 |
Racjonalizm a inteligencja i jej brak Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 22-12-2013 14:09 | Kacprzyński (29 punktów) (zablokowany) | Racjonalizm a inteligencja i jej brak
-2 na 2 | Mam pytanie.
Czy osoba wyprana z inteligencji ( nie chodzi tu o skalę Wechslera, ja np. mam w niej dość wysokie wyniki, ale jestem mimo to osobą mało inteligentną ), nielogiczna, uczuciowa, emocjonalna, podatna na wpływy ( w sensie braku wyraźnej tożsamości własnej ), może być racjonalna ?. Może się zdobyć na logiczne myślenie, choćby w formie tzw. chłopskiego rozumu ?.
A osoba niepełnosprawna ( psychicznie, neurologicznie, bądź intelektualnie ) może być racjonalna ?. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
7 na 7 | slik (20011 punktów) | Taka niska samoocena - czyżby po rozmowie z dusipasterzem?
|
|
 | Kacprzyński (29 punktów) (zablokowany) | Nie... jedynym duszpasterzem, z jakim byłbym w stanie rozmawiać, jest kolega ze studiów, który wstąpił do seminarium, dlatego, bo go narzeczona porzuciła.
|
|
6 na 6 | Lengyel (2127 punktów) | >A osoba niepełnosprawna ( psychicznie, neurologicznie, bądź intelektualnie ) może być racjonalna ?.
Oczywiście - w pewnym stopniu. Racjonalne bywają też bydlątka dużo od człowieka głupsze.
|
|
 | 10 na 10 | Rafał Poniecki (7132 punktów) | > >Racjonalne bywają też bydlątka dużo od człowieka głupsze.<<Nie widziałem psa, kota, ani krowy odprawiających modły albo czary. Jeśli nawet zaczynają robić coś bezsensownego, ale w jakimś celu, to szybko z tego rezygnują nie widząc skutków. Cóż, pies koła nie wymyśli, ale też nie wymysli niepokalanej wiecznej dziewicy.
|
|
|  | 2 na 2 | Barbiel (1106 punktów) | > Nie widziałem psa, kota, ani krowy odprawiających modły albo czary. Jeśli nawet zaczynają robić coś bezsensownego, ale w jakimś celu, to szybko z tego rezygnują nie widząc skutków.Pora zobaczyć. weglowy.bl(*)-czemu-jestesmy-przesadni.html
|
|
| |  | 1 na 3 Kacprzyński (29 punktów) (zablokowany) | > >Nie widziałem psa, kota, ani krowy odprawiających modły albo czary. Jeśli nawet zaczynają robić coś bezsensownego, ale w jakimś celu, to szybko z tego rezygnują nie widząc skutków.> Pora zobaczyć.> weglowy.bl(*)-czemu-jestesmy-przesadni.html> W sumie modlitwy, o ile oczywiście one są autentyczne ( anie na pokaz czy przez tradycję ) i wypływają z autentycznej potrzeby, to śiadczą o naszym wyższym rozwoju od innych ssaków, a nawet od innych naczelnych. Pewna potrzeba duchowości, transcendencji i wiary świadczy o człowieczeństwie...
|
|
| | |  | 2 na 2 | Rafał Poniecki (7132 punktów) | >>Pewna potrzeba duchowości, transcendencji i wiary świadczy o człowieczeństwie...<< Niewątpliwie. Ale czy jest to pochwałą człowieczeństwa, to już jest co najmniej dyskusyjne.
|
|
| |  | 1 na 1 | Rafał Poniecki (7132 punktów) | > >Pora zobaczyć.>weglowy.bl(*)estesmy-przesadni.html<<Po pierwsze - to ptaki, po drugie - ich zachowanie w żaden sposób nie było w stanie wpłynąć na to, czy dostaną jeść. Ale gdyby eksperyment przeprowadzić tak, żeby jednak jakieś zachowanie, nawet złożone, dawało efekt, to wariatkowo by się pewnie nie wytworzyło.
|
|
| | |  | -1 na 5 Kacprzyński (29 punktów) (zablokowany) | OK. Wiem, że człowiek powinien być racjonalny... ale wiara może wynikać z tego, zę podczas np. siedzenia w warszawskim kościele Sakramentek w celu kontemplacji, uruchamiają się endorfiny.
Tak, wiara nie jest logiczna.
Ale, z tego co pamiętam, wolterianie nigdy nie byli przeciwni wierze jako takiej- sam uważam, że tylko osoba słaba i o braku wewnętrznego kręgosłupa moralnego potrzebuje wizji Szatana i piekła... za bardzo trąci mi to z resztą manicheizmem... ale, niestety, tylko taka wizja powstrzymuje nieraz prostaczków od czynów aspołecznych... Ludźmi wierzącymi rządzi się dużo lepiej, bo oni są karmieni od dzieciństwa wizją piekła, i, zwłaszcza ci bardzo prości, naprawdę w to wierzą.
Jako deista, mam do zarzucenie to Wam, ateistom, że miewacie strasznie zawyżoną samoocenę, uważacie innych za plebs... bo nie jest sam sobie w stanie wytworzyć norm moralnych, tak, jak Wy. Ok, wiem, że to jest objaw siły charakteru, cechy bardzo cenionej w cywilizacji kapitalistycznej, ale czy tylko ludzie silni psychicznie są wartościowi ?.
Jakby jeszcze ktoś stwierdził, że jesteście elitą pod względem sprawności fizycznej, intelektu i urody oraz wszyscy pokończyliście Politechniki i macie świetnie płatną stałą pracę , no to wszystko jasne.
Taka przypadłość nazywa się osobowością narcystyczną.
|
|
| | | |  | 10 na 10 | liliac (147340 punktów) | > oraz wszyscy pokończyliście PolitechnikiAleż nie - niektórzy z nas skończyli medycynę 
"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny" )
|
|
| | | | |  | -2 na 2 Kacprzyński (29 punktów) (zablokowany) | Dziękuję. To wiele tłumaczy. To już rozumiem, dlaczego się tyle pisze tutaj o neuroprzekaźnikach. One bowiem mogą warunkować wiarę. Fakt, jak ktoś ma urojenia religijne, to najlepiej na niego może podziałać neuroleptyk, np. kwetiapina czy risperidon. zaś w cięższych przypadkach klozapina. Dla Was, medyków, wszelka, choćby najmniejsza irracjonalność i nielogiczność jest objawem choroby, dobrze o tym wiem. Ale w tzw. realu lekarze to najinteligentniejsza i najświatlejsza grupa zawodowa. PS. Ale proszę nie porównywać osób niepełnosprawnych intelektualnie z www.dps.pl do zwierzątek. To też ludzie.
|
|
| | | |  | 5 na 5 | H.Kruger (860 punktów) | >Ale, z tego co pamiętam, wolterianie nigdy nie byli przeciwni wierze jako takiej- sam uważam, że tylko osoba słaba i o braku wewnętrznego kręgosłupa moralnego potrzebuje wizji Szatana i piekła... za bardzo trąci mi to z resztą manicheizmem... ale, niestety, tylko taka wizja powstrzymuje nieraz prostaczków od czynów aspołecznych... Ludźmi wierzącymi rządzi się dużo lepiej, bo oni są karmieni od dzieciństwa wizją piekła, i, zwłaszcza ci bardzo prości, naprawdę w to wierzą. >Jako deista, mam do zarzucenie to Wam, ateistom, że miewacie strasznie zawyżoną samoocenę, uważacie innych za plebs... bo nie jest sam sobie w stanie wytworzyć norm moralnych, tak, jak Wy. Ok, wiem, że to jest objaw siły charakteru, cechy bardzo cenionej w cywilizacji kapitalistycznej, ale czy tylko ludzie silni psychicznie są wartościowi ?. Rozumiem, że jako deista również, tak jak ateiści, nie potrzebujesz wizji Szatana i piekła, żeby powstrzymać się od czynów aspołecznych? Przecież skoro nie wierzysz w ingerencję boską poza samym stworzeniem, to normy moralne wytworzyłeś sobie sam, tak jak ateista. Skądinąd uważam, że deizm i panteizm to najrozsądniejsze systemy wiary, poza samym ateizmem oczywiście.
Co do tej wyższości... To nie jest jakiś front, myślę, że każdy sobie konstruuje sam swój stosunek do teistów. Ja na ten przykład do teistów jako takich nic nie mam, niech każdy wierzy w co zechce. Ale jeśli teista z buciora pcha się do mojego życia ze swą wizją świata, no to nie ma przebacz - tego mam za plebs umysłowy. Nie ważne jakie ma wykształcenie, jest słaby, nie umie się wyrwać z uwarunkowania z czasów dziecięcych albo nie umie wznieść się nad pustą potrzebę wiary w kogoś mocniejszego. A skończyłem uniwerek na prawie. Czy mam świetną pracę, nie wiem (raczej nie jest rewelacyjnie płatna), na stałe fakt, to jest plus.
|
|
| | | | |  | | Heremis (587 punktów) | >Rozumiem, że jako deista również, tak jak ateiści, nie potrzebujesz wizji Szatana i piekła, żeby powstrzymać się od czynów aspołecznych? Przecież skoro nie wierzysz w ingerencję boską poza samym stworzeniem, to normy moralne wytworzyłeś sobie sam, tak jak ateista. U mnie podstawy mojej etyki opierają się na Dwóch przykazaniach miłości. Cenię też naukę Jezusa, przy czym odczytuję ją z punktu widzenia mistycyzmu. Nie wierzę w piekło i Szatana, złe jest to, co szkodzi drugiemu człowiekowi. Stąd biorę motywację aby czynić dobrze, zła staram się unikać, bo jest złem. >Skądinąd uważam, że deizm i panteizm to najrozsądniejsze systemy wiary, poza samym ateizmem oczywiście. Też tak uważam, dodałbym jeszcze panenteizm. >Co do tej wyższości... To nie jest jakiś front, myślę, że każdy sobie konstruuje sam swój stosunek do teistów. Ja na ten przykład do teistów jako takich nic nie mam, niech każdy wierzy w co zechce. Ale jeśli teista z buciora pcha się do mojego życia ze swą wizją świata, no to nie ma przebacz - tego mam za plebs umysłowy. Nie ważne jakie ma wykształcenie, jest słaby, nie umie się wyrwać z uwarunkowania z czasów dziecięcych albo nie umie wznieść się nad pustą potrzebę wiary w kogoś mocniejszego. Tak się zastanawiam ile we mnie deisty, a ile teisty. Wierę w Absolut/Bóstwo które jest ponad tym światem i w tym świecie. Działa ono, a więc ingeruje w świat przez fakt, że jest Mocą, która wszystko porusza. Co do cudów jestem sceptyczny, nie zgadzam się z ich religijną interpretacją. Bóstwo jest ponad każdą religią, a my możemy dążyć do niego, jeśli tylko chcemy, ale to nie musimy, stąd jestem za pluralizmem światopoglądowym. Jedyny ateizm jaki stanowi dla mnie problem to taki, który uważa się za jedynie słuszny i chce mnie pouczać jak mam żyć, jednym słowem ktoś chce wkraczać z moją strefę prywatną. Jednak ateizm w takim wydaniu raczej jest w mniejszości i spotkałem się z nim tylko w sieci. Gorzej z wojującym teizmem wielkich religii tu misjonarzy jest więcej...
|
|
| | | |  | 5 na 5 | szarley (54913 punktów) | > Jakby jeszcze ktoś stwierdził, że jesteście elitą pod względem sprawności fizycznej, intelektu i urody oraz wszyscy pokończyliście Politechniki i macie świetnie płatną stałą pracę , no to wszystko jasne.> Taka przypadłość nazywa się osobowością narcystyczną.Emil Zátopek zawsze zostawał za mną. Einsteinowi podawałem ściągi. Clark Gable mógł przy mnie tylko grać Quasimodo, a Naomi Campbell przy mnie zasłania nogi Niestety na politechnice studiowałem jedynie podyplomowo  Muszę to jakoś uzupełnić, aby stać się w pełni narcystyczną osobowością.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | galvani (1345 punktów) |
>Jakby jeszcze ktoś stwierdził, że jesteście elitą pod względem sprawności fizycznej, intelektu i urody oraz wszyscy pokończyliście Politechniki i macie świetnie płatną stałą pracę , no to wszystko jasne. >Taka przypadłość nazywa się osobowością narcystyczną.
Czemu uparłeś się na Politechnikę? Z tego co pamiętam to Salezjanin z Gimnazjum Salezańskiego w Lubinie, który kazał gimbusom zlizywać bitą śmietanę z nagich kolan też ukończył Politechnikę we Wrocławiu. Jak widzisz ukończenie Politechniki nie determinuje postaw ateistycznych ani racjonalnych.
|
|
| | |  | | Barbiel (1106 punktów) | >Po pierwsze - to ptaki, Ale co z tego, że ptaki? Jako mniej inteligentne/rozwinięte od ssaków mają prawo być mniej racjonalne?
>Ale gdyby eksperyment przeprowadzić tak, żeby jednak jakieś zachowanie, nawet złożone, dawało efekt, to wariatkowo by się pewnie nie wytworzyło. Chyba się z Tobą zgodzę. Koleś potraktował gołębie po świńsku, przez co biedne wyszły na głupków.
|
|
| JATO (Jarosław Tomczyk) (2644 punktów) | > podatna na wpływy ( w sensie braku wyraźnej tożsamości własnej ), ...Racjonalizm jest dany tylko tym, którzy stosują zasadę "Sapere Aude". Ale to dopiero "condicio sine qua non". 
Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|