Racjonalista - Strona głównaDo treści
Odrębność stanu logicznego mózgu

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
09-08-2011 22:30krystkon (459 punktów)Odrębność stanu logicznego mózgu
Napiszę w punktach – łatwiej będzie się nie zgodzić .
1. Treść myśli jest fizycznymi procesami mózgu.
(niektórzy wierzą, że procesy mózgu służą nawiązywaniu połączeń telepatycznych z przestrzenią abstraktów ale to są tylko takie jaja )
2. Bieżące pojęcie w treści myśli jest określonym fizycznym stanem logicznym mózgu.
3. Stan logiczny mózgu jest całkowicie związany ze stanem logicznym otoczenia mózgu i w żadnym sensie nie jest od niego odrębny.
4. Stan logiczny otoczenia mózgu jest całkowicie związany bezpośrednio lub pośrednio ze stanem logicznym całej rzeczywistości i w żadnym sensie nie jest od niego odrębny.

Skutkiem czego bieżące pojęcie treści myśli wyraża stan logiczny dokładnie całej rzeczywistości.

Nie wiem czy muszę się rozpisywać o przenoszeniu zależności w stanach logicznych wszystkich części rzeczywistości promieniowaniem, grawitacją, zderzeniami materii itd. ?

Co prowadzi do wniosku:
Moją świadomość wyraża stan logiczny całej rzeczywistości.

Czy ktoś może temu zaprzeczyć, wykazać odrębność stanów logicznych i to uzasadnić.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Ratatoskr (4439 punktów)
>1. Treść myśli jest fizycznymi procesami mózgu.

tak

>2. Bieżące pojęcie w treści myśli jest określonym fizycznym stanem logicznym mózgu.

tak

>3. Stan logiczny mózgu jest całkowicie związany ze stanem logicznym otoczenia mózgu i w żadnym
>sensie nie jest od niego odrębny.

Nie. Istnieje skończona prędkość rozchodzenia się oddziaływań. Istnieje skończona "rozdzielczość percepcji". Możemy poznać masę, orbitę, średnicę (i przy dobrym wietrze) skład chemiczny atmosfery planet pozasłonecznych. Żeby dowiedzieć się, jak ona wygląda musimy tam polecieć, albo zbudować teleskop jakiego świat jeszcze nie widział. Zatem pierdnięcie Qqluquaqua, który zamieszkuje na niej lasy tropikalne nie może w żaden sposób wpłynąć na stan naszego mózgu.

>Nie wiem czy muszę się rozpisywać o przenoszeniu zależności w stanach logicznych wszystkich części
>rzeczywistości promieniowaniem, grawitacją, zderzeniami materii itd. ?

Patrz -> skończona prędkość oddziaływań. Są takie połacie rzeczywistości z wnętrza których nie doleciał do nas jeszcze ani jeden bit danych.

>Co prowadzi do wniosku:
>Moją świadomość wyraża stan logiczny całej rzeczywistości.
>Czy ktoś może temu zaprzeczyć, wykazać odrębność stanów logicznych i to uzasadnić.

Och - banalnie prosto. Jeśli jest tak jak twierdzisz, bez problemu powiesz mi jaką kartę trzymam właśnie w ręce.

seksualnosc-kobiet.pl
krystkon (459 punktów)
>>3. Stan logiczny mózgu jest całkowicie związany ze stanem logicznym otoczenia mózgu i w żadnym
>>sensie nie jest od niego odrębny.
>Nie. Istnieje skończona prędkość rozchodzenia się oddziaływań. Istnieje skończona "rozdzielczość percepcji". Możemy poznać masę, orbitę, średnicę (i przy dobrym wietrze) skład chemiczny atmosfery planet pozasłonecznych. Żeby dowiedzieć się, jak ona wygląda musimy tam polecieć, albo zbudować teleskop jakiego świat jeszcze nie widział. Zatem pierdnięcie Qqluquaqua, który zamieszkuje na niej lasy tropikalne nie może w żaden sposób wpłynąć na stan naszego mózgu.

Qqluquaqua i Ty oddziałujecie na siebie grawitacyjne choćbyście się znajdowali na dwóch krańcach wszechświata. Temperatura jego ciała dokłada się do temperatury planety, jego ruchy do drgań planety, jego myśli do rozmieszczenia elektronów na jego planecie.
Przybliżenie to lipa. W naszej rzeczywistości nie ma żadnych przybliżeń chyba że jeden od dziać znaczyć będzie "1" w przybliżeniu.

>>Nie wiem czy muszę się rozpisywać o przenoszeniu zależności w stanach logicznych wszystkich części
>>rzeczywistości promieniowaniem, grawitacją, zderzeniami materii itd. ?
>Patrz -> skończona prędkość oddziaływań. Są takie połacie rzeczywistości z wnętrza których nie doleciał do nas jeszcze ani jeden bit danych.

Tutaj dodam do pieca i stracę na wiarygodności - cóż. Ktoś to musi powiedzieć pierwszy.
Nie wierze w teorie einsteina i historie o prędkości światła czy grawitacji. Przede wszystkim nie wierze w istnienie przestrzeni, czasu, światła i grawitacji a nawet materii. Dlaczego?
Jakoś mało osób to dostrzega ale nasza logika jest u podstaw dwuwartościowa 0 i 1. Udowodnione zarówno istnieniem przedmiotu logika w matematyce jak również skutecznym wyrażeniem naszej logiki w działaniu komputera.
Wszystko więc w naszej świadomości jest w postaci 0 i 1. Nawet gdyby wszystko w rzeczywistości było (a nie jest) czymś innym niż 0 i 1 to w naszej świadomości miałby już postać 0 i 1. Jak obraz z kamery internetowej.
Skutkiem czego niczego poza matematyką zdarzeń nie można uznać za realne. Realna jest wyłącznie matematyka zdarzeń. Nie ma podstaw wg mnie do twierdzenia, że istnieje cokolwiek poza 1, zaprzeczeniem 1 - 0 i przemianą 0 w 1 i odwrotnie. Uznawanie, że istnieje coś ponad to wg mnie jest zakwestionowaniem matematyki. To jest jedyne wyjaśnienie dla obecności matematyki w naszych umysłach.

W związku z tym nie ma żadnych prędkości ale jednie zależności w oddziaływaniach względem naszej świadomości. Wszystko czego doznajemy to złożone zależności w oddziaływaniach względem świadomości. Wszystko pozostaje w zależnościach ze wszystkim w bardzo złożonych prawach, które także zawierają się w rzeczywistości - tak, że poza rzeczywistością niczego już nie ma - ani opisu ani praw.

>>Czy ktoś może temu zaprzeczyć, wykazać odrębność stanów logicznych i to uzasadnić.
>Och - banalnie prosto. Jeśli jest tak jak twierdzisz, bez problemu powiesz mi jaką kartę trzymam właśnie w ręce.
Nie jestem wszystkimi stanami logicznymi rzeczywistości - tylko jednym jak przypuszczam.
Ratatoskr (4439 punktów)
>Tutaj dodam do pieca i stracę na wiarygodności - cóż. Ktoś to musi powiedzieć pierwszy.
>Nie wierze w teorie einsteina i historie o prędkości światła czy grawitacji. Przede wszystkim nie wierze w istnienie przestrzeni, czasu, światła i grawitacji a nawet materii.

A... no tak. Cóż, w takim wypadku zapewne musisz mieć rację.

seksualnosc-kobiet.pl
Binarysta (43 punktów)
>Tutaj dodam do pieca i stracę na wiarygodności - cóż. Ktoś to musi powiedzieć pierwszy.
>Przede wszystkim nie wierze w istnienie przestrzeni, czasu, światła i grawitacji a nawet materii. Dlaczego?
>Jakoś mało osób to dostrzega ale nasza logika jest u podstaw dwuwartościowa 0 i 1. Udowodnione zarówno istnieniem przedmiotu logika w matematyce jak również skutecznym wyrażeniem naszej logiki w działaniu komputera.
>Wszystko więc w naszej świadomości jest w postaci 0 i 1. Nawet gdyby wszystko w rzeczywistości było (a nie jest) czymś innym niż 0 i 1 to w naszej świadomości miałby już postać 0 i 1. Jak obraz z kamery internetowej.
>Skutkiem czego niczego poza matematyką zdarzeń nie można uznać za realne. Realna jest wyłącznie matematyka zdarzeń. Nie ma podstaw wg mnie do twierdzenia, że istnieje cokolwiek poza 1, zaprzeczeniem 1 - 0 i przemianą 0 w 1 i odwrotnie. Uznawanie, że istnieje coś ponad to wg mnie jest zakwestionowaniem matematyki. To jest jedyne wyjaśnienie dla obecności matematyki w naszych umysłach.
>W związku z tym nie ma żadnych prędkości ale jednie zależności w oddziaływaniach względem naszej świadomości. Wszystko czego doznajemy to złożone zależności w oddziaływaniach względem świadomości. Wszystko pozostaje w zależnościach ze wszystkim w bardzo złożonych prawach.

Krystkon trafiłeś w samo sedno! Co ciekawe tak jak wszystko tak i ludzką psychikę opisać można za pomocą dwóch stanów, o czym chciałbym napisać. Otóż tak naprawdę istnieją tylko dwa rodzaje uczuć. Są to:

1 - Stan przyjemności
0 - Zakłócony stan przyjemności

Stan przyjemności (1) to podstawowy stan do którego się wraca - po zakłóceniach (0). Innymi słowy, potocznie określając człowiek dąży do przyjemności poprzez unikanie zagrożeń. I właściwie całe nasze życie na tym polega. A mnogość pozostałych uczuć, czy pojęć takich jak zakochanie, nienawiść, miłość, frustracja itd. to tylko kombinacje występowania dwóch podstawowych, abstrakcje. I takim wysoko abstrakcyjnym przykładem jest altruizm, który w rzeczywistości jest egoizmem z dodatkowym skutkiem ubocznym dobra osób trzecich.

Rozmawiałem kiedyś z Profesorem na temat Altruizmu, był on przekonany, że się mylę. Więc zapytałem go:
-Co jeśli posiada Pan moc uzdrawiania, i spotyka chorego człowieka, któremu może Pan pomóc, pomaga mu Pan?
-Jeśli bym mógł.
-Czyli pomógłby mu Pan?
-Tak, myślę że tak.
-A dlaczego, pomijając sam fakt posiadania uzdrawiających zdolności, dlaczego zdecydowałby Pan użyć je, by komuś pomóc?
-Z pewnością sumienie nie dawałoby mi spokoju, gdybym tego nie zrobił.
-Innymi słowy, czułby się Pan źle przechodząc obojętnie?
-Zgadza się.
-A więc motorem Pańskich działań są Pańskie odczucia. Jakie to samolubne.

Wymieniliśmy uśmiechy i dalej rozmawialiśmy już na inne tematy. Można więc powiedzieć, że czynimy dobro, ponieważ tak wypada, a wypada ponieważ nauczono nas w procesie wychowania, że społecznie złe postępowanie wiąże się dla nas z czymś nieprzyjemnym.

Miłość, szacunek, rozgoryczenie, czy np. frustracja to tylko abstrakcje jednak wciąż niezbędne, świadczące o postępie kombinacje jedynek i zer.
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)

>Czy ktoś może temu zaprzeczyć, wykazać odrębność stanów logicznych i to uzasadnić.
Mechanika kwantowa i zjawisko dekoherencji.

Pozdrawiam

Niech Ci aIIaH masaż zrobi!
krystkon (459 punktów)
>>Czy ktoś może temu zaprzeczyć, wykazać odrębność stanów logicznych i to uzasadnić.
>Mechanika kwantowa i zjawisko dekoherencji.

Jestem w szoku bo w rozmowie ze mną wskazujesz na zjawisko, które opisuje splątanie układów kwantowych z otoczeniem jednoznacznie wskazując tym samym określone układy kwantowe.

Jest coś co nie jest w interakcji z otoczeniem o czym Ty wiesz i o czym to niniejszym rozmawiamy .

Rzeczywiście nie ma to wpływu na stan logiczny twojego mózgu bo jest tym stanem - treścią twoich myśli.
Jeśli istnieje w rzeczywistości coś co nie ma wpływu na stan logiczny naszych mózgów - to raczej sobie o tym nie porozmawiamy i nie mamy żadnych podstaw do uznania istnienia czegoś podobnego za prawdziwe.
10-08-2011 11:33 
 Ocena 1 na 1
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Nie masz zwyczaju czytania/słuchania, co rozmówca do Ciebie pisze/mówi?

W takim razie dziękuję za dyskusję.

Pozdrawiam

Niech Ci aIIaH masaż zrobi!
krystkon (459 punktów)
>Nie masz zwyczaju czytania/słuchania, co rozmówca do Ciebie pisze/mówi?
>W takim razie dziękuję za dyskusję.

Nie rozumiem czego twój foch się tyczy - tego, że stosuję takie oznaczenia - czy może nie jestem merytoryczny w odpowiedzi ?
10-08-2011 11:45 
 Ocena 1 na 1
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Opisz zjawisko dekoherencji w takim razie, jeśli o nim czytałeś.

Pozdrawiam

Niech Ci aIIaH masaż zrobi!
krystkon (459 punktów)
>Opisz zjawisko dekoherencji w takim razie, jeśli o nim czytałeś.

Przecież Ci opisałem. Jeśli coś wjedzie z Tobą w interakcję, po czym utracisz z tym kontakt, będziesz jednak posiadał informację o tym, że to jest chociaż nie możesz tego ponownie zbadać to czy poprzez przeszłość nie ma to wpływu na stan logiczny twojego mózgu? Ma.

Czy synteza białek, która zachodziła w twoim mózgu, kiedy miałeś 5 lat nie ma wpływu na stan logiczny twojego mózgu w tej chwili? Ma.
10-08-2011 13:04 
 Ocena 1 na 1
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Jeśli nie potrafisz, wystarczyło napisać, że nie potrafisz.

Pozdrawiam

Niech Ci aIIaH masaż zrobi!
Sylwek (15472 punktów)
Dlaczego te wątki nie lądują w bazgrołach? Przecież to czysta trollerka i/lub bezrozumny bełkot.
11-08-2011 14:27 
 0 na 2
krystkon (459 punktów)
>Dlaczego te wątki nie lądują w bazgrołach? Przecież to czysta trollerka i/lub bezrozumny bełkot.

Co jest konkretnie bezrozumnym bełkotem - to, że stan twojego mózgu jest całkowicie związany ze stanami ciśnienia, temperatury, promieniowania, składu chemicznego, siłą grawitacji, itd ?

Czyli mogłoby sobie od tego momentu nie być atmosfery i miałbyś się świetnie ze swoimi myślami ? Czy jednak obecność atmosfery ma jakiś wpływ na to co sobie myślisz ?

Sam jesteś bezrozumny - a raczej myślący w schematach.
11-08-2011 14:48 
 Ocena-1 na 1
Sylwek (15472 punktów)
Bezrozumnym bełkotem jest nieodróżnianie formalnego opisu od "rzeczywistości", czy bredzenie o logice jako konsekwencji fizyki.
11-08-2011 20:45 
 Ocena 1 na 1
krystkon (459 punktów)
>Bezrozumnym bełkotem jest nieodróżnianie formalnego opisu od "rzeczywistości", czy bredzenie o logice jako konsekwencji fizyki.

Jak rozumiem Ty odróżniasz ten formalny opis od rzeczywistości i wespół z innymi podobnymi do Ciebie rozumnymi ludźmi doszliście do wniosku, że istnieje przestrzeń wypełniona niematerialnymi abstraktami. Mózg kiedy wchodzi na obroty nawiązuje telepatyczną łączność z tą przestrzenią i zaczyna w niej operować abstraktami co skutkuje po telepatii np. stukaniem młotkiem przez sędziego w sali sądowej.

Piszesz mi, że bezrozumnie bełkocze tylko dlatego, że stwierdzam, że wasza przestrzeń i wasze abstrakty to pic, nieprawda, wymysł dzięki, któremu tłumaczycie sobie to czego nie możecie zrozumieć.

Próbuje przedstawić własną wersję i ją uzasadnić ale Ty i tobie podobni tak bardzo jesteście ciasno ściśnięci w swoich przekonaniach, że z automatu uznajecie to za bełkot. Bo opis jest odrębny i już. Jest w jakimś niewyjaśnialnym magicznym związku z rzeczywistością - bo przecież opisem operujemy - ale jest na pewno odrębny.
Bzdura a nie odrębny. Opis i wszystkie prawa są w tej samej "materialnej" rzeczywistości. Nie ma 2 ani 3 kategorii rzeczywistości - odrębnej dla materii, odrębnej dla opisu i odrębnej dla praw. Tylko w waszych ciasnych główkach to się nie może zmieścić.

Dlatego właśnie próbuje człowieka z jego wiedzą i opisem o zależnościach (prawach) rozebrać na cząstki elementarne działające lokalnie w swoich właściwościach, żeby Wam pokazać tam jest ciało człowieka, jego wiedza oraz opis praw w rzeczywistości.
Marinka (-1 punktów)
(zablokowany)
Usunięte przez moderatora
aspagnito (538 punktów)
(zablokowany)
>Napiszę w punktach - łatwiej będzie się nie zgodzić .
Spróbujmy.
>1. Treść myśli jest fizycznymi procesami mózgu.
Nie... chyba że dla fizoli.
>(niektórzy wierzą, że procesy mózgu służą nawiązywaniu połączeń telepatycznych z przestrzenią
>abstraktów ale to są tylko takie jaja )
No chyba.
>2. Bieżące pojęcie w treści myśli jest określonym fizycznym stanem logicznym mózgu.
Ogólnie to tak, a konkretnie to nie.
>3. Stan logiczny mózgu jest całkowicie związany ze stanem logicznym otoczenia mózgu i w żadnym
>sensie nie jest od niego odrębny.
To zależy co definiujemy jako "mózg".
>4. Stan logiczny otoczenia mózgu jest całkowicie związany bezpośrednio lub pośrednio ze stanem
>logicznym całej rzeczywistości i w żadnym sensie nie jest od niego odrębny.
To nie prawda, bo to już myślenie magiczne.
>Skutkiem czego bieżące pojęcie treści myśli wyraża stan logiczny dokładnie całej rzeczywistości.
Znów myślenie magiczne.
>Nie wiem czy muszę się rozpisywać o przenoszeniu zależności w stanach logicznych wszystkich części
>rzeczywistości promieniowaniem, grawitacją, zderzeniami materii itd. ?
Nie musi Pan.
>Co prowadzi do wniosku:
>Moją świadomość wyraża stan logiczny całej rzeczywistości.
Ściema.
>Czy ktoś może temu zaprzeczyć, wykazać odrębność stanów logicznych i to uzasadnić.
i tym ostatnim mnie Pan zaciekawił. To pytanie o determinizm. Odpowiedź brzmi... Prawie wszystko ogranicza prawie wszystko. Jeśli na dowolnie określony byt wpływają przyczyny powodujące skutki, to nie istnieje możliwość zdefiniowania wszystkich takich przyczyn i skutków.
To szerokie pytanie i jeszcze większa odpowiedź.

Prawie wszyscy ludzie dzielą się na tych, którzy gwałcą rzeczywistość i na tych, którzy tę rzeczywistość już zgwałcili... Nieliczni mają ten przywilej dymać ją za jej radosną zgodą..
krystkon (459 punktów)
>>logicznym całej rzeczywistości i w żadnym sensie nie jest od niego odrębny.
>To nie prawda, bo to już myślenie magiczne.

Co jest magiczne - przekonanie, że wszystko wpływa na wszystko?
Zamieńmy to na rozmowę o przyczynie. Czy ktokolwiek ma zdolność do skrojenia przyczyny na mniej niż cała rzeczywistość? Jeśli ktoś to potrafi to gratuluję mu boskości.

>>Skutkiem czego bieżące pojęcie treści myśli wyraża stan logiczny dokładnie całej rzeczywistości.
>Znów myślenie magiczne.

Wróćmy do przyczyny stanu mózgu. Proszę skroić mi tą przyczynę w sposób wiarygodny na mniej niż cała rzeczywistość.

>>Co prowadzi do wniosku:
>>Moją świadomość wyraża stan logiczny całej rzeczywistości.
>Ściema.

Dla kogoś kto nie rozumie na pewno.

>>Czy ktoś może temu zaprzeczyć, wykazać odrębność stanów logicznych i to uzasadnić.
>i tym ostatnim mnie Pan zaciekawił. To pytanie o determinizm. Odpowiedź brzmi... Prawie wszystko ogranicza prawie wszystko. Jeśli na dowolnie określony byt wpływają przyczyny powodujące skutki, to nie istnieje możliwość zdefiniowania wszystkich takich przyczyn i skutków.

To jest dopiero ściema. Zostawmy lepiej byty. Proszę pokazać zjawisko fizyczne, którego przyczyną jest mniej niż cała rzeczywistość.
Andrzej Bogusławski (52272 punktów)

>1. Treść myśli jest fizycznymi procesami mózgu.
Umysł jest funkcją mózgu. Procesy mózgowe są procesami fizyczno-chemicznymi. Świadomość jest wynikiem tych procesów. Świadomość ludzka wyraża się przez język i obrazy. W dużym uproszczeniu: treść myśli jest wynikiem procesów przebiegających w mózgu.

>(niektórzy wierzą, że procesy mózgu służą nawiązywaniu połączeń telepatycznych z przestrzenią abstraktów ale to są tylko takie jaja )
Jedni wierzą w to inni w tamto. Wolno im, a Pan w co wierzy?

>2. Bieżące pojęcie w treści myśli jest określonym fizycznym stanem logicznym mózgu.
>3. Stan logiczny mózgu jest całkowicie związany ze stanem logicznym otoczenia mózgu i w żadnym sensie nie jest od niego odrębny.
>4. Stan logiczny otoczenia mózgu jest całkowicie związany bezpośrednio lub pośrednio ze stanem logicznym całej rzeczywistości i w żadnym sensie nie jest od niego odrębny.
>Skutkiem czego bieżące pojęcie treści myśli wyraża stan logiczny dokładnie całej rzeczywistości.
Osobiście bardzo wątpię, czy powyższy tekst jest logiczny, ale może? Na pewno odbiega on od - znanych mi - opisów funkcjonowania mózgu.

>Nie wiem czy muszę się rozpisywać o przenoszeniu zależności w stanach logicznych wszystkich części rzeczywistości promieniowaniem, grawitacją, zderzeniami materii itd.
>?
>Co prowadzi do wniosku:
> Moją świadomość wyraża stan logiczny całej rzeczywistości.
>Czy ktoś może temu zaprzeczyć, wykazać odrębność stanów logicznych i to uzasadnić.
Zapewne są u nas specjaliści od rzeczywistości wirtualnej:
www.elektr(*)odstawy-TC-Stany-logiczne.html
Ale odbiega ona od złożonej rzeczywistości funkcjonowania naszych mózgów.

Pozdrawiam.

@@@
.
04-09-2011 17:37 
 Ocena 1 na 1
krystkon (459 punktów)
>Umysł jest funkcją mózgu. Procesy mózgowe są procesami fizyczno-chemicznymi. Świadomość jest wynikiem tych procesów. Świadomość ludzka wyraża się przez język i obrazy. W dużym uproszczeniu: treść myśli jest wynikiem procesów przebiegających w mózgu.

Nieprawdą jest jest treść myśli jest wynikiem procesów przebiegających w mózgu.
Treść myśli jest tymi procesami. Nie ma odrębności pomiędzy procesami w mózgu a treścią myśli. To jest jedno.

>Jedni wierzą w to inni w tamto. Wolno im, a Pan w co wierzy?

Dostrzegam, że logiczne myślenie człowieka ma swoje źródło w logice przekształceń fizycznych. wg mnie każde działanie fizyczne jest jednocześnie działaniem logicznym choć nikt nie może tego zrozumieć - tak samo jak nikt nie może zrozumieć, że treść myśli i procesy w mózgu to jedno i to samo.

>Osobiście bardzo wątpię, czy powyższy tekst jest logiczny, ale może? Na pewno odbiega on od - znanych mi - opisów funkcjonowania mózgu.

Pokazałbym Panu jak to działa na moim nowym wątku Stan logiczny - ale przenieśli go z niezrozumienia do bazgrołów.
To jest bardzo ciężko wyjaśniać - ale podam takie 2 przykłady:
- dostrzegając światło - człowiek nie ma zdolności aby nie pomyśleć o tym - bo ta emisja światła przekształca się samoczynnie w procesy myślowe, w treść mysli
- dostrzegając prosty mechanizm - człowiek nie ma zdolności nie zrozumieć jego działania - bo logika zawarta w działaniu mechanizmu samoczynnie odwzorowuje się w procesach myślowych - w treści myśli - to wynika ze struktury zmysłów i mózgu.

Może Pan sobie zrobić ćwiczenie. Proszę postawić sobie prosty mechanizm przed oczami, obserwować go dokładnie i spróbować nie zrozumieć jego działania.
To jest niemożliwe.
04-09-2011 17:54 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52272 punktów)
.
>To jest niemożliwe.
Wiele rzeczy jest możliwych i sporo niemożliwych.

Przy swoich ograniczonej wiedzy i zdolnościach intelektualnych, może bym próbował Pana jakoś tam zrozumieć, ale gdy tak mądry człowiek mówi:
>choć nikt nie może tego zrozumieć - tak samo jak nikt nie może zrozumieć, że treść myśli i procesy w mózgu to jedno i to samo.
Trzeba mu uwierzyć na słowo.
Poczułem dotyk geniusza i to już wystarcza - bym poczuł się mądrzejszym.
Dziękuję.

Miłego dnia.

@@@
.
krystkon (459 punktów)
>Poczułem dotyk geniusza i to już wystarcza - bym poczuł się mądrzejszym.
>Dziękuję.

Oczekuje Pan ode mnie, iż uznam, że istnieje wiele osób, które z łatwością mogłyby to zrozumieć gdyby w tych twierdzeniach był jakikolwiek sens? Proszę mi wierzyć iż tak właśnie uznawałem.
Kiedy się jednak nasłuchałem wielokrotnie o braku związku abstrakcji z rzeczywistością, o tym jak to matematyka nie ma związku z rzeczywistością materialną, jak to istnieje jakaś zmyślona rzeczywistość niematerialna stanowiąca przestrzeń abstraktów - to zwątpiłem.

Pan również twierdzi, że treść myśli wynika z procesów mózgu.
Na jakiej podstawie stwierdza Pan odrębność treści myśli od procesów mózgu?
Wynikanie nie jest znowu aż tak trudne, w życiu codziennym z dziecinną łatwością posługuje się Pan implikacją - a tu nagle mamy taką sytuację - stwierdza Pan odrębność treści myśli od procesów fizycznych mózgu i do tego stwierdza Pan wynikanie treści myśli z procesów fizycznych mózgu. Jednocześnie nie potrafi Pan ustalić żadnej zależności w tym wynikaniu. Dlaczego.

Pan podobnie do innych zwyczajnie zmyśla odrębność treści myśli od procesów mózgu a także zmyśla Pan wynikanie. Nie ma Pan żadnej podstawy do takich wniosków a jednak Pan to stwierdza. Nie może Pan jak inni ustalić zależności w wynikaniu bo to wszystko jest zmyślone. To jest nieprawda. Nieprawda o odrębności i nieprawda o wynikaniu.

Albo proszę mi podać jakąkolwiek podstawę do stwierdzenia odrębności i wynikania inną niż taka, że Panu się tak wydaje.

-------------------------------------------

W swoich wątkach staram się pokazać wydaje mi się prostą ale jednak chyba bardzo trudną w zrozumieniu rzecz, która ma wyjaśniać co jest abstraktem w materialnej rzeczywistości.

Każdy układ fizyczny, określony zbiór materii, określony zbiór atomów - może znajdować się w wielu stanach fizycznych. Te same atomy bywają w różnych ustawieniach. W zależności od ustawienia układu fizycznego zachodzą inne przemiany pomiędzy układem fizycznym a jego fizycznych otoczeniem. To jest oczywiste i każdy powinien to rozumieć, że wystarczy z plasteliny utoczyć kulę aby ta stoczyła się z pochylni i wystarczy tę kulę spłaszczyć aby się nie stoczyła.

Te dwa różne stany układów fizycznych mające wpływ na jedyne możliwe oddziaływanie z otoczeniem są stanem logicznym tych układów albo inaczej to są abstrakty. Te same abstrakty, które pojawiają się w treści naszych myśli.

Abstrakty - pojęcia - nie są zarezerwowane dla świadomości człowieka. One są obecne wszędzie w rzeczywistości materialnej. Każdy odrębny stan logiczny w jakim znalazł się dowolny układ fizyczny jest pojęciem - jest bieżącym abstraktem tego układu.

Pojęcia, które występują w naszym języku, treść naszych myśli to są właśnie różne, niezmiernie złożone stany logiczne w jakich znalazła się materia naszego mózgu.
05-09-2011 09:20 
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52272 punktów)
.
>Oczekuje Pan ode mnie, iż uznam, że istnieje wiele osób, które z łatwością mogłyby to zrozumieć gdyby w tych twierdzeniach był jakikolwiek sens? Proszę mi wierzyć iż tak właśnie uznawałem.
Ja - tak jak znakomita większość, o ile nie wszyscy uczestnicy tego forum - niczego od Pana nie oczekuję. Natomiast logicznym wnioskiem jest, że Pan dzieląc się z nami swoimi przemyśleniami oczekuje zrozumienia, a jeżeli tak, to przemyślenia proszę opisywać na tyle komunikatywnym językiem, aby spora część naszych czytelników mogła go zrozumieć.

>Kiedy się jednak nasłuchałem wielokrotnie o braku związku abstrakcji z rzeczywistością, o tym jak to matematyka nie ma związku z rzeczywistością materialną, jak to istnieje jakaś zmyślona rzeczywistość niematerialna stanowiąca przestrzeń abstraktów - to zwątpiłem.
Ja też wątpię - czytając Pańskie powyższe zdanie, gdyż zupełnie nie jestem w stanie ani go potwierdzić, ani mu zaprzeczyć, choć zdecydowanie wydaje mi się, że rzeczywistość jest niezmatematyzowana. Natomiast matematyka jest bardzo dobrym (na razie najlepszym) narzędziem do jej opisu - a więc związek istnieje.

>Pan również twierdzi, że treść myśli wynika z procesów mózgu.
Tak.

>Na jakiej podstawie stwierdza Pan odrębność treści myśli od procesów mózgu?
Wcale nie twierdzę, że istnieje odrębność. Bez mózgu, lub z martwym mózgiem nie ma żadnych procesów świadomościowych. A więc nie istnieje żadna odrębność treści myśli od procesów mózgu, one są jego funkcją.

>Jednocześnie nie potrafi Pan ustalić żadnej zależności w tym wynikaniu. Dlaczego.
Dlatego, że nie jestem badaczem, ale nie jest tak źle. Sporo zależności jest potwierdzona empirycznie i opisana przez uczonych zajmujących się tą problematyką.

>Pan podobnie do innych zwyczajnie zmyśla odrębność treści myśli od procesów mózgu a także zmyśla Pan wynikanie. Nie ma Pan żadnej podstawy do takich wniosków a jednak Pan to stwierdza. Nie może Pan jak inni ustalić zależności w wynikaniu bo to wszystko jest zmyślone. To jest nieprawda. Nieprawda o odrębności i nieprawda o wynikaniu.
>Albo proszę mi podać jakąkolwiek podstawę do stwierdzenia odrębności i wynikania inną niż taka, że Panu się tak wydaje.
Tak, jak wyżej to już napisałem - to nie ja rozpocząłem ten wątek. Nie ja przedstawiam trudne do akceptacji stwierdzenia i nie ja zarzucam innym kłamstwa i zmyślenia, samemu nie przedstwiając żadnych logicznych i zrozumiałych argumentów na obronę własnych twierdzeń.
Nam pozostaje tylko wybór alternatywy - albo jest Pan niezrozumiałym geniuszem, albo po prostu ....

>-------------------------------------------
>W swoich wątkach staram się pokazać wydaje mi się prostą ale jednak chyba bardzo trudną w zrozumieniu rzecz, która ma wyjaśniać co jest abstraktem w materialnej rzeczywistości.
Proszę nad tym się zastanowić - czy to znaczy, że wszyscy pozostali uczesnicy naszego forum - niezależnie od ich wykształcenia i dorobku intelektualnego są głupcami? Jeżeli tak - to szkoda tracić czasu i albo znaleźć sobie forum bardziej odpowiadające Pański aspiracjom, albo zacząć tworzyć dla potomnych, którzy Pana kiedyś tam zrozumieją.

Miłego dnia.

@@@
.
05-09-2011 09:48 
 Ocena 1 na 1
krystkon (459 punktów)
Witam!
Pomija Pan moje pytanie co jest podstawą pańskiego stwierdzenia odrębności treści myśli od procesów mózgu?
Przypomnę, że w wynikaniu argument i wynik działania są od siebie różne przez co odrębne. Co realnie różni fizyczne procesy mózgu od treści myśli.

Gdyby matematyczny opis, jak to sugeruje, był rzeczywiście niematerialny to na zbudowanie opisu i jego wyrażenie potrzebowałby Pan dokładnie 0 sekund.

Natomiast Pan, żeby zwyczaje w myślach policzyć do 10 potrzebuje Pan tyle czasu, że można w tym czasie wypić espresso. Już nie wspomnę o innych działaniach matematycznych przeprowadzanych w przestrzeni abstrakcyjnej - czyli tej bez tarcia i oporów.

Proszę mi wyjaśnić dlaczego Pana niematerialne opisy wymagają strasznie dużo czasu. Czasu, w którym dzieje się cała masa procesów fizycznych.

----------------------------

Stany logiczne to oczywistość - każdy to rozumie ustawiając cokolwiek.
Kiedy ustawi Pan wiadro pod rynnę to zmieni Pan stan logiczny układów fizycznych w otoczeniu przez co zmieni Pan też przyszłe skutki działań fizycznych.
Stan logiczny Pana fizycznego otoczenia jest inny przez Pana fizyczne działanie.

Tak samo jest z mózgiem człowieka - mózg ustawia wszystko co na niego wpływa - wszystkie napięcia, natężenia, temperatury, ciśnienia, promieniowania ,reakcje chemiczne itd.. Można powiedzieć, że cała głowa człowieka ze wszystkimi narządami zmysłów jest ustawiona przez otocznie. Gdyby zmienić ciśnienie strzeliłaby jak bańka a jej wybuch byłby w pełni logicznym zdarzeniem.

W tym co pozostałby po rozerwanej głowie nie byłoby już tak złożonych logicznie procesów (przypuszczalnie). Byłby nadal inne procesy w tej materii ale już nie tak logicznie złożone jak dobrze funkcjonująca głowa.

Stany logiczne jakie osiąga głowa to jest właśnie treść myśli - to jest to co sobie myślimy na bieżąco. Działania i zależności matematyczne kształtujące się na kolejnych zmianach stanów logicznych głowy są dosłownie treścią myśli.

W zgięciu pręta kształtuje się taka sama abstrakcja jak i w naszych głowach. Powstają kolejne stany logiczne w układzie, którym jest zginany pręt i te stany są właśnie abstraktami. Przypuszczalnie abstrakcja zgięcia pręta jest mniej złożona od tej jaka powstaje w naszej głowie ale kto to wie?

Dlatego człowiek ze swoim chodzeniem do sklepu jako ruch dzieje się w prawach fizycznych jak wszelki inny ruch. Właśnie dlatego, że jego abstrakcja - stany logiczne jego mózgu są kształtowane na oddziaływaniach mózgu z otoczeniem.

To nie jest tak znowu niezrozumiale napisane.

Żeby prawidłowo ustawić drabinę tak aby członek naszego ciała mógł dosięgnąć pożądanego przedmiotu - tzn. aby zmienić stan logiczny otoczenia tak aby zmieniły się przyszłe skutki działań fizycznych na te, których pożądamy wpierw bieżący stan logiczny układów fizycznych w otoczeniu naszego ciała musi wprawić nasz mózg w określony stan logiczny. Dzieje się to poprzez oddziaływania, promieniowanie, zmysły - wszystko trwa w czasie.

Jeśli Pan nie będzie mógł zrozumieć co oznacza wprawić mózg w określony stan logiczny to proponuję ćwiczenie. Proszę poprosić kogoś aby postawił przed Panem przedmioty o dwóch różnych długościach proszę spojrzeć na te przedmioty i proszę postarać się nie stwierdzić, który przedmiot jest dłuższy a który krótszy. Proszę np. zapamiętać co to są za przedmioty ale proszę nie zapamiętywać, który był dłuższy a który był krótszy. Jeśli Panu się to uda to moja teoria jest do śmietnika.
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Odpowiem wierszem na te pełne popularnych błędów rozważania, z których część została zainspirowana (pośrednio, lub bezpośrednio) błędami zawartymi w filozofiach wschodu:

Nie jesteś wszystkim

Ty nie jesteś wyspą, ani małym światem.
Wszystko cię przenika, lecz wybierasz mało
z tego co się zdarza. Twój filtr wrażeń masę
bezwiednie oddala. Jesteś ślepą tamą.

Swe wrażenia lubisz nazwać tajemnicą,
lecz to obliczenia skryte przed twą wiedzą,
przez miliony wieków mknące bardzo cicho
w ewolucji życia, obcej wszelkim celom.

Więc gdy snu ułamek chwycisz chciwą ręką,
nie sądź, że jest drogą do iluzji wiary,
ani też obiektem, w którym drzemie piękno.

Jesteś dnia fragmentem, dowolnie wybranym,
odrzuć medytację, która tka twą pewność
centrum wszystkich rzeczy. Spójrz na liść urwany.
Szemal (122 punktów)
>Napiszę w punktach - łatwiej będzie się nie zgodzić .
>1. Treść myśli jest fizycznymi procesami mózgu.

Weźmy więc przykład. Myślę aktualnie o kawie, którą piję. Treścią tej myśli jest więc: że jest gorąca, że słodkawa od mleka, że dość mocna, że gorzkawa, że mnie relaksuje... że lubię.

"Fizyczne procesy mózgu" to, jak rozumiem, nazwa na zespół przemian biochemicznych i biofizycznych zachodzących w mojej tkance mózgowej. Są tam wędrujące potencjały, tańczące pęcherzyki błonowe, reakcje chemiczne itd.

Powiedz jeszcze raz, ale dokładniej, krok po kroku: w jaki sposób chcesz utożsamić pierwszą klasę zjawisk z drugą. Przekonaj mnie, że "gorąco-słodko-gorzko-relaksowość" kawy da się utożsamić z wędrującymi potencjałami błonowymi, transportem neuroprzekaźników itd.

Przykładowe problemy: procesy mózgowe mają określoną lokalizację w przestrzeni, wiążą się z uwolnieniem określonej ilości energii, angażują określoną ilość masy, produkują określoną ilość entropii.

Czy gorąco-gorzkość kawy ma określoną lokalizację w przestrzeni? Czy możesz podać, ile energii uwalnia gorąco-gorzkość kawy albo ile ona wyprodukowała entropii?

W drugiej kolejności proponuję następujące doświadczenie myślowe. Pomyśl "2+2=4", następnie odczekaj parę sekund i pomyśl ponownie "2+2=4". Zadaj sobie pytanie, czy w treści twojej myśli o tym zdaniu wystąpiła jakakolwiek różnica między pomyśleniem pierwszym a pomyśleniem drugim. Zastanów się też, czy Platon, myśląc to samo zdanie 2500 lat temu, nie myślał aby o tym samym (pamiętaj, mówimy o treści myśli). Zwróć następnie uwagę, że na poziomie procesów mózgowych występują różnice między pomyśleniem pierwszym a drugim; a tym bardziej między pomyśleniem Twoim a Platonowym. W jaki dokładnie sposób wyobrażasz sobie przejście od różności procesów mózgowych do tożsamości treści myśli?

Żeby iść dalej, musisz być w stanie jasno, racjonalnie, krytycznie i z przekonaniem bronić swojej pierwszej tezy. Ja uważam, że to niemożliwe. Uważam, że mieszasz języki bez większej nadziei na to, że uda Ci się znaleźć sposób tłumaczenia między tymi językami. Prawdopodobnie jedyne, co będziesz w stanie powiedzieć, to tyle, że w tym samym momencie, w którym zachodzą określone procesy mózgowe, ja jednocześnie doświadczam gorąco-gorzkości. Ale to nie jest wytłumaczenie. Po pierwsze, correlation=/=causation. Po drugie, same języki są wciąż nieprzetłumaczalne.

Porównaj to też z sytuacją, w której ISTNIEJE dobre tłumaczenie między kilkoma językami opisującymi to samo zjawisko. Przykładowo: opis rozmnażania w języku: fizjologicznym (organizmalnym) (język I); genetyki mendlowskiej (język II); genetyki molekularnej (język III). Na tym przykładzie łatwo dostrzec, czym jest przejście między językami na tyle rygorystyczne, żeby uzasadniało używanie zdania "A jest B", gdzie A i B są wyrażone w różnych językach. Porównaj "dziedziczenie cech (I) jest przekazywaniem genów (II) jest kopiowaniem segmentów DNA (III)" z "treść myśli jest fizycznymi procesami mózgowymi".

My CHCIELIBYŚMY, żeby te języki były przekładalne. Ale na razie nie są. Ergo: problem mind-body JEST nierozwiązany. Nie daj sobie wcisnąć kitu, że go zamieciono pod dywan materializmu.

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365