Racjonalista - Strona głównaDo treści
Proteofobia - prośba o definicję

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
11-02-2010 19:59mcgrbv (109 punktów)Proteofobia - prośba o definicję
Natknąłem się u Baumana na termin 'proteofobia', którego autor używa jako terminu w domyśle zrozumiałego dla czytelnika. Dla mnie termin ten nie jest zrozumiały, a w necie znalazłem jedynie definicje po hiszpańsku (google translation nie jest tu dobrym rozwiązaniem). Uprzejmie proszę o podanie zwięzłej definicji 'proteofobii'.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Charczewski (4176 punktów)Odp: proteofobia - prośba o definicję
>Natknąłem się u Baumana na termin 'proteofobia', którego autor używa jako terminu w domyśle
>zrozumiałego dla czytelnika. Dla mnie termin ten nie jest zrozumiały, a w necie znalazłem jedynie
>definicje po hiszpańsku (google translation nie jest tu dobrym rozwiązaniem). Uprzejmie proszę o
>podanie zwięzłej definicji 'proteofobii'.
wg mnie jest to lęk przed spełnieniem się przepowiedni, prognozy , ktora byłaby niekorzystna.

CHOLEWA
11-02-2010 20:32 
 Ocena 1 na 1
rudyment (3233 punktów)
>wg mnie jest to lęk przed spełnieniem się przepowiedni, prognozy , ktora byłaby niekorzystna.
>
CHOLEWA


Tu znajduje zastosowanie termin "profeofobia"

Rozum to umiejętność naginania poglądów do faktów
rudyment (3233 punktów)
>Natknąłem się u Baumana na termin 'proteofobia', którego autor używa jako terminu w domyśle
>zrozumiałego dla czytelnika. Dla mnie termin ten nie jest zrozumiały, a w necie znalazłem jedynie
>definicje po hiszpańsku (google translation nie jest tu dobrym rozwiązaniem). Uprzejmie proszę o
>podanie zwięzłej definicji 'proteofobii'.

Lęk przed prostactwem. Inaczej mówiąc, nieufność i niechęć wobec osobników nieprzewidywalnych skutkiem nieprzestrzegania zasad naszej obyczajowości.

Rozum to umiejętność naginania poglądów do faktów
Hrihorij (1723 punktów)
Napisz w jakim kontekście zostało użyte to słowo.
rudyment (3233 punktów)
>Napisz w jakim kontekście zostało użyte to słowo.

O to chyba chciałeś mcgrbv interpelować?


Rozum to umiejętność naginania poglądów do faktów
11-02-2010 21:36 
 Ocena 1 na 1
Hrihorij (1723 punktów)
>O to chyba chciałeś mcgrbv interpelować?
MCGRBV - może jestem tępy ale nie panimaju???
11-02-2010 22:55 
 Ocena 1 na 1
rudyment (3233 punktów)
>>O to chyba chciałeś mcgrbv interpelować?
> MCGRBV - może jestem tępy ale nie panimaju???

To założyciel niniejszego wątku


Rozum to umiejętność naginania poglądów do faktów
mcgrbv (109 punktów)
>Napisz w jakim kontekście zostało użyte to słowo.
Zygmunt Bauman
Wśród nas, nieznajomych - czyli o obcych w (po)nowoczesnym mieście
"Obcy ante portas (jest brama jedynym miejscem, gdzie można się go spodziewać) nie jest nieznajomym, jakiemu przyglądaliśmy się poprzednio, nie tym obcym, który wtapia się w tło miejskiej przechadzki, czasami wypadając z bezbarwnego roztworu ku uciesze i zabawie spacerowicza. Wszelkie podobieństwo jest tu, jak się powiada, przypadkowe... Ta okoliczność, że oba zjawiska noszą to samo imię, jest źródłem licznych teoretycznych nieporozumień i praktycznych komplikacji. Byłoby lepiej nazywać te dwa typy obcych, przez różne przecież procesy społeczne kształtowane, różnymi imionami. Tak czy owak, wypada zdać sobie jasno sprawę z różnic między nimi. Obcy ante portas jest wolny od tej dwuznaczności, która czyni przechodniów na miejskiej ulicy źródłem niewyczerpalnych, choć i kosztownych czasem, przyjemności. Obcy mieniący się na przemian radosnymi kolorami niespodzianki i mrocznymi barwami ryzyka jest wytworem poszukującego przygód spacerowicza; obcego ante portas lepią zmożeni tęsknotą za "stałym adresem" (a także grubymi, dźwiękoszczelnymi murami) włóczędzy, znużeni nadmiarem ulotnych a hałaśliwych wrażeń, od których daremnie szukają wytchnienia. W chwili, gdy przenika go tęsknota za "domem", spacerowicz przedzierzga się we włóczęgę, a obcy przepoczwarzą z atrakcji w groźbę, z obietnicy podniecających przygód w znak ostrzegawczy ubi leones. Rzec można, że "obcy" spacerowicza jest osadem proteofilii, gdy "obcy" domatora krystalizuje się w roztworze proteofobii. Zaś nieuleczalnie proteokształtny świat współczesnego miasta prowokuje "Uliczne" i "fobiczne" reakcje w tym samym czasie i w równej mierze".

znalazłem w necie informację o tematach na zaliczenie wykładów czy zajęć 'nowe media w kulturze': "koncepcja przesunięć komunikacyjnych T. Miczki, protechnologiczne nastawienie do rzeczywistości odmiany: interaktywna i narkotyczna, postawy: proteofilia i miksofilia" (dotyczy prawdopodobnie pracy "O zmianie zachowań komunikacyjnych" (2002) Tadeusza Miczki, ale nie czytałem).
placownik (17853 punktów)Odp: Proteofobia - prośba o definicję
mcgrbv (109 punktów)
>   Najbardziej kompetentny będzie tu sam autor terminu:
Dzięki wszystkim za pomoc Odautorska definicja interesowała mnie najbardziej, więc placownikowi
11-02-2010 23:14 
 Ocena 1 na 1
Hrihorij (1723 punktów)
Ja również dziękuję za info. Mozg mi się lasował nad tym pojęciem.
Z drugiej strony owo pojęcie oraz przytoczony cytat jest dla mnie przykładem pseudonaukowego bełkotu.
kognitywista (3391 punktów)
>Uprzejmie proszę o
>podanie zwięzłej definicji 'proteofobii'.
"Lęk przed białkiem" Ostatnio furorę robią różne wieloznaczne "fobie".
Hitem jest oczywiście słynna "homofobia" - lęk przed człowiekiem ?, lęk przed czymś jednolitym ?, lęk przed takim samym ?, lęk przed serkiem homogenizowanym ?

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365