 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 21-08-2011 15:43 | rona (3 punktów) | Witam wszystkich.
2 na 4 | Ja osobiście jestem Ateistką,wierzę w siebie,własne siły,naukę.Zgadzam się z teoriami ewolucji i filozofią.Coraz bardziej irytuje mnie zachowanie katolików,ich niewiedza na tyle tematów,publiczne ośmieszanie się i wtrącanie.Dla nich liczy się tylko ich cudowna wiara i oni sami.Ktoś innej wiary i całkiem inny niż oni jest satanistą,śmieciem i nie wiadomo co jeszcze.To właśnie ich jest najwięcej w tym kraju więc nie powinno dziwić iż panuje nietolerancja i chamstwo.Bo dlaczego złodziejem,pedofilem,mordercą itp. okazuje się właśnie katolik? Niech się potem nie dziwią,że ktoś nie będzie tolerancyjny dla nich skoro sami zaczynają.Z religii podoba mi się jeszcze Buddyzm,bardzo pozytywna religia z przesłaniem i poznaniem samego siebie i wierzenia Pogan.Pozdrawiam. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
3 na 3 | Fudal (105 punktów) | O boże. Pozwolę sobie wypunktować informacje zawarte w Twoim poście:
-Katolicy to egoiści. -Katolicy są nietolerancyjni. -Nietolerancja katolików owocuje chamstwem. -Chamstwo, któremu winni są katolicy, jest powodem zła. -Tylko katolicy są zdolni do czynienia zła. -"My" jako ofiary katolików mamy prawo być wobec nich nietolerancyjni. -Buddyzm jest fajny bo ma pozytywne przesłanie. -Buddyzm pozwala na samopoznanie.
Nie mam siły...
P.S. Serdecznie witam na naszym forum.
|
|
 | -1 na 1 | dragomeda (100 punktów) | >O boże. Pozwolę sobie wypunktować informacje zawarte w Twoim poście: >-Katolicy to egoiści. >-Katolicy są nietolerancyjni. >-Nietolerancja katolików owocuje chamstwem. >-Chamstwo, któremu winni są katolicy, jest powodem zła. >-Tylko katolicy są zdolni do czynienia zła. >-"My" jako ofiary katolików mamy prawo być wobec nich nietolerancyjni. >-Buddyzm jest fajny bo ma pozytywne przesłanie. >-Buddyzm pozwala na samopoznanie.
Wszystko to stan faktyczny.
|
|
|  | 3 na 3 | liliac (147340 punktów) | >>- Tylko katolicy są zdolni do czynienia zła.
>Wszystko to stan faktyczny.
Doprawdy?
|
|
12 na 12 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Witam w moim imieniu! Pamiętaj, że buddyzm i politeizm są też nieprawdziwe. W przypadku tego pierwszego zgubne jest przekonanie, iż można poznać samego siebie bez poznania zjawisk zewnętrznych, takich choćby jak fizyka kwantowa, czy Słońce. A bez Słońca to Budda mógłby się wypchać. Poza tym na Sri Lance, gdzie niedawno byłem, w ciągu pewnej jednej nocy buddyjski rząd zamordował 17 tysięcy osób. W Tybecie, gdzie było buddyjsko, działała inkwizycja torturująca osoby odchodzące od kultu Buddy. Jeśli chodzi o politeizm, to sprzyjał on bardziej niż monoteizmy refleksji nad rzeczywistością, bo zauważał rozmaite siły występujące na świecie, nie uważał, iż wszystko płynie z łaski metafizycznego boga i trzeba tylko się doń modlić. Ale też w Indiach choćby łatwo zamienia się on w monoteizmy, które dochodziły do pomysłów takich, jak obowiązek ciążący na każdej wdowie, a polegający na tym, aby spłonąć żywcem na stosie wraz ze zmarłym mężem.
|
|
 | | Marek Matejewski (3695 punktów) | Przyznam, że zastanawiałem się ostatnio nad czarną stroną buddyzmu, gdyż kilka osób z mojego otoczenia próbuje mi usilnie wcisnąć, że to religia bez skazy.
Gdy szukałem informacji w internecie znajdowałem choćby: cyt. "W historii buddyzmu nigdy nie było Świętej Wojny czy Inkwizycji." Innym razem natrafiałem na jakieś prawdziwe koszmary - ale te z kolei wyglądały na jawną chińską propagandę.
Czy mam rozumieć, że apostazja w Tybecie przypomina odejście od nauk Mahometa w Iranie? Czy to co Pan opisuje to tylko wyjątkowe, incydentalne przypadki?
|
|
 | | yaspis (112 punktów) | >zgubne jest przekonanie, iż można poznać samego siebie bez poznania zjawisk zewnętrznych...
Otóż to. Bo czy jest możliwe poznanie środowiska bez antyśrodowiska?
|
|
 | | Lodowy (1486 punktów) | >Witam w moim imieniu! Pamiętaj, że buddyzm i politeizm są też nieprawdziwe. W przypadku tego pierwszego zgubne jest przekonanie, iż można poznać samego siebie bez poznania zjawisk zewnętrznych, takich choćby jak fizyka kwantowa, czy Słońce. Tak więc tylko fizycy mają szansę poznać samych siebie.
|
|
|  | 1 na 1 | dragomeda (100 punktów) |
>Tak więc tylko fizycy mają szansę poznać samych siebie.
Czy to ironia? Kto nie jest dociekliwy, nie pozna siebie. Instrukcji obsługi nie dają przy narodzinach. Fizyk ma większą szanse.
|
|
| |  | 1 na 1 | Lodowy (1486 punktów) | >>Tak więc tylko fizycy mają szansę poznać samych siebie. >Czy to ironia? >Kto nie jest dociekliwy, nie pozna siebie. Instrukcji obsługi nie dają przy narodzinach. Fizyk ma większą szanse. Możesz rozwinąć i uzasadnić tezę, że do poznania siebie potrzebna jest wiedza z fizyki kwantowej.
|
|
| | |  | 2 na 2 | dragomeda (100 punktów) |
>Możesz rozwinąć i uzasadnić tezę, że do poznania siebie potrzebna jest wiedza z fizyki kwantowej.
Dociekliwość to pierwszy krok do wiedzy, szczególnie o sobie samym. Bez wskazówek naukowych, nie wystarczyłoby na to życia. Myślisz ze szary człowiek choć chwile zastanawia się nad samym sobą, kim jest, i dlaczego? Powinniśmy sobie wyjaśnić po pierwsze co uważasz za znajomość siebie. Samokrytykę, czy tez wiedzę o własnym organizmie i jego możliwościach a także jak je rozwijać. Do poznania siebie nie potrzebna jest wiedza z fizyki kwantowej, ale ze wszystkich źródeł by moc samemu wnioskować i odszukać w sobie wytyczające drogę fanty. Fizyka kwantowa jednak daje szerokie pole do poszukiwań i daje powody by myśleć o sobie samym głębiej niż to zazwyczaj robimy. Obnaża także egzystencjalne łamigłówki, pozwalając wejść głębiej w króliczą norkę. Mam nadzieje ze któregoś dnia znajdziemy na jej końcu odpowiedzi i instrukcje na wyższym poziomie intelektualnym.
Bez jakiejkolwiek wiedzy dochodzenie odbywałoby się po omacku, Nie uważasz?
|
|
2 na 2 | IllusiveMan (2786 punktów) | >Ja osobiście jestem Ateistką,wierzę w siebie,własne siły,naukę.
Tak na początek ja bym proponował używać słówka wiem zamiast wierzę ponieważ w coś podpartego dowodami nie trzeba wierzyć, po prostu się wie, że to coś jest prawdziwe.
A tak to witam na forum i cieszę się że wreszcie pojawił się osobnik płci nie-męskiej ponieważ co przeglądam ostatnio wątki to sami faceci się wypowiadają .
For a long time now, I thought I was just a survivor, but I'm not. I'm the winner. That's who I am.
|
|
 | 8 na 8 | liliac (147340 punktów) | > co przeglądam ostatnio wątki to sami faceci się wypowiadają .Mówisz?
|
|
|  | 2 na 2 | perun (8610 punktów) | > >co przeglądam ostatnio wątki to sami faceci się wypowiadają .> Mówisz?  Wyjątek potwierdza regułe? Jak na razie .....
|
|
| |  | 5 na 5 | zupełna (2507 punktów) | > Wyjątek potwierdza regułe? Jak na razie .....  hmmmm
|
|
|  | | IllusiveMan (2786 punktów) | > >co przeglądam ostatnio wątki to sami faceci się wypowiadają .> Mówisz?  Trudno nie zauważyć kiedy uraczysz nas czymś ciekawym, ale brałem pod uwagę tylko kilka z ostatnich wątków. Ale faktu to nie zmienia, że więcej wypowiada się facetów, a fajnie by było jak by było więcej wypowiedzi kobiet. 
For a long time now, I thought I was just a survivor, but I'm not. I'm the winner. That's who I am.
|
|
 | 8 na 8 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >Tak na początek ja bym proponował używać słówka wiem zamiast wierzę Zamiast "wierzę w siebie" miała napisać "wiem w siebie"?
|
|
|  | 1 na 1 | IllusiveMan (2786 punktów) | >>Tak na początek ja bym proponował używać słówka wiem zamiast wierzę >Zamiast "wierzę w siebie" miała napisać "wiem w siebie"? >
Nie podejrzewałem, że to będzie trzeba wyjaśniać. Nie chodziło mi o wiarę w siebie, tylko to co było chwile dalej za przecinkiem w naukę. No proszę cię , nawet przez myśl mi nie przeszło że ktoś mógłby napisać ,,wiem w siebie".
For a long time now, I thought I was just a survivor, but I'm not. I'm the winner. That's who I am.
|
|
| |  | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | A co jest niewłaściwego w stwierdzeniu "wierzę w naukę"?
|
|
| | |  | | Konowal (6291 punktów) | > A co jest niewłaściwego w stwierdzeniu "wierzę w naukę"?> Ja tam uważam że nic. jedni wierzą w Boga inni w naukę a jeszcze inni w Hare Krysznę 
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | |  | 1 na 1 | panTeista (6811 punktów) | > jedni wierzą w Boga inni w naukę a jeszcze inni w Hare Krysznę  Kryszna to Najwyższa Osoba Boga. Kaczyński i PiS to groźba rządów autorytarnych i państwa wyznaniowego.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | dragomeda (100 punktów) |
>Kryszna to Najwyższa Osoba Boga.
To twoja teoria.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52272 punktów) | > A co jest niewłaściwego w stwierdzeniu "wierzę w naukę"?Poza tym, iż jest to głupota, nie ma niczego niewłaściwego w takim stwierdzeniu, ale są ludzie alergicznie na głupotę wyczuleni i oni też mają swoje prawa. > Ja tam uważam że nic. jedni wierzą w Boga inni w naukę a jeszcze inni w Hare Krysznę  Dokładnie tak, każdy ma prawo do wiary we własne bałwany, a tolerancja wymaga aby ten jego wybór uszanować. Ja szanuję każdy wybór pod warunkiem, że jego przedstawiciel nie pragnie swoją wiarą indoktrynować innych. @@@ .
|
|
|  | | Konowal (6291 punktów) | > >Tak na początek ja bym proponował używać słówka wiem zamiast wierzę> Zamiast "wierzę w siebie" miała napisać "wiem w siebie"?> Jakby nie napisała i tak nie byłoby to mądre  - no ale cóż ten wiek ma swoje przywileje
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
 | | yaspis (112 punktów) |
> A tak to witam na forum i cieszę się że wreszcie pojawił się osobnik płci nie-męskiej ponieważ co przeglądam ostatnio wątki to sami faceci się wypowiadają .Są kobiety pistolety i kobiety jak rakiety... grube, chude, opalone z wydepilowanym łonem... znajdą się też kobiety-pseudofacety i te mogą Cię zmylać
|
|
 | 6 na 6 | Meretseger (61860 punktów) |
> A tak to witam na forum i cieszę się że wreszcie pojawił się osobnik płci nie-męskiej ponieważ co przeglądam ostatnio wątki to sami faceci się wypowiadają .Człowiek na jeden dzień na działkę pojechać nie może, bo zaraz go uznają za niebyłego... 
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
|  | 2 na 2 | Elka I Ponura (7473 punktów) | > Człowiek na jeden dzień na działkę pojechać nie może, bo zaraz go uznają za niebyłego...  Albo nad - ten tego, panie - morze. News of my death i takie tam 
Atheism is a non-prophet organization. George Carlin
|
|
5 na 5 | perun (8610 punktów) | >Z religii podoba mi się jeszcze Buddyzm,bardzo >pozytywna religia z przesłaniem i poznaniem samego siebie i wierzenia Pogan.Pozdrawiam. Witam również . Co do religii ... nie ma dobrych religii . Są tylko złe i bardzo złe
|
|
4 na 4 | Pabloss (4221 punktów) | Ostatnio guru katolicyzmu - Wojtek Cejrowski - jasno wykazał, że buddyzm związany jest z okultyzmem i modleniem się do złych duchów, tak więc trzeba ostrożnie z tym......
|
|
 | | panTeista (6811 punktów) | > Ostatnio guru katolicyzmu - Wojtek Cejrowski - jasno wykazał, że buddyzm związany jest z okultyzmem i modleniem się do złych duchów, tak więc trzeba ostrożnie z tym...... ]Niekoniecznie trafnie wykazał- często w buddyzmie zamiast modlitwy jest medytacja. Kaczyński i PiS to groźba rządów autorytarnych i państwa wyznaniowego.
|
|
 | | dragomeda (100 punktów) | > Ostatnio guru katolicyzmu - Wojtek Cejrowski - jasno wykazał, że buddyzm związany jest z okultyzmem i modleniem się do złych duchów, tak więc trzeba ostrożnie z tym......  Wiele religii jest dwulicowe,do boga po chleb, a do diabla ze strachu. Judaizm np.
|
|
3 na 3 | DEMONICON (4893 punktów) | Witam również. > Z religii podoba mi się jeszcze Buddyzm,bardzo pozytywna religia z przesłaniem i poznaniem samego siebie i wierzenia Pogan.Polecam książkę Andre Comte-Sponville pt. "Duchowość ateistyczna". Choć osobiście wiele mnie z powyższym panem różni poglądowo na ateizm. Mieliśmy inne drogi rozwoju intelektualnego, co pociąga za sobą różne podstawy. Nie ma jednej drogi do ateizmu, ani jednego jego rodzaju. To chyba dobrze.  Pozdrawiam
|
|
4 na 4 | diogenes (42753 punktów) | >Zgadzam się z ... filozofią.
Którą? Czy w restauracji zjadasz wszystko z jadłospisu?
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
6 na 6 | Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | Dziwią mnie takie pojedyncze wpisy i zawsze czuję się sceptycznie nastawiony, szczególnie jeśli treść jest podobnie prowokatorska.
Nie mogę się zgodzić, chyba z żadnym zdaniem w Twojej wypowiedzi. Przede wszystkim stereotypizacja, która dla mnie jest bardzo negatywnym zjawiskiem. Podobnie przekonanie, że katolicy stanowią większość naszego wspaniałego narodu (jeśli to tylko w "statystykach").
Nie wiem co budzi we mnie większy niesmak - usprawiedliwianie nietolerancji nietolerancją, czy ciepłe uczucia żywione do buddyzmu. Mam nadzieję, że to pierwsze nie jest w pełni przemyślane, a to drugie uczucie to takie jakim darzymy np. postaci z kreskówek.
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
1 na 1 | Konowal (6291 punktów) | zasubsrybowałem sobie wątek bo nie ma to jak się pośmiać z rana 
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| Marek Matejewski (3695 punktów) | Tak się zastanawiam czy ktokolwiek rodzi się racjonalistą? Każdy racjonalista musi chyba jednak najpierw przyswoić sobie pewną minimalną porcję rzetelnej wiedzy, żeby mieć podstawy do formułowania racjonalnych myśli.
Twój raczkujący racjonalizm wygląda trochę groteskowo, jak i sam tytuł wątku utrzymany w konwencji "dzień dobry". Jednak nie zniechęcaj się tym, że niektórzy dosyć ciężkie działa tu wytoczyli. Powodzenia w zdobywaniu wiedzy.
|
|
1 na 1 | dragomeda (100 punktów) | >Ja osobiście jestem Ateistką,wierzę w siebie,własne siły,naukę.
Ja raczej powiedziałabym ze jesteś młodziutką humanistka niż ateistka. Ateista nie wierzy w istnienie boga a ty przychylasz się do wierzeń pogan i buddyzmu.
Irytacja zachowaniem katolików nie jest nikomu obca. To jednak wina emocji, które religia wzbudza i obrona tego w co wierz, idei. Pewnie nie jeden by zawalu dostał gdyby mu udowodnić ze jego bóg nie istnieje. To ze obrażają innych od siebie to kwestia degradacji społecznej i rosnącej agresji.
A co do buddyzmu? Nie jest taki wspaniały, jak każda z reszta religia, pędzi człowieka w kozi róg. Religia daje wytłumaczenie dla rzeczy niewytłumaczalnych, kontrole i przynależność. Nie jest jednak zgodna z ludzka natura i rzeczywistością, i nigdy nie wygra bitwy człowieka z własnym ego.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|