Racjonalista - Strona głównaDo treści
 Przegląd wątków w dziale Filozofia i światopogląd

« Wróć do działów Forum
Pokaż starsze wątki  /  Pokaż nowsze wątki

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 8 (przedawniony)
20-06-2009LissCzy ekonomia i nauki społeczne -to rzeczywiście nauka ?
Czy ekonomia i nauki społeczne -to rzeczywiście nauka ?
Jeśli tak/nie ,to jakie argumenty za tym stwierdzeniem stoją ?
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 3 (przedawniony) (Zamknięty)
20-06-2009BożydarPrawda nie zawsze jest jedna
Zostałem zachęcony do założenia tego wątku.
Poczekam najpierw na argumenty zwolenników jednej obiektywnej prawdy, zanim się wypowiem.
Wiem, że istnieje czasem nieskończenie wiele prawdziwych stwierdzeń, które pozornie, ale zgodnie z kryteriami przyjętymi przez apologetów prawdy, wykluczają się nawzajem.
Istnieje też wiele przypadków, kiedy mówienie o bezwzględnej prawdzie z dzisiejszego punktu widzenia nie ma sensu.

Pozdrowienia dla Miłującego Prawdę
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 23 (przedawniony)
18-06-2009MaddyCo to jest ta ludzka godność
Co rusz natykam się na wypowiedzi różnych kościelnych hierarchów na temat ludzkiej godności.

Analiza wypowiedzi wskazuje na to, że sami nie wiemy jak często pozbawiamy się owej "ludzkiej godności" samodzielnie albo nie zauważamy jak inni ją szargają.

Weźmy na warsztat najczęściej przytaczany przykład szargania godności ludzkiej - antykoncepcja.
Np. biorąc pigułkę antykoncepcyjną pozbawiam się godności.
Mój maż, przypominając mi, że mam ją wziąć szarga moja godność, taktuje mnie przedmiotowo i podobno okazuje brak szacunku dla mojej kobiecości a nasz małżeństwo psuje się od środka.
Prawdopodobnie też za chwilę się rozpadnie a ja skończę na kozetce psychoanalityk jak będę miała szczęście (jak mniej, to w psychiatryku albo może zapiję się na śmierć, ewentualnie jedno i drugie).

Chlorella... tylko, że jakoś nie czuję się odarta z godności, nie odczuwam braku szacunku ze strony mojego męża, czuję się kochana, doceniania i w ogóle jest fajnie.
Z alkoholu pijam sporadycznie kieliszek wina do obiadu i większej potrzeby nie czuję.
Żadnego zapaszku wskazującego na jakieś psucie się nie wykryłam (wprawdzie ostatnio miałam pewne podejrzenia ale okazało się, że to któryś kot miał rozwolnienie, wystarczyła wymiana żwirku w kuwecie).

Czy można mówić, że coś uwłacza ludzkiej godności kiedy sam "nosiciel" owej godności odarty się z niej nie czuje???
Czy ktoś za innych może decydować co kogoś obraża, skoro nie obraża?

Czy nie można by umiejscowić tej ludzkiej godności gdzie indziej niż w genitaliac..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 85 (przedawniony)
16-06-2009welcParada równości 13 czerwca
Słówko o paradzie równości i o równouprawnieniu dla homoseksualistów.
Z tego co przejrzałem stronkę link tu:
(www.rownos(*)t&view=article&id=59&Itemid=78)

To wielkie a przynajmniej wdzięcznie brzmiące wydarzenie "parada równości" o ile nikt nie będzie tam biegał nago po mieście i manifestował swojej równej wobec wszystkich nagości człowieczej (co i mi do głowy przyszło raz jeden zwariowany pomysł przebiegnięcia i zamanifestowania się ze swoją nagością przez rynek mojego starego miasta - ale to cichosza). jak to już na paradach tego typu bywa - osobiście nie jestem zwolennikiem manifestowania równości homoseksualnej w taki sposób na ulicach.
Parady mają to do siebie że są bardzo głośne i zazwyczaj wzburzenie niepotrzebne wywołują wśród ludzi większej części społeczeństwa niepopierającego niektórych sposobów bycia. Homoseksualizm to grząski temat. Osobiście pod pewnymi warunkami jestem w stanie zaakceptować taką orientację ale to są bardzo bardzo restrykcyjne warunki. Możliwe, że wątek ten wywoła burzę albo przynajmniej żywą debatę w tym temacie.

--------
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 14 (przedawniony)
12-06-2009DzzzKontrasty
Pink Floydzi w jednym z utworów śpiewają: "Us... and Them...". Każdy, kto kiedykolwiek dokonał zestawienia, wyraził opinię: PASUJE, bądź JEST NIEZGODNE. Temat kontrastow nie jest nikomu obcy.Chociażby dopasowywanie skarpetek po wyjęciu z suszarki. Zielona nie pasuje do czerwonej, ale za to zielona pasuje do lewej i prawej nogi, podobnie jak czerwona, więc dlaczego nie pasują do siebie nawzajem? A lewa noga pasuje do prawej, czy lewej ręki? Czy ludzie, którzy uważają, że lewa noga pasuje do lewej ręki pasują do siebie, czy raczej do ludzi, którzy sądzą odwrotnie? A może ludzie, którzy zadają takie pytania nie pasują do społeczeństwa...?
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 84 (przedawniony)
08-06-2009Robert ZaweckiLudzie ludziom: naziści a syjoniści
Obrazki z wystawy: naziści a syjoniści.













Kto pomyślał, że to nieludzkie, myli się, bo to ludzie ludziom zgotowali taki los.
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 3 (przedawniony)
07-06-2009goncerz Granice poznania u Kanta i Wittgensteina
Wydaje mi się że można zastosowac analogie między kantowskimi 'rzeczami w sobie' a granicą niewyrazalności językowej Wittgensteina. Ciekawy jestem waszych opinii.
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 15 (przedawniony)
06-06-2009exeqtorproblem bytu.
Intryguje mnie nonsens zadanego pytania co działo się przed Wielkim Wybuchem ponieważ przyjmuję się iż czas przed wybuchem nie istniał, wobec tego nie można rozpatrywać przed. Jednak logicznie do zajścia Wielkiego Wybuchu musiały doprowadzić jakieś procesy a wszelkie działanie rozpatruje się w czasie. Jest to dla mnie nie logiczne iż bez żadnych procesów doszło od tak do Wielkiego Bum. Gdzie jest haczyk ?
Można przyjąć dwa modele: wszystko zaistniało od tak, bądź istniało od zawsze, dlaczego tak proste egzystencjalne możliwości przynoszą tyle trudu ich pojęcia ?
Łatwiej jest na przykład pojąć nieskończoność od teraz w przyszłość, niżeli w przeszłość. Być może istnieją inne możliwości których nasz umysł nie jest w stanie pojąć, choć być może same pojąć nie oznacza móc zaistnieć. Te nie jasne podwaliny chwieją wszystkim.
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 193 (przedawniony)
05-06-2009Jankowski agnostyk Schopenhauer i wolność ludzkiej woli
"Tak więc wzięto tu pojęcie wolności, o którym myślano dotychczas tylko w odniesieniu do możności, także w od­niesieniu do chcenia, i powstało zagadnienie, czy też chcenie samo jest wolne. Ale przy bliższym rozpatrzeniu okazuje się, że pojęcie wolności pierwotne, czysto empiryczne i dlatego popularne, nie daje się w ten sposób połączyć z chceniem. Bo zgodnie z nim: "wolny" znaczy - "zgodny z własną wolą "; pytając się więc teraz, czy wola sama jest wolna, pytamy się, czy wola jest zgodna sama ze sobą. To się wprawdzie samo przez się rozumie, ale też i niczego nie wyjaśnia. Na mocy empirycznego pojęcia wolności powiedziano: "Wolny jestem wtedy, gdy mogę robić, co chcę" i za pomocą tego "co chcę", zadecydowano tu już wolność. Teraz jednak, ponieważ pytamy się o wolność samego chcenia, pytanie to przedstawiałoby się, stosownie do tego, tak: "Czy też ty możesz chcieć, co chcesz?" - a wygląda to tak, jakby chcenie było zawisłe od innego chcenia, leżącego poza nim. l gdybyśmy nawet przyjęli odpowiedź twier­dzącą, to powstałoby wnet drugie pytanie: " Czy możesz chcieć to, co chcesz chcieć?" i tak by szło coraz dalej, w nieskończoność, dzięki temu, że zawsze myślelibyśmy o jednym chceniu, jako zawisłym od jakiegoś wcześniejszego, czy też tkwiącego głębiej, i dążylibyśmy tą drogą daremnie do ostatecznego osiągnięcia takiego chcenia, które musielibyśmy przyjąć i pomyśleć, jako niezawisłe od niczego. Gdybyśmy je atoli chcieli przyjąć, to moglibyśmy wziąć w tym celu zarówno..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 3 (przedawniony)
02-06-2009NieIstniejeszRozumienie
Chciałbym rozpocząć dyskusję na problemem rozumienia. Chodzi mi konkretnie o to, co sprawia, że jakiś argument wydaje nam się bardziej przekonujący, a inny mniej? Dlaczego tzw. racjonalne argumenty nie są jasne i oczywiste? Dlaczego ludzki umysł błądzi po bezdrożach przekonań? Czy rozumowanie racjonalisty jest w istocie prawdziwie rozumowe? Jak możemy być czegoś pewni?
Tym oto zestawem pytań pozwalam sobie was zasypać.

Tymczasem napiszę jakie przemyślenia ja mam w tej kwestii:
Wymyśliłem mianowicie coś takiego (Szczerze mówiąc nie mam pojęcia czy ktoś przede mną już tego nie wymyślił. To nawet prawdopodobne ). Do rzeczy:
Moim zdaniem podstawowym podziałem świata jest podział na świat obiektywny i świat subiektywny. Obiektywny to ten, który istnieje realnie, jest możliwy do opisania za pomocą niezmiennych praw, istnieje w nim ściśle określony podział na prawdę i nieprawdę, innymi słowy prawda jest jedna, absolutna i niezmienna, nie poddaje się manipulacjom. Ten świat można badać rozumowo.
Świat subiektywny natomiast jest moim światem prywatnym, który istnieje w tym świecie realnym, obiektywnym. W istocie MÓJ świat to świat obiektywny taki, jakim ja go odczuwam, nie taki, jakim jest naprawdę. Mnie od prawdy ograniczam ja sam, mój mózg, moje ograniczone, niepełne pojmowanie. W świecie subiektywnym istnieją emocje i wiara, nei istnieje w nim natomiast prawda w czystej postaci. W MOIM świecie moja wiara jest moją prawdą.

Te dwa światy są od siebie oddzielone systemem moich przekonań,..
Zobacz wypowiedzi..

Starsze [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] [70] [71] [72] [73] [74] [75] [76] [77] [78] [79] [80] [81] [82] [83] [84] [85] [86] [87] [88] [89] [90] [91] [92] [93] [94] [95] [96] [97] [98] [99] [100] [101] [102] [103] [104] [105] [106] [107] [108] [109] [110] [111] [112] [113] [114] [115] [116] [117] [118] [119] [120] [121] [122] [123] [124] [125] [126] [127] [128] [129] [130] [131] [132] [133] [134] [135] [136] [137] [138] [139] [140] [141] [142] [143] [144] [145] [146] [147] [148] [149] [150] [151] [152] [153] [154] [155] [156] [157] [158] [159] [160] [161] [162] [163] [164] [165] [166] [167] [168] [169] [170] [171] [172] [173] [174] [175] [176] [177] [178] [179] [180] [181] [182] [183] [184] [185] [186] [187] [188] [189] [190] [191] [192] [193] [194] [195] [196] [197] [198] [199] [200] [201] [202] [203] [204] [205] [206] [207] [208] [209] [210] [211] [212] [213] [214] [215] [216] [217] [218] [219] [220] [221] [222] [223] [224] [225] [226] [227] [228] [229] [230] [231] [232] [233] [234] [235] [236] [237] [238] [239] [240] [241] [242] [243] [244] [245] [246] [247] [248] [249] [250] [251] [252] [253] [254] [255] [256] [257] [258] [259] [260] [261] [262] [263] [264] [265] [266] [267] [268] [269] [270] [271] [272] [273] [274] [275] [276] [277] [278] [279] [280] [281] [282] [283] [284] [285] [286] [287] [288] [289] [290] [291] [292] [293] [294] [295] [296] [297] [298] [299] [300] [301] [302] [303] [304] [305] [306] [307] [308] [309] [310] [311] [312] [313] [314] [315] [316] [317] [318] [319] [320] [321] [322] [323] [324] [325] [326] [327] [328] [329] [330] [331] [332] [333] [334] [335] [336] [337] [338] [339] [340] [341] [342] [343] [344] [345] [346] [347] [348] [349] [350] [351] [352] [353] [354] [355] [356] [357] [358] [359] [360] [361] [362] [363] [364] [365] [366] [367] [368] [369] [370] [371] [372] [373] [374] [375] [376] [377] [378] [379] [380] [381] [382] [383] [384] [385] [386] [387] [388] [389] [390] [391] [392] [393] [394] [395] [396] [397] [398] [399] [400] [401] [402] [403] [404] [405] [406] [407] [408] Pokaż nowsze wątki
Aby pisać w tym dziale, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów
« Wróć do działów Forum


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)