 |
Dlaczego to ateista musi się bronić? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 06-09-2011 09:11 | tesser33 (15 punktów) | Dlaczego to ateista musi się bronić?
5 na 5 | Witam wszystkich forumowiczów. Założyłem ten wątek, ponieważ chciałbym podzielić się z Wami pewnym spostrzeżeniem. Wiem, że nie odkryję Ameryki stwierdzeniem, że ogromna ilość dyskusji na temat religii często przeradza się w kłótnie. Nie zawsze, ale często, myślę, żę zbyt często. Bardzo mnie zastanawia - dlaczego tak jest? Czy obrońcy religii myślę, że mogą "nawracać" ludzi tak jak kiedyś - ogniem i mieczem? W dyskusjach o religii pojawia się wiele argumentów, konkretnych, solidnych, takich, które dają do myślenia. Uważam jednak, i jest to moja subiektywna opinia nie poparta żadnymi obliczeniami, że 95-99 % tych argumentów to argumenty ateistów, racjonalistów, humanistów... A co z pozostałymi procentami? Cóż, w ciągu ponad dwóch tysięcy lat istnienia KK czasem uda się znaleść pojedyncze plusy i dobre strony religii, podkreślam - POJEDYNCZE. Może jacyś księżą, którym naprawdę zależy na ludziach, a nie na kasie, może... No nie wiem, nie będę pomagał teistom. I tak przeważająca większość dowodów świadczy przeciw Kościołowi. Dobra, spytajmy teraz dlaczego katolicy nie mają argumentów na poparcie swojej wiary. Hmm... Jak już mówiłem, ciężko byłoby im mieć coś, czego de facto nie ma. Teraz chciałbym przejść do najważniejszej części mojego postu. Otóż bardzo mnie dziwi następujący fakt. Człowiek wierzący w Boga nie musi W OGÓLE uzasadniać swojego stanowiska. Może nawet NIC o swojej wierze nie wiedzieć. Chodzi tylko do Kościoła (raz na jakiś czas) i .. To wszystko. Nie musi nikogo do czegokolwiek przekonywać - wystarczy, że powie magiczne słowa: "Wierzę w Boga, chodzę do Kościoła, jestem katolikiem." Tutaj można wysnuć kolejny ciekawy wniosek - ateiści są jednak bardziej inteligentni niż teiści. W naszej kulturze to ateista musi uzasadnić dlaczego nie wierzy, dlaczego (jeśli był ochrzczony) "stracił wiarę" itp. Katolicy nic nie muszą udawadniać - wierzę i już. To ateiści czytają wiele książek (choćby Dawkinsa, no przecież nie tylko jego), interesują się historią (często historią chrześcijaństwa). Bardzo często to włąśnie ateiści więcej wiedzą o danej religii niż jej wyznawca. To oni muszą udowadniać powody odejścia od Kościoła, przecież nikogo nie pyta się o powody bycia w Kościele. Dla ateistów nie ma "objawionych tajemnic" (?) czy betonowych dogmatów. Dla ateisty nie ma ksiąg zakazanych, może się interesować wszystkim, i dzięki tamu ma większą wiedzę o świecie. i więcej czasu, bo nie musi marnować go na jakieś bezsensowne mantry... Podsumowując - uważam, że przeciętny ateista (bo przecież nie każdy, niektórzy idą za modą, lub jest to tylko forma buntu) ma większą wiedzę i umie lepiej uzasadnić swoje stanowisko, niż przeciętny katolik. Ateista często musi się bronić, siłą rzeczy ma więc dużo argumentów, których potrafi użyć. Oczywiście, nie robiłem żadnych badań, żadnych sondaży, itp. To wszystko, co tu napisałem to tylko moje subiektywne zdanie. Czy się z nim zgadzacie? Zapraszam do dyskusji... | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
6 na 6 | Przemek J. (3008 punktów) | Ponieważ Polska jest krajem katolickim. Jest społeczne przyzwolenie na symbole religijne i przedstawicieli kk we wszystkich aspektach naszego życia, dla znaczącej większości taki stan zastany jest oczywistym, a my ateiści jesteśmy odstępstwami, które "muszą" argumentować swoją postawę. Dlatego tak ważne jest to, o czym przy każdej okazji przypomina Jacek, że bierna postawa jest szkodliwa, bo tylko utrwala tą patologiczną sytuację.
Chyba nikomu nie trzeba tłumaczyć jak głęboko w świadomości przeciętnego polaka zakorzeniony jest katolicyzm, ale pozwolę sobie przytoczyć anegdotę z mojego życia: kilka miesięcy temu rozmawiałem z koleżanką z pracy o obecności symboli religijnych w miejscach publicznych. Osoba inteligenta, na stanowisku kierowniczym, zwykle pomyśli zanim coś powie. Gdy usłyszała, że jestem ateistą, zapytała: a nie boisz się, że pójdziesz przez to do piekła?
|
|
2 na 2 | astrotaurus (12445 punktów) | > Otóż bardzo mnie dziwi następujący fakt. Człowiek wierzący w Boga nie musi W OGÓLE uzasadniać swojego stanowiska.Z definicji wiary, którą jest pewność prawdziwości jakiegoś twierdzenia bez dowodów, albo nawet wbrew nim. Gdyby kwestia istnienia Bogów była kwestią dociekań, badań i rozważań wszystko byłoby inaczej, ale jest coś takiego jak wiara, tak zostało nazwane i tak działa. Problem raczej polega na tym, że ludzie wierzący uzurpują sobie prawa do nieuzasadniania swoich postaw społecznych opartych na wierze, ale to też jest mechanizm działania wiary. Wiara to upośledzenie poznawcze i społeczne i wymaga bardzo specjalnego podejścia. 
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
1 na 1 | neurosurgery (2484 punktów) | > Wiem, że nie odkryję Ameryki stwierdzeniem, że ogromna ilość dyskusji na temat religii często przeradza się w kłótnie.Nie ma możliwości dyskusji tam, gdzie jedna strona nie przyjmuje do wiadomości ŻADNYCH argumentów. > Czy obrońcy religii myślę, że mogą "nawracać" ludzi tak jak kiedyś - ogniem i mieczem?Ogniem to by chcieli: www.youtube.com/watch?v=akNs5JOhPVU> Tutaj można wysnuć kolejny ciekawy wniosek - ateiści są jednak bardziej inteligentni niż teiści.Stąpasz po kruchym lodzie. Uważam, że jest wielu inteligentnych katolików, ale są po prostu tak głęboko zindoktrynowani, że nie byli w stanie się wyrwać i trwają w tym stanie do dnia dzisiejszego. Żeby przejść na ateizm z silnego katolicyzmu nie wystarczy wysokie IQ. Dużo zależy od charakteru. Jeżeli ktoś jest uległy to zostanie w tym bagnie i pomimo bycia nawet naukowcem NASA, będzie klęczał przed ołtarzem co niedziela.  > Katolicy nic nie muszą udawadniać - wierzę i już.Po co się mają męczyć? Wiara nie wymaga żadnego wysiłku. > Bardzo często to włąśnie ateiści więcej wiedzą o danej religii niż jej wyznawca.Mój nauczyciel biologii powiedział kiedyś: "Ty nie wiesz w co wierzysz, ja wiem w co nie wierzę."
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|