem się wyspowiadaj i będzie gitara.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | >A gdzie ta slawna, mityczna wolna wola, ktora bog w swojej dobrodusznosci i milosci nas obdarowal??
Wola jest wolna, o ile jest katolicka. To chyba o to chodzi katabasom.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | worek kości (2937 punktów) | >Wola jest wolna, o ile jest katolicka.
Nope. Ale kibicuję w dalszych etapach zdobywania wiedzy o kulturze katolickiej. Zawsze lepiej wiedzieć więcej niż mniej.
bembergiem w berg
|
|
| | | | | | |  | 10 na 10 | diogenes (42753 punktów) | >kibicuję w dalszych etapach zdobywania wiedzy o kulturze katolickiej.
Mówimy o praktyce. Doktrynę społeczną warto czasem abstrahować z zachowania, a nie tylko z kazań, encyklik czy teologicznych sum.
>Zawsze lepiej wiedzieć więcej niż mniej.
Oczywiście. Na wszelki wypadek lepiej znać preferencje seksualne proboszcza, niż nie. Dzieciakom może się to przydać bardziej niż Ojcze nasz.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| |  | | Irracja (4721 punktów) | >>Czy ateiści potrafią świadomie narażać swoje życie dla dobra innych? Nie mam pojęcia. Potrafią? >Czy któryś z polskich biskupów... >Mowa była o misjonarzach.
... ateistów wymieniłeś, w swoim pytaniu jako ogół. Nie pytałeś o konkretnych.
>>>Nowi ateiści publikują książki, zrzeszają się, naciskają na polityków i organizują kampanie społeczne. Próbują także zakazać nauki religii w szkołach, proponując własne książeczki dla dzieci, jawnie ateistyczne. >>A co w tym złego ?!?! >A co złego w tym, że KK robi podobnie?
... to raczej ateiści postępują podobnie. To KK zainicjował (wieki temu) takie postępowanie. Twoja wypowiedź ("A co złego w tym, że KK robi podobnie?") sugeruje, że to KK przejmuje zachowania ateistów. A jest wręcz odwrotnie...
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
|
|
 | 15 na 15 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | Twoj bog i Twoja wiara musi byc bardzo slaba jesli jedynym Twoim argumentem jest argumentum murzynum  Co chwila jak mantre powtarzasz "a czy ateisci nie robia tégo samego", "a inni tez kradna", "a inni tez gwalca", "a inni tez sa swiniami"  Inni gwalca i kradna wiec krk tez moze - super. Super moralnosc. Przekonales mnie, ze katolik lepiej sie czuje jesli swoje bezecentswa usprawiedliwi argumetem o murzynie oraz krotka spowiedzia  Kwintesecja religijnosci
|
|
|  | -1 na 3 | worek kości (2937 punktów) | >Twoj bog i Twoja wiara musi byc bardzo slaba jesli jedynym Twoim argumentem jest argumentum murzynum
Autor tego wątku zakłada, że ateiści nie są "walczący", wskazując "walczące" zachowania Kościoła. Okazuje się, że ateiści robią podobnie, więc zgodnie z kryteriami autora wątku - są walczący.
bembergiem w berg
|
|
| |  | 12 na 12 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | > >Twoj bog i Twoja wiara musi byc bardzo slaba jesli jedynym Twoim argumentem jest argumentum murzynum> Autor tego wątku zakłada, że ateiści nie są "walczący", wskazując "walczące" zachowania Kościoła. Okazuje się, że ateiści robią podobnie, więc zgodnie z kryteriami autora wątku - są walczący.Autor tego watku trafnie zauwazyl dlaczego ateisci "walcza". "Walcza" tylko i wylacznie dlatego, ze istnieje cos takiego jak: - katolik chwytajacy ateistycznego penisa aby ten nie powedrowal do meskiego odbytu - katolik chwytajacy ateistyczny portfel aby wybudowac kolejny pomnik najwiekszego propedofilca swiata - katolik wsadzajacy nos i lapy w obce macice aby sprawdzic czy nie krzyczy w niej zarodek, ktory dowiedzial sie od Terlikowskiego, ze za chwile bedzie abortowany itd, itp  Poza tym dla katolika kazdy i wszystko jest wojujace jesli nie zadeklaruje wiary w blizej nieokreslonego, zydowskiego boga. I trzeba przyznac, ze katolicy sa tolerancyjni bo nie wymagaja sprecyzowania tej wiary. Wystarczy, ze deklaracja bedzie brzmiala "wierze w zydowskiwgo boga wszechmogacego". Reszta (zagadnienie raju, zmartwychwstania i wszystkich innych dogmatow i dogmacikow) jest do uzgodnienia (jak pokazala ankieta przeprowadzona wsrod wierzacych katolikow).
|
|
| | |  | -3 na 5 | worek kości (2937 punktów) | >Autor tego watku trafnie zauwazyl dlaczego ateisci "walcza". "Walcza" tylko i wylacznie dlatego, ze
Czyli zjawisko walczącego ateizmu istnieje - co było do udowodnienia. Dziękuję za owocną dyskusję.
bembergiem w berg
|
|
| | | |  | 9 na 9 | KORUND (4922 punktów) | >>Autor tego watku trafnie zauwazyl dlaczego ateisci "walcza". "Walcza" tylko i wylacznie dlatego, ze >Czyli zjawisko walczącego ateizmu istnieje - co było do udowodnienia. Dziękuję za owocną dyskusję. -Istnieje takie zjawisko jak samoobrona. Ateizm walczący? Nie znam. Są tylko poszczególni ludzie, w tym ateiści, walczący o swoje. O prawo do swojego zdania i o swoje miejsca na Ziemi, w państwie, we wsi, w rodzinie, miejsca, które wcześniej zostały zajęte przez różne religie i ich wyznawców. Walka może być słowna, na argumenty. Taka walka ideologiczna odbywa się ciągle, wszędzie i od zawsze. Ale mi chodzi o "wojowanie", które jest atakiem, wchodzeniem na terytorium przeciwnika, gdy ktoś w żaden sposób nie niepokojony, z własnej woli angażuje się w zmuszanie innych do przyjęcia jego poglądów, a nawet życia według wytycznych jego ideologii.
|
|
| | | | |  | -2 na 2 | worek kości (2937 punktów) | >Ale mi chodzi o "wojowanie", które jest atakiem, wchodzeniem na terytorium przeciwnika,
A KK "wojuje" w ten sposób?
bembergiem w berg
|
|
| | | | | |  | 5 na 5 | KORUND (4922 punktów) | >>Ale mi chodzi o "wojowanie", które jest atakiem, wchodzeniem na terytorium przeciwnika, >A KK "wojuje" w ten sposób? -Tak, i jest strasznie wzburzony gdy ktoś się broni. Wtedy zaczyna "wyzywanie" od wojujących ateistów. Uważasz że wszystkie terytoria i dziedziny życia, w które Kościół ingeruje ze swymi zabobonami, były jego od zawsze na zawsze? Dane od Boga? Nawet edukacja, nauka, medycyna?
|
|
| | | | | | |  | -2 na 2 | worek kości (2937 punktów) | >>>Ale mi chodzi o "wojowanie", które jest atakiem, wchodzeniem na terytorium przeciwnika, >>A KK "wojuje" w ten sposób? >-Tak
To podaj jakiś przykład.
bembergiem w berg
|
|
| | | | | | | |  | 4 na 4 | farmer (22440 punktów) | > >>>Ale mi chodzi o "wojowanie", które jest atakiem, wchodzeniem na terytorium przeciwnika,> >>A KK "wojuje" w ten sposób?> >-Tak> To podaj jakiś przykład. O proszę tu: .....To jest przesłuchanie rządu, dyktowanie, co ma być zrobione - powiedziała prof. Monika Płatek po przeczytaniu protokołu, do którego starała się dotrzeć od 2012 roku. Dotyczy on spotkania rządu z Episkopatem. Zdaniem znanej karnistki, spotkanie wyglądało jak zaproszenie rządu "na dywanik". natemat.pl(*)tem-to-przesluchanie-rzadu....
|
|
| | | | | | | | |  | -2 na 2 | worek kości (2937 punktów) | >To jest przesłuchanie rządu
To jest opinia pani Płatek.
bembergiem w berg
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | farmer (22440 punktów) | >>To jest przesłuchanie rządu >To jest opinia pani Płatek.
Normalnie się spodziewałem takiej odpowiedzi. Co mogłeś napisać?
Ale dobra daj kontr przykład stawiania rządu na dywaniku no nie wiem przez ateistów, no nie wiem pielęgniarki, a daj kogo chcesz.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | worek kości (2937 punktów) | >daj kontr przykład stawiania rządu na dywaniku
Nigdzie nie twierdziłem, że ktoś stawia rząd na dywaniku - nie rozumiem prośby.
bembergiem w berg
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | farmer (22440 punktów) | > >daj kontr przykład stawiania rządu na dywaniku> Nigdzie nie twierdziłem, że ktoś stawia rząd na dywaniku - nie rozumiem prośby.Tu masz dalszy ciąg. ....Dr Borecki uspokaja, że podczas obrad komisji nie zapadają wiążące decyzje. - Strona rządowa wzdryga się przed podaniem pełnej dokumentacji, aby strona kościelna nie straciła do niej zaufania, które pozwala jej w miarę swobodnie się wypowiadać - mówi prawnik. - Bo strona kościelna kilkakrotnie nalegała, aby materiały Komisji Wspólnej nie były publikowane. Są tam różne stwierdzenia, czasem rzeczywiście dające wiele do myślenia - zaznacza. - Wielkich tajemnic jednak w materiałach z ostatniego posiedzenia raczej nie znajdziemy - zastrzega dr Borecki. www.tokfm.(*)o__ze_jestem_zbywana__.html#MTRozumiesz już teraz. Chodzi właśnie o "kwit". Brak kwitów to jak to ładnie ująłeś to tylko opinia. Kwit=stenogram (na wszelki wypadek)
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | worek kości (2937 punktów) | Jak brak kwitów, to brak kwitów. Pozostają domysły. A w sprawach światopoglądowych ludzie domyślają się zwykle tego, z czym im weselej.
bembergiem w berg
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | farmer (22440 punktów) | >Jak brak kwitów, to brak kwitów. Pozostają domysły. A w sprawach światopoglądowych ludzie domyślają się zwykle tego, z czym im weselej.
Meritum problemu pozostaje. Skoro ich brak (kwitów) to trzeba je pozyskać. Jak widać jest z tym problem. Dlaczego? Mówisz o sprawach światopoglądowych. A skąd wiesz o czym tam dyskutują jak brak stenogramów, byłeś tam. Może dyskutują o dotacjach do ich biznesu pod przykrywką.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | worek kości (2937 punktów) | >Może dyskutują o dotacjach do ich biznesu pod przykrywką.
A może dyskutują o najlepszym przepisie na sernik?
bembergiem w berg
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | farmer (22440 punktów) | >>Może dyskutują o dotacjach do ich biznesu pod przykrywką. >A może dyskutują o najlepszym przepisie na sernik?
A pamiętasz jeszcze że nie ma woli udostępnienia stenogramów z tego spotkania?
....Bo strona kościelna kilkakrotnie nalegała, aby materiały Komisji Wspólnej nie były publikowane. Są tam różne stwierdzenia, czasem rzeczywiście dające wiele do myślenia - zaznacza. - Wielkich tajemnic jednak w materiałach z ostatniego posiedzenia raczej nie znajdziemy - zastrzega dr Borecki.....
O serniku dyskutują? Komisja Wspólna Przedstawicieli Rządu i Episkopatu. Trolluj subtelniej.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | worek kości (2937 punktów) | >Są tam różne stwierdzenia, czasem rzeczywiście dające wiele do myślenia
Kto wie, może próbowali rozgryźć paradoks Fermiego. To daje do myślenia.
bembergiem w berg
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | farmer (22440 punktów) | >>Są tam różne stwierdzenia, czasem rzeczywiście dające wiele do myślenia >Kto wie, może próbowali rozgryźć paradoks Fermiego. To daje do myślenia.
Taak. Pewnie strona rządowa pytała się czemu z jednej strony bóg nie miał pomysłu na jakieś 3,5 miliarda lat świetlnych a z drugiej strony tworzy bezproduktywnie mgławicę alkoholu. Mgławica G34.3 ma średnicę ponad 1000 razy większą niż Układ Słoneczny. Ni to opodatkować ni akcyzę walnąć. W związku z tym sztab naukowy (biskupi) powołany z przedstawicieli producenta (bóg) tegoż alkoholu został wezwany na dywanik w celu wyjaśnień. Ktoś inny obliczył, że ludzkość mogłaby się tym upijać tysiąc razy dłużej, niż wynosi przewidywany czas istnienia Wszechświata. A to mogło by postawić Polską gospodarkę na nogi. Dobra teraz Ty.
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | KORUND (4922 punktów) | >>>>Ale mi chodzi o "wojowanie", które jest atakiem, wchodzeniem na terytorium przeciwnika, >>>A KK "wojuje" w ten sposób? >>-Tak >To podaj jakiś przykład.
-Nie przeczytał? Nauka, edukacja, medycyna. Nawet tam Kościół pcha się ze swoimi zabobonami i szkodzi od wieków. Jeszcze aptekami chcieliby rządzić i decydować czego nie wolno komu sprzedać. Klauzule sumienia jakieś wymyślają. A to, że chrześcijaństwo wtargnęło na tereny gdzie go wcześniej nie było, czyli niemal wszędzie, wiesz? Myślisz, że było przyjmowane wolą większości? Nawet w Polsce tak nie było.
|
|
| | | | | | | | |  | | worek kości (2937 punktów) | >>To podaj jakiś przykład. >-Nie przeczytał? Nauka, edukacja, medycyna.
Z którego wieku udzielasz się na tym forum? U mnie jest XXI.
bembergiem w berg
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | KORUND (4922 punktów) | >>-Nie przeczytał? Nauka, edukacja, medycyna. >Z którego wieku udzielasz się na tym forum? U mnie jest XXI. -U mnie też. Wyjaśnij to jeszcze wyznawcom starożytnych bajek, aby nie mieszali się do dyscyplin, z którymi nie mają nic wspólnego już od bardzo, bardzo dawna.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | worek kości (2937 punktów) | >Wyjaśnij wyznawcom starożytnych bajek, aby nie mieszali się do dyscyplin, z którymi nie mają nic wspólnego już od bardzo, bardzo dawna.
Czyli żeby nie mieszali się np. gdzie?
bembergiem w berg
|
|
| |  | 4 na 4 | Barbiel (1106 punktów) | >Autor tego wątku zakłada, że ateiści nie są "walczący", wskazując "walczące" zachowania Kościoła. Okazuje się, że ateiści robią podobnie, więc zgodnie z kryteriami autora wątku - są walczący. Niezupełnie, bo nie chodziło o "walczących", tylko "wojujących".
|
|
 | 8 na 8 | KORUND (4922 punktów) | > >Nawet tam gdzie Kościół jest prześladowany, gdzie palone są świątynie, a misjonarze zabijani, następni w sutannach i habitach są sukcesywnie posyłani do walki o dusze, umysły i utrzymanie przyczółków, mimo świadomości zagrożeń. Czy coś takiego można zarzucić ateistom?> Czy ateiści potrafią świadomie narażać swoje życie dla dobra innych? Nie mam pojęcia. Potrafią?-Ateiści nie są grupą jednorodną, ani tak jednomyślną, aby odpowiedzieć za wszystkich. Ja na pewno nie dla każdego bym narażał życie, choć tyle o sobie wiemy...znasz dalej? I bez obłudy kolego, misjonarze wcale nie jadą narażać swojego życia dla dobra innych, co najwyżej dla swego Kościoła, papieża, Watykanu, no i oczywiście dla nagrody w niebie. > Nowi ateiści publikują książki, zrzeszają się, naciskają na polityków i organizują kampanie społeczne. Próbują także zakazać nauki religii w szkołach, proponując własne książeczki dla dzieci, jawnie ateistyczne.-Może dla zwykłego otrzeźwienia? I żeby był wybór? Dlaczego religia ma być nauczana w szkołach? Kto chce niech się "uczy" religii po lekcjach. > W krajach, gdzie rządzili ateiści, blokowanie budowy kościołów było standardem.-Byli, rządzili...to wojujący komuniści byli, a to nie całkiem to samo co ateiści. Serio. I co to ma do dzisiejszych ateistów krytykujących religię np. na tym forum i też nazywanych wojującymi? > wsumie.pl/(*)8938-feministki-zaklocily-msze-Wojująca feministka szt. 1. Tyle? I czy jest ateistką?
|
|
|  | | Lodowy (1486 punktów) | >...to wojujący komuniści byli, a to nie całkiem to samo co ateiści. Dlaczego nie? Odrzucali teizm i to wystarczy. A co, wzrusza cię to? Chcesz bronić wszystkiego co robili ateiści? Jedni to uczciwi ludzie a inni to kreatury.
|
|
| |  | 5 na 5 | Andrzej Bogusławski (52276 punktów) | . > >>>...to wojujący komuniści byli, a to nie całkiem to samo co ateiści.> Dlaczego nie? Odrzucali teizm i to wystarczy.Nie, "radzieccy komuniści" nie odrzucali żadnego teizmu. Odrzucali Boga żydów, chrześcijan i muzułmanów wierząc w swojego. www.racjon(*)m.php/s,474361/z,0/d,7#w475646www.racjon(*)m.php/s,474361/z,0/d,9#w475688Ateizm to tylko przekonanie o nieistnieniu Boga/bogów i może być przeróżnie uzasadniany intelektualnie, również wiarą w to, że Bóg nie istnieje. Komunistyczny ateizm był częścią doktryny religii politycznej i nie miał nic wspólnego (poza zawłaszczoną nazwą) z racjonalistycznym ateizmem wynikającym z refleksji intelektualnej. > A co, wzrusza cię to?Co kogo ma wzruszać? Zawsze mnie wzrusza krzywda ludzka, ale tak się składa, że najwięcej krzywdy ludziom uczyniono ludziom w wyniku wiary w przeróżne religie/ideologie. > Chcesz bronić wszystkiego co robili ateiści?Czy jak nazwę się blondynką, to od razu się nią stanę. Racjonalni ateiści podchodzą do wszystkiego sceptycznie, a sceptycyzm nigdy nie prowadzi do masowych zbrodni w imię słuszności jakiejkolwiek religii/ideologii. Tak, niektórzy ludzie część swoich religii ateizmem nazywali i z tego chrześcijanie wywodzą zarzuty dla racjonalnego odrzucenia Boga, to tak jakby zarzucać zbrodnie księżom komunistom z powodu ich nazwy. > Jedni to uczciwi ludzie a inni to kreatury.Dokładnie tak! Ludzie są przeróżni, często źli z powodów wiary w przeróżne mity, ale nigdy z powodu ich nazw i epitetów. Głupców jest wielu, ale głupoty człowiekowi ani nie przybywa, ani nie ubywa, gdy inny głupcem go nazywa. On wciąż jest taki sam mądry, jak przed zaepitetowaniem. Wśród chrześcijan i komunistów były prawdziwe kreatury, ale byli też ludzie wspaniali - pod każdym względem. Miłego dnia. @@@ .
|
|
| |  | 2 na 2 | KORUND (4922 punktów) | >>...to wojujący komuniści byli, a to nie całkiem to samo co ateiści. >Dlaczego nie? Odrzucali teizm i to wystarczy. A co, wzrusza cię to? Chcesz bronić wszystkiego co robili ateiści? Jedni to uczciwi ludzie a inni to kreatury.
-Dlatego, że komuniści odrzucali wszystko co było niezgodne z ich ideologią, a trudno znaleźć coś normalnego, co było z nią zgodne. Ateista odrzuca teizm, a reszta to już zależy od jego indywidualnych cech, czyli kim jest jeszcze poza tym, że jest ateistą. Ja odrzucam i teizm i komunizm. Chwatit? Nie wiem gdzie wyraziłem specjalne wzruszenie i odnośnie czego, ale co cię to wzrusza, że coś ewentualnie mnie mogło wzruszyć lub czegoś bronię? Jak chcesz to atakuj.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52276 punktów) | . > Dlatego, że komuniści odrzucali wszystko co było niezgodne z ich ideologią, a trudno znaleźć coś normalnego,> co było z nią zgodne.Tak, radziecki i nie tylko radziecki komunizm, to była fundamentalistyczna religia polityczna, ale z niczym nie należy przesadzać. Polecam tu np. książkę: www.socjal(*)iw_paradoksom_i_sprzecznosciomPozdrawiam. @@@ .
|
|
| | |  | 1 na 1 | Lodowy (1486 punktów) | > -Dlatego, że komuniści odrzucali wszystko co było niezgodne z ich ideologią, a trudno znaleźć coś normalnego, co było z nią zgodne.To, że oprócz teizmu odrzucali wszystko co było niezgodne z ich ideologią nie oznacza, że nie byli ateistami. W ogóle, co znaczy, że odrzucali? Każdy kto ma swój światopogląd odrzuca pozostałe. > Ateista odrzuca teizm, a reszta to już zależy od jego indywidualnych cech, czyli ... ... czyli może być komunistą > Ja odrzucam i teizm i komunizm.A co z islamem? > Nie wiem gdzie wyraziłem specjalne wzruszenie i odnośnie czego, ale co cię to wzrusza, że coś ewentualnie mnie mogło wzruszyć lub czegoś bronię? Jak chcesz to atakuj.Nie wiem gdzie wyraziłem chęć atakowania i odnośnie kogo ...
|
|
| | | |  | | KORUND (4922 punktów) | >W ogóle, co znaczy, że odrzucali? Każdy kto ma swój światopogląd odrzuca pozostałe. -Ale ateizm dotyczy tylko kwestii istnienia boga. Nigdy nie wiem co jeszcze odrzuca dany ateista, poza istnieniem boga, ani jakie ma poglądy na inne sprawy.
>> Ateista odrzuca teizm, a reszta to już zależy od jego indywidualnych cech, > czyli ... >... czyli może być komunistą -Tak samo jak teista. Ideologia komunistyczna jest w wielu punktach styczna z chrześcijaństwem i w ogóle z religiami. Właściwie sama jest rodzajem religii. Kult, rytuały, święta, święci i kapłani, indoktrynacja, głębokie ingerowanie w prywatność człowieka, podejrzliwość lub wręcz niechęć do bogactwa, posługiwanie się kłamstwami i oszustwami, prześladowania przeciwników, działanie wbrew logice.
>> Ja odrzucam i teizm i komunizm. >A co z islamem? -Znaczy co ma być z islamem? To religijny komuno-faszyzm.
|
|
| | | | |  | | Lodowy (1486 punktów) | > >W ogóle, co znaczy, że odrzucali? Każdy kto ma swój światopogląd odrzuca pozostałe.> -Ale ateizm dotyczy tylko kwestii istnienia boga. Nigdy nie wiem co jeszcze odrzuca dany ateista, poza istnieniem boga, ani jakie ma poglądy na inne sprawy.Czyli wracając do sedna może być komunistą. > >> Ateista odrzuca teizm, a reszta to już zależy od jego indywidualnych cech,> > czyli ...> >... czyli może być komunistą> -Tak samo jak teista.Ale zakręciłeś. Przeczytaj to powyżej "Ateista odrzuca teizm -> może być komunistą -> taka samo jak teista. Wniosek: teista odzuca teizm.  > Ideologia komunistyczna jest w wielu punktach styczna z chrześcijaństwem ..Nie o tym rozmawiamy. Cały czas piszemy, że komunista jest ateistą. > >> Ja odrzucam i teizm i komunizm.> >A co z islamem?> -Znaczy co ma być z islamem? To religijny komuno-faszyzm.Czy go odrzucasz? Czy odrzucasz także judaizm i buddyzm?
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | KORUND (4922 punktów) | > Czyli wracając do sedna może być komunistą.-Jak sołtys krowie na miedzy. Ateista może być komunistą. Teista też może być komunistą. Komunista może być zarówno teistą jak i ateistą. I już nie kręć. Jeśli nie zrozumiałeś, to już odpuść bo szkoda czasu na takie bzdety. > >Ideologia komunistyczna jest w wielu punktach styczna z chrześcijaństwem ..> Nie o tym rozmawiamy. Cały czas piszemy, że komunista jest ateistą.-Ja też mam wpływ na to, o czym rozmawiam. Chciałeś podkreślić skłonności ateistów do komunizmu, więc ja pokazuję, że teiści mają nie mniejsze. Znam takich osobiście. > >-Znaczy co ma być z islamem? To religijny komuno-faszyzm.> Czy go odrzucasz? Czy odrzucasz także judaizm i buddyzm?-Nie zamierzam się tu spowiadać. Ale jeśli jestem ateistą, gdybyś się dotąd nie zorientował, to sam sobie odpowiedz, czy mogę być islamistą, judaistą, czy jakimkolwiek innym typem z porażeniem religijnym? Ale jako, że słabo kojarzysz, tudzież bawisz się z upierdliwca odpowiem, mam nadzieję że raz wystarczy. NIE JESTEM i ODRZUCAM!
|
|
| | | | | | |  | | Lodowy (1486 punktów) | >>Czyli wracając do sedna może być komunistą. >-Jak sołtys krowie na miedzy. Ateista może być komunistą. Zgoda. > Teista też może być komunistą. Komunista może być zarówno teistą jak i ateistą. Nie. Podeprę się cytatem z Wikipedii "Ważnymi elementami ideologii komunizmu są internacjonalizm i ateizm,"
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | KORUND (4922 punktów) | >>>Czyli wracając do sedna może być komunistą. >>-Jak sołtys krowie na miedzy. Ateista może być komunistą. >Zgoda. >> Teista też może być komunistą. Komunista może być zarówno teistą jak i ateistą. >Nie. Podeprę się cytatem z Wikipedii "Ważnymi elementami ideologii komunizmu są internacjonalizm i ateizm,"
-Co nie? Co to zdanie mówi o komunistach wśród teistów? Kompletnie nic! Nie neguje faktu istnienia całych milionów zwolenników komunizmu, którzy są jednocześnie głęboko wierzący. W Nikaragui nawet księża przyłączali się do komunistycznej rebelii. Zwolennicy Hugo Chaveza, Fidela Castro, Che Guevary to bardzo często jednocześnie wyznawcy Jezusa. Ameryka Łacińska obfituje w takich biednych głupców, którzy łykali każdą gównianą ideologię. Co jeszcze zanegujesz? Obrót Ziemi wokół własnej osi?
|
|
| | | | | | | | |  | 6 na 6 | Andrzej Bogusławski (52276 punktów) |
Nie. Podeprę się cytatem z Wikipedii "Ważnymi elementami ideologii komunizmu są internacjonalizm i ateizm,"Jak widać, nawet mocno zmanipulowane hasło z Wikipedii można jeszcze bardziej zmanipulować wyrywając kawałek zdania z całego kontekstu: Komunizm (od łac. communis - wspólny, powszechny) - system społeczno-ekonomiczny, w którym nie istnieje własność prywatna środków produkcji, a całość wytworzonych dóbr jest w posiadaniu wspólnoty, której członkowie są równi.
Jako ideologia, komunizm ma charakter skrajnie lewicowy. Jako sposób stworzenia społeczeństwa komunistycznego marksistowski komunizm od początku wskazywał "obalenie przemocą całego dotychczasowego ustroju społecznego". Miało to się stać za sprawą rewolucji proletariatu. Ważnymi elementami ideologii komunizmu są internacjonalizm i ateizm, ponieważ komuniści uważają, że wszyscy ludzie są równi bez względu na narodowość, rasę czy religię, a podziały te są ich zdaniem szkodliwe i prowadzą do konfliktów.
W pismach Karola Marksa, Fryderyka Engelsa i innych teoretyków marksizmu, komunizm jest przyszłym ustrojem rozwiniętych społeczeństw, w którym wspólnota własności obejmować będzie przede wszystkim środki produkcji. Potocznie komunizmem nazywa się też ustrój polityczny zaprowadzony w państwach, w których władzę zdobyły partie marksistowsko-leninowskie. Komunizm chrześcijański - ideologia głosząca idee wspólnoty dóbr (komunizm) oraz wiarę chrześcijańską. Komunizm chrześcijański był i jest praktykowany wśród anabaptystów (historycznie - Komuna w Münster, współcześnie - huteryci) i w innych protestanckich grupach religijnych w USA w XIX i XX w. np. w osadach szejkersów.
Ponieważ pierwsze gminy chrześcijańskie wprowadzały zasadę współposiadania (jest o tym mowa w Dziejach Apostolskich), w odniesieniu do wczesnego chrześcijaństwa mówi się czasem o "pierwotnym komunizmie chrześcijańskim". W przeciwieństwie do komunistów pierwsi chrześcijanie nie kwestionowali jednak własności prywatnej.
W katolicyzmie istnieje nurt łączący teologię z niektórymi tezami komunizmu - teologia wyzwolenia. Nurt ten zdobył dużą popularność w Ameryce Łacińskiej, jest jednak krytykowany przez Watykan.Warto też przejrzeć ten artykuł: [Załącznik]Ateizm w komunizmie radzieckim był o tyle ważnym elementem, o ile w wojnie o dusze i środki materialne pozwalał zwalczać konkurencję innych religii. Pozdrawiam. @@@ .
|
|
 | 7 na 7 | KORUND (4922 punktów) | >>rozpowszechnianie danej ideologii tak, aby stała się dominująca na jak największym terenie. >Czego ateistom zarzucić nie można? -Ależ można. Są do wszelkich zarzutów przyzwyczajeni. Wcale im jednak nie chodzi by wszyscy na świecie byli ateistami, ale by wszyscy ateiści na świecie mogli nimi być, nie obawiając się do tego przyznać. I przy okazji by ciemnota i zabobon mogły być swobodnie krytykowane. Sami krytyki się tak bardzo nie boją.
|
|
 | 8 na 8 | Jennifer85 (821 punktów) | > >rozpowszechnianie danej ideologii tak, aby stała się dominująca na jak największym terenie.> Czego ateistom zarzucić nie można?Czyli tylko religie mają mieć prawo do działalności politycznej? > >Nawet tam gdzie Kościół jest prześladowany, gdzie palone są świątynie, a misjonarze zabijani, następni w sutannach i habitach są sukcesywnie posyłani do walki o dusze, umysły i utrzymanie przyczółków, mimo świadomości zagrożeń. Czy coś takiego można zarzucić ateistom?> Czy ateiści potrafią świadomie narażać swoje życie dla dobra innych? Nie mam pojęcia. Potrafią?A Ty potrafisz? Sprawdzono Cię? Czy wolisz się tylko podpisywać pod dziełami innych ludzi? > >robi wszystko, aby zwiększać liczbę wiernych, by wywierać wpływ na władze świeckie, ciągle posługuje się indoktrynacją wobec dzieci> Nowi ateiści publikują książki, zrzeszają się, naciskają na polityków i organizują kampanie społeczne. Próbują także zakazać nauki religii w szkołach, proponując własne książeczki dla dzieci, jawnie ateistyczne.Skandal! Ateiści mają czelność prowadzić działalność publiczną, jak każda społeczność! Co prawda mieszkańcy Wólki Dolnej mogą naciskać na polityków, aby wreszcie wybudowano im asfaltową szosę, ale ateiści? Powtarzam: skandal! Ateista publikujący książkę - obrzydliwość. Mało tego: ateiści chcą, aby każdego z nich traktować jako autonomiczną jednostkę, która nie musi wyznawać dogmatów ateizmu i może stać w jawnej opozycji do Papieża Ateizmu. Czy może być coś bardziej przerażającego? Człowiek bez przynależności polityczno-ideologicznej? Świat pogrąży się w chaosie. Nie będzie już wiadomo kto jest kim! Trzeba będzie rozmawiać, aby się dowiedzieć co kto myśli! > >Czy ateiści robią pikiety przeciwko budowie kościołów, spalili jakiś?> W krajach, gdzie rządzili ateiści, blokowanie budowy kościołów było standardem.Większością krajów rządzą ateiści. Niewielka szansa, że człowiek po wspięciu się na szczyty władzy ma jeszcze jakiekolwiek złudzenia co do prawdziwości jakiejkolwiek religii. W polityce liczy się użyteczność. "Utility", my dear Watson. Tak było i tak budiet wsjegda. I tak największym zagrożeniem dla religii są inne religie. Lepiej doceńcie Państwo nas, bo z nami możecie normalnie rozmawiać. Spróbujcie się "pięknie" poróżnić z Kalifem, albo Lordem Protektorem. Spróbujcie przeprowadzić dyskusję na argumenty z neopoganinem z ONR-u (oj tak, dużo ich tam jest). > >Czy blokują procesje, pielgrzymki, zakłócają msze?> wsumie.pl/(*)8938-feministki-zaklocily-mszeDziwne, że ani słowa nie było o ateizmie. Spiseg?
The road to wisdom? Well, it's plain and simple to express. Err and err and err again, but less and less and less.
|
|
|  | | worek kości (2937 punktów) | >Czyli tylko religie mają mieć prawo do działalności politycznej?
Nie.
>A Ty potrafisz?
Nie wiem.
>Ateiści mają czelność prowadzić działalność publiczną, jak każda społeczność!
I dobrze, ale niech nie mówią, że tego nie robią.
>ateiści chcą, aby każdego z nich traktować jako autonomiczną jednostkę
Podobnie katolicy. Swoją drogą pogląd o tym, że każdy człowiek jest autonomiczną jednostką, ma rodowód chrześcijański - klasyczna definicja osoby ludzkiej - "substancja indywidualna mającą rozumną naturę" (Boecjusz).
>Większością krajów rządzą ateiści.
Wątpię.
>Dziwne, że ani słowa nie było o ateizmie.
Ma na cyckach napisane przecież, że jest Bogiem - ewidentna deifikacja człowieka. Poczytaj sobie - antropolatria - ateizm antropologiczny.
bembergiem w berg
|
|
| |  | 3 na 3 | Jennifer85 (821 punktów) | >>Ateiści mają czelność prowadzić działalność publiczną, jak każda społeczność! >I dobrze, ale niech nie mówią, że tego nie robią.
Trudno znaleźć na tej planecie człowieka, który parając się działalnością publiczną, jednocześnie mówi, że tego nie robi. W związku z tym wypowiedź traktuję jako "odpysknięcie" zapalonego krzyżowca.
>>ateiści chcą, aby każdego z nich traktować jako autonomiczną jednostkę >Podobnie katolicy. Swoją drogą pogląd o tym, że każdy człowiek jest autonomiczną jednostką, ma rodowód chrześcijański - klasyczna definicja osoby ludzkiej - "substancja indywidualna mającą rozumną naturę" (Boecjusz).
Ostrożnie z tym definiowaniem osoby ludzkiej, zwłaszcza w oparciu o "substancję", "esencję" i "rozumną naturę". Te trzy pojęcia są bardzo mgliste.
Człowiek jako indywiduum, a nie obywatel Polis, to "wynalazek" Stoików i Epikurejczyków. Cynicy już przeciwstawiali się definiowaniu człowieka w oparciu o plemię (plus jeszcze Sofiści, e.g. Antyfon). Sokrates zaś mówił o rozumie, jako o tym, co człowieka wyróżnia. Myśl rozwinął Platon. Boecjusz, jako człowiek o wszechstronym wykształceniu, znał te wszystkie nurty. Nie był jednak myślicielem oryginalnym. Chrześcijaństwo może sobie rościć prawa nawet do wynalezienia koła, albo liczby 3. A mi się wydaje, że te wszystkie "wynalazki" chrześcijan były po prostu kamieniami milowymi na długiej i trudnej drodze przyswajania sobie przez nich bogatszej kultury klasycznej. Zarówno Wy jak i ja, jesteśmy wnukami Greków, a dziadków trzeba szanować.
>>Dziwne, że ani słowa nie było o ateizmie. >Ma na cyckach napisane przecież, że jest Bogiem - ewidentna deifikacja człowieka. Poczytaj sobie - antropolatria - ateizm antropologiczny.
Proszę nie nazywać cudu natury, jakim są kobiece piersi mianem "cycków". To może ujdzie w karczmie. W mojej obecności proszę mówić "piersi".
Równie dobrze ateistą antropologicznym możesz nazwać Jezusa w wersji Janowej. Jak się wymyśla niespójne definicje, to i farmazony wychodzą.
The road to wisdom? Well, it's plain and simple to express. Err and err and err again, but less and less and less.
|
|
| | |  | -1 na 1 | worek kości (2937 punktów) | > >>Ateiści mają czelność prowadzić działalność publiczną, jak każda społeczność!> >I dobrze, ale niech nie mówią, że tego nie robią.> Trudno znaleźć na tej planecie człowieka, który parając się działalnością publiczną, jednocześnie mówi, że tego nie robi.Autor wątku twierdzi, że ateiści nie są wojujący. Wojowanie rozumie tak: Cytat:Jak rozumiem to "wojowanie"? To podejmowanie wysiłku fizycznego, organizacyjnego finansowego i propagandowego, w tym działań często bardzo radykalnych, mających na celu rozpowszechnianie danej ideologii tak, aby stała się dominująca na jak największym terenie. To akurat, wypisz wymaluj, działania religii Innymi słowy ateiści parają się działalnością polityczną, ale "nie rozpowszechniają swojej ideologii"? Bawią się w politykę między sobą tylko? > >>ateiści chcą, aby każdego z nich traktować jako autonomiczną jednostkę> Człowiek jako indywiduum, a nie obywatel Polis, to "wynalazek" Stoików i Epikurejczyków. Cynicy już przeciwstawiali się definiowaniu człowieka w oparciu o plemię (plus jeszcze Sofiści, e.g. Antyfon). Sokrates zaś mówił o rozumie, jako o tym, co człowieka wyróżnia. Myśl rozwinął Platon. Boecjusz, jako człowiek o wszechstronym wykształceniu, znał te wszystkie nurty.No i bardzo ładnie. Jak widzisz - nie tylko ateiści chcą traktować człowieka autonomicznie. > Równie dobrze ateistą antropologicznym możesz nazwać Jezusa w wersji Janowej.Jest różnica między przypisywaniem komuś cech boskich, a byciem Bogiem. W ateizmie antropologicznym traktuje się człowieka jak Boga, natomiast w teizmie uważa się, że Jezus jest Bogiem. > Proszę nie nazywać cudu natury, jakim są kobiece piersi mianem "cycków". To może ujdzie w karczmie. W mojej obecności proszę mówić "piersi".A ponoć nie należy się na tym portalu przejmować cudzymi uczuciami religijnymi.
bembergiem w berg
|
|
| | | |  | | Jennifer85 (821 punktów) | > Autor wątku twierdzi, że ateiści nie są wojujący. Wojowanie rozumie tak:> Cytat:Jak rozumiem to "wojowanie"? To podejmowanie wysiłku fizycznego, organizacyjnego finansowego i propagandowego, w tym działań często bardzo radykalnych, mających na celu rozpowszechnianie danej ideologii tak, aby stała się dominująca na jak największym terenie. To akurat, wypisz wymaluj, działania religii > Innymi słowy ateiści parają się działalnością polityczną, ale "nie rozpowszechniają swojej ideologii"? Bawią się w politykę między sobą tylko?Autor wątku wskazuje na fakt, że przymiotnik "wojujący" jest czystym ornamentem retorycznym, którym nie należy się przejmować. Jeśli ateiści są "wojujący" to religie też się łapią. A przy tym jeszcze mają pewne dodatkowe cechy, o których napisał. Już wielu tu pisało, czym się różni propagowanie idei świeckiego państwa od misjonarstwa. Nie będę ich kopiował. > No i bardzo ładnie. Jak widzisz - nie tylko ateiści chcą traktować człowieka autonomicznie.Cieszę się, że jednak niektórzy z Was nadążają  > Jest różnica między przypisywaniem komuś cech boskich, a byciem Bogiem. W ateizmie antropologicznym traktuje się człowieka jak Boga, natomiast w teizmie uważa się, że Jezus jest Bogiem.Jezus był człowiekiem. Jeśli w teizmie (nie każdym, racz zauważyć) uważa się, że jest Bogiem, to w takim razie teizm jest ateizmem antropologicznym (przypisywaniem człowiekowi cech boskich. Tylko że jednemu, konkretnemu). Tylko proszę nie mówić, że to jest tajemnica wiary. Z szacunku dla osób, które zginęły z powodu kwestii typu: "Czy Jezus został adoptowany przez Ojca?" albo "Czy Chrystus istniał wiecznie, czy Ojciec go w pewnym momencie stworzył?"
The road to wisdom? Well, it's plain and simple to express. Err and err and err again, but less and less and less.
|
|
| | | | |  | | worek kości (2937 punktów) | >Jezus był człowiekiem.
Jezus był wcielonym Bogiem.
bembergiem w berg
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Jennifer85 (821 punktów) | Czyli nie był człowiekiem? Ostrożnie. Kroczysz na granicy herezji.
The road to wisdom? Well, it's plain and simple to express. Err and err and err again, but less and less and less.
|
|
| | | | | | |  | | worek kości (2937 punktów) | >Czyli nie był człowiekiem?
Miał podwójną naturę.
bembergiem w berg
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | Jennifer85 (821 punktów) | Więc sam sobie odpowiedziałeś.
The road to wisdom? Well, it's plain and simple to express. Err and err and err again, but less and less and less.
|
|
| |  | 5 na 5 | Anna Salman (16360 punktów) | >Ma na cyckach napisane przecież, że jest Bogiem - ewidentna deifikacja człowieka. A na jakiej części ciała papież ma wypisane, że jest zastępcą / następcą / namiestnikiem boga na ziemi? Bo rzymscy katolicy czczą właśnie człowieka - boga. Mało tego, często rozciągają ową cześć na niższe duchowieństwo.
|
|
| | |  | -1 na 1 | worek kości (2937 punktów) | >>Ma na cyckach napisane przecież, że jest Bogiem - ewidentna deifikacja człowieka. >A na jakiej części ciała papież ma wypisane, że jest zastępcą / następcą / namiestnikiem boga na ziemi?
Nie wiem.
>Bo rzymscy katolicy czczą właśnie człowieka - boga.
A ja mam wrażenie, że piszesz o sobie.
bembergiem w berg
|
|
| | | |  | 5 na 5 | Anna Salman (16360 punktów) | >>Bo rzymscy katolicy czczą właśnie człowieka - boga. >A ja mam wrażenie, że piszesz o sobie. Pogubiłeś się, więc ... dam ci spokój i to taki na wieki wieków. Trochę mi Cię żal, bo nie robisz na mnie wrażenia prowokatora, lecz adepta OD, którego wsadzono tu, żeby przećwiczył umiejętność argumentacji. Bez dociekania, jakie pobudki Tobą kierują (raczej nie wiara), muszę przyznać, że walczysz dzielnie. Problem, że nigdy nie wyjdziesz poza zakres argumentów z góry zadekretowanych. Dlatego przegrasz zawsze z osobami, które nie mają wpojonego posłuszeństwa wobec hierarchii krk i przekonania o rzekomo nadprzyrodzonej genezie tejże organizacji. Jesteście przeciętnymi ludźmi z nieco większą, niż średnia w populacji, skłonnością do konfabulacji i szwindli. I mnie najbardziej przeraża właśnie świadomość, że miernota i nieuczciwość wybijają się w tym kraju na pierwszy plan.
|
|
| | | | |  | | worek kości (2937 punktów) | >Jesteście przeciętnymi ludźmi z nieco większą, niż średnia w populacji, skłonnością do konfabulacji i szwindli.
Kto się przezywa, sam się tak nazywa.
bembergiem w berg
|
|
 | 6 na 6 | Sygnał (4252 punktów) | > Czego ateistom zarzucić nie można?Którym ateistom? > Czy ateiści potrafią świadomie narażać swoje życie dla dobra innych? Nie mam pojęcia. Potrafią?Którzy ateiści? > Nowi ateiści publikują książki, zrzeszają się, naciskają na polityków i organizują kampanie społeczne. Próbują także zakazać nauki religii w szkołach, proponując własne książeczki dla dzieci, jawnie ateistyczne.Naukowe masz na myśli. > wsumie.pl/(*)8938-feministki-zaklocily-mszeI każdy tu chyba Ci powie, że to negatywna strategia.
|
|
|  | 1 na 1 | worek kości (2937 punktów) | >Którym ateistom? >Którzy ateiści?
Czyli traktowanie KK jako kolektywnej intencjonalności jest ok, ale ateiści domagają się indywidualizacji?
>Naukowe masz na myśli.
Żadna "ateistyczna" książka nowych ateistów nie ma statusu rozprawy naukowej (brak naukowych recenzji).
>I każdy tu chyba Ci powie, że to negatywna strategia.
Wskaż jakiś przekręt w KK, a każdy katolik Ci powie, że to negatywna strategia.
bembergiem w berg
|
|
| |  | 7 na 7 | szuro (1757 punktów) | >>Którym ateistom? >>Którzy ateiści? >Czyli traktowanie KK jako kolektywnej intencjonalności jest ok, ale ateiści domagają się indywidualizacji? A potrafi Pan wskać organizację która oficjalnie (w statusie) ma wpisane że jej głównym celem jest szerzenie ateizmu przy jednoczesnej dyskryminacji ze wzgędu na płeć czy na wyznanie i wskaże że wszyscy urzędnicy tej organizacji uznają prezesa za nieomylnego i że przełożonym należy się bezwzględny szacunek zarówno ze strony podwładnych jak i klientów?
"...powiedzieć sobie, że pisać może trzeba, ale nie koniecznie trzeba publikować. Czy to jest jakiś nakaz, że ma się publikować?Jeżeli coś, co napisałem, jest warte czytania, to chyba będzie także warte czytania za dziesięć lat."Zbigniew Herbert
|
|
| | |  | | worek kości (2937 punktów) | >A potrafi Pan wskać organizację która oficjalnie (w statusie) ma wpisane że jej głównym celem jest szerzenie ateizmu przy jednoczesnej dyskryminacji ze wzgędu na płeć
Nie. A Pan potrafi wskazać jakąś inną, która ma coś takiego oficjalnie (w statusie) wpisane?
bembergiem w berg
|
|
| | | |  | 4 na 4 | szuro (1757 punktów) | >>A potrafi Pan wskać organizację która oficjalnie (w statusie) ma wpisane że jej głównym celem jest szerzenie ateizmu przy jednoczesnej dyskryminacji ze wzgędu na płeć >Nie. A Pan potrafi wskazać jakąś inną, która ma coś takiego oficjalnie (w statusie) wpisane? Przyznaje że jest Pan większym ekspertem w zakresie doktryny krk więc jeżeli gdzieś się pomyle proszę prostować.
Według mnie: głownym celem krk jest ewangelizowanie kobiety nie mogą być wyświęcone na kapłana jedynie katolicy pójdą do nieba papież jest nieomylny w sprawach nauczania kościoła za nieposłuszeństwo wobec władzy kościelnej możliwa jest ekskomunika
Wydaje mi się również że z żadnym z powyższych krk się jakoś specjalnie nie kryje.
"...powiedzieć sobie, że pisać może trzeba, ale nie koniecznie trzeba publikować. Czy to jest jakiś nakaz, że ma się publikować?Jeżeli coś, co napisałem, jest warte czytania, to chyba będzie także warte czytania za dziesięć lat."Zbigniew Herbert
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | worek kości (2937 punktów) | > głownym celem krk jest ewangelizowanieW sumie ok. > kobiety nie mogą być wyświęcone na kapłanaOk. > jedynie katolicy pójdą do niebaNie. Z Katechizmu: "Każdy człowiek, który nie znając Ewangelii Chrystusa i Jego Kościoła, szuka prawdy i pełni wolę Bożą, na tyle, na ile ją zna, może być zbawiony. Można przypuszczać, że te osoby zapragnęłyby wyraźnie chrztu, gdyby wiedziały o jego konieczności". No i te słowa można interpretować w duchu intelektualizmu etycznego - np. ateiści (lub innowiercy) odrzucili wiarę katolicką z niewiedzy - nie zdawali sobie sprawy z konieczności przyjęcia chrztu. I w sumie praktyka życiowa to potwierdza - gdyby zapytać jakiegoś ateistę, czy uważa, że chrzest jest ważny, odparłby, że nie. Z punktu widzenia katolika ktoś taki po prostu nie zdaje sobie sprawy z konieczności chrztu, a więc przed potępieniem ratuje go jego ignorancja. No bo gdyby wiedział, że chrzest i inne sakramenty są ważne, to by się przecież niechybnie nawrócił. > papież jest nieomylny w sprawach nauczania kościołaOk. > za nieposłuszeństwo wobec władzy kościelnej możliwa jest ekskomunikaNie: pl.wikipedia.org/wiki/Ekskomunika> Wydaje mi się również że z żadnym z powyższych krk się jakoś specjalnie nie kryje.W kilku punktach się pomyliłeś.
bembergiem w berg
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Sygnał (4252 punktów) | >Nie. Z Katechizmu: "Każdy człowiek, który nie znając Ewangelii Chrystusa i Jego Kościoła, szuka prawdy i pełni wolę Bożą, na tyle, na ile ją zna, może być zbawiony. Można przypuszczać, że te osoby zapragnęłyby wyraźnie chrztu, gdyby wiedziały o jego konieczności".
Jednak dla ochrzczonych i doktrynę odrzucających sprowadza się to do "nie jesteś z nami to spłoniesz w piekle".
|
|
| | | | | | |  | | worek kości (2937 punktów) | >Jednak dla ochrzczonych i doktrynę odrzucających sprowadza się to do "nie jesteś z nami to spłoniesz w piekle".
Wcale nie.
bembergiem w berg
|
|
| | | | | | | |  | | Sygnał (4252 punktów) | >Wcale nie.
Proszę więc o ustęp z KKK który mnie poprawia.
|
|
| | | | | | | | |  | | worek kości (2937 punktów) | >>Wcale nie. >Proszę więc o ustęp z KKK który mnie poprawia.
Proszę o ustęp, który potwierdza Twoje rewelacje.
bembergiem w berg
|
|
| | | | | | | | | |  | | Sygnał (4252 punktów) | >Proszę o ustęp, który potwierdza Twoje rewelacje.
Twój wystarcza. Moja znajomość doktryny jest wystarczająca, ażeby ją odrzucić. Jestem ochrzczony i nawet zakładając, że będę człowiekiem moralnym, w piekle niechybnie spłonę, czyż nie ?
Na ustęp nadal czekam.
|
|
| | |  | 3 na 3 | hamp (3461 punktów) | > i wskaże że wszyscy urzędnicy tej organizacji uznają prezesa za nieomylnego i że przełożonym należy się bezwzględny szacunek zarówno ze strony podwładnych jak i klientów? Nie sugerujesz, mam nadzieję, że pontifex Dawkins może się mylić? Musiałbym donieść na ciebie Inquisitio Darwiniani, choć przykazanie solidarności gatunkowej tego nie pochwala!
|
|
| |  | 2 na 2 | Anna Salman (16360 punktów) | >Czyli traktowanie KK jako kolektywnej intencjonalności jest ok, ale ateiści domagają się indywidualizacji? Nie domagają się, tylko wywodzą się z różnych środowisk, w tym religijnych, więc siłą rzeczy są różni. W niektórych przypadkach odejście z religii nastąpiło kilka pokoleń wstecz, stąd nawet nie ma już naleciałości. Grupa wyznaniowa narzuca wspólny model socjalizacji, co kształtuje taką sama postawę u większości, więc nie ma sensu rozpatrywać każdego indywidualnie, wystarczy ocenić doktrynę, czy porównać model dominujący. Tutaj niestety krk wiedzie prym, jeśli chodzi o uniformizację, bo ma jeden ośrodek zarządzania i jedną wykładnię. Nie można tego powiedzieć o protestantach, muzułmanach, czy autokefalicznych kościołach prawosławnych - tam ów model postawy jest zakorzeniony w lokalnej kulturze.
|
|
| | |  | | worek kości (2937 punktów) | >nie ma sensu rozpatrywać każdego indywidualnie, wystarczy ocenić doktrynę
>Obecnie tak naukę religii odbierają protestanci, a nawet prawosławni w Warszawie. I jakoś jedni i drudzy robią na mnie wrażenie bardziej wierzących, niż rzymscy katolicy.
To w końcu doktryna KK determinuje poglądy katolików, czy nie?
bembergiem w berg
|
|
| | | |  | 3 na 3 | Anna Salman (16360 punktów) | >To w końcu doktryna KK determinuje poglądy katolików, czy nie? Sami tak twierdzą, zresztą w większości prezentują dość zbliżone postawy. Tyle tylko, że nie znając owej doktryny i wnioskując tylko z zachowań, nie mam najlepszej opinii.
|
|
| | | | |  | | worek kości (2937 punktów) | >Tyle tylko, że nie znając owej doktryny
Jak pisałem wyżej - nie zna się, a zdanie ma.
bembergiem w berg
|
|
| | | | | |  | 7 na 7 | Anna Salman (16360 punktów) | > Jak pisałem wyżej - nie zna się, a zdanie ma.Naprawdę, żeby się w tej kwestii wypowiadać trzeba znać doktrynę, czy tylko efekty? Ilu krytyków komunizmu zna całą doktrynę marksistowsko-leninowską? Czyli najpierw powinni przeczytać te kilkadziesiąt tomów plus wykładnie i komentarze, a potem ...  umrzeć chyba, bo to by całe życie zajęło. Zresztą, jak zapowiadałam, kończę z Tobą, to znaczy rozmowy wszelkie oczywiście. Mimo wszystko życzę powodzenia, bo jakoś tak ... żal mi Ciebie.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | >To w końcu doktryna KK determinuje poglądy katolików, czy nie?
Nie.
Poglądy zdeterminowane przez doktrynę to żadne poglądy. Czy klepanie zdrowasiek to wyrażanie poglądów? Czy "Ojcze nasz" wyraża jakiś pogląd?
Kim jest zaindoktrynowany człowiek?
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| | | | |  | | worek kości (2937 punktów) | >>To w końcu doktryna KK determinuje poglądy katolików, czy nie? >Nie.
Czyli katolicy nie są z-in-doktrynowani, a zarzuty, że katecheza w szkole dzieci in-doktrynuje, też są nieprawdziwe?
bembergiem w berg
|
|
| | | | | |  | 8 na 8 | diogenes (42753 punktów) | > >>To w końcu doktryna KK determinuje poglądy katolików, czy nie?> >Nie.> Czyli katolicy nie są z-in-doktrynowani...Jeśli dziecko nauczę na pamięć klepać zdrowaśkę czy dowód twierdzenia Pitagorasa, to nie powiem, że ma jakieś poglądy w kwestiach boga w niebie czy geometrii. Jest to jedynie bierne wykorzystanie mechanizmu reprodukowania zapamiętanego materiału, zbliżone do nagrania magnetofonowego, którego nie podejrzewamy o posiadanie poglądów: trudno tego rodzaju treści nazwać poglądami. Pogląd zakłada (między innymi)osobisty ogląd poznawanego przedmiotu (to, co Niemcy za Kantem nazywają Anschauung), a tego kk boi się jak diabeł święconej wody. To dlatego mistyk Meister Eckhart został potępiony jako heretyk a przez papieża Benedykta XII (poprzednika Benedykta XVI) sądzony nawet po śmierci(!). Kiedy katolicy zaczynają mieć poglądy, wkracza "inkwizycja": proszę zerknąć na wizytę Benedykta XVI w Niemczech, w których jasno dał do zrozumienia, co sądzi o autonomicznej, osobistej religijności: www.deutsc(*)de.html?dram:article_id=159393Podobnie potrkatował "poglądy" teologów wyzwolenia. Streszczając do warunków polskich: katolicy polscy mogą sobie pędzić bimber, ale nie kształtować poglądy i samodzielnie myśleć w kwestiach religii.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| | | | | | |  | | worek kości (2937 punktów) | >proszę zerknąć na wizytę Benedykta XVI w Niemczech, w których jasno dał do zrozumienia, co sądzi o autonomicznej, osobistej religijności
On to mówił do katolików. Inni niech sobie wierzą, w co chcą, ale jak katolik zaczyna na własne potrzeby mieszać katolicyzm z wiarą w reinkarnację, to przestaje być katolikiem. Co byś powiedział o ateiście, który niewiarę w Boga łączy z chodzeniem do wróżek? Że uprawia autonomiczny, osobisty ateizm?
bembergiem w berg
|
|
| |  | 5 na 5 | KORUND (4922 punktów) | >Czyli traktowanie KK jako kolektywnej intencjonalności jest ok, ale ateiści domagają się indywidualizacji?
-Tak. Wreszcie się rozumiemy. Kościół to, z jednej strony instytucja, a z drugiej wspólnota wiernych. Jak członki jednego ciała.... Przecież każdy ma swój rozum i należeć do żadnej wspólnoty nie musi. Nieprawdaż? A jak już należy to wie, że Kościół ma misję ewangelizowania, taką sobie przynajmniej ubzdurał. Więc niesie "dobrą" nowinę całemu światu nawet tym, którzy nie chcą jej słyszeć i zupełnie inaczej rozumieją dobro. Ja nie należę do żadnej wspólnoty ateistycznej, nie mam papieża, ani misji "deewangelizowania". Nie znaczy to, że nie mogę się przyłączyć do dowolnej akcji, która ma na celu obronę poglądów i wolności słowa osób takich jak ja. I tak samo mogę się odłączyć, gdy coś mi się nie spodoba.
|
|
| |  | 7 na 7 | Jennifer85 (821 punktów) | >Czyli traktowanie KK jako kolektywnej intencjonalności jest ok, ale ateiści domagają się indywidualizacji?
Najpierw niech Wasi pasterze Was tak traktują (argument 90% katolików w Polsce). Jeśli ja mam się tłumaczyć z działań Femenu, do którego nie należę i nie mam legitymacji, to niech i katolicy tłumaczą się nawet z najgłupszych poczynań swoich współwyznawców. Sam Kościół zaczął tę grę.
The road to wisdom? Well, it's plain and simple to express. Err and err and err again, but less and less and less.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Anna Salman (16360 punktów) | > ... Jeśli ja mam się tłumaczyć z działań Femenu, do którego nie należę i nie mam legitymacji, to niech i katolicy tłumaczą się nawet z najgłupszych poczynań swoich współwyznawców. Sam Kościół zaczął tę grę.O to to właśnie! A przy okazji - wzrok mój padł na Twoją punktację i ... ciarki mnie przeszły.
|
|
| | |  | | worek kości (2937 punktów) | >Jeśli ja mam się tłumaczyć z działań Femenu, do którego nie należę i nie mam legitymacji, to niech i katolicy tłumaczą się nawet z najgłupszych poczynań swoich współwyznawców. Sam Kościół zaczął tę grę.
Chcesz powiedzieć, że ocenianie KK przez pryzmat zbiorowej odpowiedzialności zaczęło się dopiero wraz z powstaniem Femenu (rok założenia - 2008) i jego kościelnej, uogólniającej krytyki? Coś podobnego!
bembergiem w berg
|
|
| | | |  | | Jennifer85 (821 punktów) | Zinterpretuj moją poprzednią wypowiedź jak chcesz.
Pozdrawiam
The road to wisdom? Well, it's plain and simple to express. Err and err and err again, but less and less and less.
|
|
| |  | 1 na 1 | Sygnał (4252 punktów) | >Czyli traktowanie KK jako kolektywnej intencjonalności jest ok, ale ateiści domagają się indywidualizacji?
Jedynym, co spaja ateistów to jeden niewiele znaczący pogląd na sprawę istnienia/nieistneinia boga/bogów. Kościół ma gigantyczną doktrynę, dyrekcję i piony marketingowe walące co niedzielę.
>Żadna "ateistyczna" książka nowych ateistów nie ma statusu rozprawy naukowej (brak naukowych recenzji).
Opiera się jednak o racjonalne argumenty, poparte jedynie obserwacją i minimalnymi założeniami wstępnymi. Zero guseł i objawień, straszenia dzieci piekłem czy tresowania ideą nieba.
>Wskaż jakiś przekręt w KK, a każdy katolik Ci powie, że to negatywna strategia.
Frondowcy chcący katolickiego królestwa opartego o prawo kościelne pragną się z Tobą nie zgodzić.
|
|
| | |  | 1 na 1 | worek kości (2937 punktów) | >>Czyli traktowanie KK jako kolektywnej intencjonalności jest ok, ale ateiści domagają się indywidualizacji? >Jedynym, co spaja ateistów to jeden niewiele znaczący pogląd na sprawę istnienia/nieistneinia boga/bogów.
A jedynym, co spaja teistów, jest przekonanie, że Bóg istnieje.
>Kościół ma gigantyczną doktrynę, dyrekcję i piony marketingowe walące co niedzielę.
Teraz mówisz o elementach konkretnego - w tym przypadku katolickiego - światopoglądu. Jeśli chcesz porównywać światopoglądy, to zestawienie ateista vs katolik jest nieco mylące, bo wychodzi nam coś w stylu:
Katolik: Bóg istnieje - ateista: Bóg nie istnieje Katolik: człowiek posiada wolną wolę - ateista: Bóg nie istnieje Katolik: człowiekowi przysługuje niezbywalna godność - ateista: Bóg nie istnieje Itd.
>>Żadna "ateistyczna" książka nowych ateistów nie ma statusu rozprawy naukowej (brak naukowych recenzji). >Opiera się jednak o racjonalne argumenty, poparte jedynie obserwacją i minimalnymi założeniami wstępnymi.
Przykłady "minimalnych" założeń: 1. Świat powstał bez przyczyny (Dawkins). 2. Świadomość jest złudzeniem (Dennett). 3. Ludzie religijni są moralnie gorsi od ateistów (Hitchens). 4. Omawianie religii przez pryzmat marginalnych patologii pomaga nam lepiej zrozumieć zjawisko wiary (Dawkins, Hitchens, Harris).
bembergiem w berg
|
|
| | | |  | 4 na 4 | Sygnał (4252 punktów) | >A jedynym, co spaja teistów, jest przekonanie, że Bóg istnieje.
Owszem, dlatego do religijnych teistów i niereligijnych teistów zarzuty są zupełnie inne.
>Teraz mówisz o elementach konkretnego - w tym przypadku katolickiego - światopoglądu.
Owszem, bo los chciał, że się urodziłem w katolickim środowisku w Polsce.
>Jeśli chcesz porównywać światopoglądy, to zestawienie ateista vs katolik jest nieco mylące, bo wychodzi nam coś w stylu: >Katolik: Bóg istnieje - ateista: Bóg nie istnieje >Katolik: człowiek posiada wolną wolę - ateista: Bóg nie istnieje >Katolik: człowiekowi przysługuje niezbywalna godność - ateista: Bóg nie istnieje >Itd.
Owszem, dlatego zestawianie ateistów z jakąkolwiek religią nie ma kompletnie sensu.
>Przykłady "minimalnych" założeń: >1. Świat powstał bez przyczyny (Dawkins).
Błędne rozumienie przyczyny przez teistę (worek kości).
>2. Świadomość jest złudzeniem (Dennett).
Trudność przyswojenia sobie sensownego modelu (worek kości).
>3. Ludzie religijni są moralnie gorsi od ateistów (Hitchens).
Nie są jednakowoż moralnie lepsi.
>4. Omawianie religii przez pryzmat marginalnych patologii pomaga nam lepiej zrozumieć zjawisko wiary (Dawkins, Hitchens, Harris).
Patrząc na całokształt to i tak negatywne zjawisko.
|
|
| | | | |  | | worek kości (2937 punktów) | Próbowałem tylko pokazać, że założenia, które przyjmują ci znani ateiści, nie są wcale takie "minimalne".
>Błędne rozumienie przyczyny przez teistę (worek kości).
A jakie jest właściwe?
>Trudność przyswojenia sobie sensownego modelu (worek kości).
Przyswojenie pociąga za sobą akceptację? Spójny (sensowny) model nie musi być przecież prawdziwy.
>>3. Ludzie religijni są moralnie gorsi od ateistów (Hitchens). >Nie są jednakowoż moralnie lepsi.
Jednak wychodząc z takiego założenia, ustawiamy przeciwnika w niezbyt obiektywnym świetle.
>Patrząc na całokształt to i tak negatywne zjawisko.
Zależy na co się patrzy.
bembergiem w berg
|
|
| | | |  | 8 na 8 | Andrzej Bogusławski (52276 punktów) | . > A jedynym, co spaja teistów, jest przekonanie, że Bóg istnieje.Tak. > Teraz mówisz o elementach konkretnego - w tym przypadku katolickiego - światopoglądu.Tu już problem, gdyż co katolik to inny światopogląd i stworzenie łączących wszystkich katolików poglądów byłoby dosyć trudne, choć takie zestawienia różnic i podobieństw próbowano robić. > Jeśli chcesz porównywać światopoglądy, to zestawienie ateista vs katolik jest nieco mylące,To takie zestawienie jak małpy z bananem. Można porównywać teistę z ateistą, fideistę z antyfideistą i ostatecznie religijnego irracjonalistę z racjonalistą. > bo wychodzi nam coś w stylu:> Katolik: Bóg istniejeBóg? To wcale nie takie proste: Zacząłem szukać. Najpierw zajrzałem do najnowszego Katechizmu Kościoła Katolickiego (wprowadzonego mocą Konstytucji Apostolskiej Fidei Depositum z 1992 r.), gdzie znalazłem Symbol Nicejsko-Konstantynopolski. Jest to połączenie Nicejskiego wyznania wiary (325), symbolu który "nie dawał żadnego określenia Ducha Świętego; nie rozróżniał jasno hypostasis od ousia", z Symbolem Konstantynopolskim (381), uzupełniającym braki, oraz dodatkiem "filioque", czyli wyraźnym orzeczeniem pochodzenia Ducha Świętego wprowadzonym na soborze w Toledo (589), wraz z dodatkami stosowanymi obecnie. Brzmi on: "Wierzę w jednego Boga, Ojca wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi, wszystkich rzeczy widzialnych i niewidzialnych. I jednego Pana Jezusa Chrystusa, Syna Bożego Jednorodzonego, który z Ojca jest zrodzony przed wszystkimi wiekami. Bóg z Boga, Światłość ze Światłości, Bóg prawdziwy z Boga prawdziwego. Zrodzony, a nie stworzony, współistotny Ojcu, a przez Niego wszystko się stało. On to dla nas ludzi i dla naszego zbawienia zstąpił z nieba. I za sprawą Ducha Świętego przyjął ciało z Maryi Dziewicy i stał się człowiekiem.(...) Wierzę w Ducha Świętego, Pana i Ożywiciela, który od Ojca i Syna pochodzi. (...)". W Brewiarium Fidei, czyli wyborze doktrynalnych wypowiedzi Kościoła, znalazłem dopełnienie katolickiego rozumienia Boga pochodzące z Soboru Powszechnego Laterańskiego w 1215 roku, gdzie został On opisany w poniższy sposób: "Całą mocą wierzymy i bez zastrzeżenia wyznajemy, że jeden tylko jest prawdziwy Bóg, odwieczny i nieskończony, niezmienny, niepojęty, wszechmocny i niewymowny, Ojciec, Syn i Duch Święty: Trzy wprawdzie Osoby, ale jedna istota, substancja, czyli natura zupełnie niezłożona. Ojciec od nikogo nie pochodzi, syn tylko od Ojca, Duch Święty od Obydwóch, i to bez początku, zawsze i bez końca. Ojciec Rodziciel, Syn zrodzony, Duch Święty pochodzący: współistotni i równi sobie, wszechmocni i współwiekuiści. Są jedynym wszystkich rzeczy początkiem, stwórcą wszystkiego co widzialne i niewidzialne, co duchowe i materialne. [Ten jeden Bóg] wszechmocną swoją potęgą równocześnie, od początku czasu, stworzył z nicości jeden i drugi rodzaj stworzeń, tj. istoty duchowe i materialne: aniołów i ten świat, a na koniec naturę ludzką łączącą te dwa światy, złożoną z duszy i ciała". Chcąc porównać tamte, wywodzące się ze starożytności, opisy z opisem wyrażonym dzisiejszym językiem przez współczesnych teologów zajrzałem do kilku encyklopedii i słowników, które już w założeniach dążą do lapidarności tekstu. Były to: Mały słownik teologiczny pod redakcją K. Rahnera i H. Vorgrimlera, Słownik teologiczny pod redakcją A. Zuberbiera oraz Leksykon religii pod redakcją F. Königa i H. Waldenfelsa, znajdując chyba najbardziej typowy dla filozofii chrześcijańskiej opis charakterystyki Boga w Małym słowniku terminów i pojęć filozoficznych "dla studiujących filozofię chrześcijańską": "[Bóg] byt pierwszy, rozpoznawany dzięki analizie struktury bytów niesamoistnych, (...). Będąc samoistnym istnieniem, jest na mocy tego realny sam z siebie i jest czystym aktem. Nie przenikniony możnością ani nie uzupełniony przypadłościami, także fizycznymi, jest bytem duchowym. Różni się od innych bytów odrębnym obszarem bytowym (...), posiada tożsame z samym sobą własności transcendentalne". Ale najbardziej encyklopedycznie streścił uniwersalistyczną ideę Boga zgodnie z teraźniejszym, tradycyjnym teizmem R. Swinburne w Spójności teizmu, gdzie określa go jako "osobę bez ciała, tj. ducha, który jest wieczny, wolny, zdolny do zrobienia wszystkiego, wszystko wiedzący, doskonale dobry, będący odpowiednim obiektem ludzkiej czci i posłuszeństwa oraz stwórcą i podstawą wszechświata". > - ateista: Bóg nie istniejeA jaki ateista, gdyż co ateista to inny pogląd. Dla części ateistów same określenie "Bóg" jest niezrozumiałe, więc nie przeczą jego istnieniu. > Katolik: człowiek posiada wolną wolę - ateista: Bóg nie istniejeZnowu - co ma arbuz wspólnego z osłem? > Katolik: człowiekowi przysługuje niezbywalna godność - ateista: Bóg nie istniejeKatolik oddał wszystko co najlepsze wydumanemu stworowi, a spora cześć ateistów, to humaniści. Według Pana Worka itd.:Pan Worek: Żadna "ateistyczna" książka nowych ateistów nie ma statusu rozprawy naukowej (brak naukowych recenzji). Pan Sygnał: Opiera się jednak o racjonalne argumenty, poparte jedynie obserwacją i minimalnymi założeniami wstępnymi. Zero guseł i objawień, straszenia dzieci piekłem czy tresowania ideą nieba. > Przykłady "minimalnych" założeń: (...) Dawkins, Hitchens, Harris.Nikt nie wyciągnie z żadnej książki więcej niż intelektualnie na to go stać. Wymienione przez Pana pozycje nie są sensu stricto książkami naukowymi - są to poglądy oparte na głębokiej wiedzy wybitnych intelektualistów. (Nie chce mi się szukać bzdurnych bzdetów przygotowanych naukowo na KUL-u z niby "naukowymi recenzjami" wydanych przez zasłużone katolickie wydawnictwa. Pseudonadymana "uczoność" wcale jeszcze nie świadczy o ważkości dzieła.)
Zaatakowane przez Pana publikacje, to dobrze uargumentowane dzieła - warte polecenia. @@@ .
|
|
 | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | >>rozpowszechnianie danej ideologii tak, aby stała się dominująca na jak największym terenie. >Czego ateistom zarzucić nie można? Ano nie można. Ateiści są TYLKO w defensywie, gdyż nie istnieje nic takiego jak "ateistyczna ideologia", cały ateizm to jedynie logiczne odniesienie do innych ideologii.
|
|
4 na 4 | ironin (323 punktów) | Witam. Widząc, z jakim opanowaniem i zaangażowaniem wiele osób próbuje polemizować z niejakim workiem stwierdzam, że na miano wojującego ateisty zasługuję tylko ja  . Dlaczego? A no, dlatego że nie podejmuję prób sensownej rozmowy z tymże osobnikiem, bo wszystkie skazane są na porażkę. Jeśli chodzi o moją wojowniczość to tylko dodam, że gdyby podobny osobnik próbował ze mną takich gierek słownych face to face to dostał by takiego kopa w dupę, że przez tydzień nie usiedziałby w kościelnej ławce.
|
|
 | 1 na 1 | worek kości (2937 punktów) | > Jeśli chodzi o moją wojowniczość to tylko dodam, że gdyby podobny osobnik próbował ze mną takich gierek słownych face to face to dostał by takiego kopa w dupę, że przez tydzień nie usiedziałby w kościelnej ławce.media1.giphy.com/media/oQvpRPoB6BCyk/giphy.gif
bembergiem w berg
|
|
 | 3 na 3 | diogenes (42753 punktów) | >gdyby podobny osobnik próbował ze mną takich gierek słownych face to face to dostał by takiego kopa w dupę, że przez tydzień nie usiedziałby w kościelnej ławce.
Uważaj, niektórzy zamiast dupy mają kościelną ławę.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
5 na 5 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | >kto jest wojujący? "Wojowanie" to zupełnie nie to samo co "walka", która jest zawsze rzeczą szlachetną i honorową, "wojownie" to bezsilna, pożałowania godna szamotania kogoś, kto przeliczył się z siłami, tylko jeszcze o swym położeniu nie wie. Pogardliwym "wojujący ateista" hierarchowie sugerują wiernym, że przejściem na stronę niewiary zrobiliby z siebie żałosne postacie drugiej kategorii. I z tego powodu na własnym portalu przydałoby się zachować więcej godności i nie obskakiwać radośnie religanckich wątków każdego przybyłego tu fideiściny, ani się nie użalać na postępownie całego kleru byle przybłędzie z kruchty.
|
|
 | 2 na 2 | ironin (323 punktów) | > > na własnym portalu przydałoby się zachować więcej godności i nie obskakiwać radośnie religanckich wątków każdego przybyłego tu fideiściny, ani się nie użalać na postępownie całego kleru byle przybłędzie z kruchty.  To powinno być wpisane do regulaminu tego portalu.
|
|
|  | 6 na 6 | Sygnał (4252 punktów) | > To powinno być wpisane do regulaminu tego portalu.> Wybrałeś złe czasy na ten postulat.
|
|
 | 3 na 3 | KORUND (4922 punktów) |
>Pogardliwym "wojujący ateista" hierarchowie sugerują wiernym, że przejściem na stronę niewiary zrobiliby z siebie żałosne postacie drugiej kategorii.
-Trochę i tak jest. Sęk w tym, że tym terminem ateistów określają nie tylko hierarchowie, nie tylko religijni fanatycy, ale co bardziej "wrażliwi" "ateiści-humaniści". Podobno psują im tym "wojowaniem" jakieś ambitne plany porozumienia nad podziałami. Kogo z kim i w jakim celu? Do tego jeszcze nie doszedłem. I często właśnie oni (ci wrażliwi) używają tego terminu dla określenia ateistów "niewrażliwych", ich zdaniem agresywnych, nieprzejednanych, pełnych nienawiści, nietolerancyjnych, pozbawionych szacunku dla inaczej myślących.
>I z tego powodu na własnym portalu przydałoby się zachować więcej godności i nie obskakiwać radośnie religanckich wątków każdego przybyłego tu fideiściny, ani się nie użalać na postępownie całego kleru byle przybłędzie z kruchty.
-A przydałoby się. Ale z powodów ww., takie "worki kości" są tu najmniejszym problemem. To tylko folklor portalu.
|
|
|  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | >- tym terminem ateistów określają nie tylko hierarchowie, nie tylko religijni fanatycy, ale co bardziej "wrażliwi" "ateiści-humaniści". Przyjęło się, nie każdy już nawet czuje, że to uwłaczające określenie.
>Podobno psują im tym "wojowaniem" jakieś ambitne plany porozumienia nad podziałami. Kogo z kim i w jakim celu? Do tego jeszcze nie doszedłem. Nietrudno się jednak domyślić, porozumienia na górze zawsze służą górze.
|
|
|  | 3 na 3 | Barbiel (1106 punktów) | Nikogo do tej pory nie nazywałem "wojującym ateistą" ale po zastanowieniu określiłbym tak kogoś, kto walczy nie bacząc na skutki tej walki, jeśli przynosi więcej szkody niż pożytku i nie przyjmuje informacji zwrotnych.
|
|
| |  | 4 na 4 daddy (2737 punktów) (zablokowany) | >Nikogo do tej pory nie nazywałem "wojującym ateistą" ale po zastanowieniu określiłbym tak kogoś, kto walczy nie bacząc na skutki tej walki, jeśli przynosi więcej szkody niż pożytku i nie przyjmuje informacji zwrotnych. > A kto oceni te szkody czy pożytki? Skąd wiedza o ich wiarygodności? Gremium jakieś, arbitrzy międzynarodowi czy samozdające się wyobrażenia o skutkach działań jakie ktoś podejmuje?
|
|
| | |  | 2 na 2 | Barbiel (1106 punktów) | >A kto oceni te szkody czy pożytki? Skąd wiedza o ich wiarygodności? Gremium jakieś, arbitrzy międzynarodowi czy samozdające się wyobrażenia o skutkach działań jakie ktoś podejmuje? To jest moja prywatna opinia więc ja oceniam.
|
|
5 na 5 | niestadny (2492 punktów) |
Ateista wojujący to taki, którego celem jest wyeliminowanie teizmu w społeczeństwie i zastąpienie go ateizmem - a więc po prostu walka z religią. W związku z powyższym nie są ateistami wojującymi osoby domagające się rozdziału Kościoła od Państwa, walczące o tzw. laickie państwo czy też protestujące przeciwko przywilejom Krk - są natomiast ci, którzy próbują "nawracać" ludzi wierzących, zajmują się krzewieniem ateizmu/misją ateizacyjną. I tyle.
stado czyni myślących bezmyślnymi /Zbyszek Bryłowski/
|
|
 | 7 na 7 | KORUND (4922 punktów) | > Ateista wojujący to taki, którego celem jest wyeliminowanie teizmu w społeczeństwie i zastąpienie go ateizmem - a więc po prostu walka z religią.-Czyli rozumiem, że sama krytyka religii i wypowiadanie swojego zdania na jej temat pod wojowanie nie podchodzi. W takim razie wielu "neohumanistów" źle ocenia swoich braci w niewierze, zarzucając im wojowanie. > W związku z powyższym nie są ateistami wojującymi osoby domagające się rozdziału Kościoła od Państwa, walczące o tzw. laickie państwo czy też protestujące przeciwko przywilejom Krk --Ci nie muszą być nawet ateistami, to tylko antyklerykałowie. > są natomiast ci, którzy próbują "nawracać" ludzi wierzących, zajmują się krzewieniem ateizmu/misją ateizacyjną.-To niewielu ich na świecie. Nie ma właściwie o czym, a właściwie o kim gadać.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|