 |
Przegląd wątków w dziale Filozofia i światopogląd
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 10 (przedawniony) | | 10-01-2020 | okragly | ekonomia w raju |
raj to ekonomia darów w której więcej dla ciebie oznacza więcej dla mnie, twoje powodzenie oznacza dobre powodzenie także dla mnie, dla wszystkich w stadzie. Bogactwo krąży więc w stadzie bezustannie, dary powracają w nowej formie, której będziemy najbardziej w owym czasie potrzebować. W przeciwieństwie do bezdusznego rynku który wymusza walkę, rywalizację i indywidualizację
Czym jest ekonomia z naszych genów poczeta; -Relacja a nie transakcja. Wartości nie determinuje popyt, podaż czy cena Wynika z relacji także znaczenia tej relacji w stadzie. -Waluta społeczna (wyraża relacje), nie pieniężna Nie da się jej wartości wyrazić za pomocą monet - Majątek wspólny kontra indywidualny Status zdobywali ci, którzy najwięcej dali społeczności a nie ci co zgromadzili
„wartość społeczna” nie polega na tworzeniu bogactwa czy nawet wygodnego życia. W równej mierze polega ona na tworzeniu więzi, dawać sobie nawzajem szczęście i radość. Kolektywne doświadczenia stada niosą „ewidentną wartość społeczną” (rzecz znana, że zamożni nie znoszą sąsiadów)
Dzieki aktywności która nas angażuje nie mamy parcia na konsumpcje, minimalizm wychodzi w raju automatycznie Nie możemy monetyzować życia w raju, ponieważ dzieli ludzi, a poza tym nie jest sprawiedliwe bo jak niby oszacowac prace, że niby dzieło X jest piękniejsze od Y, albo „o ile” mnich Jan jest pobożniejszy od Bogdana | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 32 (przedawniony) | | 04-01-2020 | Kulmin | Połowiczne rozwiązanie sprawy świata i świadomości. |
Dlaczego musi istnieć świat zewnętrzny by mogła istnieć świadomość. Nie lubię takich imperatywów, ale akurat tutaj zachodzi pewna konieczna relacja. Sprawa jest w gruncie rzeczy prosta. Neuronaukowiec Rodolfo Llinás w książce "Ja z wiru" charakteryzuje Jaźń w ten sposób:  Jaką rolę odgrywa tutaj świadomość? Otóż świadomość nie jest żadnym bytem, czy jakąś substancją, czy jakimś podmiotem który mógłby istnieć niezależnie od czegokolwiek, lub być pierwotnym wobec wszystkiego innego. Świadomość jest stanem, czy może raczej immanentną cechą scalonej z perceptów wewnętrznych i zewnętrznych Jaźni. Tzn świadomośc istnieje dlatego, że percepty się scalają w jeden obraz. Innymi słowy: Jesteśmy świadomi dlatego, że doświadczamy, a nie: doświadczamy dlatego, że jesteśmy świadomi. Świadomość jest jak szybkość lub jak siła. Jest cechą pewnego stanu układu fizycznego. Dzięki tej własności wydaje nam się, że istniejemy, owszem - nie jest to jednak powód by twierdzić, że tylko ona istnieje, bo to jest jakiś nonsens. Można powiedzieć co najwyżej, że jedyne co istnieje to scalone percepty, ale to wciąż będzie fałsz, bo nasze "Ja" jest wtórne wobec materii mózgu pomimo, że mamy w głowach tylko reprezentacje mózgu (jak go zobaczymy). Ale mamy ją właśnie dlatego, że nasze "Ja" jest wobec niego wtórne. Jeśli więc ktoś postuluje "jedynoistnienie" świadomości to przypisuje jej tym samym jakiś transcendentny charakter bytu absolutnego, który nie wiadomo.. | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 5 (przedawniony) | | 04-01-2020 | Hamerlik-Konopka | Różnica wiary a walka fizyczna |
Wiara – system przekonań.
Miałem kilka dyskusji, ostatnio z Jackiem Głodzikiem, w których oponenci przeczyli, żeby ich przekonania były wiarą. Sądzili najwyraźniej, że ich poglądy/przekonania (sąd nad własnymi sądami) są wynikiem obiektywnych obserwacji dających im uniwersalną wiedzę na temat świata. Ja wciąż kwestionuję zarówno obiektywizm obserwacji jak i uniwersalizm wiedzy.
Wg mnie źródłem przekonań każdego człowieka są odczuwane przez niego emocje niższego i wyższego rządu, nazywane przez niektórych uczuciami. Emocje, które częściowo przenosi materiał genetyczny ale w zasadzie rozwijają się w okresie wychowania skutkiem obcowania z własnymi wychowawcami i znajdowania się w określonym otoczeniu społecznym.
Na świecie istnieją obok siebie ludzie o różnych systemach przekonań – różnej wierze. Czasem to wariacja zbliżonej wiary, nurty równoległe ale czasem to wierzenia głęboko sprzeczne, które ja określiłbym prostopadłymi.
Kiedy spotykamy na swojej drodze człowieka o odmiennej wierze, gdy różnice naszych wierzeń są małe czujemy niechęć ale kiedy wystarczająco duże zaczynamy czuć złość. Przy odpowiednio dużej, ujawnionej różnicy wiary między nami wybuchnie agresja i dojdzie do fizycznej walki, której celem będzie usunięcie przeciwnika. Bracia w genach wychowani w sprzecznych kulturach podejmą ze sobą fizyczną walkę, której celem będzie usunięcie niezgodnego brata.
Na tym świecie nie chodzi jedynie o dominację jednego genu, na świecie toczy się także wojna memów... | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 11 (przedawniony) | | 04-01-2020 | okragly | . JA |
Źródłem dramatu ludzkości jest EGO (JA), w raju było ale w odwrotnej proporcji, współczesnie jest sztuczne napompowane, wyrasta z podżegania chciwego JA, który zawsze ma pragnienia, ambicje, chce znajdować się na szczycie Z sztucznie napompowanego JA mamy walkę, cierpienie, frustrację, szaleństwa. JA to schematy myślowe spreparowane przez elite, by utrzymać nas w stanie niezaspokojenia, zniewolenia, których przetrwanie zależy tylko od tego, jak długo będziemy dostarczać im paliwa. Aż 70% energi marnujemy bezpowrotnie na pompowanie własnego JA, iluzji, JA nie istnieje. "Życie w zgodzie z sobą" jest zaprogramowane przez "system", mamy JA, ale systemowe. JA nie jest konstrukcją czysto biologiczną JA się nie urodziłem, powoli przez wiele lat w procesie socjalizacji się nabudowywałem "śmieciową" papką produkowaną przez elity. Nasze mózgi sa w petli zewnętrznej, sterowane przez elity Od nich zapożyczyłeś słowa, wartości, przekonania, które są fundamentalne dla istnienia JA Twoje JA zostało stworzone, siłą obcych, chcących cie wykorzystać ludzi. Oczekują oddania - myślą, słowem i czynem, bez EGO nie byloby niewolnika, decydentem EGO sa elity (np. poprzez kultura, media, szkolnictwo, religie, miejsca pracy, prawodawstwo) nasze umysły nie sa nasze. W raju JA w odwrotnej proporcji, byliśmy bardziej organizmem wielokomórkowym (zażyła wspólnota) a nie zestawem samodzielnych jednostek. JA wyroslo z rozbicia rajskiej zażyłej wspólnoty (komuny dusz)
"dziel i rządź" a zażyłymi wspólnotami nie.. | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 17 (przedawniony) | | 30-12-2019 | nic nie mówię | Dowód pracy |
Kapitalizm jest społecznym systemem władzy rozproszonej. Kapitaliści pełnią rolę społecznych przywódców, z czego wszyscy zdajemy sobie sprawę lecz nikt nie ma ochoty tego potwierdzać. Kapitał to tabu w naszej kulturze. Jak zostaje się przywódcą społecznym, do czego wszyscy odczuwamy mniejszy lub większy popęd? Poprzez dowód osiągnięcia. W grupach prymitywniejszych gatunków zwierząt społecznych dowodem jest zwycięska walka z alfa, pokonanie dominatora. Podobnie było u homo sapiens. Na przełomie ostatnich kilkunastu, kilkudziesięciu wieków pojawiło się u homo sapiens coś nowego, co stało się dowodem osiągnięcia bez walki – zdobycie złota. Złoto stało się dowodem osiągnięcia, które uprawniało do roli społecznego przywódcy. Chciałbym wam przedstawić fundamentalny czynnik wartości bitcoina. Dowód pracy. www.binance.vision/pl/blockchain/proof-of-work-explained Proof-of-Work nadało BTC wartość uprawniającą właścicieli BTC do roli społecznych przywódców. | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 8 (przedawniony) | | 27-12-2019 | Shelby | Sen o zmarłych. |
Witam Wszystkich! Piszę ponieważ jestem ciekaw Waszego zdania na temat moich dosyć realistycznych snów. Od jakiś paru lat około 5 mam dziwne przypadki w śnie otóż, śnią mi się osoby a później dowiaduję się że ta osoba nie żyje. Podam przykłady:
(1) Lat temu 5 śnił mi się mój kolega ze szkoły uśmiechnięty zadbany w pełni zdrowia gdy się obudziłem po 3-4 godzinach dowiedziałem się że nie żyje został przygnieciony przez auto. (2) Zaginął mój sąsiad przed wigilią, wszyscy go szukaliśmy niestety przepadł po dwóch miesiącach przyśnił mi się jak siedzi przy wodzie (jakimś strumyku) również uśmiechnięty itp. tego samego dnia dowiaduję się że się utopił wyłowiono go po 2 miesiącach z wody był pod lodem. (3) Ostatni przypadek z dziś mój szwagier ma dziadka którego znałem od małego chłopca tydzień temu dostał udaru, leżał w szpitalu praktycznie już zero kontaktu. Dziś w nocy śnił mi się jak wychodzi ze szpitala cały i zdrów, ubrany w czarny garnitur uśmiechnięty i wesoły bez kuli u nogi jak by miał 20 lat. O godzinie około 8:00 dowiaduję się że zmarł o godzinie 5:00 nad ranem.
Wiem że może przypadki które opisuję mogą być dla niektórych dziwne ale tak jest. Nie wiem czy to zbieg okoliczności czy coś innego.
Jestem ciekaw Waszych komentarzy.
Pozdrawiam Shelby | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 35 (przedawniony) | | 24-12-2019 | Zmeczona:0 | Czy moge udowodnic, ze inni ludzie sa takimi samymi istotami jak ja? |
Jestem dosyc zdesperowana, do tego stopnia, ze zalozylam tutaj konto wlasnie w tej sprawie.Nie potrafie spokojnie zyc przez pewien rodzaj mysli i rozwazan (a raczej histerii). Otoz czytalam duzo o solipsyzmie, problemie innych umyslow (chyba tak to sie nazywa) itd. Przelecialam caly polski internet, ostatnio szperam w anglojezycznym. Szukam czegos co mogloby mi zagwarantowac, ze spotykany na mojej drodze "czlowiek" jest czyms wiecej niz moja projekcja, drutem wbitym w moj mozg przez szalinego naukowca badz cokolwiek takim.Potrzebuje byc pewna, ze inni to rowniez swiasome istoty jak ja. Nie wiem czego oczekuje, ale zmagam sie z tym od dobrych kilku miesiecy, bywa lepiej i gorzej, ale nie mija. Prosze tylko mnie nie odsylac do psychologa, bo chodze i rozklada rece. Takze tak | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 3 (przedawniony) | | 24-12-2019 | Nadczłowiek | Autokreacjonizm |
1. Kim jestem? Jestem własną kreacją. Jestem poszukiwaniem. Jestem wolnością. Nie posiadam ani imienia, ani tożsamości. Tożsamość przecież implikowałaby, że istnieje drugie JA we wszechświecie, a JA jestem jedyny i niepowtarzalny, bo stworzony przez samego siebie. Żyję nadając sobie nieprzerwanie nowe imiona. Poszukuję ich. Tworzę je. Jest niemożliwe wymyślenie imienia, które pasowałoby zarówno pod względem brzmienia, jak i etymologii, a tym bardziej, żeby kojarzyło się z inną osobą, z którą pragnąłbym się utożsamić. Więc takie nadanie imienia jest zabiegiem krótkotrwałym. To tymczasowe spojrzenie na siebie z jednej tylko strony i w jednej tylko ulotnej chwili. Żeby nadać sobie nową tożsamość i nowe imię, poszukuję osób podobnych do mnie. Szukam też mędrców, geniuszy i mistrzów, którzy byliby dla mnie drogowskazem i za którymi mógłbym podążyć, i to właśnie ich imiona przybieram. Ale tak jak już powiedziałem, nie znajdę we wszechświecie osoby idealnie takiej samej, stąd ciągłe zmiany i ciągłe poszukiwanie imienia bez tożsamości. Swoją drogą, to właśnie brak imienia, sprawia, że mogę czuć się wolny, mogę nieustannie tworzyć i nigdy nie zatrzymam się w jednym JA, czułbym się wówczas zniewolony. Tworzenie jest wolnością. Mogę zostać kim zechcę.
To jest właśnie początek Autokreacjonizmu | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 5 (przedawniony) | | 20-12-2019 | Nadczłowiek | Schopenhauerowski Nadczłowiek |
Nadczłowiek Nietzschego to bardzo śmiała i twórcza koncepcja. Zastanawiałem się, co właściwie pomyślałby o niej sam Schopenhauer, czy w pewnych punktach nie zgodziłby się z nią całkowicie? Pozornie są to dwie, całkowicie sprzeczne systemy filozoficzne. Z jednej strony mamy do czynienia z negacją Woli Życia, a z drugiej, z jej afirmacją. Z jednej strony wysuwa się na pierwszy plan cierpienie, asceza i śmierć, a z drugiej, siła i radość życia. Jednak jakby przyjrzeć się głębiej, obydwoje propagowali ucieczkę w samotność od „motłochu”. Schopenhauer proponuje ascezę lub kontemplację sztuki, dzięki którym można osiągnąć nirwanę, natomiast Nietzsche tworzy w tym celu koncepcję Nadczłowieka, wybitnej jednostki, która wzbije się ponad tłumy i będzie nimi rządzić. Pytanie, które mnie nurtuje, to co by się stało gdybyśmy mogli dokonać syntezy tych dwóch rozwiązań. Nadczłowiekiem stałby się samotnik, który gardzi stadem, ale jednocześnie wzbija się ponad nie, tylko nie po to żeby nad nimi panować, ale żeby żyć pełniej i prawdziwiej poza społeczeństwem, na przykład kontemplując sztukę. Następnym etapem ewolucji stałby się osobnik, który potrafiłby wyśmiać się z własnego EGO i zniszczyć je, rozbiłby też te sławne tablice mojżeszowej moralności, aby w ich miejsce tworzyć własne. Wychodząc z założeń schopenhauerowskiej teorii poznania Nadczłowiek nie byłby podmiotem kontemplującym przedmiot poznania, np. nie byłby człowiekiem patrzącym na obraz, tylko sam byłby patrzeniem i kontemplowanie.. | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 17 (przedawniony) | | 18-12-2019 | Amadeusz6 | Nadczłowiek |
Jak według was mógłby wyglądać Nadczłowiek Schopenhauera? | Zobacz wypowiedzi..
Starsze [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] [70] [71] [72] [73] [74] [75] [76] [77] [78] [79] [80] [81] [82] [83] [84] [85] [86] [87] [88] [89] [90] [91] [92] [93] [94] [95] [96] [97] [98] [99] [100] [101] [102] [103] [104] [105] [106] [107] [108] [109] [110] [111] [112] [113] [114] [115] [116] [117] [118] [119] [120] [121] [122] [123] [124] [125] [126] [127] [128] [129] [130] [131] [132] [133] [134] [135] [136] [137] [138] [139] [140] [141] [142] [143] [144] [145] [146] [147] [148] [149] [150] [151] [152] [153] [154] [155] [156] [157] [158] [159] [160] [161] [162] [163] [164] [165] [166] [167] [168] [169] [170] [171] [172] [173] [174] [175] [176] [177] [178] [179] [180] [181] [182] [183] [184] [185] [186] [187] [188] [189] [190] [191] [192] [193] [194] [195] [196] [197] [198] [199] [200] [201] [202] [203] [204] [205] [206] [207] [208] [209] [210] [211] [212] [213] [214] [215] [216] [217] [218] [219] [220] [221] [222] [223] [224] [225] [226] [227] [228] [229] [230] [231] [232] [233] [234] [235] [236] [237] [238] [239] [240] [241] [242] [243] [244] [245] [246] [247] [248] [249] [250] [251] [252] [253] [254] [255] [256] [257] [258] [259] [260] [261] [262] [263] [264] [265] [266] [267] [268] [269] [270] [271] [272] [273] [274] [275] [276] [277] [278] [279] [280] [281] [282] [283] [284] [285] [286] [287] [288] [289] [290] [291] [292] [293] [294] [295] [296] [297] [298] [299] [300] [301] [302] [303] [304] [305] [306] [307] [308] [309] [310] [311] [312] [313] [314] [315] [316] [317] [318] [319] [320] [321] [322] [323] [324] [325] [326] [327] [328] [329] [330] [331] [332] [333] [334] [335] [336] [337] [338] [339] [340] [341] [342] [343] [344] [345] [346] [347] [348] [349] [350] [351] [352] [353] [354] [355] [356] [357] [358] [359] [360] [361] [362] [363] [364] [365] [366] [367] [368] [369] [370] [371] [372] [373] [374] [375] [376] [377] [378] [379] [380] [381] [382] [383] [384] [385] [386] [387] [388] [389] [390] [391] [392] [393] [394] [395] [396] [397] [398] [399] [400] [401] [402] [403] [404] [405] [406] [407] [408] Pokaż nowsze wątki Aby pisać w tym dziale, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów
|
 |