Racjonalista - Strona głównaDo treści
Prawo moralne z "Nas" czy z "Góry" ?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
18-03-2007 14:47Woynarowski (11 punktów)Prawo moralne z "Nas" czy z "Góry" ?
Witam.
Nie jestem ekspertem w dziedzinie etyki, a od kilku dni nurtuje mnie pewne pytanie. Czy powinniśmy zasady moralne czerpać z odgórnie już ustalonych systemów typu religia, czy też lepiej dla nas samych i społeczeństwa byłoby je tworzyć ?
Wiem, że prawdopodobnie jest kilka tekstów w tym serwisie omawiających ten problem, ale nie ma to jak żywa dyskusja Z góry dziękuje za wszystkie opinie.

Pozdrawiam
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Tofik (5585 punktów)
"Niebo gwiaździste nade mną, a prawo moralne we mnie"
Uważam, że każdy ma swoje własne prawo moralne, jednak we wpółczesnym świecie można o nim zapomnieć. Nie jestem antyteistka tylko ateistką i uważam, że wiara do pewnego momentu niesie ze sobą zalety (nie mówię o księżach itp). Człowiek wierzący potrzebuje jakiegoś znaku STOP, żeby wiedzieć gdzie ma się zatrzymać. Może dobre jest to, że uważaja, że po śmierci czeka ich jakaś kara, ale ja bym tak nie chciała.
Jeszcze prawo moralne pomagaja nam utrzymać w czystości władze, dając kary za złe postępowanie.
Osobiście uważam, że każdy mimo wszystko ma swoje prawo, a kiedy je łamie, ma wyrzuty sumienia, bo postąpił niezgodnie z własnymi zasadami. (No chyba, że komuś na prawde brak jest takich zasad)

"...cóż szczęście dać może nietrwałe, skoro snem jest całe..."
Michał Stanislawkiewicz (1358 punktów)
(zablokowany)
Nie ma żadnych odgórnych, uniwersalnych religijnych norm moralnych, na które powołują się piewcy pojęciowego potworka o nazwie "prawo naturalne".

W jednej religii zabicie własnego dziecka jest czynem haniebnym (chrześcijaństwo), a w innej (kult Molocha) chwalebnym.
W jednej religii wyrwanie komuś żywcem serca jest zbrodnią, a w drugiej (u Azteków) czynem najbardziej pożądanym.
W jednych religiach dopuszczalne jest wielożeństwo (islam, mormoni), w innych nie.
W jednych można jeść wieprzowinę, a nie wolno wołowiny (Hindusi), a w drugiej dokładnie odwrotnie (Żydzi)
W jednej religii Bóg karze za kradzież (chrześcijaństwo), w innych istnieją bogowie opiekujący się złodziejami (starożytni Grecy).

Długo można wyliczać, zatem rozsądnie należy przyjąć, że normy moralne są ludzkimi tworami, częściowo wymyślonymi, częściowo wynikłymi z pierwotnych zwierzęcych instynktów.
Boskiej ingerencji przy ich powstawaniu nie było.
Ocykan (3528 punktów)
>w innych istnieją bogowie opiekujący się złodziejami (starożytni Grecy).
Nie znaczy to jednak, że religia starożytnych Greków aprobowała kradzież. Przecież sam Hermes, właśnie za kradzieże, został wygnany z Olimpu.
Na początku swojego pobytu na Olimpie okradł większość bogów. Został stamtąd wypędzony, ale bogom zaczęło go brakować, ponieważ miał w sobie tyle młodości i wdzięku, że Olimp zdawał się być bez niego pusty i smutny. Dzięki decyzji Zeusa powrócił na Olimp.
pl.wikipedia.org/wiki/Hermes
Słowem mu się upiekło". Ale ziemscy złodzieje byli traktowani znacznie surowiej.
Michał Stanislawkiewicz (1358 punktów)
(zablokowany)
A czy ja twierdziłem, że w Grecji nie karano za kradzież?
Tylko zgodnie z prawdą napisałem, że w mitologii greckiej istniał bożek - opiekun złodziei.
Ocykan (3528 punktów)
>A czy ja twierdziłem, że w Grecji nie karano za kradzież?
>Tylko zgodnie z prawdą napisałem, że w mitologii greckiej istniał bożek - opiekun złodziei.
Nie twierdziłeś. To co napisałem napisałem tylko dlatego, że czytelnik nie posiadający wiedzy o starożytnej Grecji mógłby nabrać mylnego przekonania, że bogowie olimpijscy popierali złodziejstwo en block.
Jarek (418 punktów)
>Witam.
> Nie jestem ekspertem w dziedzinie etyki, a od kilku dni
>nurtuje mnie pewne pytanie. Czy powinniśmy zasady moralne
>czerpać z odgórnie już ustalonych systemów typu religia,
>czy też lepiej dla nas samych i społeczeństwa byłoby je
>tworzyć ?
>Wiem, że prawdopodobnie jest kilka tekstów w tym serwisie
>omawiających ten problem, ale nie ma to jak żywa dyskusja
> Z góry dziękuje za wszystkie opinie.
>Pozdrawiam

Witaj
Idąc na łatwiznę, odesłał bym Cię do Państwa Platona ( I i II księga, i dalej do innych wielkich filozofów), ale nie tego chyba oczekujesz ?
Warto korzystać z dorobku przodków, a i warto mieć swoje zdanie. Jedyną metodą by "prawo było w nas" by było zrozumiałe, jest filozofia. Prawo jako ustawy muszą być zrozumiałe i człowiek, który ma się podporządkować danemu prawu też je musi zrozumieć by je akceptować - znać cel tego prawa. Bycie uczciwym człowiekiem ma nie na celu osiągnięcie jakieś nagrody, tylko być uczciwym. Postępować według prawa - jakiegokolwiek prawa dla nagrody ? Jakiej nagrody ? A jak marchewka zniknie z horyzontu to co się stanie ?
Prawo jest, nie trzeba go tworzyć! Trzeba je dostrzec!

Pozdrawiam
LEGION (3161 punktów)
Ktoś tu Kantuje.

NIE KLIKAĆ
Agnies
Z "nas" to za przeproszeniem znaczy konkretnie z czego?
Woynarowski (11 punktów)
>Z "nas" to za przeproszeniem znaczy konkretnie z czego?
Nie musisz przepraszać Chodziło mi o to czy sami możemy tworzyć zasady moralne bez oparcia o źródła transcendentne.
Pozdrawiam
Totus (1201 punktów)
Jeśli można
>Chodziło mi o to czy sami możemy tworzyć zasady moralne
W oparciu o co?
>bez oparcia o źródła transcendentne.
A dla kogo je chcesz tworzyć poza sobą?
.
Głąbiński (3538 punktów)
>>Chodziło mi o to czy sami możemy tworzyć zasady moralne
>W oparciu o co?

Sądzę, że w oparciu o przewidywane skutki: historia, psychologia, socjologia, sztuki piękne i td. dostarczają wystarczający materiał do tego, by ukonstytuować system zasad postępowania zapewniający możliwe do przewidzenia minimum nieszczęść i pomyłek z jednej i maksimum dobra z drugiej strony.

Stach M. G.
diogenes (42753 punktów)
> Nie jestem ekspertem w dziedzinie etyki, a od kilku dni
>nurtuje mnie pewne pytanie.

ekspertem w dziedzinie etyki jest ten, kogo właśnie nurtują pytania, a nie ten, kto cos o etyce wie...

>Czy powinniśmy zasady moralne
>czerpać z odgórnie już ustalonych systemów typu religia,
>czy też lepiej dla nas samych i społeczeństwa byłoby je
>tworzyć

jak to pięknie w jednym wierszu napisał białoszewski: sytuacja ma rację. a więc nie systemy religijne, nie buddy, jezusy czy -wybacz to salto w aktualność - rydzyki... trzeba wsłuchiwać się w głos swojego sumienia(czy jak to nazwiesz), z akcentem na swojego. zez w etyce jest po prostu etyczną ślepotą. i to zarówno zez w stronę autorytetów ogólnych (np. prawo, które może przecież ustalać partia typu lpr), jak i indywidualnych (osoby).
JATO (2644 punktów)
Tak jakoś się złożyło, że w procesie rozwoju gatunku człowiek, ów człowiek zwierzęciem stadnym stał się.Ponieważ życie w stadzie bądź gromadzie wymaga przestrzegania pewnych wynikających z czystego pragmatyzmu zasad, zasady owe zostały stworzone i to w sposób naturalny nie objawiony. No i "pstryk" mamy Prawo Naturalne. Ponieważ jednak człowiek jest leniwy, egoistyczny, złośliwy i umysłowo przyciężki(an mass jako gatunek) co bardziej światli przedstawiciele ludzkości doszli do wniosku, że pewne zasady najlepiej pobratymcom przedstawić jako objawione (vide Mojżesz i jego prawo - nie tylko dekalog ale i cała reszta). A dalej już poszło i poszło... Teraz mamy PN jako pochodzące od Boga i koniec...
Pozdrawiam serdecznie
JATO



Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365