Racjonalista - Strona głównaDo treści
 Przegląd wątków w dziale Filozofia i światopogląd

« Wróć do działów Forum
Pokaż starsze wątki  /  Pokaż nowsze wątki

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 49 (przedawniony)
01-10-2011Marek MatejewskiMiażdżące konsekwencje determinizmu
Jakiś czas temu obejrzałem rozmowę Roberta Lawrence Kuhna z Danielem Dennettem, która dała mi mnóstwo do myślenia. Rozmowa została umieszczona m.in. w jednym z odcinków cyklu "Bliżej prawdy" (gdzieś w połowie tej części i fragment następnej). Zakładam, że część osób zna ten materiał, a pozostałych zachęcam do obejrzenia.

Dennett zakłada, że wolnej woli należy szukać w determinizmie. Wolna wola jest Jego zdaniem zaawansowanym mechanizmem unikania, który jest systematycznie kształtowany przez ewolucyjny wyścig zbrojeń. Najłatwiej uniknąć niebezpieczeństwa jeśli ma się pozorną możliwość wyboru różnych wariantów - jest to inaczej swego rodzaju umiejętność przewidywania przyszłości.

Z mojej strony zadam pytanie czy przemyślenia Dennetta przypadkiem nie uzasadniają jasnowidzenia? Może to zjawisko uznawane zazwyczaj za magiczne i wręcz zmyślone jest jeszcze mało znanym, naturalnym produktem ewolucji? Pozostaje bynajmniej w zgodzie z determinizmem. Może w przyszłości większa liczba osób będzie posiadała taką umiejętność?

Na koniec rozmowy padają jednak kluczowe słowa dla tego wątku. Konsekwencją determinizmu musi być pozorność takich pojęć jak wolność, odpowiedzialność czy wina i zdaniem Dennetta trzeba się z nimi pożegnać. To miażdżący wniosek dla kogoś takiego jak ja, gdyż posiadam wykształcenie prawnicze. Całe prawo (zarówno karne i cywilne) opiera się tymczasem na koncepcji winy i odpowiedzialności za swoje..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 37 (przedawniony)
30-09-2011zaciekawiony światemIstota Boga cz.1
Istota Boga

(Koncepcja, którą tutaj pragnę przedstawić jest rezultatem moich wieloletnich poszukiwań i przemyśleń nad istotą Boga i sensem świata metafizycznego. Jest to odważna idea, która przez większość wierzących jest nie do przyjęcia. Do jej zaprezentowania skłoniła mnie nie tylko wewnętrzna ciekawość świata czy najnowsze odkrycia nauki, zwlaszcza psychologii i neurobiologii, ale chęć podzielenia się z czytelnikiem, wartą, mam nadzieję, zastanowienia ideą.)

Ludzie wierzą w Boga.
W każdym zakątku świata od najdzikszych i najprymitywniejszych plemion zamieszkujących dziewicze rejony po najbardziej rozwinięte i ucywilizowane państwa tego świata, ludzie czczą Boga lub Bogów w najrozmaitszy znany nam sposób. Bóg - Brahma Kreator, Wisznu, Bóg Życia i Podtrzymania, Śiwa, Bóg Łaski i Miłosierdzia, Boginie Saraswati, Lakszmi i Parwati, Bóg-słoń Ganeśa i setki innych Bogów jest obiektem kultu na całym globie.
Wierni wznoszą modły i pokutują. Poszczą, świętują i składają ofiary głęboko wierząc, że to co robią, jest najważniejszym i najwznioślejszym celem ludzkiego, doczesnego życia.
Wierzymy, że bóstwo, któremu pokornie oddajemy cześć, zamieszkuje niedostępny nam zwykłym śmiertelnikom świat. Z pokolenia na pokolenie wizję tego świata przedstawiano nam w postaci nieba lub wiecznego raju, gdzie króluje dobro i nieśmiertelność, a progi tego świata mogą przekroczyć tylko wybrani.
Tak nas uczono od wczesnego dzieciństwa. Teraz już, gdy staliśmy sie dorośli, często nie zastanawiamy..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 44 (przedawniony)
27-09-2011SarifWpływ chrześcijaństwa i nie tylko na eutanazję
Chciałem odnieść się w tym wątku do artykułu MacDonalda przetłumaczonego przez panią Małgorzatę - www.racjonalista.pl/kk.php/s,2226 - do kwestii podejścia do eutanazji jako do jednego z najważniejszych czynników wyrażających wolność osobistą człowieka. Organizacje religijne oraz żeby uprzedzić Grabowską również ludzi nie kierujących się religią w tym sporze dążą do uniemożliwienia ludziom dokonania wyboru, który każdy powinien mieć możliwość dokonania. To czy jednostka chce istnieć czy nie niezależnie od motywów jest jej osobistą sprawą tak samo jak w demokratycznym kraju człowiek ma prawo wypowiedzieć się lub nie, posiadać poglądy lub nie, gromadzić legalnie majątek lub nie tak samo musi mieć prawo o istnieniu lub nie. Tak jak w artykule autor wskazuje na to że wspomniane powyżej organizacje anty-eutanazja na przykład taki UPR chcą decydować za człowieka czy ma prawo żyć czy nie jest anty wolnościowe. W takich sprawach człowiek musi sam rozważyć wszystkie za i przeciw i podjąć decyzję i nie może być tak, że przy tak osobistym wyborze chcą brać udział inni, a wręcz wybierać za osobę do której ten wybór należy. Można to nazwać akcją T4 na odwrót bo kiedy tam pozbywano się wszystkich chorych fizycznie, umysłowo oraz niepełnosprawnych tak tutaj każdemu narzuca się niezależnie od jego woli nakaz istnienia.

Jakie jest wasze zdanie na temat nie eutanazji, ale tego czy ktoś powinien mieć na to wpływ(zaczynając od rządu, a kończąc na lekarzach) czy nie ? Ja osobiście jak już..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 39 (przedawniony)
19-09-2011EflaugusAteiści w nic nie wierzą, tylko domagają się dowodów
Poniżej, w pięciu punktach wskazano, że bezzasadne jest ateistyczne twierdzenie: „Ateiści w nic nie wierzą, tylko domagają się wszędzie dowodów, zgodnie z naukową metodologią, która leży u podstaw ich światłego światopoglądu”.



1) Rzeczywistość to zgodność z obserwacją, więc moja obserwacja jest zgodna z rzeczywistością, bo rzeczywistość jest tym, co obserwuję (ewidentny błąd logiczny z klasy idem per idem - błędne koło).

2) Poprawnie obserwuję rzeczywistość, bo rzeczywistość jest tym, co poprawnie obserwuję (znów ewidentny błąd logiczny z klasy idem per idem).

3) Dochodzę do prawdy przez sprawdzanie obserwacji z wzorcem, którego to wzorca dopiero co szukam.
Tu mamy zawarty błąd logiczny z klasy ignotum per ignotum, tzn. wyjaśnianie nieznanego przez nieznane (wzorzec bowiem jest nieznany i nie możemy za jego pomocą wyjaśnić tego, czego jeszcze nie znamy).

4) Zmysły poprawnie informują mnie o rzeczywistości, bo rzeczywistość jest dana zmysłom (znów błędne koło).

5) Nauka uzdalnia mnie do odkrywania ukrytej prawdy o świecie, skoro jak dotąd odkryłem część prawdy o świecie.
W zdaniu tym używa się terminu „prawda” w dwóch wcale nie tożsamych znaczeniach (błąd logiczny ekwiwokacji). Prawda którą znamy, będąc powierzchowną prawdą o świecie, nie musi być prawdą tego samego rodzaju co prawda, której dopiero co szukamy.
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 86 (przedawniony)
17-09-2011maceoxco z rozumem i wolą, skoro decyzje zapadają nieświadomie?
Zastanawiają mnie badania, z których wynika, że decyzja o danym działaniu powstaje w procesach nieświadomych, zanim człowiek świadomie zacznie wykonywać to działanie.

Myślę, że ludziom trudno się będzie rozstać – tym razem najwyraźniej definitywnie – z koncepcją "wolnej woli".

Już wcześniej podejrzewałem, że "wolna wola" to jakaś chyba ułuda, bo skoro wszystkie ruchy atomów w przyrodzie są przyczynowo związane, to nie ma powodu, dla którego jakaś jedna grupa tych atomów miałaby mieć możliwość chociażby drobnego "wyboru", tzn. że "sama" mogłaby o czymś zadecydować niebędąc w pełni zależną od poprzednich ruchów i reszty atomów.

Próbowałem sobie to jeszcze wytłumaczyć w ten sposób, że u bardzo skomplikowanych zwierząt wykształciła się na skutek związków przyczynowych taka funkcja mózgu jak "rozum", który jak na razie przetrwał w ewolucji, bo do tej pory najwyraźniej potrafił całkiem nieźle wykonywać obliczenia potrzebne do przetrwania gatunku i jego rozwoju. Myślałem, że może te obliczenia - przez nas odbierane jako "świadome racjonalne myślenie" nie były "wolne", a tylko opierając się na przesłankach pobranych z bodźców warunkowały sposób dalszego postępowania - więc pozostawały całkowicie w ramach związku przyczynowego materii, tak samo jak powiedzmy kalkulator.

Teraz jednak wychodzi coraz bardziej na jaw, że zanim człowiek świadomie zacznie myśleć, to dawno już jest po ptokach, bo substancja mózgowa wtedy już dawno za nas podjęła decyzję. Tak więc związki przyczynowe..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 31 (przedawniony)
15-09-2011J.Wolski, M.Phil.Hipoteza komunistyczna.
Powtarzające się kryzysy rynków finansowych,
wypłacanie wielkich kwot bankom za ich błędy,
brak ochrony miejsc pracy,
wręcz traktowanie pracowników jak przedmioty,
strach pracowników przed utratą pracy na skutek kryzysu lub braku ich "wydajności",
wysokie bezrobocie,
problemy ekologiczne wywołane przez drapieżny kapitalizm

- to wszystko powoduje, że zaczynam się poważnie zastanawiać hipotezą komunistyczną autorstwa Badiou.

www.newleftreview.org/?getpdf=NLR28302&pdflang=pl
lub
docs.googl(*)tbQ3LEo5q0BP3qZlSWXi9voybwE4-g
lub
www.youtube.com/watch?v=wSPzkzogbDY

Hipoteza komunistyczna brzmi następująco: jest możliwe opracowanie innej organizacji życia zbiorowego tj. społeczeństwa, która wyeliminuje nierówności majątkowe czy edukacyjne oraz usunie podział pracy na kapitalistów i proletariuszy. Możliwe jest zatem przezwyciężenie logiki systemu klasowego czyli podziału na wyzyskujących przedsiębiorców oraz pracowników sprzedających swoją pracę.

Oczywiście, należy na taką hipotezę spojrzeć w oderwaniu od zbrodni komunizmu radzieckiego. Nie wolno im zaprzeczyć, ani umniejszyć, ani tym bardziej zapomnieć. Tak samo jak nie można zapomnieć o zbrodniach..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 11 (przedawniony)
12-09-2011farmerPostrzeganie?

Prowadząc ostatnio mini rozmowy na forum spotkałem się z kilkoma rodzajami postrzegania ( nie jestem pewien czy dobrze to formułuję) ale..

Z jednej strony osoby które wgłębiają się w strukturę tak głęboko że zacierają się kształty tego co widzi "oko" . Rozmyślając o tym dochodziłem do wniosku że wszystko dzieje się jakby we mnie ale beze mnie..bo jestem częścią reakcji na którą nie mam wpływu bo to ona wpływa na mnie a ja na nią...

Są też problemy wynikające z tego że koś musi nami zarządzać czyli postrzeganie już globalne. Wybrać tego czy tamtego, dlaczego jest tak kiepsko a może nie? I zawsze są ONI inni którzy zajmą się problemami.


Zastanawia mnie w jaki sposób postrzegacie? W jakiej skali, czy na potrzeby dnia codziennego widzicie ludzi drzewa czy zjawiska i procesy. Czy też w skali globalnej gdzie do podniesienia papierka trzeba przepisów państwa (chodzi mi tu raczej oto że kształtowanie odbywa się za pomocą aparatu państwa i wszelkie uchybienia zrzuca się na karb państwa).

Czasem też czytałem dla relaksu tych którzy mają kontakt z bogiem jakimś, jak nie poprzez sny to poprzez magiczne miejsca i dawali to "jasno" do zrozumienia. Tutaj nie oczekuje odpowiedzi.




Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 37 (przedawniony)
07-09-2011ronaWitam wszystkich.
Ja osobiście jestem Ateistką,wierzę w siebie,własne siły,naukę.Zgadzam się z teoriami ewolucji i filozofią.Coraz bardziej irytuje mnie zachowanie katolików,ich niewiedza na tyle tematów,publiczne ośmieszanie się i wtrącanie.Dla nich liczy się tylko ich cudowna wiara i oni sami.Ktoś innej wiary i całkiem inny niż oni jest satanistą,śmieciem i nie wiadomo co jeszcze.To właśnie ich jest najwięcej w tym kraju więc nie powinno dziwić iż panuje nietolerancja i chamstwo.Bo dlaczego złodziejem,pedofilem,mordercą itp. okazuje się właśnie katolik? Niech się potem nie dziwią,że ktoś nie będzie tolerancyjny dla nich skoro sami zaczynają.Z religii podoba mi się jeszcze Buddyzm,bardzo pozytywna religia z przesłaniem i poznaniem samego siebie i wierzenia Pogan.Pozdrawiam.
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 3 (przedawniony)
06-09-2011tesser33Dlaczego to ateista musi się bronić?
Witam wszystkich forumowiczów. Założyłem ten wątek, ponieważ chciałbym podzielić się z Wami pewnym spostrzeżeniem.
Wiem, że nie odkryję Ameryki stwierdzeniem, że ogromna ilość dyskusji na temat religii często przeradza się w kłótnie. Nie zawsze, ale często, myślę, żę zbyt często.
Bardzo mnie zastanawia - dlaczego tak jest? Czy obrońcy religii myślę, że mogą "nawracać" ludzi tak jak kiedyś - ogniem i mieczem? W dyskusjach o religii pojawia się wiele argumentów, konkretnych, solidnych, takich, które dają do myślenia. Uważam jednak, i jest to moja subiektywna opinia nie poparta żadnymi obliczeniami, że 95-99 % tych argumentów to argumenty ateistów, racjonalistów, humanistów... A co z pozostałymi procentami? Cóż, w ciągu ponad dwóch tysięcy lat istnienia KK czasem uda się znaleść pojedyncze plusy i dobre strony religii, podkreślam - POJEDYNCZE. Może jacyś księżą, którym naprawdę zależy na ludziach, a nie na kasie, może... No nie wiem, nie będę pomagał teistom. I tak przeważająca większość dowodów świadczy przeciw Kościołowi.
Dobra, spytajmy teraz dlaczego katolicy nie mają argumentów na poparcie swojej wiary. Hmm... Jak już mówiłem, ciężko byłoby im mieć coś, czego de facto nie ma.
Teraz chciałbym przejść do najważniejszej części mojego postu. Otóż bardzo mnie dziwi następujący fakt. Człowiek wierzący w Boga nie musi W OGÓLE uzasadniać swojego stanowiska. Może nawet NIC o swojej wierze nie wiedzieć. Chodzi tylko do Kościoła (raz na jakiś czas) i .. To wszystko. Nie musi nikogo do..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 25 (przedawniony)
06-09-2011krystkonOdrębność stanu logicznego mózgu
Napiszę w punktach – łatwiej będzie się nie zgodzić .
1. Treść myśli jest fizycznymi procesami mózgu.
(niektórzy wierzą, że procesy mózgu służą nawiązywaniu połączeń telepatycznych z przestrzenią abstraktów ale to są tylko takie jaja )
2. Bieżące pojęcie w treści myśli jest określonym fizycznym stanem logicznym mózgu.
3. Stan logiczny mózgu jest całkowicie związany ze stanem logicznym otoczenia mózgu i w żadnym sensie nie jest od niego odrębny.
4. Stan logiczny otoczenia mózgu jest całkowicie związany bezpośrednio lub pośrednio ze stanem logicznym całej rzeczywistości i w żadnym sensie nie jest od niego odrębny.

Skutkiem czego bieżące pojęcie treści myśli wyraża stan logiczny dokładnie całej rzeczywistości.

Nie wiem czy muszę się rozpisywać o przenoszeniu zależności w stanach logicznych wszystkich części rzeczywistości promieniowaniem, grawitacją, zderzeniami materii itd. ?

Co prowadzi do wniosku:
Moją świadomość wyraża stan logiczny całej rzeczywistości.

Czy ktoś może temu zaprzeczyć, wykazać odrębność stanów logicznych i to uzasadnić.
Zobacz wypowiedzi..

Starsze [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] [70] [71] [72] [73] [74] [75] [76] [77] [78] [79] [80] [81] [82] [83] [84] [85] [86] [87] [88] [89] [90] [91] [92] [93] [94] [95] [96] [97] [98] [99] [100] [101] [102] [103] [104] [105] [106] [107] [108] [109] [110] [111] [112] [113] [114] [115] [116] [117] [118] [119] [120] [121] [122] [123] [124] [125] [126] [127] [128] [129] [130] [131] [132] [133] [134] [135] [136] [137] [138] [139] [140] [141] [142] [143] [144] [145] [146] [147] [148] [149] [150] [151] [152] [153] [154] [155] [156] [157] [158] [159] [160] [161] [162] [163] [164] [165] [166] [167] [168] [169] [170] [171] [172] [173] [174] [175] [176] [177] [178] [179] [180] [181] [182] [183] [184] [185] [186] [187] [188] [189] [190] [191] [192] [193] [194] [195] [196] [197] [198] [199] [200] [201] [202] [203] [204] [205] [206] [207] [208] [209] [210] [211] [212] [213] [214] [215] [216] [217] [218] [219] [220] [221] [222] [223] [224] [225] [226] [227] [228] [229] [230] [231] [232] [233] [234] [235] [236] [237] [238] [239] [240] [241] [242] [243] [244] [245] [246] [247] [248] [249] [250] [251] [252] [253] [254] [255] [256] [257] [258] [259] [260] [261] [262] [263] [264] [265] [266] [267] [268] [269] [270] [271] [272] [273] [274] [275] [276] [277] [278] [279] [280] [281] [282] [283] [284] [285] [286] [287] [288] [289] [290] [291] [292] [293] [294] [295] [296] [297] [298] [299] [300] [301] [302] [303] [304] [305] [306] [307] [308] [309] [310] [311] [312] [313] [314] [315] [316] [317] [318] [319] [320] [321] [322] [323] [324] [325] [326] [327] [328] [329] [330] [331] [332] [333] [334] [335] [336] [337] [338] [339] [340] [341] [342] [343] [344] [345] [346] [347] [348] [349] [350] [351] [352] [353] [354] [355] [356] [357] [358] [359] [360] [361] [362] [363] [364] [365] [366] [367] [368] [369] [370] [371] [372] [373] [374] [375] [376] [377] [378] [379] [380] [381] [382] [383] [384] [385] [386] [387] [388] [389] [390] [391] [392] [393] [394] [395] [396] [397] [398] [399] [400] [401] [402] [403] [404] [405] [406] [407] [408] Pokaż nowsze wątki
Aby pisać w tym dziale, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów
« Wróć do działów Forum


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)