Racjonalista - Strona głównaDo treści
 Przegląd wątków w dziale Filozofia i światopogląd

« Wróć do działów Forum
Pokaż starsze wątki  /  Pokaż nowsze wątki

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 12 (przedawniony)
21-08-2021hanging_bishopCzy Nietzsche był "wszą"?
Nietzsche - jak wynika z jego listów i teksów - był zafascynowany twórczością Dostojewskiego. W "Zbrodni i karze" dowiadujemy się o treści pewnego artykuliku popełnionego przez głównego bohatera powieści - Rodiona Raskolnikowa. W artykuliku owym autor przedstawia koncepcję "napoleonów i wszy". A mianowicie "napoleonowie" to twórcy, jednostki wybitne, "pchające świat naprzód" a "wszy" to tworzywo, masy, które są jeno budulcem dla tych wybitnych. Wysuwa w nim także myśl, że jednostki wybitne stoją poza prawem i mogą poświęcać tych gorszych w imię wyższej sprawy.

W pewnym momencie Raskolnikow dochodzi do tego, że sam jest "wszą". Dlaczego? Bo sam rozważał te kwestie moralne. "Napoleon" nie zastanawia się nad kwestami moralnymi, on działa, nie ma oporów, nie czyni prób etc. Nim trzeba się urodzić.

Właśnie...

Czy Nietzsche według artykuliku Raskolnikowa był "wszą"?

Nie był człowiekiem czynu lecz pióra. Kwestie etyczne były centrum jego rozważań i nazywał się nawet antymoralistą (w tym sensie, że odrzucał moralność współczesną na rzecz moralności panów). Bezsilny Nietzsche, targany nieznośnymi bólami mógł tylko pluć jadem na niesprawiedliwy porządek ówczesnego świata. Przeceniał możliwość zmiany w człowieku. Ludzie wybitni byli, są i będą na piedestale ludzkości. Nawet jeżeli to zbrodniarze, to potrafili się dostosować do swoich czasów i miejsca w jakim przyszło im żyć. Może to być Elon Musk, Bill Gates czy Mark Zuckenberg. A może też Władimir Putin, Osama bin Laden, Hernan Cortes..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 10 (przedawniony)
20-08-2021ArminiusO masturbacji i stereotypie kobiety-bez ideologicznej agitki
Komentator maxGolonko3 w dziale "Nauka" zamieścił wątek (www.racjonalista.pl/forum.php/s,853384) będący niezbyt zawoalowaną formą promocji masturbacji wśród "młodych mężczyzn", dodając do niego załącznik w postaci zdjęcia dupiatych, cycatych, skąpo przyodzianych kobiet, opatrzonego z kolei napisem o treści "Ideolożki PiS nie myją swoich części intymnych by diabeł nie kusił ich duszy".
W wątku owym stwierdzono: "Kościół, a w szczególności księża powinni być odseparowani fizycznie i informacyjnie od chłopców ponieważ zakazywanie autoerotyzmu jest śmiercionośne. Nauka odkryła, że brak częstych ejakulacji młodych mężczyzn znacząco zwiększa prawdopodobieństwo raka prostaty".
Faktem jest że masturbacja w określonych okolicznościach przyrody może pełnić rolę pozytywną, stanowiąc ersatz stosunków seksualnych. Może też w ogóle zastąpić owe stosunki - i nadal nie ma w tym nic złego. Problem jednakże jest, jak to często bywa, w proporcjach. Bo istnieje uzależnienie od masturbacji (ze wszystkimi swymi przykrymi skutkami), które ostatnimi czasy, w związku z powszechnym dostępem do Internetu, staje się coraz poważniejszym problemem, wśród coraz młodszych chłopców.
Tak więc wbrew temu co sugeruje komentator maxGolonko3 - problem przez niego podniesiony nie jest taki jednoznacznie oczywisty.
Po drugie - i jest to równi istotne. Opatrywanie materiału jak wyżej fotami jak wyżej z napisami jak wyżej - świadczy o wyjątkowo seksistowskim i "maczystowskim" charakterze komentatora - co jest..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 12 (przedawniony)
18-08-2021alsorczy konkurencja jest nieunikniona?
Zagadnienie być może zbyt trudne na dyskusję na forum internetowym, no ale spróbujmy.

Zastanawiam się ostatnio... prawdopodobnie z nudów:
co to w ogóle jest... o co tu chodzi?

Przecież ten świat to permanentna wojna, i do do tego na każdym szczeblu:
syn walczy z ojcem, tata z kierownikiem, kierownik z dyrektorem...
Polska z Rosją, Niemcy z Ameryką, Chiny z Japonią, itd.

W zasadzie tu wszyscy walczą z wszystkimi innymi: niezależnie od rangi, skali, klasy:
jednostka walczy z państwem, itd.

Czyżby totalna konkurencja była nieunikniona w systemie zorganizowanym:
na tym polega istota społeczeństwa?

Przecież to jest jakiś super burdel, chaos, cyrk - 0.001 sprawności,

bo praktycznie cała energia idzie tu na tarcia - konflikty, walkę... o co? Pewnie że o nic, przecież to jest ewidentnie jeden system, zatem wszelkie te konflikty nie mogą nic wyprodukować, a jedynie marnują zasoby: materialne, psychiczne, kulturalne, wszystkie!

Czyżby Szatan faktycznie rządził tym światem?
Przecie zagłada - ten czy inny Armagedon jest w takich okolicznościach tylko kwestią czasu: nawet idiota to wydedukuje!
//////////////

Szczerze się przyznam że znam odpowiedź - wiem o co tu chodzi... od dawna, ale nie powiem.
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 52 (przedawniony)
18-08-2021ArminiusDlaczego kobiety poparły Hitlera?
Kobiety niemieckie masowo opowiedziały się za Hitlerem i nazizmem. fakt ów bywa często zamiatany pod dywan jako wielce kłopotliwy i nieprzystający do współczesnego wizerunku propagandowego kobiety - która z jednej strony ma być progresywna, z drugiej, była i jest uciskana.
Zainteresowanych problemem podrzucam interesujący materiał na temat. Tymczasem pozwolę sobie w jak najkrótszej formie odpowiedzieć na pytanie, dlaczego niemieckie kobiety opowiedziały się - statystycznie rzecz ujmując - za Hitlerem.
Primo, bo Hitler i nazizm dawali rękojmię stabilizacji, pracy, porządku i wsparcia socjalnego - po okresach wielkiej niepewnością, kryzysów gospodarczych, gigantycznych afer gospodarczych ( w których wiodącą rolę odgrywali Ostjuden) i korupcji - charakterystycznych dla ery Republiki Weimarskiej.
Secundo, bo nie chciały ( przypadek dużych miast, szczególnie Berlina) skończyć jako kwalifikowane prostytutki w lupanarach prowadzanych w większości przypadków przez Żydów.
Tertio, bo Hitler miał jakiś szczególny rodzaj seksapilu - i będąc fizycznie nieatrakcyjnym przecież mężczyzną, potrafił magnetyzować tłumy, zwłaszcza podczas oracji, w tym szczególnie kobiety.
Wreszcie należy mieć na uwadze, iż w okresie I wojny, rola kobiet znaczącą wzrosła. Rola i status, bo były niezbędne jako zastępczynie na stanowiskach mężczyzn walczących na froncie. Była to sui generis emancypacja zawodowa, która w okresie RW uległa mocnemu wyhamowaniu. Hitler i nazizm aktywizując kobiety ideologicznie na..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 5 (przedawniony)
16-08-2021Neo SadyceuszPatologia sportów walki
Cześć...

Kiedyś byłem zafascynowany przez Oyama Karate. Dzisiaj sztuki walki budzą u mnie obrzydzenie z powodu ery oktagonów.

Jestem jak najbardziej za aktywnością fizyczną, ale szczerze wolałbym bardziej gdyby dzieci biegały bez celu niż uczyły się metod przemocy.

Gdy trenowałem była era filmów z Bruce'm Lee itp. Dzisiaj to już prehistoria. Świat ogląda widowiska walki jak UFC, KSW i resztę MMA.

Tutaj widać kulturę praktykowania przemocy. Od pogardy względem rywala na konferencji, aż po bestialski bój w klatce przypominającej kojec dla dzieci. Tutaj zadaję sobie pytanie "jak można nazywać barbarzyństwo sztuką?".

W KSW ludzie wydziwiają jak mogą, po ponownym zalegalizowaniu bare knuckle boxingu ( czyli boksu bez rękawic ) pojawiła się gala Genesis... Widać tam w KSW lubią hardcore... I to mnie przeraża bowiem nie tylko ja uważam, że to idzie w złym kierunku.

Przyznam, że przez pewien czas oglądałem wrestling ( głównie WWE ) i dzisiaj uważam, że to też jest chore.

Okay, wiem, że wrestling to reżyserowane widowisko. Ale tutaj panuje kultura masochizmu. Wielu ludzi którzy nie interesowali się wrestlingiem mi w to nie wierzy. Ale prawda jest taka, że on choć reżyserowany jest ekstremalny.

Zacznijmy od tego, że jest taka gwiazda. Nazywa się on Mick Foley którego nazywa się legendą hardkoru. Człowiek ten nie ma ucha, ma powybijane zęby i mało co nie stracił oka od pineski. Dodam, że kiedyś czytałem o walce zawodniczek z Japonii które po walce pojechały na sygnale do szpitala..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 25 (przedawniony)
15-08-2021HodżaProblem wagonika mniej formalnie
Dla wielu interesujących się problemami psychologii społecznej "problem wagonika" (en.wikipedia.org/wiki/Trolley_problem) stanowi wdzięczny obiekt dyskusji z innymi podobnie filozoficznie ukierunkowanymi duszami i niewdzięczny dość obiekt indywidualnej refleksji. Jego proste sformułowanie i dualistyczny charakter stawiający problem świadomego poświęcania cudzego życia "na ostrzu noża" sprawia, że w każdym wypadku wybija on nas z naszej "strefy komfortu", zanurzeni w której skłonni jesteśmy pokładać wiarę w nasze kompetencje dokonywania moralnie słusznych wyborów.

Okazuje się przy tym, że podejście indywidualne do zagadnienia fluktuuje dramatycznie w zależności nie tylko od samej ogólnej formy problemu, ale również treści, którą w tę formę myślowy eksperymentator w danej jej iteracji wkłada.

Weźmy bowiem taką mianowicie wersję:

"Stoisz obok zwrotnicy na stacji rozrządowej i widzisz, że z górki rozrządowej stacza się wagon w kierunku rozjazdu, przy którym znajduje się owa zwrotnica. Jeśli ją przestawisz, zginie cała Konferencja Episkopatu Polski przywiązana do podkładów wzdłuż jednego z torów. Jeśli nie zrobisz nic, Miś Co Ma Klapnięte Uszko, nieświadomy zagrożenia, zginie na drugim torze. Co robisz?"

Oczywiście ktoś może mi tu zarzucić intelektualną nieuczciwość i próbę uświadomienia komuś, że każdy może stać się seryjnym mordercą. Ale to jedynie wskazuje drogę poszukiwań i zgłębiania mrocznych zakamarków własnej psyche, bo, rzecz jasna, w miejsce Misia Uszatka można..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 25 (przedawniony)
14-08-2021ArminiusSnobistyczne i narcystyczne "instamatki"
Jak wiadomo era cyfrowa wygenerowała szereg patologii. Od czasu do czasu staram się przejrzeć jednej z nich, żeby być świadom szamba jakie wokół mnie huczy i buzuje. Dzisiaj proponuję przyjrzeć się patologii zwanej "instamatki".
Podrzucam link do materiału na temat, okrasiwszy wątek jego soczystym fragmentem.
W patologii jak wyżej - zataczającej szerokie kręgi - jest jeden szczególnie niebezpieczny moment. Otóż narcyzm i próżność matek, stanowiących kanwę na której owa patologia zakwita - z całą pewnością odbijają się negatywnie na dobrostanie ich dzieci, które, owym socjopatkom, służą jako - de facto - narzędzie ( uprzedmiotowienie dziecka) do realizacji ich własnych toksycznych ambicji i pragnień.

kobieta.ga(*)nobizm-kasa-macierzynstwo.html

"Ja również jestem #instamatką. Bywa, że dzień zaczynam właśnie od Instagrama. Jeszcze na dobre nie przebudzona, przesuwam leniwie paluchem po telefonie, zarzucając oczy i mózg dziesiątkami zdjęć. Najczęściej obłędnie idealnych zdjęć. Idealne zdjęcia idealnych mam i ich idealnych dzieci, idealnie wpasowanych w ich idealne domy. Przeważnie po paru minutach dociera do mnie, że ups, cholera, te dziewczyny są już od dobrych dwóch godzin na nogach! Na twarzach mają pełen makijaż ("oj, kochane, dzisiaj zaspałam, stawiam więc na naturalny "look ") i wraz z cudnie ubranym przychówkiem wędrują poprzez malowniczy park ("nadłożyliśmy dzisiaj nieco drogi, ale spójrzcie jak tu pięknie!") do przedszkol..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 0 (przedawniony)
14-08-2021hanging_bishop... a Juliusz Cezar ćwiczy lapidarność stylu
Owa lapidarność spajała europejską kulturę piśmienniczą. Łacina wpłynęła na wszystkie języki Starego Konynentu, głównie na składnię. Gdy czytamy w innym języku, to główną przeszkodą w zadowoleniu z tej czynności jest słownictwo, logika i składnia. Jeżeli czytam teksty z XIX i początku XX wieku, to przeszkodą jest tylko słownictwo a jeśli współczesne - to składnia i logika. Rozjeżdża się nam jakoś to w Europie. Czytając "Podróże Guliwera" czy "Robinsona Crusoe" można napotkać niespotykane dzisiaj słowa i czasem inne znaczenia znanych słów. Ale konstrukcja jest zrozumiała i pomimo niedogodności czyta się świetnie. Nie ma się co dziwić, jak kiedyś zaczytywano "Commentarii de bello Gallico". Coś było wspólnego dla wykształconego Europejczyka - świat antyczny, mitologia, dzieła filozofów, chrześcijaństwo etc. Chyba lepiej się rozumiano w "La Belle Epoque" niż obecnie. Powstanie państw narodowych wywróciło ten porządek. Jest ciekawiej? Może...

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 2 (przedawniony)
13-08-2021Hamerlik KonopkaDlaczego tożsamość się liczy a nie sztuka?
Współczesne firmy prześcigają się w rozwoju technologii identyfikacji tożsamości. Zaczęło się od zębów i skór dzikich zwierząt, następnie rzadkich kryształów, złota aż do współczesnych chipów noszonych na kartach, w telefonach a wg plotek wstrzykiwanych nawet w szczepionkach przeciw covidowi.

Ostatnim trendem jest identyfikacja tożsamości dzięki aplikacji. Już nie hardware, jak przez ostatnie tysiące lat, lecz software, ruch zamiast materii. System fal, jak widać, może być tak unikatowy, jak układ cząsteczek a do tego propagowany z prędkością światła na duże odległości, dzięki czemu w sekundę możemy zidentyfikować się w Stanach Zjednoczonych.

Stąd pytanie:

Dlaczego tożsamość się liczy a nie sztuka?
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 59 (przedawniony)
12-08-2021ArminiusKopytem między oczy
Fenomen nie jest nowy, już wcześniej dawał się tu i ówdzie zauważyć, jednakże ostatnio wraca jak bumerang ze wzmożoną siłą - a to w związku ze zwiększoną postpandemiczną modą na wysiłek fizyczny w tym jazdę na rowerze. W czym tkwi istota sprawy? Otóż uprawiający jazdę na rowerze (nie tylko oni oczywiście - ale na nich się skoncentruję, bo często ich widuję na moich eskapadach bicyklowych), szczególnie tzw. "szosowcy", obojga płci rzecz jasna, mają rozdętą tendencję do przywdziewania bardzo obcisłych, różnorakiej maści, trykotów. Problem jednakże w tym, iż zbyt obcisłe trykoty (niewskazane nota bene z punktu widzenia zdrowotnego), naciągnięte na miejsca intymne, potrafią je wyeksponować w każdym szczególe, swoiście je nawet uwydatniając. Stąd dostatnimi czasy znaczni częściej mi się zdarza dostać między oczy "wielbłądzim kopytem" (camel toe - srom kobiecy przypominający pod opięta materią kopyto wielbłąda) czy też "racicą łosia" ( moose knuckle - jądra i penis mężczyzny przypominające w takich samych okolicznościach przyrody racicę łosia), ze skutkami rzecz jasna niezbyt przyjemnymi z estetyczno - wizualno - przyzwoitego punktu widzenia.
Można przyjąć, iż walący i walące z kopyta po oczach nie wiedzą co czynią, że sytuacja którą generują jest wynikiem ich nieświadomości czy niechlujstwa. Jednakże takie usprawiedliwienie nie ostanie się w świetle zasady ignorantia iuris nocet.
Jeszcze bardziej kwalifikowany przypadek to sytuacja, w której walący i walące jak wyżej zdają sobie sprawę..
Zobacz wypowiedzi..

Starsze [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] [70] [71] [72] [73] [74] [75] [76] [77] [78] [79] [80] [81] [82] [83] [84] [85] [86] [87] [88] [89] [90] [91] [92] [93] [94] [95] [96] [97] [98] [99] [100] [101] [102] [103] [104] [105] [106] [107] [108] [109] [110] [111] [112] [113] [114] [115] [116] [117] [118] [119] [120] [121] [122] [123] [124] [125] [126] [127] [128] [129] [130] [131] [132] [133] [134] [135] [136] [137] [138] [139] [140] [141] [142] [143] [144] [145] [146] [147] [148] [149] [150] [151] [152] [153] [154] [155] [156] [157] [158] [159] [160] [161] [162] [163] [164] [165] [166] [167] [168] [169] [170] [171] [172] [173] [174] [175] [176] [177] [178] [179] [180] [181] [182] [183] [184] [185] [186] [187] [188] [189] [190] [191] [192] [193] [194] [195] [196] [197] [198] [199] [200] [201] [202] [203] [204] [205] [206] [207] [208] [209] [210] [211] [212] [213] [214] [215] [216] [217] [218] [219] [220] [221] [222] [223] [224] [225] [226] [227] [228] [229] [230] [231] [232] [233] [234] [235] [236] [237] [238] [239] [240] [241] [242] [243] [244] [245] [246] [247] [248] [249] [250] [251] [252] [253] [254] [255] [256] [257] [258] [259] [260] [261] [262] [263] [264] [265] [266] [267] [268] [269] [270] [271] [272] [273] [274] [275] [276] [277] [278] [279] [280] [281] [282] [283] [284] [285] [286] [287] [288] [289] [290] [291] [292] [293] [294] [295] [296] [297] [298] [299] [300] [301] [302] [303] [304] [305] [306] [307] [308] [309] [310] [311] [312] [313] [314] [315] [316] [317] [318] [319] [320] [321] [322] [323] [324] [325] [326] [327] [328] [329] [330] [331] [332] [333] [334] [335] [336] [337] [338] [339] [340] [341] [342] [343] [344] [345] [346] [347] [348] [349] [350] [351] [352] [353] [354] [355] [356] [357] [358] [359] [360] [361] [362] [363] [364] [365] [366] [367] [368] [369] [370] [371] [372] [373] [374] [375] [376] [377] [378] [379] [380] [381] [382] [383] [384] [385] [386] [387] [388] [389] [390] [391] [392] [393] [394] [395] [396] [397] [398] [399] [400] [401] [402] [403] [404] [405] [406] [407] [408] Pokaż nowsze wątki
Aby pisać w tym dziale, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów
« Wróć do działów Forum


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)