Racjonalista - Strona głównaDo treści
 Przegląd wątków w dziale Filozofia i światopogląd

« Wróć do działów Forum
Pokaż starsze wątki  /  Pokaż nowsze wątki

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 2 (przedawniony)
16-09-2005outsiderO poznaniu
Zmysły kłamią - a fałszywy obraz jaki widzimy służy przeżyciu, nie poznaniu. Niezrozumiały w szczegółach mechanizm mózgu czyni postrzeganie świata stabilnym zamiast prawdziwym - nasze oko widzi trapezy i elipsy, my jednak postrzegamy w to miejsce pochylone względem lini widzenia prostokąty, i podobnie pochylone koła: usłużny mózg podpowiada nam co widzimy - niekiedy jednak podpowiada błędnie.

Bładzi - gdy pokazuje nam jak sie zmniejsza Księżyc, pnąc się do góry od horyzontu. Błądzi, gdy wmawia nam, że światełko wędruje wzdłuż węża świetlnego - to tylko ząrówki zapalają sie i gasną naprzemian. Wierzyć zmysłom - to wierzyć obserwacji potocznej; wierzyć nauce - to wierzyć wbrew zmysłom.

Wiara zmysłom jest łatwa - nie wrodzona w gruncie rzeczy, ale opakowana w kulturowy przekaz dzieciństwa; ponizej tego jest zapomniane postrzeganie zwierząt, o którym gruncie rzeczy wiemy niewiele. Dopiero wsparcie zmysłów teorią przybliża nam świat jaki jest - długo malarze nie potrafili sensownie przedstawić trójwymiarowej perpektywy, zastosowali w końcu wiedzę geometryczną: tak, rozpoznajemy jako wierne i naturalne obrazy malowane w perspektywie - rozpoznajemy instynktownie, ale instynktownie nie potrafiliśmy ich stworzyć.

Wiara nauce nie jest wiarą naiwną, gdyż nie imituje pewności. To zawsze wiara ograniczona, jeśli nie mówić o patologiach - wiara ograniczona dopuszcza myśl, że to zdanie przeciwne może sie okazać prawdziwe, wiara co się takiego stwierdzenia boi jest..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 22 (przedawniony)
15-09-2005BeatusDeterminizm
Bardzo lubię dające do myślenia, wnioski Kołakowskiego na temat konsekwencji przyjęcia określonej hipotezy. W jego "Mini wykładach o maxi sprawch" znalazłam godne uwagi rozważania na temat przyjęcia teorii determinizmu.
Kołakowski pisze, że jeśli przyjmiemy, iż wszystko w świecie jest całkowicie zależne od czynników zewnętrznych i wewnętrznych. Jeśli nie ma w świecie miejsca na wolę, przypadek ani nic podobnego. Jeśli też uznamy, że nasza wiedza o świecie wciąż się rozszerza, dochodzimy do wniosku, że kiedyś posiądziemy ją w takim stopniu, że wszystkie czynniki warunkujące się będą nam znane. Gdy do tego dojdzie możliwa będzie następująca sytuacja: Rano przeczytamy w gazecie, że dziś w nocy urodzi się Jan Kowalski, słynny kompozytor. Dla uczczenia tego faktu, jutro Filharmonia Warszawska, odegra jego najsłynniejszą Trzecią Symfonię, którą skomponuje w wieku 36 lat.
No i co na to determiniści? Czy tak się stanie?
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 9 (przedawniony)
15-09-2005TotusTotus
Załóżmy, że uda nam się wykreowac nowe ogniwo poznawcze. Powstanie istota posiadająca własną samoświadomośc. Domyślamy się dziś, że owa samoświadomośc (np. nasza) ma podłoże fizyczne (biochemiczne). Badania nas samych (i nie tylko) powinny rozwikłac jeszcze wiele naukowych problemów ale to pewnie tylko kwestia czasu.
Mnie jednak interesuje pochodna posiadania świadomości w nowym projekcie, a konkretnie świat dla nowego umysłu. Czy z jego punktu "widzenia" świat powstanie w momencie powstania jego samoświadomości?
Czy można powiedziec, że stworzymy Jego świat, który bez nas by nie zaistniał?
Jaki więc "świat" może miec na myśli osoba operująca pojęciem "Stworzyciel nieba i ziemii"?
Zostawmy projekt samemu sobie tak, żeby nie miał z nami styczności przez okres ewoluowania jego umysłu. Niech będzie to inna planeta niż Ziemia. Zacznie może nazywac gwiazde dzienną "Vitebe" a księżyce "Maos" i "Kemebi" wyróżniające się na nocnym tle gwiazd zwanych przez Niego "Asmoubis" (etc) a może inaczej? Czy w ogóle "stworzy" sensowny język komunikacji, czy... tu pytań byłoby z czasem coraz więcej.
Aby sprawdzic możliwosc czy realnosc zajścia takiego procesu musielibyśmy wykonac naukowy eksperyment. No właśnie... eksperyment.
A może już dziś można wykluczyc całą powyższą propozycję?
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 7 (przedawniony)
12-09-2005Viator SolusMaszyny odarte ze złudzeń
Zastanawiam się nad "twórczością" Gustawa von Hagensa.
(zobacz www.racjonalista.pl/kk.php/s,4055 )
Gdy kiedyś o tym usłyszałem i zobaczyłem kilka zdjęć, to pierwszym odruchem był niesmak.
Teraz jednak dostrzegam w jego wystawie i w takim ukazaniu człowieka całkiem nowy sens. Jest to ukazanie czym jest człowiek gdy jego powierzchowność schodzi na drugi plan.
Co my tu widzimy? Oto piękna kobieta pod warstwą makijażu i kremu, pod warstwą ubrań, pod warstwą skóry i tłusczu, ma niezbyt estetyczny system mięśni, wiązadeł, kości. Oto człowiek, który tak wspaniale mówił o poezji okazał się splotem arterii, gruczołów, tkanek nerwowych. Gdy piszę, pod moją skórą zachodzą miliony procesów. Mitochondria w komórkach produkują energię, mięśnie ulegają skurczom, w naczyniach włosowatych następuje ciągła wymiana substancji chemicznych...
Gdy spojrzeć na człowieka obdartego z wierzchniej warstwy, nagle wydaje się on obcą maszyną, jakimś tętniącym, bulgocącym tworem. Czy to jestem ja? Ta maszyna do przetwarzania form energii?
Myślę także nad tym, dlaczego ludzie czują wrodzony wstręt do oglądania wewnętrznych części ciała, a nawet do myślenia o swoich flakach, krwi, wydzielinach. Jednym z powodów takiej sytuacji jest chyba program ochronny organizmu: Nie wolno wnikać pod skórę, nie wolno przerywać bariery ochronnej jaką jest skóra. To tabu związane z przetrwaniem całości systemu. Dlatego może u większości ludzi pojawia się uczucie grozy, lęku na widok otwartej jamy ciała, obrażeń powypadkowych,..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 23 (przedawniony)
10-09-2005TotusCzy Bóg jest kosmitą?
Założenie: Nie jestem Bogiem.
Założenie: Jestem istotą nazywającą się KOSMITĄ. Jestem osadzony w kosmosie a w szerszym rozumieniu w BYCIE.
Założenie: W "obrębie" BYTU - w tym istniejącej wszechrzeczy.
Pytam o istotę będącą KIMŚ (Podmiotem) a nie czymś (przedmiotem)
W dotychczasowym ujęciu zgadzamy się, że kosmita (istota kosmiczna) to KTOŚ osadzony realnie w kosmosie.
Czy Ziemia jest częścią kosmosu? Moim zdaniem jest.
Czy wybiegając najdalej w przestrzeń w rozważaniach po jej teoretyczne "granice" będzie to kosmos? Umówmy się, że tak. Co do braku granic - może byc i bezkresny.
Dane o kosmitach: BRAK ale nie wykluczamy ich "istnienia" skoro My "istniejemy" zawsze pojęcie kosmity możemy zredukowa do Nas samych. Będzie to rzutowac na pojęcie Boga ( na marginesie).
Przesłanka z n-wielu za sensem postawienia pytania:
TRÓJCA ŚWIĘTA - problem? Niech umownie znika:
Bóg Ojciec - istota starsza od syna, ma umiejętnośc wykreowania (KREATOR) sobie współistotnego, kogo?
Syn Boży - istota młodsza od Ojca, powołana przez Niego, w końcu syn.
Duch Święty - płaszczyzna a-fizyczna wspólna dla obojga. Umiejętnośc przekazania i otwarcia "umysłu" na jej istnienie w np. organizmie żywym może byc aktem łaski. Wyobraźcie sobie Syna, który staje się Ojcem a zarazem przez to współistotny swemu Ojcu. Prawie jak w życiu tyle, że nie o prokreację tu chodzi.
"Ojcze Nasz któryś jest w niebie..."
Na początek starczy. Zapraszam serdecznie.
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 8 (przedawniony)
07-09-2005JakubowskiO zemście
Zemsta przez znakomitą większość jest ze swojej definicji potępiana. Jednakże każdy z nas przynajmniej raz w życiu dokonał zemsty lub miał ochotę to zrobić. Żądza zemsty jest naszym pierwszym, instynktownym odruchem na krzywdę którą dostajemy, której jesteśmy obiektem, co być może oznacza, iż zemsta jest pozostałością barbarzyńskiej (bez urazy dla historycznych barbarzyńców : przeszłości. To oznaczałoby iż zemstę jako taką należy odrzucić.
Jednakże czy nie właściwym jest przyrównaniem zemsty do skalpela, którym nacinając możemy oczyścić ranę/wrzód, przyszpieszając znacząco czas gojenia się tejże? Czy wobec tego zemsta nie jest czynością oczyszczającą naszą świadomość, być może wpływając na nasze poczucie sprawiedliwości społecznej, fakt że mocno nie chrześcijańskiej, acz dającej dużą satysfakcję? Czyż bowiem zemsta ( na którą reakcją nie była re-zemsta) nie sprawiła iż szybciej i z większą przyjemnością zapomnieliśmy o akcie za który sie dopuściliśmy się pomsty? Oczywiście nastawiając drugi policzek mogliśmy przeczekać i zapomnieć o przykrym zdarzeniu, czyż jednak nie trwało to znacząco dłużej? A jeśli się mylę to czy psychologia nie odkryła, iż nawet drobne znaczeniowo wydarzenia przczyniają się do naszego rozwoju pozostając w podświadomości, jak nie wykonany obowiązek? Wobec tego relatywnie patrząc, czy zemsta (wysublimowana) nie jest mniejszym złem niż jej brak, i czy nie jest korzystystniejsza z psychologicznego punktu widzenia? A jeśli jest to moralnie niejednoznaczne..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 44 (przedawniony)
05-09-2005GrygorcewiczCzłowiek a EWOLUCJA
Mam taką teorię że człowiek jako jedyna istota obdarzona świadomością ma możność NIE robienia tego co nakazuje EWOLUCJA. Wszystkie zwierzęta po prostu muszą się przystosowywać do zmieniających się warunków bo kierują nimi instynkty.
U człowieka natomiast nad instyktami panuje świadomy rozum który dopuszcza je bądź nie.
Tak więc EWOLUCJA strzeliła sobie w pewnym sensie gola do własnej bramki - stworzyła istotę tak potężną że może ona zaprzeczyć swojemu instynktowi życia i powiedzieć ewolucji - skazując się przy okazji na wymarcie. I co w tym momencie - czy EWOLUCJA przegrała?
Nie - jej produkt czyli człowiek sam z siebie doszedł do wniosku że lepiej jest życ niż nie-żyć. A dlaczego?Bo ma jakiś cel. Każdy człowiek chce się realizować - chce żeby go kochano. Oczywiście w społeczeństwie tylko matka może kochać za nic , żeby kochało społeczeństwo trzeba się czymś wykazać. Tak naprawdę wszystkie inne cele - robienie mamony, władza, czy cheć wejscia na najwyższy szczyt świata są tylko rezultatem braku osiągnięcia tego podstawowego celu. Szczęśliwy człowiek niczego nie potrzebuje. Tak więc by sprawdzić się w społeczeństwie człowiek przyjmuje jakis cel zastępczy by się zrealizować.
Z tymże właśnie ten cel zastępczy już podlega prawom podaży i popytu. To znaczy że bez sensu jest obierać sobie cel który nikomu nie przyniesie korzyści a nawet innym wyda się idiotyczny, a jedynie taki który zapewnia uznanie w społeczeństwie ( choć tak naprawdę nikt z nas do końca nie wie co nam zapewni uznanie..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 43 (przedawniony)
05-09-2005TotusStwórca
Czy można stworzyc coś z niczego?
Zakładam, że mówimy o początku czegoś co istnieje.
Czy możliwe jest by w świecie wszechrzeczy, który pozwolę sobie nazwac BYTEM FIZYCZNYM była jakakolwiek przesłanka logiczna by na jej podstawie sądzic, że stan absolutnej nicości jest/był możliwy kiedykolwiek? W odległej przyszłości/przeszłości ?
Czy nie jest tak, że istnienie tego co obserwujemy, że JEST, nawet jeśli jest to złudzenie, bez wzgledu na wiarę w cokolwiek, nie zaprzecza samo SOBĄ mozliwości prapoczątku, rozumianego jako STANIE SIĘ w nicości czy hipotetycznym niebycie?
Owo ZAISTNIENIE wszechrzeczy czy nie wydaje się logicznym absurdem, tak silnie, że nie pociąga już nikogo obdarzonego postrzeganiem świata poprzez pryzmat neutralnej logiki do dalszych rozważań nad owym POWSTANIEM, które w tym przypadku mozna by nazwac PRAPOCZĄTKIEM WSZYSTKIEGO?
Idąc dalej czy można filozoficznie czy teologicznie mówic o Stwórcy Wszechrzeczy?
Może ktoś pomyśli o Bogu czy architekcie czy zegarmistrzu ale czy nada mu status STWÓRCY czy KREATORA? Stwórca w proponowanym tu znaczeniu to hipotetyczna postac powołująca coś do istnienia a kreator to podmiot dokonujący przekształceń w obrębie czegoś już istniejącego i stanowiący tego częśc.
Czy moje rozumowanie jest właściwe? Co o tym sądzicie?
Zobacz wypowiedzi..

Starsze [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] [70] [71] [72] [73] [74] [75] [76] [77] [78] [79] [80] [81] [82] [83] [84] [85] [86] [87] [88] [89] [90] [91] [92] [93] [94] [95] [96] [97] [98] [99] [100] [101] [102] [103] [104] [105] [106] [107] [108] [109] [110] [111] [112] [113] [114] [115] [116] [117] [118] [119] [120] [121] [122] [123] [124] [125] [126] [127] [128] [129] [130] [131] [132] [133] [134] [135] [136] [137] [138] [139] [140] [141] [142] [143] [144] [145] [146] [147] [148] [149] [150] [151] [152] [153] [154] [155] [156] [157] [158] [159] [160] [161] [162] [163] [164] [165] [166] [167] [168] [169] [170] [171] [172] [173] [174] [175] [176] [177] [178] [179] [180] [181] [182] [183] [184] [185] [186] [187] [188] [189] [190] [191] [192] [193] [194] [195] [196] [197] [198] [199] [200] [201] [202] [203] [204] [205] [206] [207] [208] [209] [210] [211] [212] [213] [214] [215] [216] [217] [218] [219] [220] [221] [222] [223] [224] [225] [226] [227] [228] [229] [230] [231] [232] [233] [234] [235] [236] [237] [238] [239] [240] [241] [242] [243] [244] [245] [246] [247] [248] [249] [250] [251] [252] [253] [254] [255] [256] [257] [258] [259] [260] [261] [262] [263] [264] [265] [266] [267] [268] [269] [270] [271] [272] [273] [274] [275] [276] [277] [278] [279] [280] [281] [282] [283] [284] [285] [286] [287] [288] [289] [290] [291] [292] [293] [294] [295] [296] [297] [298] [299] [300] [301] [302] [303] [304] [305] [306] [307] [308] [309] [310] [311] [312] [313] [314] [315] [316] [317] [318] [319] [320] [321] [322] [323] [324] [325] [326] [327] [328] [329] [330] [331] [332] [333] [334] [335] [336] [337] [338] [339] [340] [341] [342] [343] [344] [345] [346] [347] [348] [349] [350] [351] [352] [353] [354] [355] [356] [357] [358] [359] [360] [361] [362] [363] [364] [365] [366] [367] [368] [369] [370] [371] [372] [373] [374] [375] [376] [377] [378] [379] [380] [381] [382] [383] [384] [385] [386] [387] [388] [389] [390] [391] [392] [393] [394] [395] [396] [397] [398] [399] [400] [401] [402] [403] [404] [405] [406] [407] [408] Pokaż nowsze wątki
Aby pisać w tym dziale, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów
« Wróć do działów Forum


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)