 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 30-11-2003 15:41 | Jazon | kara śmierci | Przeczytałem niedawno artykuł p. Agnosiewicza na temat kary śmierci i musze przyznać, że jest to żenujące - gdzie my jesteśmy w średniowieczu?? i kto to pisze wyznawca racjonalizmu??? Ruchu niby to wiodącego w nowoczesnej myśli światowej??????? Pozwolę więc sobie wyrazić własną opinię na ten posępny temat Przede wszystkim kara śmierci jest morderstwem wcale nie lepszym od morderstwa pospolitego a do tego dokonanym na człowieku nienormalnym w pospolitym ujęciu tego słowa. Morderstwem w majestacie prawa, prawa kraju barbarzyńskiego które to prawa - miałem nadzieję - odeszły w przeszłość wraz z dziecinną świadomością ludzkości. Już niedługo nadejdą takie czasy że mordercy będą poddawani resocjalizacji w postaci dogłębnej psychoterapii, więzienia będą zlikwidowane a na ich miejscu powstaną zakłady psychoterapeutyczne leczące tych nieszczęśliwych ludzi. W przeważającej większości mordercy to ludzie którzy wywodzą się z nizin społecznych wychowani lub raczej niewychowani w rodzinach patologicznych i prędzej raczej wypadałoby wsadzić do więzienia rodziców tychże morderców niż ich samych to są ludzie o b.niskiej świadomości mający kłopoty w odróżnianiu dobra od zła i należy im się raczej psychoterapeuta niż kat.Nie wiem czy przypominacie sobie powiedzenie "ząb za ząb"jak ulał pasuje to do artykułu p.Agnosiewicza racjonalisty wyznającego zasady ze starego testamentu. Pozdrawiam
|
| webmaster (moderator) | A ja się np. z tobą zgadzam, ale z drugiej strony nie można uogólniać. Jeżeli jakieś społeczeństwo godzi się na taką karę, to tym samym godzą się na nią ci, którzy robią rzeczy, za które mogą być potem skazani na karę śmierci. Tym samym, sami są sobie poniekąd winni. A jak się komuś nie podoba (a boi się, że mogłaby mu taka kara grozić), to może zmienić kraj zamieszkania.
|
|
 | | Mariusz Agnosiewicz | Przede wszystkim wypadałoby podać link do krytykowanego tekstu: www.racjonalista.pl/kk.php/s,886Przede wszystkim zgubiłeś zasadnicza wymowę mojego tekstu: nie postuluję wprowadzenia kary śmierci, a jedynie wypowiedziałem swoje osobiste zdanie na ten temat, zaznaczając, że ruch za karą śmierci uważam za szkodliwy. Było to bardziej krytyczne ustosunkowanie się do niektórych abolicjonistycznych argumentów. Wiem doskonale, że mam tutaj różny pogląd na kwestię niż zdecydowana większość wolnomyślicieli, ale nie uważam, że muszę się z tym dostosować i automatycznie przyjmować wszystkie poglądy tzw. ludzi postępu, gdyż niestety czasami oni błądzą. Ja nie każę nikomu przyjmować mojego punktu widzenia, uważam, że w tej kwestii jest to sprawa zbyt skomplikowana, ale też irytuje mnie ktoś kto jak ty grzmi mi nad uchem, że zboczyłem ze "ścieżki postępu" z "racjonalistycznego credo" (powinieneś czym prędzej przestać być "wyznawcą racjonalizmu", bo to nie na tym polega) i że staję się rzecznikiem obskurantyzmu i barbarzyństwa. Chciałbym ci zalecić abyś przeczytał ten tekst uważnie i wczytał się w racje jakie przytaczałem za swoim poglądem, gdyż twoja wypowiedź sprawia wrażenie tak jakbyś dokonał bezmyślnej refutacji bez wnikania: mylisz się w tym aspekcie bo... Choć jestem w zdecydowanej mniejszości, jednak mój pogląd nie jest średniowieczny. Przyjmują go niektórzy nasi specjaliści od prawa karnego (m.in. prof. Mącior i Wąsik czy Kochanowski z Uniw. Warszawskiego). Podzielają to tacy ludzie jak Stanisław Lem czy Waldemar Łysiak. Oczywiście najważniejsze są dla mnie argumenty, które przytoczyłem w swoim tekście. Natomiast tutaj: > Już niedługo nadejdą takie czasy że mordercy będą poddawani resocjalizacji w postaci dogłębnej psychoterapii, więzienia będą zlikwidowane a na ich miejscu powstaną zakłady psychoterapeutyczne leczące tych nieszczęśliwych ludzi. W przeważającej większości mordercy to ludzie którzy wywodzą się z nizin społecznych wychowani lub raczej niewychowani w rodzinach patologicznych i prędzej raczej wypadałoby wsadzić do więzienia rodziców tychże morderców- to jakbyśmy czytali jakiś marksistowski podręcznik z lat 50. Człowieku, gdzie ty żyjesz?! Przecież to nonsens, bzdura! W ogóle nie jesteś na bieżąco z współczesną wiedzą antropologiczną! Wiem, że może częściowo winni za to są sami prawnicy, którzy dość wstydliwie i niechętnie przyznają, że idea resocjolizacji była mitem i niewypałem. Ciągle się to za nami włóczy, bo tak trudno z takiej chlubnej idei zrezygnować i przyznać się, że zakończyło się ona fiaskiem - że zmiana ciemnych charakterów to tylko pobożna wiara, która wprawdzie już została sfalsyfikowana przez empirię, ale do czego ciągle nie może się nasz system dostosować, gdyż tak trudno jest zrezygnować z tego. Tak naprawdę jedyne co można w takich cięższych przypadkach zrobić to chyba wyciąć kawałek mózgu. Kiedyś tak robiono. To faktycznie działało, gość stawał się łagodny jak baranek. Ale się okazało, że są pewne skutki uboczne: on tracił coś więcej niż tylko swoje agresywne odruchy - swoją osobowość. Jeśli chcesz sobie wierzyć w te swoje sielskie wizje, to ja oczywiście nie mogę ci tego zabronić, ale musisz zdawać sobie sprawę, że twoja wiedza na ten temat ma kilkudekadowe zapóźnienie, a kto dziś opowiada takie coś poważnie, to jest skażony ideologizmem. Tak naprawdę ludzie (a tutaj: głównie mężczyźni) w zdecydowanej większości, a już z pewnością w przypadku tych najbardziej szokujących przypadków, nie zabijają w wyniku złego wychowania, patologicznego środowiska czy nieuczestnictwa w mszy świętej niedzielnej. To wszystko jest bardzo skomplikowane a ty dokonałeś pobożnej symplifikacji. Zresztą ja dość ostrożnie wypowiadająć się po stronie retencjonistów nie obstawałem za karę główną dla mordercy, a jedynie w przypadkach naprawdę ekstremalnych, kiedy dośc łątwo jest nam się zgodzić, że konstrukcja psychiczna danego osobnika nie ma nic wspólnego z homo sapiens sapiens, np.: Andriej Czikatiło (sądzony w 1994 r.) zamordował w ciągu 12 lat 53 chłopców i młodych kobiet. Przyznał: "Jestem pomyłką natury". Skazany w USA na śmierć. Jeffrey Dahmer (aresztowany w USA w 1992 r.). Miał takie osobliwe upodobania, że torturował, ćwiartował, gotował, smażył i żarł ludzi (zjadł około 20 ludzi). W 1994 r. posadzono na krześle Johna Gacy'ego, który zgwałcił i zatorturował na śmierć 33 chłopców i młodych mężczyzn "29 letnia Avilda Lopez, matka sześcioletniej Elisy Izquiedro zatłukła swoje dziecko na śmierć. Twarz i okolice skroni dziewczynki pokryte były pokaźnymi siniakami a na całym ciele widniały zaczerwienione ślady, jak od poparzeń papierosem. W rejonie genitaliów widniały rany niewiadomego pochodzenia. Kość ze złamanego palca u prawej ręki przebijała na wylot skórę. Matka torturowała córkę od maja 1994 r. kiedy umarł na raka ojciec dziewczynki, Gus Izquiedro, który ją szalenie kochał. /ciach - daruję wam nieco - przyp. M.A./ Matka kazała dziecku zjadać własne ekskrementy, wieszała ją często do góry nogami, gwałciła córkę szczotką do włosów i wkładała jej do gardła węże." Gehenna dziecka trwała 16 miesięcy... Ja w takich przypadkach opowiadam się za karą śmierci. Opowiadałbym się za karą śmierci za kręcenie tzw. snuff movies. W sposób doskonały ukazują to takie filmy jak usa 8 mm i pl: Billboard. Ty nazywasz to średniowieczem, a może po prostu tkwisz w świecie swoich abstrakcyjnych ideałów, opierających się co gorsza na marksistowskiej i naiwnej antropologii, może po prostu nie wiesz za bardzo o czym tak naprawdę mówisz? Może różnica między życiem a ideologiami jest bardziej skomplikowana niż dotąd sądziłeś? Mariusz ps. Tak ogólnie to mam dość liberalny pogląd na karanie człowieka, gdyż pomijając wspomniane ekstremalne przypadki, opowiadam się zdecydowanie za liberalizacją naszych kodeksów oraz za mniejszym zapychaniem więzień. Zob. więcej: Racjonalizatorzy sprawiedliwości: www.racjonalista.pl/kk.php/s,1984
|
|
|  | | Jazon | Przepraszam, ale sprawiasz wrażenie człowieka pozbawionego własnego zdania, przynajmniej w tym temacie. Posługujesz sie opiniami ludzi z nazwiskami a ponadto widzę że lubisz czytać w gazetach rubryki kryminalne. Twoja opinie na moje zadęcie ideologiczno - marksistowskie jest śmieszne (zapomniałeś widocznie że marksizm lubował sie w stosowaniu kary śmierci - wystarczy wspomnieć zgładzenie człowieka w Polsce w latacz 60-tych za kilka świń) Myślę sobie że zabijać nie wolno nawet jakbyś mi tu przedstawił tysiące argumentów za- to jest to jednak dla mnie obce i nie do przyjęcia. A tak nota bene pomyśl o zmianie paradygmatu. Pozdrawiam
|
|
| |  | | Mariusz Agnosiewicz | Mylisz dwie kwestie: koncepcja resocjalizacji nie ma związku z karą śmierci. Przecież nie postuluje się kary śmierci dlatego, że resocjalizacja nie działa. I podobnie, komuniści wierząc, że ona działa w sposób fenomenalny, nie mieli problemów z dopuszczeniem kary śmierci. Stąd twoja uwaga jest bezsensowna. Jeśli uważasz, że w sprawie kary śmierci powołuję się na nazwiska, to widać, nie czytałeś mojego tekstu, zresztą mało mnie to interesuje. Przedstawiłem własne zdanie i akurat tak się złożyło, że jest ono zgodne z większością społeczeństwa, co się zdarza nader rzadko. Masz natomiast rację, że interesuję się sprawami kryminalnymi. Prawda jest taka, że przeciwnikiem kary śmierci łatwo być żyjąc poza tym wszystkim, w oderwaniu i w ideach. Stąd jeśli masz zamiar utrzymać swój idealistyczny pogląd to radzę nadal trzymać się z dala od życia i rzeczywistości. "Nie wolno zabijać"... Oczywiście! Nie wolno też kraść, oszukiwać i wielu innych rzeczy, ale o karze śmierci nie można dyskutować za pomocą komunałów i truizmów, gdyż życie nie jest wcale banalne. Jednak twoja wypowiedź i sposób ustosunkowania się do moich argumentów świadczy o tym, że wcale o dyskusję ci nie chodzi, a chciałeś sobie jedynie pokrzyczeć, a na taką dyskusję nie mam ochoty.
|
|
 | | Jazon | > A ja się np. z tobą zgadzam, ale z drugiej strony nie można uogólniać. Jeżeli jakieś społeczeństwo godzi się na taką karę, to tym samym godzą się na nią ci, którzy robią rzeczy, za które mogą być potem skazani na karę śmierci. Tym samym, sami są sobie poniekąd winni. A jak się komuś nie podoba (a boi się, że mogłaby mu taka kara grozić), to może zmienić kraj zamieszkania.Jak zwykle niewiele zrozumiałeś z zamieszczonego textu - społeczenstwo najlepiej widziałoby morderców na rynku łamanych kołem
|
|
 | | szklana (2 punktów) | >A ja się np. z tobą zgadzam, ale z drugiej strony nie można uogólniać. Jeżeli jakieś społeczeństwo godzi się na taką karę, to tym samym godzą się na nią ci, którzy robią rzeczy, za które mogą być potem skazani na karę śmierci. Tym samym, sami są sobie poniekąd winni. A jak się komuś nie podoba (a boi się, że mogłaby mu taka kara grozić), to może zmienić kraj zamieszkania.
br
|
|
|  | | szklana (2 punktów) | Czasy w jakich żyjemy nie są najlepsze. Jeżeli społeczeństwo zgadza się na aborcje, to nie dziwi mnie wcale kara śmierci. "Człowiek dla człowieka wilkiem". br
|
|
| |  | | webmaster (moderator) | Na szczęście nie każde się godzi..
|
|
| | |  | | Volan | Jestem za karą śmierci! Ujmując w wielkim skrócie zagadnienie tej najsroższej represji, jaką dysponuje władza, najstarsze cywilizacje już ją stosowały, stosował ją Jahwe mordując hurtem faktycznie, bogu ducha winnych ludzi, tylko za to, że nie chcieli w niego wierzyć i oddawać mu czci, bez litości zabijał Mojżesz, mordował Kościół, zabijali wszyscy. Ale odstawiając podane przykłady na bok, te "cywilizacyjne" ceregiele sprzeciwu wobec kary śmierci, wnoszą wiele zła w naszą rzeczywistość. Bandzior musi mieć świadomość, że jego czyn może nie pozostać bezkarny. Te łazęgi z różnych organizacji praw człowieka prędzej ujmą się za bandziorem i metrażem jego celi, niż za bezdomnym i głodnym. Ci od "praw człowieka" będą pikietować i protestować przeciwko wykonaniu wyroku śmierci na skazanym. A będą tak długo to robić, aż sami nie doświadczą tragedii, w wyniku której członek ich najbliższej rodziny nie zostanie zamordowany. Brak kary śmierci w kodeksie karnym, oznacza słabość państwa, a nie jego "cywilizacyjny" postęp. Kiedy pies pogryzie człowieka, nikt się nie zastanawia, że to zwierzę, tylko jest nakaz: "uśpić"! I pies kończy żywot właściwie za to, że ma takie a nie inne cechy i kogoś pogryzł. Człowiekowi natomiast, daruje się wszelką zbrodnię, bo człowieka nie należy zabijać. Ale eutanazja staje się prawem coraz bardziej powszechnym. Zgłupiał ten świat w tych swoich "cywilizowanych" rozważaniach. Bandzior jest w pewnym sensie "eutanazją" bowiem wiedząc, że za czyn, którego chce się dopuścić, grozi mu kara śmierci, a mimo to popełnia zaplanowaną zbrodnię, sam skazał się na najwyższy wymiar kary. Niech żyje kara śmierci dla bandytów!!!
|
|
| | | |  | | stepowy jeż | Myślę, że zapominacie o ważnej sprawie, która dotyczy kary śmierci. Ktoś musi ją wykonać, przycisnąć przycisk, pociągnąć za spust, wydać wyrok. Ci ludzie przecież zabijają kogoś i wiedzą o tym. Prawo przecież nie oczyszcza sumień nie pozwala zapomnieć. I jeszcze jedno. Wiele wyroków śmierci np. w USA było pomyłką, niedopatrzeniem. Zabijano niewinnych ludzi. Kto im wypłaci odszkodowanie?
|
|
| | | | |  | | Mariusz Agnosiewicz | Ktoś musi być katem - jasne, no niestety. Ktoś w imieniu państwa, które stosuje karę śmierci, musi wykonywać takie wyroki. Tak samo w imieniu państwa w innych okolicznościach np. mordujemy ludzi należących do armii państwa-agresora. W istocie i to i to jest uśmiercaniem. Argument pomyłek jest demagogią. Może kiedyś był to jakiś problem. Dzisiejsze techniki kryminalistyczne są na coraz wyższym poziomie, przy takich sprawach szansa pomyłki jest w praktyce znikoma, jakiekolwiek wątpliwości uniemożliwiają wydanie wyroku z karą główną. Wypowiedź Volana jest strasznie emocjonalna a w taki sposób dyskusja nad takim zagadnieniem jest bezsensowna. Jednak nic łatwiejszego dla mnie niż zrozumieć takie emocje. Nie ma np. abolicjonistów wśród ofiar i rodzin ofiar najcięższych przestępstw. Oburzające są te obelgi pod adresem organizacji praw człowieka, bo to dzięki tym ruchom zaprowadzono humanitaryzm np. w systemie karania, ale z drugiej strony jest też niestety faktem, że czasami można mówić o przegięciach w drugą stronę, kiedy w centrum uwagi jest wyłącznie przestępca, a ofiara jest pozostawiona sama sobie. Do tego doprowadziła błędnie pojmowana polityka humanitaryzmu, którą dopiero teraz się racjonalizuje, poprzez zwracanie większej uwagi na ofiarę przestępstwa. Bardzo podobała mi się uwaga z psem, gdyż ukazuje ona czysto konwencjonalny, umowny zakres granic dla naszego humanitaryzmu. Nie wiem za bardzo jak można racjonalnie uzasadnić dlaczego usypiać psa, a nie stosować kary śmierci. Uważa się, że niektóre zwierzęta mają pewną świadomość, z pewnością czują. Co jest więc tym kryterium? Trzeba przyjąć jakieś założenia metafizyczne, w istocie mało sensowne - "święte" okazuje się być to życie, które należy do kogoś kto mniej więcej wygląda jak my. Sprawa jest naprawdę skomplikowana, dlatego śmieszy mnie banalizowanie ideologów w stylu Jazona., który zastrzega się, że argumenty go nie interesują.
|
|
| | | | | |  | | Jazon |
>Bardzo podobała mi się uwaga z psem, gdyż ukazuje ona czysto konwencjonalny, umowny zakres granic dla naszego humanitaryzmu. Nie wiem za bardzo jak można racjonalnie uzasadnić dlaczego usypiać psa, a nie stosować kary śmierci. Uważa się, że niektóre zwierzęta mają pewną świadomość, z pewnością czują. Co jest więc tym kryterium? Tutaj już się nie da dyskutować - myśle że pokazałeś się w całej okazałości %-(
|
|
| | | | | | |  | | Mariusz Agnosiewicz | Dla takich dyskutantów na ogół mam odpowiedź: "Jako Miś o Bardzo Małym Rozumku, pamiętaj, że Rzecz, która przedstawia się dorzecznie w twoi łebku, może wyglądać mniej dorzecznie poza nim." Dla innych, nieco bardziej zainteresowanych myśleniem i polemizowaniem z gatunku sensownych, polecam bardzi interesujący tekst Łysiaka "Prawo Kaina czy prawo Abla" (proszę tylko nie zwracać uwagę na miejsce publikacji  ): www.solidarnosc.pol.pl/1996/16/prawo.htm
|
|
| | | |  | | koersu | > A będą tak długo to robić, aż sami nie doświadczą tragedii, w wyniku której członek ich najbliższej rodziny nie zostanie zamordowany.A zwolennicy do czasu aż skażą kogoś dla nich bliskiego
|
|
| Edmund | Na początek... brawo dla pana Agnosiewicza... dobry artykuł... (szczególnie gdy się wywali ideologiczne ozdobniki pana A.)
Co do kary śmierci.. czy napewno nie jest ona uzasadniona ? Niekoniecznie trzeba odrzucać dogmat o świętości życia ludzkiego, by uzasadnić karę śmierci... Wystarczy wyjść od formuły: "kto porywa się na świętość, jaką jest życie ludzkie, pozbawia swoje życie wymiaru sakralnego"... wtedy wystarczy już tylko powołać się na tradycyjne argumenty retencjonistów...
Aha... "Nie zabijaj!" nie ma charakteru bezwględnego - dla wszystkich, którzy w tej sprawie posługują się dekalogiem, proponuje uważną lekturę Pisma...
|
|
| Cieślański | Panowie odziaływania kary śmierci jak i resocjalizacji nie wykluczają ich równoczesnego stosowania. Rzecz natomiast jest nie w wyjątkowej skuteczności której kolwiek z nich ale w ekonomii efektywności ich stosowania w zależności od możliwosci finansowych danego państwa .
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|