Racjonalista - Strona głównaDo treści
 Przegląd wątków w dziale Filozofia i światopogląd

« Wróć do działów Forum
Pokaż starsze wątki  /  Pokaż nowsze wątki

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 15 (przedawniony)
23-10-2005Zbyszek???Niewiara jako potężna siła.
W USA jest Stowarzyszenie Płaskiej Ziemi. Liczy ono 3 000 członków.
Są też zwolennicy Ziemi kwadratowej. Prawda o takiej Ziemi jest powstrzymywana przez zmowę pilotów i naukowców. Bezczelni piloci, kiedy samolot przelatuje nad kantem twierdzą, że to "turbulencje"
Ja twierdzę, że Ziemia bez wojen jest w ludzkim zasięgu.
Czy ja czegoś nie rozumiem???
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 152 (przedawniony)
23-10-2005ThorA dlaczego wy...?
Swego czasu niejaki Quazad zadał mi w osobliwy sposób pytanie, które można przetłumaczyć jako: "w jakim celu udzielasz produkujesz się na tym forum, głosząc swoje poglądy?".

Ponieważ posty zostały wykasowane wraz z moimi odpowiedziami, pozwolę je sobie przytoczyć z kopii, którą dostałem dzięki uprzejmości V0lratha:



> Chcesz wiedzieć, po co piszę na tym forum takie, a nie inne rzeczy? Proszę bardzo:

> 1. Drażnią mnie ludzie bezmyślnie wierzący w rzeczy nie mające racji bytu.

> 2. Walczę ze wszystkim co "boskie", ponieważ mam wiele przykrych wspomnień, związanych z religijnością. Nie wiesz jak to jest stracić bliską osobę przez Jej kretyńskie przekonania. Chcę przestrzec innych, żeby w imię swego boga nie porzucali najbliższych.

> 3. Abstrahując od osobistych doświadczeń, uważam większość religii za zjawiska negatywne. Zwróć uwagę na jakże popularnych dziś islamskich terrorystów, niegdysiejszą inkwizycję... ale nawet bez uciekania się do drastycznych przykładów na bezpośrednie naruszenie świętego (świętego- dla mnie) prawa do życia, spójrz: przez idiotyczne nauki takiego, czy innego kościoła, ludzie innego wyznania są dyskryminowani. Ciężko żyje się homoseksualistom, czy ateistom (zwłaszcza żyjącym w mniejszych miejscowościach)... Osobiście miałem przechlapane u dobrych znajomych, którym nie mieściło się w katolickich łepetynach, że mógłbym śmieć nie opłakiwać ich Wielkiego Guru- Karola W.

> Sorry, wodzu, ale chcę żyć wśród ludzi, którzy nie będą oceniać mnie..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 20 (przedawniony)
23-10-2005PatuszkinFenomenologia.
Fenomenologia jest współczesnym, bardzo popularym nurtem filozoficznym, który zainspirował nie tylko laickich filozofów i naukowców, ale także teologów chrześcijańskich.
Tworzę ten wątek, ponieważ jestem zaniepokojony faktem, że portale katolickie posiadają artykuły dotyczące fenomenologii, natomiast najlepszy serwis filozoficzno-naukowy w polskim internecie nie posiada żadnego artykułu, który wprowadzałby w tajniki tego nurtu.
A przecież fenomenologami byli: Husserl, Heidegger, Scheler, Merleau-Ponty, Hartmann, Wojtyła, Stein, Ingarden i wielu wielu innych, choćby Mircea Eliade i cała rzesza psychologów.
Jako temat do dyskusji na forum, podaję kwestię (1) intuicji i pewności wyników za jej pomocą osiąganych. Wiem, że dyskutowaliśmy kiedyś na ten temat, jednak nie w kontekscie fenomenologii, która to zagadnienie przeorała na wszelkie możliwe sposoby.
Czy intuicyjne poznanie (2) jest pożyteczne w naukach przyrodniczych?(a wiemy, że do niej czesto dowoływali się tacy uczeni, jak A. Einstein, W. Heisensberg, C.F. von Waizsacker i wielu innych, wymieniam pierwszą ligę, ale przecież nie tylko oni).
(3)Poznanie intuicyjne a życie duchowe człowieka. To nieprawda, że świadomie posługujemy się intuicją od urodzenia. Prawda jest taka, że człowiek musi się najpierw "przebudzić". Do intuicyjnych wglądów trzeba po prostu dorosnąć(bez ingerencji nadprzyrodzonych potęg). Oczywiście religie mają swoja odpowiedź, moim zdaniem, przestarzałą. Natomiast fenomenologia jest tworem stosunkowo młodym..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 1 (przedawniony)
22-10-2005walpurgParamedicus vitae
W dorobku myśli czy mistyki zachodniej nie znajdziesz dla dekadenta, nihilisty, kogo tam sobie chcecie, człowieka, dla którego intrygi tego świata nazbyt mało są zajmujące, panaceum, które przywróci go skutecznie do życia i pozwoli mu czerpać radość i satysfakcję ze współbycia w społeczeństwie. Są jedynie dość nędzne paliatywy (e.c. egzystencjalizm), które opóźniają moment ostatecznego rozwiązania. Niektórzy mają na tyle "szczęścia", że problem załatwia sama natura, która w swej łaskawości nie zważa na historię rozterek metafizycznych strudzonej jednostki-wędrowca donikąd.
Jestże jakiś medykament na taką a nie inną konstytucję psychiczną człowieka? Konstytucję fizyczną pozostawmy piewcom witalizmu, klubom fitness i tym, którzy zarabiają na superfluitycznolipidowym nieszczęściu innych
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 2 (przedawniony)
22-10-2005outsiderO wierze powszedniej
Nasza pojmowana jako obowiązek chęć wiedzy o bliższym i dalszym otoczeniu - obowiązek, skoro żyjemy w demokracji i jakiś wspływ na bieg spraw posiadamy - znacznie przekracza nasze bezpośrednie zdolności poznawcze: polegamy zatem na wierze w relacje i komentarze z drugiej ręki. A to wiara wysoce niepewna - w kręgach opiniotwórczych gra idzie o wysokie stawki, ktoś do wczoraj wiarygodny łatwo moze się dziś okazac kłamcą. Są (wydawać by się mogło) niezniszczalne autorytety - a przecież i im łatwo przyhodzi postrzegać niejednoznaczną moralnie sytuację przez pryzmat gry sytuacyjnej: wtedy nawet zacne hamulce puszczają dość łatwo.

Nie da się o tym myśleć na codzień bez popadnięcia w paranoję - mamy zatem jakieś autorytety, jakieś wiary - najczęściej zresztą to poczucie politycznej czy światopogladowej bliskości, wtedy wybaczamy wiele, o szczegóły nie pytając. I wiara nasza powszednia ewoluuje podobnie, jak wiary w ogóle - coraz mniej rzeczywiste jest to, w co wierzymy, w świecie nadmiaru informacji niepewnej prawo Parkinsona działa nie gorzej niż w urzędniczych molochach.

Gdzieś w końcu owa pełna rozczarowań wiara może się otoczyć murem nie do przebycia: nie chcemy być więcej oszukiwani (dajemy sie oszukiwać z konieczności - płacimy jednak za to gdy się wyda przynajmniej dotkliwym poczuciem poniżenia), zatem przyjmujemy pewien obraz rzeczywistości za constans - i nic go odtąd nie naruszy, nawet najgorsze afery: w razie czego powołamy się na skierowany przeciw..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 5 (przedawniony)
20-10-2005TotusObjawienie
Zakładam, że Chrystus - autorytet moralny - głosi (objawia umysłom ludzkim) ideę moralności. (NIE = nie głosi)
Chciałbym służyc tej idei bo chcę byc moralny. (NIE = nie ma idei moralności albo chcę byc amoralny)
Co ma zrobic wierzący w to, że Chrystus głosi ideę moralności? (brak stanowiska do przyjęcia idei? wiara grzechem przeciw rozumowi? pierworodnym z którym przychodzimy na świat?)
A jeżeli przyjmuję ideę to tyle co = muszę ją pojąc (zrozumiec) by się nią w życiu posługiwac. Czynem świadczę JEJ i jestem rozpoznawalny dla każdego, który ją rozumie!
Idea jest niematerialna (przenosi ją słowo) mimo, że na nośniku materialnym to on nie zmienia jej sensu a sens jej jest materii samej w sobie niedostępny, ciało Chrystusa schodzi do podrzędności względem idei - staje się symblem jej źródła dla Nas.
Gruntem więc w naukach Chrystusa jest UMYSŁ (wszechmogący w świecie idei) i tego gruntu boskiego, współistotnego OJCU w realnym NIEBIE - one się dotyczą.
Ewangelia zawiera w sobie przekaz od Ojca do Człowieka rodzaju ludzkiego.
Człowiek Jezus - zbawiciel - podkreśla swoim życiem i śmiercią - jak jest ważna dla Ojca i że Ten gotów jest przyjąc poświęcenie dla niej życia z woli Syna Człowieczego bo tak bardzo nas umiłował...
Totus tuus Ojcze!
Zapraszam do dyskusji.
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 17 (przedawniony)
17-10-2005outsiderWspomnienia starego o tzw. socjalizmie
Ktoś mi przywióżł trochę starych nagrań: oglądam właśnie rosyjski wywiad z Okudżawą, zmontowany z fragmentami występów. Nostalgia własnej młodości - Okudżawy słuchało się w Polsce jeszcze w latach sześćdziesiątych - ale nie tylko. Wspomnienie czasu chaosu gdy czas wokół nas porzadkuje się: Okudżawa, Wysocki, Jacek Kaczmarski - nie żyją już, świat zmierza ku zimnej doskonałości.

Wielu Rosjan żyło Okudżawą i Wysockim - wielu Polaków też, potem pojawił sie Jacek Kaczmarski: wydaje się, że pamietają go przede wszystkim mniej więcej rówieśnicy, a i to nie wszyscy: wielu kpi z poety, jak to zwykle bywa. Epoka ubogiej i wystraszonej codzienności wspaniale opisanej przez twórców ludowych jak Oni - potem nastała inna epoka, która doczeka się opisu wtedy, gdy i ona będzie sie chylić ku upadkowi.

Na razie jeszcze spoglada ku gwiazdom, kreowanym przez festiwale i listy przebojów. Jedną z zalet starzenia się jest coraz większy sceptycyzm wobec wszelkich teleologii, czy to religijnych czy świeckich: nie to, że pogarsza się zdrowie i coraz krótsze tzw. rokowanie - coraz lepiej widzi się, że droga postępu powoduje także stratę przeszłości, nieumiejętnośc zastąpienia jej czymkolwiek jej godnym. To co nazywamy postępem doraźnie jest przede wszystkim zamianą czegoś na coś: postęp dokonuje sie nie w skali ludzkiego życia.

A myśl - zwłaszcza myśl humanistyczna - rozwija się wtedy, gdy sprawy idą źle: po co zadowolonym myśleć, gdy mozna po prostu żyć?
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 52 (przedawniony)
13-10-2005dajmonionprawo do wiary
Jakiś czas temu toczyła się na forum racjonalisty zażarta dyskusja na temat wolności. Autor wątku próbował dowieść, że determinizm wyklucza istnienie wolnej woli. Cała jego argumentacja bazowała na stwierdzeniu, że wszystko ma swoją przyczynę. Dla przykładu: Jeżeli chcę zjeść ciastko to nie dlatego, że JA tego chcę tylko dlatego, że cząsteczki z których się składam w interakcji z zewnętrzną materią dały taki rezultat. W zasadzie coś takiego ja JA w ogóle nie istnieje. JA to materia plus energia podlegająca pewnym prawidłowościom.
Przyznam się szczerze, że nie wiedziałem jak pogodzić determinizm z istnieniem wolnej woli. Nie potrafiłem przytoczyć argumentu, który u mojego adwersarza wywołałby okrzyk: No tak! Teraz wszystko jasne! Byłem więc w sytuacji, w której rozumowanie mojego rozmówcy wydaje mi się słuszne, a jednocześnie nie wierzę w to co głosi.
Pojawia się wobec tego pytanie: Czy mam zmienić swoje przekonanie w tej sprawie wobec logiki wywodu, czy też nadal być przeświadczonym o istnieniu wolnej woli wbrew tej logice?
Na pierwszy rzut oka sprawa może wydawać się prosta: przyjmij to, co podpowiada rozum. Tak postępuje każdy szanujący się racjonalista.
A jednak nie mogę wykluczyć ewentualności, że zarówno ja jak i mój rozmówca popełniamy jakiś błąd logiczny. Być może w sposób automatyczny przyjmujemy za prawdziwą przesłankę, której prawdziwość wcale nie jest taka oczywista.

Niedawno pojawił się na Racjonaliście artukuł Matta Ridleya pt:"Ewolucja wolności", który rzuca..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 5 (przedawniony)
11-10-2005TotusZa a nawet przeciw.
Autor tekstu: Lech Ostasz; Oryginał: www.racjonalista.pl/kk.php/s,4391
Umysłom otwartym, krytycznym, proponuję jako podstawowe stanowisko neutralizm religijny. A niekiedy przyjmowanie postawy ateistycznej, ale tylko wtedy, gdy teizm staje się zagrożeniem dla nich osobiście lub dla społeczeństwa, w którym żyją, lub w skali światowej.
____
Czy proponowany nie tylko w tym cytacie ale i w całym artykule neutralizm religijny, który można przyjąć nie z mlekiem matki ale po osiągnięciu kolejnego progu dojrzałości umysłowej nie wymusza ochrony jednostek przedprogowych (dzieci) przed tworami teizmu personalistycznego? Jako promotor neutralności państwo "neutralne światopoglądowo" jaką politykę edukacyjną ma przyjąć? Określoną na możliwość świadomego wyboru jako cel edukacyjny czy może anarchistyczną - "a niechże se ta dzieciaki chodzą do kościoła, meczetu i synagogi, a niechże im tam piorą mózgi i nichże się mnożą kościoły jak grzyby po deszczu a z nimi konflikty społeczne" ?
Zapraszam.
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 125 (przedawniony)
10-10-2005Dawid Włodi (15lat)Satanizm
Wakacje do czas letniego odpoczynku...ale nie dla wszystkich. To okres w którym przeróżne sekty próbują werbować swoich wyznawców. Wakacje to najlepszy okres, każdy chce być wolny, szczęśliwy, zbuntowany...Chciałbym przybliżyć wszystkim temat satanizmu.
Każdy z nas słyszał o satanistach i satanizmie. Większość z nas wie że to coś "złego" lub "brzydkiego". Jednakże pokusa poznania czegoś nieznanego i tajemniczego jest wielka. Niektórzy myślą "A może poznam o co tam chodzi..." NIE !!!
To pierwszy stopień do piekła...i to zarówno w przenośni, jak i dosłownie.
Satanizm jako filozofia życia i prąd myślowo-religijny wywodzi się z religii pogańskiej, w której to czzczono bóstwa żywiołów i sił natury. Dzisiejszy satanizm jednak tylko w ograniczonym stopniu korzysta z tamtego dziedzictwa.
Satanizm NIE JEST SEKTĄ , nie ma własnego określonego guru, mało tego wyznawcy satanizmu, różnie interpretują to kim są.
Stopnie wtajemniczenia satanizmu :
I Stopień: satanizm ideoloigiczny: podobny do ateizmu; nie ma Boga ani Szatana, żyje się tylko po to aby odczuwać przyjemność (hedonizm) i zaspokajać żądze chwili. Występuje tu również pelagianizm (wiara wsamozbawienie) i panteizm (zacieranie różnicy między Bogiem a człowiekiem).Niejednokrotnie myslą oni że sami są Bogami, stworzyli się sami poprzez energię która powstała w czasie seksu rodziców, a ich największym świętem są własne urodziny!!!
II Stopień: satanizm "słodki", albo "niedojrzały". Mówi że istniejE Bóg i Szatan, a rację ma Szatan i jego..
Zobacz wypowiedzi..

Starsze [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] [70] [71] [72] [73] [74] [75] [76] [77] [78] [79] [80] [81] [82] [83] [84] [85] [86] [87] [88] [89] [90] [91] [92] [93] [94] [95] [96] [97] [98] [99] [100] [101] [102] [103] [104] [105] [106] [107] [108] [109] [110] [111] [112] [113] [114] [115] [116] [117] [118] [119] [120] [121] [122] [123] [124] [125] [126] [127] [128] [129] [130] [131] [132] [133] [134] [135] [136] [137] [138] [139] [140] [141] [142] [143] [144] [145] [146] [147] [148] [149] [150] [151] [152] [153] [154] [155] [156] [157] [158] [159] [160] [161] [162] [163] [164] [165] [166] [167] [168] [169] [170] [171] [172] [173] [174] [175] [176] [177] [178] [179] [180] [181] [182] [183] [184] [185] [186] [187] [188] [189] [190] [191] [192] [193] [194] [195] [196] [197] [198] [199] [200] [201] [202] [203] [204] [205] [206] [207] [208] [209] [210] [211] [212] [213] [214] [215] [216] [217] [218] [219] [220] [221] [222] [223] [224] [225] [226] [227] [228] [229] [230] [231] [232] [233] [234] [235] [236] [237] [238] [239] [240] [241] [242] [243] [244] [245] [246] [247] [248] [249] [250] [251] [252] [253] [254] [255] [256] [257] [258] [259] [260] [261] [262] [263] [264] [265] [266] [267] [268] [269] [270] [271] [272] [273] [274] [275] [276] [277] [278] [279] [280] [281] [282] [283] [284] [285] [286] [287] [288] [289] [290] [291] [292] [293] [294] [295] [296] [297] [298] [299] [300] [301] [302] [303] [304] [305] [306] [307] [308] [309] [310] [311] [312] [313] [314] [315] [316] [317] [318] [319] [320] [321] [322] [323] [324] [325] [326] [327] [328] [329] [330] [331] [332] [333] [334] [335] [336] [337] [338] [339] [340] [341] [342] [343] [344] [345] [346] [347] [348] [349] [350] [351] [352] [353] [354] [355] [356] [357] [358] [359] [360] [361] [362] [363] [364] [365] [366] [367] [368] [369] [370] [371] [372] [373] [374] [375] [376] [377] [378] [379] [380] [381] [382] [383] [384] [385] [386] [387] [388] [389] [390] [391] [392] [393] [394] [395] [396] [397] [398] [399] [400] [401] [402] [403] [404] [405] [406] [407] [408] Pokaż nowsze wątki
Aby pisać w tym dziale, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów
« Wróć do działów Forum


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)