Racjonalista - Strona głównaDo treści
Prawo i obraza uczuć religijnych

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
24-03-2004 21:58ArekPrawo i obraza uczuć religijnych
Witam.
Mam kilka pytan odnośnie obrażania uczuc religijnych w świetle polskiego prawa.
1. Czy każda grupa religijna jest objęta ochroną przed obrażaniem ich uczuć religijnych? Czy tylko religia dominująca?
2. Jakie kryteria należy spełnić aby w swietle prawa zaistniała jakas religia czy zwiazek wyznaniowy?
3. Czy jeśli zgodnie z prawem założę grupę wyznaniową, której przedmiotem kultu będzie np. toster czy kura, to czy w związku z tym będę mógł podać do sądu każdego kto zrobi rosół z kury czy wyrzuci toster, gdyż to uwłacza moim przedmiotom kultu religijnego?
Pytam zupełnie serio. Interesuje mnie to od strony zgodnosci z polskim prawem.
Z góry dziekuję za wyjaśnienia.

Mariusz Agnosiewicz
Witaj,
To jest ostatnio glowny przedmiot mojego zainteresowania. Ukonczylem juz i wkrotce zamieszcze moje, ciekawe mam nadzieje dokladniejsze opracowanie tego aktualnie dosc ciekawego tematu, z pewnymi oryginalnymi propozycjami zmian w tej materii, tak aby wyeliminowac naduzycia i doprecyzowac te przepisy. Przedstawie tam tez dosc dobrze jak to jest w szerokim swiecie, w swiecie kultury "zachodniej" dokladnie.
Ale to za jakis czas...

>1. Czy każda grupa religijna jest objęta ochroną przed
>obrażaniem ich uczuć religijnych? Czy tylko religia
>dominująca?

Ochrona sa tutaj objete teoretycznie wszystkie osoby z jakimis uczuciami religijnymi wzgledem jakiegos przedmiotu. W praktyce stosowania raczej trudno oczekiwac udzielenia ochrony dla jakichs naprawde dziwacznych przedmiotow, bylaby to sprawa naprawde trudna. W praktyce mozna tez przyjac, iz ochrony nalezy udzielac czlonkom wspolnot zarejestrowanych, ale z cała pewnością nie ogranicza się to tylko do ochrony katolicyzmu.

>2. Jakie kryteria należy spełnić aby w swietle prawa
>zaistniała jakas religia czy zwiazek wyznaniowy?

Nalezy sie co najmniej zarejestrowac (wspolnota musi miec min. 100 czlonkow). Kilkanascie wspolnot sytuacje prawna ma uregulowana szerzej, poprzez ustawy (a z tych jedna, jak wiadomo, takze przez umowe miedzynarodowa, konkordat). Ogolne zasady rejestracji przewiduje ustawa o gwarancjach wolnosci sumienia i wyznania (zob. art. 30-38 ustawy: www.racjonalista.pl/kk.php/s,1314 ). Bardziej szczegółowo pisałem o tym w jednym z ostatnich wątków: www.racjonalista.pl/forum.php/s,3706

>3. Czy jeśli zgodnie z prawem założę grupę wyznaniową,
>której przedmiotem kultu będzie np. toster czy kura, to czy
>w związku z tym będę mógł podać do sądu każdego kto zrobi
>rosół z kury czy wyrzuci toster, gdyż to uwłacza moim
>przedmiotom kultu religijnego?

Teoretycznie tak, ale praktycznie wątpie. Wątpię aby udało się zarejestrować taki związek wyznaniowy. Ustawa przewiduje m.in. iż przy rejestracji, we wniosku należy podać "informację o podstawowych celach, źródłach i zasadach doktrynalnych, obrzędach religijnych". Organ rejestrujący może odmówić rejestracji związku m.in. "jeżeli wniosek zawiera postanowienia pozostające w sprzeczności z przepisami ustaw chroniącymi bezpieczeństwo i porządek publiczny, zdrowie, moralność publiczną, władzę rodzicielską albo podstawowe prawa i wolności innych osób". Zawsze można znaleźć jakiś przepis pod który się podciągnie uzasadnienie odmowy w związku z tak ujętymi przesłankami. Gdybym był organem rejestrującym z pewnością coś bym znalazł. Oczywiście trudno byłoby racjonalnie udowodnić, że czczenie np. aniołów jest bardziej sensowne niż czczenie kury, ale jednak prawo nie może dopuszczać do jawnych absurdów.
Można by próbować dochodzić ochrony uczuć religijnych spoza zakresu jakoś sformalizowanych wspólnot, ale znikome są raczej w praktyce szanse na uzyskanie takiej ochrony.
Mariusz Agnosiewicz
Wraz z odmową rejestracji można się dalej sądzić przed NSA, ale też trudno tutaj oczekiwać, iż NSA w intepretacji tych przepisów będzie nadzwyczaj liberalny. Tak wynika przynajmniej z jednego przeczenia jakim dysponuje w tej materii. Chciano zarejestrować wspólnotę wyznaniową o dość filozoficznym obliczu, nastawioną na doczesność, a nie zaświatowość i byty nadprzyrodzone, jednak sąd był tutaj bardzo sceptyczny, zwrócił sprawę do ponownego rozpatrzenia przez organ (nie wiem jak się to skończyło)
Z uzasadnienia:
"Nazwa zgłoszonego do rejestracji związku może sugerować, iż ma być on kościołem. W socjologii termin "kościół" używany jest na oznaczenie wszelkich organizacji religijnych. (...) W "Prawie wyznaniowym" Michała Pietrzaka, wydanym przez Państwowe Wydawnictwo Naukowe w 1988 r., nazwa "kościół" jest przyjęta dla religii chrześcijańskich. Ustawa z dnia 17 maja 1989 r. o gwarancjach wolności sumienia i wyznania posługuje się nazwą "kościół" w znaczeniu religii chrześcijańskich, skoro w art. 30 używa dwóch odrębnych pojęć: kościół i inne związki wyznaniowe. Za związki wyznaniowe należy uważać, zgodnie z cytowanym "Prawem wyznaniowym", wszelkie organizacje, wspólnoty o charakterze religijnym. Zarówno zatem kościół, jak i inne związki wyznaniowe są organizacjami religijnymi. W Małym słowniku języka polskiego (PWN 1994) zdefiniowany jest związek religijny jako zespół wierzeń dotyczących struktury i celu istnienia człowieka w powiązaniu z Bogiem. Podobnie tłumaczone jest pojęcie religii w Nowej encyklopedii powszechnej (PWN 1994). Religia jest powiązaniem między człowiekiem a Bogiem, inaczej mówiąc - relacją między człowiekiem a świętością (sacrum). Zakłada aktywność osoby ludzkiej w dążeniu do świętości przez zbliżenie się do Boga. Takich dogmatów - jak się wydaje nie uznaje Kościół (...) w Sz. Złożona wraz z pismem skarżącego z dnia 23 sierpnia 1996 r. informacja o podstawowych założeniach doktrynalnych tego Kościoła podaje, że nie zakłada on istnienia Bytu Nadrzędnego nazwanego Bogiem, Allahem itp., który byłby początkiem i źródłem życia. Życie realne i życie po śmierci jest funkcją "Bytu Doczesnego". Wszelkie formy życia mają swój początek i koniec, a także ulegają przekształceniom w ramach "Bytu Doczesnego". Statut Kościoła w § 7 zawiera stwierdzenie, że najwyższym dobrem wiernych jest dążenie do osiągnięcia najwyższego dobra moralnego, jakim jest samorealizacja, polegająca na wykorzystaniu własnych sił twórczych dla osiągnięcia doczesnej pomyślności, rozumianej jako stan zaspokojenia podstawowych i uzasadnionych potrzeb życiowych - prywatnych i rodzinnych. Wydaje się, że te założenia oraz cel działania wiernych Kościoła (...), skierowany na osiągnięcie tylko dobra doczesnego, nie mieści się w pojęciu zasad wiary kościoła ani innego związku wyznaniowego. (...) Nie może bowiem być zarejestrowana na podstawie art. 30 ustawy z dnia 17 maja 1989 r. o gwarancjach wolności sumienia i wyznania (Dz. U. 1989 r. Nr 29 poz. 155) organizacja, która nie uwzględnia w swoim statucie istnienia Boga jako świętości (sacrum)." Zob. całość: www.racjonalista.pl/kk.php/s,2649
Trzeba przyznać, że sędziowie w roli teologów wypadli nad wyraz nieporadnie, by nie rzec żenująco, ale trudno jest się spodziewać czego innego. Mogłoby się więc skończyć odmową na podst. niespełnienia wymogów wniosku o rejestrację przez brak treści rozumianych jako zasady doktrynalne związku wyznaniowego. Mógłbyś wtedy argumentować, iż dla ciebie bogiem jest kura czy coś innego i że byłyby nadzwyczajne trudności w udowodnieniu, iż kura nie jest naprawdę bogiem. Wszystko to jednak czysty surrealizm
Oczywiście adwokat jest od tego aby wskazywać na nawet najbardziej zdumiewające interpretacje jakie się da wywieść z obowiązujących przepisów, jednak sąd nie powinien przyjmować takich interpretacji, które prowadzą do absurdów, niedorzeczności.

Gdyby się jednak udało zarejestrować taki związek i tak nie można od razu się spodziewać, iż sąd udzieli ochrony w związku z obrazą uczuć religijnych przez zniewagę przedmiotu twej "czci". Odmówionoby tego, uzasadniając m.in. naszymi zwyczajami kulturowymi, tym, iż w opnii większośc społeczeństwa dany czyn nie jest "znieważający" i "obrażający" itd.

Tak więc na twoje pytanie czy prawo polskie dopuszcza coś takiego, odpowiedziałbym negatywnie.

Choć z drugiej strony, rozpisuję się wywodząc nad niedorzecznością ochrony takiego przedmiotu, nie dziwię się jednak takim zapytaniom, w obliczu kuriozalnych wręcz przypadków z polskiego podwórka To jest dopiero czysty surrealizm! Np. sprawa "Dostalem pieska", figurek norweskiego artysty, nie wspominając o Nieznalskiej. Jest to sytuacja zupełnie chora, a moja propozycja zmian tego pomogłaby wyeliminować najgorsze nadużycia.
Pozdrawiam
jeyes (2281 punktów)
Kto oglądał serial "Krowa i kurczak" ten wie, że to rodzina. Skoro dozwolone jest uznawanie świetości krowy, to dozwolone powinno być też czczenie kurczaka, przecież to Rodzina przez duże R, co znamy z innych religii. W moim przekonaniu sąd powinien zarejestrować KK (Kościół Kurczaka, nie mylić z innym KK).

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365