 |
Locke i jego teoria poznania. Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 16-12-2010 20:49 | Przemekk (21 punktów) | Locke i jego teoria poznania. | Czytając "Dzieje Filozofii Zachodu" Russella, natknąłem się na fragment ( w rozdziale o Locke'owskiej teorii poznania):
Twierdzi, że posiadamy trojaką wiedzę o rzeczywistym istnieniu. Wiedza o własnym istnieniu jest intuicyjna, wiedza o istnieniu Boga jest demonstratywna, a wiedza o rzeczach obecnych dla zmysłów jest zmysłowa.
Co to znaczy, że wiedzia o istnieniu Boga jest demonstratywna?
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | Alpha Phoenicis (4607 punktów) | Odp: Locke i jesgo teoria poznania. | Przychodzą mi do głowy różne dziwne rzeczy, między innymi: > Co to znaczy, że wiedzia o istnieniu Boga jest demonstratywna?*żarcik* Może po prostu trzeba tą "wiedzę" demonstrować wszystkiemu i wszystkim?  Ale w sumie sama z chęcią dowiedziałabym się o co mu chodziło.
|
|
prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | > Co to znaczy, że wiedzia o istnieniu Boga jest demonstratywna? To tak było za jego czasów. Bo ktoś twierdził,że mu się Matka Boska zademonstrowała. Kartezjusz żył dawno temu i wtedy ludziom się więcej rzeczy wydawało niż dzisiaj. Chociaż i dzisiaj ludzie wierzą w różne głupoty, jak chociażby w brednie Pani Larisy , o której był reportaż na TOK FM. Że kod genetyczny modlitwą zmienić potrafi. A Kartezjuszowi się wydawało, że Pan Bóg się demonstruje poprzez swoje dzieła stworzenia. A dzisiaj wiemy już, że jest inaczej. Na szczęście mamy w Warszawie centrum nauki Kopernik, a nie Lecha Kaczyńskiego, i już, mam nadzieję, dzieci,które tam przyjdą, nie będą w demonstratywność Pana Boga, wierzyły.
|
|
| Rafaela (2059 punktów) | >Co to znaczy, że wiedzia o istnieniu Boga jest demonstratywna? Tzn. że wiedząc coś nie można pomyśleć, że mogłoby być inaczej niż dany sąd głosi. 'Człowiek, który coś wie, nie jest przekonany o tym, co wie, on to po prostu wie, on ma prawdę.'
|
|
1 na 1 | Kuba Śruba (3184 punktów) | Odp: Locke i jego teoria poznania. | > Co to znaczy, że wiedzia o istnieniu Boga jest demonstratywna? Motto: "Ja się nie znam to się wypowiem" - S. TymZaintrygowała mnie "wiedza demonstratywna", więc zajrzałem do googla. W Polskim internecie słabo, wyskakuje np. "opoka", ale w światowym, na na stronie: www.davidhume.org/documents/1997KnowledgeEEmp.pdfmożna przeczytać: Cytat:Demonstrative knowledge (...) becomes evident only through the mediation of intervening "proofs", and although such a "demonstration" must consist of intuitively certain steps to merit the name, nevertheless the fact that "pains and attention" are required to keep the reasoning in view (and hence that "Men embrace often Falshoods for Demonstrations"--Essay IV ii 7) implies that this is in some sense a lesser degree of knowledge. No tak, medytując to można posiąść wiedzę o przeróżnych bytach  Pozdrawiam
Klasycznym jest to, co zdrowe; romantycznym jest to, co chore. - Goethe
|
|
 | 3 na 3 | Grzegorz Staniak (2145 punktów) |
> Cytat:Demonstrative knowledge (...) becomes evident only through the mediation of intervening "proofs" > No tak, medytując to można posiąść wiedzę o przeróżnych bytach " Mediation", nie "meditation". To dwa różne słowa.
|
|
|  | 2 na 2 | Kuba Śruba (3184 punktów) | :O Dzięki! Ale wtopa, miejcie litość Mości Państwo! Tak oto zobaczył, to co chciał widzieć...PS Zostawiam wypowiedź w niezmienionej formie, na przestrogę albo dla rozbawienia innych 
Klasycznym jest to, co zdrowe; romantycznym jest to, co chore. - Goethe
|
|
2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | >Co to znaczy, że wiedzia o istnieniu Boga jest demonstratywna?
Kiedyś po zakończeniu dowodu, np. w matematyce, pisano skrót: q.e.d., co znaczyło quod erat demonstrandum, czyli co było do udowodnienia. Wiedza demonstratywna to więc wiedza pośrednia, która przyjmujemy na mocy dowodu. I tak też jest z bogiem Locka: przeprowadza on dowód na istnienie boga wychodząc z kartezjańskiej oczywistości istnienia podmiotu poznania. Jako że istniejemy nie sami z siebie, potrzebujemy jakiegoś źródła istnienia itd., a tym osttecznym źródłem jest właśnie bóg. Q.e.d. Przeciwieństwem dowodów na istnienie boga jest albo objawienie (ale wtedy trzeba zaufać pewnym tekstom), albo - co już jest przypadkiem raczej klinicznym - bezpośredni z nim kontakt (co jest niemożliwe z tej prostej przyczyny, że bóg objawiłby się w czasie i przestrzeni, tak więc dalej potrzebowlibyśmy dowodu na to, że to owo objawione coś jest właśnie bogiem, czymś spoza wszelkich kategorii).
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|