Racjonalista - Strona głównaDo treści
 Przegląd wątków w dziale Filozofia i światopogląd

« Wróć do działów Forum
Pokaż starsze wątki  /  Pokaż nowsze wątki

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 333 (przedawniony)
28-09-2009StachowiakIstnienie sfery duchowej i materialnej
Prezentowany przeze mnie Model Istnienia jest wyrazem moich dążeń do uporządkowania w swojej świadomości wiedzy o wszechświecie poznawalnym zmysłowo z wiarą w Boga. Chciałbym na tym forum moje przemyślenia poddać pod dyskusję.
1. ISTNIEJĄ TYLKO STWÓRCA I BYTY
• Stwórca jest nieograniczony w czasie i przestrzeni, to znaczy: - istniał zawsze, istnieje i zawsze będzie istniał oraz zawsze był jest i zawsze będzie nieskończenie wielki,
• Istnienie Stwórcy uzasadniają ograniczone w czasie i przestrzeni twory nazywanych bytami, które zawsze były, są i zawsze będą konsekwencją jedynego bytu stworzonego przez stwórcę,
• Poza Stwórcą i bytami nigdzie nic nigdy nie istniało, nie istnieje i nie będzie istniało.
2. BYTY WYSTĘPUJĄ JEDYNIE W POSTACI MATERIALNEJ I DUCHOWEJ
• Każdy byt materialny jest zdefiniowany w pełni przez uporządkowanie zawarte w odpowiadającym mu bycie duchowym.
• Uporządkowanie bytu materialnego zawiera pełną informacje o jego stanach i relacjach z innymi bytami, które wystąpiły w przeszłości i występują w teraźniejszości oraz o potencjalnie możliwych stanach i relacjach danego bytu materialnego z innymi bytami w przyszłości – jeżeli dany byt materialny jeszcze istnieje. Tak więc:
- Byt duchowy jest to byt niematerialny zawierający w sobie uporządkowanie odpowiadającego mu bytu materialnego.
- Byt materialny powstaje w wyniku zorganizowania jego materii zgodnie z uporządkowaniem odpowiadającego mu bytu duchowego,
• Pierwotny..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 89 (przedawniony)
28-09-2009Jay-GEwangelia wedlug św.Tomasza
Wśród zwojów z Nag Hammadi znalazło się kilka tekstów, które od pół wieku już uprzykrzają życie kościoła katolickiego. Ostatnio ewangelia według Judasza. Ciekawa, nieprawdaż? Mi spodobało się kilka zapisków z tzw. ewangelii św. Tomasza. Co prawda jest w niej wiele tekstów, które pokrywają się z zapisem kanonicznym (co raczej tylko dodaje jej "specyficznej" wiarygodności), ale jest też kilka niewytłumaczalnych nawet głęboko metaforycznie sformułowań. Przed jakimkolwiek zapoznaniem się z zapisem tejże ewangelii, moje wyobrażenia Jezusa traktowały go przede wszystkim jako postać historyczną, wielkiego mędrca, największego z filozofów, dzięki jego wielkiej filozofii miłości i pokoju. Jeśli zapis kanoniczny ewangelii przedstawiający jego wypowiedzi jest rzeczywiście autentycznym zapisem ich, wnioskuje dodatkowo, że był bardzo inteligentnym gościem. A oto coś od "Tomasza" - ''Królestwo Boże jest w was i wokół was... nie w pałacu z drewna i kamienia. Królestwo Boże jest w was i wokół was... nie w budynkach z drewna i z kamienia. Rozłup kawałek drewna, a będę tam'' - chyba najsłynniejszy tekst. Reasumując. Mimo, że jest to frywolna interpretacja, to jednak traktowanie królestwa niebieskiego, jako pewnego najwyższego stanu naszego wnętrza(duszy) ufundamentowanego dobrocią, miłością, podziwem piękna wszechświata, ugruntowaniem wiedzy o życiu i otoczeniu, pomocą innym, wiarą w drugiego, życiem w tolerancji i zgodzie z natura, kierując się zdrowym rozsądkiem i racjonalizmem. Osiągając to..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 77 (przedawniony)
28-09-2009vectrKoncepcja
Ostatniego wieczoru jedząc kolacje, pogrążony w myślach o sensie życia i o tym co zrobić by ludziom żyło się lepiej Napadła mnie następująca koncepcja. Dla jednej części ludzi Bóg istnieje, drudzy odrzucają i zaprzeczają istnienie siły wyższej. Dowodów obie strony nie posiadają. W takim przypadku prawdopodobieństwo istnienia siły wyższej jest równe 50% analogiczne do 50% prawdopodobieństwa nieistnienia żadnej siły wyższej. Tę sytuacje ratuje kot Schrodingera! Umieśćmy siłę wyższą w stanie superpozycji, istnienia i nieistnienia równocześnie. Do momentu odkrycia dowodów za lub przeciw taka koncepcja jest chyba najlepszym miejscem dla sił wyższych.
Zapraszam do dyskusji.
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 37 (przedawniony)
26-09-2009Jacek TabiszMiłość przeciw zaświatom.
Od bardzo dawna zastanawiała mnie łatwość, z jaką ludzie "uduchowieni" mówią o miłości, co najmniej od św. Pawła zaczynając. Tymczasem rzeczy mają się mniej więcej tak - gdy ktoś wierzy, że życie na Ziemi ("w świecie materialnym") jest tylko przedsionkiem "duchowego raju" oczywiste jest, że nie darzy tego co jest prawdziwym życiem szczególnymi względami. Nie kocha swego tu i tylko teraz, albo też czyni to zbyt słabo. Tymczasem uważam, że to jest wszystko co mamy i, do tego, bardzo wiele. Tą samą uwagę mógłbym skierować do wszystkich filozofów transcendentalistów, którzy za "światem materialnym" widzą różne, "wysublimowane substancje". W słownictwie takich ludzi słowa takie jak - materia, materialność, biologia i biologizm mają częstokroć mniej lub bardziej negatywny odcień. Tymczasem, moim zdaniem, należy to uznać za szaleństwo. Nasze emocje wyewoluowały w naszym świecie i cieszą nas nim za sprawą doznań rozkoszy, przyjemności, szczęścia i radości. Eskapizm transcendentalny jest wobec nich pewnego typu ponurym szaleństwem. To co piękne (czyli materia) zostaje przezeń odrzucone, lub sprowadzone na plan dalszy. Gdy o tym wszystkim myślę (a jestem do tego nader często zmuszany przez moich rozmówców) mam wrażenie, że transcendentalizm jest czymś skrajnie nieetycznym. Z jednej strony widzę wyraźnie egotyzm wszelkiej maści ascetów, wzgardzicieli ciała etc., z drugiej zastanawiam się nad istotą piękna. Bo czym innym jest piękno, jak nie naszym zachłyśnięciem się radością życia, w ten..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 211 (przedawniony)
25-09-2009Jacek TabiszZwyciężyliśmy ewolucję?
Bardzo często słyszę stwierdzenie, że dzięki rozwojowi mózgu człowiek pokonał ewolucję. Nie musi on bowiem iść już za głosem instynktu, może używać prezerwatyw, oswajać tygrysy itp. Nie zgadzam się do końca z tym stwierdzeniem. Cóż bowiem znaczy stwierdzenie - "pokonać ewolucję"? W trakcie doboru naturalnego dochodzi do zaskakujących przełomów, takich jak powstanie rozmnażania płciowego, czy wielokomórkowych organizmów. Dzieje się to przypadkowo, później oczywiście przypadek staje się jedną z nieprzypadkowych dróg selekcji naturalnej. Zdarzenie, mutacja - to sprawia, że powstaje twór wielokomórkowy, myślący tak jak my, czy rozmnażający się płciowo. Nie uważam jednak, że jednokomórkowce pionierzy pokonali ewolucję zlewając się w większy organizm. Również autor pierwszego genetycznego erotyku jej nie pokonał, tak samo jak i nasz pierwszy praprzodek, który zaczął rysować coś na ścianie, czy składać własne dziecko w ofierze bogom burzy. Co wy na to? Sądzę, że to ciekawy temat. Na pograniczu filozofii przyrody i nauki, ale wpisałem go tutaj.
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 67 (przedawniony)
24-09-2009Zbigniew Modrzejewski Dlaczego istnieje raczej coś niż nic?
3. BRAK ONTOLOGICZNEJ ALTERNATYWY

Słynne pytanie Leibniz'a należałoby sformułować w sposób bardziej precyzyjny: Dlaczego istnieje raczej Byt niż Niebyt ( totalna nicość ) ?

Gottfried Wilhelm Leibniz nie był pierwszym filozofem, który sformułował ten problem. Odpowiedź na to pytanie pojawiła się już na długo przed Leibniz'em. Odpowiedź na nie jest zdumiewająco prosta. W jednym zdaniu można ująć ją tak: Dlatego, że Niebyt nie stanowi ontologicznej alternatywy dla Bytu.

Parafrazując antycznego greckiego filozofa Parmenidesa odpowiedź można wtedy zawrzeć w dwóch zdaniach: Dlatego, że wszystko to, co istnieje[czyli ontologiczny Byt], to jest, a wszystko to, co nie istnieje[czyli ontologiczny Niebyt - totalna nicość ], tego nie ma. Byt jest, a Niebytu nie ma. I z tej to prostej przyczyny istnieje właśnie Byt zamiast Niebytu. Dlaczego Niebytu nie ma? Bo gdyby był, to byłby wtedy już jakąś formą Bytu. Być, to może tylko ontologiczny Byt, bo ontologiczny Niebyt, z definicji, nie istnieje. To takie proste.

Aby istniała alternatywa, muszą istnieć oba jej składniki, a Niebyt, z definicji, nie istnieje, gdyż jest totalną nicością. Zatem Niebyt nie może stanowić ontologicznej alternatywy dla Bytu. Niebyt, z definicji, nie istnieje, ale istnieje idea Niebytu, tak, jak istnieje popularna wśród małych dzieci idea Świętego Mikołaja zostawiającego w nocy prezenty pod choinką. Istnieje idea Świętego Mikołaja, ale nie oznacza to, że istnieje Święty Mikołaj rzekomo osobiście odpowiedzialny za..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 86 (przedawniony)
23-09-2009lotrekPrawo naturalne.
Bardzo często zwykli funkcjonariusze, jak i hierarchowie Kościoła Katolickiego, gdy brakuje im argumentów, uciekają się do czegoś takiego, co nazywają "prawem naturalnym".
Kto i kiedy uchwalił takie prawo, nikt tego nie wie i o tym się nie mówi. Z Wiki wynika, że jest to postulowany przez liczne doktryny filozoficzne, odmienny od prawa pozytywnego porządek prawny. Czyli tylko doktryna...więc nie prawo, które jest uchwalone, które należy przestrzegać i na które można się powołać.
Ostatnio kardynał Dziwisz, uczepił się "prawa naturalnego", jak tonący brzytwy i apeluje:
Cytat:
Nie ustanawiać praw niezgodnych z prawem naturalnym

wiadomosci(*)edium=Nlt&utm_campaign=5957537
Mało tego, twierdzi że to swoiste kuriozum, oderwane od rzeczywistości i nie będące tak naprawdę Prawem "prawo naturalne" obowiązuje również osoby niewierzące.
Cytat:
- Powiedzmy wprost: w naszym parlamencie bezwzględna większość posłów to ludzie wierzący, to chrześcijanie. Nie powinni ustanawiać praw niezgodnych z prawem naturalnym, bezwzględnie obowiązującym wszystkich, zarówno wierzących, jak i niewierzących,

wiadomosci(*)ch,wid,11489104,wiadomosc.html
To już szczyt katolickiej bezczelności, jakim prawem on, mnie...ateiście, chce coś narzucać.
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 54 (przedawniony)
21-09-2009zachajSumerowie Majowie Nibiru 2012 -teorie spiskowe świata?
Czy ktos mi może wyjaśnić o co chodzi z planeta X czy też Nibiru? Ile jest w tym prawdy.Ile jest prawdy w przepowiedniach i mitologii Sumerów.Chodzi mi również o rok 2012 i koniec kalendarza Majów.Dlaczego NASA nie moze zrobic dobrego dokladnego zdjecia planety X i rozwiać wszystkie spekulacje.Czy jest ktos na forum kto zna dobrze ten temat?Czytałem artykuł na Racjonaliście "Oszustwa Sichina".jednak pojawia sie duzo nowych informacjii w sieci.chcialbym aby ktoś rozwiał moje watpliwości.duzo wiem na ten temat, nie che mi sie wierzyc w wiekszość tych rzeczy.ciekawi mnie fakt ze mitologie dwóch odizolowanych od siebie cywilizacjii mam na mysli Majów i Sumerów podaja rok 2012.Czy to kolejna teoria spiskowa świata czy moze cos wiecej?
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 112 (przedawniony)
19-09-2009big_zydRacjonalizm - etyka - polityka
Witam.

Asumpt do otwarcia niniejszego tematu dała dyskusja, jaka wywiązała się na jednym z wątków dotyczących powstania warszawskiego ( Święto klęski czy na odwrót? ) po moim stwierdzeniu, że Stalin nie pomagając powstańcom działał racjonalnie ( bo pomoc byłaby sprzeczna z jego politycznym interesem ) i stwierdzeniu witwosa, że w takim razie Józef Wissarionowicz winien stać się symbolem forum, zaś on ( witwos, nie Stalin ) z tak rozumianego racjonalizmu się wypisuje.
Lektura wypowiedzi, jakie w dyskusji się pojawiły, upewnia mnie, że temat warto nieco podrążyć i zastanowić się wspólnie nad zjawiskami mającymi wymiary wymienione w tytule wątku i nad samymi tymi wymiarami.
Przykładów takich zjawisk historia i wspólczesność podsuwają aż nadto, parę pierwszych z brzegu ( obok wymienionej już postawy Stalina wobec powstania ) tylko wymienię : czy za racjonalne uznać zrzucenie bomb atomowych na Hiroshimę i Nagasaki? A jeśli tak, to w czym upatrywać tej racjonalności? I czy było to etyczne? Czy kolonializm był racjonalny, a jeśli tak, to w jakim sensie i jak się to ma do jego bilansu etycznego? Czy zerwać stosunki z Rosją brutalnie pacyfikującą Czeczenów?
Z Chinami z powodu Tybetu? Czy USA działały etycznie wspierając "sk...synów, ale naszych sk...synów" w rodzaju Pinocheta czy Mobutu? Czy negocjować z terrorystami? Itd., itp. - więcej przykładów każdy potrafi podać bez trudu.
Ważniejszy jednak wydaje mi się namysł nad bardziej abstrakcyjnie pojętymi racjonalizmem, etyką i polityką..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 204 (przedawniony)
18-09-2009anomalCzy korzystanie z usług prostytutek jest etyczne?
Witam,

Ostatnio zastanawiam się czy chodzenie do prostytutki jest etyczne (przy założeniu że prostytutka robi to z nieprzymuszonej woli i do tego oboje są tzw. singlami; ponadto pomijamy religijny punkt widzenia tj.: pojęcie grzechu)?

Mamy dwójkę dorosłych ludzi, którzy mają prawo decydować o swoim życiu.
Mężczyzna płaci za zaspokojenie swoich popędów/potrzeb oraz za brak jakiejkolwiek odpowiedzialności (np.: nieplanowana ciąża). Kobieta dostaje pieniądze za intymną usługę - jak fryzjer czy mechanik.
Wszystko niby z zgodzie z popularnym hasłem (które jak zakładam obie strony wyznają): ciesz się życiem i pozwól cieszyć się innym.

Co o tym sądzicie, czy macie jakieś kontrargumenty?
Np czy podejście faceta zakładające brak odpowiedzialności jest godne człowieka?

P.S. Do tego jeszcze dochodzi problem chorób... ale pominąłem to bo to chyba nieistotne z punktu widzenia rozważań o etyce.

Pozdrawiam.
Zobacz wypowiedzi..

Starsze [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] [70] [71] [72] [73] [74] [75] [76] [77] [78] [79] [80] [81] [82] [83] [84] [85] [86] [87] [88] [89] [90] [91] [92] [93] [94] [95] [96] [97] [98] [99] [100] [101] [102] [103] [104] [105] [106] [107] [108] [109] [110] [111] [112] [113] [114] [115] [116] [117] [118] [119] [120] [121] [122] [123] [124] [125] [126] [127] [128] [129] [130] [131] [132] [133] [134] [135] [136] [137] [138] [139] [140] [141] [142] [143] [144] [145] [146] [147] [148] [149] [150] [151] [152] [153] [154] [155] [156] [157] [158] [159] [160] [161] [162] [163] [164] [165] [166] [167] [168] [169] [170] [171] [172] [173] [174] [175] [176] [177] [178] [179] [180] [181] [182] [183] [184] [185] [186] [187] [188] [189] [190] [191] [192] [193] [194] [195] [196] [197] [198] [199] [200] [201] [202] [203] [204] [205] [206] [207] [208] [209] [210] [211] [212] [213] [214] [215] [216] [217] [218] [219] [220] [221] [222] [223] [224] [225] [226] [227] [228] [229] [230] [231] [232] [233] [234] [235] [236] [237] [238] [239] [240] [241] [242] [243] [244] [245] [246] [247] [248] [249] [250] [251] [252] [253] [254] [255] [256] [257] [258] [259] [260] [261] [262] [263] [264] [265] [266] [267] [268] [269] [270] [271] [272] [273] [274] [275] [276] [277] [278] [279] [280] [281] [282] [283] [284] [285] [286] [287] [288] [289] [290] [291] [292] [293] [294] [295] [296] [297] [298] [299] [300] [301] [302] [303] [304] [305] [306] [307] [308] [309] [310] [311] [312] [313] [314] [315] [316] [317] [318] [319] [320] [321] [322] [323] [324] [325] [326] [327] [328] [329] [330] [331] [332] [333] [334] [335] [336] [337] [338] [339] [340] [341] [342] [343] [344] [345] [346] [347] [348] [349] [350] [351] [352] [353] [354] [355] [356] [357] [358] [359] [360] [361] [362] [363] [364] [365] [366] [367] [368] [369] [370] [371] [372] [373] [374] [375] [376] [377] [378] [379] [380] [381] [382] [383] [384] [385] [386] [387] [388] [389] [390] [391] [392] [393] [394] [395] [396] [397] [398] [399] [400] [401] [402] [403] [404] [405] [406] [407] [408] Pokaż nowsze wątki
Aby pisać w tym dziale, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów
« Wróć do działów Forum


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)