 |
Matematyczny Wszechświat HIPOTEZA Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 27-12-2010 21:14 | Krzysztof Jóźwiak (20202 punktów) (zablokowany) | Matematyczny Wszechświat HIPOTEZA | Gdyby Wszechświat (rozumiany jako Wszystko) udało się opisać jednym równaniem, po jednej ze stron byłoby zero (rozumiane jako Nicość).
Jak ktoś wie, niech napisze 'dlaczego w ogóle coś istnieje' ? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
3 na 3 | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | 0 = 1 + (-1)
Pozdrawiam
Kto ogląda niebo w wodzie, widzi ryby na drzewach.
|
|
 | | Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | Dialektyka?
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
 | 3 na 3 | webmaster (moderator) | |{}| = 1 + e^iπ
|
|
|  | | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | > |{}| = 1 + e^iπSłynne równanie z mnóstwem matematycznych stałych.  Znałem je w wersji z zerem. Ale tak jest jeszcze ładniej chyba. Pozdrawiam
Kto ogląda niebo w wodzie, widzi ryby na drzewach.
|
|
|  | | setarkos (10757 punktów) | >|{}| = 1 + e^iπ Liczebność pustki jest o jeden większa od ekspozycji urojonej kolistości?
|
|
| |  | Krzysztof Jóźwiak (20202 punktów) (zablokowany) | >>|{}| = 1 + e^iπ >Liczebność pustki jest o jeden większa od ekspozycji urojonej kolistości?
e^[i*(pi)] = -1 bo: e=~2,7182818284590... -niewymierne (pi) =~ 3,14159265... - niewymierne i = ? ; i^2 = -1 - urojone Geometryczna interpretacja pokazuje jakie to 'oczywiste'... |{}| = 0 ? Symbolika. Jesteśmy skazani na symbole, słowa, zdania, ... Nie zrozumiemy nigdy Wszechświata (pesymizm, nihilizm).
"Największy błąd popełnia ten, kto sądząc, że może zrobić niewiele, nie robi nic"
|
|
| | |  | | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | > Jesteśmy skazani na symbole, słowa, zdania, ... Nie zrozumiemy nigdy Wszechświata (pesymizm, nihilizm). Jest szansa, że zrozumiemy, ale nie wiadomo, czy będziemy w stanie wyjść poza Wszechświat.
Pozdrawiam
Kto ogląda niebo w wodzie, widzi ryby na drzewach.
|
|
4 na 4 | DEmonizer (4893 punktów) | "Dlaczego" jako forma pytania jest niewłaściwa ze względu na opis rzeczywistości, jest możliwa tylko do opisu emocji. Dlaczego coś istnieje? odp: A dlaczego nie? Lepszym pytaniem jest: Jak to się dzieje, że istnieje coś? Dużo na ten temat pisał Dawkins. Różnica pomiędzy "jak" i "dlaczego" "Jak" żąda możliwie jednej i jednoznacznej odpowiedzi, a "dlaczego" zezwala na fantazjowanie. Dlaczego istnieją skały? No przecież po to, aby o nie mogły się świnki podrapać.  Wszystko ładne, nawet sensowne i mocno nacechowane emocjami. Nie chodzi mi o to, aby kogoś urazić, tylko uważam, że forma zadanego pytania ma swoje konsekwencje. W pytaniach o Wszechświat powinniśmy zabiegać o jak najlepszą odpowiedź. Za dobre pytania wyjściowe można uznać: Cym jest "coś"? Co to jest "nic"? Otrzymujemy wtedy zarys drogi poszukiwań jak najbardziej racjonalny i uporządkowany. Poza tym nie jest możliwe opisanie Wszechświata jednym równaniem, gdyż odpowiedzi na pytania powyższe są zależne od punktu widzenia obserwatora. Pojawia się konflikt pomiędzy Wszechświatem subiektywnym i Wszechświatem obiektywnym. Równanie na Wszechświat zawsze zostanie równaniem roboczym, ponieważ nie da się osiągnąć wszelkich możliwych skal obserwacji. Wystarczy wejść w mechanikę kwantową, czy wyjść teoretycznie ponad nasz Wszechświat - mamy Multiświat (tylko jaki on jest?, który model jest właściwy?), a chcąc pójść jeszcze "wyżej" ... Pojawia się problem niesięgalności.
|
|
 | | DEmonizer (4893 punktów) |
>Równanie na Wszechświat zawsze zostanie równaniem roboczym Mam przez powyższe na myśli całkiem pokaźny układ równań. Poza tym E=mc2, to nie jest tylko równanie, ale i dość pokaźne wyprowadzenie tego równania z obserwacji Einsteina i dostępnej wiedzy matematyczno-fizycznej, a bez tego ten wzór jest zwykłym "bla bla bla". W piątym wieku pańszczyźniani chłopi widzieliby w tym święty znak.
|
|
|  | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | > Poza tym E=mc2, to nie jest tylko równanie, ale i dość pokaźne wyprowadzenie tego równania z obserwacji Einsteina i dostępnej wiedzy matematyczno-fizycznej, a bez tego ten wzór jest zwykłym "bla bla bla".Może się mylę, ale mam wrażenie, że powstanie większości wzorów fizycznych poprzedza ich wyprowadzenie podbudowane już dostępną wiedzą oraz nowym pomysłem twórcy wzoru. 
Niezależność jest tą zdobyczą kobiet, dzięki której mogą się już kompromitować same. (Lidia Jasińska)
|
|
| | |  | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | > Nie mylisz się.Wiem. 
Niezależność jest tą zdobyczą kobiet, dzięki której mogą się już kompromitować same. (Lidia Jasińska)
|
|
| |  | | setarkos (10757 punktów) | >.. oraz nowym pomysłem twórcy wzoru. Jeśli się nie mylę, to sugeruje istnienie skokowych (nie tylko ewolucyjnych) postępów nauki. W szczególności wzory teorii względności 'wynalazły' jakby przy okazji, mimochodem laser..
|
|
| | |  | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Skoro nowy pomysł nie jest tym, co powoduje rozwój nauki, to co nim jest twoim zdaniem? Przy okazji możesz wyjaśnić co masz na myśli pisząc o "ewolucyjnych postępach" nauki.
Niezależność jest tą zdobyczą kobiet, dzięki której mogą się już kompromitować same. (Lidia Jasińska)
|
|
3 na 3 | Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | >byłoby zero (rozumiane jako Nicość).
Jeżeli czegoś nie ma to tylko znaczy, że nie ma czegoś, czego się spodziewaliśmy, żeby tam było. Nie znamy innego niebytu. Nicość nie jest sama w sobie czymś, jakimś zaprzeczeniem bytu.
>Jak ktoś wie, niech napisze 'dlaczego w ogóle coś istnieje' ?
Czy coś może nie istnieć?
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
 | 1 na 1 | DEmonizer (4893 punktów) | Niebyt w sensie filozoficznym posiłkuje się bytem. Niebyt w sensie fizycznym lub teorii informacji to już bardziej skomplikowana sprawa. A rozmawiamy raczej o tym drugim. Taki niebyt wymaga modelu. Wyobraźmy sobie, że mamy dwa hipotetyczne elementy (E1, E2), które traktujemy jako robocze. Efekt oddziaływania między nimi jest "relacją", oznaczmy ją jako R. Mamy trójkę dobrze definiującą zależności wszystkich względem siebie (E1, E2, R). A gdyby tak określić innymi "relacjami" (R1, R2)? Mamy świat zależności (R1, R2, R). Same "relacje". Można przyjąć to za nicość, która jest czymś i działa fizycznie. Np. dwie cząstki i zderzenie między nimi. A gdyby cząstki przyjąć za inne zderzenia, z nicości wyłania się coś. Obiekt fizyczny. Jednoczesne istnienie i nieistnienie. Coś jakby ludzkość, to wszystkie indywidualności i całe 6 miliardów stada jednocześnie. Tu jest ta magia dowolności obierania maksymalnej skali powiększenia Wszechświata, skali "najmniejszego" Mikro, w której coś i nic zlewa się w jedno, jakby superpozycja: wszystko - nic. Choć pachnie troszkę fantazją, ale czy z Teorią Strun nie jest podobnie?
|
|
|  | | DEmonizer (4893 punktów) | > A gdyby tak określić innymi "relacjami" (R1, R2)? Poprawka: A gdyby tak zastąpić elementy (E1, E2) innymi "relacjami" (R1, R2)?
|
|
 | | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | >Nicość nie jest sama w sobie czymś, jakimś zaprzeczeniem bytu. Dokładnie. Czy da się określić jakąkolwiek relację między Nicością, a czymkolwiek innym?
Pozdrawiam
Kto ogląda niebo w wodzie, widzi ryby na drzewach.
|
|
|  | | DEmonizer (4893 punktów) | Trzeba określić "nicość" oraz określić "cokolwiek innego", wtedy można szukać relacji. Najpierw definicje elementów, potem świat zbudowany na ich bazie. Pozdrawiam
|
|
| |  | | DEmonizer (4893 punktów) | Nasz Wszechświat akceptuje Matematykę,ale Matematyką nie jest i z bardzo dużym prawdopodobieństwem mną nie będzie.
|
|
| | |  | 1 na 1 Krzysztof Jóźwiak (20202 punktów) (zablokowany) | > Nasz Wszechświat akceptuje Matematykę,ale Matematyką nie jest i z bardzo dużym prawdopodobieństwem mną nie będzie.Mną czy nią ? Wszystko jest matematyką. Co Ty na to ?  PS> Nikt nie zdefiniował jeszcze czym jest Matematyka... PS2> Jest Wszystkim.
"Największy błąd popełnia ten, kto sądząc, że może zrobić niewiele, nie robi nic"
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Vytautas (4394 punktów) | > >Nasz Wszechświat akceptuje Matematykę,ale Matematyką nie jest i z bardzo dużym prawdopodobieństwem mną nie będzie.> Wszystko jest matematyką. Co Ty na to ?  > PS> Nikt nie zdefiniował jeszcze czym jest Matematyka...> PS2> Jest Wszystkim. Matematyka nie jest opisem niczego, matematyka jest tylko rodzajem języka, którym posługują się ci, którzy starają się rzetelnie opisać świat. Niektórym się to udaje. Nie traćcie ducha, komuś tym sposobem uda się też opisać człowieka, czyli Ciebie i Ciebie też.
|
|
| | | |  | | DEmonizer (4893 punktów) | > Mną czy nią ?Nią - mój błąd  Matematykę rozumiem jako produkt ludzkiego umysłu, narzędzie, twór abstrakcyjny mający zastosowania opisowe i logiczne, czasem bardzo niezwykłe  Wszechświat nie jest emocjonalny, jest antyemocjonalny, a Matematyka jest odpowiedzią na ludzkie potrzeby. Wszystko może być zapisane matematycznie, ale nie jest Matematyką. Jest Wszystkim ... tak, Wszechświat (dla mnie jako szeroko pojęta Hiperprzestrzeń). Pozdrawiam
|
|
|  | | DEmonizer (4893 punktów) | Nieaktualne
|
|
| setarkos (10757 punktów) | >.. Wszystko.. Nicość.. coś.. Wszystko . Nicość = coś 2
|
|
1 na 1 | Kuba Śruba (3184 punktów) | > Jak ktoś wie, niech napisze 'dlaczego w ogóle coś istnieje' ?Bo gdyby w ogóle nie istniało, to nie byłoby zadających i opowiadających na przeróżne pytania 
Klasycznym jest to, co zdrowe; romantycznym jest to, co chore. - Goethe
|
|
| Głąbiński (3538 punktów) | >Jak ktoś wie, niech napisze 'dlaczego w ogóle coś istnieje' ? Sądzę, że pytanie to jest pozbawioną racjonalnych podstaw zabawą w słowa. Przecież "nic" ma sens tylko wówczas, gdy mamy dane i zdefiniowane "coś", a z kolei - podobnie - słowo "coś" jest po prostu zaprzeczeniem niczego. Jak to niejednokrotnie już wspominałem, ta niemożność zdefiniowania dotyczy wszystkich kategorii podstawowych, takich jak materia, przestrzeń, istnienie itd.
Stach M. G.
|
|
 | | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | Przestrzeń to zdaje się dobrze Einstein zdefiniował - u niego jest ona zawsze wypełniona światłem i bez światła nie istnieje.
Pozdrawiam
Kto ogląda niebo w wodzie, widzi ryby na drzewach.
|
|
|  | 1 na 1 | Głąbiński (3538 punktów) | >Przestrzeń ... zdefiniował ... jest ona zawsze wypełniona światłem i bez światła nie istnieje. Dla ścisłości: winno być nie światło, lecz promieniowanie. Jeśli przyjąć, że cytowane zdanie jest definicją przestrzeni, mamy następnie: promieniowanie są to zmiany pola elektromagnetycznego, dalej: pole jest to przestrzeń, która ... - w tym momencie koło definicji zamyka się, dochodzimy do wniosku, że aby zdefiniować, co to jest przestrzeń, musimy najpierw wiedzieć co to jest przestrzeń, co stanowi wewnętrzną sprzeczność.
Stach M. G.
|
|
| |  | | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | Ale tak jest u Einsteina.
Pozdrawiam
Kto ogląda niebo w wodzie, widzi ryby na drzewach.
|
|
2 na 2 | Fizyk (17637 punktów) | > Gdyby Wszechświat (rozumiany jako Wszystko) udało się opisać jednym równaniem,...Nie ma co gdybać, oto to równanie: W = 0, gdzie W = W 1 + W 2 + W 3 + ..., a składniki W i są kwadratami różnic stron znanych nam praw fizyki. Na przykład, zaczynając od drugiego prawa Newtona, F = ma, piszemy W 1 = (F - ma) 2, itd. > ... po jednej ze stron byłoby zero (rozumiane jako Nicość).To zero to nie nicość a niemożliwość - niemożliwość wykroczenia poza prawa fizyki. > Jak ktoś wie, niech napisze 'dlaczego w ogóle coś istnieje' ?Dokładnie na to pytanie odpowiedziałem Ci pół roku temu. Zapomniałeś?
|
|
 | Krzysztof Jóźwiak (20202 punktów) (zablokowany) | > > Jak ktoś wie, niech napisze 'dlaczego w ogóle coś istnieje' ?> Dokładnie na to pytanie odpowiedziałem Ci pół roku temu. Zapomniałeś?> Poszukuję innych, być może równoważnych, koncepcji w których moja intuicja zaskoczy bardziej  Np. w oparciu o jakieś paradoksy logiczne.
"Największy błąd popełnia ten, kto sądząc, że może zrobić niewiele, nie robi nic"
|
|
|  | 2 na 2 | Fizyk (17637 punktów) | > >> Jak ktoś wie, niech napisze 'dlaczego w ogóle coś istnieje' ?> > Dokładnie na to pytanie odpowiedziałem Ci pół roku temu.> Poszukuję innych, być może równoważnych, koncepcji w których moja intuicja zaskoczy bardziej  Równoważnych a prostszych to raczej nie ma. Z innych, pomijając zupełnie irracjonalne, może taka z pogranicza Ci zaskoczy: Musi być coś, bo gdyby nie było, to nie byłoby Ciebie i nie mógłbyś zadać tego pytania.
|
|
 | | DEmonizer (4893 punktów) |
Równanie opisujące "niemożliwość wykroczenia poza prawa fizyki", to nie jest "jedno równanie opisujące Wszechświat". Nie ma równoważności między: "Fakt niemożliwości wykroczenia poza prawa fizyki" oraz " Jedno równanie opisujące Wszechświat". Przecież prawdą być nie może, że prawa fizyki są równoważne "kompletnemu" Wszechświatowi. [W przeciwnym przypadku nie byłoby problemu związanego z Wielką Unifikacją. A może prawa mają w sobie błędy lub spojrzenie na Wszechświat jest błędne? Czasami mi się wydaje, że fizycy teoretycy boją się uszkodzić wielusetletnie przyzwyczajenia Fizyki, pojęcia czasu, przestrzeni, wolą tworzyć wielowymiarowe struktury, niż spróbować wyrzucić choć jeden okruszek, jakby zapomnieli o brzytwie Ockhama, choć mogę być w błędzie.] np. Narzędzia do budowy (opisu pewnych elementów) samolotów nie są przecież (całym) samolotem. Narzędzia zwane: Mechanika kwantowa i Teoria względności stosuje się w innych skalach, to tak jakby dwa inne "światy", które nie przystają do siebie. Niektóre Wi będą dotyczyć Mechaniki kwantowej inne Teorii względności i uznajmy, że wynik będzie 0, ale przecież on podzieli się na sumę dwóch "zer" innego typu. np. Wyróżnijmy ogony u psów i kotów, chcąc być skrupulatnymi nie będziemy mieli tylko "Ogonów", ale "psie ogony" i "kocie ogony". Możliwe, że się czepiam lub widzę sprawę z niewłaściwej strony, choć nie neguję "Fizykowego" rozumowania, tylko mam takie spostrzeżenia.  Na pytanie: 'dlaczego w ogóle coś istnieje?' nasuwa mi się jedna odpowiedź: Istnieje, bo istnieje. Ja bym zadał przykładowo takie: Czym jest Wszechświat i w jaki sposób istnieje? Odpowiedzi jednoznacznej i absolutnej chyba nie ma, raczej można się spodziewać złożonej cząstkowej, nie wyjaśniającej problemu wyczerpująco. Obowiązkiem jest poznać (możliwe, że nieskończoną) tęczę wszystkich skal obserwacji Wszechświata i oczywiście przegonić od nauki speców wszelkich czarodziejstw, ustawić tabliczkę: "My tu pracujemy, nie przeszkadzać!"  Pozdrawiam
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|