 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 22-08-2011 00:29 | farmer (22440 punktów) | Postrzeganie?
3 na 3 |
Prowadząc ostatnio mini rozmowy na forum spotkałem się z kilkoma rodzajami postrzegania ( nie jestem pewien czy dobrze to formułuję) ale..
Z jednej strony osoby które wgłębiają się w strukturę tak głęboko że zacierają się kształty tego co widzi "oko" . Rozmyślając o tym dochodziłem do wniosku że wszystko dzieje się jakby we mnie ale beze mnie..bo jestem częścią reakcji na którą nie mam wpływu bo to ona wpływa na mnie a ja na nią...
Są też problemy wynikające z tego że koś musi nami zarządzać czyli postrzeganie już globalne. Wybrać tego czy tamtego, dlaczego jest tak kiepsko a może nie? I zawsze są ONI inni którzy zajmą się problemami.
Zastanawia mnie w jaki sposób postrzegacie? W jakiej skali, czy na potrzeby dnia codziennego widzicie ludzi drzewa czy zjawiska i procesy. Czy też w skali globalnej gdzie do podniesienia papierka trzeba przepisów państwa (chodzi mi tu raczej oto że kształtowanie odbywa się za pomocą aparatu państwa i wszelkie uchybienia zrzuca się na karb państwa).
Czasem też czytałem dla relaksu tych którzy mają kontakt z bogiem jakimś, jak nie poprzez sny to poprzez magiczne miejsca i dawali to "jasno" do zrozumienia. Tutaj nie oczekuje odpowiedzi.
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
10 na 10 | diogenes (42753 punktów) | >spotkałem się z kilkoma rodzajami postrzegania ( nie jestem pewien czy dobrze to formułuję)
Czy chodzi o różne aspekty (perspektywy), z jakich ujmujemy obiekty? Weźmy np. drzewo w sadzie: raz to jabłoń, innym razem trochę cienia, kiedy indziej tło fotografii, w pewnej sytuacji zasłona przed wrogiem, kilka desek dla stolarza, itp. Aspekty te można mnożyć ad infinitum. Można też badać relacje między tak opisanymi aspektami. Zagadnienie to badała i bada psychologia postaci. Inspirowało też artystów.
>Z jednej strony osoby które wgłębiają się w strukturę tak głęboko że zacierają się kształty tego co widzi "oko" .
Klasycznie wyróżnia się trzy poziomy (skale), na których przebiega nasza percepcja: mikro-, mezo- i makroskala. Podział jest oczywiście nieostry. Kiedy miesza się te poziomy otrzymujemy dość zabawne opisy: nie siedzimy na krześle (mezoskala), ale na obłoku cząstek elementarnych (mikroskala). Z perspektywy kosmosu (makroskala) człowiek to mniej niż robak, a ziemia - pyłek. Problemy z przejściami między tymi skalami to tradycyjne problemy nauki, filozofii, światopoglądów. Weź chociażby pod uwagę problemy typu jednostka a: układ nerwowy, społeczeństwo, kultura, gatunek, ewolucja, itd.
>Zastanawia mnie w jaki sposób postrzegacie? W jakiej skali, czy na potrzeby dnia codziennego widzicie ludzi drzewa czy zjawiska i procesy.
Staram się dość jasno określić aspekt, z którego postrzegam opisuję (w różny sposób) obiekt(y). Kiedy wcinam na śniadanie kawałek sera, wystarczy mi kilka danych na wejściu. Nie wgłębiam się w struktury molekularne, ani też nie zajadam kawałka drogi mlecznej, co nie znaczy, że nie potrafię zmienić aspektu lub nawet mieć świadomość pewnej ich równoległości (powiedzmy postrzeżenie polifoniczne). Jeśli fotografuję osobę (powiedzmy żonę), to całkowicie abstrahuję od jej człowieczeństwa: traktuję ją jako plamę barwną w układzie innych plam, reguł kompozycji i ewentualnych programów komputerowych, którymi obrobię obraz. Myślę, że podobnie robi chirurg podczas operacji: aspekt ludzki zostaje w tle, figurą staje się np. wyrostek robaczkowy lub guz mózgu.
>Czasem też czytałem dla relaksu tych którzy mają kontakt z bogiem jakimś, jak nie poprzez sny to poprzez magiczne miejsca...
Bóg nie jest kwestią postrzegania, ale (na płaszczyźnie poznania) błędną interpretacją postrzegania. Szukanie wyjaśnienia wszystkiego poza wszystkim jest logicznym nonsensem.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
 | ebson (0 punktów) (zablokowany) | Usunięte przez moderatora
|
|
 | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) |
Zastanawia mnie też dlaczego nie uczy się odpowiedniego zarządzania informacją. Reklama w telewizji jest informacją. Zapach zapiekanki jest informacją. Ciało człowieka innego człowieka jest informacją. Bicie dzwonów jest informacją. Ułożenie towarów w sklepie jest informacją.
Czy włączając do tego obiegu "przyjemność" "smutek" człowiek nie zaciera właśnie granic bo w innym przypadku zwariowałby od konkretności i postrzegania wszystkiego jedno wymiarowo?
|
|
|  | 5 na 5 | diogenes (42753 punktów) | >dlaczego nie uczy się odpowiedniego zarządzania informacją.
Kto zarządza informacją, ma władzę. A władza robi wszystko, aby nie dzielić się władzą.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
 | | farmer (22440 punktów) |
>. Problemy z przejściami między tymi skalami to tradycyjne problemy nauki, filozofii, światopoglądów. Weź chociażby pod uwagę problemy typu jednostka a: układ nerwowy, społeczeństwo, kultura, gatunek, ewolucja, itd.
Czy możliwe jest coś takiego jak jednoznaczne określenie tego co widzimy czy zawsze to są aspekty umowne?
|
|
|  | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >Czy możliwe jest coś takiego jak jednoznaczne określenie tego co widzimy czy zawsze to są aspekty umowne?
Weź np. dwie osoby patrzące na krzesło. Zapytane, co widzą, jedna i druga odpowie, że krzesło, chociaż sensoryczne dane na wejściu są w każdym przypadku inne (to, co fenomenologia nazywa wyglądami). Tak więc aspekt umowny jest w podobnych sytuacjach rozstrzygający. Różne dane traktowane są za sprawą kategorii językowych jako równoważne. Sprawa, jak podejrzewam, komplikuje się w sytuacji postrzegania osób: dla fiskusa możesz być podatkowym przestępcą, a we własnych oczach - sprytnym biznesmenem.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| |  | | farmer (22440 punktów) |
>Sprawa, jak podejrzewam, komplikuje się w sytuacji.........
Jeśli sprawa postrzegania jest złożona tak bardzo, to czy toczenie rozmów bez wcześniejszych uzgodnień o czym się rozmawia i co znaczą dane słowa jest w ogóle możliwa?
Nie spotkałem się z wzorcem życia ani z wzorcem ziemi natomiast w dyskusjach często padają argumenty ze coś jest dobre "bo" lub jest złe "bo".
Powiedzmy że waśnie jakiegoś narodu z innym trwają już kilkaset lat, danych jest tak dużo że nie sposób ich przeanalizować a często są luki w informacjach to jak mogę się opowiedzieć za racją z którejś ze stron?
|
|
| | |  | 2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | > czy toczenie rozmów bez wcześniejszych uzgodnień o czym się rozmawia i co znaczą dane słowa jest w ogóle możliwa?Rozmowa nie jest systemem dedukcyjnym. Zawsze skazana jest na pewne niedomówienia. Nawet rozmowa z samym sobą. > Powiedzmy że waśnie jakiegoś narodu z innym trwają już kilkaset lat, danych jest tak dużo że nie sposób ich przeanalizować a często są luki w informacjach to jak mogę się opowiedzieć za racją z którejś ze stron?A skąd potrzeba (postulat), że trzeba opowiedzieć się za racją z którejś ze stron? Racja (prawda) nie leży nawet po środku, lecz jest zygzakiem między rozbieżnymi stanowiskami. Myślę, że dychotomiczne podziały nie są najlepszym pomysłem: wróg jest trochę przyjacielem, a przyjaciel - trochę wrogiem. A więc: Nie dychotomicznie: WRÓG ----------PRZYJACIEL lecz tak:
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
|  | | astrotaurus (12445 punktów) |
> Czy możliwe jest coś takiego jak jednoznaczne określenie tego co widzimy czy zawsze to są aspekty umowne?Kłania się stary, dobry Demokryt: "Istnieją atomy i przestrzeń, reszta to interpretacje". Cała sztuka w tym by oddzielić opis atomów w przestrzeni od interpretacji, ale to się całkiem nieźle udaje. Przynajmniej tej światlejszej części ludzkości. 
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
| |  | | farmer (22440 punktów) |
> Cała sztuka w tym by oddzielić opis atomów w przestrzeni od interpretacji, ale to się całkiem nieźle udaje. Przynajmniej tej światlejszej części ludzkości.  No tak jeśli chodzi o krzesło jest dość łatwo, ale jeśli rozmowa toczy się z szefem o to czy zostanie w pracy godzinę dłużej w pracy to wkład w rozwój firmy czy zwykłe wykorzystywanie pracownika już nie jest tak łatwo. Zresztą przykłady można mnożyć, postrzeganie jest kluczowe w rozwiązywaniu problemów i ludzie wcale sobie tak łatwo z tym nie radzą. Wystarczy pojechać do Anglii by przekonać się że ruch prawostronny nie jest jakimś odruchem. To jak zwykle prowadzi mnie do jednego pytania kim jest człowiek? Czy seria przypadkowych obrazów z dzieciństwa nie spowodowała "wypalenia" w mózgu "siebie" które potem męczy się w dorosłym życiu bo to co widzi i słyszy odbiega od jego widzenia świata. Brak możliwości zmian powoduje szybkie wypalenie. A dorosły człowiek już tylko "czeka" i "żyje" w świecie narzuconych wartości?
|
|
-1 na 1 jutta3 (-27 punktów) (zablokowany) | > Prowadząc ostatnio mini rozmowy na forum spotkałem się z kilkoma rodzajami postrzegania ( nie> jestem pewien czy dobrze to formułuję) ale..> Z jednej strony osoby które wgłębiają się w strukturę tak głęboko że zacierają się kształty tego co> widzi "oko" . Rozmyślając o tym dochodziłem do wniosku że wszystko dzieje się jakby we mnie ale beze> mnie..bo jestem częścią reakcji na którą nie mam wpływu bo to ona wpływa na mnie a ja na nią...> Są też problemy wynikające z tego że koś musi nami zarządzać czyli postrzeganie już globalne.> Wybrać tego czy tamtego, dlaczego jest tak kiepsko a może nie? I zawsze są ONI inni którzy zajmą się> problemami.> Zastanawia mnie w jaki sposób postrzegacie? W jakiej skali, czy na potrzeby dnia codziennego> widzicie ludzi drzewa czy zjawiska i procesy. Czy też w skali globalnej gdzie do podniesienia> papierka trzeba przepisów państwa (chodzi mi tu raczej oto że kształtowanie odbywa się za pomocą> aparatu państwa i wszelkie uchybienia zrzuca się na karb państwa).> Czasem też czytałem dla relaksu tych którzy mają kontakt z bogiem jakimś, jak nie poprzez sny to> poprzez magiczne miejsca i dawali to "jasno" do zrozumienia. Tutaj nie oczekuje odpowiedzi.> No proszę , do każdego tematu można wkręcic polityke
|
|
 | 1 na 1 | Alicja Duda (25557 punktów) | Prosimy wycinać niepotrzebne cytowanie poprzedników.
Zmień politykę, głosuj na kobiety.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|