 |
Ateiści w nic nie wierzą, tylko domagają się dowodów Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 06-09-2011 20:23 | Eflaugus (135 punktów) | Ateiści w nic nie wierzą, tylko domagają się dowodów
-13 na 15 | Poniżej, w pięciu punktach wskazano, że bezzasadne jest ateistyczne twierdzenie: „Ateiści w nic nie wierzą, tylko domagają się wszędzie dowodów, zgodnie z naukową metodologią, która leży u podstaw ich światłego światopoglądu”.
1) Rzeczywistość to zgodność z obserwacją, więc moja obserwacja jest zgodna z rzeczywistością, bo rzeczywistość jest tym, co obserwuję (ewidentny błąd logiczny z klasy idem per idem - błędne koło).
2) Poprawnie obserwuję rzeczywistość, bo rzeczywistość jest tym, co poprawnie obserwuję (znów ewidentny błąd logiczny z klasy idem per idem).
3) Dochodzę do prawdy przez sprawdzanie obserwacji z wzorcem, którego to wzorca dopiero co szukam. Tu mamy zawarty błąd logiczny z klasy ignotum per ignotum, tzn. wyjaśnianie nieznanego przez nieznane (wzorzec bowiem jest nieznany i nie możemy za jego pomocą wyjaśnić tego, czego jeszcze nie znamy).
4) Zmysły poprawnie informują mnie o rzeczywistości, bo rzeczywistość jest dana zmysłom (znów błędne koło).
5) Nauka uzdalnia mnie do odkrywania ukrytej prawdy o świecie, skoro jak dotąd odkryłem część prawdy o świecie. W zdaniu tym używa się terminu „prawda” w dwóch wcale nie tożsamych znaczeniach (błąd logiczny ekwiwokacji). Prawda którą znamy, będąc powierzchowną prawdą o świecie, nie musi być prawdą tego samego rodzaju co prawda, której dopiero co szukamy. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
8 na 8 | webmaster (moderator) | Jaki widzisz związek pierwszej tezy z pozostałymi pięcioma? Bo ja nie widzę. Jaki widzisz sens w ustawianiu sobie tez w taki sposób, aby ich błędność widać było już na poziomie gramatycznym? I gdybyś jeszcze udowodnił, że rzeczywiście istniejesz.. aj, przepraszam, przecież właśnie wyrzuciłeś obserwację do kosza, więc nie masz czym tego udowodnić :>
|
|
 | | Eflaugus (135 punktów) | Teza pierwsza wyraża brak niedowiedzionych twierdzeń w światopoglądzie. Pięć punktów to przykłady niedowiedzionych twierdzeń powielanych w światopoglądach.
Ustawienie tez których błędność jest wyraźna na poziomie gramatycznym jest sensowne dlatego, że często tezy te są ukrytymi założeniami trudnymi do wydobycia.
Nie chcę podejmować prób udowadniania istnienia, ograniczam się do zaprezentowania przykładów niedowiedzionych twierdzeń powielanych w światopoglądach.
|
|
|  | 6 na 6 | webmaster (moderator) | > Teza pierwsza wyraża brak niedowiedzionych twierdzeń w światopoglądzie.Jest to teza sztuczna, nigdy takiej nie słyszałem poza hipotetycznymi rozważaniami nastolatków. Nawet w matematyce istnieją niedowiedzione czy niedowodliwe twierdzenia, więc to żadna przywara. To w ogóle nie ma nic wspólnego z ateizmem jako takim. > Pięć punktów to przykłady niedowiedzionych twierdzeń powielanych w światopoglądach.Te pięć punktów to tylko chłopcy do bicia, a nie realne postulaty. > Nie chcę podejmować prób udowadniania istnienia, ograniczam się do zaprezentowania przykładów niedowiedzionych twierdzeń powielanych w światopoglądach.Toż to żadna sztuka tak sobie tezy ustawić, aby ich błędność była oczywista. Ja natomiast nie zwykłem rozmawiać z czymś co w rzeczywistości nie istnieje, więc do czasu jak podasz ów dowód swego istnienia, chyba zakończymy wymianę zdań
|
|
| |  | | Eflaugus (135 punktów) | Stosujesz retorykę: 'Ja o tym nie słyszałem, my inaczej myślimy, jesteś taki dziecinny w swoich poglądach'. Tymczasem nie tylko u nastolatków słyszymy, że nie przyjmują niczego bez dowodów. Pięć owych punktów to są chłopcy do bicia, którzy jednak zwykle występują jako ukryte tezy popularnych światopoglądów. Możemy zakończyć wymianę zdań.
|
|
2 na 2 Christopher CJ Jozwiak (20202 punktów) (zablokowany) | Niektórzy ateiści w nic nie wierzą, to idioci, którzy nie zastanowili się poważnie nad tym 'dlaczego w ogóle coś istnieje'. Wśród wierzących w Boga, jest ich prawdopodobnie jeszcze więcej. Wiara to wszystko do czego mamy dostęp, szacujemy jedynie prawdopodobieństwa, jako skończone istoty, chyba, że ktoś coś nowego odkryje
|
|
 | 1 na 1 | Eflaugus (135 punktów) | Nie mam pojęcia o co ci chodzi, poczynając szczególnie od tego szacowania prawdopodobieństwa.
|
|
|  | 1 na 1 Christopher CJ Jozwiak (20202 punktów) (zablokowany) | >Nie mam pojęcia o co ci chodzi, poczynając szczególnie od tego szacowania prawdopodobieństwa.
Chodzi o to, że mechanika kwantowa zakłada, że świat jest niedeterministyczny, a tw. Bella wręcz tego dowiodło. W związku z tym, pomijając hipotetyczną dekoherencję, inne, wszystko się może zdarzyć, kwestia wiary/podziału na wieloświaty.
|
|
5 na 5 | sinapis (1725 punktów) | >Poniżej, w pięciu punktach wskazano, że bezzasadne jest ateistyczne twierdzenie: "Ateiści w >nic nie wierzą, tylko domagają się wszędzie dowodów, zgodnie z naukową metodologią, która leży u >podstaw ich światłego światopoglądu".
Ateiści, których tutaj atakujesz, tyle samo mają wspólnego z prawdziwymi ateistami, co tarcza na strzelnicy z prawdziwym wrogiem.
|
|
 | | Eflaugus (135 punktów) | I oby tak było powszechnie.
|
|
 | 1 na 1 | rysiek (4593 punktów) | Czy mógłbyś wyjawić, jakie warunki powinien spełniać "prawdziwy ateista"?
|
|
|  | | sinapis (1725 punktów) | >Czy mógłbyś wyjawić, jakie warunki powinien spełniać "prawdziwy ateista"?
Ex defininitione - ma nie wierzyć w istnienie bóstw ani tez nadprzyrodzone atrybuty bytów istniejących.
|
|
| |  | 1 na 1 | rysiek (4593 punktów) | Uspokoiłeś mnie, zaczynałem obawiać się o "prawdziwość" swojego ateizmu.
|
|
3 na 3 | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | Walczysz sam z sobą.
Pozdrawiam
Rzeczywistość to coś, co nie znika, kiedy przestaje się w to wierzyć. P.K.Dick
|
|
 | | Eflaugus (135 punktów) | Ja nie walczę.
|
|
|  | 9 na 9 | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | >Ja nie walczę. To rozgryź to: Rzeczywistość to coś, co nie znika, kiedy przestaje się w to wierzyć. Bez względu na zgodność lub niezgodność z obserwacją.
Pozdrawiam
Rzeczywistość to coś, co nie znika, kiedy przestaje się w to wierzyć. P.K.Dick
|
|
| |  | 1 na 1 Christopher CJ Jozwiak (20202 punktów) (zablokowany) | > Rzeczywistość to coś, co nie znika, kiedy przestaje się w to wierzyć.Czy ja wiem ?
|
|
| | |  | 2 na 2 | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | > >Rzeczywistość to coś, co nie znika, kiedy przestaje się w to wierzyć.> Czy ja wiem ?  Czy ciemna materia jest rzeczywista? Nie obserwujemy jej przecież. Pozdrawiam
Rzeczywistość to coś, co nie znika, kiedy przestaje się w to wierzyć. P.K.Dick
|
|
| | |  | | dragomeda (100 punktów) | > >Rzeczywistość to coś, co nie znika, kiedy przestaje się w to wierzyć.> Czy ja wiem ?  Ja tez miałabym obiekcje do tego stwierdzenia.
|
|
6 na 6 | hiacynt (625 punktów) | >1) Rzeczywistość to zgodność z obserwacją, więc moja obserwacja jest zgodna z rzeczywistością, bo rzeczywistość jest tym, co obserwuję (ewidentny błąd logiczny z klasy idem per idem - błędne koło).
Pierwszy człon zdania jest ułomną kopią klasycznej definicji prawdy, brzmi ona bowiem prawda jest to zgodność rzeczy z myślą. Po Kancie problematyczne jest także stwierdzenie w rodzaju "moje obserwacje są rzeczywistością". Kant bowiem uważał, że człowiek poznaje jedynie fenomeny. Nota bene, błąd idem per idem odnosi się do definicji. Błędne koło natomiast odnosi się do uzasadnień itp, lecz te błędy nie są tożsame (ze względu na przedmiot).
>2) Poprawnie obserwuję rzeczywistość, bo rzeczywistość jest tym, co poprawnie obserwuję (znów ewidentny błąd logiczny z klasy idem per idem).
Zdanie prawdziwe w modelu, w którym założymy, że każde spostrzeżenie jest pewne tj. dokładnie opisuje rzeczywistość, co jest rodzajem empiryzmu. Ciekawa forma podobnego empiryzmu była głoszona przez filozofów koła wiedeńskiego.
>3) Dochodzę do prawdy przez sprawdzanie obserwacji z wzorcem, którego to wzorca dopiero co szukam. Tu mamy zawarty błąd logiczny z klasy ignotum per ignotum, tzn. wyjaśnianie nieznanego przez nieznane (wzorzec bowiem jest nieznany i nie możemy za jego pomocą wyjaśnić tego, czego jeszcze nie znamy).
Pierwszy człon opisuje metodę naukową, o ile wzorzec zostanie zastąpiony przez teorię. Ale po takim podstawieniu człon następny jest bezsensowny. Nawiasem mówiąc, ignotum per ignotum to również błąd zaliczany do błędów definicji.
>4) Zmysły poprawnie informują mnie o rzeczywistości, bo rzeczywistość jest dana zmysłom (znów błędne koło).
Znów empiryzm jak w 2.
>5) Nauka uzdalnia mnie do odkrywania ukrytej prawdy o świecie, skoro jak dotąd odkryłem część prawdy o świecie. W zdaniu tym używa się terminu "prawda" w dwóch wcale nie tożsamych znaczeniach (błąd logiczny ekwiwokacji). Prawda którą znamy, będąc powierzchowną prawdą o świecie, nie musi być prawdą tego samego rodzaju co prawda, której dopiero co szukamy.
Myślę, że naukowcy, a ja razem z nimi, nie zgodzimy się z tym, że nauka daje możliwość wglądu do jakiejś ukrytej prawdy. Wręcz przeciwnie, metoda naukowa, nauki raczej przedstawiają teorie w taki sposób, że rozjaśniają nieznane wcześniej mechanizmy przyrody. Bynajmniej te mechanizmy nie są okultystyczne.
Wydaje się, że pojęcie prawda w ww. zdaniu jest używane w tożsamym znaczeniu. Spróbujmy podstawić pod słowo "prawda" słowo "fakt", wówczas: Dzięki nauce jest możliwe odkrywanie ukrytych faktów o świecie, skoro "dzięki nauce" odkryłem część faktów o świecie. Wydaje się, że zdanie jest ekwiwalencją.
Podsumowując, nic nie zostało wykazane. Jednak intuicja jest słuszna. Ateiści, racjonaliści oraz inne grupy utrzymują wiele przekonań co do których słuszności lub zasadności można mieć wątpliwości. Przykład: ateiści - dyskurs naukowy jest równoznaczny z dyskursem metafizycznym racjonaliści - nauka rozwiąże każdy problem ludzkości kreacjonizm - teoria naukowa taka jak teoria ewolucji jest nieprawdziwa, ponieważ nie została opisana w jednej, starej książce.
Jacek.
|
|
 | 4 na 4 | Ojciec Lesiotr (6102 punktów) | > Jednak intuicja jest słuszna. Ateiści, racjonaliści oraz inne grupy utrzymują wiele przekonań co do których słuszności lub zasadności można mieć wątpliwości.Nawet katolicy nie maja jednego zestawu poglądów - mimo istnienia naczelnego kierownictwa, tradycji, ksiąg ze spisaną jedyną prawdą, obowiązku spowiadania się nawet z myślenia w niewłaściwy sposób i ciągłego poczucia, że jest się non-stop kontrolowanym i osądzanym przez Boga co może skutkować utratą życia wiecznego i skazaniem na wieczne męki. Ateiści czy racjonaliści nie mają tego obciążenia, więc nie należy ich wrzucać do jednego worka! Np. ateista/racjonalista, po obejrzeniu dostatecznej liczby amerykańskich horrorów, zawsze będzie brał pod uwagę również (bardzo mało prawdopodobne, ale jednak) przyczyny metafizyczne zamiast opierać się wyłącznie na nauce i twardych dowodach. W horrorach niedowiarki zawsze giną pierwsi... 
W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.
|
|
|  | | Hiac (625 punktów) |
> Nawet katolicy nie maja jednego zestawu poglądów - mimo istnienia naczelnego kierownictwa, tradycji, ksiąg ze spisaną jedyną prawdą, obowiązku spowiadania się nawet z myślenia w niewłaściwy sposób i ciągłego poczucia, że jest się non-stop kontrolowanym i osądzanym przez Boga co może skutkować utratą życia wiecznego i skazaniem na wieczne męki.Chodziło mi o to, że wśród ateistów również można znaleźć osoby, które podtrzymują poglądy, pewne przekonania, bez racjonalnego ich uzasadnienia. > Np. ateista/racjonalista, po obejrzeniu dostatecznej liczby amerykańskich horrorów, zawsze będzie brał pod uwagę również (bardzo mało prawdopodobne, ale jednak) przyczyny metafizyczne zamiast opierać się wyłącznie na nauce i twardych dowodach.Czy na pewno? Czy każdy racjonalista widząc poruszające przedmioty bez udziału widocznego osób już myśli o panu B., panu J.CH. i reszcie? > W horrorach niedowiarki zawsze giną pierwsi...  A w horrorach giną pierwsi zawsze aktorzy drugoplanowi
|
|
| |  | | Ojciec Lesiotr (6102 punktów) | > Chodziło mi o to, że wśród ateistów również można znaleźć osoby, które podtrzymują poglądy, pewne przekonania, bez racjonalnego ich uzasadnienia.Wśród chrześcijan są osoby niewierzące w osobowego Boga. Kościół bodajże anglikański orzekł pewnego razu, że ateista może być pastorem itd. Nie należy na podstawie niereprezentatywnych przypadków oceniać całości. > Czy na pewno? Czy każdy racjonalista widząc poruszające przedmioty bez udziału widocznego osób już myśli o panu B., panu J.CH. i reszcie?W horrorach Jezus nikomu flaków nie wypruwa  Chodzi o - powiedzmy - ingerencję bytów niematerialnych, niekoniecznie nazwanych, niekoniecznie świadomych itd. Po prostu późno w nocy takie byty zaczynają mieć niezerowe prawdopodobieństwo istnienia... > A w horrorach giną pierwsi zawsze aktorzy drugoplanowi Zwykle do momentu śmierci są postaciami pierwszoplanowymi...
W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.
|
|
| | |  | 1 na 1 | dragomeda (100 punktów) | W horrorach Jezus nikomu flaków nie wypruwa Chodzi o - powiedzmy - ingerencję bytów niematerialnych, niekoniecznie nazwanych, niekoniecznie świadomych itd. Po prostu późno w nocy takie byty zaczynają mieć niezerowe prawdopodobieństwo istnienia...
lol Nie trzeba oglądać horroru, wystarczy poczytać katolickiej literatury i historii by włosy stawały dęba na widok "boskich" sprzymierzeńców, którzy są całkowicie i rzeczywiście materialni.
|
|
 | 1 na 1 | dragomeda (100 punktów) |
>Myślę, że naukowcy, a ja razem z nimi, nie zgodzimy się z tym, że nauka daje możliwość wglądu do jakiejś ukrytej prawdy. Wręcz przeciwnie, metoda naukowa, nauki raczej przedstawiają teorie w taki sposób, że rozjaśniają nieznane wcześniej mechanizmy przyrody. Bynajmniej te mechanizmy nie są okultystyczne. >Wydaje się, że pojęcie prawda w ww. zdaniu jest używane w tożsamym znaczeniu. Spróbujmy podstawić pod słowo "prawda" słowo "fakt", wówczas: >Dzięki nauce jest możliwe odkrywanie ukrytych faktów o świecie, skoro "dzięki nauce" odkryłem część faktów o świecie. >Wydaje się, że zdanie jest ekwiwalencją.
>
Z ust mi to wyjąłeś. Szkoda ze jestem mężatką.
|
|
 | | Eflaugus (135 punktów) | Hiacynt,
Twój list mimo formy polemicznej przyznaje mi rację, więc po co zastosowałeś formę polemiczną?
ad.1. Czyli jeżeli powie ktoś, że "moje obserwacje są rzeczywistością" będzie mieć rację? Przecież zarówno Ty jak i ja napisaliśmy, że nie. Wówczas skąd forma polemiczna po Twojej stronie?
ad.2. Mój wpis jest krytyką światopoglądu zbliżonego do wiedeńczyków, który jednak jest dość popularny wśród ateistów. Więc znowu się ze mną zgadzasz. Czemu więc piszesz w formie polemicznej?
ad.3. Jeśli przyjmiemy, że wzorzec to metoda naukowa, to tak. Ale wzorzec może być (i tu jest) założeniem o naturalności świata, wówczas drugi człon zdania staje się zrozumiały. Tu więc tylko kwestia dopytania o co mogło mi chodzić. Ja zwróć proszę uwagę, nie krytykuję nauki, tylko pewien rodzaj światopoglądu.
ad.4. Czyli pełna zgoda, prawda? Czemu więc odbiorca myśli, że polemizujesz ze mną?
ad.5. Ja też myślę, że naukowcy, a ja razem z nimi, nie zgodzimy się z tym, że nauka daje możliwość wglądu do jakiejś ukrytej prawdy. Wręcz przeciwnie (i o tym jest wątek) Jednak są tacy, którzy z nauki wyciągają daleko idące wnioski o naturze świata. Czyli znowu pełna zgoda, prawda?
Mam ponadto wrażenie że czytelnicy wątku działają bezmyślnie, mnie minusując, Ciebie punktując, podczas gdy w istocie jesteśmy w tym samym miejscu.
No i sam koniec Twojego wpisu.. że niby nic nie zostało wykazane, ale jednak intuicja (nikt nie ujmuje intuicji w formie tak ścisłeś jak ja to zrobiłem) jest słuszna.
Tak trudno po prostu czasem zwyczajnie przyznać rację?
|
|
|  | | Rosa L. (625 punktów) | Eflaugus
przyznaję rację postawionej przez Ciebie hipotezie, a właściwie intuicji.
Polemizuję natomiast z uzasadnieniem przedstawionym przez Ciebie. Wiesz, to nie jest kłopot powiedzieć coś, przykładowo "Teza Churcha wyznacza granicę ludzkiej racjonalności". Kłopot zaczyna się przy uzasadnieniu, które dla mojego przykładu wymaga przedstawienia aparatu filozoficznego.
Zauważ także proszę, że w swojej odpowiedzi przedstawiasz swoje poglądy. Czyli mamy do czynienia dodatkowo z pomieszaniem porządku uzasadnienia hipotezy z porządkiem Twoich poglądów. Ja nie zgadzam się z Twoim uzasadnieniem. Poglądy na poznanie naukowe również mam odmienne.
Co do racji, jeżeli postawię hipotezę, że ateiści sami się oszukują w swoich poglądach, a w istocie myślą kategoriami KRK, to od uzasadnienia i tylko od uzasadnienia zależeć będzie przekonanie innych, nieprawdaż? (zakładając, że prawda nie może być przekazana w formie epifanii)
|
|
| |  | 2 na 2 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > Czyli mamy do czynienia dodatkowo z pomieszaniem porządku uzasadnienia hipotezy z porządkiem Twoich poglądów.Mów do mnie jeszcze... Za taką rozmową Tęskniłem lata... Każde twoje słowo Słodkie w mym sercu wywołuje dreszcze - Mów do mnie jeszcze...
Mów do mnie jeszcze... Ludzie nas nie słyszą, Słowa twe dziwnie poją i kołyszą, Jak kwiatem, każdym twym słowem się pieszczę Mów do mnie jeszcze... 
Biblia nie została napisana przez znienawidzonych katolików ani nie jest ich własnością. (ks. prof. dr hab. Waldemar Chrostowski)
|
|
1 na 1 prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | W najnowszej swojej książce Hawking pisze: "Realizm zależny od modelu obchodzi te wszystkie spory i dyskusje między szkołami realizmu i antyrealizmu. Według realizmu zależnego od modelu nie ma sensu pytać, czy model jest realny, ważne jest, czy zgadza się z obserwacją. Jeżeli istnieją dwa modele, które pozostają w zgodzie z obserwacjami - tak jak nasz opis świata i wizja złotej rybki [zamknietej w kulistym akwarium] to nie należy twierdzić , że jeden jest bardziej realistyczny od drugiego. Można posłużyć się tym z nich, który okaże się wygodniejszy do opisu konkretnej sytuacji." Hawking jest na pewno ateistą! Dzisiaj na kanale Discovery był film "Kto stworzył wrzechświat?" ilustracja skrótowa "Wielkiego projektu". Hawking na pewno nie opiera się na błędnych kołach!
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
|
|
1 na 1 | dragomeda (100 punktów) | >Poniżej, w pięciu punktach wskazano, że bezzasadne jest ateistyczne twierdzenie: "Ateiści w >nic nie wierzą, tylko domagają się wszędzie dowodów, zgodnie z naukową metodologią, która leży u >podstaw ich światłego światopoglądu".
Dołóż tylko do tych analiz fizjologiczny fakt, iż mozg nie rozróżnia co jest rzeczywiste a co nie. Rzeczywistość tworzy wypełniona doświadczeniami i popędzana czasem świadomość. Każdy ma swoja rzeczywistość, widzi co chce i wierzy w co chce.
Ateista przyjmuje realistyczne odpowiedzi i fakty potwierdzane TEORIAMI naukowymi ( teoria jednak, nie jest zawsze zastosowalna w rzeczywistości i jest również suma mianowana w rzeczywistości kogoś innego kto ta teorie stworzył) by było zabawniej. Ateista przyjmuje stan faktyczny podbudowany logika, także z reszta budowana na własnej rzeczywistości.
Chyba nie przesadziłam?
|
|
 | | perun (8610 punktów) |
> Chyba nie przesadziłam?> Chyba nie . Widzę , że na ogrodnika Pani się nie nadaje
|
|
10 na 10 | Scarabaeus (2198 punktów) | >"Ateiści w >nic nie wierzą...
Jako ateista muszę się nad tym głęboko zastanowić bo nie wiem czy wierzyć w to czy nie.
|
|
 | damian1301 (937 punktów) (zablokowany) | > >"Ateiści w> >nic nie wierzą...> Jako ateista muszę się nad tym głęboko zastanowić bo nie wiem czy wierzyć w to czy nie.Idź za autorytetem Einsteina "Jestem głęboko wierzącym ateistą" Albo jeszcze lepiej Turinga który uważał, że Cytat:Możemy spowodować, by [maszyna] zamiast nieudzielania odpowiedzi, dawała niekiedy odpowiedź błędną. (...) nie mówią one [twierdzenia limitacyjne] jednak nic o tym, ile inteligencji można oczekiwać od maszyny, jeśli nie pretendujemy do jej bezbłędnego działania.
I ja właśnie mniemam, że ogólnie ludzie to takie maszyny które w dogmatyczny sposób się zatrzymują. A ja nie umiem się zatrzymać i powiedzieć "to jest to, to jest prawda" i dlatego jestem sceptykiem, ale nawet tego nie wiem.
Jest nie do pomyślenia, by miłość naszego życia miała być czymś lekkim, czymś bez wagi.
|
|
13 na 13 | Ojciec Lesiotr (6102 punktów) | >Poniżej, w pięciu punktach wskazano, że bezzasadne jest ateistyczne twierdzenie: Ateiści w nic nie wierzą, tylko domagają się wszędzie dowodów,
Poniżej, w pięciu punktach wskazano, że prawdziwe jest zdanie: "wszystkie chłopy to świnie i tylko im dupy w głowie":
1) Józek K. wygląda jak świnia i tylko mu dupy w głowie, 2) Stachu M. chrząka jak świnia i tylko mu dupy w głowie, 3) Zbyszek J. jest głupi jak świnia i tylko mu dupy w głowie, 4) Jacek E. po prostu jest świnia i tylko mu dupy w głowie, 5) Marek L. chleje jak świnia i tylko mu dupy w głowie.
Nie wiem, gdzie umieścić błogosławionego Jana Pawła II, więc żeby nie wpaść w błędne koło, pominę go w tych rozważaniach.
W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.
|
|
6 na 6 | Ojciec Lesiotr (6102 punktów) | > Poniżej, w pięciu punktach wskazano,Jeśli uważasz logikę za właściwie narzędzie do dowodzenia swoich twierdzeń, mające potwierdzenie w obserwacjach i rzeczywistości - to Twoje zarzuty względem ateistów (posługujących się tym samym narzędziem) są chybione. Jeśli natomiast nie uważasz obserwacji rzeczywistości za słuszne kryterium dociekania prawdy, to nie możesz również dowodzić tego metodami logicznymi. Przynajmniej na zaprezentowanym przez Ciebie poziomie umiejętności  (to był argument logiczny klasy "powiem co wiem et idem do domu per pedes").
W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.
|
|
 | | dragomeda (100 punktów) | > >Poniżej, w pięciu punktach wskazano,> Jeśli uważasz logikę za właściwie narzędzie do dowodzenia swoich twierdzeń, mające potwierdzenie w obserwacjach i rzeczywistości - to Twoje zarzuty względem ateistów (posługujących się tym samym narzędziem) są chybione.> Jeśli natomiast nie uważasz obserwacji rzeczywistości za słuszne kryterium dociekania prawdy, to nie możesz również dowodzić tego metodami logicznymi. Przynajmniej na zaprezentowanym przez Ciebie poziomie umiejętności  > (to był argument logiczny klasy "powiem co wiem et idem do domu per pedes").> W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.A co ma logika do rzeczywistości? Logika nie jest czymś ujętym w ramach. Logika bazuje na doświadczeniach i łączeniu potencjałów na potrzebę sumy i argumentacji rzeczywistych faktów i doświadczeń, z indywidualnego spojrzenia. Każdy ma swoja logikę. A ojczulek trochę tu zamieszał i ujednolicił(wnioskując ze swej własnej rzeczywistości).
|
|
|  | | perun (8610 punktów) | > Każdy ma swoja logikę. ,,Logika jest niepokonana, gdyż aby ją pokonać trzeba użyć logiki ,, , nie pamiętam czyj to cytat , ale chyba dobrze oddaje to , że każdy może mieć swoją logike , jeśli dla swojej logiki używa logiki
|
|
|  | 3 na 3 | Ojciec Lesiotr (6102 punktów) | >A co ma logika do rzeczywistości? Logika nie jest czymś ujętym w ramach. Logika bazuje na doświadczeniach i łączeniu potencjałów na potrzebę sumy i argumentacji rzeczywistych faktów i doświadczeń, z indywidualnego spojrzenia. Każdy ma swoja logikę.
Opisałaś "zdrowy rozsądek", a dyskusja dotyczy logiki "akademickiej", jako metody dowodzenia twierdzeń.
W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.
|
|
| |  | | dragomeda (100 punktów) |
> Opisałaś "zdrowy rozsądek", a dyskusja dotyczy logiki "akademickiej", jako metody dowodzenia twierdzeń.> W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.Tato. Ja nie widze tu mowy o konkretnej logice..oszczedz palce.
|
|
1 na 1 | Zeusxamp (196 punktów) | "Ateiści w nic nie wierzą, tylko domagają się dowodów" <- Jaka jest definicja ateizmu? Nie wierzą w boga [co widać już po samym słowie ateista  ], czasem nie wierzą w siły nadprzyrodzone także. Czasem nie wierzą w inne rzeczy. Czasem wierzą w to, że będzie lepiej->wiara a "wiara".tu bardziej pasuje "mam nadzieję lub chciałbym. Ateista nie zawsze znaczy racjonalista, choć często te dwa epitety występują u jednej osoby[określają ją]. Zdań 1-5 nawet nie warto komentować. Jasne jest, że trzeba udowodnić by akceptować. Dla mnie nie logiczne są zdania podane jako potwierdzenie tezy. Już na 100% nie maja nic wspólnego z tematem, choć może to jakaś metafora.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|