Racjonalista - Strona głównaDo treści
 Przegląd wątków w dziale Filozofia i światopogląd

« Wróć do działów Forum
Pokaż starsze wątki  /  Pokaż nowsze wątki

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 6 (przedawniony)
30-03-2016jamesdeanNeutralność a relatywizm
Jaka jest różnica? Czy jakaś istnieje czy są to pojęcia tożsame?
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 37 (przedawniony)
26-03-2016Rafał KozłowskiDylemat moralny - wzajemne przysięgi

Chciałbym poddać pod rozwagę następujący dylemat:



Partnerzy w związku podejmują decyzję, aby ów związek zalegalizować (piszę zalegalizować, aby nadać owej czynności charakter społecznej, publicznej, cywilnej przysięgi).
Godząc się jednak na zawarcie związku składają sobie nadto przysięgę wzajemnego bezgranicznego zaufania, co do zachowania wierności (fizycznej) partnerów wobec siebie. Bezgraniczność zaufania skutkuje tym, że sam fakt sprawdzenia wierności partnera (np. poprzez sprawdzenie jego korespondencji) jest podważeniem zasady bezgraniczności zaufania partnerów i może być przyczyną zerwania związku. (znam taki przypadek)
... i dalej...
Jeden z Partnerów, bez wiedzy drugiego, dopuszcza się zdrady (fizycznej) - łamie zatem przysięgę wierności i zasadę bezgraniczności zaufania partnerów. Drugi Partner, podejrzewając zdradę, sprawdza korespondencję Partnera i odkrywa akt zdrady, jednakowoż sam dopuszcza się czynu zabronionego w związku zasady bezgraniczności zaufania partnerów.
Z punktu widzenie złożonych wzajemnych przysiąg, to oboje Partnerzy są winni; dokonują bowiem czynu, który umożliwia współpartnerowi zerwanie związku.
Który z Partnerów jest właściwie winny rozpadowi związku? Czy taką sytuację można rozpatrywać w kategoriach winy?
Z mojego punktu widzenia konstrukcja moralna takich zobowiązań jest bez sensu, no ale może się mylę....
.
.
.
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 93 (przedawniony)
23-03-2016idefiksniewdzięczność potomka?
Taki może nieco wydumany i prymitywny przykład, no ale niech tam...

W mocno zanieczyszczonej aglomeracji miejskiej (Kraków, Pekin etc.) dwoje ludzi postanawia mieć ze sobą potomstwo. Potomstwo się rodzi, wzrasta w tym zanieczyszczonym środowisku, a więc oddycha całe swoje życie toksycznym powietrzem, pyłami PM10 i innymi świństwami, przechodzi niezliczoną ilość infekcji górnych dróg oddechowych, migdałki trzeba wychlastać, co chwila przyjmuje antybiotyki i tak dalej.

W wieku, powiedzmy, 30 lat potomstwo zapada na nowotwór płuc i po kilku latach nieudanego leczenia chemią, na łożu śmierci "wygarnia" swoim rodzicom, że tak naprawdę to oni są winni tej jego agonii, bo po pierwsze wcale nie musieli go sprowadzać na ten świat, a skoro już go sprowadzili, to powinni mu zapewnić godziwe warunki do życia zamiast skazywać na oddychanie toksycznym i rakotwórczym smrodem.

Czy rodzice powinni takie dziecko uznać za niewdzięcznika, czy raczej powinni z pokorą przyznać mu rację, że ponoszą winę za los, jaki mu zgotowali?
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 18 (przedawniony)
17-03-2016ArminiusJesse Owens - Ubermensch!
Wszyscy przynajmniej trochę interesujący się historia znają tę historię. W 1936 r. podczas olimpiady w Berlinie, po sukcesie odniesionym przez genialnego amerykańskiego sportowca czarnoskórego Jesse Owensa, rozsierdzony Hitler opuścił w gniewie trybunę i odmówił mu podania ręki. Brzmi znajomo, prawda? Problem tylko w tym iż jest to antyhistoria, zmyślona od samego początku do samego końca. A prawda jest nokautująco inna. Hitler bowiem tylko pierwszego dnia gratulował sukcesów niemieckim sportowcom. W reakcji na to, członkowie MKOL wyjaśnili mu, iż nie może składać selektywnych gratulacji. Albo honoruje wszystkich albo nikogo. Hitler wybrał tę drugą opcję i następnego dnia zawodów, gdy wygrał Jessie Owens - naturalną koleją rzeczy nie pogratulował mu.
Natomiast amerykański sportowiec był gwiazdą berlińskiej olimpiady, rozpieszczaną przez berlińską, niemiecką publiczność, która kilka razy urządziła mu "standing ovations" na stadionie, po jego świetnych występach. Owensa, amerykańscy opiekunowie ostrzegali, że można się spodziewać prowokujących i obraźliwych zachowań ze strony niemieckich kibiców - okazało się - i przyznał to sam Owens - iż nie było publiczności która traktowałaby go lepiej. Owens miał status celebryty. I mimo tego że był Czarny nie odbijało się to na jego traktowaniu ze strony organizatorów olimpiady czy niemieckiej publiki. Tymczasem po powrocie do USA, zaraz po zakończeniu Olimpiady, gdy udawał się w hotelu Astoria w Nowym Jorku na uroczystość mu poświęconą -..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 146 (przedawniony)
16-03-2016Belfer00Leniwi, rozrzutni, mniej zaradni?
W systemie ekonomicznym dominującym obecnie w skali globalnej miarą tzw. "sukcesu" ma być (tzn. tak zakłada jego aksjologia) ilość zgromadzonych przez daną osobę dóbr materialnych, a najlepiej użycie tych dóbr jako kapitału do założenia firmy i zatrudnienia innych, by na daną osobę pracowali. Osoby, które taki cel osiągną, a przynajmniej do niego dążą (nieraz ciężką pracą) nazywa się zaradnymi, przedsiębiorczymi, ocenia pozytywnie.
Pewna część społeczeństwa nie osiąga tak określonego przez ten system "sukcesu". Ludzi, którzy tak określonego "sukcesu" nie osiągają, a często nawet do niego nie dążą, uważa się za leniwych, rozrzutnych, w łagodniejszej wersji określa jako mniej zaradnych i wzdycha ze współczuciem (politowaniem?).
Jeśli takiego "sukcesu" nie osiąga osoba rzetelnie pracująca, wzbudza to zdziwienie, a nawet podejrzenie: co z nim jest nie tak?
Wyobrażmy sobie np. wybitnego chirurga, który mieszka i ubiera się skromnie, do pracy jeździ autobusem i pracuje za niewielkie pieniądze, operując ludzi, których nie byłoby stać na "normalnego" tej klasy fachowca. Jednym słowem "doktor Judym". Uważany byłby co najmniej za dziwaka. Przecież "normalnie" mając taki talent "powinien" zarabiać mnóstwo kasy, dobrze ją lokować, a po pewnym czasie zostać właścicielem prywatnej kliniki. Może nawet byłby uznany za osobę niebezpieczną dla środowiska lekarskiego (zaniżanie cen usług).
To samo dotyczy np. wybitnych aktorów, sportowców czy innych dobrych fachowców.
Jednym słowem powodem pozytywnej..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 138 (przedawniony)
15-03-2016olsonPersonalizm - problem z moralnością
Kilka razy poruszałem już ten temat, jednak sam mam tutaj sporo wątpliwości.

Moralność w naszej kulturze odwołuje się do personalizmu. Aby mówić o takiej moralności, należy najpierw przyjąć pewne dogmaty:
- człowiek stanowi spójną całość, jest traktowany jako jednostka
- człowiek to podmiot mający wolną wolę, w pełni odpowiedzialny za swoje decyzje
- czyny mogą być moralne (dobre, neutralne) lub niemoralne (złe)
- człowiek jest karany za zło i wynagradzany za dobro

Przyjęto taki model, ponieważ jest korzystny i dobrze sprawdza się w systemie prawnym. Ciężko byłoby stworzyć inne prawo, takie które nie opiera się na tych dogmatach.

Konsekwencją przyjęcia takich założeń w codziennym myśleniu jest:
- ocenianie ludzi
- obarczanie ludzi odpowiedzialnością, zrzucanie winy zawsze na jednostkę
- akceptacja i "miłość" warunkowa

Istnienie takich norm powoduje, że zawsze są osoby, które do nich nie pasują, takie które dopasowują się do norm żeby podnieść swoją samoocenę, takie które lekceważą wszystkie normy, bo nie pasują im niektóre, albo w dzieciństwie nie pasowało im bycie ocenianym na podstawie zewnętrznych zachowań. Ludzie także tworzą sobie podwójne standardy, bo w jednej wersji muszą pasować do norm, a w drugiej są sobą - kimś kto niekoniecznie do nich pasuje.

Personalizm wykorzystuje się też w do zrzucania na kogoś winy, tam gdzie działają oczywiste mechanizmy - np prohibicja na alkohol zwiększa produkcję nielegalnego alkoholu - wzrasta ilość zatruć. Polityk mówi "my nie kazaliśmy..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 33 (przedawniony)
13-03-2016BrzostowskiPomysły na powstanie świata
Chciałem się zapytać racjonalistów - ateistów, które z wyjaśnień powstania świata (materii i energii) są Wam bliższe i dlaczego. Jakie są przesłanki wg Was,za jednym lub drugim poglądem i czy coś wynika dla naszego świata przy założeniu jednej lub drugiej wersji.

1) Świat (materia/energia) istnieją od zawsze, czyli mamy do czynienia z nieprzerwanym ciągiem zmian materii/energii.

2) Świat powstał w wyniku zdarzenia, wyłonił się sam z nicości.

A może macie inne pomysły na wyjaśnienie fenomenu świata?
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 10 (przedawniony)
13-03-2016Pokorny człowiekWłodzisław Duch,Sam Harris itp o umyśle-podsumowanie
Kwintesencja Buddyzmu:
"Myśli przychodzą i odchodzą, nie ma tego który myśli.
"Ja" jest wirusem, nikt prawdziwy za tą myślą nie stoi.
Co umysł założy, będzie udowadniał. Pętli się.
Ego jest samokreującym się obrazem "siebie".
Myśli i ciało reagują na siebie.
Gdy umysł się rozpędzi wpływa na ciało, nakręca się coraz bardziej,potrafi zabrać cała uwagę.
Świadomość jest, obserwuje samą siebie. Ty nią nie jesteś. Ona jest poza słowami."


Czytając wykłady Ducha Harrisa nawet i Kocha można streścić w kilku zdaniach powyżej.
To po prostu Buddyzm!

Można ukrywać te założenia w wykładach,ale tylko naiwny da się na to nabrać.

Czy Koch rzeczywiście bada świadomość skoro badani podczas eksperymentów są cały czas świadomi? Świadomość jest zatem w ogóle nie uwzględniana we wnioskach Kocha.
Pan Koch po prostu ją ignoruje i to u badanego jak i siebie.

Harris natomiast przyjąwszy buddyjskie założenia trywialnie nagina rzeczywistość do swoich założeń.Odkrył że przyczyną tego że zabił muchę był wielki wybuch a nie on sam i jego decyzja o zabiciu muchy.

Duch Buddysta letni nie zauważył czasu potrzebnego na interpretację bodźców wzrokowych lub słuchowych badanego,które to czasy po zestawieniu ich z wynikami ducha dowodzą że czasoprzestrzeń umysłu jest na biegu wstecznym.


Przykre to ,jak inteligent wierzy że Nie istnieje.
Ja nie istnieje - Ja nie myślę Ja nie wie.
Nie ma Ja.
Czysty Debilizm.
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 17 (przedawniony)
07-03-2016ArminiusCzy Polska się judaizuje na potęgę?
W moim ostatnim wątku pt. " W towarzystwie Korei Północnej" (www.racjonalista.pl/forum.php/s,699992) wskazywałem na to, jak bardzo negatywny stosunek do Izraela mają Brytyjczycy. Okazuje się, iż nie tylko oni mają wielce krytyczny stosunek do tego państwa.

Jan Hartman jest znanym filozofem, publicystą, działaczem społecznym. Słynie ze swojej stanowczości i bezkompromisowych sądów. Uchodzi za jedną z "twarzy" polskiej radykalnej lewicy oraz - co istotne - polskiego radykalnego, chciałoby się powiedzieć, walczącego , ateizmu. Ma też - jak się okazuje - skrajnie negatywne opinie o Izraelu i izraelskiej rzeczywistości - co jest tym bardziej interesujace i swoiście pikantne iż jest on Żydem - dumnym ze swojego pochodzenia. Kilka dni temu na swoim blogu zamieścił tekst pt: "Postępująca judeizacja Polski". Już sam jego tytuł jest cokolwiek intrygujący i znamienny, jednakże swoista rewelacja wynika dopiero z jego treści.
Mógłbym tutaj streścić tekst Hartmana - ale najlepiej będzie jeżeli zacytuję kilka jego najbardziej charakterystycznych wypowiedzi - odsyłając linkiem do całości materiału:

1. "Ze smutkiem obserwuję proces upodobniania się Polski i polskiego społeczeństwa do Izraela i społeczeństwa żydowskiego. Nie wiem, czy choroby społeczne Izraela przywlekli tam polscy Żydzi czy też Żydzi sami zaszczepili je Polakom, gdy żyli jeszcze na tej ziemi. A może jedno i drugie, zaś przekleństwem jest raczej ponadnarodowa „kultura wschodnioeuropejska” niż jakaś konkretna..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 17 (przedawniony)
07-03-2016RadoslavusKrzysztof Jackowski
Zacznę od tego, że bladego nie miałem pojęcia, do którego działu przypisać ten wątek.

Ostatnio miałem dyskusję na temat Krzysztofa Jackowskiego - znanej postaci medialnej, która sama twierdzi, że posiada dar jasnowidzenia. Nie muszę dodawać, że oponent jak najbardziej wierzył w dar jasnowidzenia, a jako argumentów podawał choćby certyfikaty i gratulacje od komendantów Policji w Polsce czy Japonii oraz nagrywane programy telewizyjne.
Jeżeli chodzi o krytyczne spojrzenie na działalność Jackowskiego i z jej weryfikacją jest spory problem. Wyszukiwarka wypluwa w zasadzie jedynie informacje dotyczące tego co Pan Jackowski "przepowiedział". Z krytycznych stron znalazłem to:

www.racjonalista.pl/forum.php/s,555180
sceptycy.org/?p=1094

Ale tylko odnośnie jego występu na Uniwersytecie.

Jest też artykuł z Newsweeka, ale też bez żadnych nazwisk i niemożliwy do weryfikacji.
polska.new(*)nowidz-detektyw,42493,1,1.html

Nigdzie jednak też nie jestem w stanie zweryfikować podawanych przez samego Jackowskiego informacji o jego działalności - tego, że pomógł 500 ludziom.

Jeżeli zaś chodzi o współpracę z Policją:
Jedyne oficjalne oświadczenie i odniesienie się Policji na ten temat pochodzi z oficjalnej strony Jackowskiego:
krzysztof-(*)tent/uploads/2015/10/skan1.jpg
Jest to odpowiedź na pismo, w której Policja przyznała, że na prośbę rodziny skorzystano z jego pomocy dwukrotnie ze skutkiem pozytywnym, dwukrotnie negatywnym, jednak nie da..
Zobacz wypowiedzi..

Starsze [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] [70] [71] [72] [73] [74] [75] [76] [77] [78] [79] [80] [81] [82] [83] [84] [85] [86] [87] [88] [89] [90] [91] [92] [93] [94] [95] [96] [97] [98] [99] [100] [101] [102] [103] [104] [105] [106] [107] [108] [109] [110] [111] [112] [113] [114] [115] [116] [117] [118] [119] [120] [121] [122] [123] [124] [125] [126] [127] [128] [129] [130] [131] [132] [133] [134] [135] [136] [137] [138] [139] [140] [141] [142] [143] [144] [145] [146] [147] [148] [149] [150] [151] [152] [153] [154] [155] [156] [157] [158] [159] [160] [161] [162] [163] [164] [165] [166] [167] [168] [169] [170] [171] [172] [173] [174] [175] [176] [177] [178] [179] [180] [181] [182] [183] [184] [185] [186] [187] [188] [189] [190] [191] [192] [193] [194] [195] [196] [197] [198] [199] [200] [201] [202] [203] [204] [205] [206] [207] [208] [209] [210] [211] [212] [213] [214] [215] [216] [217] [218] [219] [220] [221] [222] [223] [224] [225] [226] [227] [228] [229] [230] [231] [232] [233] [234] [235] [236] [237] [238] [239] [240] [241] [242] [243] [244] [245] [246] [247] [248] [249] [250] [251] [252] [253] [254] [255] [256] [257] [258] [259] [260] [261] [262] [263] [264] [265] [266] [267] [268] [269] [270] [271] [272] [273] [274] [275] [276] [277] [278] [279] [280] [281] [282] [283] [284] [285] [286] [287] [288] [289] [290] [291] [292] [293] [294] [295] [296] [297] [298] [299] [300] [301] [302] [303] [304] [305] [306] [307] [308] [309] [310] [311] [312] [313] [314] [315] [316] [317] [318] [319] [320] [321] [322] [323] [324] [325] [326] [327] [328] [329] [330] [331] [332] [333] [334] [335] [336] [337] [338] [339] [340] [341] [342] [343] [344] [345] [346] [347] [348] [349] [350] [351] [352] [353] [354] [355] [356] [357] [358] [359] [360] [361] [362] [363] [364] [365] [366] [367] [368] [369] [370] [371] [372] [373] [374] [375] [376] [377] [378] [379] [380] [381] [382] [383] [384] [385] [386] [387] [388] [389] [390] [391] [392] [393] [394] [395] [396] [397] [398] [399] [400] [401] [402] [403] [404] [405] [406] [407] [408] Pokaż nowsze wątki
Aby pisać w tym dziale, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów
« Wróć do działów Forum


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)