>Mam radę: Postudiuj najpierw kulturę neolitu. Później wypowiadaj się o człowieku.
Co miałbym zrozumieć? To, że sprzeczne kultury potrafią ulec syntezie? To, że jedna kultura potrafi podzielić się na dwa wykluczające się i wrogie względem siebie odlamy?
Co masz na myśli?
Kultura, co można też nazwać osobowością zbiorową, ma te same właściwości co osobowość indywidualna.
Ludzie, którzy się podbija ale się nie zabija, wskutek obcowania mogą przemienić się w przyjaciół.
Człowiek cały czas zmienia przekonania, wierzenia pod wpływem obcych przekonań.
Wczoraj komuniści, dziś kapitalisci a jutro nie wiadomo kim jeszcze.
Człowiekowi w danej chwili zdaje się, że już wszytko zrozumiał i wie co należy, mijają lata, ten się wciąż zmienia i po latach dochodzi do wniosku, że wcześniej niczego nie rozumiał i nie wiedział co należy, bo dopiero teraz rozumie i wie a jest już zupełnie inny.
Emocje przelwwaja się między umyslami. Lacza się, dziela, zamieraja i rodzą się wsrod nich nowe osobliwości.
Niemniej jeżeli spotkasz czlowieka o całkowicie sprzecznych przekonaniach, to wpierw walisz go pięścią w pysk a dopiero potem zastanawiasz się co delikwent miał na myśli.
|