Jest to największa mniejszość w Japonii i mimo, iż konstytucja Japonii z 1948 roku zagwarantowała im pełną równość, to u progu XXI wieku buraku są nadal marginalizowani na wielu obszarach życia społecznego. Wynika z tego, że choć Japonczycy są w o wiele mniejszym stopniu rasistami niz Polacy, ale ich traktowanie Buraku nie jest konsekwentne. Problem w tym, ze jesli ktos byl rzeznikiem 1000 lat temu, to teraz jego potomkowie maja problem, a wspolczesni rzeznicy japonscy maja sie dobrze i nie sa Buraku, bo 1000 lat temu ich przodkowie zajmowali sie akurat czyms innym. Jak to się ma do rzeczywistości? czyż to nie absurd? |