 |
W towarzystwie Korei Północnej Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Świat
| Napisano | Autor | Tytuł | | 03-03-2016 08:47 | Arminius (25555 punktów) | W towarzystwie Korei Północnej
3 na 3 | Z badań przeprowadzonych przez brytyjski niezależny think tank Chatham House wynika, iż Izrael jest najbardziej nielubianym przez Brytyjczyków państwem - za wyjątkiem Korei Północnej, która tradycyjnie w takich rankingach zajmuje pierwsze miejsce. Izrael - z drugą pozycją na liście - wyprzedził Iran. Wyniki owe świadczą o wielkim sukcesie ruchu BDS - promującego bojkot Izraela oraz obłożenia go różnorakimi sankcjami, na wzór RPA w przeszłości. Przyczyn stanu rzeczy jak wyżej jest kilka. Przede wszystkim, dzięki swobodnemu dostępowi do niezależnych info, każdy z łatwością "widzi jaki koń jest". Jednakże w przypadku Brytyjczyków także inne względy mogą odgrywać znaczącą rolę w kształtowaniu tak bardzo negatywnego wizerunku Izraela. Po pierwsze Brytyjczycy mogą odczuwać coś w rodzaju moralnego kociokwiku- w związku z tym, iż mając onegdaj duży, a nawet decydujący wpływ na przebieg konfliktu żydowsko - palestyńskiego - zachowywali się stronniczo, opowiadając się w tym sporze zbyt często po stronie żydowskiej. Najlepszym przykładem może służyć chociażby osławiona Deklaracja Balfoura, czy też niezrealizowanie po I wojnie światowej obietnic złożonych arabskim liderom. Propalestyńskie sympatie doby obecnej u Brytyjczyków są więc - w takim ujęciu - klinem na ww. kaca. Secundo, w Wielkiej Brytanii ciągle jeszcze pamięta się o bestialskich metodach stosowanych przez syjonistycznych terrorystów spod znaku organizacji Irgun - których ukoronowaniem było wysadzenie w powietrze Hotelu "Król Dawid" w Jerozolimie w lipcu 1946 r., czy też powieszenie - rok później - przez terrorystów wziętych do niewoli dwóch brytyjskich sierżantów. W odpowiedzi na to w GB doszło do antyżydowskich rozruchów, które swoją kulminację znalazły w zdemolowaniu w 1947 r. synagogi w West Derby. Warto - na marginesie - o tym pamiętać, w kontekście mającego miejsce w tym samym czasie pogromu kieleckiego w Polsce. Tertio, w Wielkiej Brytanii nie odgrywa większej roli chrześcijański syjonizm, bardzo wpływowy i liczny liczba swoich zwolenników w USA. W 19 wieku, gdy kształtowały się zręby takiego czy innego syjonizmu, był on zauważalny wśród brytyjskich elit. W chwili obecnej nawet tam go w zasadzie nie ma, że nie wspomnieć o zwykłych śmiertelnikach. W zamian jest obecny - ciągle jeszcze - anglikanizm, który ideologicznie w tym zakresie jest bliższy katolicyzmowi, a jeżeli chodzi o poparcie dla sprawy palestyńskiej idzie cz ęsto znacznie dalej. Last but not least - w Wielkiej Brytanii przybywa Muzułmanów - w tej chwili stanowią ponad 5 % społeczeństwa - których opinia o Izraelu jest - co notoryjne - radykalnie pejoratywna. "A new study by British independent think tank Chatham House shows that while Israel scores high on the country's least favorable list, it also received a small boost on the list of states Britons view fondly. Israel placed second place on the list of least favorable countries in the eyes of the British, according to the study. The only country more hated than Israel on the unfavorable list was North Korea, with Iran taking third place after Israel. The Chatham House study showed a stark rise in unfavorable feelings toward Israel. Of the respondents, 17% gave Israel a negative score in 2012, which jumped to 35% in 2014 - an 18-point rise" www.ynetnews.com/articles/0,7340,L-4621896,00.html | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| dzentelmen (2000 punktów) | >Z badań przeprowadzonych przez brytyjski niezależny think tank Chatham House wynika, iż >Izrael jest najbardziej nielubianym przez Brytyjczyków państwem - za wyjątkiem Korei Północnej, >która tradycyjnie w takich rankingach zajmuje pierwsze miejsce. Izrael - z drugą pozycją na liście - >wyprzedził Iran. Wyniki owe świadczą o wielkim sukcesie ruchu BDS - promującego bojkot Izraela oraz >obłożenia go różnorakimi sankcjami, na wzór RPA w przeszłości.
Myślisz Arminiusie, że to coś zmieni w kontekście polityki Izraela? Przywoływanie analogii do RPA jest nie na miejscu. Zwróć uwagę na różnice wynikające z położenia obu państw, a co za tym idzie różnice w prowadzeniu polityki zagranicznej. Z geopolitycznego punktu widzenia, zarówno UK jak i USA mają nieporównywalnie dużo bardziej poważny interes w tym, by Izrael w odróżnieniu od RPA nie ponosił zbyt poważnych konsekwencji. Poza tym lobby, na które tak często się powołujesz, odgrywa tu też swoją rolę. Oczywiście można się spierać o siłę jego wpływu na politykę dwustronną, tak w relacji USA-Izrael, czy UK- Izrael, ale warto pamiętać, że chyba nie ma takich sankcji, które byłyby w stanie zakłócić politykę zagraniczną Izraela. W ogóle ile watre są dziś jakiekolwiek sankcje, można było się przekonać na przykładzie Rosji. Choć co do PR zapewne masz rację.
Pozdrawiam.
"Temu, kto spogląda na świat racjonalnie, świat ukazuje swoje racjonalne aspekty". - Hegel.
|
|
 | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | Zmieni czy nie - zobaczymy | "Myślisz Arminiusie, że to coś zmieni w kontekście polityki Izraela"?
Taka presja opinii publicznje po jakimś czasie jest w stanie wygenerować określone zmiany - także na obszarz epolityki i dyplomacji. Przecież dziejszy stosunek UE do Izraela a ten sprze d15 lat, to dwie różne jakości. Chciaż faktem jest, iż lobby syjonistyczne jest w stanie nocno spowalniać owe zachodzące zmiany. W mym wątku nie tyle chodzi o to czy zmiany jak wyżej się pojawa, ile o pokazanie opinii Brytyjczyków na temat Izraela. Bo - jak się okazuje - jedna z "najprzedniejszych" nacji cywilizacji zachodniej ma na temat Izrael opinię jednoznacznie złą i nikt rozsądny nie stwierdzi, iż jest tak z powodu tego , iż Brytyjczycy "wysysają swój antysemityzm z mlekiem matki". Więc inne obiektywniejsze względy muszą tu odgrywać swą rolę - względy o których często piszę.
|
|
|  | | Rafał Poniecki (7132 punktów) | Odp: Zmieni czy nie - zobaczymy | >>"Myślisz Arminiusie, że to coś zmieni w kontekście polityki Izraela"? >Taka presja opinii publicznje po jakimś czasie jest w stanie wygenerować określone zmiany <<
Wydaje mi się, że Izrael jest wyjątkowo odporny na tego rodzaju presję. Ale mogę się mylić. Tym razem presja może być większa niż w przeszłości.
|
|
|  | | dzentelmen (2000 punktów) | > Taka presja opinii publicznje po jakimś czasie jest w stanie wygenerować określone zmiany - także na obszarz epolityki i dyplomacji. Przecież dziejszy stosunek UE do Izraela a ten sprze d15 lat, to dwie różne jakości. Chciaż faktem jest, iż lobby syjonistyczne jest w stanie nocno spowalniać owe zachodzące zmiany.Nie wiem czy presja opinii publicznej jest w stanie wygenerować taką zmianę, by można było mówić o zmianie kierunku dyplomacji. Ale warto pamiętać, że sama sytuacja wokół Izraela wymusza na jego polityce zmiany. Ja rozumie, że Twój kontekst przeważnie otwiera się i zamyka w granicach "starej Palestyny", i dotyczy głównie zamieszkujących ją Arabów, ale przecież sytuacja w regionie (głównie wzrastające napięcie) musi wpływać na zmianę polityki. Co to znaczy? Głównie zwiększenie represji, a to pociąga za sobą negatywną reakcje opinii międzynarodowej. > W mym wątku nie tyle chodzi o to czy zmiany jak wyżej się pojawa, ile o pokazanie opinii Brytyjczyków na temat Izraela. Bo - jak się okazuje - jedna z "najprzedniejszych" nacji cywilizacji zachodniej ma na temat Izrael opinię jednoznacznie złą i nikt rozsądny nie stwierdzi, iż jest tak z powodu tego , iż Brytyjczycy "wysysają swój antysemityzm z mlekiem matki". Więc inne obiektywniejsze względy muszą tu odgrywać swą rolę - względy o których często piszę.To nie do końca jest prawda. Istnieje pewna różnica, między tym co niesie "główny nurt medialny" a tym co mówią "przeciętnii" Brytyjczycy. Jeśli przekaz medialny jest zgodny z pewnym trendy tzn. np. nagonką na Izrael za jego politykę, to mówi to bardziej o linii medialnej zgodnej z bieżącymi potrzebami politycznymi, niż o rzeczywistym stosunku "zwykłego Angola" do sytuacji wokół Izraela. Oczywiście są wpływowe środowiska w Wielkiej Brytanii popierające krytykę państwa Izrael, ale to jeszcze nie jest opinia pana Kowalskiego czy tam innego Johnsa...  Pozdrawiam. "Temu, kto spogląda na świat racjonalnie, świat ukazuje swoje racjonalne aspekty". - Hegel.
|
|
| Grzegorz (5685 punktów) | Odp: W towarzystwie Korei Północnej | >Z badań przeprowadzonych przez brytyjski niezależny think tank Chatham House wynika, iż Izrael jest najbardziej nielubianym przez Brytyjczyków państwem - za wyjątkiem Korei Północnej (...) Wyniki owe świadczą o wielkim sukcesie ruchu BDS (...)
Jak również o tym że w GB jest coraz więcej muzułmanów, dla których nieomal z automatu Izrael będzie państwem najbardziej nielubianym.
|
|
Stefanowicz (2544 punktów) (zablokowany) | Izrael jest państwem świeckim (choć prawo po części wywodzi się z tory, talmudu), więc nie wiem dlaczego muzułmanie z automatu mieliby być mu nieprzychylni. Nielubiany mogą być przez to, że (no właśnie) są. Nie jestem wielkim fanem tego tworu państwowego, ale Izrael istnieje - taka jest rzeczywistość. Najgorsi są "bez-narodowi Żydzi" próbujący coś ugrać dla Izrael w innych państwach (słynne roszczenia żydowskie wobec Polski w wysokości 65 miliardów dolarów). "Bez-narodowi żydowscy bankierzy" jak Soros - pomysłodawca transformacji ustrojowej w Polsce ( i w Rosji zdaje się też).
|
|
 | 1 na 1 | dzentelmen (2000 punktów) | > Najgorsi są "bez-narodowi Żydzi" próbujący coś ugrać dla Izrael w innych państwach...
Dokładnie to samo dotyczy wszystkich nacji. Nie ma tu wyjątku. To samo robią Rosjanie dla Rosji, Włosi w interesie Italii, czy Brytyjczycy w interesie UK. Każdy w miarę swoich możliwości wykorzystuje swoje wpływy i działa na korzyść swojej ojczyzny. Robienie z tego zarzutu w kierunku Żydów jest hipokryzją.
Pozdrawiam.
"Temu, kto spogląda na świat racjonalnie, świat ukazuje swoje racjonalne aspekty". - Hegel.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|