Racjonalista - Strona głównaDo treści
Paramedicus vitae

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
22-10-2005 02:55walpurgParamedicus vitae
W dorobku myśli czy mistyki zachodniej nie znajdziesz dla dekadenta, nihilisty, kogo tam sobie chcecie, człowieka, dla którego intrygi tego świata nazbyt mało są zajmujące, panaceum, które przywróci go skutecznie do życia i pozwoli mu czerpać radość i satysfakcję ze współbycia w społeczeństwie. Są jedynie dość nędzne paliatywy (e.c. egzystencjalizm), które opóźniają moment ostatecznego rozwiązania. Niektórzy mają na tyle "szczęścia", że problem załatwia sama natura, która w swej łaskawości nie zważa na historię rozterek metafizycznych strudzonej jednostki-wędrowca donikąd.
Jestże jakiś medykament na taką a nie inną konstytucję psychiczną człowieka? Konstytucję fizyczną pozostawmy piewcom witalizmu, klubom fitness i tym, którzy zarabiają na superfluitycznolipidowym nieszczęściu innych

yavorr (193 punktów)
>Jestże jakiś medykament na taką a nie inną konstytucję
>psychiczną człowieka? Konstytucję fizyczną pozostawmy
>piewcom witalizmu, klubom fitness i tym, którzy zarabiają
>na superfluitycznolipidowym nieszczęściu innych

Rozumiem, że chodzi o dość popularną przypadłość polegającą na intensyfikacji myślenia ponad powszechnie przyjętą miarę i związanymi z tym sankcjami społecznymi (np. uwagi typu: ty tak k... nie myśl tyle, bo myśliwym zostaniesz!). Oto moje propozycje:

1. Można myśleć o sobie jak o gnostyckim superhero wyzwolonym przez Prawdę, odcinającym się od upadłego demiurgicznego świata ułudy i wybierającym cierpienie na tym padole łez, co prowadzi w końcu do szczęścia wyższego szczebla
(ale nie do końca wiadomo jak rozpoznać, że się to szczęcie osiągnęło). No wiesz, rzucasz wyzwanie matrixowi. Problem w tym, że im dłużej nad tym myślisz, tym bardziej prawdopodbny jest wniosek, że nie ma nic innego poza matrixem. Ale to szczegół. Jeśli to nie pomoże, to

2. Należy pamiętać, że inni mają gorzej. Np. są całkowicie sparaliżowani albo nie mają obu rąk. Powinno się polepszyć, choć metoda trochę inwazyjna.

3. Jeśli to nic nie da to zawsze można się upić. Tylko trzeba pamiętać, żeby mieć z kim, bo picie do lustra grozi eskalacją depresji.

powodzenia

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365