Racjonalista - Strona głównaDo treści
Blade runner

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
22-06-2006 21:37outsider (2469 punktów)Blade runner
Zbyt wielu jest odrzuconych.

Jedni dosłownie - grzebią po smietnikach miast lub żyją na cywilizacyjnym śmietniku współczesności. Inni biegna w wyścigu szczurów - satysfakcja jednak z tego żadna, bo dyspozycyjność, keep smiling i zasada petera podszywaja ów bieg lękiem: to się musi kumulowac, to się w koncu musi wyładować jak zbyt wielkie tektoniczne napięcia w skałach.

Zbyt wielu jest nieszczęśliwych. Miedzy bajki trzeba włożyć szlachetność outsiderów - nieszczęście albo zabija, albo uczy okrucieństwa: zatem zbyt wielu jest okrutnych, nie wystarcza im już surogat krzyku wydobywający się z kinowych głośników; kino zresztą w postaci tradycyjnej i jakoś jednoczącej umiera, wypierane przez dvd.

Odżywają za to religie: to one nazywają okrucieństwo walką o moralność i spełnianiem bożych zamysłów - gdy wiara bardziej wysublimowana, dokłada do tego motyw ofiary przebłagalnej. Trzeba jasno powiedzieć: to my racjonaliści doprowadziliśmy świat do punktu, w którym się dziś znajduje; to my przegraliśmy.

Umarł Stanisław Lem - nasze bożyszcze, piewca świata naprawdę racjonalnego: i ten świat, jak sie wydaje, umarł wraz z nim. Trwał przez lata za Zachodzie, żywiąc się pośępną swiadomością tego, co za żelazną kurtyną - dziś już trwać nie musi. Nie żyje także od lat Philip Kindred Dick: nie tak ceniony za życia, piewca mroku - a przecież jego postaci okazały się bardziej żywotne, jakże my sami przypominamy kreatury z "Do Androids Dream of Electric Sheep?", wykonawców cudzej tylko woli i nosicieli własnej samotności, w świecie, w którym ostatnimi postaciami godnymi Szekspira są nexusi - i to oni wyznaczają ostatnią, dającą się zrozumieć moralność.

Pociesza to tylko, że Dick nie miał o nexusach najgorszego zdania.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

rozumek
Wolimy (my, obywatele RP), współpracować z obcymi, a konkurować ze sobą, niż odwrotnie. Wolimy kreować się na gwiazdy, niż zabrać za pracę. Wolimy, innym zlecić swoją robotę, niż samodzielnie ją wykonać. Na szczęście, nie wszyscy. Ci, którzy grzebią po śmietnikach, nie wolą. I nie są tak zupełnie sami. Nie za długo, wszystkich naszych możnych konkurentów się pozbędziemy. Sami się wyniosą, bo już to robią. Razem z nimi, wyniosą się wszystkie bandziory. Wrócą wtedy ci, których stąd wygnali i wspólnie ze śmieciarzami, odbudują wszystko, co warto odbudować. Nikt nie jest odrzucony, dopóki sam się nie odrzuci. Mimo, że wszystko się pogarsza, wszystko idzie ku lepszemu. "Niech żywi nie tracą nadziei".
lula
a ubik? a ubik, który spędzał mi sen z powiek już we wczesnym dzieicństwie - bez szans na ocalenie, zakaźne, zaraźliwe, bezratunkuświństwo.
nie ma nadziei.
zima_bez_ciastka
W Klanach Księżyca Alfy była nadzieja. Normalność, czy jakoś tak się nazywała.
Pozdrawiam
PS. Blade Runner był fajny.
Rohnar (67 punktów)

Jestesmy wyalienowani ... bestia krysje sie w czlowieku a wlasciwie w jego podswiadomosci chcac nie chca ranimy innych dlatego odsuwamy sie od ludzi dlatego czujemy sie odrzuceni, wielkie szare bloki przykryly pozywke dla umyslu ... piekno ktorego nam brak ... brak nam inspiracji piekna aby tworzyc piekno ...ci ktorzy grzebia po smietnikach ... niektorzy z nim sami sobie zasluzyli na ten los ale czy musimy ich karcic slowem czy podac pomocna dlon a nawet jesli ja podamy czy ludzka duma owej dloni nie odrzuci. Dicka nie znalem, nie czytalem choc postaram sie to nadrobic ... mam na to czas choc 16 lat zycia moze wydaje sie niczym to dobrze wykorzystane potrafia wiele nauczyc choc nie wiem kim sa "nexusi" choc nie czytywalem lema staram sie zachowac dobro wokol siebie ... .
Outsider teraz pomysl jesli jest wiecej takich mlodych jak ja ... to czy niewarto pokazac im dobra droge i postarac sie ich dlonmi odbudowac szlachetnosc, rycerskosc ... zminimalizowac odrzucenie przyszlosc jest w mlodych wiec czy warto rozczulac sie nad tym co jest czy moze lepiej sprobowac zmienic chociaz maly skrawek swiata wokol siebie... jesli mnie sie to uda bede mogl powiedziec ze nie zylem na marne i bede mogl umrzec z usmiechem na ustach.

pzdr Rohnar


Chcesz Pokoju ... Szykuj Sie Do Wojny
Domena Ludzi Wrazliwych Jest Cierpienie......Rohnar
rozumek
...ci ktorzy grzebia po smietnikach ... niektorzy z nim sami sobie zasluzyli na ten los ale czy musimy ich karcic slowem czy podac pomocna dlon a nawet jesli ja podamy czy ludzka duma owej dloni nie odrzuci.
>Outsider teraz pomysl jesli jest wiecej takich mlodych jak ja ... to czy niewarto pokazac im dobra droge i postarac sie ich dlonmi odbudowac szlachetnosc, rycerskosc ...
Najważniejsza rzecz życiu, to OSOBIŚCIE uprzątać śmietnisko, które robi sie wokół siebie (nie sposób go nie robić), albo płacić grzebiącym po śmietnikach za to, że robią to za nas. I nie dotyczy to tylko "zwykłych" śmieci, ale także wszelkich "złotych myśli", które złote wcale nie są.
Żadna ludzka dłoń nie odrzuci Twojej pomocy, jeśli pomagając innym, będziesz pracował na wzajemność. Nie wolno ludziom pomagać w czuciu się gorszymi od Ciebie.
Oczywiście, cała nadzieja w takich jak Ty i podobnych Tobie, młodszych i starszych. Nigdy nie przestawaj uczyć się od tych młodszych, szanując starszych i siebie. Od starszych, nie tak znowu wiele dobrego można się nauczyć, choć mnóstwo dobrego i złego dowiedzieć. Nie sztuka dowiedzieć się i przekazać dalej. Sztuka zrozumieć i wiedzieć, co warto przekazywać innym (nie swoje i cudze śmieci).

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365