Racjonalista - Strona głównaDo treści
Za a nawet przeciw.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
08-10-2005 13:06Totus (1201 punktów)Za a nawet przeciw.
Autor tekstu: Lech Ostasz; Oryginał: www.racjonalista.pl/kk.php/s,4391
Umysłom otwartym, krytycznym, proponuję jako podstawowe stanowisko neutralizm religijny. A niekiedy przyjmowanie postawy ateistycznej, ale tylko wtedy, gdy teizm staje się zagrożeniem dla nich osobiście lub dla społeczeństwa, w którym żyją, lub w skali światowej.
____
Czy proponowany nie tylko w tym cytacie ale i w całym artykule neutralizm religijny, który można przyjąć nie z mlekiem matki ale po osiągnięciu kolejnego progu dojrzałości umysłowej nie wymusza ochrony jednostek przedprogowych (dzieci) przed tworami teizmu personalistycznego? Jako promotor neutralności państwo "neutralne światopoglądowo" jaką politykę edukacyjną ma przyjąć? Określoną na możliwość świadomego wyboru jako cel edukacyjny czy może anarchistyczną - "a niechże se ta dzieciaki chodzą do kościoła, meczetu i synagogi, a niechże im tam piorą mózgi i nichże się mnożą kościoły jak grzyby po deszczu a z nimi konflikty społeczne" ?
Zapraszam.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

outsider (2469 punktów)
No cóż, odwołam sie do mojego komentarza pod artykułem: www.racjonalista.pl/index.php/s,35/d,4391 - nie uważam propozycji za trafną.

Po Twoim tekscie uzupełnię: neutralność można wykazywać w stosunku do cudzych wojen. Jest określony konflikt między kościołem katolickim a środowiskami ateistycznymi w Polsce: ten konflikt dotyczy praktyki a nie tylko teorii, dotyczy bowiem między innymi kształtu prawa państwowego, obowiązującego wszystkich. Ateistyczną neutralność religijną można wykazywać w stosunku do sporów między np. chrześcijanami i muzułmanami - co rzecz jasna nie oznacza neutralności w sporze miedzy muzułmanami a Europą, bardziej dziś postchrześcijańską niż chrześcijańską, juz prędzej między ostentacyjnie religijną administracją G. W. Busha a ostentacyjnie religijnym światem islamu.

Pod jedną tylko flagą można zachować neutralność w materii swego własnego sporu - pod białą.



Co mówisz o Bogu? Ślisko tu od krwi ludzkiej
(Nie-boska komedia}
Totus (1201 punktów)
A czy nie ciekawi Cię co też takiego mają religie co czyni je przydatnymi dla społeczeństwa?
A jeśli by im to zabrać? Wyrwać zza krat ołtarzy tajemnicę na światło dzienne?
Na cóż by wtedy były komukolwiek potrzebne religie?
Oto wyjdź i wyjrzyj na pole.
Jesteś gospodarzem.
I nie jesteś sam.
Jest Ten, który zmartwychwstanie w Tobie poprzez SŁOWO BOŻE.
Niezniszczalne przez siły zła z jednego GŁÓWNEGO powodu:
Przesłanie musi pozostać logiczne by miało sens dla potomnych.
Wspomnij te słowa gdy kapłan uderzył Jezusa w twarz:
"Dlaczego mi to zrobiłeś, jeśli nie potrafisz udowodnić, że nie mam racji?
...jaka wiara, Outsiderze, jaka wiara?

Pozdrawiam Lwa
outsider (2469 punktów)
Znam jedno przesłanie, Totusie: zostawiają je nam ci, którzy przegrali. Bo skoro przegrali - czegoś chcieli, za dużo, by to osiagnąć.

Tego przesłania nigdy nie odczyta się do końca - bo ono nie ma końca, nie dążymy - ani Ty, ani ja, ani całe ziemskie życie - do szczęśliwego portu, zawsze przyjdzie być w drodze. Oby była tak dobra jak sie da - wiemy jednak, że bywa różnie, i z tym też trzeba się liczyć.

Nie ufam dogmatom - bo formułują je zwycięzcy. A walcząc z samym sobą (na taką właśnie walkę jest skazana ludzkość) można nie przegrac tylko wtedy, gdy uniknie się zwycięstwa.

Pozdrawia lis - niekiedy zagoniony do kąta, w którym nie ma już miejsca na lisi spryt.


Co mówisz o Bogu? Ślisko tu od krwi ludzkiej
(Nie-boska komedia}
Totus (1201 punktów)
>Pozdrawia lis - niekiedy zagoniony do kąta, w którym nie ma już miejsca na lisi spryt.
Wiem, wiem że lis
Wracając do zwycięzców i pokonanych. Ciekawi mnie co by było gdyby funkcjonariusz kościelny dopuścił do siebie taki model porównawczy:
WATYKAN = BABILON.
Naukowcy zgadzają się, że wielokrotne powtarzanie jeżeli nie wywoła wiary to przynajmniej głębszą refleksję i teraz wchodzimy z cytatami:
(Apokalipsa Św. Jana ; 17 ; Kara na "Wielki Babilon")
i wszystko się układa jak po sznureczku:
"Niewiasta" - no cóż czy powinienem się teraz powstrzymać?
Załóżmy że wszystko co atakuje Chrystusa poprzez rozmycie ma znamiona Bestii.
"Niewiata" - odziana w purpurę i szkarłat, cała zdobna w złoto,(...)(17,4) też poprzez swój wizerunek jest atakiem na ideę nauk JCH.
Nie trzeba być geniuszem, żeby zrozumieć szkodliwość społeczną "kultu maryjnego" i nie trzeba też wielkiego wysiłku by tworzyć jakieś nowe teorie skoro wszystko podpowiada NT.
Potrzebny jest przewodnik? A jakże.
Kto nim ma być? - ano prawdziwy chrześcijanin.
Czy ja nim jestem? Cóż, czy ucząc się jak nim być już zasługuję na takie miano? Nie wiem, jest to kwestia umowna i chyba bliska poprawności i chyba do przyjęcia.
Nie mogę się więc powstrzymywać by nie napisać dalej:
"kupcy" to kler handlujący towarami nierządnicy: sakramentami, mszami, relikwiami, odpustami i całym tym czarnoksięskim asortymenetem.
Tak więc jeśli Outsiderze zapytasz co czarnuchy będą miały do powiedzenia o Chrystusie, odpowiedzi już udzielono w Apoklaipsie 18,23-24.
Model JCHS jest dziełem geniuszu i ważne by znalazł właściwe miejsce w społeczeństwie ludzi oświeconych nie zaś był argumentem w rękach obłudników, głoszących wszem i wobec: ZNAMY GO JEST TAM! W ŚWIĄTYNI! Chodźcie zobaczyć i padnijcie przed nim na kolana - chamy!
Każdy przegrany klecha, którego dotknie Chrystus, zrozumie, że za chamstwo społeczne jest odpowiedzialny on i jego instytucja, gdyż jawnie sprzeciwili się naukom mistrza.
Może tym razem uznasz, czytając polecany, krótki tekst Apokalipsy od 17 do końca, że to coś więcej niż efektowna interpretacja (vide: z Ducha Świętego = z umysłu)
Pozdrawiam serdecznie
Zuzanna Długoizma
Moim zdaniem Polska, która powinna nas najbardziej interesować, nie jest promotorem neutralności.
Współczesne szkoły są pseudo, prokatalickie, z dwugodzinną lekcją religii w tle. Dzieci, bądź młodzież innego wyznanie lub ateistyczna, w większości szkół musi uczestniczyć w tych zajęciach. Jest to zatem ograniczenie wolności światopoglądowej młodego człowieka.
Aby temu zapobiec, szkoła powinna zastać obojętna, bezstronna religijnie, nie ingerować w sferę intymną,religiją uczniów. A jeżeli Ministerstwo Edukacji narodowej czuje się na tyle silne, powinno wprowadzić lekcje zapoznające żaków ze wszystkimi rodzjami religii.
Państwo i wszystkie placówki użytku publicznego powinny być apolityczne, areligijne i apoglądowe, czyli bezsronne, ponieważ tylko w ten sposób świadomy obywatel będzie mógł czuć się wolny i niezależny.

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365