 |
Przegląd wątków w dziale Filozofia i światopogląd
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 16 (przedawniony) | | 02-07-2006 | mo.ko | rozumnosc |
Nie rozumiem jak mozna nie rozumiec swojego postepowania... A mimo to nie rozumiem! | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 2 (przedawniony) | | 01-07-2006 | Głąbiński | materia a świadomość |
Temat nasunął mi się w toku wątku "pytanie do racjonalisty" ( www.racjonalista.pl/forum.php/s,48654/i,5). Chodzi o to, czy istnieją myśl i świadomość poza strukturami organicznymi powstałymi z materii znanej nam w obszarze przestrzeni trójwymiarowej? Otóż podjęto już próby skonstruowania myślącej maszyny elektronicznej. Powodzenie tych usiłowań wskaże na duże prawdopodobieństwo hipotezy wg której myśl jest złożoną czynnością materii - coś jak przyspieszenie ruchu wywołane ciążeniem powszechnym (różnica była by ta, że cp. jako funkcja prosta towarzyszy materii zawsze, a myślenie wymaga równoczesnego spełnienia szeregu warunków i zależności). Oczywiście nie widzę na razie możliwości dowiedzenia, że myśl może isnieć wyłącznie jako funkcja materii. Świadomość omawiam osobno, jako że można sobie wyobrazić zarówno myślenie bez świadomości, jak i świadomość bez myślenia, co oczywiście nie jest dowodem na rzeczywistą niezależność tych czynności. | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 55 (przedawniony) | | 30-06-2006 | dajmonion | Sprawa Kleczkowskiej |
Przychodzi do ginekologa kobieta z prośbą o usunięcie ciąży. Wykonała wcześniej badania prenatalne i wie, że dziecko ma zespół Downa. Lekarz robi wszystko, aby do zabiegu nie doszło. Kobieta traci w końcu cierpliwość i poddaje się zabiegowi w innym gabinecie. Lekarza stawia się przed sądem, bo mógł powołać się na konflikt sumienia i powiedzieć wprost, że aborcji nie wykona. Pacjentka zyskałaby na czasie. Zamiast tego próbował odwlekać sprawę w nieskończoność. Tak w skrócie można przedstawić historię pacjentki Kleczkowskiej, o której mogliśmy niedawno przeczytać na portalu gazeta.pl. Na temat aborcji napisano już bardzo wiele. Są to przeważnie ogólne rozważania pretendujące do ostatecznego rozwiązania problemu przerywania ciaży. Ja jednak postanowiłem skoncentrować się na tym konkretnym przypadku, zgodnie z hasłem:analizujmy przypadki szczególne,zasadą którą starał mi się wpoić pewien intelektualista tego serwisu. W związku ze sprawą wpomnianej pacjentki nasuwają mi się następujące refleksje: 1) Konflikt sumienia lekarza jest tak naprawdę nierozwiązywalny. Może on wprawdzie odmówić wykonania zabiegu, ale odsyłając pacjentkę do innego lekarza, o którym wie, że bez żadnych skrupułów przerwie ciążę, popada w następny konflikt. W każdym przypadku przyczynia się do zabicia, w jego mniemaniu, dziecka. Być może taki lekarz powinien wywiesić na drzwiach swojego gabinetu tabliczkę informującą, żeby w sprawie aborcji w ogóle się do niego nie zwracać, tak aby nie musiał nawet.. | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 20 (przedawniony) | | 29-06-2006 | wlodi | rodzinka |
Miłość - pewnie to jedyna wartościowa rzecz w życiu, o którą trzeba walczyć ze wszystkich sił, i która jest tak piękna. Miłość kobiety i mężczyzny. Piszę tego arta nie po to, żeby poinformować was o homoseksualizmie, bo o to zatroszczyli się sami homoseksualiści organizując Paradę Równości i nagłaszając w mediach potrzebę ich tolerancji. Chciałbym jedyne wymienić sie z wami moimi refleksjami na ich temat, i konkretnymi wiadomościami. Zacznę od początku, w życiu nie widziałem żadnej lesbijki, choć gejów owszem - raz parę gejów maszerujących po Marszałkowskiej w Warszawie, a raz pojedynczego. Na Paradzie Równości nigdy nie byłem, bo nie rozumiem ich sens. Po co one są ? Zresztą każdy w miarę zorientowany człowiek słyszał, a i nieraz widział w telewizji co dzieje się na Paradach Równości w zachodniej Europie, czy Usa. Po prostu z pogranicza zbiorowej orgii... Niektórzy już są bliscy od nazwania mnie homofobem. Toleruję, ale nie akceptuje homoseksualizmu. Uważam to za nienormalne zachowanie, coś pobliskiego urazowi psychicznemu. Od razu część ludzi powie że piszę głupoty, bo homoseksualizm nie jest chorobą. Jest specyficzną chorobą, która jest leczona np. w Holandii, gdzie organizuje sie wiele sesji terapeutycznych dla osób, o homoseksualnym skrzywieniu, a nawet powstają specjalne kliniki do tego służące. Wielu już wyszło z homoseksualizmu. Oczywiście jak wiemy Holendrom nie przeszkadza to w tolerowaniu homoseksualizmu. Powinniśmy wyrażać sprzeciw, gdy ktoś skrzywdzi geja, albo.. | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 28 (przedawniony) | | 29-06-2006 | Ocykan | Testy Ocykana |
Zawsze zadziwiała mnie łatwość, z jaką niektórzy ludzie deklarują się jako zwolennicy kary śmierci bądź aborcji. A są to częstokroć osoby, które kury by nie zarżnęły... Ba, nawet karpia by nie zatłukły! Sądzę, że przyczyną może być brak głębszej refleksji. Osoby te po prostu nie zdają sobie do końca sprawy, za czym tak naprawdę optują. Żeby im to uświadomić, należałoby zapytać: "Uważasz się za zwolennika stosowania kary śmierci, zatem wyrok pewnie byś wydał. Ale czy byś go wykonał? Czy założyłbyś skazańcowi pętlę na szyję i pociągnął za dźwignię?". "Uważasz się za zwolennika aborcji, zatem kobietę na "zabieg" byś wysłał. Ale czy sam byś ten zabieg wykonał? Czy poszarpałbyś to małe ciałko i wydobył w kawałkach? Lub nawet zrobił to metodą mniej drastyczną, ale zrobił to SAM?". I tylko osoba, która szczerze, sama przed sobą, odpowie na takie pytanie twierdząco, ma moralne prawo uważać się za zwolennika kary śmierci bądź aborcji. Podobnie ma się sprawa z tolerancją. Werbalnie wszyscy jesteśmy tolerancyjni i rzadko kto przyzna, że jest np. rasistą. Ale jak ten deklarowany brak uprzedzeń ma się do rzeczywistości? Wystarczy zadać sobie pytanie: "Czy naprawdę nie mam nic, ale to zupełnie nic, przeciwko temu, żeby moja córka wyszła za mąż za Murzyna lub Araba?". Natomiast przeciwnik "homofobii" (o ile oczywiście sam nie jest homoseksualistą) powinien zastanowić się, czy nie miałby nic przeciwko temu, żeby jego córka wyszła za geja (byłoby to wtedy oczywiście "białe małżeństwo") lub biseksualis.. | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 98 (przedawniony) | | 29-06-2006 | Bielecki | Co jest w życiu ważne |
"Skoro człowiek sam, bez Boga, może stanowić o tym, co jest dobre, a co złe, może też zdecydować, że pewna grupa ludzi powinna być unicestwiona. Takie decyzje, na przykład, były podejmowane w Trzeciej Rzeszy przez osoby, które po dojściu do władzy na drodze demokratycznej uciekały się do nich, aby realizować przewrotny program ideologii narodowego socjalizmu, inspirującej się przesłankami rasowymi. Podobne decyzje podejmowała też partia komunistyczna w Związku Radzieckim i w krajach poddanych ideologii marksistowskiej. W tym kontekście dokonała się eksterminacja żydów, a także innych grup, jak na przykład Romów, chłopów na Ukrajanie, duchowieństwa prawosławnego i katolickiego w Rosji, na Białorusi i za Uralem. Podobnie dokonywały się prześladowania wszystkich osób niewygodnych dla ustroju: na przykład kombatantów września 1939r oraz żołnierzy AK w Polsce po II wojnie światowej, a także przedstawicieli inteligencji, którzy nie podzielali światopoglądu marksistowskiego czy nazistowskiego. Chodziło tu zazwyczaj o eliminację w wymiarze fizycznym, ale czasem także moralnym: mniej lub bardziej drastycznie osoba była pozbawiana przysługujących jej praw. W tym miejscu nie sposób nie dotknąć sprawy bardzo dzisiaj nabrzmiałej i bolesnej. Po upadku ustrojów zbudowanych na "ideologiach zła" wspomniane formy eksterminacji w tych krajach wprawdzie ustały, utrzymuje się jednak nadal legalna eksterminacja poczętych istnień ludzkich przed ich narodzeniem. Również i to jest eksterminacja.. | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 31 (przedawniony) | | 27-06-2006 | niebanalna | Wolna miłość? |
Od dłuższego czasu przeglądam cały katalog stron racjonalisty i chciałabym się dowiedzieć czegoś więcej. Chodzi mi doklądniej o malżeństwa lub ich brak. Wiele osób pisze tu o swoich partnerach życiowych i partnerkach zamiasty o mężu i żonie. Ja rozumiem że od razu nie można się pobierać. Ale chciałam się dowiedzieć co Wy uczestnicy forum myślicie na ten temat. Myślałam nad tym dlaczego ludzie boją się ślubów. Może nie są pewni swojej miłości? Może włąśnie boją się że nie dadzą rady być ze sobą te 40 lat... Ale jeśli nie wiedzą tego, to gdzie jest ich miłość? Ludzie którzy się kochają chcą być ze sobą na zawsze. Chyba ślub dla ludzi kochajacych się nie jest jakimś przekleństwem. Tak więc doszłąm do wniosku że ludzie żyjący ze sobą bez ślubu nie kochają się tak mocno, ponieważ gdyby się kochali nie bali by się powiedzieć sobie "i że Cię nie opuszczę aż do śmierci" a tak to chyba chcą mieć jakąś możliwość odwrotu gdy im się znudzi związek. Chciałam się zapytać czy myślicie tak jak ja, że ludzie zyjący w "wolnych związkach" nie potrafią tak naprawdę kochać drugiej osoby, ponieważ nie potrafią powiedzieć jej że chcą być z nią do końca życia, a może po prostu boją się odpowiedzialności i nie są na tyle dojrzai aby podjąć taką decyzję. pozdrawiam =)
| Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 0 (przedawniony) | | 26-06-2006 | Grgkh | W obronie wartości kultury świeckiej |
Moja wypowiedź dotyczy komentarza spod tekstu pana A.R.Nowickiego "Wartości kultury świeckiej" www.racjonalista.pl/kk.php/s,4823a konkretnie wypowiedzi: "amierzejewski - niezgoda". www.racjonalista.pl/index.php/s,35/d,4823> Pochwalam zdecydowanie tekst z małymi wyjątkami:> nie- dla walki z religią w szkole,> nie dla walki z symbolami religijnymi.A gdzie będzie miejsce dla młodych ateistów, jeśli trzeba będzie ich dopiero "wyrywać" z oparów absurdu? A dlaczego mamy tych młodych uczyć, że jest taka idea, która błądziła i posyłała ludzi na stosy, ale mimo to należy jej się nadzwyczajny przywilej, przywilej "świętości"? > Uczmy , że istnieją różne światopoglądy a> religie są ważne pewnie dla większości ludzi.Uczmy, że wszystkie mają mieć takie same prawa i tylko takie, by jedne drugim w drogę nie wchodziły. I wreszcie uczmy, bo tymczasem skończyło się w naszym kraju na czczych obietnicach, a do odnowy moralnej dalej niż bliżej. I tylko terror religijny się wzmaga. > Religie współczesne to nie zabobony,To są zabobony i jest na to tysiące przykładów naszego dzisiejszego życia codziennego. > pełnią ważne społecznie role.Niewątpliwie. I nie oglądajmy się na historię, bo ta jest fałszowana. Jakie dziś pełnią role? Najważniejsza to ta, że pokazują jak można żyć w obłudzie. > Ponadto pytam gdzie są tak liczni kiedyś> piszący ateiści?Tu są. Bo wszędzie, gdzie się w polskim życiu publicznym pokazują, są szykanowanio i obrzucani błotem. > Może ich nie drukują?Może.. |
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 3 (przedawniony) | | 26-06-2006 | Rohnar | Jednostka |
Przegladajac forum racjonalisty co jakis czas widze opinie typu "sam nic nie wskorasz", "samemu nie dasz rady" i nie widuje tego tylko tutaj lecz ciagle slysze to gdzies wokol siebie ... ale przecierz od czegos sie wszystko musi zaczac ... koncept racjonalisty zrodzil sie w jednej glowie a nie w 10 na raz ... to ze wiecej niz jedna osoba pracuje nad racjonalista przyszlo z czasem ... wiec jak to jest ze wszyscy neguja potege jednostki podczas gdy to wlasnie od jednostki wszystko sie zaczyna i w niej tkwi jakas doza sily ktora zmotywuje badz nie innych do dzialania. Owszem zgadzam sie iz na wieksza skale jednostka jest czasem zbyt mala ma zbyt mala sile przebicia aby czegos dokonac lecz od jednostki wszystko sie zaczyna. Wiec czy waszym zdaniem jednostka tam naprawde posiada ta sile ... czy moze jest to wyidealizowane urojenie nastolatka ... choc spodziewam sie potwierdzenia moijej tezy prosilbym o jej indywidualna korekte ... czytaj jak wy to widzicie? pzdr Rohnar
| Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 5 (przedawniony) | | 26-06-2006 | outsider | Blade runner |
Zbyt wielu jest odrzuconych.
Jedni dosłownie - grzebią po smietnikach miast lub żyją na cywilizacyjnym śmietniku współczesności. Inni biegna w wyścigu szczurów - satysfakcja jednak z tego żadna, bo dyspozycyjność, keep smiling i zasada petera podszywaja ów bieg lękiem: to się musi kumulowac, to się w koncu musi wyładować jak zbyt wielkie tektoniczne napięcia w skałach.
Zbyt wielu jest nieszczęśliwych. Miedzy bajki trzeba włożyć szlachetność outsiderów - nieszczęście albo zabija, albo uczy okrucieństwa: zatem zbyt wielu jest okrutnych, nie wystarcza im już surogat krzyku wydobywający się z kinowych głośników; kino zresztą w postaci tradycyjnej i jakoś jednoczącej umiera, wypierane przez dvd.
Odżywają za to religie: to one nazywają okrucieństwo walką o moralność i spełnianiem bożych zamysłów - gdy wiara bardziej wysublimowana, dokłada do tego motyw ofiary przebłagalnej. Trzeba jasno powiedzieć: to my racjonaliści doprowadziliśmy świat do punktu, w którym się dziś znajduje; to my przegraliśmy.
Umarł Stanisław Lem - nasze bożyszcze, piewca świata naprawdę racjonalnego: i ten świat, jak sie wydaje, umarł wraz z nim. Trwał przez lata za Zachodzie, żywiąc się pośępną swiadomością tego, co za żelazną kurtyną - dziś już trwać nie musi. Nie żyje także od lat Philip Kindred Dick: nie tak ceniony za życia, piewca mroku - a przecież jego postaci okazały się bardziej żywotne, jakże my sami przypominamy kreatury z "Do Androids Dream of Electric Sheep?", wykonawców cudzej tylko woli.. | Zobacz wypowiedzi..
Starsze [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] [70] [71] [72] [73] [74] [75] [76] [77] [78] [79] [80] [81] [82] [83] [84] [85] [86] [87] [88] [89] [90] [91] [92] [93] [94] [95] [96] [97] [98] [99] [100] [101] [102] [103] [104] [105] [106] [107] [108] [109] [110] [111] [112] [113] [114] [115] [116] [117] [118] [119] [120] [121] [122] [123] [124] [125] [126] [127] [128] [129] [130] [131] [132] [133] [134] [135] [136] [137] [138] [139] [140] [141] [142] [143] [144] [145] [146] [147] [148] [149] [150] [151] [152] [153] [154] [155] [156] [157] [158] [159] [160] [161] [162] [163] [164] [165] [166] [167] [168] [169] [170] [171] [172] [173] [174] [175] [176] [177] [178] [179] [180] [181] [182] [183] [184] [185] [186] [187] [188] [189] [190] [191] [192] [193] [194] [195] [196] [197] [198] [199] [200] [201] [202] [203] [204] [205] [206] [207] [208] [209] [210] [211] [212] [213] [214] [215] [216] [217] [218] [219] [220] [221] [222] [223] [224] [225] [226] [227] [228] [229] [230] [231] [232] [233] [234] [235] [236] [237] [238] [239] [240] [241] [242] [243] [244] [245] [246] [247] [248] [249] [250] [251] [252] [253] [254] [255] [256] [257] [258] [259] [260] [261] [262] [263] [264] [265] [266] [267] [268] [269] [270] [271] [272] [273] [274] [275] [276] [277] [278] [279] [280] [281] [282] [283] [284] [285] [286] [287] [288] [289] [290] [291] [292] [293] [294] [295] [296] [297] [298] [299] [300] [301] [302] [303] [304] [305] [306] [307] [308] [309] [310] [311] [312] [313] [314] [315] [316] [317] [318] [319] [320] [321] [322] [323] [324] [325] [326] [327] [328] [329] [330] [331] [332] [333] [334] [335] [336] [337] [338] [339] [340] [341] [342] [343] [344] [345] [346] [347] [348] [349] [350] [351] [352] [353] [354] [355] [356] [357] [358] [359] [360] [361] [362] [363] [364] [365] [366] [367] [368] [369] [370] [371] [372] [373] [374] [375] [376] [377] [378] [379] [380] [381] [382] [383] [384] [385] [386] [387] [388] [389] [390] [391] [392] [393] [394] [395] [396] [397] [398] [399] [400] [401] [402] [403] [404] [405] [406] [407] [408] Pokaż nowsze wątki Aby pisać w tym dziale, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów
|
 |