Racjonalista - Strona głównaDo treści
Nadczłowiek

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
15-12-2019 21:48Amadeusz6 (150 punktów)Nadczłowiek
Ocena 2 na 2
Jak według was mógłby wyglądać Nadczłowiek Schopenhauera?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)
>Jak według was mógłby wyglądać Nadczłowiek Schopenhauera?

   Sądzę, że nadczłowiek Schopenhauera zrealizował się nie w jego filozofii, ale w życiu prywatnym i zawodowym, i nie w filozofii, ale w filozofowaniu.
   Spójrzmy, jakim był człowiekiem?
   Był młodzieńcem posłusznym woli ojca.
   Młodość spędził na nauce języka obcego i doskonaleniu gry na instrumencie muzycznym - lubił grać na flecie.
    Przez całe życie pielęgnował zawartą w młodości przyjaźń z jednym człowiekiem - Jeanem Anthimem Grégoirem de Blésimairem, z którym współpracował.
   Wiele podróżował po Europie, ale pod opieką rodziców. Przez całą młodość pozostawał pod opieką ojca i rodziny, która ubezpieczała jego pierwsze kroki w samodzielności.
   Przeżywał jakieś młodzieńcze bunty wobec bigoterii. Obserwował, jak jego ojciec dzięki swoistemu pracoholicznemu fanatyzmowi prosperował w interesach. Mimo to potrafil oprzeć się psychopatologii ojca, który popełnił samobójstwo, być może pod wpływem jakiejś formy agresywnej hipnozy kupieckiej lub małżeńskiej.
   Zaraz po śmierci ojca zajął się interesami jako kupiec, ale nie zaniedbywał nauk, które uprawiał w czasie wolnym od innych zajęć, mając na względzie dochody z pracy jako nauczyciel.
   Gdy matka i siostra popadły w nawyk nadmiernych wydatków i stały się konfliktowe na tym tle, natychmiast zerwał z nimi wszelkie relacje, przez co uniknął problemów finansowych i obciążenia nękającą emocjonalnością rozkapryszonych i roszczeniowych kobiet.
   Zapewne ze względu na podobieństwo sił intelektualnych doceniał Goethego, co wskazuje na bardzo wysokie zdolności umysłowe i rozwinięty zmysł społeczny.
   W okresie studiów często zmieniał uczelnie, co wskazuje na dużą elastyczność nastawień i poszukiwań intelektualnych i duchowych. Uwielbiał górskie wycieczki. Poświęcał mnóstwo czasu na refleksję i autorefleksję, cechował się silną autokontrolą emocjonalną. W sprawach prywatnych i zawodowych - bardzo dyskretny.
   W filozofii wskutek obalania różnych urojeń i przesądów kulturowych doszedł do koncepcji samej woli (in. instynkt samozachowawczy, życie samo w sobie), co wskazuje, że przeszedł głęboką i konsekwentną psychoanalizę, być może pod wpływem myśli Wschodu.



"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
16-12-2019 20:04 
 Ocena 2 na 2
okragly (21676 punktów)
>>Jak według was mógłby wyglądać Nadczłowiek Schopenhauera?
> Sądzę, że nadczłowiek Schopenhauera zrealizował się nie w jego filozofii, ale w życiu prywatnym i zawodowym, i nie w filozofii, ale w filozofowaniu. Spójrzmy, jakim był człowiekiem?

> Młodość spędził na nauce języka obcego i doskonaleniu gry na - lubił grać na flecie.
> Przez całe życie pielęgnował zawartą w młodości przyjaźń z jednym człowiekiem - de Blésimairem, z którym współpracował. Wiele podróżował po Europie, Przez całą młodość pozostawał pod opieką ojca i rodziny, która ubezpieczała jego pierwsze kroki w samodzielności.
> Przeżywał jakieś młodzieńcze bunty wobec bigoterii. Obserwował, jak jego ojciec dzięki swoistemu pracoholicznemu fanatyzmowi prosperował w interesach. Mimo to potrafil oprzeć się psychopatologii ojca, który popełnił samobójstwo,
> po śmierci ojca zajął się interesami jako kupiec, ale nie zaniedbywał nauk, które uprawiał w czasie wolnym
> Gdy matka i siostra popadły w nawyk nadmiernych wydatków i stały się konfliktowe na tym tle, zerwał z nimi relacje, przez co uniknął problemów finansowych i emocjonalnością
> Zapewne ze względu na podobieństwo sił intelektualnych doceniał Goethego, co wskazuje na bardzo wysokie zdolności umysłowe i rozwinięty zmysł społeczny.
> W okresie studiów często zmieniał uczelnie, co wskazuje na dużą elastyczność nastawień i poszukiwań intelektualnych i duchowych. Uwielbiał górskie wycieczki. Poświęcał mnóstwo czasu na refleksję i autorefleksję, cechował się silną autokontrolą emocjonalną. W sprawach prywatnych i zawodowych - bardzo dyskretny.
> W filozofii wskutek obalania różnych urojeń i przesądów kulturowych doszedł do koncepcji samej woli (in. instynkt samozachowawczy, życie samo w sobie), co wskazuje, że przeszedł głęboką i konsekwentną psychoanalizę, być może pod wpływem myśli Wschodu.
nie znam sie na filozofi, choc będąc młodzieńcem tak mnie czasem przezywali- mądrzyłem sie
ten opis pasuje mi pod inteligencja refleksyjna, intuicyjna - to umiejętność skupienia na uczuciach, wyciągania wniosków z doświadczeń i umiejętność planowania. Wiąże się z wielką intuicją, wewnętrzną motywacją, silną wolą i "mądrością życiową". W połączeniu z inteligencją interpersonalną pomaga wybrać drogę życia. Takie osoby są nieco skryte, wstydliwe, wolą pracę w samotności są indywidualistami, odpowiedzialne, znają swoje mocne strony, chętnie podejmują ryzyko. Lubią znać opinię innych, którą potem analizują, poszerzając swoje horyzonty myślenia. Sposobem rozwoju nowych "Schopenhauerów" a wiec rozwoju intuicji, refleksji jest stworzenie warunków, w których same dzieci decydiją o zakresie pracy, tempie i możliwość samodzielnej nauki. Poszukuje swojego miejsca Takim miejscem zażyłe stada ludzkie, porzucenie żłobków, przedszkoli, szkół, to nie fabryka edukacyjna, dzieci mają ogromną swobodę i wsparcie, każde dziecko podąża własnym tempem i kierunkiem, tak było w raju

Intuicja jest nieświadomą inteligencją, która prowadzi do wiedzy bez zrozumienia lub wnioskowania. Dzieci są geniuszami, szkoła zabija geniusz (dowiedziono). Bronislaw Malinowski nie chodzil do szkoly, żadnej, dlatego zostal wyvitnym badaczem, odkryl raj "życie seksualne dzikich"

szukanie raju, moim celem
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Mnie ten opis bardziej pasuje do lichwiarza, złodzieja i pasera, wreszcie - mordercy i rabusia. Zbrodnia i kara Dostojewskiego może być o nim.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
16-12-2019 20:29 
 Ocena 2 na 2
okragly (21676 punktów)
>    Mnie ten opis bardziej pasuje do lichwiarza, złodzieja i pasera, wreszcie - mordercy i rabusia. Zbrodnia i kara Dostojewskiego może być o nim.
ze mna nie pogadasz, w tym czasie pasłem krowy, są niedoceniane, w Indiach są święte, rozumiem Hindusów, mam nadzieje że boskość z krów spadla na mnie, traktowalem je bardzo dobrze.
Tak jak nie wiedzialem kto Nietzschego czy Schopenhauer tak i nie wiem kto to Dostojewski, i nie wstydzę sie (pewnie chcialbys mnie zawstydzić), choć Rosjan lubie. Ostatnio zaskoczylo mnie, że Olga Tokarczuk jest Ukrainką (w internecie mówią)

szukanie raju, moim celem
16-12-2019 20:57 
 Ocena 1 na 1
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

>ze mna nie pogadasz, w tym czasie pasłem krowy, są niedoceniane...

   Sądząc po cenie nabiału i wołowiny to krowy są niedoceniane tylko wtedy, gdy odchodzisz ze sklepu z pustymi rękami, bo nie stać cię na te towary. Ostatnio nie doceniłem bardzo dobrego twarożku. Nie sprzedaje się za dobrze, bo wypiera go twaróg gorszy, lecz tańszy. Co robić?
   Wracając do Schopenhauera - w jego życiorysie pojawiają się różne epizody, które dają wiele do myślenia temu, kto potrafi się domyślać. Trucizna czyni cuda! Samotni starcy są tacy słabi...




"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
16-12-2019 21:27 
 Ocena 2 na 2
okragly (21676 punktów)
...
>


otworzyłeś temat "Płynie Wisła" wiele grafiki, ale ja, były pastuszek, nie wiem o co tam chodzi. Tak i tu, grafika wyzej, to tajne sygnały? dla wtajemniczonych? jak czytać twoje znaki?


szukanie raju, moim celem
16-12-2019 22:39 
 Ocena 1 na 1
Nadczłowiek (150 punktów)
> ...
>>

>otworzyłeś temat "Płynie Wisła" wiele grafiki, ale ja, były pastuszek, nie wiem o co tam chodzi. Tak i tu, grafika wyzej, to tajne sygnały? dla wtajemniczonych? jak czytać twoje znaki?
>
szukanie raju, moim celem


Sri Lanka, ma to związek z Hindusami i może z Upaniszadami, które czytał Schopenhauer
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Nie widać, co trzyma w ręku?




"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
17-12-2019 17:12 
 Ocena 2 na 2
Nadczłowiek (150 punktów)
>    Nie widać, co trzyma w ręku?

Miecz, to nie trucizna, nadal nie rozumiem, słowa służą do tego żeby jasno wyrażać swoje myśli. A ja nie rozumiem dalej ani miecza, ani trucizny, a chciałbym zrozumieć, więc proszę prościej.
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Co chciałbyś zrozumieć?

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
17-12-2019 18:11 
 Ocena 2 na 2
Nadczłowiek (150 punktów)
>    Co chciałbyś zrozumieć?

Np. co ma Sri Lanka do Schopenhauera, i co ma trucizna do Nadczłowieka
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

>Np. co ma Sri Lanka do Schopenhauera, i co ma trucizna do Nadczłowieka

   Można wskazać na różne korespondencje. Ale żeby to zrobić, trzeba by wiedzieć, które z nich są dla Ciebie najbardziej interesujące i dlaczego?

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Nadczłowiek (150 punktów)

>    Można wskazać na różne korespondencje. Ale żeby to zrobić, trzeba by wiedzieć, które z nich są dla Ciebie najbardziej interesujące i dlaczego?

Interesuje mnie to, w jaki sposób Schopenhauer separuje się społecznie i czy w ten sposób może w jakiś sposób wyrasta ponad ludzi. Chciałbym stworzyć obraz nadczłowieka, ale takiego, który szuka nadczlowieczeństwa w ascezie, a nie między ludźmi. Nie ma potrzeby rządzić małpami, żeby być od nich lepszym. Generalnie to podoba mi się propozycja przestudiowania życiorysu Schopenhauera, żeby sprawdzić na ile jego życie nie wpisywałoby się w obraz nadczłowieka.
Jakby nie było pudełka kupować nie będę, ale zapewne można wiele nauczyć się od tego samotnika.
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Uważam, że przykład życiorysu Schopenhauera doskonale uwidacznia, że nigdy nie był on indywiduum odseparowanym społecznie. Jest to o tyle ważne, że filozofowie często żyją inaczej niż zaleca ich filozofia. Czasami te kontrasty są wprost szokujące. Można przypuszczać, że poprzez filozofię realizuje się jakaś funkcja psychiczna filozofa. Na jej stabilnym tle uwypuklają się wszelkie drgnienia woli i sposoby widzenia świata. Dlatego wspomnianą funkcją psychiczną jest zapewne psychoanaliza - powstrzymywanie się, refleksyjność, planowanie, koordynowanie wartości i potrzeb ze środkami i celami, służące wyborowi optymalnego z punktu widzenia rachunku użyteczności sposobu zaspokajania siebie. Perspektywa wyrastania ponad ludzi, o której wspomniałeś, nie ma tutaj zastosowania, chyba że służy takim celom, jak zdobywanie uznania, prestiżu i sławy wśród tych ludzi, którzy są skłonni do reagowania takimi postawami (przykład: fani - idole, wyznawcy - autorytety). Wtedy nadczłowiek to nic więcej niż postać życia społecznego, czyli aktor, sztukmistrz, ale też - pajac. Nadczłowiek to dobry aktor.
   Samotnictwo Schopenhauera trudno uznać za cechę wyróżniającą go na tle ludzi jego epoki. Trudno uznać je za różne od zwyczajnego życia przeciętnego człowieka w jego czasach. Dlatego uważam, że jest to fałszywy trop. Schopenhauer, jeśli wierzyć jego życioryśnikom, mógł być człowiekiem ponadprzeciętnie towarzyskim i szeroko ustosunkowanym.
   Możliwe, że Schopenhauer zgubił swojego nadczłowieka.
   Są ludzie, którzy pozostają nierozpoznani i działają na innych ludzi samą potęgą hipnozy.

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   To taki osobisty patriotyzm. Rozwija się, gdy patriotyzm powszechny w człowieku wypali się.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
16-12-2019 22:47 
 Ocena 2 na 2
Nadczłowiek (150 punktów)
> Wracając do Schopenhauera - w jego życiorysie pojawiają się różne epizody, które dają wiele do myślenia temu, kto potrafi się domyślać. Trucizna czyni cuda! Samotni starcy są tacy słabi...

To miał się otruć? Nie rozumiem tego wątku o truciźnie.
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

>To miał się otruć? Nie rozumiem tego wątku o truciźnie.

   Bo nigdy nikogo nie trułeś i nie byłeś nigdy truty. Widać, słabo znasz kobiety i mężczyzn z tej planety.

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365