Racjonalista - Strona głównaDo treści
 Przegląd wątków w dziale Filozofia i światopogląd

« Wróć do działów Forum
Pokaż starsze wątki  /  Pokaż nowsze wątki

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 70 (przedawniony)
05-09-2007tichyPewna obawa
Witam wszystkich!!
Jestem nowym użytkownikiem zarówno portalu jaki i tegoż forum.
Czy aby na pewno nie powstaje nowy rodzaj religii, którą będą reprezentować ludzie niewierzący (sic!)? Wątpliwość ta nasuwa się po przeczytaniu Dawkinsa "Bóg urojony". Przecież to nic innego jak poradnik "młodego papieża" nowej religii "bez religii". Dodam, że jestem agnostykiem,
a formę zbiorowego kultu Istoty Wyższej, która
doprowadza społeczność do histerii uważam za zbrodnię przeciwko rozumowi ludzkiemu i przeciw człowieczeństwu samemu w sobie.
Kontynuując temat Dawkinsa, w moim rozumieniu, jego książka jest formą pocieszenia człowieka i "poprowadzenia" go drogą ateizmu do powszechnej szczęśliwości. Dla mnie jest to ewidentna postawa przeciw. Przeciw religi i Bogu. Czyli nic więcej jak klasyczne wyczyny mędrców chrześcijaństwa, islamu, buddyzmu. Ateizm drogą do zbawienia... Zastąpienie starego, nowym. Myślę, że nie tędy droga.
Mamy przecież nauczycielkę życia- historię, która jasno pokazuję próbę zastąpienia jednej formy wyrażania kultu drugą (vide komunizm). Jak by nie było, zawsze doprowadza to do smutnego końca humanistycznego widzenia świata i katastrofy w postaci, różnego rodzaju Stalinów Pol Potów itp.
Tak, więc czy aby na pewno walka o duszę człowieka ma się rozgrywać pomiędzy "nami" i "innymi", ponieważ "my" jesteśmy lepsi? Może lepiej pozostawić to wszystko w spokoju i przestać pisać bzdury o podniesionej głowie ateisty i o strachu wierzących? Może po prostu bądźmy ludźmi..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 13 (przedawniony)
04-09-2007tichyJednostka
Witam!!
W nawiązaniu do poprzedniego mojego wątku ("Pewna obawa"), pragnę rozpocząć dyskusję na temat jednostki w świecie. Czy istnieje możliwość samodzielnego bytu człowieka, bez reguł społecznych? Czy możliwe jest by taka osoba pozostała wolna od wszelkich nacisków ogółu? Czy wytworzy w ten sposób wartość umysłu przypisaną tylko jej?
W mojej opinii spełnieni tych warunków, bądź tylko dążenie do nich jest jak najbardziej pożądane dla rozwoju intelektu jako takiego. Samo społeczeństwo oczywiście nie może przestać istnieć, choćby ze względu na słabość poszczególnych jego elementów. Chodzi mi o sferę intelektu, szeroko rozumianego.
Jeżeli poszczególne jednostki dążyłyby do indywidualnego rozumienia świata, oraz samego siebie doprowadziłoby to, w moim przekonaniu, do pozytywnych zmian w strukturach społeczeństw. Pomijamy oczywiście takie zagadnienia jak skrajny egoizm, który nie doprowadza do żadnych pożądanych rezultatów. Tu, oczywiście, istnieje problem, czy w ogóle dałoby się to pogodzić? Jaką drogę społeczeństwo powinno wybrać?
Przy tym istnieje następny problem, czy jednostki mogą, bez kontroli i sterowania dojść do podobnych rezultatów? Czy system złożony z poszczególnych jednostek nie rozpadnie się na oddzielne byty niezwiązane ze sobą, ponieważ egzystowałyby tylko dla siebie? Co z wymianą informacji, czy istniałaby chęć odbierania i nadawania?
Pomimo złożoności problemu i wielkich niewiadomych społeczeństwa "jednostkowe" pozbyłyby się wielu niechcianych i zagrażających..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 37 (przedawniony)
02-09-2007diogenesZabawa w panteizm
na początku bóg stworzył niebo i ziemię.
dobrze. ale z czego? nicość odpada (podpowiada rozum),
bo "z pustego i salomon nie naleje". jedynym tworzywem był więc bóg.
wszysto jest z boskiej materii: świętość i grzech.
to panteistyczna interpretacji tego zdania,
herezja opartej na bibli racjonalności .

na początku bóg stworzył niebo i ziemię...
nie wiem tylko, na poczatku czego.
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 49 (przedawniony)
01-09-2007dajmonionAteizm semantyczny Bohdana Chwedeńczuka
Wątek jest komentarzem do artykułu: www.racjonalista.pl/kk.php/s,5533

Zdaniem Bohdana Chwedeńczuka słowo 'Bóg' pozbawione jest sensu. Takie określenia jak wszechmocny, wszechwiedzacy czy miłosierny jeszcze tego sensu nie tworzą, bo nie wiadomo kto jest nośnikiem tych cech. Innymi słowy pan Chwedeńczuk pojąłby znaczenie słowa 'Bóg' gdyby ktoś odpowiedział mu na pytanie: kto jest wszechmocny, dobry, wszechwiedzący.
Z tego co wiem, pytanie zaczynajace się od 'kto' jest pytaniem o podmiot. Gdy pytamy: Kto zbił dzbanek, kto nabrudził w kuchni, to odpowiedź w tym przypadku brzmi np: Kasia, Wojtek, Marysia. Pytanie zaczynające sie od 'kto' jest po prostu prośbą o wskazanie podmiotu-substancji.
Ateizm semantyczny Bohdana Chwedeńczuka polega więc nie na tym, że nie rozumie słowa 'Bóg', a po prostu na tym, że nikt mu go palcem nie wskazał. A zatem, jeśli nie wskazałeś palcem 'Boga', to czego byś o nim nie orzekł, nic nie powiedziałeś.
W ateizmie semantycznym nie chodzi więc o brak pewnej wiedzy, a o prosty fakt, że się Boga na oczy nie widziało.
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 6 (przedawniony)
31-08-2007maliniakPolska nie kochala USA,jak obecnie to czyni.
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 21 (przedawniony)
29-08-2007JunaMrówka - czyli co możemy poznać
Każdy widział mrówkę. To male stworzoko jest w stanie zorganizowac się w wielką społeczność. Dość zdumiewające biorąc pod uwagę niezbyt skomplikowany układ nerwowy, szczególnie w zestawieniu z naszeym wyjątkowo skomplikowanym mózgiem. Mrówka żyje w swoim świecie, w swojej społeczności i "wydaje" jej się, że wszystko wie. Wie jak ten świat jest poukładany: Ona jest robotnicą, jest królowa, są grudki ziemi, które nalezy toczyc... My patrząc na mrówkę mozemy jedynie z politowaniem pokręcić głową. Co ona tam wie! Swiat w którym żyje to iluzja, jakiś wycinek, zniekształcony mikroskopijny fragment wielkiego obrazu. Czy jednak podobnie nie jest z nami? Czy nie jest tak, że nazbyt często wierzymy swoim mozliwościom poznawczym, temu co widzimy? A może podobnie do mrówki, nie mamy dostatecznie rozwinietego mózgu, by zrozumieć i opisać świat i tak jak ona widzimy tylko mikroskopijny fragment większego obrazu, taki fragment, który pozrnie stanowi jedną spójną całość....
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 18 (przedawniony)
26-08-2007TientiWieczność
Zawsze miałam problem wyobrazić sobie że wszechświat się czymś tam kończy, bo niby co miało by być jego kresem ? Powiedzmy że gdzieś tam jest koniec próżni, ale dalej te coś, te "nic" i tak będzie go wypełniać.
Po śmierci, a dokładnie po 20 min po zgonie mózg człowieka przestaje funkcjonować, przestajemy myśleć czyli jesteśmy tak jakby przed swoim narodzeniem (oczywiście w przenośni).
Człowiek jako jednostka ma bardzo rozwinięte swoje id, i czuje się nadzwyczaj "sobą"..
Jednak jesteśmy społeczeństwem, gdy ktoś umiera inni się rodzą, gdy Ty stracisz kto inny zyska życie, kolej losu..
Ludzie którzy wierzą to dlatego (między innymi) aby żyć wiecznie, a ich wyobrażenie o życiu wiecznym jest tzw. kontynuacją ich dalszego bycia "sobą", myślenia, ...
Uważam że jednak kiedyś to stracę, ale nigdy nie przestane być, to że istniałam nawet tam "kiedyś" tego nikt nie odbierze.
Dla mnie ważne jest jak się żyje, nie widzę też sensu odbierania wiary tym którzy wierzą i nie sądzę że ich życie jest gorsze.
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 0 (przedawniony)
25-08-2007Mariusz AgnosiewiczNiewierzące dziecko jako problem
Szanowni Państwo!

Nazywam się Jakub Kubica i pracuję przy programie "Nasze dzieci" (naszedzieci.interia.pl), fundacja Polsat. W programie tym dyskutujemy o relacjach w rodzinie i próbujemy poruszać "wstydliwe" kwestie, o których się nie rozmawia, a rozmawiać się powinno.

Tematem odcinka, który nagrywamy już w najbliższy wtorek (28 sierpnia) w Warszawie, jest pytanie, czy, a jeśli tak, to kiedy i w jakim stopniu, rodzice mają prawo ingerować w wybory swoich dzieci.

I tu moja ogromna i bardzo PILNA prośba:
Poszukujemy osób, które doświadczyły konfliktu z rodzicami, bo
oznajmiły im (najlepiej przed 18 rokiem życia lub niewiele później), że są niewierzący (są ateistami lub agnostykami).

Chcielibyśmy prosić takie osoby o kontakt i opowiedzenie swojej historii jako przykładu i punktu wyjścia do dyskusji, w której będą brali udział także specjaliści (psychologowie, mediatorzy rodzinni): jak radzić sobie z takimi sytuacjami, by nie kończyło się to konfiktem?

O szczegółowych warunkach poinformuję indywidualnych zainteresowanych.

Byłbym bardzo wdzięczny za wszelką pomoc. Sprawa jest naprawdę BARDZO PILNA. Wszystkim zainteresowanym proszę podawać moje dane kontaktowe.

Pozdrawiam,
Jakub Kubica
tel. kom. 609736790
moc.liamg@iceizd.ezsan.margorp

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 10 (przedawniony)
25-08-2007TientiOdwieczny problem
Religia twierdzi (o ile się nie mylę) że Bóg był już od zawsze, co prawda ludzie doszukują się przyczyny powstania człowieka i choćby praw fizyki.. Ale jak mówimy już o Tym początku musimy uwzględniać iż kiedyś był całkowity brak niczego, czego nie dało się odliczać w stosunku do czasu. Powiedzmy że jest obszar przestrzeni w którym nie ma cząsteczek obdarzonych masą, tzw. "próżnia". Posiada ona tylko 1 atom na centymetr sześcienny, do czego dochodzą również ciała niebieskie, rozmaite reakcje kosmiczne, powstawanie nowych ciał ich destrukcja.. W pewien sposób dochodzi do ewolucji. Jednak ich głównym czynnikiem jest upływ czasu, wszystko co się dzieje możemy zmierzyć czasem.. Pytanie tylko czy gdyby gdzieś tak istniała przestrzeń całkowitego "nic", czy dało by się stwierdzić czy istnieje tam też czas czy jest tylko brakiem jakiejkolwiek materii.
Doszukiwanie początku istnienia czegokolwiek może być błędne w stwierdzeniu iż całkowite "nic" brak czegokolwiek istniało już od zawsze, gdyż nie wiemy czy można odliczyć czas powstania próżni a jeśli tak jest, nie można przypisać tezy "całkowitego nic".
Spróbujmy sobie wyobrazić że Bóg jest stwórcą świata i obdarzył człowieka najbardziej swoją miłością, w tym momencie widzimy przez swoją wyobraźnie Boga (powiedzmy upodobnionego do człowieka), który jako "osoba" tworzy, kreuje świat.
A teraz spróbujmy nie upodobniać boga do jednostki tylko wyobraźmy sobie że to jest jedna i wielka metafora, że Bóg to świat i wszystko co nas otacza wraz z..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 5 (przedawniony)
25-08-2007pelagiacuż filozoficznego w świecie skrzatów?
czy jesteście z mojej bajki?
czy ja z waszej?

sądząc po humorystycznym nastawieniu w tematach mniemam, że to forum humorystyczne

i pieknie

pragnę się tu spełnić literacko za waszą aprobatą, oczywista
Zobacz wypowiedzi..

Starsze [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] [70] [71] [72] [73] [74] [75] [76] [77] [78] [79] [80] [81] [82] [83] [84] [85] [86] [87] [88] [89] [90] [91] [92] [93] [94] [95] [96] [97] [98] [99] [100] [101] [102] [103] [104] [105] [106] [107] [108] [109] [110] [111] [112] [113] [114] [115] [116] [117] [118] [119] [120] [121] [122] [123] [124] [125] [126] [127] [128] [129] [130] [131] [132] [133] [134] [135] [136] [137] [138] [139] [140] [141] [142] [143] [144] [145] [146] [147] [148] [149] [150] [151] [152] [153] [154] [155] [156] [157] [158] [159] [160] [161] [162] [163] [164] [165] [166] [167] [168] [169] [170] [171] [172] [173] [174] [175] [176] [177] [178] [179] [180] [181] [182] [183] [184] [185] [186] [187] [188] [189] [190] [191] [192] [193] [194] [195] [196] [197] [198] [199] [200] [201] [202] [203] [204] [205] [206] [207] [208] [209] [210] [211] [212] [213] [214] [215] [216] [217] [218] [219] [220] [221] [222] [223] [224] [225] [226] [227] [228] [229] [230] [231] [232] [233] [234] [235] [236] [237] [238] [239] [240] [241] [242] [243] [244] [245] [246] [247] [248] [249] [250] [251] [252] [253] [254] [255] [256] [257] [258] [259] [260] [261] [262] [263] [264] [265] [266] [267] [268] [269] [270] [271] [272] [273] [274] [275] [276] [277] [278] [279] [280] [281] [282] [283] [284] [285] [286] [287] [288] [289] [290] [291] [292] [293] [294] [295] [296] [297] [298] [299] [300] [301] [302] [303] [304] [305] [306] [307] [308] [309] [310] [311] [312] [313] [314] [315] [316] [317] [318] [319] [320] [321] [322] [323] [324] [325] [326] [327] [328] [329] [330] [331] [332] [333] [334] [335] [336] [337] [338] [339] [340] [341] [342] [343] [344] [345] [346] [347] [348] [349] [350] [351] [352] [353] [354] [355] [356] [357] [358] [359] [360] [361] [362] [363] [364] [365] [366] [367] [368] [369] [370] [371] [372] [373] [374] [375] [376] [377] [378] [379] [380] [381] [382] [383] [384] [385] [386] [387] [388] [389] [390] [391] [392] [393] [394] [395] [396] [397] [398] [399] [400] [401] [402] [403] [404] [405] [406] [407] [408] Pokaż nowsze wątki
Aby pisać w tym dziale, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów
« Wróć do działów Forum


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)