Racjonalista - Strona głównaDo treści
O zemście

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
14-08-2005 16:57Jakubowski (103 punktów)O zemście
Zemsta przez znakomitą większość jest ze swojej definicji potępiana. Jednakże każdy z nas przynajmniej raz w życiu dokonał zemsty lub miał ochotę to zrobić. Żądza zemsty jest naszym pierwszym, instynktownym odruchem na krzywdę którą dostajemy, której jesteśmy obiektem, co być może oznacza, iż zemsta jest pozostałością barbarzyńskiej (bez urazy dla historycznych barbarzyńców : przeszłości. To oznaczałoby iż zemstę jako taką należy odrzucić.
Jednakże czy nie właściwym jest przyrównaniem zemsty do skalpela, którym nacinając możemy oczyścić ranę/wrzód, przyszpieszając znacząco czas gojenia się tejże? Czy wobec tego zemsta nie jest czynością oczyszczającą naszą świadomość, być może wpływając na nasze poczucie sprawiedliwości społecznej, fakt że mocno nie chrześcijańskiej, acz dającej dużą satysfakcję? Czyż bowiem zemsta ( na którą reakcją nie była re-zemsta) nie sprawiła iż szybciej i z większą przyjemnością zapomnieliśmy o akcie za który sie dopuściliśmy się pomsty? Oczywiście nastawiając drugi policzek mogliśmy przeczekać i zapomnieć o przykrym zdarzeniu, czyż jednak nie trwało to znacząco dłużej? A jeśli się mylę to czy psychologia nie odkryła, iż nawet drobne znaczeniowo wydarzenia przczyniają się do naszego rozwoju pozostając w podświadomości, jak nie wykonany obowiązek? Wobec tego relatywnie patrząc, czy zemsta (wysublimowana) nie jest mniejszym złem niż jej brak, i czy nie jest korzystystniejsza z psychologicznego punktu widzenia? A jeśli jest to moralnie niejednoznaczne to kiedy zemsta może być lepsza od niedokonania jej? Wreszcie czymże jest to słodkie uczucie dokonania zemsty jeśli nie odwiecznym pragnieniem człowieka. Na zakończenie przypomnę, że Grecy zwykli mówić, iż to zemsta jest rozkoszą Bogów...
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Paweł B (199 punktów)
>Wobec tego relatywnie patrząc, czy zemsta
>(wysublimowana) nie jest mniejszym złem niż jej brak, i czy
>nie jest korzystystniejsza z psychologicznego punktu
>widzenia?

zemsta jest zwyczajnie nieracjonalna, głupia, jest uciecha słabych (wow . nie wiem po co wprowadzać to jakies dobra albo zła... mowiac dobro masz na mysli moralnosc chrzescijanska czy jakas inna ?

> A jeśli jest to moralnie niejednoznaczne to kiedy
> zemsta może być lepsza od niedokonania jej?

nie wyobrazam sobie takiej sytułacji. zrzekniecie sie rozumu na rzezcz instynktu jest dla mnie zwyklym upodleniem siebie jako czlowieka.

> Wreszcie czymże
>jest to słodkie uczucie dokonania zemsty jeśli nie
>odwiecznym pragnieniem człowieka.

narkotykiem. czlowiek rozumny nie powiniem sie nim kierowac.
Itachi-san (468 punktów)
>To oznaczałoby iż zemstę jako taką należy odrzucić.

Myślę< że tak przecież w ogóle zemsta i wrogość przysparza najwięcej problemów, gorzej z wykonaniem...

> Jednakże czy nie właściwym jest przyrównaniem zemsty
>do skalpela, którym nacinając możemy oczyścić ranę/wrzód,
>przyszpieszając znacząco czas gojenia się tejże?

Tak wyrzucenie z siebie negatywnych emocji jest dobre w sensie oczyszczenia, ale można przy tym kogoś skrzywdzić lub dokonac czegoś nieakceptowanego społecznie. Lepiej nauczyć się radzić sobie w bardziej konstruktywny sposób z negatywnymi uczuciami, jest do tego sporo technik.

>Czy wobec
>tego zemsta nie jest czynością oczyszczającą naszą
>świadomość, być może wpływając na nasze poczucie
>sprawiedliwości społecznej, fakt że mocno nie
>chrześcijańskiej, acz dającej dużą satysfakcję?

Większość chrześcijan uznaje zemstę, większość jest nawet zwolennikami kary śmierci. Dziwna mieszanka przyznam.
Zważyć trzeba też na to, że nie chcą zabijać dzieci, ale jak najbardziej przyzwolenie na wojne jest i było.

>Czyż bowiem
>zemsta ( na którą reakcją nie była re-zemsta) nie sprawiła
>iż szybciej i z większą przyjemnością zapomnieliśmy o akcie
>za który sie dopuściliśmy się pomsty? Oczywiście nastawiając
>drugi policzek mogliśmy przeczekać i zapomnieć o przykrym
>zdarzeniu, czyż jednak nie trwało to znacząco dłużej?

To znaczy, to jest kwestia wyćwiczenia. Są specjalne książki psychologiczne (można nawet udać się do psychologa), które radzą jak sobie radzić z takimi problemami. Kwestia by mniej się złościć i nie pałać tak chęcią zemsty to zrozumieć najpierw, że ludzie nie muszą byc zawsze wobec nas sprawiedliwi, mili etc. oraz podzielać naszego światopoglądu. Kwestia zaakceptować, że ludzie są czasem jacy są i poza tym nie tracić wiary w ludzi, akceptować, że są wobec nas czasem źli etc. Oprócz zrozumienia intelektualnego ważne jest też właściwie wyćwiczenie są do tego różne strategie. Oczywiście dla kogoś kto nie miał doczynienia z psychologicznymi strategiami, najlepsze co może zrobić to wyrzucić to z siebie.

>A
>jeśli się mylę to czy psychologia nie odkryła, iż nawet
>drobne znaczeniowo wydarzenia przczyniają się do naszego
>rozwoju pozostając w podświadomości, jak nie wykonany
>obowiązek?

To znaczy zdarzenia z życia siedzą w umyśle. Jeśli złość czy chęć zemsty tłumimy (jak i każde inne negatywne uczucie) to rzeczywiście jest to niezdrowe. Dlatego możemy wyrażać te uczucia (ci co nieznają psychologii) lub radzić sobie z nimi w bardziej inteligentny sposób by np. nie skrzywdzic kogoś swoją skrywaną złością czy chęcią zemsty.

>Wobec tego relatywnie patrząc, czy zemsta
>(wysublimowana) nie jest mniejszym złem niż jej brak, i czy
>nie jest korzystystniejsza z psychologicznego punktu
>widzenia?

Jest korzystniejsze wyrażenie niż tłumienie, ale jeszcze korzystniej jest ochłonąć i wybaczyć. Tu już chodzi o względy moralne.

>A jeśli jest to moralnie niejednoznaczne to kiedy
>zemsta może być lepsza od niedokonania jej?

Chyba zemsta nigdy nie będzie dobra, myślę, że tylko w przypadku skrajności jest dobra może gdy np. ktoś komuś wybił rodzinę, z drugiej strony to jest nieprawe.

Jednak w większości zwykłych sytuacji jakich większość nas doświadcza skuteczniejsze jest wybaczenie lub w ogóle zlekceważenie tej osoby na zawsze.

>Wreszcie czymże
>jest to słodkie uczucie dokonania zemsty jeśli nie
>odwiecznym pragnieniem człowieka. Na zakończenie przypomnę,
>że Grecy zwykli mówić, iż to zemsta jest rozkoszą Bogów...

Ja przyznam, że w każdym z nas, nawet najbardziej świętobliwym jest taka nuta zła. Wielu z nas chce zdystansować i dowalić przeciwnikowi i kiedy tego dokonamy to się cieszymy, myślę, że to jest ta analogia do rozkoszy Bogów.
krest
Każde prawo to tylko uregulowana zemsta. Za doznaną krzywdę rząda się odpowiednika. Tak więc zemsta nie zniknęła a tylko pozbawiona została pewnej irracjonalności (oceny pojedyńczych osób, co jest odpowiednikiem (karą) są zwykle mało rozsądne (ludzie to krwiożercze bestie, a przynajmniej gdzieś w nich siedzi taki instynkt)).
Co do oczyszczenia psyche przez dokonanie zemsty. Poczucie krzywdy rodzi poczucie niesprawiedliwości. To ostatnie staramy się zniwelować (zwykle) jedyną powszechną metodą- niech i sprawcy stanie się krzywda. Niewątpliwie taki powrót do równowagi pomaga emocjonalnie. Gorzej z rozumem. Ten dostrzega bardziej złożony obraz sytuacji- ocenia i przewiduje. Sąd rozumu rzadko pokrywa się z pragnieniem odwetu.
Szacunek
outsider (2469 punktów)
Z zemstą radzimy sobie podobnie jak z boskim miłosierdziem: ocena etyczna jest jednoznaczna, za to definicja - ho,ho...

Skoro jednoznacznie odrzucamy zemstę, pozostanie nam oceniać czy dany czyn jest ową potępiana zemstą - czy na przykład czym innym: prewencją ogólną, prewencją szczególną itd. Możnaby powiedzieć, że zemsta to akt indywidualny, natomiast to co wygląda jak zemsta a nią nie jest - akt zbiorowy, dokonywany przez upowazniony do tego organ; znamy jednak niezliczone przypadki zemsty upowaznionych organów.

Możnaby powiedzieć, że zemsty dokonuje się w gniewie a tego co zemstą nie jest - bez gniewu; wtedy jednak preferowalibyśmy działanie z premedytacją. Lepiej zatem zamiast zastanawiać się, na ile akceptować czy odrzucić zemstę - brać pod uwagę językowe ograniczenia, z funkcjonowaniem samego słowa zemsta związane.

I to, że owa przetłumaczona z antycznej greki rozkosz bogów niekoniecznie musiała byc dokładnie tym samym co znaczy dla nas - to i inny język, i inna epoka.

Co mówisz o Bogu? Ślisko tu od krwi ludzkiej
(Nie-boska komedia}
mąż49pokoju (2 punktów)Aleksander Fredro
zemsta to wspaniałe zjawisko; ludzie, którzy sie nie mszczą noszą urazy w sercach czy duszy i prawdopodobnie przeklinają krzywdzicieli, są gotowi wrzucić ich w ogień piekielny; jestem w duzym stopniu antysemitą, ale np. opisany w Piśmie Świętym MŚCICIEL KRWI!! ścigał mordercę i miał prawo go zabić gdziekolwiek go dopadł; to się kojarzy z westernami: żywy lub martwy - nagroda za schwytanie 666 tys. $; u Żydów nagrodą była satysfakcja, że KREW nie wsiąkła bezpowrotnie w ziemię, lecz została pomszczona; pisząc KREW mam na myśli całego CZŁOWIEKa; gdy ja mam ochotę na zemstę, to czytuję "zemstę" Aleksandra Fredry z odpowiednim nastawieniem, dopadnięcia krzywdziciela/ki, choćby skrył/a się przed moimi oczami; chętnie też wykonywałbym wyroki smierci na mordercach, ale tylko pewne sprawy; dla gwałcicieli - kastracja!! czy ilość gwałtów nie spadłaby natychmiastowo, gdyby taki potencjalny skurwiel miał przed oczami mozliwość pozbawienia go "klejnotów"?? a ewangeliczne nadstawianie policzków: to może spowodować rozłam społeczeństwa na wiecznie krzywdzących/bijących i wiecznie krzywdzonych/bitych; to tylko dla wytrwałych sportowców-idiotów; czy tak wygląda raj?? moim zdaniem NIE!! raj=bezpieczeństwo (m. in.)

> MODERATOR:
> Obrazki zostały usunięte ze względu na łamanie punktu § 14. 1. i § 18 regulaminu forum.
> Fragment regulaminu dot. obrazków:
> Zalogowani uczestnicy moją możliwość wzbogacania swoich wypowiedzi grafikami, ilustracjami itp. plikami graficznymi.
> Wzbogacenia nie zaś upiększania. Wzbogacenie wiąże się z zwiększeniem wartości merytorycznej wypowiedzi.

heil Schindler!!!
gooa (746 punktów)Odp: Aleksander Fredro
>zemsta to wspaniałe zjawisko;
Zgadzam sie, jesli dotyczy to tylko mysli, tej pierwszej.
> ludzie, którzy sie nie mszczą noszą urazy w sercach czy duszy i prawdopodobnie przeklinają krzywdzicieli, są gotowi wrzucić ich w ogień piekielny
I tutaj zaczyna sie praca nad soba.
Jak juz popalimy wszystkich winowajcow, to nie zostaje nam nic innego, jak dorzucenie samego siebie, to tak dla podtrzymania ognia.
No chyba ze nasze "wyzej" usytuowane sumienie, usprawiedliwi powielanie koszmaru.

> a ewangeliczne nadstawianie policzków: to może spowodować rozłam społeczeństwa na wiecznie krzywdzących/bijących i wiecznie krzywdzonych/bitych; to tylko dla wytrwałych sportowców-idiotów; czy tak wygląda raj??
Tak wyglada raj na Ziemi dla wiekszosci chrzescijan, niestety.
Nadstawiaja policzki do przyjecia komuni sw., nastepnie odkrecaja, kiedy widza siostre, czy brata z ktorym sa skloceni.
Kara - tylko ku przestrodze, nie dla zemsty.

damabiahOdp: O zemście
> Żądza zemsty jest naszym pierwszym, instynktownym odruchem na krzywdę którą dostajemy
skoro tak uważasz

Zemsta
Jeśli wam pomaga

Sam czasem się gniewam ale tak w zgodzie z sumieniem
i nie żałuje tego,a nigoko nie chce krzywdzić
bo czasem gniew jest dobry a czasem nie
trzeba to wyczuć

jak pobzbyć sie gniewu?
gniew który prowadzi do jego zaniku
Monika
Niestety zemsta lub zadośćuczynienie jest niezbędne dla normalnej relacji i zdrowia psychicznego. Z braku satysfakcji rodzą się frustracje, nerwice i urazy. Będąc tego świadomą, któregoś razu i po wielu upokorzeniach ze strony szefa, wyrzuciłam z siebie o co mi chodzi. Kulturalnie ale dobitnie i stanowczo. To było ryzykowne ale czułam, że nie dam rady w takim stanie funkcjonować. I udało się. Wygrałam. Szef się uspokoił. I doznałam ogromnej ulgi. Piszę to po to, żeby przekonac wszystkich, którzy doznają jakiejś krzywdy aby nie tłumić w sobie. Bo taki ciężar jest zbyt duży (zależy oczywiście od krzywdy). Nie warto nadstawiać drugiego policzka i czuć się jak byle kto. Trzeba sie szanować. I taka postawa procentuje na przyszłość. Trzeba mieć godność. Nie wspominając o chorobach psychosomatycznych, etc.

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365